 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-01-2011 02:37 | Ignorancja (4718 punktów) | MAM WIELKĄ PROŚBĘ
2 na 2 | Pozwalam sobie zamieścić w tym nic nieznaczącym dziale moje pytanie. Kieruje je do tych wszystkich, którzy znaja się na fizyce.
Będzie to pytanie niezbyt jasno sformułowane. Co rusz (no często) natrafiam w necie na kogos takiego jak Arkadiusz Jadczyk.
Czy jakiś fizyk na tym forum mógłby się odnieść do jego rewelacji? Ewentualnie uprzytomnić mi, że ten pan pomija w swym blogu istotne informacje?
Nie mam zielonego pojęcia o czym on pisze, ale jakoś mnie zniesmacza jego podbudowywanie swoja osobą kasjopejan jego szanownej małżonki.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Co rusz (no często) natrafiam w necie na kogos> takiego jak Arkadiusz Jadczyk.Pan A.J. ma z pewnością dużą wiedzę, podobał mi się np. jego wpis o falach (takich zwykłych, rozchodzących się w sznurze), jednak ma przykre zamiłowanie do metafizyki, pisze sam: Cytat:Racjonalistę od czasu do czasu czytuję, choć za racjonalistę się nie uważam. Jak zresztą mógłbym się uważać, skoro na mojej pólce, tuż obok wielu fachowych monografii dotyczących teorii grawitacji i geometrii różniczkowej stoi I Ching?* (księga wróżb - przypis KŚ) arkadiusz.(*).pl/66343,granice-agnostycyzmuSwoje zamiłowanie do wróżb demonstruje tu: arkadiusz.(*).pl/162192,i-ching-i-przemianyz rzutu monetami odczytując, że ma misję wieszcza (sic!) Ma wyraźne i niezdrowe zamiłowanie do UFO Cytat:Zarówno Amerykanie jak i Rosjanie zawdzięczali idee i technologię przechwyconym w chwili zakończenia wojny naukowcom i inżynierom niemieckim. W sumie jest to zastanawiające: dlaczego Niemcy tak daleko wyprzedzili inne kraje gdy idzie i technologię kosmiczną? Czy powodem była jedynie machina wojenna? Czy tak wielki i szybki postęp w technologii można osiągnąć jedynie przez stan wojny? Jak to wytłumaczyć? oczywiście ufokami arkadiusz.(*)stronauty-przygoda-z-nieznanymDodatkowo lubuje się w tajemniczych infonach i ezoterycznej bioelektronice. Komentarz dawnego celebryty pasujący do bloga tego Pana: Cytat: Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, tylko półgłówki są niebezpieczne. - Johann Wolfgang Goethe
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
 | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Jak to wytłumaczyć?[/cytat] >oczywiście ufokami
Zawsze mnie to bawiło - że ludzie tłumaczą rozwój technologii ingerencją ras pozaziemskich. Nawet założywszy, że istnieją rasy pozaziemskie i dostały się na Ziemię... to ich technologia nie zaowocowałaby zrobieniem trochę lepszego samolotu/czołgu.
To tak jakby do plemienia używającego maczet i dzid przyleciał statek, w wyniku czego plemię zdobyłoby wiedzę o silniku parowym... no gdzie ten silnik parowy na statku kosmicznym?:P
|
|
 | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | Cóż ... czyli naziści trzymali sztamę z UFO. Zachwycające. Tak się składa, że mam w miarę ścisłe relacje z dosyć bliskimi krewnymi barona von Braun. Nigdy nie wspominali o spodkach parkujących na dziedzińcu. O awansach wujaszka w międzygalaktycznej SS też nie. Choć mogę sobie wyobrazić, że Werni nie miałby żadnych oporów, byle tylko móc oddawać się swej pasji.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
|  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Tak się składa, że mam w miarę ścisłe relacje z dosyć bliskimi krewnymi barona von Braun. >Nigdy nie wspominali o spodkach parkujących na dziedzińcu. O awansach wujaszka w międzygalaktycznej SS też nie.
