Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak to się robi w polityce - pochówek od strony technicznej.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-04-2010 23:42lord_sumo (173 punktów)Jak to się robi w polityce - pochówek od strony technicznej.
Ocena 15 na 17
Decyzja zapadła. Ani mnie ona ziębi, ani grzeje. W Krakowie na cmentarzu Salwatorskim znajduje się grób jednego z najwybitniejszych ludzi (nie tylko Polaków) jacy kiedykolwiek żyli i jeśli już jakieś groby będę w Krakowie odwiedzał, to najpewniej tylko ten jeden. Wawel totalnie mi zwisa jako miejsce pochówku i jest dla mnie ciekawy jedynie jako zabytek (oczywiście leży tam wielu niezwykle zasłużonych ludzi jednak nie interesują mnie ich groby). Jeśli już władni podejmować decyzję o pochówku nieboszczyka prezydenta doszli do pewnych ustaleń, to z mojego punktu widzenia sprawa powinna być zamknięta. Dlaczego jednak popieram ludzi, którzy wydzierają się pod oknami księdza Dziwisza?
Nie chodzi o to, że uważam jakoby prezydent Kaczyński nie miał dość zasług, aby tam spocząć (choć tak właśnie uważam). Chodzi o to, że irytuje mnie zachowanie Jarosława K. Brat jego jeszcze nie ostygł, a ten, najwyraźniej zwietrzywszy już polityczny interes, obsadza nim nowe stanowisko! Jakże prominentne, dodajmy. Jakiż to splendor spocząć na Wawelu, jakżeż można by złe słowo powiedzieć o tam pochowanym? A panu Jarosławowi jest to jak najbardziej na rękę - już sam fakt śmierci jego brata sprawia, że, przeciwnikom politycznym Jarosława, nie wygodnie będzie rozliczać, podczas kampanii, politykę ostatniego prezydenta z PiS. Jeśli jednak zostanie on pochowany na Wawelu nie będą mogli nawet, bez zająknięcia, zaprzeczyć, że był to człowiek wielki, godzien najwyższych zaszczytów. I oto dostają, wyborcy, niezwykłą szansę - mogą zafundować sobie repetę takiej wspaniałej persony na urząd prezydenta (lub dowolny inny). Jarosław zdaje się bowiem być Lechem w każdym calu (takie przynajmniej są pozory, a one jak wiadomo pełnią niebagatelną rolę w każdej kampanii politycznej). W skrócie - Jarosław Kaczyński znalazł sposób, aby pochować siebie samego na Wawelu, zachowując przy tym pełną swobodę działania. Ba, nawet nie umierając! Gratuluję panie Jarku!
Jeśli moja ocena sytuacji jest trafna, to nie wykazałem jeszcze nawet w połowie perfidii i ohydności tego zagrania. Najgorsze jest bowiem to, że były premier, zdając sobie sprawę, że większość społeczeństwa jest mu nieprzychylna, postanowił wykorzystać rozpacz i żałobę po katastrofie (w której zginęło jeszcze dziewięćdziesiąt pięć osób poza prezydentem) do zakneblowania tych, co chcieliby jego plany pokrzyżować. Dziwisz mu nie odmówi (szczerze, nie jestem pewien czy miałby chęć mu odmówić), a plebs nie będzie się wychylał podczas żałoby - sprawa zamknięta.
Jestem pewien, że wśród protestujących przeciwników pochówku prezydenta na Wawelu są tacy, którym na sercu leży prestiż tego miejsca. Ja natomiast przyłączam się do tych, którzy protestują, bo poczuli jak Jarosław K. rozpina im spodnie i pochyla ich do przodu. Mam wrażenie, że PiS dochodzi do siebie po stracie i wraca w starym, "dobrym" stylu. Oby ten styl ością mu stanął.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mbrudka (1266 punktów)
Pięknie i do rzeczy. Moim zdaniem Kaczyński jednak pomylił się w ocenie sytuacji.
15-04-2010 08:57
 Ocena 11 na 11
Lakwaj (163 punktów)
Świetna analiza sytuacji. Jednak moim zdaniem może też być tak, iż Jarosławowi Kaczyńskiemu trudno będzie opluwać przeciwników (co miewa w zwyczaju) w trakcie ew. kampanii wyborczej, szczególnie tych, którzy z niewiadomych wprawdzie przyczyn, ale jednak klękali na lotnisku przed trumną Lecham, żegnali się znakiem krzyża i składali mu hołd. Opluwając ich, obniżał by tym samym "wielkość" swego brata. Bardziej się boję reakcji "elektoratu", który wiedziony emocjami może gremialnie głosować na Jarka, aby mu "wynagrodzić" stratę podstawowego sprzymierzeńca w mieszaniu narodowej kadzi. Skoro już o narodowej kadzi wspomniałem, to stawiam taką tezę, że "wdowa po papieżu" zgodził(a)się na pochówek na Wawelu bo Jarek ma na Stasia jakieś "kwity". W końcu bliskie osoby Wojtyły donosiły do UB na swego pryncypała a nawet przyjaciela, więc....Stasiu też może być "umoczony" i nie miał wyjścia. Jeżeli Giertych mówi prawdę o kwitach Jarka właściwie na wszystkich, to taka hipoteza może być uprawniona. Zastanawiam się też (ponieważ przez 21 lat pracowałem na Wawelu), czy moja żona nie powinna się po mojej śmierci (a jestem już starym człowiekiem) udać do Dziwisza (skoro jest taki otwarty i "jego" katedra też) żeby mnie tam pochował. Skoro wystarczy chęć rodziny...
Ponieważ historia jako nauka jest mi bliska, Lech Kaczyński przypomina mi inną tragiczną postać z naszego sąsiedztwa. Mikołaja II Romanowa. Wspaniały mąż, troskliwy ojciec, ciepły, "domowy"" pantoflarz, uroczy człowiek, szarmancki gentleman (wprawdzie nie żoliborski) i fatalny car, kompletny nieudacznik, nie rozumiejący czasów, w których żył, kiepski wódz (na szczęście w krótkiej karierze wodza) posyłający na śmierć swoich żołnierzy. Człowiek, który sprowadził na Rosję, a być może i na Europę (chociaż w historii gdybać się nie powinno) katastrofę rewolucji (październikowej, nie lutowej) z powodu swojego oślego uporu wobec reform. I miał też swego Rydzyka w postaci Rasputina, który zdominował carski dom i zmuszał do religijnej afektacji. Wypisz, wymaluj Lechu, może z wyjątkiem aparycji. Wracając do Lecha, trudno mi się pogodzić z faktem, że obok Piłsudskiego (który nie był bez wad, ale dokonał rzeczy wielkich) będzie leżeć polityczna miernota (to nie o Marii Kaczyńskiej!) Wspomniałem o ceremonii na lotnisku i wracam do niej, bo mnie przeraziła. Powraca do kraju trumna prezydenta neutralnego swiatopoglądowo państwa, że wita ją wojskowa kompania honorowa to oczywiste, oficjele - też oczywiste. Ale to klechy prowadzą ten żałosny spektakl, oni są na pierwszym miejscu odprawiając swoje szamańskie ceremonie, wyśpiewując te okropne pieśnidła? Ja rozumiem, że mogło się to odbyć w pałacu prezydenckim, w kaplicy. Lech był był katolikiem, jego sprawa. Ale publicznie, fe!
szperacz (2861 punktów)
> Dlaczego jednak popieram ludzi, którzy wydzierają się pod oknami księdza
>Dziwisza?

