Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kulisy ciała

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
26-04-2010 16:14diogenes (42753 punktów)Kulisy ciała
Ocena 6 na 6
Znamy je: nasze ciało.
Zwykle patrzymy na nie od zewnątrz. Przyzwyczajamy się do niego.
Stanowi jeden (a może nawet jedyny) element naszej tożsamości.

Oto kilka dni temu, w gabinecie lekarza, miałem okazję zerknąć na nie od wewnątrz: na monitorze widzę kawał czerwonego ochłapu: gardło, krtań, bebechy. W żaden sposób nie identyfikuję się z tym czymś. Już dzisiaj nie poznałbym tego, nie odróżnił od innych, np. podręcznikowych fotografii czy filmów. Wiem o nim to i owo, ale jego widok wcale mnie z nim nie oswaja; ba, rodzi poczucie dystansu, rezerwy. Może nawet obcości.

Na dobrą sprawę ciało to tylko jego widok zewnętrzny.
Reszta, zazwyczaj ukryta, żyje sobie swoim życiem.
Niezależnym. Tajemniczym. Moja twarz to coś oczywistego.
Moja nerka? Wątroba? Co to takiego?

Kiedyś można było przenicować stary płaszcz: to znaczy
odwrócić na druga stronę, nieco poprawić i chodzić jeszcze parę lat.

Wyobraźcie sobie przenicowanych na starość
ludzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adamiak (36436 punktów)
>Wyobraźcie sobie przenicowanych na starość ludzi.

   Ciała już od dawna sobie co niektórzy nicują -


   Gorzej z psychiką.
26-04-2010 20:53 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Ciała już od dawna sobie co niektórzy nicują -
>Gorzej z psychiką

Próbowała to psychoanaliza.
Przenicowana psyche to zdaje się wywłoka.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 06:54 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Próbowała to psychoanaliza.
   Moja ciotka z Lublina też próbowała.

>Przenicowana psyche to zdaje się wywłoka.
   Nie znasz ciotki - koszmar, diogenesie.
27-04-2010 07:36 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>   Moja ciotka z Lublina też próbowała.
Na wszelki wypadek ogłaszam urbi et orbi, że nie jestem ciotką Adamiaka. I nie próbowałam. Cokolwiek to było.
27-04-2010 07:41 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Na wszelki wypadek ogłaszam urbi et orbi, że nie jestem ciotką Adamiaka. I nie próbowałam. Cokolwiek to było.
   Tutaj wszyscy myślą, że lubię sobie pożartować, ciociu Meret.
26-04-2010 18:31
 Ocena 11 na 11
Guzik (2020 punktów)
>Znamy je: nasze ciało.
>Zwykle patrzymy na nie od zewnątrz. Przyzwyczajamy się do niego.
>Stanowi jeden (a może nawet jedyny) element naszej tożsamości.
>Oto kilka dni temu, w gabinecie lekarza, miałem okazję zerknąć na nie od wewnątrz: na monitorze widzę kawał czerwonego ochłapu: gardło, krtań, bebechy. W żaden sposób nie identyfikuję się z tym czymś. [...]

No tak! Nie identyfikujemy się Diogenesie. Wcale. Jesteśmy straszni, same trzewia. Co innego cebula!

Cebula

Co innego cebula.
Ona nie ma wnętrzności.
Jest sobą na wskroś cebulą,
do stopnia cebuliczności.
Cebulasta na zewnątrz,
cebulowa do rdzenia,
mogłaby wejrzeć w siebie
cebula bez przerażenia.

W nas obczyzna i dzikość
ledwie skórą przykryta,
inferno w nas interny,
anatomia gwałtowna,
a w cebuli cebula,
nie pokrętne jelita.
Ona wielekroć naga,
do głębi itympodobna.

Byt niesprzeczny cebula,
udany cebula twór.
W jednej po prostu druga,
w większej mniejsza zawarta,
a w następnej kolejna,
czyli trzecia i czwarta.
Dośrodkowa fuga.
Echo złożone w chór.

Cebula, to ja rozumiem:
najnadobniejszy brzuch świata.
Sam się aureolami
na własną chwałę oplata.
W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
śluzy i sekretności.
I jest nam odmówiony
idiotyzm doskonałości.
26-04-2010 19:07 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jesteśmy straszni, same trzewia.

Ależ nie!
Jesteśmy tylko skorupą, skórą, naskórkiem.
Bebechy są beee, to nie my
te podroby.

