Racjonalista - Strona głównaDo treści
O tym jak Jackowski Magdę odnalazł

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-02-2012 13:14pompa (524 punktów)O tym jak Jackowski Magdę odnalazł
Ocena 8 na 8
Wszyscy znamy historię zaginionej Magdy, którą najpierw miano porwać, a potem się okazało, że matka spuściła dziecko na podłogę, i według niej, zmarło. Bohaterem, który doszedł do tego stał się Rutkowski.Jego metody przez wielu są uważane za kontrowersyjne. Ale mamy jeszcze jednego bohatera, który pozostał w cieniu Rutkowskiego. Jest nim jasnowidzący Krzysztof. Jackowski, kiedy kiedy jeszcze nie było wiadomo, że ciało Magdy zostało gdzieś ukryte, czyli nie zostało porwane, mówił jedynie o tym, że rozwiązanie sprawy nas zaskoczy, a że ciało tego dziecka nadal jest w Sosnowcu i tylko tyle i mówił że policjanci są na dobrym tropie www.dzienn(*)magdy-z-sosnowca-nas,id,t.html
A jak się potem okazało to na dobrym tropie nie byli. Ale potem nastąpiła zmiana w wizji Jackowskiego, jak się okazało że matka zmieniła wersję wydarzeń.

"Uważam, że dziecko zostało zamordowane. Czuję, że zostało uduszone. Nie wydaje mi się, żeby zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku" - powiedział w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" jasnowidz

i dalej:

"Sądzę, że policjanci niebawem znajdą ciało dziecka. Na razie szukają w złym miejscu, nie zostało ono zakopane. Widzę wysoką metalową konstrukcję, może to jest magazyn, jakieś 100-120 m od rzeki. Kojarzy mi się słowo „zsyp”. Tam zostały ukryte zwłoki".

Fanatyczni wyznawcy Jackowskiego już ogłosili sukces. Pozwolę sobie zacytowac jednego fanatyka
"A miejsce ukrycia zwłok może kojarzyć się z taką zagrodą jak są na osiedlach na kosze na śmieci lub zsypem ! Wizja była bezbłędna w 100% "

Ten fanatyk zaślepiony swoim fanatyzmem nie widzi że naciąga fakty. Bo miejsce znalezienia ciała wygląda tak www.eostro(*)iono-cialo-magdy,art28174.html I jakby nie patrzeć to za chiny nie można tego za zsyp uznać, bo zsypem się coś zsypuje a to jedynie jest fragment muru i trochę gruzu.
Pewnie ten artykuł z gazety polskiej został stworzony dopiero po tym jak się wszyscy dowiedzieli, że ciała szukają gdzieś w lasku obok rzeki. Widać, że jackowski na tym ułożył swoją wizję. Skopiuję to co napisałem na szybko na innym forum:
Po pierwsze. Niby jest metalowa konstrukcja. Ale przecież w takich miastach nie brakuje metalowych konstrukcji. Tam wyżej jest jakaś huta, czyli coś wyższego co bardziej pasuje do opisu konstrukcji metalowej i wysokiej. Dalej po prawej stronie jest jakieś lodowisko przy ulicy zamkowej. Czyli gdyby to ciało zostało znalezione gdzieś obok tych obiektów to też by można uznać, że wizja się sprawdziła. Takich obiektów pasujących do konstrukcji jest tam pewnie więcej, można znaleźć jakieś sklepy. Tylko że ja nie znam tamtych terenów, a po dachach ciężko poznać co jest czym.

"Jackowski już ma spore doświadczenie w tzw. odnajdywaniu, wie czego może się spodziewać, gdzie sprawcy takich przestępstw ukrywają dowody zbrodni. Do tego też potrafi znaleźć się w sytuacji, wie ile powiedzieć, żeby nie było to zbyt konkretne. W sumie mógłby powiedzieć tylko, że jest to jakiś las i widzi gdzieś jakiś budynek obok tego miejsca i też by był ogłoszony sukces.
To co ty podciągasz pod zsyp ani trochę tego zsypu nie przypomina. Bo jakby nie było zsypem się coś zsypuje a tam tego po prostu nie ma."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

05-02-2012 13:41
 Ocena 13 na 13
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Obawiam się, że również w pewnej mierze padłeś ofiarą sztuczek tego obrzydliwego szarlatana.

