Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm - zabobon XXI wieku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
07-01-2011 01:06harry haller (3 punktów)Ateizm - zabobon XXI wieku
Ocena -9 na 9
Co myślicie o postawie współczesnych ateistów – ja zauważyłem przerażającą tendencję. Przykład – ostatnia tragedia w Egipcie, konsekwentnie zaplanowana rzeź Koptów wychodzących ze świątyni. Jakie są komentarze na polskich forach internetowych? Najczęściej prosty schemat, potępianie chrześcijan względnie kleru, często w obraźliwym tonie, żadnej empatii, ani słowa piętnującego zamach. Laicka Europa milczy, reakcje nawet nie próbują dorównywać komentarzom, które sypią się, gdy ktoś przejedzie się po mniejszościach seksualnych (co oczywiście potępiam). Tak jest za każdym razem, jeśli sprzeniewierzając się z całym okrucieństwem ideom wolności sumienia, ktoś (najczęściej muzułmanie) przelewa krew chrześcijan (ale nie tylko, także innych grup wyznaniowych) poza Europą. Zacząłem odnosić wrażenie, że ateiści stosują podwójne standardy, jeśli ktoś pogwałca prawa ateistów, np. każąc im finansować chrześcijańską świątynię, jest odzew. Jeśli ktoś morduje chrześcijan, nie ma odzewu. Co więcej ateiści szkodzą też sobie – osłabienie chrześcijaństwa, bądź co bądź „oswojonego”, stwarza wolną przestrzeń, którą zagospodaruje w Europie Islam, generując znacznie groźniejsze patologie. Czasem myślę, że taką postawą Europa podcina gałąź, na której siedzi.
Kolejna tendencja – dogmaty. Można krytycznie podchodzić do pewnych absurdów forsowanych przez kościół i skutecznie negować ich zasadność, ale nie można, odwołując się do racjonalizmu, dowodzić przewagi ateizmu nad teizmem, racjonalista wie, że stosunek do koncepcji boga jest kwestią sumienia i nie ma narzędzi, które mogą łatwo rozstrzygać problem, są jedynie, często wzajemnie sprzeczne, przesłanki. Tymczasem ateiści „wierzą”, że są inteligentniejsi i mają monopol na rację, czyniąc ateizm zwykłym zaściankowym zabobonem, krytykując jednocześnie za podobnego rodzaju ciasnotę, teistów.
Nie macie wrażenia, że ateizm obciążony jest identycznymi patologiami, jak inne religie, że jest to dla wielu osób popadanie z jednej ciasnej doktryny w drugą, że jest to po prostu niewolenie umysłu innymi, niż dotąd, dogmatami?
Nie chcę, żeby ta wypowiedź arbitralnie odmawiała ateizmowi słuszności, zmierzam do tego, że ateiści do złudzenia przypominają niekiedy katolików, a smutny wniosek jest taki, że jesteśmy społeczeństwem nietolerancyjnym, bez względu na to, po której kto jest stronie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#76
23-01-2011 16:14
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
Cóż, chłopcze, ja cię dotąd, mimo twego żenującego stylu (co cytować? chyba listę twoich wypowiedzi, wszak pisane są w sposób zasadniczo podobny), nie minusowałam, ale skoro sam tak chcesz się bawić, nie ma sprawy- też zacznę.

>niejaki Hołownia, którego wiarygodność, jak się okazuje, zupełnie bezpodstawnie podkopujesz

Wiarygodność, mówisz... A skończył on już tę swoją psychologię prywatną studiować? Czy nadal się magistra chłopak nie dochrapał?

harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi liliac
>Cóż, chłopcze, ja cię dotąd, mimo twego żenującego stylu (co cytować? chyba listę twoich wypowiedzi, wszak pisane są w sposób zasadniczo podobny), nie minusowałam, ale skoro sam tak chcesz się bawić, nie ma sprawy- też zacznę.
Możesz sobie podarować zwroty takie, jak "chłopcze", chyba, że przyzwyczajenie każe Ci obnażać swoją frustrację.
>>niejaki Hołownia, którego wiarygodność, jak się okazuje, zupełnie bezpodstawnie podkopujesz
>Wiarygodność, mówisz... A skończył on już tę swoją psychologię prywatną studiować? Czy nadal się magistra chłopak nie dochrapał?
Jeśli dobrze rozumiem, negujesz jego tezę, niezależnie od tego, czy jest prawdziwa, ze względu na wykształcenie? Życzyłabyś sobie, bym ja oceniał użytkowników forum przez pryzmat dziedziny, którą reprezentują, czy wypowiedzi?
Zapytam naiwnie - doczekam się merytorycznej odpowiedzi?

#78
23-01-2011 17:09
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
>Możesz sobie podarować zwroty takie, jak "chłopcze", chyba, że przyzwyczajenie każe Ci obnażać swoją frustrację.

Cóż, chłopcze- sposób zwracania się do ciebie ma odzwierciedlać moje do ciebie podejście Ale, oczywiście, możesz jeszcze pomarudzić na ten temat

>Jeśli dobrze rozumiem

Jak zwykle - sądząc po twoich wypowiedziach na tej stronie - nie rozumiesz.

>negujesz jego tezę, niezależnie od tego, czy jest prawdziwa, ze względu na wykształcenie?

Nie- śmieję się z koncepcji traktowania go jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie. To nie do końca to samo, ale widzę, że nie rozumiesz
To twoje niezrozumienie zresztą dość mocno rzuca się w oczy- ty wszak rzuciłeś się Hołowni bronić przed postem, który od początku nie rościł sobie żadnych praw do bycia rzeczowym odnośnikiem.

>Życzyłabyś sobie, bym ja oceniał użytkowników forum przez pryzmat dziedziny, którą reprezentują, czy wypowiedzi?

Och, ja oceniam Hołownię wyłącznie na podstawie jego wypowiedzi, ale moja ocena nie może być ci znana, jako że dotąd nie wypowiadałam się na forum na jego temat.

>doczekam się merytorycznej odpowiedzi

Merytorycznej wypowiedzi? Na temat katolickiego felietonisty? Ależ po cóż miałabym się na tak mętne wody zapuszczać? A może na twój post wcześniejszy, po którym najlepiej widać było, jak nie radzisz sobie ze zrozumieniem dłuższej wypowiedzi? Dobre sobie

