Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prorokuję. że znowu żałoba narodowa i głęboki czas żalu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-04-2010 10:37Scepticus (-290 punktów)Prorokuję. że znowu żałoba narodowa i głęboki czas żalu
Ocena -9 na 23
Załoba zamiast podziękowań za spełnienie woli najwyższego?

Radujmy się, albowiem kwiat narodu polskiego doznaje już wiecznej szczęśliwości.

Czemu nie ma jakoś tego rodzaju głosów?

Tylko módlmy się, módlmy, chyba żeby przekonać Boga, tylko nie bardzo rozumiem w jakim zakresie i czy ta modlitwa nie jest w takiej formie impertynencją wiernych?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

10-04-2010 11:17
 Ocena 19 na 21
dnak (1340 punktów)
>Załoba zamiast podziękowań za spełnienie woli najwyższego?
>Radujmy się, albowiem kwiat narodu polskiego doznaje już wiecznej szczęśliwości.
>Czemu nie ma jakoś tego rodzaju głosów?
>Tylko módlmy się, módlmy, chyba żeby przekonać Boga, tylko nie bardzo rozumiem w jakim zakresie i
>czy ta modlitwa nie jest w takiej formie impertynencją wiernych?

Naprawdę nie rozumiem skąd w ludziach tyle jadu, polski internet to jednak wylęgarnia sukinsyństwa. Najwyższy urzędnik państwa wraz z ogromną częścią jego aparatu dopiero co zginał w katastrofie lotniczej, ale kąśliwe uwagi na forach wyprzedziły wszelkie nagłówki w gazetach i telewizjach.

Rozumiem, że ktoś może mieć inne poglądy polityczne albo być tak wielkim antyklerykałem, że będzie sobie prał księży nawet przy tak nieodpowiedniej okazji, ale szacunek wobec zmarłych i pewne normy zachowania podczas żałoby są wartościami, które każdy z nas powinien uszanować.
10-04-2010 12:16 
 Ocena-4 na 24
Scepticus (-290 punktów)
Najwyższy urzędnik państwa wraz z ogromną częścią jego aparatu dopiero co zginał w katastrofie lotniczej, ale kąśliwe uwagi na forach wyprzedziły wszelkie nagłówki w gazetach i telewizjach.

Super argument.
Domyślam się że 22 lipca 1944, też byś rozpaczał jakby się udało, a 12 marca 1956 byłbyś całkowicie zdruzgotany.

szacunek wobec zmarłych i pewne normy zachowania podczas żałoby są wartościami, które każdy z nas powinien uszanować.


Rozumiem że twój szacunek dla wszystkich zmarłych jest równy i że nawet każdy łajdak zasługuje na szczególny przypływ twojego racjonalnego szacunku w momencie jego śmierci.

Mój racjonalizm mówi natomiast, że nie należy brać udziału w przepisanym odgórnie smutku i rozdzierać szat w sytuacji kiedy przypadkowy los przypomniał tym samozwańczym bożkom, że nie są nadludźmi. Gdybym żył w czasach Narutowicza, sam poszedłbym na jego pogrzeb pogrążony w żalu, ale do tej obecnej szopy nie przyłączę się.

Ta katastrofa, to szansa na jakieś przetasowania w Polsce i szkoda, że tylko że na takie małe.

Opłakuj sobie Kochanowskiego i Skrzypka, możesz sobie uważać że bez nich całkowicie utracimy prawa obywatela, a wartość pieniądza sięgnie dna.

Ciekawe za co mi minusa dałeś? Za to że przewidziałem oficjalną mega żałobę?
Za to że nie ubolewam wystarczająco nad tym co się stało?
A może za to, że mam inne zdanie niż to, do jakiego wolno się przyznać?
PiotrB (2937 punktów)
moim zdaniem kompromitujesz racjonalistów razem z hasłem "nie zgadzam się z tobą, ale oddam życie, byś mógł głosić swoje poglądy"

>Ciekawe za co mi minusa dałeś? Za to że przewidziałem oficjalną mega żałobę?

normalnie nie wiem jak mogłeś to przewidzieć? Kto by się spodziewał, że po śmierci prezydenta, będzie żałoba? Patrzcie, prorok!
10-04-2010 12:59 
 Ocena-5 na 9
Scepticus (-290 punktów)
Moim zdaniem kompromitujesz racjonalistów razem z hasłem "nie zgadzam się z tobą,
ale oddam życie, byś mógł głosić swoje poglądy"


Moim zdaniem ty kompromitujesz racjonalistów podważając wartość i znaczenie prawa do wyrażania własnej opinii.

Kto by się spodziewał, że po śmierci prezydenta, będzie żałoba? Patrzcie, prorok!

To ty proklamujesz mnie prorokiem. Uważasz, że przepowiadanie rzeczy prawdopodobnych jest bez sensu? Z tego blisko do wyciągnięcia wniosku, że wierzysz w tzw. prawdziwe przepowiednie. Całkiem racjonalne podejście.
10-04-2010 18:03 
 Ocena 3 na 3
stokrotka (877 punktów)
> Moim zdaniem kompromitujesz racjonalistów razem z hasłem "nie zgadzam się z tobą,
>ale oddam życie, byś mógł głosić swoje poglądy"
>

>Moim zdaniem ty kompromitujesz racjonalistów podważając wartość i znaczenie prawa do wyrażania własnej opinii.

No niestety, niektórzy sądzą, że wolność słowa tak - ale tylko w granicach poprawności politycznej, której definicję sami ustalają.

www.niewygodnemysli.blogspot.com
10-04-2010 18:06 
 Ocena 3 na 3
dnak (1340 punktów)
>No niestety, niektórzy sądzą, że wolność słowa tak - ale tylko w granicach poprawności politycznej, której definicję sami ustalają.

Zamień sobie słowa 'poprawność polityczna' na 'dobre wychowanie' i nagle okaże się, że każde z nas codziennie stosuje dokładnie ten mechanizm, żeby móc w ogóle funkcjonować w społeczeństwie. Mamusie uczą nas tego od samego urodzenia, a szybko sami przekonujemy się, że czasami najlepiej jest nie mówić pewnych rzeczy, zeby kogoś nie urazić.
10-04-2010 19:28 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
Zamień sobie słowa 'poprawność polityczna' na 'dobre wychowanie' i nagle okaże się, że każde z nas codziennie stosuje dokładnie ten mechanizm, żeby móc w ogóle funkcjonować w społeczeństwie. Mamusie uczą nas tego od samego urodzenia, a szybko sami przekonujemy się, że czasami najlepiej jest nie mówić pewnych rzeczy, zeby kogoś nie urazić.


W polityce jest tylko ograniczone miejsce na grzeczność. Dobre wychowanie oznacza co innego w domu prywatnym, na przyjęciu, czy pogrzebie a co innego w sferze publicznej, szczególnie jeżeli chodzi o poglądy polityczne.

To twoja sprawa, że uciekasz się na co dzień tak jak większość ludzi w celach oportunistycznych do hipokryzji i fałszu. Zapewniam ciebie jednak, że nie wszyscy tak robią. Szczerość i otwartość odbierana jest szczególnie przez noszących maski hipokrytów jako brak taktu. Kwestią oceny pozostaje, czy nauki mamuś są etycznie słuszne. Ich istnienie wynika moim zdaniem głównie z korzyści jakie oportunizm ze sobą niesie.
10-04-2010 12:49 
 Ocena 8 na 10
dnak (1340 punktów)
>Super argument.
>Domyślam się że 22 lipca 1944, też byś rozpaczał jakby się udało, a 12 marca 1956 byłbyś całkowicie zdruzgotany.