A Ty myślisz, że to takie proste jest - oni sami są kosmitami. Nie przyznają się, bo dążą do dominacji nad światem. Po tym, kiedy udało im się zainfekować Niemców pasożytami przejmującymi kontrolę nad układem nerwowym, no i stając w ludzkiej skórze na czele państwa, żywią do Ziemian wielką niechęć. Nie można im ufać...
|
|
| |  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | > A Ty myślisz, że to takie proste jest - oni sami są kosmitami. Nie przyznają się, bo dążą do dominacji nad światem. Po tym, kiedy udało im się zainfekować Niemców pasożytami przejmującymi kontrolę nad układem nerwowym, no i stając w ludzkiej skórze na czele państwa, żywią do Ziemian wielką niechęć. Nie można im ufać...A tak się miło dzień zapowiadał. Czy może ktoś wie jak się te pasożyty rozprzestrzeniają? Drogą kropelkową? Ostatnio kieliszki nam się myliły, no i fajkę wodną paliliśmy wspólnie, więc ... No czuję się jakoś nieswojo. Tylko patrzeć, jak mi antenki ze łba zaczną wyrastać.  Ciekawe, czy kontakt wirtualny z nosicielem jest bezpieczny ... 
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>Cóż ... czyli naziści trzymali sztamę z UFO. Zachwycające.No, masz. A najbardziej to na Antarktydzie  . Widziałem o tym film. A to film ruski jest. Wiadomo, jakie są ruskie. > >A Ty myślisz, że to takie proste jest - oni sami są kosmitami. Nie przyznają się, bo dążą do dominacji nad światem. Po tym, kiedy udało im się zainfekować Niemców pasożytami przejmującymi kontrolę nad układem nerwowym, no i stając w ludzkiej skórze na czele państwa, żywią do Ziemian wielką niechęć. Nie można im ufać...> A tak się miło dzień zapowiadał.> Czy może ktoś wie jak się te pasożyty rozprzestrzeniają? Drogą kropelkową?A o tym jest w innym filmie  . > Ostatnio kieliszki nam się myliły, no i fajkę wodną paliliśmy wspólnie, więc ...> No czuję się jakoś nieswojo.> Tylko patrzeć, jak mi antenki ze łba zaczną wyrastać.O, tak. Tylko patrzeć  . > Ciekawe, czy kontakt wirtualny z nosicielem jest bezpieczny ...  Ciekawe. YouTube nie powiedział jeszcze w tej kwestii ostatniego słowa  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Ignorancja (4718 punktów) |
> O, tak. Tylko patrzeć .Aleś dobrał ... ja mam arachnofobię. Telepatia, czy infekcja? Jeśli to drugie to: > >Ciekawe, czy kontakt wirtualny z nosicielem jest bezpieczny ...  > Ciekawe. YouTube nie powiedział jeszcze w tej kwestii ostatniego słowa .Słowo się stanie ciałem niebawem. Odnośnie Antarktydy, choć przedstawiony materiał wydaje się bardzo prawdopodobny (no co, pasożyty zaczynają działać  ) to ja mam drobne zastrzeżenie. Google tworzy mapy internetowe korzystając z satelity GeoEye-1, satelitów jest od groma innych, więc albo musimy przyjąć do wiadomości, że kosmici są już wszędzie: w USA, Rosji, Chinach, etc. I tylko dlatego do tej pory nie przedostało się do opinii publicznej nic, co mogłoby potwierdzić, iż: "Nim Byrd uznany został za chorego psychicznie, mówił on, że odkryto miejsca na Antarktydzie, które były pozbawione lodu i były porośnięte zieloną roślinnością ogrzewaną przez ciepłe źródła pochodzenia wulkanicznego. Uznano to za oznaki choroby psychicznej (lub był to najprawdopodobniej pretekst do tego, by uznać go za chorego psychicznie)... Odkrycie to przeczyło wiedzy o tym kontynencie."O tych to nawet nie wspomnę, na pierwszy rzut oka widać, że kosmici: tentangbio(*)/01/sergey-brin-larry-page.jpg