>I jest nam odmówiony
>idiotyzm doskonałości.

Całe szczęście.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 07:38 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Bebechy są beee, to nie my
>te podroby.
Też ich nie lubię. Zwłaszcza gdy zaczynają szwankować.
27-04-2010 08:27 
 Ocena 2 na 2
szperacz (2861 punktów)
>Jesteśmy tylko skorupą, skórą, naskórkiem.

Cebula ma warstwy, Shrek ma warstwy, my mamy warstwy...
26-04-2010 19:45 
 Ocena 2 na 2
Guzik (2020 punktów)
W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
śluzy i sekretności.
I jest nam odmówiony
idiotyzm doskonałości.


Zapomniałam dodać, że zacytowałam W.Szymborską, moją miłość.
26-04-2010 21:56 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
+ dla Szymborskiej


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
julek (1527 punktów)
>Znamy je: nasze ciało.
>Oto kilka dni temu, w gabinecie lekarza, miałem okazję zerknąć na nie od wewnątrz: na monitorze
>widzę kawał czerwonego ochłapu: gardło, krtań, bebechy.


Wykorzystam tę wypowiedz dla mojego upierdliwego celu - walki z powszechnym antropocentryzmem .

Mało tego ,wielu smaruje tę powierzchnię kremami , nakłada maseczki ,maluje różami ,ozdabia tatuażami .
Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku . W mojej upierdliwej walce przypominam jeszcze np. o głupich i brzydkich ruchach frykcyjnych , o "zwierzęcości" porodu , o porównaniu genotypów szympansa i człowieka - wystarczy .
A to wzdychanie "- jak piękne jest ciało ludzkie ." - nie mamy alternatywy - od miliona /umówmy się / lat możemy płodzić dzieci tylko z taką a nie inna "samiczką" lub "samcem" więc co nam ma się podobać .

pozdrawiam techniczny julek
26-04-2010 20:27 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku.
>

Ale dlaczego właściwie brzydcy? Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?
26-04-2010 20:31 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Ale dlaczego właściwie brzydcy? Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?
   Psze pani, psze pani, a julkowi to się nie podoba, że ta "samiczka" z tym "samcem".
26-04-2010 21:43 
 Ocena 1 na 1
julek (1527 punktów)

   Psze pani, psze pani, a julkowi to się nie podoba, że ta "samiczka" z tym "samcem".


Sam już nie wiem czy poważnie czy niepoważnie ale zapytam ;

Robiliscie "to" tyle razy , a czy zastanawialiście się jak to wygląda z zewnątrz biorąc pod uwagę , w jakiś sposób obiektywne/jednak/ zasady estetyki .

julek
26-04-2010 22:09 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>Robiliscie "to" tyle razy , a czy zastanawialiście się jak to wygląda z zewnątrz biorąc pod uwagę , w jakiś sposób obiektywne/jednak/ zasady estetyki .

Nie tyle się zastanawiałem, co widziałem. Wypróżniający się człowiek wygląda nie lepiej ale przed sraniem jakoś nikogo to nie powstrzymuje. Może to jednak zasady estetyki a nie fizjologia są do dupy.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
26-04-2010 23:21 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Robiliscie "to" tyle razy , a czy zastanawialiście się jak to wygląda z zewnątrz biorąc pod uwagę , w jakiś sposób obiektywne/jednak/ zasady estetyki .
.
...   Masz rację, to jest obrzydliwe.
27-04-2010 09:34 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Robiliscie "to" tyle razy , a czy zastanawialiście się jak to wygląda z zewnątrz

Trudno jest być wewnątrz i na zewnątrz zarazem. A jak myslisz, to nie jesteś ani wewnątrz, ani na zewnątrz.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 09:38 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>biorąc pod uwagę , w jakiś sposób obiektywne/jednak/ zasady estetyki .

Co począć z estetyką łamania zasad?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-04-2010 21:07 
 Ocena 1 na 1
julek (1527 punktów)

>Ale dlaczego właściwie brzydcy? Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?


No tak - sformułowanie "brzydcy" nie jest najtrafniejsze - można tu dostrzec piękno i geniusz ewolucji i my to widzimy /widzę/ to . Te róże/kolor/ faktycznie na ekranie są interesujące plastycznie - taka sztuka nowoczesna ,
ale jakby do tego dodać niestrawiony do końca pokarm ? Tu się zastanawiam .

