Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pax islamica

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
18-06-2011 20:58Koraszewski (82900 punktów)Pax islamica
Ocena 8 na 8
Dyskusje wokół islamu i sposobu reakcji na zarówno codzienną agresję, zbrojenia, wojenną retorykę jak i otwarty muzułmański terroryzm będą trwały długo, a znaczący wpływ będą mieli na jej wynik politycy najcięższego kalibru.
Zapewne decydujące będą nie tyle słowa, co wydarzenia, ale opinia publiczne też nie jest tu bez znaczenia. My jesteśmy cząsteczką owej opinii publicznej i z większą lub mniejszą znajomością sprawy spieramy się o takie pojęcia jak „religia pokoju” czy „islamofobia”.
Ponieważ w „Koranie” jest dużo słów, więc można tam znaleźć poparcie dla „religii pokoju” i dowody, że jest to ideologia wojny z niewiernymi i dość dowolnie definiowanymi apostatami. Mamy w islamie pojęcie Dar-al-Islam [Domu islamu] i Dar al-Harb [Domu wojny]. Islam częściej prezentuje się jako religia pokoju w odniesieniu do Dar-al-Islam, i często zachęca swoich wiernych do innego zachowania w Dar al-Harb. Tak naprawdę jednak w naszych czasach jest znacznie bardziej morderczy dla wiernych, niż dla niewiernych. (Liczba ofiar śmiertelnych muzułmańskiego terroru jest stokrotnie większa wśród wyznawców islamu niż wśród mieszkańców Zachodu.)
Tymczasem mieszkańcy Zachodu mają problem: jak reagować na przybyszów ze świata islamu. Odpowiedź wydaje się prosta – życzliwie jak długo respektują nasze prawa i zgodnie z prawem kiedy je łamią.
Mówi o tym w swoim najnowszym wideo Pat Condell www.youtube.com/watch?v=jx6t8y22DOI. Jego spojrzenie na ten cały problem warte jest osobnej dyskusji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rexus (2343 punktów)
Jednym słowem muzułmanie to dzikusy, i jak dzikusów traktować ich należy.
18-06-2011 22:15 
 Ocena 5 na 5
Koraszewski (82900 punktów)
Tylko kiedy naruszają prawo. Nie musimy naruszającego prawo nazywać zaraz dzikusem, wystarczy nazwać go podsądnym. Czy też mamy akceptować zabójstwa honorowe w sąsiednim domu,oblewanie kwasem solnym za chęć nauki, czy tylko poligamię (drobna sprawa, ale jednak)?
Nawiasem mówiąc szwagier bin Ladena, Saad Al-Szarif ujawnił, że Bin Laden uważał, iż problem niezamężnych kobiet ma pierwszeństwo przed dżihadem.

Dr Saad Al-Szarif: Jego głównym frontem - nawet przed jego dżihadem - był front poligamii, wiara, że musimy szerzyć w narodzie koncepcje poligamii. Cytował statystyki o liczbie niezamężnych kobiet... To było jego zdaniem źródło wszystkich problemów. Gdy tylko kogoś spotykał, zaczynał mówić do niego o małżeństwie. Cytował Proroka Mahometa: "Żeńcie się i rozmnażajcie, żebym mógł być dumny z was przed narodami w dniu Sądu Ostatecznego". Podkreślał, że multum niezamężnych kobiet jest największym problemem narodu. Mówił, że rozwiązaniem jest poligamia i że musimy rozbić tę barierę. Działał zgodnie ze swoją wiarą i wiele przez to przecierpiał. [...]
Bin Laden cierpiał i powinniśmy mu współczuć, ale to jakby inna para kaloszy. Powróćmy do argumentacji Pata Condella.
19-06-2011 00:00 
 Ocena 3 na 3
rexus (2343 punktów)
Wola starszyzny, czyli czcij ojca swego i tak dalej,- to jest dopiero mątwa psychiczna. Taki knebel rozumu, że ciężko ogarnąć. Słowo pisane czy to w koranie czy biblii jest różnie przez ludzi pojmowane, bardziej lub mniej dosłownie, ale wola ojców przekazywana synom jest najświętsza. Z ciekawostek o Bin Ladenie to słyszałem, że kpił z Lecha Wałęsy i głosił, że to on sam z talibami rozwalił Układ Warszawski i pogrążył ekonomicznie Związek Radziecki, a teraz uczyni to samo z USA.