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Odnośnie Antarktydy, choć przedstawiony materiał wydaje się bardzo prawdopodobny (no co, pasożyty zaczynają działać ) to ja mam drobne zastrzeżenie. Google tworzy mapy internetowe korzystając z satelity GeoEye-1, satelitów jest od groma innych, więc albo musimy przyjąć do wiadomości, że kosmici są już wszędzie: w USA, Rosji, Chinach, etc. I tylko dlatego do tej pory nie przedostało się do opinii publicznej nic, co mogłoby potwierdzić, iż:> "Nim Byrd uznany został za chorego psychicznie, mówił on, że odkryto miejsca na Antarktydzie, które były pozbawione lodu i były porośnięte zieloną roślinnością ogrzewaną przez ciepłe źródła pochodzenia wulkanicznego. Uznano to za oznaki choroby psychicznej (lub był to najprawdopodobniej pretekst do tego, by uznać go za chorego psychicznie)... Odkrycie to przeczyło wiedzy o tym kontynencie."No, popatrz tylko...> Telepatia czy infekcja? 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Ignorancja (4718 punktów) | > >Telepatia czy infekcja?Infekcja telepatyczna. 
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >Będzie to pytanie niezbyt jasno sformułowane. ... Arkadiusz Jadczyk ... Czy jakiś fizyk na tym forum mógłby się odnieść do jego rewelacji? Ewentualnie uprzytomnić mi, że >ten pan pomija w swym blogu istotne informacje? ... mnie zniesmacza jego podbudowywanie swoja osobą kasjopejan jego szanownej małżonki. Rzeczywiście sformułowanie pytania sprawia, że nie rozumiem, o co chodzi? Zajrzałem na strony tego pana: materiału mnóstwo, przeczytanie zajęło by kilka dni, więc nie wiadomo, do czego należy się odnieść. Celowe było by wskazanie konkretnego zdania lub artykułu, tym bardziej, że nie pojmuję, co ma oznaczać termin "rewelacje"? Ja u niego, ani rewelacji (w potocznym rozumieniu tego słowa), ani możliwości pominięcia informacji nie widzę. A co ma do tego wszystkiego małżonka, to już całkiem niezrozumiałe. Z tym wszystkim jestem wdzięczny za skierowanie mnie do blogu AJ. Wiele tam spraw dla mnie niezrozumiałych, niektóre zdania skłaniają do sprzeciwu, ale czytanie zmusza do myślenia, lektura na pewno nie jest czasem zmarnowanym.
Stach M. G.
|
|
 | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | >Z tym wszystkim jestem wdzięczny za skierowanie mnie do blogu AJ. Wiele tam spraw dla mnie niezrozumiałych, niektóre zdania skłaniają do sprzeciwu, ale czytanie zmusza do myślenia, lektura na pewno nie jest czasem zmarnowanym.
Już tłumaczę. Moja znajomość fizyki jest zbyt mała, aby ocenić, czy podbudowywanie przez niego ezoteryki szeroko pojętej prawami tejże jest zgodne ze stanem faktycznym. Czy np. obstając przy jakiejś swojej koncepcji nie pomija wyników prac, które jego pomysłom przeczą.
