Racjonalista - Strona głównaDo treści
13-letnia Ola urodziła Michasia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
18-07-2011 23:29prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
13-letnia Ola urodziła Michasia.
Ocena 2 na 2
Znowu ktoś powie, że mam obsesję, ale jak czytam takie rzeczy to się zastanawiam, kto tu zwariował. A może to prima aprilis?
Najpierw parę cytatów, a potem parę pytań. Oczywiście, jak zwykle, bez odpowiedzi.
Cytat:
"Mały Michaś (5 dni), synek najmłodszych rodziców w Polsce, radośnie kwili w swoim łóżeczku!"
"Przywitałam go ze łzami w oczach - mówi mama chłopca, 13-letnia Ola Kita spod Chodzieży (woj. wielkopolskie)."
"Wzruszenia nie kryje też młody tata, 17-letni Piotr Wysota z Szamocina (woj. wielkopolskie).
"Jedna decyzja - o rozpoczęciu współżycia - zmieniła całkowicie ich życie. Na szczęście mają wokół siebie mądrych ludzi. Młodych rodziców wspierają ich matki. "http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/chodziez-13-letnia-ola-urodzia-michasia_193053.html


Pytania.
1.Czy ta ciąża aby nie pochodzi z przestępstwa? Więc nie rozumiem nad czym się tutaj tak roztkliwia SE?
2.Dlaczego "młody tata" nie został zamknięty co najmniej w schronisku dla przestępczej młodzieży, a chodzi po wolności i może zgawałcić kolejną dwunastolatkę?
3.Czy aby SE publicznie nie pochwala i nie propaguje zachowań o charakterze pedofilskim?
4. Co by napisał SE gdyby "młodym tatą" został nieco starszy ksiądz wikary.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

maruda (5550 punktów)
Odpowiedź 1 i 2 Czy szanowna pani wypełniła swój obywatelski obowiązek i powiadomiła odpowiednie organy. Jeżeli nie to proszę nie udawać zdziwionej, że tacy przestępcy nadal chodzą po ulicach.

Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Odpowiedź 1 i 2 Czy szanowna pani wypełniła swój obywatelski obowiązek i powiadomiła odpowiednie organy. Jeżeli nie to proszę nie udawać zdziwionej, że tacy przestępcy nadal chodzą po ulicach.
Naprawdę maruda z Ciebie!
Zrobił to publicznie SE!
Przestępstwo z art.200 kk jest ścigane z urzędu, tzn. jak mi się wydaje, jakikolwiek prokurator który przeczytał ten tekst w SE powinien niezwłocznie nakazać zatrzymanie "młodego taty".

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 01:15 
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)
Zakładasz że choć jeden prokurator czyta ze zrozumieniem i o ten konkretny tytuł, to konkretne wydanie i ten konkretny artykuł. Jesteś ciągle jeszcze optymistką, gratuluję. To czego oczekujesz jest bliskie wiary w krasnoludki, ktoś niech gdzieś coś zrobi. Lekarz pewnie też zapomniał powiadomić władz, jest człowiekiem, zdarza się. Rodzice dziewczynki mogli nawet nie wiedzieć. Jeżeli sama nie powiadomisz, to .... ech powtarzam się.

Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
Meretseger (61860 punktów)

> Pytania.1.Czy ta ciąża aby nie pochodzi z przestępstwa?
Oczywiście, że pochodzi.
>Więc nie rozumiem nad czym się tutaj tak roztkliwia SE?
Tabloidów nie znasz? W ogóle nie wiadomo, czy to prawda...
>2.Dlaczego "młody tata" nie został zamknięty co najmniej w schronisku dla przestępczej młodzieży, a chodzi po wolności i może zgwałcić kolejną dwunastolatkę?
Nie wiem, to już pytanie do prokuratury. Ewentualnie - jest inna opcja - zadanie tego pytania dziennikarzynie, który rzecz wymyślił.
>3.Czy aby SE publicznie nie pochwala i nie propaguje zachowań o charakterze pedofilskim?
Owszem. A do tego głupa rżnie.
>4. Co by napisał SE gdyby "młodym tatą" został nieco starszy ksiądz wikary.
Noooo... nie wiesz?
Ciąża u trzynastolatki z definicji wynika z przestępstwa. O ile wiadomość jest prawdziwa, prokuratura powinna się sprawą zająć. Nieważne, czy panienka jest zadowolona z dziecka, czy nie i na ile jest w stanie się nim zająć, ma poniżej 15 lat.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>W ogóle nie wiadomo, czy to prawda...
www.polska(*)at-17-letni,id,t.html?cookie=1

"Przez ostatnie miesiące przed Sądem Rejonowym w Chodzieży toczyła się sprawa, w której to Piotr, mimo że sam jest jeszcze nastolatkiem, był oskarżony o współżycie
z Olą. Dziewczyna nie ma jeszcze ukończonych 15 lat. W myśl naszego prawa to poważne przestępstwo, zagrożone karą nawet 12 lat więzienia. Co jednak ważne, sąd wziął pod uwagę wiek oraz postawę przyszłego taty."


W internecie znalazłam też taki wpis:"pojęcie "innej czynności seksualnej" jest niezwykle szerokie - i trzeba też powiedzieć - bardzo niejasne. Pod pojęcie to podciąga się tzw. "cyberseks" niewykluczone, że może podpaść pod nie nawet zwykły pocałunek - w oparciu o ten właśnie zapis Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim skazał niedawno na rok więzienia w zawieszeniu 19-letniego chłopaka, który całował się ze swą 14-letnią dziewczyną.
bartlomiejkozlowski.eu.interii.pl/pedo.htm

> Nieważne, czy panienka jest zadowolona z dziecka, czy nie i na ile jest w stanie się nim zająć.
Panienka jak widać jest bardzo zadowolona, jak też i tata. Obie mamy ( babcie) pragną pomagać przy wychowywaniu wnusia. Po prostu sielanka. Wszyscy są zadowoleni i nawet sąd się rozpłakał ze wzruszenia.
A Ty chciałabyś w imię tępego prawa niszczyć ludzkie szczęście?
Seks między nimi był dobrowolny. Nikt nie został skrzywdzony. Wszyscy są zadowoleni.
Po co im się mieszać i mącić?
Ale podobno 12 latki nie są w stanie wyrazić na seks zgody i dlatego mówi się, że są krzywdzone i molestowane. Lecz w tym wypadku sąd tego zdania nie podzielił, a w wypadku 19-latka całującego 14-latkę podzielił.
A dlaczego? Bo tam chodziło o "brzydki" seks, o zapokojenie wstrętnej chuci, a tutaj dzidziuś się urodził więc nie o seks chodziło a o prokreację, która jest godna wszelkiego poparcia.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 12:26 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
To ciekawe, że nikt tym smarkom nie powiedział, że z zabawy w łóżku (albo na sianie) może być dziecko.
Dla mnie to nie jest normalne, żeby 12-letnie dziecko podejmowało współżycie. Z kimkolwiek. Bez względu na to, czy traktuje to niemowlę poważnie, czy jak nowy samochodzik.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Rafaela (2059 punktów)
>To ciekawe, że nikt tym smarkom nie powiedział, że z zabawy w łóżku (albo na sianie) może być dziecko.
A może powiedział. Może to miała być tylko zabawa? Dzieci najczęściej nie przewidują konsekwencji.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
21-07-2011 11:13 
 Ocena 1 na 1
Ag-nes (2295 punktów)
>A może powiedział.
Jeśli nawet to obawiam się, że było to uświadamianie po polsku
20-07-2011 12:23 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>To ciekawe, że nikt tym smarkom nie powiedział, że z zabawy w łóżku (albo na sianie) może być dziecko.
Tylko dlaczego o młodych ludziach mówić/pisać "smarki", skoro młodzi - jako żywo! - nie pijają z nikim smarkenszaftów?

Podzielam zaś stanowisko Matixa, że większość ludzi w wieku 13 lat miało już doświadczenia seksualne.
20-07-2011 12:44 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Podzielam zaś stanowisko Matixa, że większość ludzi w wieku 13 lat miało już doświadczenia seksualne.
Cytat:
Wśród uczniów w wieku 15-19 lat prawie co czwarta dziewczyna i 35% chłopców udzieliło odpowiedzi twierdzącej na pytanie o doświadczenie inicjacji seksualnej.

Cytat:
Polska należy do krajów o najniższym odsetku młodzieży, która miała inicjację seksualna w wieku do 15 lat: mniej niż 10% dziewcząt i 20% chłopców

Dr Wiktoria Wróblewska, "Postawy młodzieży w sferze seksualnej w Polsce w okresie przemian a potrzeba edukacji", materiały przygotowane dla Krajowego Centrum ds. AIDS do wykorzystania w ramach kampanii skierowanej do rodzin pod hasłem "Rodzina razem przeciw AIDS".
To skąd ta "większość"?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>>Podzielam zaś stanowisko Matixa, że większość ludzi w wieku 13 lat miało już doświadczenia seksualne.

Doświadczenia seksualne, a inicjacja seksualna to nie to samo. Różne doświadczenia seksualne robi się zanim dojdzie do inicjacji seksualnej czyli rozpoczęcia współżycia seksualnego.

> Cytat:
Wśród uczniów w wieku 15-19 lat prawie co czwarta dziewczyna i 35% chłopców udzieliło odpowiedzi twierdzącej na pytanie o doświadczenie inicjacji seksualnej.


> Cytat:
Polska należy do krajów o najniższym odsetku młodzieży, która miała inicjację seksualna w wieku do 15 lat: mniej niż 10% dziewcząt i 20% chłopców


>Dr Wiktoria Wróblewska, "Postawy młodzieży w sferze seksualnej w Polsce w okresie przemian a potrzeba edukacji", materiały przygotowane dla Krajowego Centrum ds. AIDS do wykorzystania w ramach kampanii skierowanej do rodzin pod hasłem "Rodzina razem przeciw AIDS".

Ponieważ te statystyki różnią się między sobą, więc zachodzi obawa, że bywają trochę "podciądane" pod, nazwijmy to, "wyniki pożądane".

>To skąd ta "większość"?

Pewnie stąd właśnie, że doświadczenia seksualne (np. całowanie się, mniej czy bardziej śmiałe pieszczoty, petting...) to jeszcze nie inicjacja w sensie pierwszego razu.

Rzecz w tym, że pewne sprawy odbywają się stopniowo, więc trudno o "twarde" granice... Tu polecam i to gorąco film "Nastolatki":

www.filmweb.pl/film/Nastolatki-2004-145672

www.youtube.com/watch?v=cstWgX_aWlI

(przypuszczam, że można znaleźć online)
20-07-2011 13:28 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>skąd ta "większość"?
Stąd, skąd zapewne i "normalność" wskazana przez Matixa, ze znajomości życia po prostu.

Także z odróżnienia "seksualnej inicjacji" od "seksualnego doświadczenia".

I przyjmijmy, że także ze świata, jako że przytoczone statystyki dotyczą "smarków" (jak ich chcesz nazywać) polskich, a Matix, którego tu poparłam, nie wyróżnił żadnej nacji.
20-07-2011 13:37 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Stąd, skąd zapewne i "normalność" wskazana przez Matixa, ze znajomości życia po prostu.
Coś takiego. Będziesz mnie uczyć znajomości życia?
>Także z odróżnienia "seksualnej inicjacji" od "seksualnego doświadczenia".
Z "seksualnego doświadczenia" rzadko biorą się dzieci. Chyba nie chcesz mówić o zabawie "w lekarza" albo "w mamę i tatę"? Bo nie o to tu chodzi.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
20-07-2011 21:31 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Coś takiego. Będziesz mnie uczyć znajomości życia?
Nie da się. A kto nie zna życia, zwłaszcza w omawianym tu zakresie, jego niepowetowana strata.

>Z "seksualnego doświadczenia" rzadko biorą się dzieci.
To zależy wyłącznie od charakteru takiego doświadczenia.

Seks między nastolatkami, jak to z podziemiem bywa, jest częstszy niż się to oficjalnie przyznaje. Ale choć nielegalny, to przynajmniej jest uzasadniony fizjologią.

Za to nazywanie takich nastolatków "smarkami" nie ma dobrego (czyt. racjonalnego) uzasadnienia i zalatuje nawet nie moherem, a zgoła kołtunem. I tu dochodzę do wniosku, że jest socjologicznym fenomenem, iż społeczeństwo jest skłonne negatywnie ocenić samą seksualną niezależność pary, bez oglądania się na fakt, czy wywołuje ona czyjąkolwiek szkodę, lub krzywdę.
20-07-2011 21:44 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
> I tu dochodzę do wniosku, że jest socjologicznym fenomenem, iż społeczeństwo jest skłonne negatywnie ocenić samą seksualną niezależność pary, bez oglądania się na fakt, czy wywołuje ona czyjąkolwiek szkodę, lub krzywdę.
A krzywda dziecka poczętego przez dwoje dzieci i przerzucanego często pomiędzy babciami się nie liczy?
A krzywda samych zainteresowanych, którzy pakują się w absurdalne związki i później cierpią, bo nie są dojrzałe emocjonalnie, aby udźwignąć prawdziwy związek?
Albo krzywda zainteresowanej osoby, która próbując się uwolnić z niechcianego związku zderza się z samobójstwem ex-partnera i listem obarczającym ją winą?
Takie są nierzadko efekty tego, że dzieci bawią się w świat dorosłych.

Fizjologia niestety wyprzedza dojrzałość psychiczną. To fakt i nie ma co z tym się spierać.