Pat Condell zawsze ciekawie i charyzmatycznie ripostował wydarzenia, ciągle też trzyma wysoki poziom.
Zwraca uwagę na nasz europejski niemęski stosunek do mniejszości wyznaniowych. Tutaj na forum wiele razy poruszano problem obrzezywania małych chłopców. Muzułmanie są lepsi, wyrywają dziewczynkom łechtaczki. Moim zdaniem, za takie okaleczenie dziecka powinny być wymierzane publiczne tortury. Tak publiczne tortury w centrum oświeconej Europy dla zdziczałych religiantów, to byłby ich poziom, może coś by z tego wynieśli.
19-06-2011 00:35 
 Ocena 6 na 6
Kamil Ciura (762 punktów)
Cytat:
Czy też mamy akceptować [...] poligamię (drobna sprawa, ale jednak)?


Nie nazwałbym poligamii drobną sprawą. Poligamię można akceptować, gdy wszystkie zaangażowane w taki związek osoby robią to z własnej nieprzymuszonej woli. Obecnie też mamy w społeczeństwach zachodu poligamię, tylko nie sformalizowaną. Nierzadkie są sytuacje, gdy mężczyźni dysponujący wysoką pozycją społeczną, mają żonę i kilka kochanek i wszystkie zaangażowane kobiety o tym wiedzą, jednak godzą się na to bo związek z takim człowiekiem daje im wymierne korzyści. Problemy i wylewanie pomyj w brukowcach zaczynają się najczęściej gdy facet taki zaczyna poświęcać za dużo uwagi jednej z nich, na czym cierpią (materialnie) pozostałe.

W świecie islamu sprawy mają się inaczej. Kobiety są traktowane jak towar, sprzedawane przyszłym mężom. Często jeszcze jako dzieci. Nie mają żadnego wpływu na wybór partnera, nie mogą się sprzeciwić bo karą jest śmierć. Niewiele z nich decyduje się na ucieczkę, bo wiedzą że nawet w inny kraju ICH WŁASNA RODZINA jest w stanie je odnaleźć i zabić "honorowo". Nie ma żadnych statystyk, ile kobiet ucieka od życia w takiej niewoli w sposób ostateczny, popełniając samobójstwo.

Poligamia u muzułmanów wiąże się z uprzedmiotowieniem człowieka, niewolnictwem, gwałtem, nierzadko pedofilią. To nie są drobne sprawy i należy walczyć z tym zjawiskiem równie mocno, jak z innymi patologiami jakie niesie islam!
19-06-2011 01:43 
 Ocena 2 na 2
rdest (2492 punktów)
>To nie są drobne sprawy i należy walczyć z tym zjawiskiem równie mocno, jak z innymi patologiami jakie niesie islam!
Jakimi metodami, i jak daleko należy się posunąć według Ciebie?
19-06-2011 02:14 
 Ocena 5 na 5
Kamil Ciura (762 punktów)
Cytat:
Jakimi metodami, i jak daleko należy się posunąć według Ciebie?


RÓWNE, BEZ WYJĄTKÓW, PRAWA I OBOWIĄZKI DLA KAŻDEGO - NIEZALEŻNIE OD WYZNANIA. Nie wdawanie się z religijnymi hierarchami w dyskusje, tylko trzymanie religii za pysk i krótko. Zero tolerancji i ustępstw względem ekstremizmu.