Nie rozumiem tego toku rozumowania. Proszę, rozwiń swoją myśl.

>Rozumiem że twój szacunek dla wszystkich zmarłych jest równy i że nawet każdy łajdak zasługuje na szczególny przypływ twojego racjonalnego szacunku w momencie jego śmierci.

Nie, bynajmniej. Świat wielokrotnie stał się lepszy w momencie, w którym ktoś zginął. Tym razem jednak spadł samolot z prezydentem Polski, wybranym w demokratycznych wyborach. Jakkolwiek by nie oceniać tych 5 lat jego pracy to słowa o łajdaku w tym kontekście są conajmniej nieodpowiednie.

>Mój racjonalizm mówi natomiast, że nie należy brać udziału w przepisanym odgórnie smutku i rozdzierać szat w sytuacji kiedy przypadkowy los przypomniał tym samozwańczym bożkom, że nie są nadludźmi. Gdybym żył w czasach Narutowicza, sam poszedłbym na jego pogrzeb pogrążony w żalu, ale do tej obecnej szopy nie przyłączę się.

Masz rację, najlepszym wyjściem będzie durny, durny, durny i niepotrzebny post w kilka minut po śmierci prezydenta. Rozumiem, że w ramach swojego racjonalizmu uznałeś, że zaczniesz oczerniać wszystkie osoby i instytucje, które mogły chociaż w drobnym stopniu być powiązane z katastrofą?

>Ta katastrofa, to szansa na jakieś przetasowania w Polsce i szkoda, że tylko że na takie małe.

Widzisz - jak kto woli. Ja zawsze uważałem, że zmiany w państwie demokratycznym powinny zachodzić stopniowo, przy aprobacie społeczeństwa za pomocą wyborów. Okazuje się jednak, że wg Ciebie najlepszym wyjściem jest fizyczna eliminacja przeciników politycznych.

>Opłakuj sobie Kochanowskiego i Skrzypka, możesz sobie uważać że bez nich całkowicie utracimy prawa obywatela, a wartość pieniądza sięgnie dna.

Nie rozumiem jednego: skąd pomysł że miałbym być zwolennikiem PiSu? Tzn. doskonale rozumiem czemu tak uważasz, po prostu gardzę takim trybem rozumowania: "nie cieszy się ze śmierci prezydenta - musi być jego zwolennikiem, każdy, kto z prezydentem się nie zgadzał musiał życzyć mu śmierci". Bardzo mi przykro, ale nie będę uczestniczył w tak niegodnym i ohydnym spektaklu. Zginął człowiek, który niezależnie od ocen jego pracy służył naszemu krajowi, czas na rozliczenia jego prezydentury nadejdzie, póki co wypada zachować powagę, bo ledwo dogaszono szczatki jego samolotu.

>Ciekawe za co mi minusa dałeś? Za to że przewidziałem oficjalną mega żałobę?
>Za to że nie ubolewam wystarczająco nad tym co się stało?
>A może za to, że mam inne zdanie niż to, do jakiego wolno się przyznać?

Nie, za to że prezentujesz postawę, którą otwarcie gardzę.
10-04-2010 13:50 
 Ocena-5 na 9
Scepticus (-290 punktów)
Nie rozumiem jednego

Optymista!

za to że prezentujesz postawę, którą otwarcie gardzę.


Widzisz - jak kto woli. Ja zawsze uważałem, że zmiany w państwie demokratycznym powinny zachodzić stopniowo, przy aprobacie społeczeństwa za pomocą wyborów. Okazuje się jednak, że wg Ciebie najlepszym wyjściem jest fizyczna eliminacja przeciników politycznych.

Też uważam, że zmiany w państwie demokratycznym powinny zachodzić stopniowo, przy aprobacie społeczeństwa za pomocą wyborów. Z tej zgodności naszych poglądów zrobiłeś przez manipulację zwykłe pomówienie.

Nie jesteś partnerem do dyskusji. Nie rozmawiam z oszczercami.

Gardzę twoim niezrozumieniem, manipulacją i twoimi ocenami.
10-04-2010 14:32 
 0 na 4
Gołębiewski (850 punktów)
Niestety znacząco zmniejszył się polski kapitał ludzki po tym wydarzeniu, szkoda tych ludzi, ale także szkoda kosztów jakie ich śmierć wywoła, chociażby z powodu żałoby.

Szkoda, że odszedł Sławomir Skrzypek, Tusk teraz będzie mógł ograbić NBP.

Szkoda Wassermana, ciężko będzie bez tego doświadczonego prawnika sprawę afery hazardowej wytłumaczyć.

Z towarzystwa w tym samolocie bardzo nie lubiłem Grzegorza Dolniaka za to, że kłamał w żywe oczy w sprawie afery hazardowej - broniąc partyjnych interesów.

Także były RPO naraził mi się swoimi chorymi poglądami i bezsensownymi akcjami.
10-04-2010 18:10 
 Ocena 2 na 2
stokrotka (877 punktów)
>szkoda kosztów jakie ich śmierć wywoła, chociażby z powodu żałoby.

Tu się zgadzam, bo nie tylko z tzw. publicznej kasy to pójdzie, ale jeszcze będziemy zmuszeni do konkretnych zachowań. Tylko czekam na ogłoszenia dnia wolnego od pracy bez zastanawiania się jakie to poniesie konsekwencję dla przedsiębiorców. Politycy mają mentalność urzędnika i im to będzie bez różnicy czy pieczątkę postawią dzień wcześniej czy później.

>Z towarzystwa w tym samolocie bardzo nie lubiłem

Przykro się słucha, że racjonalista klasyfikuje ludzi "lubię/nie lubię"...

www.niewygodnemysli.blogspot.com
10-04-2010 19:15 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
Szkoda, że odszedł Sławomir Skrzypek, Tusk teraz będzie mógł ograbić NBP.

Jakbyś odrobinę miał pojęcie o bankowości, to nie opowiadałbyś czegoś takiego.

Szkoda Wassermana, ciężko będzie bez tego doświadczonego prawnika sprawę afery hazardowej wytłumaczyć.

Aby chcieć coś wyjaśnić, to należy lepiej wziąć kogoś bezstronnego, bez doświadczenia prawniczego.
Wassermann nie był orłem, a w sprawie służb specjalnych to robił to, co dla nich było trzeba. Służby dalej świetnie pracują, za nasze pieniądze fałszują dokumenty.

Dopóki III, czy IV RP nie zmieni jeszcze kilku numerków, to i tak afery pozostaną niewyjaśnionymi parawanami dla innych ukrytych machinacji.
10-04-2010 15:14 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Też uważam, że zmiany w państwie demokratycznym powinny zachodzić stopniowo, przy aprobacie społeczeństwa za pomocą wyborów. Z tej zgodności naszych poglądów zrobiłeś przez manipulację zwykłe pomówienie.