Piszesz:

>kiedy jeszcze nie było wiadomo, że ciało Magdy zostało gdzieś ukryte, czyli nie zostało porwane, mówił jedynie o tym, że rozwiązanie sprawy nas zaskoczy, a że ciało tego dziecka nadal jest w Sosnowcu i tylko tyle

Natomiast Jackowski nie powiedział, że "ciało nadal jest w Sosnowcu", tylko że "[Magda] nadal jest w Sosnowcu". To ogromna różnica.

Właśnie na przeinaczeniach, nadinterpretacjach, auto-modyfikacjach, a często prostackich łgarstwach post factum bazują kreatury pokroju Jackowskiego. Dodam również, że pomijając już ohydę moralną takiego oszusta, jego brednie mogą przeszkadzać w śledztwie, jeśli jakiś policjant jest na tyle tępy, żeby w nie uwierzyć.

Co do "zsypu", to oczywiście się zgadzam. Zgadzam się też, że sformułowanie "metalowa konstrukcja" (w środku GOP-u) jest wręcz wstrząsającym przykładem jasnowidzenia. Jackowski nie mówi, że ciało znajduje się właśnie tam - może być obok lub w niedalekim sąsiedztwie. Przy odrobinie dobrej woli (a tej astrodebile mają aż nadto) każde miejsce w Sosnowcu spełnia te warunki.

Zwróćmy również uwagę na asekuracyjne: "widzę", "czuję", "wydaje mi się". Jedyne zdanie, które Jackowski mówi z niezachwianą wiarą we własne możliwości( "nie została zakopana") - jak na ironię jest w oczywisty sposób fałszywe.
05-02-2012 21:17 
 Ocena 1 na 1
pompa (524 punktów)

>Natomiast Jackowski nie powiedział, że "ciało nadal jest w Sosnowcu", tylko że "[Magda] nadal jest w Sosnowcu". To ogromna różnica.

No rzeczywiście na to nie zwróciłem uwagi, ale wizje Jackowskiego zmieniają się szybko w tej sprawie że czasem ciężko nadążyć.

Jeszcze jedna wizja Jacusia w tej sprawie
"Uważam, że dziecko zostało zamordowane. Czuję, że zostało uduszone. Nie wydaje mi się, żeby zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku" - powiedział w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" jasnowidz Krzysztof Jackowski, który wielokrotnie współpracował już z policją i prokuraturą".

To że jest mało prawdopodobne że dziecko zmarło w wyniku uderzenia o podłogę jest również jasne dla kryminologów, lekarzy itp. Po uderzeniu o podłogę dziecko mogło być nieprzytomne więc zakopanie je pod gruzem mogło spowodować uduszenie. Więc Jackowski znowu wyciąga informacje z tego co już wiadomo i tworzy teorię o krok dalej biorąc wersję bardziej prawdopodobną.
05-02-2012 22:05 
 0 na 2
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Znowu to "czuję" i "wydaje mi się". Cwaniak z tego Jackowskiego. Wyrzuca z siebie przepowiednie jak kulomiot, bo wie, że te 99% spudłowanych zostanie zapomniane, a za 1% powiedzmy-że-trafnych ciemny naród wyniesie go pod niebiosa.
spellbinder (8577 punktów)
Tak, jasnowidz cwaniaczek. Swoją drogą ja również mówiłem od samego początku, na co mam kilku świadków, że według mnie żadnego porwania nie było.

Więcej nawet. Niedawno zastanawiałem się, znaczy wpadła mi do głowy taka myśl, podczas jakiejś dyskusji "ciekawe kiedy umrze Szymborska?". I trach, następnego dnia podali do wiadomości, że umarła.

Zastanawiam się teraz o kim jeszcze pomyśleć, kiedy umrze.
05-02-2012 15:16 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Więcej nawet. Niedawno zastanawiałem się, znaczy wpadła mi do głowy taka myśl, podczas jakiejś dyskusji "ciekawe kiedy umrze Szymborska?". I trach, następnego dnia podali do wiadomości, że umarła.
>Zastanawiam się teraz o kim jeszcze pomyśleć, kiedy umrze.