Myslę jednak i myślę i coraz słabiej jestem pewien tej brzydoty .
Tak,tak - lilac to jest dobre pytanie .

pozdrawiam julek
26-04-2010 21:27 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
26-04-2010 21:35 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
26-04-2010 21:56 
 Ocena 2 na 2
julek (1527 punktów)
>science.na(*)ne-blood-vessels-e06073-sw.jpg

No tak - zdecydowanie lepsze od Beksińskiego .
julek
27-04-2010 09:42 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>jakby do tego dodać niestrawiony do końca pokarm ?

Trawienie to kolejny etap wchodzenia do wnętrza, do kolejnego jego kręgu. Każdy ma swoją estetykę. Czy chodzi ci o estetykę pawia?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
julek (1527 punktów)

Każdy ma swoją estetykę.


Tym stwierdzeniem zamknęlibyśmy każdą dyskusję o estetyce - a ona puki co trwa ponad dwa tysiące lat i będzie ciągle trwała.

Czy chodzi ci o estetykę pawia?


Czuję pejoratywną ocenę ogona pawia .

W podręcznikach ewolucji znajduję bardzo interesujące wytłumaczenia tego przypadku , a podobnych jest w przyrodzie tysiące . - mam przez to sympatię do "ogona pawia"

julek
26-04-2010 21:18 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?
   Wnętrze.
26-04-2010 22:11 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?

Nie wiem, jak się to nazywa

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
26-04-2010 22:30 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?
>Nie wiem, jak się to nazywa

    Nie wstydź się, jadzie - szepnął Juruś szeptem sceniczno-forumowym - przecie nie pytają o wnętrze kobiety...

.
26-04-2010 22:53 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>>>Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?
>>Nie wiem, jak się to nazywa
>    Nie wstydź się, jadzie - szepnął Juruś szeptem sceniczno-forumowym - przecie nie pytają o wnętrze kobiety...
>.

Jeśli pytają o wnętrze mężczyzny, to dopiero się wstydzę.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
26-04-2010 22:56 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>    Nie wstydź się, jadzie - szepnął Juruś szeptem sceniczno-forumowym - przecie nie pytają o wnętrze kobiety...
>>.
>Jeśli pytają o wnętrze mężczyzny, to dopiero się wstydzę.
   Bezwstydnik!
27-04-2010 19:45 
 Ocena 1 na 1
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku.
>>
>Ale dlaczego właściwie brzydcy? Co wam się nie podoba we wnętrzu człowieka?
Właśnie! Wszystko to kwestia nastawienia. Taka np. trzustka... Całkiem ładna jest. Ma główkę i ogonek, a gdyby jescze oczka miała to przypominałaby małą syrenkę.
Ja tam lubię swoje wnętrze...
26-04-2010 20:29 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku .
   Patrząc w ten sposób, to jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.
   A z glizdów, to najbardziej rureczniki...
26-04-2010 20:37 
 Ocena 4 na 4
Guzik (2020 punktów)
>   Patrząc w ten sposób, to jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.
>   A z glizdów, to najbardziej rureczniki...

I cebula!
26-04-2010 21:02 
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)
Patrząc w ten sposób, to jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.
A z glizdów, to najbardziej rureczniki...
I cebula
!

Co Wy jecie?-)


three of a perfect pair
26-04-2010 21:10 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
   ...rureczniki - cebula
>Co Wy jecie?-)
   Szczypior.
26-04-2010 21:14 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Co Wy jecie?-)

no milk.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-04-2010 21:34 
 Ocena 2 na 2
nomilk (1013 punktów)

no milk.

Hańba!

Nomilk wzięło się z tego


three of a perfect pair
26-04-2010 22:15 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Może z tego ?

(bo Twój link nie działa)


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
26-04-2010 22:30 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)

Zgadza się całkowicie ale (ja) klikam to swoje nomilkowe łącze i otwiera się jak posłuszna małża. Ki diabeł?

Edit: Mmmm... lubisz starocie (w kontekście muzycznym)?

three of a perfect pair
26-04-2010 22:40 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Zgadza się całkowicie ale (ja) klikam to swoje nomilkowe łącze i otwiera się jak posłuszna małża. Ki diabeł?
>Edit: Mmmm... lubisz starocie (w kontekście muzycznym)?

I starocie i nowości.
Podejrzewałem, że swojego linka nie pisałeś z pamięci więc w większości jest prawidłowy i wkradł się tylko drobny błąd. I owszem, widać to w oknie odpowiedzi- U Ciebie jest tak: "url=/www......" a powinno być "url=www...."
Skasowałem jeden znaczek i działa. Tylko tyle

Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
26-04-2010 22:52 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)
Skasowałem jeden znaczek i działa. Tylko tyle
Pozdrawiam.


