Racjonalista - Strona głównaDo treści
Badania opinii publicznej - poparcie dla Kluzik-Rostkowskiej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-11-2010 00:31Brzostowski (7067 punktów)Badania opinii publicznej - poparcie dla Kluzik-Rostkowskiej
Publikacja wyników ewentualnego poparcia dla partii tej Pani:

rankiem we wtorek 35% - badania GFK Polonia dla Rzepy

wiadomosci(*)stkow,1,3781647,wiadomosc.html

wieczorem we wtorek - 1% - badania MillwardBrown SMG/KRC dla "Faktów" TVN.

wybory.one(*)zans,1,3782693,aktualnosc.html

No i bądź mądry wierz sondażom, wierz badaniom!

Co się stało we wtorek?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kowalska (14008 punktów)
>No i bądź mądry wierz sondażom, wierz badaniom!
>Co się stało we wtorek?

   Nic szczególnego. Ludziom opadły emocje, pooglądali programy z paniami przez łikiend i wrócili do swoich zajęć. Czyli jak skombinować żeby na czynsz starczyło i chleb.

"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
AdamGr (3037 punktów)
A Marek Jurek i Prawica Rzeczypospolitej? Dorn ?
Filary odeszły i co ? Absolutnie nic.
I tym razem też tak będzie. Incydent.
Aby coś z tego było to ludzie z PiS musieli by zmieniać partię np na PSL, a jak są "luzem" albo tworzą jakieś tam swoje partyjki drobne to są niegroźni - obojętnie kim by nie byli.
Czysta kalkulacja : nie przenoszą i nie dostarczają realnie swojego głosu nikomu "obcemu".
Elektoratu PiS takie hegemonie i incydenty (często typowo chamskie) absolutnie "nie ruszają" i nie mają wpływu na poparcie.
Twardy elektorat zapatrzony w Jarosława.
Jak jego zabraknie...oooo to sie wtedy zacznie dziać, będą niezłe fajerwerki w partii.

A sondaże są tylko dowodem na to że po ludziach spłynęło jak po kaczce.
I mają wartość (jak widać doskonale) chwilową.
W związku z tym nie warto się nimi przejmować, ważne co się dzieje realnie na scenie politycznej.
10-11-2010 14:33 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>Elektoratu PiS takie hegemonie i incydenty (często typowo chamskie) absolutnie "nie ruszają" i nie mają wpływu na poparcie.

Hegemonia - dominacja jednego państwa nad drugim, uzyskana przy pomocy groźby lub użycia siły.

Może ja Ci kupię słownik wyrazów obcych na gwiazdkę?
Bo to już jest nużące...


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
10-11-2010 14:45 
 Ocena-2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
Idź spać i nie zawracaj D.
10-11-2010 15:03 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Idź spać i nie zawracaj D.

99,(9)% piszących na tej grupie ma pretensje, że się ich postów dokładnie nie czyta. Nawet parę flejmów i pyskówek był z tego powodu.

A tu proszę, jedne taki rodzynek, który nie lubi, jak ktoś jego posty czyta uważnie.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
AdamGr (3037 punktów)
Między czytaniem a zrozumieniem jest spora różnica.
Jeszcze raz ci powtórzę, : nie zawracaj mi D, szkoda mojego czasu na te twoje dyrdymały sugestywne.
Paniał ? Pazdrawlaju.
10-11-2010 15:39 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Między czytaniem a zrozumieniem jest spora różnica.
>Jeszcze raz ci powtórzę, : nie zawracaj mi D, szkoda mojego czasu na te twoje dyrdymały sugestywne.