Szanowna małżonka ma wiele do tego. Oboje są założycielami strony, na której m.in. promuje się i rozpowszechnia coś zwane przekazem chanellingowym. A medium ma byc właśnie pani żona. Nie oni pierwsi, nie ostatni, ale w tym wypadku to nie działalność jakiegoś Kowalskiego z Pcimia Dolnego tylko osoby nieźle utytułowanej.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
|  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Już tłumaczę. Moja znajomość fizyki jest zbyt mała, aby ocenić, czy podbudowywanie przez niego ezoteryki szeroko pojętej prawami tejże jest zgodne ze stanem faktycznym.Może i mała, ale wystarczające aby się połapać, że "Dziwne w tej materii pomieszanie". > tym wypadku to nie działalność jakiegoś Kowalskiego z Pcimia Dolnego tylko osoby nieźle utytułowanej.A może warto by na forum Racjonalisty zrobić jakąś listę utytułowanych ..... ---------------------------- Stawiam pierwszą kandydaturę: - Prof. zw. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz. Ukończył studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, na tej uczelni obronił doktorat i habilitację, a w 1992 otrzymał tytuł naukowy profesora nauk fizycznych. Zajmuje stanowisko profesora zwyczajnego na UAM. Pełni funkcję kierownika Zakładu Fizyki Kwantowej UAM. Wykłada także w Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu w Kaliningradzie.
W wyborach parlamentarnych w 2001 kandydował do Sejmu z okręgu poznańskiego z poparciem Porozumienia Polskiego (otrzymał 5565 głosów), mandat poselski objął 24 czerwca 2004 w miejsce Macieja Giertycha (wybranego na deputowanego do Parlamentu Europejskiego). Od 2002 do 2004 zasiadał w sejmiku wielkopolskim. W wyborach parlamentarnych w 2005 bezskutecznie ubiegał się o reelekcję (otrzymał 7814 głosów). W 2006 opuścił środowisko LPR i z listy Prawa i Sprawiedliwości bez powodzenia kandydował do sejmiku.
W 2009 był kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu wyborczym Poznań (otrzymał 11 884 głosów).Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| |  | 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | Witaj Andrzeju. Poglądy polityczne nie są zależne od tytułów naukowych, fakt. Zdrowy rozsądek też jakoś w parze nie zawsze z nimi chadza, czego ukoronowaniem sam Maciej Giertych, fan smoka wawelskiego. Jednak A.J. idzie po bandzie, aż huczy. Dlatego myślę wartałoby jeśli ktoś się czuje na siłach zrecenzować choćby trochę jego twórczość publicystyczną, tak jak np. Daenikena ("Z powrotem na ziemię" - praca zbiorowa polaków), czy kretyństwa Sitchina obnażone np. tu na Racjonaliście. Komentarz: Uściślając chodzi o komunikacje Laury z przyszłymi aspektami jej samej, które przedstawiły się jako Kasjopeanie stwierdzając "jesteśmy wami w przyszłości". Pętle czasowe wynikały natomiast z Teorii Względności Alberta Einsteina, który odkrył teoretycznie, że jak pójdzie się w czasie daleko w przyszłość to dojdzie się do PRZESZŁOŚCI. Czyli nasi odlegli potomkowie mogą być także naszymi przodkami. Problem ten opisał prof. Arkadiusz Jadczyk w części 2 Wstępu do witryny Kasjopea, którą znjadziecie tu.Źródło: quantumfuture.net/pl/teoriekonspiracyjne.htmLaura to oczywiście szanowna małżonka Jadczyka. Bardzo szkoda, że Kasjopeanie, czy jej Laury przyszłe aspekty jeśli ktoś woli, konwersują z nią ochoczo od lat, przekazując również ostrzeżenia o katastrofach, kataklizmach i innych dramatach (jak na jasnowidzów standardowo, czyli mętnie), a o takim wydarzeniu jak zamach na WTC milczały zielone sukinsyny. Za to po fakcie członek wirtualnej grupy Laury Knight-Jadczyk zwanej Szkołą Kwantowej Przyszłości (QFS) - Darren Williams produkuje filmik "9/11: Uderzenie w Pentagon", którym to filmikiem podniecają się również polscy internauci, w tym ateiści, uważający się za myślących w kategoriach zdroworozsądkowych. I to było inspiracją do zainicjowania tego wątku. Poniżej w linku sesje Laury z jej ufoludkami. "Dokument" dla ludzi o silnych nerwach. Miłej lektury. quantumfuture.net/pl/rok1994.htm
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Poglądy polityczne nie są zależne od tytułów naukowych, fakt. Miła Pani, pisała Pani nie o polityku i moja kandydatura nie ma nic wspólnego z politycznymi poglądami prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza. Polecam w internecie lekturę jego dorobku "naukowego".