99% ceny za to, że widziałeś gdzie stuknąć młotkiem
Masz rację, źle wyedytowałem link, dzięki za pomoc.

Pozdrówka i "no milk today"

three of a perfect pair
26-04-2010 21:48 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>>Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku .
>   Patrząc w ten sposób, to jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.
>   A z glizdów, to najbardziej rureczniki...

Rzeczywiście ładny


americanmo(*)sewer-blob-north-carolina-usa/


www.knuckl(*).net/images/ANN-TubifexSp3.jpg

26-04-2010 22:32 
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)

Prześliczne! Jak już wierzyć w reinkarnację, to tylko w jedynie piękną!

Aż pokaże swemu małemu pasożytowi; boje się, że pochwali się w szkole, że straszę go lub zadzwoni na blueline.


three of a perfect pair
26-04-2010 23:01 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Rzeczywiście ładny

   Ten jest najbardziej Śłitaśny:

www.knuckl(*).net/images/ANN-TubifexSp3.jpg

   ... przypomina mi kilka forumowych dyskusji, eh!
27-04-2010 08:44 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Patrząc w ten sposób, to jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.

Zaglądałeś do środka?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 08:53 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>... jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.
>Zaglądałeś do środka?
   Byłem głodny, a nie ciekawski - jadłem bez zaglądania.

Jedzenie jest piękne.
27-04-2010 09:13 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>jadłem bez zaglądania.

To dobry sposób
na dobry apetyt.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 17:15 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>Patrząc w ten sposób, to jedynie glizdy mają w sobie naturalne piękno.
>Zaglądałeś do środka?

Ja zaglądałam







www.esu.ed(*)y_nemat/ascaris_female_xs.html
www1.fccj.cc.fl.us/dbyres/bsc_2011c.htm
www.biosci(*)ios173/images/lab4/ascaris.htm
26-04-2010 21:09 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku .

Mniejsza z tym, czy piękni, czy wstrętni. Najważniejsze, że inspirujący: wystarczy wspomnieć malarstwo Bacona czy Kriega:



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-04-2010 21:15 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Mniejsza z tym, czy piękni, czy wstrętni. Najważniejsze, że inspirujący:



...ach!

26-04-2010 21:36 
 Ocena 2 na 2
nomilk (1013 punktów)
...ach!

Też o TYM pomyślałeś?

three of a perfect pair
26-04-2010 22:37 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
> ...ach!
>Też o TYM pomyślałeś?
   No coś Ty...
26-04-2010 22:48 
 Ocena 2 na 2
nomilk (1013 punktów)

No coś Ty...

Jestem sam ze swym zboczeniem...

three of a perfect pair
27-04-2010 12:52 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jestem sam ze swym zboczeniem...

Początek jest obiecujący:

Samotność, cóż po ludziach,
czym zboczenie dla ludzi...


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-04-2010 21:42 
 Ocena 11 na 11
zefonit (131 punktów)
(zablokowany)
>>Piękni na zewnątrz, przedziwni i brzydcy w środku .
>Mniejsza z tym, czy piękni, czy wstrętni. Najważniejsze, że inspirujący:

"Zamknęła oczy: to płyny przelewają się w miękkich białych kiszkach, każdy ma takie, Rirette ma takie i ja mam takie (nie lubię o tym myśleć, mdli mnie). On mnie kocha, ale nie kocha moich jelit; gdyby mu pokazano moją ślepą kiszkę w słoiku, nie poznałby jej, bez przerwy mnie obłapia, ale gdyby mu dano ten słoik do ręki, nic by nie poczuł, nie pomyślałby "to jej ślepa kiszka"; jak już się kocha, to powinno się kochać wszystko, przełyk i wątrobę, i jelita. A może nie kocha się ich po prostu dlatego, że to nie jest w zwyczaju; gdyby się widziało te części ciała tak, jak się widzi ręce, ramiona i twarz, może by się je też kochało; ja myślę, że rozgwiazdy lepiej się muszą kochać niż ludzie, kładą się na plaży w słońcu i wysuwają żołądek na wierzch, żeby się przewietrzył, i każdy go może zobaczyć; ciekawa też jestem, którędybyśmy wystawiali swój żołądek, przez pępek, czy jak?"