Sugestywny: wywierający silny wpływ na myśli i wyobraźnię; przekonywający,

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Głąbiński (3538 punktów)
>... szkoda mojego czasu na te twoje dyrdymały sugestywne.
Jeśli ci szkoda czasu, to rada prosta: nie czytać i nie zajmować się tym, co uważasz za "dyrdymały". Przecież to, czy zajmiesz się tym, czy czymś innym, zależy tyko od ciebie. Sens miała by jedynie prośba o niezaśmiecanie forum, jednak post factum, odpowiedź na d. nie spowoduje zniknięcia postu i raczej nie zapobiegnie powstawaniu nowych. Jedyny skuteczny sposób, to nie karmić trolli!
A wracając do sensu tego, co napisał[a?] Maddy o hegemonii, należy przyznać, że słowa należy stosować zgodnie z ich prawidłowym znaczeniem.

Stach M. G.
Alicja Duda (25557 punktów)
Wszystko zależy od kontekstu zadanego pytania.
Jeżeli chodzi o sympatię, to do kampanii prezydenckiej darzyłam ją bardzo dużą sympatią.Bo była to jedna z mądrzejszych osób w PiS-e. Kampania prezydencka podważyła moje zdanie w zakresie jej uczciwości. Sprzedawała nam Kaczyńskiego jakiego chciała widzieć fałszując rzeczywistość.
Dlatego przy pytaniu o sympatię odpowiedziałabym że mimo wszystko ma moją sympatię.
Natomiast czy ma szansę stworzyć partię odpowiedź brzmi zdecydowanie nie. Nie zagłosowałabym na partię powstałą z PiS.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
10-11-2010 11:42 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A inni politycy, to niby nie wciskają nam kitu? Przecież chodzi o głosy, a nie o prawdę.
Zakłamanie prawdziwej twarzy Kaczyńskiego przyniosło skutek, przecież przegrał wybory prezydenckie zaledwie o włos.


Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
10-11-2010 12:54 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Wszystko zależy od kontekstu zadanego pytania.
>Jeżeli chodzi o sympatię, to do kampanii prezydenckiej darzyłam ją bardzo dużą sympatią.Bo była to jedna z mądrzejszych osób w PiS-e. Kampania prezydencka podważyła moje zdanie w zakresie jej uczciwości. Sprzedawała nam Kaczyńskiego jakiego chciała widzieć fałszując rzeczywistość.
>Dlatego przy pytaniu o sympatię odpowiedziałabym że mimo wszystko ma moją sympatię.
>Natomiast czy ma szansę stworzyć partię odpowiedź brzmi zdecydowanie nie. Nie zagłosowałabym na partię powstałą z PiS.

   Nic nie rozumiem. Genialne! Napisałaś jak rasowy polityk.

   A co do nowej partii. Nawet się nie zabiorą za tworzenie czegoś nowego. Kluzik przejmie PSL, a Jakubiak weźmie PO.

   A w ogóle to teraz najważniejszy jest krzyż. Już obrońcy poturbowali proboszcza Siekierskiego ze św. Anny. Sytuacja jest naprawdę dynamiczna. Przed chwilą uznano, że krzyż przeniosło SB. A księża zamknęli kaplicę z krzyżem. Jak ja lubię ten kraj....


"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
10-11-2010 14:51 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Wszystko zależy od kontekstu zadanego pytania.
>Jeżeli chodzi o sympatię, to do kampanii prezydenckiej darzyłam ją bardzo dużą sympatią.Bo była to jedna z mądrzejszych osób w PiS-e. Kampania prezydencka podważyła moje zdanie w zakresie jej uczciwości. Sprzedawała nam Kaczyńskiego jakiego chciała widzieć fałszując rzeczywistość.

I do tego miejsca jakbyś czytała mi w myślach.

>Dlatego przy pytaniu o sympatię odpowiedziałabym że mimo wszystko ma moją sympatię.

I tu mam dysonans poznawczy.

Pani Rostkowska zna Kaczyńskiego od lat. Zna go osobiście, i nie tylko na stopie oficjalnej.
Świadomie stworzyła (oczywiście nie sama, ale jednak) całkowicie fałszywy wizerunek polityka. Nie ma usprawiedliwienia - ona wiedziała jaki naprawdę jest Kaczyński, jakie ma poglądy, jakie nim targają emocje (albo raczej fobie i paranoje, jak się okazało po wyborach).