Podano jeszcze jeden powód pochowania LK na Wawelu. Tym powodem jest... marzenie LK. Prezydent marzył o Polsce silnej i solidarnej i to jest wystarczający powód do pochowania go na Wawelu. Na tej podstawie stwierdzono, że LK jest godny takiego pochówku. Takie bzdety po prostu porażają. Chciałoby się w tym momencie krzyczeć i walnąć kogoś w pysk. Jak trzeba być bezczelnym, aby publicznie wypowiadać takie słowa. Ludzi, którzy marzą o takiej Polsce jest bardzo wielu, ale niewielu ma brata, którego kumplem jest zarządca Katedry Wawelskiej. I to zaważyło przy podejmowaniu decyzji.
15-04-2010 11:18 
 Ocena 1 na 1
Ammet (1428 punktów)

>Podano jeszcze jeden powód pochowania LK na Wawelu. Tym powodem jest... marzenie LK. Prezydent marzył o Polsce silnej i solidarnej

Jeżeli przyjąć, że po Smoleńsku ludzie w pewnym sensie zjednoczyli się-Jarosław i Dziwisz to zniszczyli. Podzielili społeczeństwo. Jarkowi to może na dobre nie wyjść.

"Dla Ciebie ten ofiarny stos
Dla Ciebie dym palonych ciał
Za wszystko co dla Ciebie
W niebie odbiorę boski szmal"
kogut59 (3090 punktów)

>Podano jeszcze jeden powód pochowania LK na Wawelu. Tym powodem jest... marzenie LK. Prezydent marzył o Polsce silnej i solidarnej i to jest wystarczający powód do pochowania go na Wawelu.
a możne zaistniał jeszcze inny powód aby zwłoki LK Prezydenta ukryć na Wawelu ?
Po Pogrzebie i żałobie może się okazać kto jest winny wypadkowi!
Wtedy ewentualnie przybędzie wrogów Prezydentowi LK z pewnymi konsekwencjami
15-04-2010 20:55 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Takie bzdety po prostu porażają.

Jeśli ktoś twierdzi, że zginęła elita, to pozostają mu bzdety.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Polityka na (prawie) całym świecie wygląda tak samo:
Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
"Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
"Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP".

Pozdrawiam
PS. Dlaczego tak jest?

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
15-04-2010 09:39 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>PS. Dlaczego tak jest?

   Bo żywa gotówka jest bardziej seksy od nieżywej żony.
15-04-2010 11:25 
 Ocena 1 na 1
Ammet (1428 punktów)
>Polityka na (prawie) całym świecie wygląda tak samo:
>Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
>"Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
>Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
>"Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP".

Była w telewizji taka wypowiedź, w której mówiono o tym, że pogrzeb Kaczyńskiego to dla Polski wielkie wydarzenie, że to prestiż. Komentarz jaki po tym padł: "Acha, czyli chcialiby replay".

"Dla Ciebie ten ofiarny stos
Dla Ciebie dym palonych ciał
Za wszystko co dla Ciebie
W niebie odbiorę boski szmal"
diogenes (42753 punktów)
>irytuje mnie zachowanie Jarosława K. Brat jego jeszcze nie ostygł...

Wietrzę scenariusz pt. O dwóch takich, co ukradli Wawel.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
szperacz (2861 punktów)
>Wietrzę scenariusz pt. O dwóch takich, co ukradli Wawel.

A może okradli (z tradycji np.)
_____________
To jo, ta Yaris

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365