Racjonalista - Strona głównaDo treści
Seks i zbrodnia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
22-09-2010 20:41prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Seks i zbrodnia.
Ocena 5 na 5
Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa? Weźmy taki przykład jak dwa filmy. The Last Temptation of Christ - film w reżyserii Martina Scorsese z 1988 roku, oraz Pasja ang. The Passion of the Christ – dramat filmowy z 2004 roku w reżyserii Mela Gibsona. Film Scorsese był odsądzony od czci i wiary, ponieważ Chrystus miał tam czelność mieć stosunki seksualne z kobietą. Marią Magdaleną. A "Pasja" była ubóstwiona przez Kościół! Bo tam Chrystus był skatowany i okrwawiony do imentu. Nigdy nie słyszałam, aby księża protestowali przeciwko brutalności w telewizji, pokazywaniu tam zbrodni zabójstwa. Ale za to oburzają się jak pokazuje się akty seksualne. Z czego to wynika?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Z czego to wynika?
To się jakoś tak fajnie nazywało... zaraz...
Pies ogrodnika? xD
22-09-2010 21:03 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Z czego to wynika?
>To się jakoś tak fajnie nazywało... zaraz...
>Pies ogrodnika? xD
Że niby sam nie zje, a drugiemu nie da?

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>>Pies ogrodnika? xD
>Że niby sam nie zje, a drugiemu nie da?
Dokładnie
26-09-2010 19:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To za proste. Chodzi o inne rzeczy. Dla ludzi którzy wierzą w zaświaty, piękno tego świata i płynące z niego przyjemności są nienawistne.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>To za proste. Chodzi o inne rzeczy. Dla ludzi którzy wierzą w zaświaty, piękno tego świata i płynące z niego przyjemności są nienawistne.

Aczkolwiek ci sami ludzie jednym tchem potępiają manicheizm. Obłuda doskonała.
Alicja Duda (25557 punktów)
>Nigdy nie słyszałam, aby księża protestowali przeciwko brutalności
>w telewizji, pokazywaniu tam zbrodni zabójstwa. Ale za to oburzają się jak pokazuje się akty seksualne. Z czego to wynika?
Z obsesji "czystości". Nie wiem dlaczego ale pierwsi ojcowie kościoła wykoncypowali sobie , że bogu miłe jest jak nie ulegają zwierzęcym popędom. Nazywają to "czystością" .
A co do zbrodni to czy jest możliwa jakaś zbrodnia nie opisana ze szczegółami w Biblii?
22-09-2010 23:04 
 Ocena 8 na 8
Myflowers (2721 punktów)

>Z obsesji "czystości". Nie wiem dlaczego ale pierwsi ojcowie kościoła wykoncypowali sobie , że bogu miłe jest jak nie ulegają zwierzęcym popędom. Nazywają to "czystością" .
>A co do zbrodni to czy jest możliwa jakaś zbrodnia nie opisana ze szczegółami w Biblii?

Co do tej obsesji czystości - to nie wiem skąd im się to wzięło, bo Jezus nakazywał kochać się i rozmnażać. A "Pieśń nad pieśniami" - toć to przeca apoteoza miłości fizycznej

Chyba to od św. Pawła poszło, bo on niekoniecznie kobiety "uważał"
A co do zbrodni - kazirodztwo, wyłupywanie oczków, mordowanie całych plemion -( nawet słonce na trzy dni zatrzymał Najwyższy, aby w oczki wrogom jego narodu wybranego świeciło, az do zakatrupienia ostatniego z nich).

W Luwrze, przed obrazem o wdzięcznym tytule "Rzeź niewiniątek', kustosz opowiada:
- Popatrzcie państwo, z jakim realizmem malarz rzeź dzieciątek odtworzył. tu rączka leży, tu główka ucięta, a tu dzieciątko na pół przecięte... A tu z boku matka stoi - czegoś taka smutna

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Jacek Tabisz (30006 punktów)
W wielu religiach, które stawiają mocno na zaświaty, świat realny stanowi zło, zaś przyjemność z obcowania ze światem bywa zakazywana. Seks jest najbardziej oczywistą dla wszystkich prawdziwą przyjemnością i jednym z najgroźniejszych wrogów zaświatowców.
lukasz9 (1220 punktów)
To jest ciekawe zagadnienie. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego w TV bez problemu można zobaczyć mordowanie, a stosunku seksualnego to już nie za bardzo.
22-09-2010 21:26 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>To jest ciekawe zagadnienie. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego w TV bez problemu można zobaczyć mordowanie, a stosunku seksualnego to już nie za bardzo.
No właśnie. Czyż nie jest to intrygujące? Przecież zbrodnia to straszna rzecz, a seks cudowna. A jednak seks się bardziej potępia niż zbrodnię.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
nomilk (1013 punktów)
A jednak seks się bardziej potępia niż zbrodnię.

Może narządy płciowe są zbyt blisko wydalniczych?

three of a perfect pair
22-09-2010 23:57 
 Ocena 4 na 4
Myflowers (2721 punktów)
> A jednak seks się bardziej potępia niż zbrodnię.
>Może narządy płciowe są zbyt blisko wydalniczych?
>

No to czy w końcu człowiek winien, że go tak nisko skanalizowano?????? I połączono TO z OWYM?


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
kognitywista (3391 punktów)
>A jednak seks się bardziej potępia niż zbrodnię.
Ale gdzie ten seks się bardziej potępia niż zbrodnię i kto to robi ? Dyskutujemy nad jakimś dogmatem ... zjawiskiem, które nie istnieje. Twoje filmowe porównanie może co najwyżej dowodzić, że zbrodnie się bardziej od seksu eksponuje. Albo, że się (jeśli już brniemy w te bezosobowe oskarżenia) akceptuje to eksponowanie. Ale eksponować można coś w różnym celu. Niekoniecznie jest to tożsame z akceptowaniem samego zjawiska. Np. fundamentalni obrońcy zygot eksponują publicznie koszmarne zbliżenia aktu aborcji. Czy to znaczy, że akceptują aborcję ?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ale gdzie ten seks się bardziej potępia niż zbrodnię i kto to robi ?
Czy słyszałeś aby ktoś publicznie potępiał i pikietował kina z powodu pokazywania tam różnych "Teksańskich masakr piłą łańcuchową" czy innych krwawych filmów wojennych? Ja nie słyszałam.
Natomiast słyszałam o potępianiu i pikietowaniu kin gdzie wyświetlano filmy związane z seksem. "Ostatnie tango w Paryżu" "Ksiądz" czy "Ostatnie kuszenie".
Potępia się wystawianie w kioskach na wystawach pism z gołymi babami i chłopami (nie daj boże) ale w sklepie z bronią wszystko leży na wierzchu. Wszelkie śmiercionośne ustrojstwa.
Gdybyś chrześniakowi kupił na urodziny książeczkę pt. " Wielka księga siusiaków" to byś zobaczył co by się działo (mówię o przeciętnej reakcji), ale jak mu kupisz grę komputerową gdzie się strzelają to OK , albo piękny, wyglądający jak prawdziwy, karabin maszynowy.
Skoro od lat nie można w polskiej szkole wprowadzić normalnego przedmiotu wychowania seksualnego, to nie jest to związane z potępieniem seksu jako czegoś o czym nie należy mówić i nauczać? Natomiast naucza się historii pełnej wojen, powstań i krwawych bitew.
Nie mówię, żeby cenzurować historię, ale dlaczego cenzuruje się wiadomości o seksie?