BTW - piszę to z perspektywy osoby, która myślała że spotkała tego jedynego, kochała go i się z nim też, a potem leczyła rany i naprawiała swoje życie erotyczne latami.
To nie są zabawy. Intymność (nie wiem czy pokolenie gry w słoneczko wie o czym piszę, ale trudno, jest coś takiego) jest ważna i po przedwczesnym starcie bardz często to ona właśnie cierpi najbardziej.
20-07-2011 22:16 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>A krzywda dziecka poczętego
>A krzywda samych zainteresowanych
>Albo krzywda zainteresowanej osoby,
>Takie są nierzadko efekty tego, że dzieci bawią się w świat dorosłych.
Dokładnie takie same, jak gdy z przywileju bycia dorosłym korzystają do tego uprawnieni - ani mniejsze, ani większe.

>Fizjologia niestety wyprzedza dojrzałość psychiczną. To fakt i nie ma co z tym się spierać.
A któż i z kim się o to spiera? Fizjologia galopuje swoim tempem i każdy musi psychicznie dojrzeć w tych warunkach. A że na to jeszcze nakładają się nielegalne, bo przedwczesne, praktyki seksualne, toteż nie wszystko się udaje, i wyrastają z tego mniej lub bardziej zgorzkniali pesymiści.

Ale kto w ogóle wie czym jest dojrzałość psychiczna, jaką miarą się ją mierzy? I czy wg tej miary niedojrzałymi mieliby być ludzie decydujący się na wychowanie swego dziecka, choćby i metrykalnie przedwczesnego?

>z perspektywy osoby, która myślała że spotkała tego jedynego..
Ale każdemu wolno kochać...
20-07-2011 22:26 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>>A krzywda dziecka poczętego
>>A krzywda samych zainteresowanych
>>Albo krzywda zainteresowanej osoby,
>>Takie są nierzadko efekty tego, że dzieci bawią się w świat dorosłych.
>Dokładnie takie same, jak gdy z przywileju bycia dorosłym korzystają do tego uprawnieni - ani mniejsze, ani większe.
Uwierz mi, nie takie.
Dojrzałość psychiczna pozwala na rzeczy spojrzeć inaczej.
Przykład: porzucony chłopak po dwóch miesiącach znajomości rzuca się pod pociąg.
Jak obstawiasz, ile miał lat? 15 czy 27?
Statystyka jest dość brutalna w tej kwestii i ten typ samobójstwa jest domeną właśnie dzieci, które nie dojrzały emocjonalnie.

>A któż i z kim się o to spiera? Fizjologia galopuje swoim tempem i każdy musi psychicznie dojrzeć w tych warunkach. A że na to jeszcze nakładają się nielegalne, bo przedwczesne, praktyki seksualne, toteż nie wszystko się udaje, i wyrastają z tego mniej lub bardziej zgorzkniali pesymiści.
Wbrew Twojej opinii nie jestem pesymistką. Ale zawdzięczam to chyba głównie sile mojego charakteru, wiem, że moja sytuacja w dzieciństwie raczej rzadko skutkuje taką osobowością.
Ale wiesz, wolałabym nie musieć naprawiać urazu, jakim była dla mnie tamta znajomość.

Wiemy z analiz jakie są skutki przedwczesnego pożycia. Wiemy też, że można ich uniknąć prostym wstrzymaniem się z tą decyzją.

No i dlaczego pomijasz konsekwencje dla możliwego dziecka? Cóż, na tym seks polega, że nie dotyczy tylko tych dwojga, ale i może dotyczyć kogoś trzeciego.

>>z perspektywy osoby, która myślała że spotkała tego jedynego..
>Ale każdemu wolno kochać...
Oczywiście.
Ale w trosce o własne dobro kochając trzeba mieć jaja, żeby czasem powiedzieć "nie, jeszcze nie teraz".
20-07-2011 23:32 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Uwierz mi
Uwierz? Nie tego oczekuję na "Forum Racjonalisty".

>ten typ samobójstwa jest domeną właśnie dzieci, które nie dojrzały emocjonalnie.
Pytałam, ale widocznie muszę pytanie powtórzyć. Zatem: jak mierzy się ową "dojrzałość emocjonalną"? Bo jeśli człowiek popełnił samobójstwo, to za późno na zdiagnozowanie go, a jeśli wiadomo było wcześniej (ale skąd?) to jego samobójstwo wynika z braku odpowiedzialności (niedojrzałości emocjonalnej?) opiekunów, którzy w takim razie powinni samobójstwu zapobiec.

>Wiemy z analiz jakie są skutki przedwczesnego pożycia.
Przedwczesnego, czyli jakiego, tego nielegalnego? No i jakie te skutki?

>No i dlaczego pomijasz konsekwencje dla możliwego dziecka? Cóż, na tym seks polega, że nie dotyczy tylko tych dwojga, ale i może dotyczyć kogoś trzeciego.
Dla dziecka skutek jest taki, że przychodzi ono na świat, ale skoro samobójstwo rozpatrujemy tu jako zdarzenie tragiczne, to narodziny muszą mieć wartość pozytywną.

>Ale w trosce o własne dobro kochając trzeba mieć jaja, żeby czasem powiedzieć "nie, jeszcze nie teraz".
Seks ma taką właściwość, że kochając, w trosce o własne dobro mówimy "tak", choć trzeba mieć jaja, gdyż wszyscy wokół mówią "jeszcze nie teraz".
21-07-2011 10:11 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>No i jakie te skutki?
Ta moda odwlekania ad calendas graecas rozpoczęcia doświadczeń seksualnych lub współżycia płciowego przyszła do nas oczywiście z USA. Tam rozpoczął się taki ruch i wyścig - kto najdłużej będzie dziewicą lub prawiczkiem.
A dla poparcia tez oszołomów zrobiono badania z których wynika niezbicie , że skutki wczesnego pożycia są tragiczne: samobójstwa, depresje, narkomania i alkoholizm!
A oto prawdziwe przyczyny wrogiej postawy do seksualności wszelakiej.

Wydaje się, że główną przyczyną wrogiego stosunku społeczeństwa do seksualności
w ogóle, oraz do badań i propagowania wiedzy na ten temat w szczególności, są głęboko zakorzenione w przeszłości poglądy filozoficzne. Poglądy te zaś wywodziły się głównie
z - bałamutnych i błędnych - zapatrywań medycznych ówczesnych czasów, które przetrwały do XIX wieku, czyli epoki prawie nam współczesnej. W największym skrócie mówiąc uważano wtedy, że utrata nasienia przez mężczyznę w trakcie aktu seksualnego jest dla niego wybitnie niekorzystna, że osłabia go fizycznie i psychicznie, a także prowadzi
do utraty energii życiowej. Konsekwentnym wnioskiem wypływającym z tego przeświadczenia był ten, iż należy powstrzymywać się jak tylko jest to możliwe od aktów płciowych, że seks jest w istocie czymś szkodliwym i niekorzystnym dla zdrowia. A jeśli musi już być uprawiany, to jedynie w celu przedłużenia istnienia gatunku ludzkiego.
"W latach pięćdziesiątych XVIII wieku szwajcarski lekarz Simon Tissot sformułował
teorię degeneracji(...) Wychodząc z błędnych założeń, Tissot uznał za szczególnie
szkodliwe dwie praktyki: masturbację i korzystanie z usług prostytutek.
W obu wypadkach nie tylko marnotrawiona jest - jego zdaniem - bezcenna sperma
ale też dochodzi do nadmiernego pobudzenia i wyczerpania układu nerwowego.
Tissot uważał również, że pary małżeńskie , by nie trwonić nasienia, powinny
podejmować współżycie wyłącznie w celu prokreacji. Na gruncie teorii degeneracji
powstała teoria abstynencji, lansowana w latach trzydziestych XIX wieku
przez wielebnego Sylwestra Grahama. Trzy główne hasła prowadzonej przez
niego krucjaty na rzecz zdrowia psychicznego to: zdrowe odżywianie (chleb
grahama), tężyzna fizyczna i wstrzemięźliwość płciowa.
(Psychologia zaburzeń str. 621).

Zabobony związane z tymi poglądami przetrwały aż do dzisiaj, ponieważ nawet obecnie niektórzy uważają, że np. przed zawodami sportowymi należy powstrzymać się od współżycia płciowego, aby nie uszczuplać energii potrzebnej do zdobycia zwycięstwa.
Opinię, że seks jest czymś złym i szkodliwym tak dla ciała jak i ducha, przejęło od starożytnych, m.in. stoików, z całym "dobrodziejstwem" inwentarza chrześcijaństwo - naznaczając go dodatkowo piętnem grzechu, nieczystości i moralnego upadku.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
21-07-2011 11:21 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>moda odwlekania ad calendas graecas rozpoczęcia doświadczeń seksualnych lub współżycia płciowego przyszła do nas oczywiście z USA.
>...
>"W latach pięćdziesiątych XVIII wieku szwajcarski lekarz Simon Tissot sformułował teorię degeneracji
Że niby z XVIII-wiecznej Szwajcarii przez dzisiejsze USA do nas przyszła owa moda? Razem z modą na zegarki Tissota - zapewne potomka wzmiankowanego?

A jest też teoria kontrolowania seksualności jako obecny we wszystkich kulturach przejaw czegoś w rodzaju totalitaryzmu społecznego: zasady łączenia się w związki, inicjacje męskości - kobiecości, obrzezania, chrzty itp.

>Zabobony związane z tymi poglądami przetrwały aż do dzisiaj, ponieważ nawet obecnie niektórzy uważają, że np. przed zawodami sportowymi należy powstrzymać się od współżycia płciowego, aby nie uszczuplać energii potrzebnej do zdobycia zwycięstwa.
Skoro seks wymaga wydatkowania energii, nie mogą to być zabobony, nie jesteśmy przecież mobilni perpetuum. A i z hormonami się liczyć musimy.
21-07-2011 12:01 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Moda przyszła niezależnie od zegarków Tissota.
Zresztą kto dzisiaj nosi zegarek? Może biznesmeni dla szpanu.
A sprawa jest poważna. Mącą w głowach młodzieży tak jak kiedyś, że onanizm powodował rozmiękczenie mózgu i uwiąd rdzenia kręgowego.
> A jest też teoria kontrolowania seksualności
To może w późniejszym wieku. Dzieci i młodzież w plemionach tzw. prymitywnych mają, z tego co wiem, dużą swobodę seksualną.
> Skoro seks wymaga wydatkowania energii
Nie mam na myśli jakichś całonocnych orgii seksualnych jak za Kaliguli, ale normalny seks. A niektórzy sportowcy podobno powstrzymują się dniami i nocami w szczególnośći.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
21-07-2011 12:31 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>kto dzisiaj nosi zegarek? Może biznesmeni dla szpanu.
>A sprawa jest poważna. Mącą w głowach młodzieży tak jak kiedyś, że onanizm powodował rozmiękczenie mózgu i uwiąd rdzenia kręgowego.
Zegarków Tissota nie noszą, znaczy mają telefony, telefony są z netem, więc w żaden odmasturbacyjny uwiąd młodzież dziś nie wierzy.

>Dzieci i młodzież w plemionach tzw. prymitywnych mają, z tego co wiem, dużą swobodę seksualną.
Nie ma już takich plemion, to aktorzy odgrywający przedstawienia przed durnymi turystami w zegarkach Tissota.

>normalny seks
A cóż to takiego?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie ma już takich plemion
To szkoda. A może na Papule Nowej Gwinei jeszcze są?

> >normalny seks
> A cóż to takiego?
No, taki, po bożemu!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
21-07-2011 14:07 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>
>Nie ma już takich plemion
>To szkoda. A może na Papule Nowej Gwinei jeszcze są?
Wyjeżdżam to zajrzę i sprawdzę.

>> >normalny seks
>> A cóż to takiego?
>No, taki, po bożemu!
Ale Bozia podobno nie tego, dlatego się począł Jezusek z ducha świętego...
21-07-2011 14:13 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ale Bozia podobno nie tego, dlatego się począł Jezusek z ducha świętego...
Duch Święty (należy pisać dużą literą) też jest Bogiem, albowiem jest jeden Bóg, ale w trzech Osobach: Jan Paweł II, Bóg Ojciec i Duch Święty.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>> Ale Bozia podobno nie tego, dlatego się począł Jezusek z ducha świętego...
>Duch Święty (należy pisać dużą literą) też jest Bogiem, albowiem jest jeden Bóg, ale w trzech Osobach: Jan Paweł II, Bóg Ojciec i Duch Święty.
Niechaj mi Moderacja wybaczy. Amen.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>
>Nie ma już takich plemion
>To szkoda. A może na Papule Nowej Gwinei jeszcze są?
>> >normalny seks
>> A cóż to takiego?
>No, taki, po bożemu!

(wspaniały dialog: "prowadził ślepy kulawego"...
może zamiast ton teorii racjonalnych deko praktyki gdzieś w realności?)

Ale ale: daj linka Grabowska jak ten seks "po bożemu" wygląda, bom ciekaw okrutnie...
gdzieś na yutubie jest? Bóg Ojciec spółkuje z.... ? A może Jezus?

Na razie "po bożemu" to - dla mnie - in vitro - niepokalane wstrzykniecie... Anioł/lekarz - w bieli na zlecenie szefa... Ciach!
Tak mi się to prostacko widzi...

Mało znam się na biblii, ale nie ma chyba tam opisu jak bóg spółkował z kimś.... ...chyba?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
23-07-2011 16:01 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Seks po bożemu, to nie oznacza, że bogowie tak współżyją, jak np. Zeus w postaci łabędzia z Ledą.