Niestety, nie jestem jasnowidzem, żeby wiedzieć co uważasz w głębi ducha. Mogę oceniac Cię tylko na podstwie Twoich wypowiedzi, a te które do tej pory widziałem w tym wątku wskazują, że jesteś raczej zadowolony ze śmierci setki osób. Nie tylko 'pozbyłeś się' czołowych polityków i urzędników, z którymi poglądami się nie zgadzasz, ale znalazłeś okazję, żeby sobie ulżyć i strzelić na odlew wierzących, trochę instytucję kościoła. Dodatkowo wyraziłeś pogląd, który mógłby być interpretowany jako żal, że zginęło tak mało osób, z których opiniami i działaniami się nie zgadzasz.
I wszystko to przed ogłoszeniem ostatecznego manifestu pasażerów!
10-04-2010 19:42 
 Ocena-3 na 3
Scepticus (-290 punktów)

[color=blue]>Niestety, nie jestem jasnowidzem, żeby wiedzieć co uważasz w głębi ducha. Mogę oceniac Cię tylko na podstwie Twoich wypowiedzi, a te które do tej pory widziałem w tym wątku wskazują, że jesteś raczej zadowolony ze śmierci setki osób.
>[/color]


Czy ty siebie czytasz?

Udowodnij na podstawie moich wypowiedzi twoje stwierdzenia, bo wszystkie są błędne:

1.Okazuje się jednak, że wg Ciebie najlepszym wyjściem jest fizyczna eliminacja przeciników politycznych.

2. Nie rozumiem jednego: skąd pomysł że miałbym być zwolennikiem PiSu?

3. Tzn. doskonale rozumiem czemu tak uważasz, po prostu gardzę takim trybem rozumowania: "nie cieszy się ze śmierci prezydenta - musi być jego zwolennikiem, każdy, kto z prezydentem się nie zgadzał musiał życzyć mu śmierci"

Słowa łajdak nie użyłem w stosunku do Kaczyńskiego tylko przy konstruowaniu porównania, ale ty byłeś z tego uprzejmy zrobić kontekst.

Poza tym staram się nie być agresywny w wypowiedziach i nie musisz używać obraźliwego języka, jeżeli chcesz się czegoś ode mnie dowiedzieć i twoim celem nie jest tylko prowokacja.
Autografka (10638 punktów)
Nie pytaj za co Ci dałam minus. Nie mam zamiaru odpowiadać. Nie ubolewasz, Twoja sprawa.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
stokrotka (877 punktów)
>Nie pytaj za co Ci dałam minus. Nie mam zamiaru odpowiadać. Nie ubolewasz, Twoja sprawa.

Tak szczerze to ja jestem ciekawa za co autor dostaje minusy. Skoro jego sprawa to po co minusy?


www.niewygodnemysli.blogspot.com
10-04-2010 18:23 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Tak szczerze to ja jestem ciekawa za co autor dostaje minusy. Skoro jego sprawa to po co minusy?

To ja też szczerze. Twoja sprawa tym bardziej to nie jest.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
10-04-2010 18:24 
 Ocena 2 na 2
Pisar (171 punktów)
Tragedia jak każda inna. Można na to spojrzeć,że są to ofiary kolejnej szopki politycznej. Przecież tak samo cześć tych ludzi decydowała , że inni idą na śmierć. Być może nadzieja, że coś się w kraju zmieni na lepsze... to tyle. Trzeba tylko przeczekać tę histerię narodową podkręcaną ze wszystkich stron.
Gites (-25 punktów)

>Mój racjonalizm mówi natomiast, że nie należy brać udziału w przepisanym odgórnie smutku i rozdzierać szat w sytuacji kiedy przypadkowy los przypomniał tym samozwańczym bożkom, że nie są nadludźmi. Gdybym żył w czasach Narutowicza, sam poszedłbym na jego pogrzeb pogrążony w żalu, ale do tej obecnej szopy nie przyłączę się.
>Ta katastrofa, to szansa na jakieś przetasowania w Polsce i szkoda, że tylko że na takie małe.
>Opłakuj sobie Kochanowskiego i Skrzypka, możesz sobie uważać że bez nich całkowicie utracimy prawa obywatela, a wartość pieniądza sięgnie dna.
>Ciekawe za co mi minusa dałeś? Za to że przewidziałem oficjalną mega żałobę?
>Za to że nie ubolewam wystarczająco nad tym co się stało?
>A może za to, że mam inne zdanie niż to, do jakiego wolno się przyznać?

Myślę, że za bardzo sobie wziąłeś do serca swój racjonalizm. To zacnie z Twej strony że chcesz postępować zawsze racjonalnie, ale sytuacja jest taka, że irracjonalizm nie jest wstydem. Nikt nie mógł się tego spodziewać, jedni panikują, inni się modlą, ini ustawiają czarne wstążki na naszej-klasie, inni wywieszają flagi, Ty nie musisz się przyłączać. To czy się przyłączasz czy nie przyłączasz do tego to chyba nie oznacza że jesteś lub nie jesteś racjonalny. Mnie szkoda tych ludzi, choć pewnie nie musiałem się z nimi w wielu kwestiach zgadzać. Też mnie dobija fakt, że przez tydzień nie będzie nic ciekawego w telewizji, choć jej prawie w ogóle nie oglądam.

Michał ck
10-04-2010 12:45 
 Ocena 3 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>Naprawdę nie rozumiem skąd w ludziach tyle jadu, polski internet to jednak wylęgarnia sukinsyństwa.
   Taaak? A dlaczego?

>Najwyższy urzędnik państwa wraz z ogromną częścią jego aparatu dopiero co zginał w katastrofie lotniczej, ale kąśliwe uwagi na forach wyprzedziły wszelkie nagłówki w gazetach i telewizjach.
   Dla mnie to jest dowód na realizm, trzeźwość i szybkość reakcji internautów, oraz ślimactwo gazet i telewizji.

>... pewne normy zachowania podczas żałoby są wartościami, które każdy z nas powinien uszanować.
   Każdy powinien sobie szanować takie normy, jakie chce, a wy, dnak, powinniście jedynie uszanować czyjeś prawo do tegoż.
10-04-2010 12:55 
 Ocena 8 na 8
dnak (1340 punktów)
>   Taaak? A dlaczego?

W sumie słuszna uwaga, doskonale wiem czemu ludzie są tak parszywie źli. Po prostu wolę o tym nie myśleć. Zakompleksieni, biedni i niewykształceni ludzie w końcu mają narzędzie, które pozwala im się wyrazić anonimowo. Korzystają, walą ile fabryka dała.

>   Każdy powinien sobie szanować takie normy, jakie chce, a wy, dnak, powinniście jedynie uszanować czyjeś prawo do tegoż.

Ależ oczywiście. Każde społeczeństwo wytwarza jednak pewne normy zachowania, pewną moralność. Osobiście w tym wypadku zgadzam się z ogólnie przyjętą wykładnią dobrych manier i mam zamiar uszanować stosunek naszego społeczeństwa do śmierci. Poza tym nikomu nie zabraniam wyrażania swoich myśli, ale sam nie mam zamiaru rezygnować z mojego prawa do oceny zachowań innych.
10-04-2010 16:52 
 Ocena 2 na 2
darlove (2804 punktów)
>W sumie słuszna uwaga, doskonale wiem czemu ludzie są tak parszywie źli. Po prostu wolę o tym nie myśleć.

No właśnie. A inni muszą o tym myśleć, aby ich dzieci nie musiały.

>Zakompleksieni, biedni i niewykształceni ludzie w końcu mają narzędzie, które pozwala im się wyrazić anonimowo. Korzystają, walą ile fabryka dała.