>Jednak A.J. idzie po bandzie, aż huczy. Dlatego myślę wartałoby jeśli ktoś się czuje na siłach zrecenzować choćby trochę jego twórczość publicystyczną, tak jak np. Daenikena ("Z powrotem na ziemię" - praca zbiorowa polaków), czy kretyństwa Sitchina obnażone np. tu na Racjonaliście.
Dobrze, że Pani nam go pokazała. Mamy już pierwszą dwójkę (a może doliczając szanowną małżonkę) nawet trójkę kandydatów do racjonalistycznej listy utytułowanych.... Tak, głupotę podszytą pseudonaukowym bełkotem należy pokazywać i wyśmiewać.
Miłej soboty Pani życzę.
@@@ .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Ignorancja (4718 punktów) | > Miła Pani,> pisała Pani nie o polityku i moja kandydatura nie ma nic wspólnego z politycznymi poglądami prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza.> Polecam w internecie lekturę jego dorobku "naukowego".No ... po lekturze dorobku pana profesora jestem pod wrażeniem. Zwłaszcza ten wykład szalenie ubogacił mój miałki umysł: www.staff.amu.edu.pl/~zbigonys/model_boga.htmlTak więc rewanżuję się gorącymi podziękowaniami Panie Andrzeju za tego kandydata.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Czy np. obstając przy jakiejś swojej koncepcji nie pomija wyników prac, które jego pomysłom przeczą. W dalszym ciągu nie widzę możliwości udzielenia odpowiedzi, jeśli określenie "jakiejś swojej koncepcji" nie zostanie zastąpione konkretnym przykładem. >... medium ma byc właśnie pani żona. ... W tej części blogu, którą przeczytałem nie napotkałem urywku, który można by interpretować, że wskazuje kogokolwiek jako medium. Nadal więc nie wiem, o czym piszesz.
Stach M. G.
|
|
| |  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | > W dalszym ciągu nie widzę możliwości udzielenia odpowiedzi, jeśli określenie "jakiejś swojej koncepcji" nie zostanie zastąpione konkretnym przykładem.Zdaje się, że wyraźnie skierowałam prośbę do fizyków, czy dostrzegają w jego ezoterycznością podszytych publikacjach naciągania, których ja ze względu na niewielki zasób wiedzy w tej dziedzinie wyłapać nie potrafię. Tak więc proszenie mnie o wskazanie konkretnej koncepcji tego pana mija się z celem, jaki wyznaczyłam. Ale coś Ci wskażę innego. lubczasopi(*)-wspolnego-wiedzma-z-liczba-piW tym artykule napotykamy na takie stwierdzenie: Wiedźmę Agnesi możemy obrócić wokół osi x - powstaje figura obrotowa. Zostawiłem szparkę, by można było zajrzeć do środka. Objętość zawarta we wnętrzu tej ciągnącej się w nieskończoność figury jest skończona. Wynosi 4a3π2.Z tego, co wiem Ludolfina (Pi) jest liczbą niewymierną, a jej ułamek dziesiętny jest nieokresowy, ale co ważniejsze nieskończony. Na razie, jak wypluły mi Google ustalono jej wartość do siedemsetnego miejsca po przecinku. Skoro w iloczynie, będącym wzorem na objętość (podobno skończoną) tej figury pojawia się jako jeden z czynników liczba, która nie ma skończonej wartości to zdaje się nie można twierdzić, że objętość figury jest skończona. Tak