Seks "po bożemu" wymyślili księża.
Powinien on się chyba charakteryzować następującymi cechami:
1.pozycja tzw. klasyczna, żadne tam "na jeżdżca", ani inne a tergo.
2.ma służyć jedynie prokreacji, a nie uciechom cielesnym.
3. dlatego nie powinien w zasadzie dawać przyjemności, kobieta ma nie okazywać emocji tylko leżeć jak kłoda.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
> Seks po bożemu, to nie oznacza, że bogowie tak współżyją, jak np. Zeus w postaci łabędzia z Ledą.

czyli odpowiedź jak zawsze - potem będziesz się uzalać, że ci się wymyśla i nie szanuje Twoich argumentów. Więc: ocenia się Ciebie tak jak udzielasz odpowiedzi.

gdzie w Bibli masz wzmianki o Zeusie?

Pytam jako mieszkaniec Tej Ziemi, Polskiej Ziemi. Jak Bóg uprawia seks? Skoro seks "po bożemu" - pokaż mi przykład, a nie wypisuj co się Tobie wydaje.

Zanim walniesz następną głupotę poczytaj własny wątek:
Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
21-07-2011 17:00 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>Pytałam, ale widocznie muszę pytanie powtórzyć. Zatem: jak mierzy się ową "dojrzałość emocjonalną"? Bo jeśli człowiek popełnił samobójstwo, to za późno na zdiagnozowanie go, a jeśli wiadomo było wcześniej (ale skąd?) to jego samobójstwo wynika z braku odpowiedzialności (niedojrzałości emocjonalnej?) opiekunów, którzy w takim razie powinni samobójstwu zapobiec.
Dojrzałość mierzy się indywidualnie, ale są pewne wskazówki co do tego. Nie wykluczam, że jedna 15latka może być dojrzała do pożycia seksualnego. Ale 99,999% nie jest. W przypadku 20latek jest pewnie odwrotnie, ale to już zgaduję.
>>Wiemy z analiz jakie są skutki przedwczesnego pożycia.
>Przedwczesnego, czyli jakiego, tego nielegalnego? No i jakie te skutki?
Nie, takiego, którego po czasie żałujesz.
>>No i dlaczego pomijasz konsekwencje dla możliwego dziecka? Cóż, na tym seks polega, że nie dotyczy tylko tych dwojga, ale i może dotyczyć kogoś trzeciego.
>Dla dziecka skutek jest taki, że przychodzi ono na świat, ale skoro samobójstwo rozpatrujemy tu jako zdarzenie tragiczne, to narodziny muszą mieć wartość pozytywną.
Szczególnie, jeśli lądujesz w śmietniku albo przesiadujesz u babć z braku laku.
Tak wyobrażasz sobie szczęśliwe dzieciństwo? Albo mama utyskująca, że mogła osiągnąć coś, ale przez "bachora" nie mogła - to jest fajne?
Czy dwójka dzieci ma prawo nie zastanawiać się nad konsekwencjami ich czynów wobec tego ich dziecka?
Nie opowiadaj, że nikogo nie krzywdzą, bo to ruletka. Bardzo często krzywdzą.
>>Ale w trosce o własne dobro kochając trzeba mieć jaja, żeby czasem powiedzieć "nie, jeszcze nie teraz".
>Seks ma taką właściwość, że kochając, w trosce o własne dobro mówimy "tak", choć trzeba mieć jaja, gdyż wszyscy wokół mówią "jeszcze nie teraz".
To zdecyduj się czy mówisz o miłości czy o seksie. Bo ja o miłości.
23-07-2011 10:56 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Dojrzałość mierzy się indywidualnie, ale są pewne wskazówki co do tego.
Pytając jak mierzy się dojrzałość, miałam na myśli zasadę takiego "pomiaru", chodzi mi o to jak dokonać pomiaru dojrzałości? Menzurką? Zanurzeniem delikwenta rzece?

Na razie podtrzymuję swoje twierdzenie, że taka ocena to pic na wodę: przed samobójstwem nie da się zmierzyć, bo inaczej dałoby się czynowi zapobiec, a po nim nie ma już co mierzyć, bo denaci są emocjonalnie zerowi.

>>>Wiemy z analiz jakie są skutki przedwczesnego pożycia.
>>Przedwczesnego, czyli jakiego, tego nielegalnego? No i jakie te skutki?
>Nie, takiego, którego po czasie żałujesz.
To metoda równie wartościowa, jak rozpoznawanie prawdziwości banknotów po wyglądzie popiołu po ich spaleniu. To po pierwsze. A po drugie, to żal ewentualny wynika głównie z uporczywego nękania tych, którym skutki pożycia zaowocowały w nie dający się ukryć sposób, to samospełniająca się przepowiednia.

>>Dla dziecka skutek jest taki, że przychodzi ono na świat, ale skoro samobójstwo rozpatrujemy tu jako zdarzenie tragiczne, to narodziny muszą mieć wartość pozytywną.
>Szczególnie, jeśli lądujesz w śmietniku albo przesiadujesz u babć z braku laku.
>Tak wyobrażasz sobie szczęśliwe dzieciństwo? Albo mama utyskująca, że mogła osiągnąć coś, ale przez "bachora" nie mogła - to jest fajne?
Nie ma idealnych rodziców, a ocena własnej egzystencji jest po pierwsze subiektywna, a po wtóre - relatywna.

Zaś dzieci młodocianych rodziców dlatego lądują w śmietniku, że społeczeństwo negatywnie ocenia ich wczesne rodzicielstwo, choćby publicznie nazywając ich smarkami. Moralnie to właśnie ci ludzie są odpowiedzialni za noworodki młodych matek na śmietniku.

Natomiast utyskujące matki, przebywanie u babć, czy ogólna (choć zawsze subiektywna i relatywna) "niefajność" domu rodzinnego jest codziennością większości dzieci.

>Nie opowiadaj, że nikogo nie krzywdzą, bo to ruletka. Bardzo często krzywdzą.
Ta ruletka dotyczy rodzicielstwa w ogóle, a jeszcze ogólniej, to całe nasze życie jest ruletką. Mimo to każde samobójstwo uznasz za tragedię.

>zdecyduj się czy mówisz o miłości czy o seksie. Bo ja o miłości.
Zatem jaką czynność słowami "jeszcze nie teraz" oddalałaś?
25-07-2011 15:42 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Dojrzałość mierzy się indywidualnie, ale są pewne wskazówki co do tego.
>Pytając jak mierzy się dojrzałość, miałam na myśli zasadę takiego "pomiaru", chodzi mi o to jak dokonać pomiaru dojrzałości? Menzurką? Zanurzeniem delikwenta rzece?
Dojrzałość można ocenić badając profil psychologiczny osoby.
Można później ekstrapolować wyniki na całe społeczeństwo.
Jest to dość zgrabnie zrobione, ponieważ przyznano wiek ochrony całkowitej przed dorosłymi. Podano również wiek ochrony przed patologią typu prostytucja.
Dzieciaki organizujące zabawę pomiędzy sobą są objęte ochroną nieletniości, więc nie ma dochodzenia winy i sprawcy.

>>Szczególnie, jeśli lądujesz w śmietniku albo przesiadujesz u babć z braku laku.
>>Tak wyobrażasz sobie szczęśliwe dzieciństwo? Albo mama utyskująca, że mogła osiągnąć coś, ale przez "bachora" nie mogła - to jest fajne?
>Nie ma idealnych rodziców, a ocena własnej egzystencji jest po pierwsze subiektywna, a po wtóre - relatywna.
>Zaś dzieci młodocianych rodziców dlatego lądują w śmietniku, że społeczeństwo negatywnie ocenia ich wczesne rodzicielstwo, choćby publicznie nazywając ich smarkami. Moralnie to właśnie ci ludzie są odpowiedzialni za noworodki młodych matek na śmietniku.
Jaaassne. Czyli odpowiedzialność ponoszą inni, ale dzieciaki dojrzałe są na tyle, że mogą ciupciać. Fajne podejście. Ja mam prawo ciupciać, ale odpowiedzialność za moje późniejsze decyzje spada na was, dorosłych.
Tak to widzisz i uważasz, że byłoby lepiej?
26-07-2011 11:08 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>>jak dokonać pomiaru dojrzałości? Menzurką? Zanurzeniem delikwenta rzece?
>Dojrzałość można ocenić badając profil psychologiczny osoby.
Zatem dojrzałości tej się nie mierzy tylko się ją ocenia. Ocenia - badając. Jak badając - nie wiadomo, a co to jest "profil psychologiczny" to kolejna zagadka terminologiczna (ale może jakaś definicja gdzieś jest?).

>Jaaassne. Czyli odpowiedzialność ponoszą inni, ale dzieciaki dojrzałe są na tyle, że mogą ciupciać. Fajne podejście. Ja mam prawo ciupciać, ale odpowiedzialność za moje późniejsze decyzje spada na was, dorosłych.
>Tak to widzisz i uważasz, że byłoby lepiej?
A tak to widzę?

Się wkurzyłaś i lecisz na skróty. Co znaczy "mogą" z zdaniu "dzieciaki mogą ciupciać"? Że dają radę, odkąd chłopiec ma erekcję? Ano dają. A czy uważam, że powinno być im wolno? Nie przedstawiłam swojego zdania w tej kwestii, więc Twoje sugestie jak ja "to widzę" są chybione.

Ja tylko zwracam uwagę, że niezależnie od okoliczności nie wolno ludzi obrażać i że łamanie tej zasady wobec małoletnich, którzy nie mogą się same przed tym bronić jest społecznie szkodliwe. O tym piszę, a nie o czyimkolwiek prawie do, jak to z zacięciem seksuologa-amatora określasz "ciupciania".

Nawiasem mówiąc, jeśli młodzi ludzie nie mają wiedzy z zakresu seksuologii, to odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą przecież dorośli.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Zatem dojrzałości tej się nie mierzy tylko się ją ocenia.

Niektórzy psychologowie np. Allport , Maslow, Combs i Snygg, Laughlin stworzyli koncepcje osobowości dojrzałej, dobrze przystosowanej.
Ale nie są one związane ściśle z wiekiem. Czyli im starszy tym dohrzalszy. Tzn. ktoś stary może mieć osobowość kompletnie niedojrzałą, a natomiast młody może się charakteryzować osobowością dojrzałą.
Np. Król Maciuś I wykazywał z pewnością zaczątki osobowości dojrzałej.
Natomiast Papkin z "Zemsty" nie bardzo.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
03-08-2011 01:11 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Niektórzy psychologowie np. Allport , Maslow, Combs i Snygg, Laughlin stworzyli koncepcje osobowości dojrzałej, dobrze przystosowanej.
Tylko że koncepcja pierwszego z nich, Gordona Allporta:
pl.wikiped(*)rzała_osobowość
to jakieś psychologiczno - humanistyczne pierdoły, kilkanaście kryteriów upchniętych w 6-ciu punktach! Niby jak miałoby się sprawdzić jaki ktoś ma "stopień rozwinięcia obrazu siebie", czy "posiada bezpieczeństwo emocjonalne", czym odmierzać pojedynczą "dozę optymizmu" badanego, a czym "stopień skrystalizowania światopoglądu"?

Amerykańscy psychologowie po analizie swoich działań z 11 września sami doszli do wniosku, że byli nadgorliwi.
wiadomosci(*)1,4810612,kiosk-wiadomosc.html

Bo psychologia to jeszcze nie nauka, jeden Zimbardo wiosny nie uczynił.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> jak miałoby się sprawdzić jaki ktoś ma "stopień rozwinięcia obrazu siebie",
Jest wiele kwestionariuszy, metod i testów badających całe struktury osobowości w tym i obraz siebie np. Test przymiotników Gougha i Heilbruna, test Q-sort.
Testy te nie są oczywiście idealne i są krytykowane , ale na razie nie ma nic lepsiejszego.
A co myślisz o teorii dojrzałej osobowości Maslowa?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
03-08-2011 12:45 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>na razie nie ma nic lepsiejszego.
To jeszcze nie powód by wsadzać Rozalkę do piecyka na trzy zdrowaśki, jak w USA po ataku na WTC uczyniono, powtórzę (a co!) link.
wiadomosci(*)auka/koniec-psychologii-po-11-

>A co myślisz o teorii dojrzałej osobowości Maslowa?
Do samej teorii się nie dokopałam, ale domyślam się tu nawiązania do maslowowej piramidy potrzeb, której klarowność przywodzi na myśl łacińskie primum vivere, deinde philosophari... Lecz już z opisów wynika, że tylko na obrazku jest tak elegancko.