Raczysz kpić chyba. Skąd pomysł o niewykształconych, biednych i zakompleksionych? A nie przeszło ci przez myśl, filozofie, że także wykształceni, bogaci i bez kompleksów mogę mieć inne niż ty zdanie?

>Każde społeczeństwo wytwarza jednak pewne normy zachowania, pewną moralność.

O tak! Polskie, katolickie, społeczeństwo wykształciło takie normy, że hej! O moralności nie wspominam. Przez litość.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
PiotrB (2937 punktów)
>O tak! Polskie, katolickie, społeczeństwo wykształciło takie normy, że hej! O moralności nie wspominam. Przez litość.

Ej, nie masz litości dla ofiar, bądź konsekwentny. Co ci się nie podoba w normach, jak to ująłeś, wykształconych przez polskie społeczeństwo?
10-04-2010 17:35 
 Ocena 3 na 3
darlove (2804 punktów)
>Ej, nie masz litości dla ofiar, bądź konsekwentny. Co ci się nie podoba w normach, jak to ująłeś, wykształconych przez polskie społeczeństwo?

Nie podoba mi się wszechobecna, KATOLICKA, obłuda (inaczej: zakłamanie, hipokryzja). Nie chce mi się rozwijać tej myśli, bo nie mam dosyć miejsca i cierpliwości, aby ci wszystko wyjaśnić. Najlepiej jest to przeżyć samemu (wszystko przed tobą). Wówczas wiadomo, o co chodzi.

Co do ofiar. Tak, jest kilka, których żałuję. Tzn. nie żywię jakichś uczuć do nich, bo to obcy ludzie, ale myślę sobie, że mogli jeszcze pożyć - w tym zawiera się moje współczucie. Potwierdzam, że nie mam uczuć w stosunku do polityków. No, prawie. Jedyne, co na ich widok czuję, to "an urge to vomit". I to się po śmierci tychże nie zmienia.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 17:49 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Nie podoba mi się wszechobecna, KATOLICKA, obłuda (inaczej: zakłamanie, hipokryzja). Nie chce mi się rozwijać tej myśli, bo nie mam dosyć miejsca i cierpliwości, aby ci wszystko wyjaśnić. Najlepiej jest to przeżyć samemu (wszystko przed tobą). Wówczas wiadomo, o co chodzi.

Tego również nie rozumiem. Skąd nagle w dyskusji o szacunku do zmarłych pojawia się motyw katolickiej obłudy? Zdaję sobie sprawę, że w tej dyskusji nie chodzi Ci w żaden sposób o dojście do jakiegokolwiek konsensusu, a jedynie o możliwość porzucania mięsem na lewo i prawo, ale i to można robić z jakąś wprawą i gracją. Żeby erystyczne zabiegi zadziałały nie mogą być one tak oczywiste i prymitywne - musisz się bardziej postarać. Pojedyncze wyrwane z kontekstu zdania, wyrażenia pokroju 'przeżyjesz - zobaczysz', 'wiem, ale nie powiem (i co najlepsze: nie powiesz, bo wiesz za dużo)' nie pomagają w prowadzeniu dyskusji.

I zastanawia mnie jeszcze jedno, w kontekście zdań o nieżałowaniu polityków, bo wg Ciebie są ludźmi odrażającymi: w jaki sposób jesteś w stanie stwierdzić, że jesteś od nich lepszy?
10-04-2010 18:10 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
>Tego również nie rozumiem. Skąd nagle w dyskusji o szacunku do zmarłych pojawia się motyw katolickiej obłudy?

"Zmarłość" z Polsce jest nierozerwalnie - niestety - związana z katolicką szopką i fałszem.

>Zdaję sobie sprawę, że w tej dyskusji nie chodzi Ci w żaden sposób o dojście do jakiegokolwiek konsensusu, a jedynie o możliwość porzucania mięsem na lewo i prawo, ale i to można robić z jakąś wprawą i gracją. Żeby erystyczne zabiegi zadziałały nie mogą być one tak oczywiste i prymitywne - musisz się bardziej postarać.
Pojedyncze wyrwane z kontekstu zdania, wyrażenia pokroju 'przeżyjesz - zobaczysz', 'wiem, ale nie powiem (i co najlepsze: nie powiesz, bo wiesz za dużo)' nie pomagają w prowadzeniu dyskusji.

Ponieważ obłuda katolicka to temat rzeka, nie podejmuję się w tej chwili rzeczowej dyskusji ze względu na brak czasu, zmęczenie i brak miejsca. Teraz zrozumiałeś? Erystyczne wybiegi może są w twoim stylu, ja nie muszę się starać, bo mi powiewają - jak to się mówi nieładnie - obfitym kalafiorem.

>I zastanawia mnie jeszcze jedno, w kontekście zdań o nieżałowaniu polityków, bo wg Ciebie są ludźmi odrażającymi: w jaki sposób jesteś w stanie stwierdzić, że jesteś od nich lepszy?

To proste akurat. Jestem człowiekiem przyzwoitym, który pracuje uczciwie, a aby to robić uczciwie właśnie, musiał uciekać za granicę. Politycy ustanawiają w tym kraju prawo, a jakie ono jest - każdy koń widzi. Jaki jest stan umysłu polityków pokazują np. komisje śledcze, które, notabene, same są parodią działania Państwa i Prawa. Polityk polski dla mnie to szumowina i największy obciach, jakiego może dostąpić cymbał. Mógłbym to rozwijać, ale... nie warto. Mam lepsze rzeczy do roboty.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
dnak (1340 punktów)
>"Zmarłość" z Polsce jest nierozerwalnie - niestety - związana z katolicką szopką i fałszem.

No dobrze, powiedz mi więc w jaki sposób sacunek do osób zmarłych jest obłudny i fałszywy i czemu jest on tak godny potępienia?

>Ponieważ obłuda katolicka to temat rzeka, nie podejmuję się w tej chwili rzeczowej dyskusji ze względu na brak czasu, zmęczenie i brak miejsca. Teraz zrozumiałeś? Erystyczne wybiegi może są w twoim stylu, ja nie muszę się starać, bo mi powiewają - jak to się mówi nieładnie - obfitym kalafiorem.

To temat rzeka, którego nikt nie ruszył - prócz Ciebie samego. Wyskoczyłeś z nim bez żadnego powodu, chlapnąłeś zdanie na prawo i lewo i wycofujesz się, kiedy ktoś chce podjąć dyskusję nie o obłudzie jako całości zjawiska, a jedynie w kontekście tragicznych wydarzeń dzisiejszego poranka.

>To proste akurat. Jestem człowiekiem przyzwoitym, który pracuje uczciwie, a aby to robić uczciwie właśnie, musiał uciekać za granicę. Politycy ustanawiają w tym kraju prawo, a jakie ono jest - każdy koń widzi. Jaki jest stan umysłu polityków pokazują np. komisje śledcze, które, notabene, same są parodią działania Państwa i Prawa. Polityk polski dla mnie to szumowina i największy obciach, jakiego może dostąpić cymbał. Mógłbym to rozwijać, ale... nie warto. Mam lepsze rzeczy do roboty.