#79
23-01-2011 20:49
 Ocena-1 na 1
harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi liliac
>Cóż, chłopcze- sposób zwracania się do ciebie ma odzwierciedlać moje do ciebie podejście Ale, oczywiście, możesz jeszcze pomarudzić na ten temat
Sposób zwracania się do innych odzwierciedla kulturę osobistą (albo jej brak). Ale, oczywiście, możesz jeszcze pomarudzić na ten temat
>>Jeśli dobrze rozumiem
>Jak zwykle - sądząc po twoich wypowiedziach na tej stronie - nie rozumiesz.
Jak zwykle - sądząc po twoich wypowiedziach na tej stronie, zamiast zbudować zarzut, ograniczasz się do obraźliwej uwagi.
>>negujesz jego tezę, niezależnie od tego, czy jest prawdziwa, ze względu na wykształcenie?
>Nie- śmieję się z koncepcji traktowania go jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie. To nie do końca to samo, ale widzę, że nie rozumiesz
Przypomnę Ci, co napisałaś:
Wiarygodność, mówisz... A skończył on już tę swoją psychologię prywatną studiować? Czy nadal się magistra chłopak nie dochrapał?
>To twoje niezrozumienie zresztą dość mocno rzuca się w oczy- ty wszak rzuciłeś się Hołowni bronić przed postem, który od początku nie rościł sobie żadnych praw do bycia rzeczowym odnośnikiem.
A które Twoje posty roszczą sobie prawo do bycia rzeczowym odnośnikiem? Może zacznij uprzedzać o ich rzeczowości bądź nierzeczowości... Sformułowanie kupić (o teorii) znaczy przecież potocznie dać się oszukać, więc post był jednoznacznie pejoratywny.
>Och, ja oceniam Hołownię wyłącznie na podstawie jego wypowiedzi, ale moja ocena nie może być ci znana, jako że dotąd nie wypowiadałam się na forum na jego temat.
Wiarygodność, mówisz... A skończył on już tę swoją psychologię prywatną studiować? Czy nadal się magistra chłopak nie dochrapał?
>Merytorycznej wypowiedzi? Na temat katolickiego felietonisty? Ależ po cóż miałabym się na tak mętne wody zapuszczać? A może na twój post wcześniejszy, po którym najlepiej widać było, jak nie radzisz sobie ze zrozumieniem dłuższej wypowiedzi? Dobre sobie
Generalnie, ze względu na łatwość kopiowania i wklejania tekstu, trudno mi uwierzyć, że umieszczenie cytatu na poparcie swoich zarzutów może przekraczać czyjeś możliwości, stąd wnioskuję, że nie potrafisz skonstruować merytorycznie poprawnej wypowiedzi i wetujesz to sobie personalnymi uwagami. Mnie nie obchodzi Twoje zdanie o mnie, ciągnięcie tematu Hołowni jest bezcelowe, interesuje mnie natomiast, byś oskarżenia popierała konkretami i odniosła się do mojej odpowiedzi dt. faktów historycznych (a nie Hołowni). Swoją drogą, jak się domyślasz, mnie nie interesuje ile mi dasz minusów, ale wyobraź sobie, jaki bym miał ubaw dając minusy osobie, która uzależnia od nich (jak się okazało) swoje samopoczucie

#80
23-01-2011 21:19
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
Przecież podała Ci argumenty kilka postów wyżej. Nie zrozumiałeś, co napisała?

Pozdrawiam

Architekt projektując opiera się na wyliczeniach inżyniera. Inżynier szacuje parametry, opierając się na prawach fizyki. Fizyk korzysta z równań i tożsamości matematyki. Matematyk udowadniał twierdzenia nie zastanawiając się, czy opisują rzeczywistość.

#81
23-01-2011 21:31
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
>Sposób zwracania się do innych odzwierciedla kulturę osobistą (albo jej brak).

I naprawdę spodziewasz się, że mogę być zainteresowana czyjąkolwiek opinią na temat mojej kultury osobistej, chłopcze (zwłaszcza osoby, o której mam ewidentnie negatywną opinię)? Doprawdy paradne. To raczej naiwne, nie sądzisz?

>Jak zwykle - sądząc po twoich wypowiedziach na tej stronie, zamiast zbudować zarzut, ograniczasz się do obraźliwej uwagi.

Bardzo marna "copypasta", gdy wziąć pod uwagę, że, pomijając niniejszą wymianę uwag, ograniczyłam się w tym wątku do uwagi o charakterze technicznym Nie wychodzi ci to, oj, nie wychodzi.

>A które Twoje posty roszczą sobie prawo do bycia rzeczowym odnośnikiem? Może zacznij uprzedzać o ich rzeczowości bądź nierzeczowości...

Inne, chłopcze- nie w komentarzach do komentarzy do wypocin bojowo nastawionego anty-ateisty. A na twą niedomyślność, chłopcze, niewiele poradzę. Obawiam się, że nie jest to cecha, którą można by wyrugować prostymi wskazówkami.

>Przypomnę Ci, co napisałaś:
Wiarygodność, mówisz... A skończył on już tę swoją psychologię prywatną studiować? Czy nadal się magistra chłopak nie dochrapał?