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
kognitywista (3391 punktów)
>Natomiast słyszałam o potępianiu i pikietowaniu kin gdzie wyświetlano filmy związane z seksem. "Ostatnie tango w Paryżu" "Ksiądz" czy "Ostatnie kuszenie".
To obłuda i pruderia. Większość protestujących z wypiekami na policzkach ogląda w domowym zaciszu te filmy. One nie budzą u nich odrazy.

>Potępia się wystawianie w kioskach na wystawach pism z gołymi babami i chłopami (nie daj boże) ale w sklepie z bronią wszystko leży na wierzchu.
Podświadomie bronimy się przed nadmierną ekspozycją atrakcyjnej golizny, by wskutek opatrzenia nie odechciało się ludziskom reprodukcji.

>Gdybyś chrześniakowi kupił na urodziny książeczkę pt. " Wielka księga siusiaków" to byś zobaczył co by się działo (mówię o przeciętnej reakcji), ale jak mu kupisz grę komputerową gdzie się strzelają to OK , albo piękny, wyglądający jak prawdziwy, karabin maszynowy.
Miałem taki w dzieciństwie. Był naprawdę wspaniały. Wygrałem z nim wiele podwórkowych bitew. Teraz nie tylko nie morduję ludzi zza węgła, ale nawet nie poszedłem w żadne militarne zajęcie.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Miałem taki w dzieciństwie.
Tezą mego wątku nie jest to, że epatowanie zbrodnią, agresją i przemocą prowadzi każdego do zostania zabójcą. Albo , że zabawa pistolecikiem w dzieciństwie koniecznie skończyć się musi na zostaniu żołnierzem. Piszę ogólnie. I pytam, dlaczego seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia, chociaż seks niczym nie grozi, a zbrodnia jednak tak.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)
.
>Tezą mego wątku nie jest to, że epatowanie zbrodnią, agresją i przemocą prowadzi każdego do zostania zabójcą. Albo , że zabawa pistolecikiem w dzieciństwie koniecznie skończyć się musi na zostaniu żołnierzem. Piszę ogólnie. I pytam, dlaczego seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia, chociaż seks niczym nie grozi, a zbrodnia jednak tak.

Alez to oczywiste!!!
Seks może (choć nie musi) doprowadzić do zbrodni zabicia życia poczętego. Podkreślam, może, seks jest warunkiem koniecznym choć niewystarczalnym. Bo bo in vitro nie wchodzi w rachubę! I niepokalane poczęcie też.

Pokretne moje objaśnienie ale religijnie do zaakceptowania. Chyba.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Seks może (choć nie musi) doprowadzić do zbrodni zabicia życia poczętego.
Czyli wychodzi na moje, że zbrodnia zabójstwa dziecka poczętego nie budzi żadnych negatywnych emocji. Po prostu zabieg kosmetyczny.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)
>> Seks może (choć nie musi) doprowadzić do zbrodni zabicia życia poczętego.
>Czyli wychodzi na moje, że zbrodnia zabójstwa dziecka poczętego nie budzi żadnych negatywnych emocji. Po prostu zabieg kosmetyczny.

Ja sie juz pogubiłam...
Seks prowadzi do zbrodni zabiegu kosmetycznego, czyli jest, można powiedzieć jego przyczyna.
A potępia sie przyczyny nie skutki...tak jak w medycynie (teoretycznie) leczy sie przyczyny a nie skutki.
Chociaz na leczeniu skutków zawsze sie lepiej zarobi.
PS
Przyznam sie, że mi w głowie jakoś sie kreci po wypiciu butelki Pinot Noir. A ja zawsze po pijaku, jak pierwsza naiwna, upieram sie aby publika wiedziała, że przyczyna jest pierwsza a po niej następuje skutek.
Mam takie hobby, chociaż te teorie względności twierdza że niekoniecznie.

PS
Byla w Polsce wystawa tych cudeniek z Pompei?
25-09-2010 17:48 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ja się już pogubiłam.
> Seks prowadzi do zbrodni zabiegu kosmetycznego
Nie! Po prostu zbrodnię zabójstwa dziecka poczętego uważa się za coś zupełnie normalnego i dopuszczalnego. W Polsce zabójcę wypuści się prędzej z więzienia na tak zwane zwolnienie warunkowe ( u was parole) niż kogoś oskarżonego o molestowanie seksualne. Polańskiego ścigają tak, jakby był zbrodniarzem wojennym. Od trzydziestu trzech lat. I będą go ścigać do jego śmierci. Mimo, że "ofiara" mu już wybaczyła i chce mieć też już święty spokój. Ale nie. Polański to zbrodniarz, bo ośmielił się "dmuchnąć" trzynastoletnią panienkę. Gdyby ją zamordował to może by już miał "po ptokach".

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] seks niczym nie grozi, a zbrodnia jednak tak.

   Bzdura. Ty wiesz, Grabowski, ile zagrożeń tkwi w seksie? Nie wiesz i dlatego bzdury wypisujesz. A zdrada, a choroby weneryczne, a nadciśnienie tętnicze, a niechciane ciąże, a zawały na sam widok gołej, a autokompromitacja, a zła koniunktura (dot. seksu zawodowego), a niekorzystne regulacje prawne, a zawiść sąsiadów (sąsiadek), a zbrodnia w afekcie itd., itp.???
   I ty piszesz, że seks jest bezpieczny? Gdzie ty żyjesz, Grabowski?
   Bezpieczna jest właśnie zbrodnia bowiem dotyka ona wyłącznie osobnika, który czymś sobie na nią zasłużył. Niewinnych najczęściej omija, choć - jak wszędzie - zdarzają się czasem wypadki. Wypadki przy pracy.
   Że też ciebie, Grabowski nie chcą jeszcze zbanować...

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> ile zagrożeń tkwi w seksie?
Jeszcze więcej zagrożeń tkwi w samym życiu. "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową."
> A zdrada
Zdrada nie jest immanentnie związana z seksem. Zdradzić może przyjaciel, koleżanka z pracy, szpieg itp. A że mąż żonę zdradzić może lub na odwrót, kochanek kochankę lub kochanka kochankę, albo kochanek kochanka, jako też kochanka kochanka, to bardziej wynika z ich ułomności osobowościowej a nie seksualnej.
> a choroby weneryczne
Też niby związane z seksem, ale tylko związane. Pylica płuc jest związana z górnictwem węglowym, bardziej niż choroby przenoszone drogą płciową z seksem. Jadąc samochodem też można ulec wypadkowi, ale to nie znaczy, że samochód jest sprawcą śmierci. Tak jak seks immanentnie nie wiąże się z chorobami.
> a nadciśnienie tętnicze
To papierosy i alkohol, oraz czynniki wrodzone. Z seksem nic wspólnego toto nie ma. Trzeba dbać o siebie i przyjmować lekarstwa w starszym wieku.
> a niechciane ciąże
Wiążą się raczej z brakiem odpowiedzialności, niefrasobliwością i niewiedzą. Seks homoseksualny jest tu jedynym ratunkiem. Jeśli ktoś go nie lubi musi po prostu uważać.
> a zawały
j.w. wóda, fajki, sedenteryjny tryb życia. Rower, basen, siłownia!!!
> a zła koniunktura
Nie słyszałam, ażeby agencje towarzyskie plajtowały
> a zbrodnia w afekcie
Masz na myśli lust mord? Czyli zabójstwo z lubieżności?
Rzadko się zdarza i raczej ma z sadyzmem połączenie niż z seksualnością jako taką.
> niekorzystne regulacje prawne
Związane z zabobonami i uprzedzeniami społecznymi.
> zawiść sąsiadów (sąsiadek)
Olać!

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)

>    I ty piszesz, że seks jest bezpieczny? Gdzie ty żyjesz, Grabowski?

Michale Alojzy
Gdzie ty żyjesz?