Rozumiem więc, że Tobie nie można przypisać żadnych negatywnych cech związanych z nieuwagą, zawiścią, nadmierną ambicją? Bo jeśli o mnie chodzi to przynajmniej jedną z tych cech widzę jak na dłoni w Twoich postach. Politycy to ludzie dokładnie tacy sami jak Ty i ja, niczym się od nas nie różniący. Dokładnie tak samo jak my żyją, tak samo się wychowywali i tak samo funkcjonują w naszym społeczeństwie. I dokładnie tak samo jak Ty i ja nie zawsze dostrzegają własne wady (a jeśli je dostrzegą - zwalają winę na innych) za to zauważą każde uchybienie u pozostałych ludzi.
10-04-2010 19:45 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
>Rozumiem więc, że Tobie nie można przypisać żadnych negatywnych cech związanych z nieuwagą, zawiścią, nadmierną ambicją? Bo jeśli o mnie chodzi to przynajmniej jedną z tych cech widzę jak na dłoni w Twoich postach. Politycy to ludzie dokładnie tacy sami jak Ty i ja, niczym się od nas nie różniący.

Mylisz się. Politycy nie są tacy sami jak ja. Obrażasz mnie samym takim porównaniem. Nie życzę sobie, aby porównywano mnie z czymś, co zwie się politykiem.

>Dokładnie tak samo jak my żyją, tak samo się wychowywali i tak samo funkcjonują w naszym społeczeństwie.

Nie funkcjonują tak samo w społeczeństwie jak ty i ja. Niestety. Ich nie dotyka prawo, które dla innych ustalają. To tylko jeden z miliardów powodów, nad którymi nie chce mi się dywagować. O ich głupocie i nieprzygotowaniu do rządzenia Państwem nie wspomnę. Przez nich cierpią miliony ludzi. Codziennie. Przez ich głupie, nieprzemyślane i zupełnie bezkarne decyzje.

POLITYCY POLSCY TO CHŁAM, KTÓRY NALEŻY OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM I DĄŻYĆ DO POSTAWIENIA ICH PRZED TRYBUNAŁEM STANU ZA SPRZENIEWIERZENIE SIĘ INTERESOM NARODU POLSKIEGO. Tyle w temacie i nie prowokuj mnie więcej.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 17:45 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>No właśnie. A inni muszą o tym myśleć, aby ich dzieci nie musiały.

Bardzo ładne zdanie, ale chciałbym dowiedzieć się co miałeś przez nie na myśli i w jaki sposób wiąże się to z dyskusją. Bo póki co jest to po prostu pokazanie języka i ucieczka. Chcesz dyskutować - dyskutujmy, ale nie korzystaj ze zdań-wytrychów tylko po to, żeby zaraz uciec.

>Raczysz kpić chyba. Skąd pomysł o niewykształconych, biednych i zakompleksionych? A nie przeszło ci przez myśl, filozofie, że także wykształceni, bogaci i bez kompleksów mogę mieć inne niż ty zdanie?

Oczywiście, że tak. Nie mówiłem jednak o tym, że elita zawsze ma to samo zdanie, a o podejściu ludzi do... no do czegokolwiek. Polski internet to raj dla maluczkich ludzi, którzy sami w życiu nie są w stanie niczego osiągnąć i bardzo cieszą się, kiedy komuś coś się nie udaje, a ludzi sukcesu wyzywają i doszukują się w ich działaniach oszustwa. Powstały o tym ogromne prace socjologiczne, kwestia 'komentarzy z onetu' nie jest niczym nowym ani wymyślonym.
Wystarczy przeglądać polskie serwisy informacyjne, żeby się o tym przekonać, pod każdym artykułem znajdziesz setki komentarzy 'ekspertów', którzy czepiają się każdego aspektu artykułu w bardzo niewyobrednych słowach. Widzisz - człowiek bez kompleksów nie ma potrzeby udowadniania swoich racji za wszelką cenę poprzez poniżanie innych.

>O tak! Polskie, katolickie, społeczeństwo wykształciło takie normy, że hej! O moralności nie wspominam. Przez litość.

Po raz kolejny - zdanie-wytrych, które nic nie wnosi do dyskusji. Proszę, rowiń swoją myśl. To bezsensowne zdanie odnosiło się do poruszonego przeze mnie problemu norm moralnych naszego społeczeństwa dotyczacych kwestii zachowania po czyjejś śmierci. Co w szacunku do zmarłych, pominięciu kłótni i złośliwych komentarzy w momencie, w którym zwłoki jeszcze nie przestały dogorywać wydaje Ci się niestosowne?
darlove (2804 punktów)
Odniosę się tylko do tego:

>Oczywiście, że tak. Nie mówiłem jednak o tym, że elita zawsze ma to samo zdanie, a o podejściu ludzi do... no do czegokolwiek. Polski internet to raj dla maluczkich ludzi, którzy sami w życiu nie są w stanie niczego osiągnąć i bardzo cieszą się, kiedy komuś coś się nie udaje, a ludzi sukcesu wyzywają i doszukują się w ich działaniach oszustwa. Powstały o tym ogromne prace socjologiczne, kwestia 'komentarzy z onetu' nie jest niczym nowym ani wymyślonym.
>Wystarczy przeglądać polskie serwisy informacyjne, żeby się o tym przekonać, pod każdym artykułem znajdziesz setki komentarzy 'ekspertów', którzy czepiają się każdego aspektu artykułu w bardzo niewyobrednych słowach. Widzisz - człowiek bez kompleksów nie ma potrzeby udowadniania swoich racji za wszelką cenę poprzez poniżanie innych.

Ludzie są sfrustrowani, w tym nie tylko maluczcy. Nie tylko głupki muszą uciekać z tego kraju w poszukiwaniu godnego życia. Ludzie wykształceni też. I nie mówię tutaj o wykształciuchach, a o prawdziwie wykształconych, mądrych ludziach, którzy mają to nieszczęście być uczciwymi z urodzenia. Powiem więcej, w Polsce jest promocja miernoty, bierności, ale wierności. Wiem coś o tym. Mam trochę doświadczenia i trochę lat. To i owo przeszedłem. Wybrałem życie za granicą. I nie dziwię się komentarzom ludzi. Bo życie w takim kraju jak Polska nawet świętego by doprowadziło do płaczu. Jeśli mnie nie rozumiesz, trudno. Może kiedyś zrozumiesz, a może nie. Szczerze? Nie dbam o twoje zrozumienie. I niech to zakończy tę dyskusję.

Pozdrawiam.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 18:42 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Ludzie są sfrustrowani, w tym nie tylko maluczcy. Nie tylko głupki muszą uciekać z tego kraju w poszukiwaniu godnego życia. Ludzie wykształceni też. I nie mówię tutaj o wykształciuchach, a o prawdziwie wykształconych, mądrych ludziach, którzy mają to nieszczęście być uczciwymi z urodzenia. Powiem więcej, w Polsce jest promocja miernoty, bierności, ale wierności. Wiem coś o tym. Mam trochę doświadczenia i trochę lat. To i owo przeszedłem. Wybrałem życie za granicą. I nie dziwię się komentarzom ludzi. Bo życie w takim kraju jak Polska nawet świętego by doprowadziło do płaczu. Jeśli mnie nie rozumiesz, trudno. Może kiedyś zrozumiesz, a może nie. Szczerze? Nie dbam o twoje zrozumienie. I niech to zakończy tę dyskusję.