Jak daleko się posunąć? Oprawcom kobiet i dzieci (często są to też kobiety z danej rodziny) popełniającym przestępstwa na tle religijnym, należy odbierać prawa rodzicielskie, a po odbyciu kary, jeżeli nie wykażą poprawy i dopuszczą się recydywy - deportować na zadupie z którego przyjechali (oni lub ich przodkowie, jeżeli urodzili się już w danym kraju) i dać dożywotni zakaz wjazdu na teren danego państwa. Pokazać jasno, że oszołomów nie chcemy. Proponowałbym nawet nagradzanie osób, które wykażą się odrobiną empatii dla ofiar i zgłoszą fakt popełnienia przestępstwa. Jeżeli sytuacja się nie poprawi, posunąłbym się do delegalizacji islamu w cywilizowanym świecie, zakazania wydawania koranu, oraz karania dożywociem za "nauczanie" tej religii, oraz karami finansowymi za publiczne jej praktykowanie. Zaraz ktoś się odezwie, że to faszyzm, ale to islam pierwszy wypowiedział wojnę wszystkiemu co zbudowała cywilizacja europejska i jego celem jest ją obalić - jak nie pomoże po dobroci, ogień trzeba zwalczyć ogniem.

W krajach islamskich... cóż, chyba jedyna skuteczna metoda to sankcje gospodarcze plus edukowanie społeczeństw. Finansowe wspieranie ugrupowań postępowych w takich krajach też jest dobrym pomysłem.
19-06-2011 18:51 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Jeżeli sytuacja się nie poprawi, posunąłbym się do delegalizacji islamu w cywilizowanym świecie, zakazania wydawania koranu, oraz karania dożywociem za "nauczanie" tej religii, oraz karami finansowymi za publiczne jej praktykowanie.

To niemożliwe. Pierwszą linią oporu w tym dziele byłby... kościół Rzymskokatolicki. Zresztą nie ma czemu się dziwić. Religie są skłócone, ale łączy je walka z państwem laickim. Tu objawia się "cud ekumenizmu".

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
19-06-2011 02:11 
 Ocena 5 na 5
Amai (3012 punktów)
W zasadzie bym się zgodziła, ale...

>należy walczyć z tym zjawiskiem równie mocno, jak z innymi patologiami jakie niesie islam!
Zabrzmiało to tak, jakby za wszystko należało winić właśnie islam. Tymczasem większość zwyczajów, które uznajemy za barbarzyńskie nie wywodzi się z islamu, ale z dawnych tradycji plemiennych, które nie zniknęły po przyjęciu nowej religii - dokładnie tak, jak w chrześcijańskich zwyczajach można odnaleźć wiele elementów pochodzących z pogańskich kultów. Owszem, dzisiaj trudno je rozdzielić, ale faktem jest, że w czasach Mahometa islam był dość postępową religią w porównaniu do tych już istniejących. Ma swoje wady, jak każda religia, która uparcie trzyma się praw pochodzących z innej epoki, i dzisiaj kojarzy się głównie z fanatyzmem, ale... spróbujmy być obiektywni.
O ile dobrze pamiętam, islam dał kobietom prawo dziedziczenia majątku (nie w całości, ale zawsze; wcześniej praktycznie same należały do majątku męża), a wdowom do decydowania o kolejnym małżeństwie (o małżeństwie młodych dziewcząt jak zawsze decydowała rodzina). Zasłanianie twarzy, które dzisiaj kojarzy się z uciskiem, w Bizancjum czy Jerozolimie było przywilejem wysoko urodzonych kobiet, które nie chciały w miejscach publicznych znosić natarczywych spojrzeń.
Przytoczyłabym też prawo, które każe uznać kobietę za winną cudzołóstwa dopiero gdy jej winę potwierdzi czterech świadków, ale tutaj Mahoment działał raczej we własnym interesie - ogłosił, że Allah objawił mu nowe prawo, kiedy trzech świadków oskarżyło jego własną żonę.Zdaje się, że wiele praw zostało przypadkiem "objawionych" przez boga w momencie idealnym dla jego proroka.

Oczywiście nie twierdzę, że nie należy zwalczać patologii czy terroryzmu, wręcz przeciwnie. Ale nie wińmy za nie islamu, tylko ludzi, którzy go interpretują.

P.S. Niesformalizowana poligamia na zachodzie dotyczy nie tylko mężczyzn o wysokiej pozycji, podobnie jak kobiety nie muszą "godzić się" na nią z uwagi na wymierne korzyści. Ludzie wiążą się ze sobą w różnych układach, czasem dalekich od tradycyjnych, i wcale nie muszą robić tego z wyrachowania.