PS
Podobno to Casanova wymyślił prezerwatywę. Z jelit owiec sobie toto majstrował!
I działało.

A tu na forum jakieś dziewczę doprowadziło mnie do złośliwego komentarze o naukowych opracowaniach (nie katolickich), których sie naczytała, ze tylko "zabezpiecza" na ileś tam procent. Bo sa w tworzywie dziury większe niz virusy i inne plemniki.
Zamiast po prostu poradzić jej, by se nadmuchała wzmiankowany podmiot przed użyciem i zobaczyła czy przepuszcza, zrobiłam jej wykład o mnożeniu prawdopodobieństw itd.
A mogłam jej tylko zapodać, ze virus jest większy od molekuł powietrza.
Pewnie cześć jej przedślubna uratowałam i w nerwice jakaś wpędziłam!
25-09-2010 03:49 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Podobno to Casanova wymyślił prezerwatywę. Z jelit owiec sobie toto majstrował!

Co, ty... używano ich już w starożytnym Rzymie. Casanova je tylko popularyzował
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Po pierwsze porównanie jest nieadekwatne, bo inne czasy.
Po drugie, jednak wpaja się nam, że zabijanie jest złe, zresztą sami czujemy ból (prócz kilku osób na świecie, co się urodziły z zespołem nieodczuwania bólu - zwykle te osoby nie dożywają dojrzałości). Posiadając odrobinę empatii uznajemy więc, że zakaz zabijania jest sensowny. Oglądanie w tv morderstw i bestialstwa nie zmienia tego (przynajmniej dla ogromnej większości - pewnie można znaleźć wyjątki).
Po trzecie za zakazem pokazywania scen erotycznych stoi problem we wpajaniu ludziom, że seks jest zły - tak go chyba widzą oficjele większości (wszystkich?) religii. Udaje się więc, że go nie ma.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
22-09-2010 23:25 
 Ocena 1 na 1
MUZGOJAD (276 punktów)
Zgadzam się w pełni.
Dodam tylko, że filmy pokazujące seks dosyć śmiało istnieją (nie, nie te, mówię o tych "zwykłych"). Każdy dorosły nie powinien mieć problemu z ich znalezieniem. Wystarczy trochę poszukać. Gdyby zaczęto jednak puszczać je w telewizji publicznej, to dostęp do nich zyskałyby też dzieci. Seks na takich filmach przedstawiany jest w sposób nienaturalny i nikt się z tego nie powinien uczyć. Tak, wiem, że takie filmy są nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich/poniżej 16 lat, ale tłumaczcie to milionom rodziców, którzy i tak pozwolą dzieciakom na oglądanie czegokolwiek.
Naprawdę nie widzę aż tak dużego problemu. Przecież nikt z nas chyba nie czyta recenzji księży przed wybraniem filmu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Seks na takich filmach przedstawiany jest w sposób nienaturalny
To znaczy jak?
> Naprawdę nie widzę aż tak dużego problemu
Problem czysto teoretyczny. Dlaczego rodzice nie chronią swoich dzieci przed oglądaniem chociażby w TV zbrodni, przemocy, strzelanin, mordobicia, rozlewu krwi, ale jak się pokazuje sceny seksualne to szaleją i zasłaniają dzieciom oczy jakby tam się działy jakieś straszne rzeczy.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
MUZGOJAD (276 punktów)
>To znaczy jak?
To znaczy nieprawdziwie. Jest wyreżyserowany. Aktorzy tylko udają. Dziecko nie jest w stanie tego zrozumieć. Przez setki lat dzieci uczyły się o seksie bez telewizji. Problemów żadnych nie było i tak powinno zostać.
>Dlaczego rodzice nie chronią swoich dzieci przed oglądaniem chociażby w TV zbrodni, przemocy, strzelanin, mordobicia, rozlewu krwi
Dokładnie z powodu podanego przez sceptymuchę. Przy odrobinie empatii i inteligencji każde dziecko (NAWET dziecko) zrozumie, że zakaz zabijania jest rozsądny. Oczywiście nie należy przesadzać, takich filmów dzieci nie powinny jednak zbyt często oglądać. Niektórzy rodzice są po prostu nieodpowiedzialni i dlatego pozwalają dzieciom na takie rzeczy.
>jak się pokazuje sceny seksualne to szaleją i zasłaniają dzieciom oczy jakby tam się działy jakieś straszne rzeczy.
Myślę, że lepiej mieć do nich pretensje o to, że nie próbują w odpowiedni sposób z dzieckiem o seksie po prostu porozmawiać, wytłumaczyć mu podstawy i wyjaśnić, że reszty samo z czasem się dowie. Filmy to kiepski podręcznik.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>To znaczy jak?
>To znaczy nieprawdziwie.
No bo na tym film polega , że cały jest nieprawdziwy. Krew, która się leje też jest nieprawdziwa, a aktorzy nie umierają naprawdę. Ale widz odnosi wrażenie, że ogląda autentyczne wydarzenia i uczucia. Przecież jest wiele filmów tzw.miłosnych ze scenami seksualnymi pomiędzy różnymi lub tymi samymi płciami które dzieci mogłyby obejrzeć. I co by im się stało? Ewentualnie potem mogłyby porozmawiać o tym ze światłymi rodzicami.
Natomiast wszelkie badania dowodzą, że oglądanie agresji i przemocy powoduje jej wzrost u oglądających. Także dzieci i młodzieży. A jednak, postawiłam taką tezę, seksu się ludzie boją? brzydzą? Natomiast na przemoc tak nie reagują, a powinno być odwrotnie.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
MUZGOJAD (276 punktów)
>Przecież jest wiele filmów tzw.miłosnych ze scenami seksualnymi pomiędzy różnymi lub tymi samymi płciami które dzieci mogłyby obejrzeć. I co by im się stało? Ewentualnie potem mogłyby porozmawiać o tym ze światłymi rodzicami.
Jeżeli tak twierdzisz. Nikt Tobie tego nie zabrania. Nie możesz jednak kazać tego robić innym rodzicom. Ja osobiście nie znam takich filmów. Zazwyczaj jest tak, że jeśli w filmie jest seks, to film jest zrobiony dla dorosłych i oprócz seksu występują w nim inne, nieodpowiednie dla dziecka sceny. Film taki na dodatek ma zawsze zupełnie niezrozumiałą i nudną dla dziecka fabułę. Nie widzę powodu, dla którego miałoby go oglądać.
>Natomiast wszelkie badania dowodzą, że oglądanie agresji i przemocy powoduje jej wzrost u oglądających.
Żadne poważne badania tego nie dowodzą. Wręcz przeciwnie.
>A jednak, postawiłam taką tezę, seksu się ludzie boją? brzydzą? Natomiast na przemoc tak nie reagują, a powinno być odwrotnie.
Wciąż mówimy o FILMACH. Jestem przekonany, że każdy zdrowy psychicznie rodzic nie dopuści do tego, aby jego dziecko oglądało prawdziwą przemoc w sposób do niej zachęcający. Filmy z reguły do niej nie zachęcają. Jest to jednak kwestia indywidualna dla każdego rodzica. Możesz pozwolić swojemu dziecku na oglądanie filmów, które sama wybierzesz. Gdybym był ojcem, pozwoliłbym swojemu na oglądanie filmów ze scenami erotycznymi wtedy, kiedy bym uznał, że jest wystarczająco dojrzałe. Z przemocą podobnie, ale nastąpiłoby to trochę wcześniej. Jeśli ktoś ma inne zdanie, to nie będę z nim walczył. Nie twierdzę, że wychowywanie dziecka na katolika to sposobne postępowanie, ale każdy ma do tego prawo.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Nie widzę powodu, dla którego miałoby go oglądać.
Oczywiście. Dziecka to nie interesuje. O tyle tylko,że widzi histeryczną reakcję rodziców. I się zaczyna zastanawiać, dlaczego oni tak reagują jak się pojawia naga kobieta, albo jak się kochają.
> Żadne poważne badania tego nie dowodzą. Wręcz przeciwnie.
Poszukam i Ci prześlę. Jest to ewidentne w psychologii.
> Filmy z reguły do niej nie zachęcają.
Nawet nie zachęcają. Po prostu je pokazują i czasami pochwalają. Np. te wszystkie filmy z Van Dammem czy Seagalem. Gdzie pochwala się zemstę na zbrodniarzach. Schemat jest prosty. Mordują mu córkę i żonę. A on potem ich wszystkich morduje. I jest świetna zabawa.
> pozwoliłbym swojemu dziecku na oglądanie filmów ze scenami erotycznymi wtedy, kiedy bym uznał, że jest wystarczająco dojrzałe
Jakie to byłyby sceny? Czy takie po bożemu? Pan z panią. On ją całuje, a ona jego? Czy już bardziej śmiałe? A jakby dwóch panów, albo dwie panie się kochały, to co? A dziecko wiadomo, pięcioletnie, to jeszcze kreskówki ogląda, ale co to oznacza wystarczająco dojrzałe? Ile by miało mieć lat i po czym byś poznał, że jest już wystarczająco dojrzałe?


