Na samym poczatku zaznaczam, ze nie zamierzam wypisywac inwektym ani peanow o niewiadomo czym. Patriota to jak wiadomo czlowiek, ktory jest za swoim krajem. Czy ja sie za niego uwazam? Swojego zycia za ojczyzne nie oddalem wiec daleko do tych co walczyli w Powstaniu Warszawskim czy w partyzantce, u ge. Andersa. Czuje sie natomiast Polakiem i sie tego nie wstydze. Mieszkam na emigracji od lat 4 i w moim mieszkaniu 3 maja oraz 11-ego listopada zawsze wywieszam flage przez okno. Zanim wyjechalem udawalem sie na obchody i wraz z pocztem honorowym reprezentowalem szkole, a pozniej uniwersytet-poswiecajac na to swoje dni wolne. Emigracja to nielatwy kawalek chleba i niekoniecznie zmywak-jak sie o tym pisze w kraju. ktos kto chocby krotko nie mieszkal zagrania, nie zrozumie tego co to jest emigracja. Czy patriotami sa ci, ktorzy teraz wrocili do RP, zostawiwszy zycie za granica, pomimo iz wczesniej gdy bezrobocie wynosilo 20-22%-wieszali psy na ten kraj. To raczej podobne do powstanca, co ginal za kraj,a inny mu kradnie buty. Jesli bowiem szczytem patriotyzmu jest wklejenie sobie wstazki na naszej-klasie..... Jeszcze kilka kwestii. Po pierwsze nie bede wymienial szkolnych kolegow ale wsrod nich byli tacy, ktorzy edukacje przekazywana nam przez ksiedza wysmiewali, poniewiarli etc. A teraz wklejaja sobie wstazki na "nk" i daja choldy ku chci katoliciego prezydenta? Ja wiem ze to zaszlosc ale doskonale ukazuja postawy spoleczne. Sprawa jaest jak najberdziej PATRIOTYCZNA.Zawsze zrywy patriotyczne i Wallenrodowskie lzy. Od czasow martyrologi powstan narodowych nic sie nie zmienilo. Jak tylko opadna emocje, to zacznie sie bezwzgledna walka polityczna, gdyz polityka juz taka jest. Nawet w apogeum smierci w postaci wojny polityka sie nie zmienia. Pani redaktor Monika Olejnik, ktorej audcyji w Radiu Zet slucham od 10 lat. Wieszla psy Prezydencie i jezdzila sobie po nim jak po przyslowiowej kobyle, a teraz w pierwszym szeregu placzacych. Przede wszystkim nie jestm madrala, nikt mi nie dal absolutnego patentu na pawde, gdzy go nie ma. Mnie bardzo dotknela ta tragedia. Cale popoludnie uplynelo mi na sledzeniu wypadkow, a do Madrytu przybylem na "Gran Derbi". I naprawde czulem sie dumny z faktu, ze rozpoczecie meczu uczczono minuta ciszy ku pamieci ofiar oraz ze Real Madryt zagral z czarnymi opaskami na ramieniu. Ja jak wiesz jestem kibicem FC Barcelona i dostalem od kibiucow z ktorymi siedzialem wyrazy wspolczucia. I w gescie solidarnosci na mecz poszedlem z mala polska flaga na koszulce klubowej oraz kupiona pospiesznie czarna wstazka. Prywatnie uwazam sie za Europejczyka i kosmopolite, choc codziennie mam watpliwoscii. Nie uwazam ze fakt mieszkania za granca ma kogos czynic "gorszym Polakiem" czy "madrala". Nie chce sie czuc gorszy przez to ze mieszkam za granica.Mnie boli to ze nie moge byc tam i wsiasc do pociagu, przejechac 300km po to aby moc zlozyc kwiaty przy Palacu Prezydenckim...To sa b. trudne momenty na emigracji. Wielu moich szkolnych znajomych uwaza mnie za gorszego w obliczu tej tragedii, gdyz mieszkam zagranica. W przedpokoju mojego mieszkania wisi polska flaga, przez okno wywieszam ja zawssze 3-ego maja i 11 listopada. Dzis wracalem do domu z Madrytu i cala droge sluchalem radia. Dzwonili Polacy z calego swiata wyrazajac swojh bol, cierpienie: Kanada, USA, Belgia, RPA, Australia, Argentyna. Osobiscie czulem sie taki bezradny, z dwoch powodow. Pierwszy to odczucie, ze nasz kraj jest jak ranne zwierze-bezbronny. Drugie odczucie to bezsilnosc wobec machiny historii, ktora takimi tragicznymi wydarzeniami pisze karty historii... Gdy opadna emocje ludzie wroca do polskiej rzeczywistosci: kolejek u lekarza, drogiej benzyny, dziur drogowych. Ped dnia zycia codiennego sprawi, ze ludzie z czasem wroca do "polskiego piekielka". Dostalem wiele e-mail-ow, sms od hiszpanskich znajomych, ktorzy kiedys byli na wakacjach w Polsce lub tam pracuja.Az boje sie myslec co sie stanie gdyz opadna emocje i zacznie sie "political reality". Oby swiatelko nadziei w naszym spoleczenstwie, nie okazalo sie swiatlami nadjezdzajacego z przeciwka pociagu.
"Naród wspaniały, tylko ludzie k***y" Jozef Pilsudzki |