I? Jego osobista wiarygodność, w obronie której ty postanowiłeś się rzucić, jest dla mnie znikoma. I tyle. Jak każdy szeregowy obywatel, na większą musiałby sobie zapracować. I po cóż to ty nieszczęsnego Hołownię ponownie wyciągasz

>Generalnie, ze względu na łatwość kopiowania i wklejania tekstu, trudno mi uwierzyć, że umieszczenie cytatu na poparcie swoich zarzutów może przekraczać czyjeś możliwości

Szczerze mówiąc trudno mi uwierzyć, że ktoś może zakładać, że posiadam wszystkie swoje lektury w formie elektronicznej, zaś dialogu z moją wypowiedzią w twojej nie zaobserwowałam. Zapewne znów ci się wydawało, że coś zrozumiałeś. Cóż- twój to problem, nie mój. Wobec braku dialogu, nie widzę podstaw, by coś ci próbować wycinać tudzież przepisywać i wyjaśniać.

>Swoją drogą, jak się domyślasz, mnie nie interesuje ile mi dasz minusów, ale wyobraź sobie, jaki bym miał ubaw dając minusy osobie, która uzależnia od nich (jak się okazało) swoje samopoczucie
>

To dość zabawna projekcja- nie mam pojęcia (nie żeby mnie to interesowało) co wpływa na twoje samopoczucie, tak jak ty niewiele wiesz na mój temat- mam zwyczaj uprzedzać forumowiczów o stosowaniu zasady odwetu i tyle. Niektórzy sobie to jakoś przepisują, by bardziej pasowało do rozmaitych rojeń ksobnych.

#82
23-01-2011 21:37
 Ocena 2 na 2
harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi big_zyd
>Zechcesz wskazać na podstawie czego śmiesz?
Doświadczenia. Chyba, że takie figury retoryczne, jak "katole", "klechy" są dowodem tolerancji.
>Nie można - z oczywistych względów. Ateizm nigdy nie był doktryną polityczną zaklętą w centralistycznie zorganizowanym aparacie.
Zwłaszcza w Albanii...
>Absurdem pierworodnym Twej "koncepcji", nieuchronnie zmieniającym każde zdanie w nonsens, jest utożsamienie ateizmu z komunizmem. Stanowiska filozoficznego z polityczną doktryną.
Absurdem pierworodnym Twej "koncepcji", nieuchronnie zmieniającym każde zdanie w nonsens, jest utożsamienie chrześcijaństwa z konkwistą. Religii z ekspansją terytorialną Hiszpanii.
>Z ateizmu jako takiego żaden konkret polityczny nie wynika.
Oczywiście, komunizm jedynie używał ateizmu do walki z niewygodnymi. A czy z chrześcijaństwem było inaczej?
>Ateistami byli np.
>- niezliczeni władcy konfucjańsko-taoistyczno-buddyjskiego Wschodu,
>- cesarz Fryderyk II Hohenstauf
>- król Fryderyk II Wielki
>- Thomas Jefferson
>- Giuseppe Garibaldi
>- Michaił Bakunin
>- Theodor Hertzl
>- Roman Dmowski
>- Kemal Pasza Ataturk
>- Georges Clemenceau
>...parada komuchów zaiste .
>I to takich specjalnych komuchów, co to jeszcze przed komunizmem komuszyli brzydko .
Czy muszę wymieniać przykłady chrześcijan niezwiązanych z konkwistą?