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
MUZGOJAD (276 punktów)
>Oczywiście. Dziecka to nie interesuje. O tyle tylko,że widzi histeryczną reakcję rodziców. I się zaczyna zastanawiać, dlaczego oni tak reagują jak się pojawia naga kobieta, albo jak się kochają.
Racja. W ten sposób rodzice zachowywać się nie powinni.
>Poszukam i Ci prześlę. Jest to ewidentne w psychologii.
Może trochę źle się wyraziłem. Masz rację, filmy z przemocą sprzyjają rozwojowi przemocy u dzieci, które tego typu filmy oglądają, ale nie polega to na tym, że dziecko obejrzy brutalny film i od razu stanie się agresywne. Wszystko zależy od odpowiedniego wychowania i zabezpieczenia przez rodziców. To trochę tak, jakbym powiedział, że seks powoduje AIDS - wcale nie, wystarczy trochę ostrożności. Ja sam oglądałem filmy akcji gdy byłem bardzo młody i od dziecka gram w różne gry komputerowe, niektóre z nich uznawane powszechnie za brutalne, a jestem bardzo "łagodny" i nigdy nie posuwam się do przemocy.
>Jakie to byłyby sceny? Czy takie po bożemu? Pan z panią. On ją całuje, a ona jego? Czy już bardziej śmiałe? A jakby dwóch panów, albo dwie panie się kochały, to co? A dziecko wiadomo, pięcioletnie, to jeszcze kreskówki ogląda, ale co to oznacza wystarczająco dojrzałe? Ile by miało mieć lat i po czym byś poznał, że jest już wystarczająco dojrzałe?
"Po bożemu" - tak, od takich na pewno bym zaczął. Po wytłumaczeniu dziecku o co chodzi w seksie, że to dzięki niemu rodzą się dzieci i że ludzie uprawiają go również dla przyjemności, mógłby oglądać jakieś filmy ze scenami erotycznymi. W jakim byłby wieku? Ciężko mi to stwierdzić. Na dany moment nie znam żadnego filmu, w którym występuje seks (poza edukacyjnymi), który byłby zrozumiały fabularnie dla kogoś poniżej 7-8 roku życia.
Jest taki film, może znasz - Gia. Bardzo mi się podobał, jest na pewno pouczający, również dla dziecka. Narkotyki, AIDS - sprawy, przed którymi należy przestrzegać dzieci. Dużo w nim też seksu, głównie między dwoma kobietami. Taki film na pewno pozwoliłbym dziecku obejrzeć, nawet bym go do tego zachęcił. Myślę, że by go chociaż w większości zrozumieć należy być dojrzałym psychicznie przynajmniej na poziomie przeciętnego 12-latka. Nie widzę sensu, żeby oglądał go 5-latek.
Dudii (129 punktów)
Moje subiektywne zdanie. Człowiek częściej ma ochotę na seks niż na zabójstwo.
Popęd płciowy to jeden z silniejszych ludzkich popędów. Towarzyszy człowiekowi na co dzień. Co drugi dzień, lub co trzeci. ( Zależy od człowieka. ) W każdym bądź razie dość często. Popęd do mordu raczej nie jest tak częsty jak popęd seksualny. Ktoś nas musi nieźle wkurzyć żebyśmy odczuwali potrzebę zamordowania go. Pragnienie zabójstwa nachodzi nas sporadycznie.
Sądzę więc, że człowiek częściej ma ochotę na obejrzenie scen seksualnych niż aktów brutalności. A oto i filozofia księży według mnie "Skoro człowiek ma wielką potrzebę oglądania scen seksualnych- zabrońmy mu oglądania ich. Wmówmy poczucie winy za owych scen oglądanie. Sprzeciwmy się pokazywaniu ich w TV. Znajdą inne źródło. Potrzeba ich oglądnięcia jest silna, nie oprą się jej. Złamią zakaz i z poczuciem winy przyjdą do nas po słowa przebaczenia. "

Może księża jeszcze po prostu nie wpadli na to, że rozrywki takiej jak oglądanie brutalnych scen ludzie także potrzebują. Nie wpadli na pomysł, że można to wykorzystać uzależniając ludzi od siebie - poprzez zakazanie tego typu scen pokazywania i oglądania oraz twierdzeniem, że tylko oni mogą złamanie zakazu przebaczyć.
finerbijk (17282 punktów)
>Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa?
Jasne, że już dawno zauważyliśmy. Zabójca po odbyciu pokuty może cieszyć się swobodnie wszelakimi dobrodziejstwami wynikającymi z chrześcijańskiej religii. Lecz już człowiek rozwiedziony, będący w stałym związku, nie za bardzo.
MUZGOJAD (276 punktów)
>Lecz już człowiek rozwiedziony, będący w stałym związku, nie za bardzo.
Żonaty też łatwo nie ma. I co zrobić? Jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest chyba zabójstwo.
apud (4399 punktów)
>Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa? Weźmy taki przykład
>jak dwa filmy. The Last Temptation of Christ - film w reżyserii Martina Scorsese z 1988 roku, oraz
>Pasja ang. The Passion of the Christ - dramat filmowy z 2004 roku w reżyserii Mela Gibsona.
>Film Scorsese był odsądzony od czci i wiary, ponieważ Chrystus miał tam czelność mieć stosunki
>seksualne z kobietą. Marią Magdaleną. A "Pasja" była ubóstwiona przez Kościół! Bo tam Chrystus był
>skatowany i okrwawiony do imentu. Nigdy nie słyszałam, aby księża protestowali przeciwko brutalności

Pewnie dlatego, ze ludziska lubią robic na zlosc. Im tez!
PS
A ja do kompletu dodam Jesus of Montreal kanadyjskiej produkcji. Z 1989 roku
Kowalski (2244 punktów)
A pamiętacie, Państwo, proces dwóch dziewczyn złapanych na plaży bez staników? A jednocześnie bezkarnie uchodzi rozwieszanie ogromnych plakatów przedstawiających zakrwawione ludzkie płody, rzekomo po aborcji.
Jurek (430 punktów)

Ostatnio szef wszystkich księży,B 16, podczas tzw. pielgrzymki do UK nazwał niektórych swoich pracowników " potworami w sutannach" (jak wiecie chodziło mu o czarną pedofilię i inne przestępstwa seksualne).Bardzo ujęło mnie to określenie
Waszym zdaniem - jaki procent panów w sukienkach można tak właśnie nazwać?
Kowalski (762 punktów)
>Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa?
Może. Nawet zapewne w pewnych środowiskach, gdzie zabójstwo traktuje się jako konsekwencję realiów, czy bycia 'męskim' (btw. seks w takim przypadku też się akceptuje, ale o ile dotyczy mężczyzny... to jednak osobna kwestia, z której zapewne wszyscy zdają sobie sprawę).