naprawdę to wyznaczając pole koła, czy długość okręgu posługujemy się przybliżeniami, które dla potrzeb praktycznych są wystarczające dla teoretycznych nie, więc stwierdzenie, że ta nieskończona figura ma skończoną objętość moim zdaniem jest nieuprawnione. Ale podparcie się Jadczyka na koniec rozkładem Cauchy'ego (rozkładem Lorentza, formułą Breit'a-Wignera), co przekracza moje zrozumienie wprawia mnie w konsternację i drżenie nerwów, bo może głupio konkluduje mój chłopski rozum, a liczba Pi jest świętą. Ale jako sceptyk wole przyjąć, że po prostu nieoznaczoność Heisenberga, czy jakakolwiek inna to tylko ograniczoność naszych możliwości poznawczych, a istnienie czegoś realnego, świadomego i nie obarczonego ową ograniczonością, a co zwą bogiem to czysta spekulacja. Tak samo jak podniety ezoteryków, którzy równie chętnie w miejsce niewyjaśnialności wstawiają jakieś świadome, nieograniczone i rzeczywiste (ponoć)byty (choć równie spekulatywne), a zapominają, iż to sami ludzie wykoncypowali owe nieoznaczoności, jak przykładowo Ludolfinę. Może gdyby wyeliminować nieoznaczoności nagle okazałoby się, że wszystko jest całkowicie zwyczajne, niczym rozwój gatunków na drodze ewolucji. Ale ponieważ idzie moja wypowiedź zbytnio w filozofowanie to kończę, bo jej pomysłowość doceniam, ale nie uznaję za prawdy absolutne. Odnośnie bytów abstrakcyjnych, bogów, demonów, etc. to znam tylko jedno prawdę absolutną: wiele bogów i demonów musiało odejść do lamusa w trakcie wydzierania naturze jej tajemnic. > >... medium ma byc właśnie pani żona. ...> W tej części blogu, którą przeczytałem nie napotkałem urywku, który można by interpretować, że wskazuje kogokolwiek jako medium. Nadal więc nie wiem, o czym piszesz.To może zapoznaj się nie tylko z blogiem Jadczyka. Podałam wyżej namiary.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >... Objętość ... Wynosi 4a3π2. Tak określona objętość jest skończona, o czym łatwo się przekonać, wstawiając na miejsce a dowolną liczbę całkowitą (przykładowo 1), a PI zastępując większą od niej liczbą 4, co po przemnożeniu da 96, czyli wielkość skończoną. Ponieważ zaś przedstawiona wzorem objętość jest mniejsza od 96, więc też jest skończona, tyle że do jej wyrażenia liczbowego należy użyć nieskończonej ilości symboli (cyferek), co na wielkość objętości wpływu nie ma. W tym więc wypadku autor rozumuje poprawnie. Co do rozkładu Cauchy'ego, Lorentza i formuły Breit'a-Wignera, to rzeczywiście, ja też nie wiem, o co chodzi, ale przejmować się nie ma powodu. Nawet najmądrzejszy człowiek nie jest w stanie ogarnąć swoim umysłem całą wiedzę. Pozostaje więc wierzyć, że - być może - błędów, czy twierdzeń wątpliwych (dyskusyjnych) w esejach prof. Jodczyka jest stosunkowo mało. Jeśli zaś chodzi o nieoznaczoność Heisenberga, to jeśli J. widzi w niej jakiś dowód na istnienie nadprzyrodzoności, to oczywiście popełnia błąd: jedno z drugim, ani tym bardziej z ewolucjonizmem nie ma żadnego związku.