>Ateizm nie jest religią i nigdzie nią ogłoszony nie został. Twoje rozumienie pojęcia religii wyśmiałem już wcześniej.
Ateizm często objęty jest w ramy organizacyjne, ma swoich guru, korzysta konsekwentnie z określonej retoryki, zaangażowany jest w nawracanie i krzewiony bywa przemocą - z tego rodzi się obraz religii (której definicja nie jest wcale jednoznaczna, co ignorujesz)
>Ateistycznej Kambodży Pol Pot budować nie potrzebował, bo w Kambodży od stuleci dominuje buddyzm hinajany. A-teistyczny - jak to buddyzm .
Buźka na końcu jest zasadna. Po pierwsze, błędnie utożsamiasz hinajanę z theravadą. Po drugie buddyzm nie jest ateistyczny. Nie stwierdza, że nie istnieje Bóg ani Absolut, raczej spycha takie kwestie na drugi plan. Buddyzm zawiera za to elementy panteistyczne, powstaje także problem, jak traktować takie byty, jak Dewa. Po trzecie, część ludności stanowili np. chrześcijanie (nota bene, prześladowani z większą surowością, niż buddyści, bo przy ogólnej liczbie ofiar rzędu 20%, zginęło 50% chrześcijan.)
>Przyznam, że to zamurowało mnie najbardziej. Naprawdę nie pojmuję, jak można coś takiego publikować i liczyć na to, że ktokolwiek to kupi.
To, że coś przerasta Twoje zdolności pojmowania, nie jest niczym zaskakującym. Jeśli wskazanie powodu Twojego zaskoczenia Cię nie przerasta, proponuję, byś uczynił to, aby ułatwić mi zajęcia stanowiska.
>Zupełnie czym innym jest działalność policji politycznej - mająca z istoty ograniczone cele w ramach konserwacji funkcjonującego już systemu - czym innym zaś akcje eksterminacyjne ustanawiające Nowy Porządek na surowym korzeniu.
>A dokonania Pol Pota nie z inkwizycją porównywać należy a np. z dokonaną wespół-w-zespół przez polskich i krzyżackich krzyżowców eksterminacją Jaćwingów, albo zagładą Indian na Hispanioli czy Kubie. Wyjdzie, że Pol Pot mięczak i cienias był.
O Indianach dyskusja trwa, natomiast mówienie o jakiejś "eksterminacji" Jaćwingów jest niedorzeczne, choćby dlatego, że nie zostali wymordowani.
>Rozliczanie ze zgodności działań z głoszonymi deklaracjami praktykuje się od zawsze.
Dlatego mam żal do kościoła, jak sam sugerujesz jego działania byłe często niezgodne z postulatami chrześcijaństwa. Ale jak obciążać to ma chrześcijaństwo?
>Ten artykuł to - wnioskując po stopniu zgodności z faktami - w Małym przeglądzie tworkowskim?
Argumentacja godna wybitnego retora...
>A czemu nie Wenezuelę Chaveza z Chorwacją Pavelića albo Tanzanię Nyerere z III Rzeszą?
Porównuj dyktatury prawicowe z lewicowymi, wszystkie. I jaki wniosek się nasuwa?
>Komparatystyka to zdecydowanie nie dla Ciebie zajęcie. Przecież widzisz.
Religioznawstwo to zdecydowanie nie dla Ciebie zajęcie. Przecież widzisz.
>Widzisz, widzisz...
Zalatuje posłem Cymańskim... Jak to było... dlaczego naciski naciski