Natomiast trudno mi to przyjąć jako zasadę ogólną, zwłaszcza, że dalsze zdania sugerują, że nie chodzi o potępienie zabójstwa, a o akceptację przemocy i seksu na ekranie (fakt -- przemoc jest akceptowana, seks -- mniej), co jest czymś zupełnie innym (można mniemać, że seks na ekranie w znacznej mierze gorszy przez to, że podnieca -- zbrodnia tego nie robi), a przykład jest zupełnie błędny ("Ostatnie kuszenie Chrystusa" nie razi 'seksem', bo go tam nie ma, razi sianiem wątpliwości religijnych -- nawet jeśli najważniejsze nie są sprzeczne z nauczaniem Kościoła; podczas gdy umiejętnie wylansowana "Pasja" budzi wątpliwości raczej historyczne, niż religijne).

PS.
O, widzę, że dubluję czyjegoś nicka. Będzie trzeba to zmienić...
Meretseger (61860 punktów)

>PS.
>O, widzę, że dubluję czyjegoś nicka. Będzie trzeba to zmienić...
Twój nick jest starszy.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
kognitywista (3391 punktów)
>Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa? Weźmy taki przykład
>jak dwa filmy. The Last Temptation of Christ - film w reżyserii Martina Scorsese z 1988 roku, oraz
>Pasja
Sugerujesz, że Gibson wychwala zabicie Chrystusa ? A może robi to też KK promując obraz Gibsona ?
Doprawdy ... osobliwa konkluzja.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Sugerujesz, że Gibson wychwala zabicie Chrystusa ?
Pasja w zasadzie ogranicza się do robienia z Jezusa krwawego kotleta. Kościół zachęcał dzieci i młodzież, aby szli i to oglądali. W tym filmie nie ma nic z chrześcijaństwa. Ani miłości bliźniego swego, ani dobroci. Natomiast w Ostatnim Kuszeniu Chrystus został przedstawiony po ludzku. M. in. odczuwający też i popęd seksualny, czy miłość do kobiety. I to wzbudziło ogromne oburzenie niektórych. Był też kiedyś film pt. Ksiądz. Brytyjski dramat obyczajowy z 1994 roku w reżyserii Antonii Bird. O księdzu homoseksualiście. Budził też wielkie protesty w Polsce, chociaż ksiądz tam przedstawiony był dobrym księdzem, tylko miał tę jedną "wadę".


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
kognitywista (3391 punktów)
Ale ja pytałem, dlaczego sugerujesz, że w "Pasji" zbrodnia zabójstwa Chrystusa nie jest potępiana. A co ? Jest wychwalana ? Zachęca się do podobnych ? W filmie Agnieszki Holland "Zabić księdza" także nie ma podsumowania, w którym narrator mówi: "Kochani widzowie, ta zbrodnia była zła". Oba filmy pokazują okrutne morderstwa, a rolę oceniającą spełnia wrażliwość odbiorcy.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Ale ja pytałem, dlaczego sugerujesz, że w "Pasji" zbrodnia zabójstwa Chrystusa nie jest potępiana.
Może źle to ujęłam. Nie tyle chodziło mi o to, że film nie potępia zbrodni zabójstwa Jezusa ile o to, że forma tego filmu, skupienie się prawie wyłącznie na scenach biczowania, maltretowania , męczenia nie wzbudziła sprzeciwu Kościoła, ani wiernych. Wszyscy jakby z sadystycznym zadowoleniem rozprawiali jak to Pan Jezus cierpiał za nas. A gdy Ostatnie kuszenie pokazało, że Jezus nie stronił od płci pięknej i wcale niespieszno mu było na krzyż, to wzbudziło to potępienie.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
kognitywista (3391 punktów)
>skupienie się prawie wyłącznie na scenach biczowania, maltretowania , męczenia nie wzbudziła sprzeciwu Kościoła, ani wiernych.
bo wszyscy ocenili, że zbrodnia jest rzeczą tak straszną i ważną (straszniejszą wręcz od seksu ) , że trzeba ją uwypuklić w filmie nawet kosztem ewentualnych łóżkowych scen Jezusa.

>A gdy Ostatnie kuszenie pokazało, że Jezus nie stronił od płci pięknej
Eee tam, pokazało. Nawet nie wiemy do końca, czy Jezus istniał. Cholera wie, od czego on tam stronił czy nie stronił. Film był prowokacją - jak sie okazało - skuteczną.
Głąbiński (3538 punktów)
>Film Scorsese był odsądzany od czci i wiary, ponieważ Chrystus miał tam czelność mieć stosunki seksualne z kobietą. Marią Magdaleną. A "Pasja" była ubóstwiona przez Kościół! Bo tam Chrystus był skatowany i okrwawiony do imentu.
Chyba przesadziłeś! Nie widziałem żadnego z tych filmów, lecz domyślam się, że kaźń była pokazana w każdym z nich, więc nie ma podstawy uważać, że to akurat ona wywołała zachwyt. Nie przypominam sobie również jakiejkolwiek wzmianki prasowej na ten temat, więc nie mam pewności, czy "odsądzenie od czci i wiary" dotyczy de facto tylko kół dewotów, czy ogólnie większości chrześcijańskich kół opiniotwórczych lub choćby większości kleru.

Stach M. G.
23-09-2010 23:20 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
"Ostatnie kuszenie Chrystusa" znalazło się w pierwszej dziesiątce "Najbardziej antykatolickich filmów wszech czasów" (na pozycji 8.), według rankingu opublikowanego przez amerykańskie pismo katolickie "Faith & Family". W uzasadnieniu podano, że film ten obraża wszystko co święte w religii chrześcijańskiej: od postaci Jezusa ukazanego jako schizofrenika i odmawiającego złożenia ofiary na krzyżu, po Piotra, który w porównaniu z heroicznym Judaszem wydaje się zwyczajnym tchórzem. Film ten znalazł się również w rankingu 25 najbardziej kontrowersyjnych i szokujących obrazów wszech czasów, opublikowanym przez amerykańskie pismo branży filmowej "Entertainment Weekly".
W niektórych krajach film nie został dopuszczony do emisji. W Polsce był wyświetlany sporadycznie i bez reklamy w kinach studyjnych." Wikipedia.
Jeśli chodzi o "Pasję" - "Pojawiło się wiele głosów krytykujących Gibsona za zbytnie okrucieństwo i sadyzm.