I widzisz, tu się różnimy, bo ty uważasz małostkowość, złośliwość i zjadliwość ludzi jako wynik działania innych ludzi. Nikt nie widzi winy w sobie, zawsze winni są inni. Uciekać z kraju trzeba, bo ludzie są źli i głupi, ale po zmianie miejsca zamieszkania dalej narzeka się na wszystko dookoła i wszystkich. Skoro więc zmiana otoczenia nie zmienia postawy to trzeba się zastanowić czy to na pewno otoczenie tę postawę ukształtowało.
Pamiętam taką scenkę ze sklepu, daleko na zachodzie. Czekałem w kolejce do kasy w sklepie z warzywami i mrozonym jogurtem (sklepik prowadzili Azjaci) i zagadała do mnie bardzo miło usposobiona starsza pani mówiąc, że mają w tym sklepie bardzo dobre świeże warzywa, i że ma nadzieję, że biznes będzie im szedł dobrze. Naprawde mnie to zelektryzowało, bo przez całe moje (jeszcze niedługie) życie w Polsce nigdy nie zdarzyło mi się usłyszeć, żeby ktoś komuś bez żadnego powodu tak serdecznie życzył powodzenia. Pamiętam za to komentarze o tym, że wietnamczycy, którzy otworzyli świetną knajpę z azjatyckim żarciem zabierają ludziom pracę i karmią nas psami.
Dopóki zawiści i braku odpowiedzialności (bo zwalanie winy na innych to nic innego jak brak odpowiedzialności) nie zamieni się na współpracę to nigdy nic się nie poprawi, a najlepiej zacząć od zobaczenia winy w sobie.
darlove (2804 punktów)
O przepraszam, ja sobie Zachód chwalę i złego słowa nie powiem. Zwłaszcza o Anglikach. Natomiast prawdą jest, że w Polsce ludzie narzekają na potęgę, ale... jak wszystko ma to swoje przyczyny. Kelner w Polsce włada trzema językami i ma studia, a na ministrów idą kolesie, którzy "chcieliby się" - jak Stasiu - "sprawdzić w biznesie". Kto ma znajomych, ten ma pracę. Nieważne, że nic nie umiesz - masz znajomego, a ten znajomy ma znajomego - masz dobrą pracę. Filozofię tę wspaniale ukazała komisja śledcza, gdy zeznawał pan Rosół. Dlatego ja się akurat frustracji Polaków nie dziwię. Przykładów niszczenia porządnych, acz skromnych i uczciwych, ludzi w Polsce jest multum. Nie da się tego wszystkiego opisać. Niestety.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
dnak (1340 punktów)
>O przepraszam, ja sobie Zachód chwalę i złego słowa nie powiem. Zwłaszcza o Anglikach. Natomiast prawdą jest, że w Polsce ludzie narzekają na potęgę, ale... jak wszystko ma to swoje przyczyny. Kelner w Polsce włada trzema językami i ma studia, a na ministrów idą kolesie, którzy "chcieliby się" - jak Stasiu - "sprawdzić w biznesie". Kto ma znajomych, ten ma pracę. Nieważne, że nic nie umiesz - masz znajomego, a ten znajomy ma znajomego - masz dobrą pracę. Filozofię tę wspaniale ukazała komisja śledcza, gdy zeznawał pan Rosół. Dlatego ja się akurat frustracji Polaków nie dziwię. Przykładów niszczenia porządnych, acz skromnych i uczciwych, ludzi w Polsce jest multum. Nie da się tego wszystkiego opisać. Niestety.

Ale nikt nie broni temu kelnerowi stać się ministrem. Życie polityczne otwarte jest dla każdego, kto chce w nim uczestniczyć, ministrami zostają nieuki własnie dlatego, że ludzie są bierni politycznie i nie ma spośród kogo wybierac ludzi na stanowiska. Nie jest winą niewykształconego urzędnika na wysokim stanowisku, że osoba z wyższym wykształceniem nie chce wziąć spraw w swoje ręce i kandydować do rady miejskiej, a potem wyżej i wyżej.
Przepisy są głupie, bo ludziom to odpowiada. Pewnie - biadolą i biadolą, że ich władza oszukuje, ale nikt nie ruszy palcem, żeby to zmienić. Podejrzewam, że większość ludzi nawet nie wie jak ma na nazwisko ich poseł czy radny (albo nawet nie zdają sobie sprawy, że wspomniany jest 'ich'), w jaki więc sposób mają się zgłosić do niego z protestem albo propozycją? Nikt nie dostanie niczego za darmo, żeby coś mieć trzeba o to zabiegać. Bierne czekanie i narzekanie, że to inni są powodem naszych niepowodzeń tylko i wyłącznie szkodzi.
10-04-2010 18:39 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>W sumie słuszna uwaga, doskonale wiem czemu ludzie są tak parszywie źli. Po prostu wolę o tym nie myśleć...
   ... tylko stosować - dobre to, bo racjonalne.

>Osobiście w tym wypadku zgadzam się z ogólnie przyjętą wykładnią dobrych manier i mam zamiar uszanować stosunek naszego społeczeństwa do śmierci.
   Nikt wam nie zabrania być konformistą, "dnak".
10-04-2010 18:46 
 Ocena 2 na 2
dnak (1340 punktów)
>   Nikt wam nie zabrania być konformistą, "dnak".

Nonkonformizm jest bardzo ważną cechą, która cały czas trzyma społeczność w twórczym napięciu, ale sam w sobie nie jest żadną wartością. Sprzeciwianie się czemukolwiek jest budujące i ma cel jedynie wtedy, kiedy robi się to w imię innej idei i innego wyobrażenia o tym, jak powinien wyglądać świat. Kiedy nie zgadza się z ludźmi tylko dla włanej satysfakcji, kłótni jako takiej i podbudowania własnego ego jest się najzwyczajniejszym dupkiem, który tylko przeszkadza tym, którzy chcieliby coś zmienić albo zostawić, bo uważają, że to co już istnieje jest dobre.
10-04-2010 18:12 
 Ocena 1 na 1
stokrotka (877 punktów)
>>... pewne normy zachowania podczas żałoby są wartościami, które każdy z nas powinien uszanować.
>   Każdy powinien sobie szanować takie normy, jakie chce, a wy, dnak, powinniście jedynie uszanować czyjeś prawo do tegoż.



www.niewygodnemysli.blogspot.com
10-04-2010 18:00 
 Ocena 2 na 2
stokrotka (877 punktów)
>Naprawdę nie rozumiem skąd w ludziach tyle jadu, polski internet to jednak wylęgarnia sukinsyństwa.

Nie rozumiem czemu odbierasz to jako sukinsyństwo. Dla mnie to tylko pokazanie, iż będąc konsekwentnym wierzący człowiek powinien się radować a nie smucić.

>Rozumiem, że ktoś może mieć inne poglądy polityczne albo być tak wielkim antyklerykałem, że będzie sobie prał księży nawet przy tak nieodpowiedniej okazji, ale szacunek wobec zmarłych i pewne normy zachowania podczas żałoby są wartościami, które każdy z nas powinien uszanować.

Co to znaczy szacunek wobec zmarłych? Po co im on, przecież nie żyją? Rozumiem jeszcze szacunek wobec rodzin zmarłych - ale to nie jest tekst skierowany do rodzin.
Żałoba jest rytuałem jak każdy inny. Jeśli ktoś nie chce go uznać - nie musi, choć jasne jest, że liczy się z konsekwencjami, czyli z początkowym ostracyzmem. Ale rytuały mają to do siebie, że się zmieniają i może za jakiś czas śmierć będziemy traktować tak jak należy, czyli jako naturalny etap kończący życie (nawet jak jest nagła), a rytuał zostawimy dla najbliższych, którzy czują taką potrzebę. Bez zmuszania pozostałych do konkretnych zachowań.


www.niewygodnemysli.blogspot.com
10-04-2010 18:16 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Nie rozumiem czemu odbierasz to jako sukinsyństwo. Dla mnie to tylko pokazanie, iż będąc konsekwentnym wierzący człowiek powinien się radować a nie smucić.