Zatem nie ma rzetelnej definicji osobowości, więc na teorię jej rozwoju i wytyczenie punktów krytycznych nie możemy na razie liczyć. A tym bardziej, że nie bardzo chcemy być tacy znowu wy-mierni.
03-08-2011 14:08 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Zatem nie ma rzetelnej definicji osobowości
Zatem nie ma co pieprzyć, że istnieje jakaś dojrzałość psychiczna, emocjonalna, czy osobowościowa uprawniająca po jej osiągnięciu do obcowania płciowego.
Nawet sądy kościelne unieważniające małżeństwo 50 latków z dorosłymi dziećmi powołują się na niedojrzałość jednego z małżonków do małżeństwa co stanowi ważny powód jego unieważnienia.
Stąd wniosek, że uprawianie seksu przez dzieci i młodzież nie wymaga od nich żadnych dojrzałości.
Sprawa kryje się w podejściu nas , dorosłych, do "tych" spraw.
Rodzice tych młodych zareagowali prawidłowo. Zamiast potępiać, wyrzucać ich z domu, ucieszyli się z wnusia i zaoferowali pomoc.
Często szkoły, dowiedziawszy się o ciąży uczennicy , wyrzucają ją na zbitą mordę, jakby była trędowata. I czego to uczy taką młodą dziewczynę oraz jej koleżanki?
Że ciąża w jej wieku to tragedia, hańba, dramat, coś co trzeba potępiać i ukrywać!
A przecież taka szkoła mogła by podejść do tej sprawy zupełnie inaczej. Otoczyć opieką,ciepłem i akceptacją taką młodą matkę. I potem się dziwić, że jedyne wyjście jakie się dostrzega to aborcja!
Powtarzam to nasze DOROSŁYCH podejście może uczynić piekło ze współżycia młodych.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
03-08-2011 21:15 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Zatem nie ma co pieprzyć, że istnieje jakaś dojrzałość psychiczna, emocjonalna, czy osobowościowa uprawniająca po jej osiągnięciu do obcowania płciowego.
Nawet sądy kościelne unieważniające małżeństwo 50 latków z dorosłymi dziećmi powołują się na niedojrzałość jednego z małżonków do małżeństwa co stanowi ważny powód jego unieważnienia.
Stąd wniosek, że uprawianie seksu przez dzieci i młodzież nie wymaga od nich żadnych dojrzałości.
Sprawa kryje się w podejściu nas , dorosłych, do "tych" spraw.
Rodzice tych młodych zareagowali prawidłowo. Zamiast potępiać, wyrzucać ich z domu, ucieszyli się z wnusia i zaoferowali pomoc.
Często szkoły, dowiedziawszy się o ciąży uczennicy , wyrzucają ją na zbitą mordę, jakby była trędowata. I czego to uczy taką młodą dziewczynę oraz jej koleżanki?
Że ciąża w jej wieku to tragedia, hańba, dramat, coś co trzeba potępiać i ukrywać!
A przecież taka szkoła mogła by podejść do tej sprawy zupełnie inaczej. Otoczyć opieką,ciepłem i akceptacją taką młodą matkę. I potem się dziwić, że jedyne wyjście jakie się dostrzega to aborcja!
Powtarzam to nasze DOROSŁYCH podejście może uczynić piekło ze współżycia młodych.

Nic dodać nic ująć, wielki plus, całość wytłuszczam jako wniosek ostateczny i ku chwale Racjonalisty oprawiam w ramkę.
21-07-2011 19:01 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Wiemy z analiz jakie są skutki przedwczesnego pożycia.
>Przedwczesnego, czyli jakiego, tego nielegalnego? No i jakie te skutki?
I dodam.
Przedwczesnego, czyli takiego, co do którego myślisz, że to czynność nie różniąca się od pocałunku w policzek i nie obarczona żadnymi konsekwencjami. W tym chorobami i ciążą. Jeśli ma taka ludzia taką właśnie świadomość, to znaczy, że nie dorosła do seksu.
23-07-2011 11:06 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Przedwczesnego, czyli takiego, co do którego myślisz, że to czynność nie różniąca się od pocałunku w policzek i nie obarczona żadnymi konsekwencjami. W tym chorobami i ciążą. Jeśli ma taka ludzia taką właśnie świadomość, to znaczy, że nie dorosła do seksu.
Takich ludzi nie ma, dzisiaj już przedszkolaki wiedzą jak powstaje nowe życie, wystarczy sobie przejrzeć, np w księgarni, książeczki dla dzieci na ten temat. Kto sądzi że jest inaczej, nie dorósł do niczego, poza niemodnym już utyskiwaniem na dzisiejszą młodzież.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Takich ludzi nie ma, dzisiaj
Organizacja , czy fundacja ponton, a może kondom, nie pamiętam, twierdzi, że smarki nic nie wiedzą na temat seksu i zadają im idiotyczne pytania czy przez pocałunek można zajść w ciążę.
Nie wiem jak to właściwie jest. Może ten ponton, czy kondom, w ten sposób usprawiedliwia swoje istnienie?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
25-07-2011 00:36 
 Ocena 1 na 1
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>nic nie wiedzą na temat seksu i zadają im idiotyczne pytania
Jeśli edukatorzy seksualni twierdzą, że posiadanie wiedzy o seksualizmie nie oznacza, że się umie ją przekazać, to nie mogą oni twierdzić, że z wypowiedzi dzieci o seksie można wnosić o zakresie ich wiedzy.

>smarki
A dasz głowę, że cecha, która powoduje, że ich (nas?) tak obraźliwie nazywasz nie jest, lub nie była także moim udziałem?
25-07-2011 13:04 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Takich ludzi nie ma
Oj, są, są... Zdziwiłabyś się, jak wielu ich jest. Oczywiście wiedzą, że do zapłodnienia dochodzi, gdy jajeczko spotka się z plemnikiem, ale ta podstawowa wiedza obrośnięta jest mnóstwem... nazwijmy to, seksualnych zabobonów. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku można zadawać takie pytania:
www.ponton.org.pl/faq.php?cat_id=9
>Kto sądzi że jest inaczej, nie dorósł do niczego, poza niemodnym już utyskiwaniem na dzisiejszą młodzież.




Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Trudno uwierzyć, że w XXI wieku można zadawać takie pytania:
>www.ponton.org.pl/faq.php?cat_id=9
A konkretnie to które z tych pytań Cię zdumiewają? Oraz dlaczego uważasz, że treść tych pytań miałaby dowodzić wiedzy pytających?
26-07-2011 11:52 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>A konkretnie to które z tych pytań Cię zdumiewają?
Na przykład te:
"Czy można zajść w ciążę poprzez siadanie na desce klozetowej, na której mogła być sperma?"
"Boję się, że mój brat zostawia gdzieś plemniki, które mogę przenieść niechcący do pochwy. Czy to możliwe?"
"Czy podczas pierwszego stosunku można zajść w ciążę?"
"Słyszałam, że kiedy nie zastosuje się w czasie stosunku żadnego zabezpieczenia, wystarczy dokładnie umyć się tam mydłem, które zabije wszystkie plemniki. Czy to prawda?"
"Czy są jakieś domowe sposoby na uniknięcie ciąży?" Tu przytoczę odpowiedź edukatora, bo ciekawa i mówi dokładnie o tym, o czym ja mówiłam - o zabobonach:
"Nie ma żadnych takich metod! Panuje jednak wiele mitów. Na pewno w niczym nie pomogą: czosnek, ocet, mydło, woda czy sok z cytryny. Nie należy nic wlewać do pochwy, to niebezpieczne."
>Oraz dlaczego uważasz, że treść tych pytań miałaby dowodzić wiedzy pytających?
Raczej niewiedzy. Z forum:
"słyszałam kiedyś ze błone mozna niechcąco przerwać przy jeździe na rowerze"
"na jednej ze stron interenetowych dotyczaych zdrowia wyczytalam ze najwieksze ryzyko zajscia w ciaze jest w trakcie miesiaczki ..dokladnie wtedy gdy sie konczy. czy to prawda?"
"Chciałam się spytać, czy stan podgorączkowy może zaliczać się do objawów ciąży."
Itd...
Wszystko to świadczy tylko o tym, że brak, naprawdę brak porządnej i skutecznej edukacji seksualnej i chwała Pontonowi za to, że te braki nadrabia.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
27-07-2011 12:48 
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
Fajne te pytania.
Poruszane w nich kwestie (z wyjątkiem założenia stuprocentowej antykoncepcji), nie są jednoznaczne, więc wymagają raczej omawiania niż prostych odpowiedzi. Słuchacze poruszają głównie tematykę związaną z legendami nt fizjologii i historycznych praktyk antykoncepcyjnych.

Bo przecież zapłodnienia in closed wykluczyć nie można, zabawne określenie "zostawia gdzieś plemniki" dotyczy tegoż, a irygacje dopochwowe stosowano dawniej plemnikobójczo lub terapeutycznie. Należy raczej przyjąć, że pytający byli w materii oczytani, a to "edukator" niepotrzebnie kpił. Deflorujący rowerek jest może i mało wybrednym, ale tym oczywistszym żartem.

I naprawdę miło ze strony młodych ludzi, że się starają "edukatorów" z Pontona jakoś zająć i wskazać co ciekawsze zagadnienia. Jedynie pytanie o stan podgorączkowy w ciąży było banalne, ale Ciebie nie wiedzieć czemu i ono zdumiało, więc już nie chwytam wg jakiej zasady się zdumiewasz pytaniami młodzieży z zakresu seksuologii? Może tym, że w ogóle one padają?

A może to Tobie brak porządnej i skutecznej edukacji seksualnej?
25-07-2011 15:37 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Przedwczesnego, czyli takiego, co do którego myślisz, że to czynność nie różniąca się od pocałunku w policzek i nie obarczona żadnymi konsekwencjami. W tym chorobami i ciążą. Jeśli ma taka ludzia taką właśnie świadomość, to znaczy, że nie dorosła do seksu.
>Takich ludzi nie ma, dzisiaj już przedszkolaki wiedzą jak powstaje nowe życie, wystarczy sobie przejrzeć, np w księgarni, książeczki dla dzieci na ten temat. Kto sądzi że jest inaczej, nie dorósł do niczego, poza niemodnym już utyskiwaniem na dzisiejszą młodzież.
Wiedza a świadomość, że takie są konsekwencje to dwie różne rzeczy.
Zresztą, osobiście widziałam kartkówkę w 2 gimnazjum, gdzie chłopak jedyne co miał do powiedzenia o budowie układu rozrodczego męskiego to "wkłada się i jest miłe uczucie".
To nie mit - takie dzieciaki istnieją i żyją wśród nas.
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
>Wiedza a świadomość [...] to dwie różne rzeczy.
W czym właściwie różnica?

>Zresztą, osobiście widziałam kartkówkę w 2 gimnazjum, gdzie chłopak jedyne co miał do powiedzenia o budowie układu rozrodczego męskiego to "wkłada się i jest miłe uczucie".
>To nie mit - takie dzieciaki istnieją i żyją wśród nas.
Takie dowcipne?
26-07-2011 12:24 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>>Wiedza a świadomość [...] to dwie różne rzeczy.
>W czym właściwie różnica?
Różnica polega na tym, że teoretycznie dziecko może wie, że jajeczko i plemnik, że stosunek, a praktycznie nie ma świadomości, że takie właśnie są konsekwencje tego, co właśnie robi.

Co ciekawe dowiadujemy się czasem o tym nawet w mediach, jak w przypadku opowieści o niepokalanym poczęciu na basenie.

>>Zresztą, osobiście widziałam kartkówkę w 2 gimnazjum, gdzie chłopak jedyne co miał do powiedzenia o budowie układu rozrodczego męskiego to "wkłada się i jest miłe uczucie".
>>To nie mit - takie dzieciaki istnieją i żyją wśród nas.
>Takie dowcipne?
Nie. To fakt.
Możesz nie brać pod uwagę niedojrzałości emocjonalnej i psychicznej dzieci. Możesz traktować to jako obrażanie - zupełnie nie wiem dlaczego. To naturalna sprawa w końcu, podobnie obrazisz się, jak napiszę, że 10 latki są niedojrzałe płciowo? A 5-latki nadal nie zakończyły procesu wzrostu?

Dojrzewanie to proces i naturalne chyba jest, że do pewnego momentu nie jest się dojrzałym, a z czasem dojrzewa się, aż do uzyskania stanu nazwijmy to odpowiedzialnego. Fakt, niektórzy chyba nigdy tego stanu nie osiągają, ale to inna para kaloszy.

Miło myśleć, że całe społeczeństwo jest mądre, wyedukowane, odpowiedzialne? To jest właśnie mit. Nie jest. Są osoby mądre, a są i głupie, są jednostki odpowiedzialne, a są i totalnie bez odpowiedzialności itd.
W przypadku edukacji seksualnej jest tak samo. Co więcej, jak to z edukacją ogólnie jest gorzej niż było, chociaż zdarzają się jednostki poprawiające nastrój.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> jeszcze nie teraz"
A kiedy?
Po ślubie?
Dla Piotra i Oli było teraz.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
22-07-2011 08:50 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>> jeszcze nie teraz"
>A kiedy?
Za kilka lat?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

> Za kilka lat?
www.youtube.com/watch?v=mXbvJ3uavW0


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

> Podzielam zaś stanowisko Matixa, że większość ludzi w wieku 13 lat miało już doświadczenia seksualne.
Doświadczenia seksualne w języku prawniczym nazywają się :" inne czynności seksualne" i też są karane, chociaż może mniej surowo niż "obcowanie płciowe".


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>"Mały Michaś (5 dni), synek najmłodszych rodziców w Polsce, radośnie kwili w swoim
>łóżeczku!"

A ma nie kwilić radośnie? A dlaczego? Bo ma za młodych rodziców? Rodzice, to rodzice... To wszystko to nie jest taka prosta sprawa, biologia swoje, prawo swoje, obyczaje swoje, morale swoje, pisałam o tym na Racjonaliście:

www.racjon(*),Bardzo.mloda.mama.to.tez.mama
19-07-2011 11:24 
 Ocena-3 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>A ma nie kwilić radośnie?
Oczywiście , że ma radośnie nie kwilić, ale gorzko płakać.
Bo cieszyć się nie ma z czego!
Przede wszystkim, jako dziecko pochodzące z przestępstwa powinien być jako płód usunięty!
Po drugie nie ma się z czego cieszyć, gdyż jego tatuś jest przestępcą, aby gorzej nie powiedzieć - pedofilem!
A po trzecie jakie go życie czeka? Będzie wytykany palcami przez ludzi jako dziecko najmłodszej ku... , przepraszam mamusi w Polsce.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 11:50 
 Ocena 2 na 2
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>
>A ma nie kwilić radośnie?