Reakcja widzów była jednak w większości wypadków pozytywna: podczas seansu wielu ludzi nie kryło łez, oglądając mękę Chrystusa. Pamiętam jak księża w telewizji zachęcali aby również dzieci i młodzież szli oglądać tą krwawą jatkę. Szkoły całymi klasami chodziły na ten film. Prof. Waldemar Chrostowski - biblista - po prostu piał z zachwytu jak opowiadał jak to tam Pana Jezusa męczą.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
kognitywista (3391 punktów)
> Jeśli chodzi o "Pasję" - "Pojawiło się wiele głosów krytykujących Gibsona za zbytnie okrucieństwo i sadyzm.
>Reakcja widzów była jednak w większości wypadków pozytywna: podczas seansu wielu ludzi nie kryło łez, oglądając mękę Chrystusa. Pamiętam jak księża w telewizji zachęcali aby również dzieci i młodzież szli oglądać tą krwawą jatkę.
Takie krwawe jatki to dla dzisiejszych nastolatków bułka z masłem. Lekką obłudą jest wykorzystywanie realizmu scen z tego filmu do jego bezlitosnej krytyki. A "Janosik" Agnieszki Holland ?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> wykorzystywanie realizmu scen z tego filmu do jego bezlitosnej krytyki.
Ja nie krytykuję filmu, bo nie o tym jest przecież wątek. Dziwi mnie tylko, że zachęca się do oglądania i przechodzi do porządku dziennego nad pokazywaniem przemocy, a gwałtownie się protestuje przeciwko seksowi we wszelkiej postaci. Czy to w filmach, czy wydawnictwach tzw. pornograficznych, czy nawet w nauczaniu o nim w szkołach. Jednem słowem, dlaczego zbrodnia nie budzi takiego obrzydzenia jak seks? Zbrodnię się pokazuje, niekiedy nawet wychwala. Seks się chowa, a jak ktoś się ośmieli go eksponować (np parady równości) to się pała oburzeniem. A jak na paradach wojskowych jadą czołgi i rakiety śmiercionośne i idą wojskowi z karabinami służącymi do zabijania to wszyscy prowadzą tam swoje dzieci. Na brzydkich gejów nie patrzcie bo się zgorszycie, ale pojazdy opancerzone i armaty to oglądajcie.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
spellbinder (8577 punktów)
To, że seks nasze społeczeństwo bulwersuje bardziej niż przemoc, to akurat fakt, ale niekoniecznie na tym przykładzie. Poruszając temat Chrystusa trzeba pamiętać o tym, że śmierć i cierpienie jest kluczowym elementem "naszej" wiary, jak i fundamentalnym elementem mitu o Jezusie (kim by był bez tej śmierci męczeńskiej, jak nie zwykłym kuglarzem), podczas gdy seks nie jest wpisany w wyżej wspomniany mit. Jezus nie uprawiał seksu - to bluźnierstwo - był natomiast torturowany i zabity.

No ale co z tym seksem w kulturze? To poniekąd nawiązuje do stosunku kościoła w sprawie, ale nie tylko przecież. Z tego wyszło, ale teraz atmosfera jest podsycana przez media jak nigdy wcześniej.

Lektura powieści naturalistów, takich jak choćby Emil Zola - w roku 1885 opisał zachowanie min. młodych ludzi pracujących w kopalni węgla. Dzieci naśladowały rodziców i już dziesięciolatkowie uprawiali seks. Seks, czy nawet jawne "puszczalstwo" nie było tam potępiane. Jedynym zmartwieniem rodziców, kiedy ich córka była zmuszona do odejścia z mężczyzną, była utrata jej pensji.

Dziś jednak media mają nieporównywalnie większą siłę przekazu, przy czym podają informacje szokująco nieprawdziwe. Młodzież ma jakoby "wcześniej dojrzewać", angażować się w ryzykowne zachowania seksualne, nawet starsze pokolenia widzą rzeczy, których sami w młodości ponoć nie robili. Seks jest przedstawiany w najczarniejszych barwach. Po tym jak dzieci zostały wyłączone z życia społecznego, nie mogły już pracować, zyskały zupełnie inne "właściwości". Straciły również dostęp do używek, takich jak choćby alkohol.

Wiele się mówi o postępującej degeneracji społeczeństwa, wystawieniu na widok publiczny sprośności i głównym motorem napędowym przeciwko temu są właśnie dzieci. Seksu jest za dużo, bo dzieci się nim interesują. Jak wiadomo dziecko to dziecko, a nie człowiek i nie ma prawa interesować się kwestią płciowości, a jeśli to robi, jest to winą jakichś nienaturalnych instynktów. Dzieci podglądają koleżanki w przedszkolu - automatycznie to wina zmian kulturowych. Szesnastolatka uprawia seks, tudzież - nie daj Boże - zachodzi w ciążę - degrangolada. To nie ma związku z religijnością, a z odebraniem dzieciom praw człowieka.
23-09-2010 23:07 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> seks nasze społeczeństwo bulwersuje bardziej niż przemoc, to akurat fakt, ale niekoniecznie na tym przykładzie.
Są inne przykłady. Nie słyszałam, aby były jakieś protesty przed kinami w których szły jakieś "Teksańskie masakry piłą mechaniczną" , ale "Ostatnie tango w Paryżu?" We Włoszech zabroniono dystrybucji filmu, wszystkie kopie oficjalnie zniszczono, a sąd pozbawił reżysera praw obywatelskich na 5 lat i skazał na 4 miesiące aresztu w zawieszeniu.
Zdjęcie zastrzelonego Waldemara Milewicza Super Ekspres pokazał na pierwszej stronie, a gołe baby umieszcza na ostatniej. Żeby się maluczcy nie gorszyli.
W każdym kiosku można kupić sztuczne pistolety, karabiny maszynowe do zabawy, miecze i inne militaria, ale sztucznego członka nie ma. A w czym groźniejszy jest taki sztuczny penis od sztucznego uzi? Gdyby Samson dawał dzieciom do zabawy sztuczne karabiny maszynowe nikt by słowa nie powiedział. Ale jak dawał wibratory to wybuchło straszne oburzenie. Więźniowie też byle łachudrę mordercę poważają , ale tzw. gwałciciela jak np. Łyżwiński, czy tzw. pedofila jak np. dyrygent Krolopp to by gołymi rękoma udusili.
Polańskiego ściga się jak zbrodniarza wojennego. Natomiast wielu prawdziwych nazistowskich zbrodniarzy ochraniano i pozwalano im uciekać za granicę, albo wręcz w Niemczech normalnie pracowali po wojnie do emerytury.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Głąbiński (3538 punktów)
>Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa?
Jest to w ograniczonej mierze uzasadnione przez obserwacje formowania się psychiki dziecka. Jest faktem, że łatwy dostęp do osiągania odczucia przyjemności, zwłaszcza silnej (rozkosz) powoduje osłabienie woli i deformuje zakres zainteresowań ograniczając je do zaspokajania tego, co popularnie nazywamy zachciankami. Oczywiście z tego doświadczenia wynika potępienie nie tyle edukacji seksualnej dokonywanej za pośrednictwem filmu, prozy itp., lecz potępienie udostępniania małolatom korzystania z prostytucji (a także z alkoholu i innych podniet). Pozostaje dość trudna do ścisłego ujęcia sytuacja pośrednia między wstrzemięźliwością a burdelem. Gdy Romeo i Julia zamiast przeżywać swoje młodzieńcze uniesienia idą po prostu razem do łóżka, też mamy łatwiznę pozbawiającą ich ważnego etapu kształtowania się zdolności do dorosłego, odpowiedzialnego życia we współczesnej rodzinie, której warunki cywilizacyjne stawiają znacznie wyższe wymagania moralne, niż było to w społeczeństwie pierwotnym. Otóż widoczne w niektórych utworach uproszczenie seksu do czystej fizjologii niekiedy może formować cynizm. Ze swojego doświadczenia mogę jednak powiedzieć, że oddziaływanie filmów i pism jest znikomo małe w porównaniu z tzw. "edukacją podwórkową", która - zwłaszcza, gdy rodzice i szkoła odmawiają młodzieży prawa do poznania swoich intymnych potrzeb - skutkuje fatalnie.
Oczywiście to, co napisałem dotyczy pytania zacytowanego na wstępie, natomiast z jakąkolwiek krytyką omawianych filmów nie ma nic wspólnego. W tej sprawie - sądzę - mamy do czynienia z rozpowszechnionym przekonaniem, że elementy "prawdziwej" religii muszą być uznawane przez wszystkich, nie tylko przez wiernych. W islamie wyraża się to w uśmiercaniu "bluźnierców", chrześcijanie na razie poprzestają na bardziej cywilizowanych formach nacisku.