Stach M. G.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ignorancja (4718 punktów) | > Ponieważ zaś przedstawiona wzorem objętość jest mniejsza od 96, więc też jest skończona, tyle że do jej wyrażenia liczbowego należy użyć nieskończonej ilości symboli (cyferek), co na wielkość objętości wpływu nie ma.No faktycznie, że pi nie ma wartości większej niż 4, czy 3,15, więc rzeczywiście pole koła, którego kres wyznacza obwód powinno być skończone. Tyle, że koło mogę sobie wyobrazić jako figurę skończoną, albo kulę jako bryłę skończoną dla danego promienia. Figura, bądź bryła, na które wyprowadzono wzory w art. jakoś trudno uznać mi za skończone, skoro np. obwód wyznaczany krzywą Lorenza, podobno nieskończenie rozbiega się. Co za tym idzie, albo wzór tak naprawdę nie oddaje prawidłowo wartości pola, albo samo abstrakcyjne pojęcie nieskończoności jest być może fikcją, nie mającą przełożenia na stan faktyczny. Jeśli to drugie jest poprawne to nasz umysł tak, jak był w stanie wykoncypować nierzeczywisty w naturze abstrakt nieskończoności, tak samo wykoncypował sobie pojęcia "nieskończenie miłosierny", "nieskończenie dobry", "wszechmocny", itd. nie będące niczym realnym. Ale za prawidłowość powyższego wywodu nie dam nawet tynfa, więc uznaję, że wykazałeś mi prosto, iż jednak objętość omawianej bryły ma wartość skończoną, nie większą niż ... coś tam, w zależności od zmiennej "a". A Jadczyk i tak mnie zniesmacza. 
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | |  | | Mietek77 (48 punktów) | > >Figura, bądź bryła, na które wyprowadzono wzory w art. jakoś trudno uznać mi za skończone, skoro np. obwód wyznaczany krzywą Lorenza, podobno nieskończenie rozbiega się. Co za tym idzie, albo wzór tak naprawdę nie oddaje prawidłowo wartości pola, albo samo abstrakcyjne pojęcie nieskończoności jest być może fikcją, nie mającą przełożenia na stan faktyczny.Wyobraź sobie to na prostszym przykładzie: Masz takie nieskończenie długie akwarium o szerokości jednego metra, zaczynające się w pewnym momencie ścianą o wysokości też jednego metra, ale jego długość jest nieskończona (teraz przyjmij, że "zaczyna się ono w punkcie 0,0,0 (x,y,z) układu współrzędnych, ta ściana boczna jest kwadratem o wierzchołkach w punktach (0,0,0), (0,0,1), (0,1,0) i (0,1,1), ściana dolna jest "prostokątem" o dwu wierzchołkach w punktach (0,0,0) i (0,0,1), a dwa kolejne wierzchołki mają x w nieskończoności) Ściana górna zaś ma bok będący hiperbolą tak przesuniętą w lewo, że przecina się z osią y w punkcie x=0 i y=1 (coś jakby z tego: www.derive.pl/files/przyklady/p2_10.gif przesunąć górną hiperbolę o 1 w lewo i odciąć ramię leżący po lewej od osi y... Nie chce mi się rysunku tworzyć). Takie akwarium ma taką własność, że w pierwszym jego metrze zmieści się 1/2 m^3 wody (o ile moje obliczenia "na oko" są w porządku- nie che mi się przeliczać jeszcze dokładnie, chodzi o trend). W drugim metrze zmieści się 1/4m^3 wody, w trzecim 1/8... 1/16, 1/32...1/(2^10000000000000000000000) i tak aż do nieskończoności. W każdym kolejnym metrze bieżącym tego akwarium zmieści się połowa objętości niż w poprzednim. Gdy dodamy nieskończenie wiele tych ułamków uzyskujemy...1m^3 Gdy "z lewej strony" zbudujemy takie samo akwarium, będące lustrzanym odbiciem i dostawimy tymi kwadratowymi ścianami, to mamy 2m^3 objętości. Bryły obrotowe można sobie wyobrazić tak samo  Mam nadzieję, że nie zagmatwałem... > Jeśli to drugie jest poprawne to nasz umysł tak, jak był w stanie wykoncypować nierzeczywisty w naturze abstrakt nieskończoności, tak samo wykoncypował sobie pojęcia "nieskończenie miłosierny", "nieskończenie dobry", "wszechmocny", itd. nie będące niczym realnym.Skoro można sobie skończoną objętość przy nieskończonym polu powierzchni wyobrazić, tylko ktoś musi to wytłumaczyć (czasem obrazowo), to może i nieskończenie miłosierny", "nieskończenie dobry", "wszechmocny", też da radę  )
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|