>Oczywiście , że ma radośnie nie kwilić, ale gorzko płakać.

A poza tym wszyscy w domu zdrowi?
liebes (612 punktów)
Słyszałam, że według prawa kanonicznego kobieta może wyjść za mąż już w wieku czternastu lat (mogę się mylić). Według kościoła małżeństwo musi zostać skonsumowane. I teraz pytanie z innej beczki - skoro tak, to czy mąż owej czternastolatki nie jest przestępcą w świetle prawa? Takie to trochę skomplikowane.
19-07-2011 11:31 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Słyszałam, że według prawa kanonicznego kobieta może wyjść za mąż już w wieku czternastu lat (mogę się mylić). Według kościoła małżeństwo musi zostać skonsumowane. I teraz pytanie z innej beczki - skoro tak, to czy mąż owej czternastolatki nie jest przestępcą w świetle prawa? Takie to trochę skomplikowane.

Po pierwsze oni nie są małżeństwem, bo jeszcze być nim nie mogą, nawet w świetle prawa kanonicznego, albowiem ona ma lat 13.

Ten chłopak nie jest żadnym mężem z wyżej wymienionych względów.
Ponieważ w chwili popełniania przestęspstwa miał 16 lat to być może na więzienie nie zasługuje, chociaż straszne przestępstwo popełnił, ale co najmniej na poprawczak do 21 roku życia, aby się tam zresocjalizował i poprawił.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 11:51 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
> ale co najmniej na poprawczak do 21 roku życia, aby się tam zresocjalizował i poprawił.

Jakie to jednak szczęście, że to nie ludzie "z ulicy" decydują o karach .
19-07-2011 13:08 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

Karać, to bym ich nie karała. Choćby ze względu na to, że chłopak też jest nieletni, no cóż, nie sposób karać za dziecięcą głupotę, dzieci mają do niej prawo. A mała? Pewnie nie wiedziała, co z tego wyniknie. Problemem są tu rodzice obojga dzieci. Pierwsza miesiączka to już jest naprawdę ostatni moment na tzw. "uświadamianie". Chłopiec też odpowiednio wcześnie powinien się nauczyć, co czym skutkuje. Rodzice zaniedbali - nie umieli? Wstydzili się? Ale to właśnie tacy rodzice pierwsi krzyczą, że nie życzą sobie żadnej edukacji seksualnej w szkole. Nie, bo nie.
Młoda nastoletnia matka - 16, 17, 18-letnia - to żaden wstyd i mniejszy problem, niż matka 13-letnia. Trzynastolatki kończą szkołę podstawową. Jeszcze rosną, ich kości są miękkie, miednica z trudem wytrzymuje ciążę, a poród - rzadko, tu też trzeba było ciąć. Zbyt wczesna ciąża może skończyć się kalectwem dziewczynki, a czasem śmiercią. Dojrzałość płciowa o kilka lat wyprzedza ogólną dojrzałość fizyczną, nie mówiąc o psychicznej. To nie jakieś widzimisię, to opinie lekarzy i psychologów postawiły granicę legalnego współżycia na 15 roku życia.
2 klasa szkoły podstawowej (no, od tego roku może być 3, bo do 1 idą sześciolatki) to właściwy moment, żeby zacząć oswajać dzieci z własną płciowością. Powoli, ale skutecznie - tak, by jedenastoletnia dziewczynka nie była zaskoczona własną krwią menstruacyjną (mamusia nie powiedziała...), a trzynastoletnia nie narażała swojego kręgosłupa, stawów i narządów wewnętrznych na noszenie ciąży.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
19-07-2011 13:16 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>Karać, to bym ich nie karała. Choćby ze względu na to, że chłopak też jest nieletni, no cóż, nie sposób karać za dziecięcą głupotę, dzieci mają do niej prawo.
I bardzo dobrze rozwiązuje to nasze prawo.
Osobę poniżej lat 18 można pociągnąć do odpowiedzialności tylko w skrajnych przypadkach, gdzie chodzi przede wszystkim o ochronę społeczeństwa przed np. mordercą i zwyrodnialcem. To na pewno nie jest taki przypadek.
Dzieciaki mogą na własną rękę kombinować z seksem jak chcą. Chodzi o to, aby dojrzała osoba nie wymuszała lub nakłaniała dziecka do seksu.
19-07-2011 16:00 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Dzieciaki mogą na własną rękę kombinować z seksem jak chcą.
Art. 200 kk nic o tym nie mówi.
Tam pisze jak wół: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. "
Nie jest tam napisane, że 16 latek to może obcować z 12 latką, a 25 latek czy 30 latek to już nie może.
Albo mamy prawo, albo sobie robimy z niego kpiny.
Zresztą jak pisałam powyżej sąd skazał 19 latka na rok w zawieszeniu za całowanie się z 14 latką.
> Chodzi o to, aby dojrzała osoba nie wymuszała lub nakłaniała dziecka do seksu.
W art. 200 kk nic też nie ma o wymuszaniu czy nakłanianiu. Wczytaj się Aniu uważnie i nie wymyślaj tego czego w tym artykule nie ma.
> Osobę poniżej lat 18 można pociągnąć do odpowiedzialności tylko w skrajnych przypadkach, gdzie chodzi przede wszystkim o ochronę społeczeństwa przed np. mordercą i zwyrodnialcem.
O Boże! Gdzie ty mieszkasz Aniu? W Polsce?
Nie słyszałaś o 17 latku, który podrobił legitymację szkolną i będzie miał sprawę karną? www.nowiny(*)20080423/AKTUALNOSCI/664444940

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 16:12 
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)
>
>Dzieciaki mogą na własną rękę kombinować z seksem jak chcą.
>Art. 200 kk nic o tym nie mówi.
>Tam pisze jak wół: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. "
>Nie jest tam napisane, że 16 latek to może obcować z 12 latką, a 25 latek czy 30 latek to już nie może.
Nie brnij w to dalej.
Kodeks definiuje, kto może być pociągnięty do odpowiedzialności i w jakich okolicznościach. Kodeks to całość, a nie każdy artykuł osobno.

>Albo mamy prawo, albo sobie robimy z niego kpiny.
>Zresztą jak pisałam powyżej sąd skazał 19 latka na rok w zawieszeniu za całowanie się z 14 latką.
Bo całowanie się to czynność seksualna, a 19 latek jest pełnoletni i odpowiada za swoje czyny.

>> Chodzi o to, aby dojrzała osoba nie wymuszała lub nakłaniała dziecka do seksu.
>W art. 200 kk nic też nie ma o wymuszaniu czy nakłanianiu. Wczytaj się Aniu uważnie i nie wymyślaj tego czego w tym artykule nie ma.
Zakłada się, że dzieci do tego wieku nie są w stanie same ocenić, czy są nakłaniane lub przymuszane. A osoby dorosłe są odpowiedzialne za swoje czyny, więc to na nich odpowiedzialność spoczywa.

>Nie słyszałaś o 17 latku, który podrobił legitymację szkolną i będzie miał sprawę karną? www.nowiny(*)20080423/AKTUALNOSCI/664444940
Odsyłam do podanego artykułu KK.
Wszystko jest jasne, a komuś chyba pedofilskie zdjęcia rzucają się już na głowę, skoro nie rozumie.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie brnij w to dalej.
> Kodeks definiuje, kto może być pociągnięty do odpowiedzialności
Trzynastolatek też może zostać pociągnięty do odpowiedzialności pod postacią umieszczenia go w schronisku dla nieletnich lub w domu poprawczym. Tym bardziej 16-latek.
To dlaczego przed sądem toczyła się sprawa?
"Przez ostatnie miesiące przed Sądem Rejonowym w Chodzieży toczyła się sprawa, w której to Piotr, mimo że sam jest jeszcze nastolatkiem, był oskarżony o współżycie
z Olą. Dziewczyna nie ma jeszcze ukończonych 15 lat. W myśl naszego prawa to poważne przestępstwo, zagrożone karą nawet 12 lat więzienia.
Co jednak ważne, sąd wziął pod uwagę wiek oraz postawę przyszłego taty."
TEN sąd.
SE w swoim zachwycie nic nie pisze o oskarżeniu. Ten cytat to z gazety www.polska(*)t-17-letni,id,t.html?cookie=1.
> Bo całowanie się to czynność seksualna
A pieprzenie się to nie jest czynność seksualna!
> Zakłada się, że dzieci do tego wieku nie są w stanie same ocenić, czy są nakłaniane lub przymuszane. A osoby dorosłe są odpowiedzialne za swoje czyny, więc to na nich odpowiedzialność spoczywa.
Ale jeszcze raz powtarzam , że art. 200 kk nic nie mówi o nakłanianiu i przymuszaniu.
Gdzie Ty to widzisz?
O przymuszaniu mówi art. 197 kk, który tak się zaczyna: "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12."


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Ania... (14138 punktów)
>
>Nie brnij w to dalej.
>> Kodeks definiuje, kto może być pociągnięty do odpowiedzialności
>Trzynastolatek też może zostać pociągnięty do odpowiedzialności pod postacią umieszczenia go w schronisku dla nieletnich lub w domu poprawczym. Tym bardziej 16-latek.
>To dlaczego przed sądem toczyła się sprawa?
Przeczytałeś zacytowany przepis?
Sąd może zdecydować o pociągnięciu do odpowiedzialności osoby pomiędzy 17 a 18 rokiem. Zdecydował. Nie pociągnął.
19-07-2011 22:08 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

> Sąd może zdecydować o pociągnięciu do odpowiedzialności osoby pomiędzy 17 a 18 rokiem. Zdecydował. Nie pociągnął.
W chwili popełniania czynu , odliczając 9 miesięcy na ciążę, nie miał nawet lat 17.
Odpowiadał karnie skoro był oskarżony.
A że sąd go nie skazał to inna inszość.
Ale chodzi o to, że już od 13 roku życia się odpowiada za popełnione przestępstwa!
A sąd ma różne możliwości, od ustanowienia kuratora po poprawczak.
Może uznać też sprawę za nieszkodliwą społecznie i odstąpić od wymierzenia kary.
Ale delikwent STAJE PRZED SĄDEM !!! a o tym przecież mówimy.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Ania... (14138 punktów)
>> Sąd może zdecydować o pociągnięciu do odpowiedzialności osoby pomiędzy 17 a 18 rokiem. Zdecydował. Nie pociągnął.
>W chwili popełniania czynu , odliczając 9 miesięcy na ciążę, nie miał nawet lat 17.
A skąd to wiesz? Wiemy kiedy doszło do stosunku i kiedy chłopak ma urodziny?
20-07-2011 13:39 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Dobrze, już dobrze. Stanął przed sądem i sąd odstąpił od wymierzenia kary. Słusznie. Nie kara, a wiedza jest tym dzieciakom potrzebna. Chociaż teraz to już trochę za późno.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie kara, a wiedza jest tym dzieciakom potrzebna.
Otóż nic nie wskazuje na to, aby takowej wiedzy nie mieli. Nie wyglądają na przygłupów ,ani na osoby upośledzone umysłowo. Wyglądają na kochającą się parę.
Chodzież to też nie jakaś dziura zabita dechami.pl.wikipedia.org/wiki/Chodzież
A Ty wydajesz się bardziej ubolewać nad "nieszczęściem" które się stało ( kościec miednicy itp.)niż sami zainteresowani z ich rodzinami włącznie.
Ci ludzie podeszli do sprawy racjonalnie. Jest dzidziuś, wnusio, więc trzeba młodym pomóc.
To prawo, jak zawsze powtarzam ,jest gupie!
Bo teraz sąd odstąpił od wymierzenia kary. Ale za rok ona nadal będzie nieletnia mając lat 14, a on skończy 18 i będzie w pełni pełnoletni.
A wątpię, aby zaprzestali na 2 lata obcowania płciowego. Więc on nadal będzie popełniał przestępstwo ( za każdym z nią obcowaniem) , chociaż być może nie zostanie ono wykryte. Chyba, że pojawi się kolejne dziecko! Albo życzliwa sąsiadka doniesie gdzie nie trzeba.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>To nie jakieś widzimisię, to opinie lekarzy i psychologów postawiły granicę legalnego współżycia na 15 roku życia.
Dziwi mnie tylko to, że lekarze i psycholodzy tak bardzo różnią się w tych swoich opiniach na legalne współżycie ,że w Hiszpanii stawiają tę granicę na 13 roku życia a na Madagaskarze na 21. Czyżby tak się młodzież między sobą w tych krajach różniła?
> Karać, to bym ich nie karała.
Nie ich tylko jego, młodego ojca!
A dlaczego byś go nie karała? Czy nie popełnił przestępstwa z art.200 kk?
Rozumiem, że można zastosować okoliczności łagodzące, młody wiek itp.
Lecz przestępstwo jest poważne, zagrożone karą więzienia od lat 2 do 12!!!
Ciekawe czy sąd by był taki łagodny gdyby tego 16-latka przyłapali na kontaktach seksualnych z 12-letnim chłopcem?
Poza tym przypuszczam , że skoro zdecydowali się na współżycie to współżyją dalej i przestępstwo ma charakter ciągły. Tatuś raczej nie wyniósł swojego warsztatu na strych jak to zrobił swego czasu Lech Wałęsa.
> nie sposób karać za dziecięcą głupotę, dzieci mają do niej prawo
Swoją drogą ciekawe, że nazywasz 17-latka dzieckiem. Ja rozumiem 8-10 latka.
Za komuny to do wojska już można było wstąpić w wieku lat 17-tu.
> A mała? Pewnie nie wiedziała, co z tego wyniknie.
No nie! Umrę ze śmichu! Popatrz na zdjęcie jaka mala. Mira Zimińska kiedyś taką piosenkę śpiewała "Bo ja jestem taka mala".
www.youtube.com/watch?v=dAOFlt8Vff4
W gazecie pisze, że zdecydowali się na współżycie, a nie że to był szał ciał.