Sympatia w stosunku do osoby, która potrafi tak dobrze kłamać w żywe oczy?

Bo jeżeli nie kłamała, jeżeli wierzyła w ten wizerunek Kaczyńskiego, to mam dla niej tylko współczucie. Osoba tak naiwna, żeby nie powiedzieć głupia życiowo, nie nadaje się do polityki.

Wybór jest między dżumą a cholerą - albo wyrafinowana kłamczucha i manipulantka, albo "pierwsza naiwna". Tertium non datur.

Chociaż ciągle mam nadzieję, że się "tertium" znajdzie, że jest jakieś logiczne wyjaśnienie (nie wiem, może się zakochała w Kaczyńskim??).
Bo przed tą cała imprezą z przemalowywaniem Kaczyńskiego na gołąbka pokoju wydawała mi się mądra kobietą. Jak na standardy PIS - niemal radykalną feministką.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
10-11-2010 16:46 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
>>Dlatego przy pytaniu o sympatię odpowiedziałabym że mimo wszystko ma moją sympatię.
>I tu mam dysonans poznawczy.
>Pani Rostkowska zna Kaczyńskiego od lat. Zna go osobiście, i nie tylko na stopie oficjalnej.
>Świadomie stworzyła (oczywiście nie sama, ale jednak) całkowicie fałszywy wizerunek polityka. Nie ma usprawiedliwienia - ona wiedziała jaki naprawdę jest Kaczyński, jakie ma poglądy, jakie nim targają emocje (albo raczej fobie i paranoje, jak się okazało po wyborach).
Ale ustawy które przygotowała były naprawdę dobre. Takie mocno nie PiSowskie.

>Bo przed tą cała imprezą z przemalowywaniem Kaczyńskiego na gołąbka pokoju wydawała mi się mądra kobietą. Jak na standardy PIS - niemal radykalną feministką.
No właśnie i za to mam do niej sympatię ale głosować na nią bym nie głosowała.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
PKowalski (1042 punktów)
Pytanie, jak zadano pytania. Opisano partie, zasugerowano program, pytano o głosowanie na kandydatów, czy poparcie? Różnice powinny być tym większe, że partia nie ma rozpoznawalnej etykietki -- jeśli ktoś zapyta o poparcie dla programu, czy dla kandydatów PiS, PO, czy SLD, otrzyma coś podobnego; dla partii jeszcze niestiniejącej -- nie.
Czyli, we wtorek nic się nie stało. To sondaże są prezentowane bezkrytycznie, bez wyjaśnienia czytelnikom o co chodzi, jakie metody wykorzystano, jakie pytania zadano. Mogę przypuszczać, że od zapatrywania ideologicznego dziennikarzy większe znaczenie ma tu brak ich przygotowania w zakresie statystyki.
rysiek (4593 punktów)
Zdaje się w Polsce mamy bardzo specyficzne społeczeństwo, wymykające się metodom sondażowym sprawdzającym się w większości państw Zachodu. Przypuszczam że sensowny jest wynik firmy MillwardBrown.

Dla wyborców PiS-u te panie były tylko przybocznymi "paprotkami" Kaczyńskiego, teraz prezes je wyrzucił i przestają się dla tych ludzi liczyć, chyba że jako dowód na kolejny spisek. Poza tym nie bardzo pasowały do reszty towarzystwa.

Natomiast dla wielu pozostałych, są osobami które przez cały czas firmowały poczynania PiS-u i Kaczyńskich, w kampanii wyborczej sprokurowały mistyfikację mającą oszukać wyborców, jak się teraz okazuje zmyliły też głównego zainteresowanego (swoiste kuriozum wyborcze). Nie widać też żeby przeformowały krytycznie swoje poglądy i rolę jaką odegrały.
Nie widzę większych szans dla nich na samodzielną karierę polityczną, chyba że jakaś partia spróbuje wykorzystać ich przejściową popularność.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365