19-06-2011 12:23 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Zdaje się, że wiele praw zostało przypadkiem "objawionych" przez boga w momencie idealnym dla jego proroka.
Faktycznie - np. wielożeństwo. Kiedy po śmierci pierwszej żony nie mógł jakoś dobrać następnej, miał objawienie, że muzułmanin może mieć cztery żony (bo sam już miał cztery). Kiedy przekroczył tę liczbę (ostatecznie dobił do dziewięciu), doznał kolejnego objawienia - wyznawca Allaha może mieć cztery, ale prorok może mieć więcej.
19-06-2011 18:58 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Kiedy przekroczył tę liczbę (ostatecznie dobił do dziewięciu), doznał kolejnego objawienia - wyznawca Allaha może mieć cztery, ale prorok może mieć więcej.

Dziękujmy zatem Bogu Najwyższemu, że w dziecięctwie nie trafił przypadkiem do tureckiego pudła. Bo gdyby tak było, to pewnie nie skończyłoby się na określeniu liczby tylko kobiet... a politycy europejscy rzeczywiście by trzęśli portkami ze strachu przed dżihadem, który obiecuje swym żołnierzom tłuste łupy.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
18-06-2011 23:38 
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)
>Jednym słowem muzułmanie to dzikusy, i jak dzikusów traktować ich należy.

Coś w tym jest.
I dotyczy to nie tylko wyznawców tej akurat religii.
Niejaki Dziwisz obnoszący się po świecie z ampułką krwi niejakiego Wojtyły opowiadającego obelżywe dla ludzkiego rozumu niedorzeczności, domagający się szacunku i władzy za opowiadanie podobnych niedorzeczności to dzikus nad dzikusy.
Cywilizowany wszak świat nie traktuje dzikusa bejsbolem, ale prawem - równym dla wszystkich. Wobec takiego prawa religijne dzikusy nie miałyby możliwości panoszenia się w cudzym życiu, stosowania terroryzmu kulturowego.
Tylko że poprawność polityczna powinna stać na straży prawa, a nie ciemnoty.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
19-06-2011 01:39 
 Ocena 9 na 9
Amai (3012 punktów)
>Cywilizowany wszak świat nie traktuje dzikusa bejsbolem, ale prawem - równym dla wszystkich. Wobec takiego prawa religijne dzikusy nie miałyby możliwości panoszenia się w cudzym życiu, stosowania terroryzmu kulturowego.
>Tylko że poprawność polityczna powinna stać na straży prawa, a nie ciemnoty.

Problem w tym, że religia ma pod tym względem uprzywilejowaną pozycję. Nie tak dawno pewna sędzina w Niemczech uniewinniła muzułmanina oskarżonego o maltretowanie żony, ponieważ "w tamtej kulturze mąż ma prawo bić żonę".Tłuczesz żonę i dzieci - jesteś winny i idziesz za kraty. Tłuczesz żonę i mówisz, że twoja religia na to pozwala - nie ma sprawy, wracasz do swojego pobożnego życia.
O tzw. honorowych zabójstwach (użyłabym raczej słowa morderstwo) nawet nie ma co wspominać. Społeczności muzułmańskie rządzą się własnymi prawami, a to, co wiemy, to prawdopodobnie i tak tylko czubek góry lodowej, którego nie są w stanie ukryć.

Polityczna poprawność w zachodniej Europie i USA czasem doprowadza do tego, że policja czy prokuratorzy boją się prowadzić dochodzenie, żeby nie zostać posądzonym o uprzedzenia wobec mniejszości.
Przykład?
Cytat z artykułu wiadomosci(*)1,4412880,kiosk-wiadomosc.html
Dziś wiadomo, że przynajmniej 60 uczennic zostało wykorzystanych przez stręczycieli z Blackpool. Najprawdopodobniej dziewczyny namierzano w restauracjach z fast foodem, w zamian za wódkę i frytki namawiano je do seksu. Nieupubliczniony policyjny raport stwierdza, że do grupy przestępczej należeli mężczyźni ze Środkowego Wschodu, zaś funkcję "plastrów miodu" stanowiły bary szybkiej obsługi. Stręczone dzieci miał od 13 do 15 lat. (...) Wiele wskazuje na to, że policja od lat wiedziała o tym procederze, lecz wybrała bezczynność w obawie przed oskarżeniami o rasizm. Śledztwo otwarto dopiero po ujawnieniu afery przez dziennik "Times".
Winni prawdopodobnie nie widzieli w tym, co robią, nic nagannego. Dla wielu muzułmanów Europejka i prostytutka to niemal synonimy.