Stach M. G.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> potępienie udostępniania małolatom korzystania z prostytucji (a także z alkoholu i innych podniet)
Alkohol szkodzi zdrowiu! Nie słyszałam jeszcze, aby seks szkodził zdrowiu. Pomijam tu oczywiście tzw. choroby przenoszone drogą płciową, bo to zupełnie inna para kaloszy.
> Jest faktem, że łatwy dostęp do osiągania odczucia przyjemności, zwłaszcza silnej (rozkosz) powoduje osłabienie woli i deformuje zakres zainteresowań
Nie słyszałam o takim fakcie. To znaczy słyszałam. Przeciwnicy seksu mówią, że starożytny Rzym upadł z powodu rozwiązłości seksualnej! Zwracam się tu do naszej Specjalistki z zakresu dziejów antyku apud aby się wyraziła w tym temacie.
W każdym bądź razie nie słyszałam, aby jakieś badania stwierdzały,że seks osłabia wolę i prowadzi do uwiądu rdzenia kręgowego.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
25-09-2010 09:48 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
> Zwracam się tu do naszej apud aby się wyraziła w tym temacie.
>W każdym bądź razie nie słyszałam, aby jakieś badania stwierdzały,że seks osłabia wolę i prowadzi do uwiądu rdzenia kręgowego.

No nie Grabowska podpuszczasz mnie.
No i z tym seksem to chyba żadnych dyskusji wtedy nie było!.

Po pierwsze Rzymianie byli praktyczni jak cholera. Z tego powodu seks byl czymś normalnym jak inne czynności fizjologiczne. Gdyby kto z was widział Pompei i Heraclium, albo by byl na wystawie wydobytych tam zabytków to by sie chyba naprzód zadziwił, a potem przyznał mnie racje.

Lampki oliwne w kształcie fiuta,
malowidła z detatalami anatomicznymi ale bez ciuchów, prosto do Playboya czy innego porno,
pozycje wymalowane na ścianach amfor z rozbrajającymi acz pouczającymi szczegółami anatomicznymi, ściany burdeli z obrazowym zachwalaniem pozycji a wszystko świeżutkie prosto z popiołu Vesuwiusza.

Po drugie, Rzym miał zacięcie do łupienia sąsiadów, których po podbiciu gnębił podatkami i to mniej lub bardziej niemiłosiernie w zamian za dalsze nie podbijanie.

I podpisanie konkordatu jakiego, ze sie zgadzają na zaszczyt bycia przyjacielem i sojusznikiem Rzymu wstępując do rzymskiego Paktu Warszawskiego czy Natowskiego.

Po trzecie, na wojny potrzeba i pieniędzy i żołnierzy.
Forse można albo zaoszczędzić, albo pożyczyć albo na kredyt tylko z żołnierzami kłopot bo musza sie począć i dorosnąć.

Jak w każdym uczciwym ludzkim stadzie, w Rzymie istniały klasy społeczne, od patrycjatu do proletari(atu).
Przynaleznosc do klasy zalezala
{z wyjątkiem patrycjatu chociaż i tam, zeby byc senatorem trza było minimum "starych" pieniędzy posiadać)

od majątku.

Najnizsza klasa, zwana była proles (Łacińskie słowo znaczące potomka) czyli tacy co mieli w majątku tylko dzieci albo technicznie rzecz biorąc fiuty.
Feminizmu nie było i głosów bab zupełnie nie brano pod uwagę..

Czyli z tego wynika, ze powiedzenie bzykajcie sie ile wlezie i takoż rozmnażajcie, było jak najbardziej politycznie poprawne (bo luda trza do roboty i na legionistę czy innego woja.
A prawie napisałam, ze na mięso armatnie, bo im więcej sie zmienia tym bardziej wszystko jest po staremu.

Oczywiscie byli niewolnicy, czyli jasyr na wojnach zdobyty i opylony na jarmarku bo z czegoś te legiony trza było opłacać.
Z czego wynika, ze nie było potrzeby świadomego macierzyństwa, wręcz przeciwnie.

Z wyżej zapodanych powodów, które co poniektóre mamuty polityczne wciąż jeszcze dziś powtarzają, tym lepiej im więcej ma sie luda do roboty roboty nie płacącemu ani centa.
Tylko ze igrzyska były w Rzymie za darmo a ziarno na chleb imperium subwencjonowało.

Ale to juz na inny temat.

Tak nawiasem, w Rzymie kary śmierci dla wartościowszych obywateli prawie nie było, a większy przekręt jak podpieprzenie Złota Tolosy czy oskubanie podatników w jakiejś prowincji karano wygnaniem. Politycznych wrogów za to załatwiano dość radykalnie.

Zbierajac wszystko do kupy seks byl w Rzymie rzeczą i pożądana i pożądliwa, politycznie wskazana i jak najbardziej normalna.

Z tego wynika, ze nasze korzenie nurzają sie w rozpuście i to wyuzdanej, sadzać po zachowanych malowidłach i wykopaliskach oraz łupieniu czego sie da i komu sie da.

A jak wam na lekcjach religii co innego wykładają to nie moja wina!
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Lampki oliwne w kształcie fiuta
Ale mnie chodzi konkretnie,czy starożytny Rzym upadł z powodu rozwiązłości seksualnej?

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)
>> Lampki oliwne w kształcie fiuta
>Ale mnie chodzi konkretnie,czy starożytny Rzym upadł z powodu rozwiązłości seksualnej?

No to ja musze cos wyjaśnić, czym nasiąkłam na zgniłym zachodzie!

W jakiejkolwiek dyskusji podaje sie fakty i dyskutuje o nich, a nie mówi sie co z nich wynika. Publika zazwyczaj wyciąga swoje wnioski i już. Nawet jak sie przywołuje autorytety.

Mozna tez do usranej śmierci o poprzednim zdaniu dyskutować, że to nie ma sensu i że trzeba objaśnić albo objawić głupiej gawiedzi prawdę jedyna i słuszna.

W takim podejściu, problem zawsze pozostaje, bo prawda ma zawsze dupę, jak każdy z nas.
Czyli swoje przekonania i korzyści ma na oku dla danej konkluzji. Która musi byc zaakceptowana jako obowiązujący pogląd.

Ale tylko gdzieniegdzie.
W Polsce jak mniemam chyba też, bo co sie u was dzieje to widzę z daleka. I widzę to poprzez interpretacje pisaczy, zwanych publicystami nie wiadomo dlaczego, w tak zwanych mediach.

Tutaj też, co durniejszy kandydat na guru usiłuje narzucić a nie dac do przemyślenia takie czy innych rozwiązań, powiedzmy religijnej doktrynalne czy gospodarczej polityki. Szczególnie podczas wyborów.

Nie bardzo to działa, bo zaraz ludziska przytaczają argumenty, które zostały przez argumentującego z rożnych przyczyn pominięte. Albo naświetlone...
I wychodzą jaja.

Ale to "moje" obecne społeczeństwo jest o wiele bardziej "obywatelskie" niż był KOR czy Solidarność, o ile to co wiem o Solidarności jest prawdziwe.

A ty Grabowska, napisałaś ze ja jestem ekspertem.