> Problemem są tu rodzice obojga dzieci.
Rodzice jak pisze w gazecie są niesłychanie zadowoleni i chcą im pomagać.
Ojciec dziewczynki (jeśli jest) nie urwał jakoś łaba tatusiowi.
Piszesz, że miała cesarskie cięcie, a ileż to młodych kobiet ma cesarkę?

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
20-07-2011 07:33 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>
>No nie! Umrę ze śmichu! Popatrz na zdjęcie jaka mala.
To sobie umieraj, przyniosę Ci pół litra na pogrzeb.
Oczywiście, że mała. To jest dziecko i wygląda jak dziecko. Może sobie robić "dorosłe" miny, jakie chce, ale nic nie zmieni faktu, że ma dziecięce rysy.
Nie obchodzi mnie ani Hiszpania, ani Madagaskar, tylko Polska. Nie mieszkam na Madagaskarze, tylko w Polsce i te dzieciaki też.
>ileż to młodych kobiet ma cesarkę?
Dużo. Z różnych powodów. Czytałaś, co pisałam o kośćcu 13-letniej dziewczynki? Jak nie, to przeczytaj jeszcze raz.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie obchodzi mnie ani Hiszpania, ani Madagaskar
A mnie obchodzi, bo się zastanawiam skąd się biorą takie różnice w podejściu psychologów madagaskarskich (malgaskich?) , hiszpańskich i polskich?
A za pół litra dziękuję.
Jak będę schodziła to nie omieszkam się przypomnieć.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 13:19 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Słyszałam, że według prawa kanonicznego kobieta może wyjść za mąż już w wieku czternastu lat
Cytat:
W myśl prawa kościelnego niezdolni do małżeństwa są: mężczyzna przed ukończeniem 16 roku życia i kobieta przed ukończeniem 14 roku życia. Kościół w Polsce podwyższył tę granicę do zgodnej z prawem państwowym (21 mężczyzna i 18 kobieta).

adonai.pl/malzenstwo/?id=102
Z kodeksu prawa kanonicznego:
Cytat:
Kan. 1058 - Małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy, którym prawo tego nie zabrania.

Cytat:
Kan. 1083 -
§ 1. Nie może zawrzeć ważnego małżeństwa mężczyzna przed ukończeniem szesnastego roku życia i kobieta przed ukończeniem czternastego roku.
§ 2. Konferencja Episkopatu ma prawo ustalić wyższy wiek do godziwego zawarcia małżeństwa.

archidiecezja.lodz.pl/prawo.html księga IV, tytuł VI.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
To jest ciągły problem polskiego prawodawstwa. Małżeństwa 14 latek są normalne u Romów. Ciągle są procesy, w których Romowie są oskarżani o obcowanie płciowe z nieletnimi, ale tu obroną jest Art. 35 konstytucji RP. Więc ogólnie mamy do kitu prawodawstwo.

Prawo kanoniczne jest śmieszne bo przecież raz się je bierze na poważnie, a raz nie. Niby jeszcze jak byłem w pierwszych klasach liceum to kościół uważał, że istotą małżeństwa i współżycia jest prokreacja, później zmienił zdanie, że seks może jednak dawać częściowo przyjemność. Nawet jakiś duchowny publicznie napisał, że można kobietę ręką zaspokajać, żeby doszła o ile nie było kapturka i to bonus dla prokreacji.

Teoretycznie impotent nie może zawrzeć małżeństwa bo to niezgodne z prawem kanonicznym i niektórzy biskupi odmawiają, a z drugiej strony inny ksiądz da ślub.

Teoretycznie zgodnie z prawem kanonicznym poseł popierający publicznie in-vitro, czyli występujący przeciwko nauczaniu kościoła powinien zostać obłożony ekskomuniką. Ale znowu kościół ma w poważaniu prawo kanoniczne. Ba!, nawet niektórzy duchowni piszą, że jeśli ktoś się pomodli i dojdzie do wniosków innych niż nauczanie kościoła stwierdza, to powinien zrobić po swojemu zgodnie z tym co mu podpowiada duch święty.

To znaczy, że prawo kanoniczne i nauczanie kościoła jest g**o warte bo nic z niego nie wynika i zaraz znajdzie się stu duchownych, którzy powiedzą, że w sumie to jest inaczej, a bo właściwie to w tym przypadku nie trzeba.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ciągle są procesy, w których Romowie są oskarżani o obcowanie płciowe z nieletnimi
Ja słyszałam o jednym który i tak zbulwersował społeczność romską.
Jeśli znasz jeszcze jakieś inne przypadki to byłabym wdzięczna za information.
> obroną jest Art. 35 konstytucji RP.
Bez przesady. Gdyby jakaś mniejszość etniczna miała obyczaj składania ofiar z ludzi to też by art. 35 był obroną?
> istotą małżeństwa
Celami małżeństwa są: procreatio, mutuum adiutorium et remedium concupiscentiae!
Czyli: płodzenie, wzajemne wsparcie ,lekarstwo na pożądliwość.
> zrobić po swojemu zgodnie z tym co mu podpowiada duch święty.
Raczej sumienie. Należy postępować zgodnie z własnym sumieniem.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Bez przesady. Gdyby jakaś mniejszość etniczna miała obyczaj składania ofiar z ludzi to też by art. 35 był obroną?

Zdecydowanie. Oczywiście byłby to poważny problem dla sądu, bo przecież konstytucja też zabrania zabijać, ale gwarantuję że proces ciągnąłby się długo i byłby problematyczny. W końcu chodziłoby o inną kulturę i religię.

Jak ateista by kogoś zgwałcił i powiedział w więzieniu, że chcę dietę wegetariańską to nie mógłby dochodzić swoich praw. Ale jak wiadomo powołanie się na religię wystarczy. Podobnie jest z kulturą.

>> istotą małżeństwa
>Celami małżeństwa są: procreatio, mutuum adiutorium et remedium concupiscentiae!
>Czyli: płodzenie, wzajemne wsparcie ,lekarstwo na pożądliwość.

Haha! Gdyby to było takie proste. Nie trudno znaleźć księdza, który się z tym zgodzi i który się z tym nie zgodzi.

>> zrobić po swojemu zgodnie z tym co mu podpowiada duch święty.
>Raczej sumienie. Należy postępować zgodnie z własnym sumieniem.

Ech... I po czym Pani to wnosi? Doktryna katolicka mówi jednoznacznie, że każdy kto sprzeciwia się nauce kościoła zasługuje na ekskomunikę i żadne sumienie nie jest tam wyszczególnione jako łagodzące przewinienie.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> proces ciągnąłby się długo i byłby problematyczny.
A kapłan siedziałby tatka latka w areszczie?
> I po czym Pani to wnosi?
Gdzieś słyszałam, może to mówił Stanisław Obirek, a może Tadeusz Bartoś, że jak ktoś postępuje według własnego sumienia to Pan Bóg mu wybaczy.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
21-07-2011 14:00 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>A kapłan siedziałby tatka latka w areszczie?

Pewnie by odpowiadał z wolnej stopy. Antycypując taką sytuację, logiczne że wszelkie tolerancyjne organizacje byłyby wzburzone i naciskały na ten biedny sąd.

>Gdzieś słyszałam, może to mówił Stanisław Obirek, a może Tadeusz Bartoś, że jak ktoś postępuje według własnego sumienia to Pan Bóg mu wybaczy.

Dokładnie o tym napisałem. Nie ma konkretnej doktryny katolickiej, konkretnego obowiązującego prawa kanoniczne. Każdy katolik, ksiądz, biskup, papież wierzy w to co mu się podoba. Tylko ci którzy są wyżej w hierarchii mają większą siłę przebicia, żeby narzucić swoje widzimisię większości. To wszystko.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Nie ma konkretnej doktryny katolickiej, konkretnego obowiązującego prawa kanonicznego.

Czyli Kononowicz powinien zostać prezydentem państwa!
On by zrobił tak, żeby wszystko było i nie było niczego.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
21-07-2011 14:32 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)


Niektórego Pani profesor "wnioskowania" skomentować nie sposób.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>
> Niektórego Pani profesor "wnioskowania" skomentować nie sposób.
Bo niby mówi się, że Kościół jest jeden, ale Szymon Hołownia mówi co innego www.youtube.com/watch?v=6l90_wYWfls.
Niby prawo jest jedno, ale jak trzeba to się każdego udupi.
Więc niby wszystko jest w porządku, ale nic nie jest w porządku.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 11:33Nie na temat
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Znowu ktoś powie, że mam obsesję, ale jak czytam takie rzeczy to się zastanawiam, kto tu zwariował.

   Ty Grabowska.

I zrób sobie jakąś przerwę od Forum. Bo mnie już naprawdę zaczynasz męczyć. I nudzić.

   Ponoć profesorem (pomijam już, że Baltazarem Gąbką) jesteś. To napisz coś o wykroju sukienek tegorocznego Diora na lato. Może mniej znudzisz wszystkich.

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
Ania... (14138 punktów)
> Pytania.1.Czy ta ciąża aby nie pochodzi z przestępstwa? Więc nie rozumiem nad czym się tutaj tak roztkliwia
>SE?
Nie. Przestępstwa może dopuścić się osoba pełnoletnia. Więc seks dwóch 14 latków lub 14 i 16 latka to nie przestępstwo tylko głupota.
Ten przepis miał na celu głównie ochronę dzieci przed dorosłymi.
Dalsze odpowiedzi wynikają z tego.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

> Nie. Przestępstwa może dopuścić się osoba pełnoletnia.
Przestępstwa może dopuścić się nawet 9 latek, jak to było kilkanaście lat temu w Anglii.
A u nas już 13 latków zamyka się w poprawczakach za przestępstwa właśnie, a nie na piękne oczy. A we Francji 13 latkowie idą normalnie do więzienia.
> Ten przepis miał na celu głównie ochronę dzieci przed dorosłymi.
A skąd to wiesz i gdzie jest to napisane?
Przeczytaj dokładnie art.200kk!


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 13:22 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>> Nie. Przestępstwa może dopuścić się osoba pełnoletnia.
>Przestępstwa może dopuścić się nawet 9 latek, jak to było kilkanaście lat temu w Anglii.
>A u nas już 13 latków zamyka się w poprawczakach za przestępstwa właśnie, a nie na piękne oczy. A we Francji 13 latkowie idą normalnie do więzienia.
Można w szczególnych przypadkach wyciągnąć odpowiedzialność wobec nieletniego, ale chodzi tu zawsze o szczególne przypadki, gdzie osobnik jest zagrożeniem dla innych.
W tym typie zdarzenia nie ma takich okoliczności.
>> Ten przepis miał na celu głównie ochronę dzieci przed dorosłymi.
>A skąd to wiesz i gdzie jest to napisane?
>Przeczytaj dokładnie art.200kk!
Co do wieku.

art. 10 ust. 2 kk:
"art. 10
§ 1. Na zasadach określonych w tym kodeksie odpowiada ten, kto popełnia czyn zabroniony po ukończeniu 17 lat.

§ 2. Nieletni, który po ukończeniu 15 lat dopuszcza się czynu zabronionego określonego w art. 134, art. 148 § 1, 2 lub 3, art. 156 § 1 lub 3, art. 163 § 1 lub 3, art. 166, art. 173 § 1 lub 3, art. 197 § 3, art. 252 § 1 lub 2 oraz w art. 280, może odpowiadać na zasadach określonych w tym kodeksie, jeżeli okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności, jeżeli poprzednio stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne.

§ 3. W wypadku określonym w § 2 orzeczona kara nie może przekroczyć dwóch trzecich górnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego za przypisane sprawcy przestępstwo; sąd może zastosować także nadzwyczajne złagodzenie kary.

§ 4. W stosunku do sprawcy, który popełnił występek po ukończeniu lat 17, lecz przed ukończeniem lat 18, sąd zamiast kary stosuje środki wychowawcze, lecznicze albo poprawcze przewidziane dla nieletnich, jeżeli okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają."
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>W tym typie zdarzenia nie ma takich okoliczności.
To po co jest art.200 kk?
W jakim typie zdarzenia okoliczności takie były by?

Ponieważ chłopak w chwili popełniania przestępstwa miał lat 16 to kodeks karny go nie obejmuje, więc nie musisz mi go cytować, ale obejmuje go prawdopodobnie kodeks rodzinny, gdzie sąd może przysolić mu poprawczak do 21 roku życia.
A jak sąd zechce to nawet 15 latka będzie sądził jak dorosłego, poczytaj sobie: www.pardon.pl/artykul/9283/_/5#komentarz_2000721


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 19:00 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>
>W tym typie zdarzenia nie ma takich okoliczności.
>To po co jest art.200 kk?
Po to, żeby określić, że dorosła osoba takich rzeczy robić nie może.
Podobnie jak nie może np. uderzyć dziecka łopatką do piasku, a sześciolatek może i nie robi się z tego dramatu.
Podobnie, jak nie może powiedzieć, że osoba X to głupek, a dziecko w wieku lat 4 może.

>Ponieważ chłopak w chwili popełniania przestępstwa miał lat 16 to kodeks karny go nie obejmuje, więc nie musisz mi go cytować, ale obejmuje go prawdopodobnie kodeks rodzinny, gdzie sąd może przysolić mu poprawczak do 21 roku życia.
Podano, w jakich przypadkach można pociągnąć nastolatka w określonym wieku do odpowiedzialności. Seks za przyzwoleniem nie należy do tej listy.