Do tego mamy jeszcze duchownych nawołujących do walki o wiarę i demonstracje, podczas których muzułmanie wprost grożą śmiercią wszystkim, którzy obrażają islam. Nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale w największych europejskich czy amerykańskich miastach.
Nam może się wydawać, że to ostatnie to tylko słowa i każdy ma prawo do wypowiadania swoich opinii. Tyle, że oni widzą w tym słabość. Uważają, że jeśli takie rzeczy uchodza im na sucho, to władza albo nie może im nic zrobić, albo po prostu się boi. A stąd już prosta droga do uznania, że zepsuty Zachód łatwo będzie oczyścić z ludzi łamiących boskie prawa.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cóż, ten materiał nie jest już ironiczny i pełen błyskotliwych ripost. Oczywiście jest trafny, choć nieco się przeraziłem iż tak dowcipny człowiek musiał odłożyć na bok cały swój finezyjny talent i mówić prosto z mostu. Ale co zrobić? Jeśli w Anglii uważa się obrzezywanie dziewczynek za "niską szkodliwość społeczną" bo islam, należy krzyczeć i dbać o to, aby ktoś w końcu usłyszał. Myślę, że nad żadnym muzułmaninem, który akceptuje obrzezanie kobiet (choćby w jego kraju tego nie robili), nie należy się pochylać ze zrozumieniem. Nie ma czego rozumieć. Jak ktoś zje kawał wieprza, taki koleś poczuje się zaangażowany. Jak jednak ktoś rytualnie okaleczy młodą kobietę wraz z psychiką panuje cisza. Wieprzowina, czy też punktualność muezina są ważniejsze. Tragedia.
19-06-2011 16:25 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Przepraszam za minusa. Niechcący zawadziłem o touchpad małym paluchem.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Bardzo dobry filmik.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
rysiek (4593 punktów)
Jak pod chyba wszystkimi wypowiedziami Pata Condella, mogę podpisać się pod tym obiema rękami.
Co robić? Przede wszystkim egzekwować już istniejące prawo. Ustępstwa wobec zła tylko je rozzuchwalają.
plodzien (7378 punktów)
> Tymczasem mieszkańcy Zachodu mają problem: jak reagować na przybyszów ze świata islamu. Odpowiedź
>wydaje się prosta - życzliwie jak długo respektują nasze prawa i zgodnie z prawem kiedy je
>łamią. >
O to.. to! Recepta prosta, jasna i głęboka niczym barka rzeczna.
Ponieważ jednak ciągle ich przybywa na skutek emigracji i przyrostu naturalnego - prędzej czy później będą mogli drogą legalną zmienić wszelkie prawa. Dlatego proponuję do ustroju krajów europejskich wprowadzić wprost jako konstytucyjną i nieusuwalną zasadę ustęp ewangelii Mateusza:

"Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni."
Anna Salman (16360 punktów)
>Tymczasem mieszkańcy Zachodu mają problem: jak reagować na przybyszów ze świata islamu. Odpowiedź życzliwie jak długo respektują nasze prawa i zgodnie z prawem kiedy je łamią.
Z całym szacunkiem dla wszystkich wypowiadających się w temacie oraz specjalistów z Zachodu - jest to jedna z nielicznych dziedzin, w której nasz kraj mógłby dać dobry przykład. Od kilkuset lat mamy w naszym kraju wyznawców islamu. Są nie tylko ludźmi nie odbiegającymi stylem życia od innych obywateli (a wywodzą się z dość egzotycznej dla nas grupy etnicznej), są również patriotami - przed wojną istaniał odrębny legion tatarski, bohatersko walczący z najeźdźcą w 1939r. Nie istnieją jakoś w tej grupie wyznaniowej patologie zazwyczaj przypisywane islamowi, aczkolwiek genezę mają zupełnie inną, jak np. obrzezanie dziewcząt, ograniczanie praw kobiet. Główne cechy wyróżniające wyznawców islamu "odmiany polskiej" to chusty na głowach kobiet, co na tradycyjnej wsi też niespecjalnie je wyróżnia i większy puryzm obyczajowy.
Może choć raz to my byśmy światu pokazali, jak można pokojowo współegzystować, nie powołując się na "polityczną poprawność".
19-06-2011 13:37 
 Ocena 7 na 7
Amai (3012 punktów)
>Z całym szacunkiem dla wszystkich wypowiadających się w temacie oraz specjalistów z Zachodu - jest to jedna z nielicznych dziedzin, w której nasz kraj mógłby dać dobry przykład.

I oby tak pozostało. Problem polega na tym, że na zachodzie muzułmanie nie są tak "wrośnięci" w społeczność i nie byli w ich historii obecni, nie w ten sam sposób. Są stosunkowo nowym zjawiskiem, tworzą zamknięte, wyróżniające się grupy i często demonstracyjnie ignorują miejscowe prawa, o zwyczajach nie mówiąc, pokazując dokładnie to oblicze islamu, którego, niestety, mamy powody się obawiać. Trudno się dziwić, że ludzie nie chcą słuchać o tolerancji i zrozumieniu dla różnic kulturowych.

>Może choć raz to my byśmy światu pokazali, jak można pokojowo współegzystować, nie powołując się na "polityczną poprawność".

Poprawność polityczna jest czystym idiotyzmem już z definicji - wystarczyłby zwykły szacunek dla innego człowieka, bez ciągłej ostrożności, drażliwości, i przez to przywiązywania wagi do rzeczy takich jak kolor skóry czy wyznanie, co w praktyce daje efekt odwrotny do zamierzonego. Do tego na zachodzie dawno już przekroczyła granice absurdu.
Gdyby traktować muzułmanów tak samo jak każdą inną grupę, a nawołujących do nienawiści ekstremistów tak, jak traktuje się chociażby organizacje faszystowskie, sprawa byłaby jasna. Decydując się na zamieszkanie w danym kraju, człowiek przyjmuje do wiadomości, że obowiązują go pewne prawa i ma żyć w zgodzie z nimi - i to powinno być egzekwowane, bez wyjątków.
Jan Res (4015 punktów)
>Dyskusje wokół islamu i sposobu reakcji na zarówno codzienną agresję, zbrojenia, wojenną retorykę
>jak i otwarty muzułmański terroryzm będą trwały długo, a znaczący wpływ będą mieli na jej wynik
>politycy najcięższego kalibru.

Muzułmański apostata skazuje się automatycznie na fatwę: każdy wierny ma obowiązek go zamordować. Niewierzący nie ma prawa głosić swych poglądów, a jego potomstwo musi wyznawać islam.
Ten fakt dyskwalifikuje tę religię; to nie jest religia; to NIEWOLA.
Niemcy zabronili (uważam, że słusznie) wstępu na swe terytorium scjentologom. Tak samo wyznawanie islamu musi być zabronione w każdym cywilizowanym państwie. Dopiero po wprowadzeniu tego zakazu będzie można zabrać się do laicyzacji społeczeństw i ich racjonalistycznego kształcenia.
Piątkowski (5131 punktów)
No, w końcu Islam to pokój nieprawdaż?
wiadomosci(*)runek,1,4527287,wiadomosc.html

Tak "dbają" o dusze swoich "ziomków", że pomagają im przedostać się na "druga stronę" z wielkim hukiem, sami natomiast jak przystało na "ascetów" poświęcają się "cierpieniu" w życiu doczesnym, na tej podłej planecie, pełnej niewiernych i heretyków... biedaczki z tych Islamistów, takie poświęcenie dla idei, że aż dziećmi się muszą posługiwać...

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365