#83
23-01-2011 21:41
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
Zauwazylem ze nowe osoby które bardzo agresywnie polemizują, choć trudno to nazwać polemika, i o ile przetrwają ze względu na brak kultury wypowiedzi, w dużym procencie okazują sie byc zadeklarowanymi pozniej księdzami (księciami, ze względu na podatki) katolickimi.

harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi kiryl
>Zauwazylem ze nowe osoby które bardzo agresywnie polemizują, choć trudno to nazwać polemika, i o ile przetrwają ze względu na brak kultury wypowiedzi, w dużym procencie okazują sie byc zadeklarowanymi pozniej księdzami (księciami, ze względu na podatki) katolickimi.
Jeśli to uwaga skierowana do mnie - jestem agnostykiem.
A księdzem zostaje się nie wskutek deklaracji, tylko święceń kapłańskich.
Jeśli zaś doszukujesz się w tym wątku braku kultury - proponuję wrócić do początku i zobaczyć z jakimi odpowiedziami się spotyka. Oczywiście agresja z czasem narasta, mój błąd polega na tym, że dałem się sprowokować i wciągnąć w agresywną retorykę, zamiast błyszczeć cierpliwością.

#85
23-01-2011 22:05
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
>mój błąd polega na tym, że dałem się sprowokować i wciągnąć w agresywną retorykę, zamiast błyszczeć cierpliwością.
Twój błąd polega na tym, że zacząłeś agresywna retorykę.

harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi liliac
>I naprawdę spodziewasz się, że mogę być zainteresowana czyjąkolwiek opinią na temat mojej kultury osobistej, chłopcze (zwłaszcza osoby, o której mam ewidentnie negatywną opinię)? Doprawdy paradne. To raczej naiwne, nie sądzisz?
Masz rację, to bardzo naiwne.
Uwagi personalne przestały mnie interesować, proszę się jedynie odnieść do wątku historycznego.

harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi kiryl
>>mój błąd polega na tym, że dałem się sprowokować i wciągnąć w agresywną retorykę, zamiast błyszczeć cierpliwością.
>Twój błąd polega na tym, że zacząłeś agresywna retorykę.
Którym postem, pierwszym? Powtarzam, zobacz, z jaką odpowiedzią się spotkał. Kto pierwszy w wymianie zdań z Panią liliac zastosował nieuprzejme uwagi?

#88
23-01-2011 22:16
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
>Uwagi personalne przestały mnie interesować, proszę się jedynie odnieść do wątku historycznego.

Ja do wątku historycznego już się odniosłam w tym zakresie, w jakim mnie interesował. Skoro ty nie potrafiłeś wtedy spokojnie na ten temat konwersować, nie widzę powodów, by choćby próbować z tobą poważnie rozmawiać.

Namnożyło się jakoś ostatnio różnych dętych anty-ateistów, którzy wpadają na to forum głównie po to, by jego użytkownikom naubliżać, nawrzucać im od zabobonów, pooskarżać o bufonadę, poinformować kim to właściwie są, bawią się w tanie prowokacje, a potem z bliżej nieustalalnych przyczyn imaginują sobie, że będą traktowani z rewerencją, a ich wątki nie przeistoczą się w pyskówki. Ciekawa mentalność.

#89
23-01-2011 22:30
 Ocena-1 na 1
harry haller (3 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi liliac
>Ja do wątku historycznego już się odniosłam w tym zakresie, w jakim mnie interesował. Skoro ty nie potrafiłeś wtedy spokojnie na ten temat konwersować, nie widzę powodów, by choćby próbować z tobą poważnie rozmawiać.
Nie odniosłaś się do inkwizycji. A powód, dla którego nie chcesz rozmawiać na tematy historyczne nie przeszkadzał Ci zupełnie wdać się w pyskówkę.
>Namnożyło się jakoś ostatnio różnych dętych anty-ateistów, którzy wpadają na to forum głównie po to, by jego użytkownikom naubliżać, nawrzucać im od zabobonów, pooskarżać o bufonadę, poinformować kim to właściwie są, bawią się w tanie prowokacje, a potem z bliżej nieustalalnych przyczyn imaginują sobie, że będą traktowani z rewerencją, a ich wątki nie przeistoczą się w pyskówki. Ciekawa mentalność.
Temat prowokuje, ale nie napisałem w pierwszym poście niczego, co by świadczyło o złych intencjach, liczyłem jedynie na dyskusję. Agresja była skierowana w moją stronę, a ja, jak już napisałem, niepotrzebnie dałem się sprowokować, podobnie z Tobą, zamiast odpowiadać równie napastliwie, mogłem cierpliwie wytłumaczyć Ci, gdzie popełniłaś błędy, mea culpa.

#90
23-01-2011 22:34
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi harry haller
>...nie przeszkadzał Ci zupełnie wdać się w pyskówkę.

Takie przysłowie jest- "Kto sieje wiatr..."

>Temat prowokuje, ale nie napisałem w pierwszym poście niczego, co by świadczyło o złych intencjach, liczyłem jedynie na dyskusję.

To ciekawe Tytuł wątku na przykład nijak o nich nie świadczy. Przedni żart. Naprawdę przedni.
Mam niejasne podejrzenia, że gdybyś inaczej rozpoczął swą bytność na tym portalu, rozmowa mogłaby potoczyć się nieco innymi torami.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365