J.P. Sartre "intymność"


"Rzuć jeden kamień, a będzie to zbrodnia. Rzuć tysiąc kamieni będzie to akt polityczny" Ulrike Meinhof
27-04-2010 06:45 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
   Ten plus to dla Sartre'a.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
27-04-2010 07:29 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>>Najważniejsze, że inspirujący:
> "On mnie kocha, ale nie kocha moich jelit; gdyby mu pokazano moją ślepą kiszkę w słoiku, nie poznałby jej, bez przerwy mnie obłapia, ale gdyby mu dano ten słoik do ręki, nic by nie poczuł..."
J.P. Sartre "intymność"


    "Prasłowiańskie prawo własności (Art.140KC) szeptałoby mu natrętnym kwileniem w trąbkę Eustachiusza: to słoik Johanna Wecka, eh!"
J.S.A. Adamiak "Własność"

27-04-2010 08:57 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>gdyby mu pokazano moją ślepą kiszkę w słoiku,...

Trudno to zrobić w blaszanej konserwie.
Dla siebie jesteśmy konserwami: takimi z blachy,
nie-prze-nik-nio-ny-mi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 09:06 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Dla siebie jesteśmy konserwami: takimi z blachy,
>nie-prze-nik-nio-ny-mi.

   Fakt, ale mnie to nie przeszkadza.
   To właśnie szepnął mi słoik, prócz tego, że nie czuję potrzeby zaglądania do niektórych wnętrz.
27-04-2010 09:17 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>nie czuję potrzeby zaglądania do niektórych wnętrz.

Czasem jest to niemożliwe: zerknij na chwilę do wnętrza wstęgi
Möbiusa.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 09:24 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>nie czuję potrzeby zaglądania do niektórych wnętrz.
>Czasem jest to niemożliwe: zerknij na chwilę do wnętrza wstęgi
>Möbiusa.
   Nie mam czasu, diogenesie, widzisz, że piszę.
   Zresztą wstęga Möbiusa, to też ta "niektóra".
27-04-2010 08:54 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>On mnie kocha, ale nie kocha moich jelit;...

Człowiek
to wygląd, skóra,
łachy.

Jak cię widzą,
tak cię piszą.
A jak cię nie widzą,
to rzygają.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 09:25 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
> Sartre "intymność"

Czy bebechy to sfera intymna człowieka?

Kiedy lekarz zagląda mi do środka nie odczuwam wstydu.
Podejrzewam, że każdy mógłby przez wziernik oglądać moją wątrobę, serce czy śledzionę: są takie jakieś niczyje (przynajmniej do momentu, kiedy nie uwierają). Nie odczuwałbym przy tym wstydu, który, jak sądzę, jest mętną granicą intymności.
Ale nie chciałbym, aby np. pokazano mnie na golasa w zoo.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 09:39 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Ale nie chciałbym, aby np. pokazano mnie na golasa w zoo.
   W ZOO, to i ja bym nie chciał.
   Chyba.
27-04-2010 12:42 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Chyba.

Chyba że co?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 16:09 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Chyba że co?
   Chyba, żebyś się upierał, diogenesie.
27-04-2010 13:23 
 Ocena 1 na 1
Pisar (171 punktów)
każdy mający się za wykształconego człowiek powinien powinien wziąć udział w sekcji człowieka.
Daje to zupełnie inne spojrzenie na istotę ludzką - oczywiści jeżeli ktoś ma wyobraźnię. Wtedy nie będą to dla niego bebechy i kawałki mięsa. Wystarczy jak patrząc na 2 kilogramowy organ jakim jest mózg zdamy sobie sprawę, ze tutaj zawarte było to co ten człowiek lubił , kogo kochał...To że jelita muszą pracować, płuca napełniać się powietrzem staje się oczywiste. Nie ma wtedy żadnej odrazy. Pozostałym pozostaje ubogie ekscytowanie się sztucznymi trzewiami i krwią w filmach klasy B.
27-04-2010 13:37 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>każdy mający się za wykształconego człowiek powinien powinien wziąć udział w sekcji człowieka.

Dzięki technice medycznej możemy zobaczyć się od środka. Polecałbym więc wiwisekcję.

>Wystarczy jak patrząc na 2 kilogramowy organ jakim jest mózg zdamy sobie sprawę, ze tutaj zawarte było to co ten człowiek lubił , kogo kochał...