To byłaby konsekwencja, gdyby kościół nakazywał radość po czyjejś śmierci, ale tak nie jest. Po śmierci kościół nakazuje wyrazić swój smutek i mówi o okresie żałoby, zmartwychwstanie i radość jest zawsze gdzieś na końcu.

>Co to znaczy szacunek wobec zmarłych? Po co im on, przecież nie żyją? Rozumiem jeszcze szacunek wobec rodzin zmarłych - ale to nie jest tekst skierowany do rodzin.

Oczywiście, zmarłym jest wszystko obojętne. Nasza kultura uznaje jednak śmierć za coś złego (niezależnie od całego gadania o zmartwychwstaniu, śmierć jest zła) i w związku z tym faktem wymaga, żeby po czyjejś śmierci zachowywać się w pewien konkretny sposób. Czy ma to sens, czy nie - nie ma znaczenia, co sama zawarłaś zresztą w słowach:

>Żałoba jest rytuałem jak każdy inny.

>Jeśli ktoś nie chce go uznać - nie musi, choć jasne jest, że liczy się z konsekwencjami, czyli z początkowym ostracyzmem. Ale rytuały mają to do siebie, że się zmieniają i może za jakiś czas śmierć będziemy traktować tak jak należy, czyli jako naturalny etap kończący życie (nawet jak jest nagła), a rytuał zostawimy dla najbliższych, którzy czują taką potrzebę. Bez zmuszania pozostałych do konkretnych zachowań.

Oczywiście, że tak. Osobiście sam uznaję instytucję żałoby narodowej za coś niedorzecznego, ale nie o żałobie mówimy i nie żałoba jako taka była przedmiotem kłótni, bo sam w żałobie uczestniczyć nie mam zamiaru.
Jestem po prostu oburzony pierwszą reakcją tak wielu ludzi - zjadliwym, złośliwym atakiem i nieukrywaną radością z powodu śmierci tylu osób. Bo czym innym jest nieuznawanie żałoby i odczekanie jakiegoś czasu, zeby rozpocząć rozmowę o zasługach i wadach danej osoby (w tym wypadku nie było to nawet 20 minut), a czym innym jawne szydzenie sekundy po tragedii.
10-04-2010 19:45 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Bo czym innym jest nieuznawanie żałoby i odczekanie jakiegoś czasu, zeby rozpocząć rozmowę o zasługach i wadach danej osoby (w tym wypadku nie było to nawet 20 minut), a czym innym jawne szydzenie sekundy po tragedii.

   Cały "dnak" - możesz robić za synonim i kliniczny przypadek konformizmu.

   Co samo w sobie nie jest złe ni dobre, lecz inaczej by brzmiało, gdybyś dodał: "dla mnie czyś innym jest..." - mniej bo pouczaniem i tanią dydaktyką śmierdziało, tak se myślę.
10-04-2010 18:11 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>
>Rozumiem, że ktoś może mieć inne poglądy polityczne albo być tak wielkim antyklerykałem, że będzie sobie prał księży nawet przy tak nieodpowiedniej okazji, ale szacunek wobec zmarłych i pewne normy zachowania podczas żałoby są wartościami, które każdy z nas powinien uszanować.

Całkowicie się z Tobą zgadzam i jako zdecydowany ateista i jako zdecydowany przeciwnik polityki, formy i treści sprawowania urzędu przez Lecha Kaczyńskiego.
Jako przyzwoity, normalny człowiek, gdym tylko potrafił, pomodliłbym się za tragicznie zamarłego prezydenta mojego Kraju i za wszystkie pozostałe ofiary katastrofy.
Andro (1185 punktów)
Jaki nie był. Była naszym Prezydentem. Cześć jego pamięci.


Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
10-04-2010 12:19 
 Ocena 2 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Jaki nie był. Była naszym Prezydentem. Cześć jego pamięci.

   Się zdecyduj: której ta cześć?

   Czy zacząłeś kaleczyć polszczyznę już w ramach żałoby?
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
>>Jaki nie był. Była naszym Prezydentem. Cześć jego pamięci.
>   Się zdecyduj: której ta cześć?
>   Czy zacząłeś kaleczyć polszczyznę już w ramach żałoby?

Głupie przyp....nie się do literówek
>
10-04-2010 18:41 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Głupie przyp....nie się do literówek
   Ale jakie konsekwentne... "Kali".
Nanowo (114 punktów)
Daj spokój scepticus to nie jest a ni czas ani miejsce na tego typu przepychanki, a jeśli już coś takiego piszesz to może miałbyś odwagę napisać to pod swoim "codziennym" pseudonimem a nie zakładać nowe konto tylko w tym celu żeby siać ferment.

...
10-04-2010 13:01 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
> ... może miałbyś odwagę napisać to pod swoim "codziennym" pseudonimem a nie zakładać nowe konto tylko w tym celu żeby siać ferment. ...

   ... przyganił były "Greszta".
Nanowo (114 punktów)
>> ... może miałbyś odwagę napisać to pod swoim "codziennym" pseudonimem a nie zakładać nowe konto tylko w tym celu żeby siać ferment. ...
>   ... przyganił były "Greszta".

Nie były bo cały czas mam to samo konto i zmieniając pseudonim miałem pełną świadomość, a nawet nadzieję że ktoś zajrzy na mój profil - przecież mogłem założyć zupełnie nowe konto. Mój nowy pseudonim "Nanowo" też nie jest przypadkowy, i musiałem sobie na nowo przemyśleć pewne sprawy czego wyraz dałem w moich ostatnich wypowiedziach na forum.

Zatem argument zupełnie nie trafiony i w dodatku złośliwy...

...
10-04-2010 13:27 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Mój nowy pseudonim "Nanowo" też nie jest przypadkowy...
   Aha.

>... musiałem sobie na nowo przemyśleć pewne sprawy czego wyraz dałem w moich ostatnich wypowiedziach na forum.
   Gdybyś przemyślał dokładniej, to pewnie wyrazy nowych wypowiedzi byłyby zbędne.

>Zatem argument zupełnie nie trafiony i w dodatku złośliwy...
   Dobre i to drugie.
10-04-2010 13:32 
 Ocena-1 na 1
Nanowo (114 punktów)
>>Mój nowy pseudonim "Nanowo" też nie jest przypadkowy...
>   Aha.
>>... musiałem sobie na nowo przemyśleć pewne sprawy czego wyraz dałem w moich ostatnich wypowiedziach na forum.
>   Gdybyś przemyślał dokładniej, to pewnie wyrazy nowych wypowiedzi byłyby zbędne.
>>Zatem argument zupełnie nie trafiony i w dodatku złośliwy...
>   Dobre i to drugie.
>
Jeśli myślisz że dam się w ciągnąć w tą dyskusję to jesteś w błędzie.

...
10-04-2010 13:45 
 Ocena 4 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Jeśli myślisz że dam się w ciągnąć w tą dyskusję to jesteś w błędzie.