Co Ty masz do pedofilii, bo zastanawiam się, czy nie powinnam tego gdzieś zgłosić. Tak zawzięcie wałkujesz temat, że zastanawiam się poważnie, czy Twoje postępowanie nie próbuje usprawiedliwić czegoś paskudnego.

Nie znam żADNEJ kobiety ani ŻADNEGO mężczyzny, który miałby z tym problem. Widać zdrowi są.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Po to, żeby określić, że dorosła osoba takich rzeczy robić nie może.
W art. 200 kk nie ma nic o wieku sprawcy. Gdzie masz tam wyszczególnione, że chodzi o osoby dorosłe? Jak np. w domu dziecka 16 latek będzie uprawiał seks z 12 -latką , nawet za jej zgodą, to co? Będą go głaskać po główce?
Nie, założą mu sprawę w sądzie rodzinnym i pójdzie do schroniska.
> dziecko w wieku lat 4 może
Ale nie mówimy o 4 latkach.
Odpowiedzialność w Polsce zaczyna się po ukończeniu 13 roku życia. Jak coś zbroisz to możesz trafić do poprawczaka.
> Seks za przyzwoleniem nie należy do tej listy.
Należy skoro tenże młody tata miał sprawę w Sądzie Rejonowym w Chodzieży!
> Co Ty masz do pedofilii
A gdzie Ty w tym wątku dostrzegasz tę pedofilię?
Dyskutujemy o tym czy chłopak powinien ponieść karę za współzycie z nieletnią?
Sąd uwzględniając jego młody wiek i postawę uznał, że nie.
Ale to sąd w Chodzieży tak uznał, a może inny sąd by nie uznał.
I już zadałam to pytanie ,co by było gdyby to nie była 12-letnia dziewczynka a 12- letni chłopiec?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 21:58 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>
>Po to, żeby określić, że dorosła osoba takich rzeczy robić nie może.
>W art. 200 kk nie ma nic o wieku sprawcy. Gdzie masz tam wyszczególnione, że chodzi o osoby dorosłe? Jak np. w domu dziecka 16 latek będzie uprawiał seks z 12 -latką , nawet za jej zgodą, to co? Będą go głaskać po główce?
Pomroczność jasna.
W odpowiednim miejscu KK wyszczególniono kto i na jakich zasadach podlega KK.
W kolejnych artykułach określa się zasady postępowania w przypadku poszczególnych nagannych zachowań.
Czy oczekujesz, że w każdym przypadku będą powtarzać dla jakiego wieku jakie procedury, jeśli sprawa jest już określona?
KK to jedna całość, a nie artykuły osobno sobie a muzom!

>Odpowiedzialność w Polsce zaczyna się po ukończeniu 13 roku życia. Jak coś zbroisz to możesz trafić do poprawczaka.
Możesz, w określonych przypadkach.

>> Seks za przyzwoleniem nie należy do tej listy.
>Należy skoro tenże młody tata miał sprawę w Sądzie Rejonowym w Chodzieży!
Sprawa nie oznacza skazania.
Ponieważ był starszy niż 17 a młodszy niż 18 decyzję podejmuje sąd, jak wynika z zacytowanego art.
>> Co Ty masz do pedofilii
>A gdzie Ty w tym wątku dostrzegasz tę pedofilię?
W Tobie.

>I już zadałam to pytanie ,co by było gdyby to nie była 12-letnia dziewczynka a 12- letni chłopiec?
To samo. Były i takie przypadki.
Rafaela (2059 punktów)

>1.Czy ta ciąża aby nie pochodzi z przestępstwa? Więc nie rozumiem nad czym się tutaj tak roztkliwia SE?
>2.Dlaczego "młody tata" nie został zamknięty co najmniej w schronisku dla przestępczej młodzieży, a chodzi po wolności i może zgawałcić kolejną dwunastolatkę?
>3.Czy aby SE publicznie nie pochwala i nie propaguje zachowań o charakterze pedofilskim?
>4. Co by napisał SE gdyby "młodym tatą" został nieco starszy ksiądz wikary.

Twoje pytania dotyczą 'tatusia'.

Czyżbyś uważała, iż 'mamusia' jest bez winy? Czy prawo dopuszcza karanie młodocianej matki, jeśli dobrowolnie zgodziła się na współżycie i ewentualne jego następstwa w postaci ciąży/urodzenia dziecka? A gdyby była inicjatorką tej zabawy, a chłopak poddałby się temu? A może to ona na nim popełniła gwałt? Co sadzisz o takiej sytuacji?
Oczywiście to hipotezy, bo nikt dokładnie nie wie jak było, poza tym, że to dzieci mają dziecko.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
19-07-2011 16:10 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>A gdyby była inicjatorką tej zabawy
I tak zawsze winny jest "sprawca" a nie "ofiara". Tak to sobie wymyśliły feministki.
Małoletniego poniżej lat 15 zawsze prawo uważa za ofiarę i kuniec.
Nawet gdyby szantażował "sprawcę" domagając się obcowania płciowego.
Nawet gdyby go uwodziła i gwałciła to powinien uciekać, a tak to jest "drapieżcą".

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Rafaela (2059 punktów)

>Małoletniego poniżej lat 15 zawsze prawo uważa za ofiarę i kuniec.
Z ciekawości dopytam - a jak prawo zakwalifikowałoby ten czyn, gdyby oboje byli poniżej 15. roku życia?

Właśnie - prawo.
Poniższy cytat może świadczyć, że matka nie czuje się ofiarą. Przeciwnie, można domyśleć się, iż jest szczęśliwa. Także ojciec.
Cytat:

"Przywitałam go ze łzami w oczach - mówi mama chłopca, 13-letnia Ola Kita spod Chodzieży (woj. wielkopolskie)."
"Wzruszenia nie kryje też młody tata, 17-letni Piotr Wysota z Szamocina (woj. wielkopolskie).


Czy zatem zastosowanie przepisów prawa w czymkolwiek pomogłoby tej trójce dzieci, czy raczej jeszcze bardzo skomplikowałoby ich życie, nie mówiąc, że ukarałoby małe dziecko już na starcie życia? Przecież nie od dziś wiadomo, że prawo jest często obchodzone.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Ania... (14138 punktów)
>>Małoletniego poniżej lat 15 zawsze prawo uważa za ofiarę i kuniec.
>Z ciekawości dopytam - a jak prawo zakwalifikowałoby ten czyn, gdyby oboje byli poniżej 15. roku życia?
Nijak. Podałam odpowiednie cytaty.
Gdyby był pomiędzy 17 a 18 można się zastanawiać,ale nie jest to oczywiste.
Gdyby miał powyżej 15 to nie ma problemu.
Gdyby miał poniżej 15 również.
Gdyby to chłopiec miał poniżej 15 a dorosła, dajmy na to 20 letnia kobieta skłoniła go do seksu to sytuacja byłaby dokładnie odwrotna, więc nie ma sensu seksizm w tym temacie, nie przesadzajmy z tym feminizmem.

>Czy zatem zastosowanie przepisów prawa w czymkolwiek pomogłoby tej trójce dzieci, czy raczej jeszcze bardzo skomplikowałoby ich życie, nie mówiąc, że ukarałoby małe dziecko już na starcie życia? Przecież nie od dziś wiadomo, że prawo jest często obchodzone.
W tej sytuacji jest to zgodne z prawem, co podaję w temacie.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>jak prawo zakwalifikowałoby ten czyn, gdyby oboje byli poniżej 15. roku życia?
Nie prawo tylko konkretny sędzia sądu rodzinnego i nieletnich.
Prawo mówi wyraźnie, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej 15 roku życia podlega karze. Prawo nie precyzuje ile lat ma mieć ten kto obcuje. Gdyby ustawodawca chciał to sprecyzować to by sprecyzował. Np. napisał by: kto mając lat 18 lub więcej obcuje płciowo z małoletnim.... itd.
Pamiętasz sprawę gimnazjalistów z Gdańska, którzy w klasie obmacywali swoją koleżankę?
media.wp.p(*)49,wiadomosc.html?ticaid=1cb0d
Trafili wszyscy do schroniska, a Giertych robił na nich karierę polityczną.
Gdyby czternastolatek wspóżył z czternastolatką to sędzia też mógłby go zamknąć do schroniska, albo puścić wolno. Jakby jej nie skrzywdził, a seks byłby dobrowolny.
Zależy co takiemu sędziemu w głowie siedzi. Może ma jakieś urazy na tle seksu i chciałby się odegrać na owym 14-latku. Albo panowałby jakiś trynd polityczny, jakaś nagonka na seks młodzieżowy.
> matka nie czuje się ofiarą , można domyśleć się, iż jest szczęśliwa.
Tym gorzej dla niej! Zawsze znajdą się osoby, które wiedzą lepiej co jest dla niej dobre.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Rafaela (2059 punktów)

>Prawo mówi wyraźnie, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej 15 roku życia podlega karze.

Art. 200 kodeksu karnego w sposób szczególny chroni nieletnich poniżej 15. roku życia przed obcowaniem płciowym(...). Jeśli oboje mają mniej niż 15 lat i dopuścili się za obopólną zgodą do obcowania, to kto jest wtedy chroniony? Kto jest wtedy tym obcującym, który powinien być ukarany?


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Kto jest wtedy tym obcującym, który powinien być ukarany?
I to jest, zdaje się, niedoróbka tego artykułu oraz wskazówka jego ideologicznego charakteru. Jak się czyta orzecznictwo, to sami prawnicy się w tym motają.
Zresztą artykuł ten był wielokrotnie zmieniany i poprawiany.
W pierwszej wersji ( dawny art.176 kk) mówiło się o czynach lubieżnych i nierządnych, a nie o obcowaniu płciowym. I to już było, moim zdaniem , sensowniejsze. Chociaż oczywiście określenie "lubieżny" lub "nierządny" nie wiadomo co dokładnie znaczy. Ale na pewno coś wstrętnego!
Natomiast dlaczego się kogoś ma karać za samo obcowanie, bez żadnej przemocy?
Czy to obcowanie jest karygodne, czy też sposób, w jaki jest realizowane?

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Rafaela (2059 punktów)

>Natomiast dlaczego się kogoś ma karać za samo obcowanie, bez żadnej przemocy?
Wracam jakby do początku - właśnie dlaczego powinno się ukarać 'tatusia' skoro obcowali oboje ze sobą za zgodą? Dodam, że nie jestem prawnikiem i być może niektóre pytania mogą się wydać co najmniej dziwne osobie, które na prawie się zna. Czy sam fakt, iż 'mamusia' była poniż 15. roku życia wystarczy, by go ukarać? I to Z urzędu. Czy jeden przepis jest ważniejszy od drugiego? Jeśli tak to który? Czy w suchych przepisach, także z niedoróbkami (jak sugerujesz) jest miejsce na zdrowy rozsadek, czyli paradoksalnie - na łamanie tego prawa polegające na niezastosowaniu przepisu, mimo, że przestępstwo powinno być ścigana z urzędu?


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Kowalska (14008 punktów)
Wiecie co?

   Gdybym była taką prawdziwą Chrześcijanką,z krwi, z kości, to bym nawoływała Was do zarzucenia Profesora Baltazara Grabowskiej Gąbki do obrzucenia, co w ładniejszej formie brzmi "A kto pierwszy rzuci kamieniem", to bym nią była. Tą chrześcijanką. Ale że nie jestem, więc trudno.....

    Grabowska, k***a mać! Zlituj się zatem Ty nad nami! Ciebie nie interesuje nic! Nic poza seksualnością dzieci, poza gwałtami na nich, poza ich cierpieniem i poza STWIERDZENIEM, ŻE W WYNIKU TEGO CIERPIENIA ONE SĄ SZCZĘŚLIWE I, ŻE POTEM I W OGÓLE JEST IM DOBRZE.

Ileż można o jednym?????????????????????????

Załóż sobie własne forum, bloga czy co tam jeszcze istnieje i tam TE SWOJE DEBILIZMY WYPISUJ.

Wkurzasz mnie Grabowska.

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
Matix (5786 punktów)
Nie przesadzajmy, seks dwojga 14 latków to całkiem normalna sprawa. Sam jeszcze dobrze pamiętam ten wiek i wiem co mówię. Problem z Grabowską polega na tym, że dla niej czymś normalnym jest seks 40 latka z 14 latką...
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Nie przesadzajmy, seks dwojga 14 latków to całkiem normalna sprawa.
Nie przekręcajmy faktów i nie wkładajmy ludziom w usta to czego nie powiedzieli.
Wątek jest chyba dosyć jasny i dotyczy kwestii prawnych, a nie żadnej pedofilii ani seksu jako takiego.
Przecież zadałam pytania z dziedziny PRAWA! Do cholery.
Dlaczego, skoro został naruszony art. 200 kk sprawca nie został w jakikolwiek sposób ukarany.
Czy SE pochwalając współżycie z 12-latką nie propaguje i nie pochwala zachowań o charakterze pedofilskim za co autorowi artykułu powinna grazić kara do 2 lat więzienia. I tak dalej.
Czy do wątku potrafisz się ustosunkować ,czy tylko do swoich wyobrażeń o tym co myśli Grabowska?