Ja nie cierpię autorytetów zanim sie do nich nie przekonam i nie zaakceptuje ich argumentów. Sama je sobie rozważam po swojemu i po wlezieniu w buty oponentów też.
A dyskutuje co zabawniejsze zapodane fakty tutaj, na forum. Jak mnie sie nudzi.

Prywatnie, jako nałogowa czytaczka bez żadnych kwalifikacji, odpowiadam, że nadmiar seksu nie miał wpływu. Sadziłam, że z moich argumentów wynika, że wręcz przeciwnie, niedostatek obywateli, byc może, był jedna z przyczyn. Seksualnie to Rzymianie pracowali na maxa...

Od Gibbona (Edwarda) do dziś, nikt nie wie tak naprawdę dlaczego Imperium Rzymskie sie rozpadło. A beczki atramentu nawet w drukarkach PC wylano.
Howgh.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> nadmiar seksu nie miał wpływu.
I ja też tak sądzę i cieszę się , że ekspert to potwierdza. Bo mimo całej Twojej skromności, Twój zakres wiedzy , przynajmniej o dziejach Rzymu jest niebagatelny. Ja też się swego czasu interesowałam starożytnością. Czytałam śp. Świderkówną, Winniczuk i Krawczuka. Ale kudy mnie do Twoich wiadomości.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)
>> nadmiar seksu nie miał wpływu.
>I ja też tak sądzę i cieszę się , że ekspert to potwierdza. Bo mimo całej Twojej skromności, Twój zakres wiedzy , przynajmniej o dziejach Rzymu jest niebagatelny.



A guzik, to tylko internet i znajomość innych językow.
PS
Polska Wikipedia, jest wyjątkowo beznadziejna.
Z jednym językiem, naród izoluje sie i kisi w swoim własnym sosie. Co nie znaczy ze kiszona kapusta jest zla. Ale jest tyle innych, równie ciekawych potraw.

A Napoleon powiadał, ze wartość człowieka mierzy sie ilością znanych przez niego językow.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> A Napoleon powiadał, ze wartość człowieka mierzy się ilością znanych przez niego języków.
To nie Napoleon, tylko prof. Kotarbiński. Po Napoleonie mamy tylko napoleonkę, czyli ciastko zrobione z odpadków innych, nie zjedzonych ciastek.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Po Napoleonie mamy tylko napoleonkę, czyli ciastko zrobione z odpadków innych, nie zjedzonych ciastek.
Przepraszam, pochrzaniło mi się. To bajaderka jest zrobiona z odpadów cukierniczych.
Po Napoleonie mamy - "Żołnierze 40 wieków patrzy na was!"
Soldats, songez que du haut de ces monuments quarante siècles vous contemplent.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)

>Przepraszam, pochrzaniło mi się. To bajaderka jest zrobiona z odpadów cukierniczych.
>Po Napoleonie mamy - "Żołnierze 40 wieków patrzy na was!"
>Soldats, songez que du haut de ces monuments quarante siècles vous contemplent.
>
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.


A za moich czasów ta bajaderka nazywała sie przegląd tygodnia. Po dwa złote byla!!!
Murzynki byly po 70 groszy. A sporty nawet radowskie po 3 złote.

Glupie pol wieku. I nie patrzy!
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Murzynki były po 70 groszy.
Bo to były czasy socjalizmu z ludzką twarzą. I była urawniłowka. A dzisiaj Murzynki są bardzo chyba drogie. Nie chodzę co prawda po agencjach towarzyskich (escort agency) , ale tak sobie wyobrażam.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)

>Bo to były czasy socjalizmu z ludzką twarzą. I była urawniłowka. A dzisiaj Murzynki są bardzo chyba drogie. Nie chodzę co prawda po agencjach towarzyskich (escort agency)

Ech, to moje pokolenie, nic tylko seks... z Murzynkiem i to z agencji!
A dlaczego nie z człowiekiem z Hawany?
Za grosz sentymentu dla przeszłości.

(Mel Brooks, "Blazing Saddels" czyli Gorejące Siodła...
kopia Marleny Dietrich (grana cudownie przez Madline Khan) niajaka Lili von Shtupp (w jidisz podobno shtupp znaczy dupczyć, w nowojorskim slangu to samo tylko po angielsku) , robiąca za saloonowa tancerkę, uwodzi czarnego szeryfa z Rock Ridge, i zamiast zgodnie z planem porzucić go, łamiąc mu serce i tym samym umożliwiając przeprowadzenie linii kolejowej)
po upojnej nocy prosi go o jeszcze. Ledwo żywy szeryf odmawia, cytuje
I am not from Havana, shatzi, łamiąc jej serce itd.
26-09-2010 16:51 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Ale mnie chodzi konkretnie,czy starożytny Rzym upadł z powodu rozwiązłości seksualnej?

Jak mógł upaść z powodu rozwiązłości, kiedy chrześcijaństwo w tym czasie już na dobre było umocowane i wszelka rozwiązłość była surowo tępiona.
Już dużo wcześniej padły prawdopodobnie z tego powodu olimpiady, niemile widziane przez chrześcijański establishment pogardliwie się odnoszący do wszelkiej cielesności. Podobnie jak walki gladiatorów i inne uciechy.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Jak mógł upaść z powodu rozwiązłości, kiedy chrześcijaństwo w tym czasie już na dobre było umocowane
To w sumie do cholery dlaczego upadł starożytny Rzym?!


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
finerbijk (17282 punktów)
>To w sumie do cholery dlaczego upadł starożytny Rzym?!
Bo był zły. Imperia są z gruntu złe, dlatego upadają. Zwykle nie ma jednej przyczyny upadku, jest to zawsze proces. Nie ma możliwości, aby tylu ludzi o różnych dążeniach utrzymywać w kupie bez końca. Na pierwsze oznaki słabości kolosa rzucą się jak sępy i będą wyrywać po kawałku, jeśli stwierdzą, że to już nie jest ich idea.
Dlatego dzisiejsze imperia tak dużą wagę przywiązują do informacji - żeby ludzie broń boże nie przestali myśleć, że stoją po właściwej stronie.

Ale i tak podziw się należy Rzymianom. Rzymskie imperium wytrzymało 15 wieków (licząc Bizancjum). Nawet Hitler tak daleko nie sięgał i chciał tylko 1000-letniej Rzeszy. Sowieckie przetrwało 70 lat, a wydawało się nie do obalenia.
apud (4399 punktów)
>>To w sumie do cholery dlaczego upadł starożytny Rzym?!
>Bo był zły. Imperia są z gruntu złe, dlatego upadają.

Hmmmm, mimo wszystko jesteśmy dumni, ze mamy tam korzenie
apud (4399 punktów)

>To w sumie do cholery dlaczego upadł starożytny Rzym?!

Ha, oto jest pytanie.

W 1984 nijaki prof Alexander Demandt, Niemiec opublikował kolekcje 210 teorii traktujących o przyczynach upadku Imperium Rzymskiego. Od tego czasu dołożono jeszcze trochę.
www.utexas.edu/courses/rome/210reasons.html
crookedtimber.org/2003/08/25/decline-and-fall/
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ha, oto jest pytanie.
hedonism, Hellenization, heresy, homosexuality, hothouse culture,
A jednak wśród tych 210 przyczyn są i te!


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
apud (4399 punktów)
>> Ha, oto jest pytanie.
> hedonism, Hellenization, heresy, homosexuality, hothouse culture,
>A jednak wśród tych 210 przyczyn są i te!

Hmmm, ten gościu tylko spisał istniejące teorie.

A jakże by inaczej. Każdy cos chce udowodnić.
Albo zrobić doktorat.

Ciekawe ile teorii juz można by spisać o tupolewie ze Smoleńska? I ile doktoratów powstanie heheheh....

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365