   Już się dałeś.
10-04-2010 14:26 
 Ocena-2 na 6
Scepticus (-290 punktów)
Daj spokój scepticus to nie jest a ni czas ani miejsce na tego typu przepychanki,

Kiedy jest według ciebie ten właściwy czas?

a jeśli już coś takiego piszesz to może miałbyś odwagę napisać to pod swoim "codziennym" pseudonimem a nie zakładać nowe konto tylko w tym celu żeby siać ferment

Pomawiasz mnie bez dowodów.


Moim celem nie jest sianie fermentu, tylko przedstawienie mojego punktu widzenia, który najwyraźniej twój głęboki żal po stracie bliskich perturbuje.

Niestety osoby publiczne, to osoby publiczne. Nietaktem byłoby moje zachowanie w stosunku do rodzin osób, które zginęły, ale tu wypowiadam się o osobach publicznych.
Przejrzałem listę osób zmarłych i nie znalazłem nawet jednego nazwiska, dosłownie jednego nazwiska, które byłoby mi znane i które wywoływałoby jakieś pozytywne skojarzenia.

Buntuję się z powodu uczuć jakie rzekomo powinienem odczuwać i jakie mi się próbuje narzucić.
10-04-2010 12:37
 Ocena 8 na 10
waldeck77 (4307 punktów)
Zginęła polska elita? Powiedzmy sobie szczerze, że na wymioty nam się zbierało, gdy patrzyliśmy na nich w tv i słuchaliśmy bredni, które pletli. Oczywiście śmierć to tragedia (chociaż dla katolików to podobno przejście do raju), ale nie popadajmy w obłęd. I czy oni się przejmowali, gdy umarł ktoś nam bliski. W czym nasi zmarli bliscy byli gorsi od tej "elity"?
10-04-2010 12:48 
 Ocena 5 na 5
kapitan AS (298 punktów)
Tam nie zginęli tylko politycy. Dowódcy chyba wszystkich rodzajów wojsk polskich. Szef NBP. Prezes PKOL. Jeszcze kilku innych prezesów czy szefów. Takich dowódców zastąpić będzie problem i nie można nim zostać z dnia na dzień. Prezes PKOL dla mnie bardzo dużo zrobił i uważam, że końcu wprowadzał normalność do polskiego sportu. Szef NBP też musi być niezłym ekonomistą zresztą teraz był konflikt rządu z NBP, więc była to ważna osoba. Jeszcze pewnie sporo ważnych osób zginęło.
10-04-2010 14:33 
 Ocena-1 na 7
Scepticus (-290 punktów)
Szef NBP też musi być niezłym ekonomistą

Masz wysublimowane poczucie humoru.
10-04-2010 14:42 
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)
> Szef NBP też musi być niezłym ekonomistą
>Masz wysublimowane poczucie humoru.
Jeśli mierzyć to poziomem wykształcenia to "niezłym " był.
10-04-2010 15:06 
 Ocena-2 na 6
Scepticus (-290 punktów)
Jeśli mierzyć to poziomem wykształcenia to "niezłym " był.
Czyli uważasz, że tytuł naukowy, albo jakieś świadectwo jest gwarancją posiadania wiedzy?

Zapewniam ciebie, że każdy absolwent ekonomii, nawet każdy człowiek znający się na interesach i obrocie pieniędzmi zajmowałby to stanowisko z podobnym skutkiem, jak Skrzypek, jeżeli działałby zachowawczo dla utrzymania obecnej korzystnej dla NBP sytuacji rynku finansowego.

Na stanowiskach kierowniczych moim zdaniem o wiele ważniejsza od wiedzy i umiejętności jest zwykła uczciwość, której nikt nie bada.
Liss (2003 punktów)
> Jeśli mierzyć to poziomem wykształcenia to "niezłym " był.
>Czyli uważasz, że tytuł naukowy, albo jakieś świadectwo jest gwarancją posiadania wiedzy?
Nie .
>Zapewniam ciebie, że każdy absolwent ekonomii, nawet każdy człowiek znający się na interesach i obrocie pieniędzmi zajmowałby to stanowisko z podobnym skutkiem, jak Skrzypek, jeżeli działałby zachowawczo dla utrzymania obecnej korzystnej dla NBP sytuacji rynku finansowego.
Aż mi się ciepło zrobiło .
>Na stanowiskach kierowniczych moim zdaniem o wiele ważniejsza od wiedzy i umiejętności jest zwykła uczciwość, której nikt nie bada.
>
To się różnimy
10-04-2010 18:18 
 Ocena 1 na 1
stokrotka (877 punktów)
>Szef NBP też musi być niezłym ekonomistą zresztą teraz był konflikt rządu z NBP, więc była to ważna osoba.

Konflikt NBP z rządem jako wyznacznik ważności?
Ja nie odbieram go jako dobrego ekonomistę i nie jestem w kręgach ekonomicznych jedyna.


www.niewygodnemysli.blogspot.com
10-04-2010 12:57 
 Ocena-1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Zginęła polska elita? Powiedzmy sobie szczerze, że na wymioty nam się zbierało, gdy patrzyliśmy na nich w tv i słuchaliśmy bredni, które pletli.

Nie ma znaczenia, byli wysokimi urzednikami państwowymi, a więc z definicji wliczali się do elity społeczeństwa.

>W czym nasi zmarli bliscy byli gorsi od tej "elity"?

Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Nasi bliscy - nieważne jak wartościowi by byli jako ludzie - nie posiadali mocy do zarządzania całym krajem.
devares aka. mentalrapist. (605 punktów)
Cytat:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.


Stanisław Lem

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
armator (2 punktów)
>Załoba zamiast podziękowań za spełnienie woli najwyższego?
>Radujmy się, albowiem kwiat narodu polskiego doznaje już wiecznej szczęśliwości.
>Czemu nie ma jakoś tego rodzaju głosów?
>Tylko módlmy się, módlmy, chyba żeby przekonać Boga, tylko nie bardzo rozumiem w jakim zakresie i
>czy ta modlitwa nie jest w takiej formie impertynencją wiernych?
>
Tak właśnie kończy się wymachiwanie szabelka przez tych, którzy uważają, że umiejętność używania widelca i noża już posiedli.
Piloci nawaleni pewnie nie byli? Jakiej siły użyto żeby ich zmusić do lądowania?
10-04-2010 17:20 
 Ocena 4 na 4
darlove (2804 punktów)
Siły perswazji i siły strachu przed gniewem największego z największych: Lecha K.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
lilith6 (179 punktów)
>Załoba zamiast podziękowań za spełnienie woli najwyższego?
>Radujmy się, albowiem kwiat narodu polskiego doznaje już wiecznej szczęśliwości.
>Czemu nie ma jakoś tego rodzaju głosów?
>Tylko módlmy się, módlmy, chyba żeby przekonać Boga, tylko nie bardzo rozumiem w jakim zakresie i
>czy ta modlitwa nie jest w takiej formie impertynencją wiernych?

Jesteś żałosny człowieku. To jest portal skierowany do ludzi racjonalnie myślących a nie do ludzi nienawidzących katolików. Chcą się modlić do swojego Boga proszę bardzo, nie można im tego zabronić. Nie musisz ośmieszać ich religii. Takim tekstem ośmieszasz siebie samego.
webmaster (moderator)
Zamykam wątek do czasu zakończenia żałoby narodowej. Mam nadzieję że kolegium podzieli moje zdanie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365