Pieniądze najlepiej trzymać w banku lub w porcelanowej śwince. Mózg nie jest dobrym sejfem. A moja miłość? Właśnie wyszła na zakupy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 17:07 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>każdy mający się za wykształconego człowiek powinien powinien wziąć udział w sekcji człowieka.

Poświęcę się i wyrobię średnią za całe forum, OK?

>Daje to zupełnie inne spojrzenie na istotę ludzką - oczywiści jeżeli ktoś ma wyobraźnię. Wtedy nie będą to dla niego bebechy i kawałki mięsa.

Ale to są bebechy i kawałki mięsa. Jakkolwiek niegdyś kryły w sobie interesujące procesy.

>Wystarczy jak patrząc na 2 kilogramowy organ jakim jest mózg zdamy sobie sprawę, ze tutaj zawarte było to co ten człowiek lubił , kogo kochał...

Nam takich ciężkich mózgów nie przysyłają Najcięższy chyba półtora kilogramowy mieliśmy

>To że jelita muszą pracować, płuca napełniać się powietrzem staje się oczywiste. Nie ma wtedy żadnej odrazy. Pozostałym pozostaje ubogie ekscytowanie się sztucznymi trzewiami i krwią w filmach klasy B.

A skąd odraza to też nie do końca rozumiem- tzn. mogę sobie wyobrazić ewolucyjne tło niechęci względem zwłok, ale zawsze się dziwię, że wciąż tkwi w ludziach.
27-04-2010 18:18 
 Ocena 1 na 1
achura (304 punktów)
>>każdy mający się za wykształconego człowiek powinien powinien wziąć udział w sekcji człowieka.
>Poświęcę się i wyrobię średnią za całe forum, OK?

mnie to odpowiada

>Ale to są bebechy i kawałki mięsa. Jakkolwiek niegdyś kryły w sobie interesujące procesy.

Z wyglądu raczej interesujące nie są

>A skąd odraza to też nie do końca rozumiem- tzn. mogę sobie wyobrazić ewolucyjne tło niechęci względem zwłok, ale zawsze się dziwię, że wciąż tkwi w ludziach.

Jesteś jednak "twardzielem"
Ja o sobie już tak nie powiem.
Meretseger (61860 punktów)
Prawdę mówiąc, nie mam z tym problemu. Akceptuję fakt, że składamy się głównie z podrobów, a te - w większości z wody. Estetyczne to na pewno nie jest, to prawda, ale cóż. Taką mnie, ewolucjo, stworzyłaś i taką mnie masz.
Z tematem kojarzy mi się von Hagens i jego preparaty. Plastynaty.
www.wiadom(*)scynujacej_wystawy_114379.html

Prace von Hagensa wywołują burzę na dwóch poziomach - etycznym i estetycznym.
27-04-2010 09:10 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Prace von Hagensa wywołują burzę na dwóch poziomach - etycznym i estetycznym.

I na kilku innych piętrach:



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-04-2010 16:17 
 Ocena 3 na 3
achura (304 punktów)
Ojej ! co my tam mamy...
(płeć przypadkowa - sorry)

27-04-2010 17:35 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
> Ojej ! co my tam mamy...

Chyba Photoshopa.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
achura (304 punktów)

>Kiedyś można było przenicować stary płaszcz: to znaczy
>odwrócić na druga stronę, nieco poprawić i chodzić jeszcze parę lat.
>Wyobraźcie sobie przenicowanych na starość
>ludzi.

Operacje plastyczne, wszelkie korekty ciała są dzisiaj bardzo powszechne i bardzo modne. "Wnętrza" jednak nie da się odbudować (pomijam korekty narządów dokonywane z przyczyn zdrowotnych).
Ich funkcjonowanie z upływem czasu słabnie.
Jest to proces niezależny od naszej woli.
Zostawmy choć na chwilę zmiany zewnętrzne i wewnętrzne dokonujące się w nas z upływem czasu i popatrzmy czy rzeczywista "brzydota" serca nie może być piękna...

Wystarczy kierować się w życiu znaną zasadą (cytat) " Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."

Bo czy:

Można być pięknym po latach?
Można mieć w oczach iskierki?
Można być młodym na starość
i uśmiech mieć jak i wdzięki?

Można, bo:

Wszystko zależy od woli,
bo życie z nią w zgodzie żyje,
i choć młodość nie trwa wiecznie-
PIĘKNO MOŻE...
póki ciągle serce bije.

No i kto teraz powie, że serce nie może być piękne ?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365