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 20:59 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>Wątek jest chyba dosyć jasny i dotyczy kwestii prawnych, a nie żadnej pedofilii ani seksu jako takiego.
>Przecież zadałam pytania z dziedziny PRAWA! Do cholery.
>Dlaczego, skoro został naruszony art. 200 kk sprawca nie został w jakikolwiek sposób ukarany.
Czy do Ciebie nie dociera?! Jak można napisać to jaśniej?
KK precyzuje, jakie osoby ponoszą jaką odpowiedzialność i za co.
To się nie kwalifikuje.
Tak samo jak nie będzie się kwalifikowało, kiedy czterolatek znajdzie pod ławką porzuconą spluwę i zabije koleżankę, pomimo, że odpowiedni paragraf mówi wyraźnie o zabiciu przy użyciu broni palnej.
Albo jak zwyzywa 10latek nauczycielkę, pomimo, że na to również jest odpowiedni paragraf.
Albo jak 16latka podpisująca umowę prawną bez zgody rodziców.
Po prostu chłopak jest w wieku, w którym nie ponosi za to prawnej odpowiedzialności.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>To się nie kwalifikuje.
Jeśli miał sprawę w Sądzie Rejonowym w Chodzieży, gdzie był oskarżony o współżycie z nieletnią to się znaczy, że się kwalifikuje!!!!!!!!!


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
20-07-2011 07:54 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Dlaczego, skoro został naruszony art. 200 kk sprawca nie został w jakikolwiek sposób ukarany.

Bo widocznie jest to martwy paragraf. W dzisiejszych czasach wiek inicjacji tak się obniżył, że trzeba by karać 25% młodzieży.

>Czy SE pochwalając współżycie z 12-latką nie propaguje i nie pochwala zachowań o charakterze pedofilskim za co autorowi artykułu powinna grazić kara do 2 lat więzienia. I tak dalej.

SE nie pochwala tylko informuje (przynajmniej z założenia).

Pedofilia to seks z dzieckiem, czyli człowiekiem PRZED okresem pokwitania. 12-, 13-latki to już dziewczynki w wieku pokwitania i choć seks w tym wieku jest przedwczesny, to zdarza się i NIE JEST pedofilią. Nie mylmy pojęć, bo do niczego mądrego nie dojdziemy.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Bo widocznie jest to martwy paragraf.
Artykuł, gwoli ścisłości.
A taki martwy to on znowu nie jest. Raczej bardzo żywy. Tylko ponieważ, moim zdaniem, ma on charakter ideologiczny to jest stosowany ideologicznie.

> SE nie pochwala tylko informuje
Według niektórych osób informacja to propagowanie, a nie można czegoś propagować nie pochwalając tegoż.
SE nie ma informować tylko POTĘPIAĆ!
Dlatego używa często takich słów jak: "bestia", "zwyrodnialec", "zboczeniec".!

> Pedofilia to seks z dzieckiem, czyli człowiekiem PRZED okresem pokwitania. 12-, 13-latki to już dziewczynki w wieku pokwitania i choć seks w tym wieku jest przedwczesny, to zdarza się i NIE JEST pedofilią.

To za co należy karać ludzi? Za pedofilię?
A jeśli tak, to jak sama Pani pisze, powyżej 12-, 13- lat to już nie pedofilia, a jednak w Polsce wiek tzw. przyzwolenia wynosi lat 15, gdzie już w ogóle o pedofilii jako takiej mówić nie możemy.
Do czego więc służy art.200kk?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
20-07-2011 09:35 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Do czego więc służy art.200kk?
Do ochrony przed dorosłymi, szczególnie w patologicznych rodzinach.
Nie udawaj głupa, jakby go nie było, to różne Fritze, także te w Polsce, nie musiałyby więzić dzieci, by je wykorzystywać.
Ostatnio była sprawa w mediach pedofila dziadka, co dzieci wykorzystywał w piwnicy i rzucał po zatrzymaniu takie same argumenty, jak Ty, popaprańcu jeden.

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
schlawiner (400 punktów)
>Nie udawaj głupa, jakby go nie było, to różne Fritze, także te w Polsce, nie musiałyby więzić dzieci, by je wykorzystywać.
Inż. Fritzl więził swoje dziecko (jeżeli tegoż zeznania nie zostały wymuszone np. sytuacyjnie), ale już pelnoletnie. Paralela chybiona.
Nie znaczy to bynajmniej, że dożywocie dla niego było uzasadnione. W tym samym czasue skin za zabicie punka w bliskiej kulturowo Bawarii otrzymał wyrok warunkowy.
Ale ok! Jeśli chcesz o gumianych paragrafach: w stanie Utah nowym zwyczajem starych mormonów niejaki Green żył ze swoimi rozwiedzionymi żonami po małżeństwie z kolejną. I tak żyłby do dziś (łza się w oku kręci na widok przyczepy tego pana, tak przypomina ona wóz Drzymały), gdyby jakiś nadgorliwiec nie wyniuchał, że współżył z jedną ze swych żon, gdy ta była w wieku poniżej krytycznego. Nie muszę chyba nadmieniać, że wszystkie Greenowe odmówiły zeznań przed sądem.
20-07-2011 12:52 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nie chce mi się rozmawiać z ludźmi, którzy udają, że nie rozumieją, co się do nich pisze i dodatkowo próbują wprowadzać w błąd: pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Josefa_Fritzla
www.zw.com.pl/artykul/244229.html
Czy jesteś szują i zboczeńcem?

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
schlawiner (400 punktów)
>pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Josefa_Fritzla
Z powyższego linku wynika, że córka Fritzla miała 18 lat, gdy ją zamknął. Ewentualna pedofilia mogłaby mieć miejsce wobec dzieciownuków oskarżonego. Nie zeznawały, z tego co wiem. Śledziłem sprawę na bieżąco, będąc w Austrii podczas procesu. Jeszcze jeden absurdalny zarzut doszedł - handlu ludźmi.
>Czy jesteś szują i zboczeńcem?
Bo boleśnie cię dziobnąłem?
20-07-2011 13:45 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>>pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Josefa_Fritzla
>Z powyższego linku wynika, że córka Fritzla miała 18 lat, gdy ją zamknął.
A z tego drugiego, że gwałcił ją 7 lat przed zamknięciem. Warto było doczytać.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
schlawiner (400 punktów)
>>>pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Josefa_Fritzla
>>Z powyższego linku wynika, że córka Fritzla miała 18 lat, gdy ją zamknął.
>A z tego drugiego, że gwałcił ją 7 lat przed zamknięciem. Warto było doczytać.
Owszem doczytałem wersję niemiecką on line. Tam NIE ma tego upiększenia. I choćby nawet było, swoje o policji austriackiej wiem.
20-07-2011 14:08 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

Ale nie doczytałeś drugiego linka od Sceptymuchy. Tego: www.zw.com.pl/artykul/244229.html
Cytat:
Zaczął gwałcić Elisabeth, gdy skończyła 11 lat. W 1984 roku, gdy miała 18 lat, pobił ją, skuł kajdankami, a potem zamknął w piwnicy.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
schlawiner (400 punktów)
>Ale nie doczytałeś drugiego linka od Sceptymuchy. Tego: www.zw.com.pl/artykul/244229.html
> Cytat:
Zaczął gwałcić Elisabeth, gdy skończyła 11 lat. W 1984 roku, gdy miała 18 lat, pobił ją, skuł kajdankami, a potem zamknął w piwnicy.

Nawet nie próbowałem, mając do dyspozycji źródła bardziej godne zaufania.
O Greenie też nie z polskiej prasy ściągnąłem.
20-07-2011 13:55 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Masz całą tabelkę wyczynów Fritzla! Kruwa! Czytać nie umiesz?...
Nie, Ty po prostu jesteś szują.
Dzięki za rozmowę. Znudziłeś mnie swymi niedostatkami intelektualnymi/charakteru.

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Nie czytasz chyba uważnie wszystkich postów, a potem się niepotrzebnie złościsz.
Art.197 kk dużo skuteczniej chroni dzieci i wszystkich innych. Kobiety, mężczyzn a nawet hermafrodytów.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
20-07-2011 16:39 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Złoszczę się, bo Twoje pisanie nie spowodowało tego, że nie ma afer pedofilskich.
One są, co parę miesięcy masz kolejną na tyle poważną, że jest w polskich mediach.
Więc po co to robisz? Niech będzie, że masz ciągotki pedofilskie - taka odpowiedź na pierwszy rzut oka wygląda rozsądnie. Ale to za mało. Pedofil, o ile ma pieniądze, znajdzie sprzedających się młodocianych - choćby oglądając filmy/TV. Ostatecznie pojedzie na taką seksturystykę, jak nieodżałowany MJackson.
Pozostają pedofile o mentalności gwałcicieli (nie potrafiący się powstrzymać) - i Ty ich bronisz. Albo czujący pociąg do kilkulatków - nie ma takiego miejsca na Ziemi, gdzie byłoby to akceptowane - tych też bronisz.
Wniosek, jaki wychodzi z twoich postów: masz, za przeproszeniem, zajoba.
Napisałem to szczerze, nie z chęci urażenia Ci, więc proszę przemyśl.

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>jest w polskich mediach
Mało które media rzetelnie piszą o tego typu aferach.
Często takie afery są wykorzystywane do celów politycznych. Do zdobywania głosów wyborców.
> Ostatecznie pojedzie na taką seksturystykę, jak nieodżałowany MJackson.
Z tego co wiem to nie jeździł, bo nie musiał.
> Pozostają pedofile o mentalności gwałcicieli (nie potrafiący się powstrzymać) - i Ty ich bronisz.
Boże uchowaj! Nigdy nie broniłam i nie bronię gwałcicieli.
Zawsze proszę, aby mi przedstawiono jakiś konkret, jakiś cytat z moich postów, że bronię.
Ten wątek w ogóle nie dotyczy ani gwałtów ani pedofilii.
Moim zamiarem było pokazanie, że nasze prawo jest pod tym kątem niekonsekwentne.
I nasze media.
> Niech będzie, że masz ciągotki pedofilskie
Powtarzam, że wątek nie jest o żadnej pedofilii. Jest o artykułach kodeksu karnego zajmujących się kwestiami obcowania płciowego z małoletnimi.
Między innymi o tym, że art. 197 kk lepiej broni dzieci przed wykorzystaniem niż enigmatyczny art. 200. Bo stosując art. 200 dochodzimy do takich właśnie paradoksów jak skazywanie Romów za obcowanie płciowe z ich małoletnimi żonami , jak skazywanie 19 latka za całowanie się z 14 latką, i jak stawianie przed sądem 17 latka za to, że zrobił dzidziusia 13 latce, a wszyscy są zadowoleni.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
20-07-2011 18:25 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Prawo jest konsekwentne co do "ducha" prawa, nie co do litery. Chodzi o to, by chroniło dzieci przed działaniami dorosłych - bo dzieci są głupie, często nieświadome, a dodatkowo dorosły ma przewagę "posłuchu". Udając, że tego nie widzisz, szmacisz się i wychodzisz na zboczonego hhuja.
To jest to, co ja i wielu użytkowników forum uważa o Tobie.
Jakiekolwiek były twoje cele przy zabieraniu głosu na temat pedofilii tak Cię teraz postrzegamy. Dodatkowo mogę powiedzieć, że mnie osobiście przekonałeś do jak najostrejszego karania pedofilów - kastracją chemiczną najlepiej. Nie wiem, być może taki był Twój cel - w takim razie go osiągnąłeś.

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Chodzi o to, by chroniło dzieci
A czy ja piszę aby nie chroniło?
Przecież piszę, że właśnie chroni. Art. 197 kk. bardzo dobrze chroni.
Ale pewnie nie znasz jego treści.
Ja wiem, że musisz dużo czytać jako moderator, ale postaraj się czytać to co ktoś faktycznie pisze, a nie co się Tobie wydaje, że pisze.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia.

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
19-07-2011 22:00 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Problem z Grabowską polega na tym, że dla niej czymś normalnym jest seks 40 latka z 14 latką...
To wyznacz mi granicę od której już uważasz, że wszystko jest OK.
No i jeszcze uzasadnij jakoś swoje stanowisko.
40 latek za stary.
A 35 latek?
A 30 latek?
A 28 latek?
A może ma być starszy mniej niż 6 lat?
Ale dlaczego akurat 6 a nie 9 lub 4?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
19-07-2011 22:17 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>To wyznacz mi granicę od której już uważasz, że wszystko jest OK.

No właśnie - granice.
Kiedy gryzione jabłko zamienia się w ogryzek?
Ludzie chcą mieć wszystko jasno i wyraźnie - słowem: kartezjańsko. A tu się nie da. Nic dziwnego, że powstała nawet logika zbiorów rozmytych, takich nieokreśloności, niewyraźności. Nie ma się czym przejmować: wszystko jest OK. Nawet jeśli ktoś ląduje w pudle. Co w tym niby jest ~OK?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
diogenes (42753 punktów)
>Czy ta ciąża aby nie pochodzi z przestępstwa?

Nie, z wniknięcia plemnika w jajo. Społeczeństwo nie nadąża ze swym ociężałym prawem za biologią.

Podrzuć dziecku trochę pieluch, bo teraz o to chodzi, a nie o prawo.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kowalska (14008 punktów)
   Przychodzi do Grabowskiej zgwałcone dziecko i płacze.

Co na to Grabowska?

Ale o co tu płakać, drogie dziecko.

Mówię Ci Grabowska, wkurwiasz mnie coraz bardziej.........

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>    Przychodzi do Grabowskiej zgwałcone dziecko i płacze.
Ale ja w ogóle nie piszę o zgwałconych dzieciach!
Co Ty Kowalska znowu wymyślasz?
Udowodnij mi, że piszę, za pomocą jakiegoś cytatu, bo tak to się tylko ośmieszasz!


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365