Nie kuś...
05-02-2012 17:34 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)

>>Zastanawiam się teraz o kim jeszcze pomyśleć, kiedy umrze.
>Nie kuś...

O nie, nie, nie! Tylko nie kuś!
05-02-2012 18:07 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>O nie, nie, nie! Tylko nie K!

Powiedzmy, że Chujków i nawet Chujebów można by oszczędzić, ale jednak Chujdusie przecie sami się proszą...
05-02-2012 15:46 
 Ocena 1 na 1
random (197 punktów)
>Więcej nawet. Niedawno zastanawiałem się, znaczy wpadła mi do głowy taka myśl, podczas jakiejś dyskusji "ciekawe kiedy umrze Szymborska?". I trach, następnego dnia podali do wiadomości, że umarła.
Pseudoreminiscencja to coś takiego przez co wydaje nam się, że coś pomyśleliśmy już wcześniej, jak umrze Szymborska, Tobie wydaje się, że pomyślałeś o tym wczoraj, ktoś Ci opowie dowcip a Ty będziesz święcie przekonany, że wczoraj sam go wymyśliłeś lub że już go słyszałeś et cetera, et cetera. Czasami się to zdarza.
Po więcej informacji na temat pseudoreminiscencji i innych ciekawych zjawisk odsyłam do "Tajemnic pamięci" A. M. Wejn i B. J. Kamienieckiej.
spellbinder (8577 punktów)
>Pseudoreminiscencja to coś takiego przez co wydaje nam się, że coś pomyśleliśmy już wcześniej, jak umrze Szymborska, Tobie wydaje się, że pomyślałeś o tym wczoraj, ktoś Ci opowie dowcip a Ty będziesz święcie przekonany, że wczoraj sam go wymyśliłeś lub że już go słyszałeś et cetera, et cetera.

Właśnie, że nie. Rozmawiałem tego dnia na temat potęgi słowa, i nadrzędności literatury w stosunku do innych form sztuki. Szukałem wtedy jakichś wierszy, które można by było zacytować na poparcie tezy i mi się Szymborska nawinęła. A jak mi się już nawinęła, to poświęciłem jej chwilę.
05-02-2012 20:04 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Zastanawiam się teraz o kim jeszcze pomyśleć, kiedy umrze.
Z pewną taką nieśmiałością ... może ... o mnie?
spellbinder (8577 punktów)
>Z pewną taką nieśmiałością ... może ... o mnie?

Nie, nie... to może być dar podlegający jakimś ograniczeniom.

W sumie ciekawi mnie kto będzie następnym papieżem...
05-02-2012 21:07 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Nie, nie... to może być dar podlegający jakimś ograniczeniom.
Dyskryminacja?
>W sumie ciekawi mnie kto będzie następnym papieżem...
A tam, papież. Koleżance byś pomógł, egoisto.
dnlg (85 punktów)
Ten człowiek przepowiadał koniec świata w tamtym roku, to jaką on może mieć wiarygodność. Równie dobrze mógłby twierdzić, że jest prorokiem i ma boskie wizje. Śmiech na sali. Jackowski jest żałosny, mógłby sobie jakieś inne zajęcie znaleźć.
05-02-2012 22:10 
 Ocena-1 na 1
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Kiedyś trafi. Nie zabieraj człowiekowi nadziei.
05-02-2012 18:26
 Ocena 10 na 10
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
To, co się wydarzyło, to dla dziecka i jego rodziny jest koszmarną tragedią. Dla policji i detektywa - lepiej, czy gorzej wykonywaną profesją. Dla publikatorów - komercyjną okazją dla zwiększenia nakładów.
Obrzydliwe jest natomiast (przynajmniej dla mnie), ochocze zaangażowanie tzw. "opinii publicznej" - w komentarze, wywiady, przypuszczenia, insynuacje, oceny, ferowanie wyroków, a pewnie i gotowość do ich wykonywania. Pielgrzymki do miejsca odnalezienia zwłok, ze świecami i modłami już ciągną. Ino patrzeć, jak stanie tam krzyż....
Wypowiedzi w tym wątku utwierdzają mnie w moich odczuciach.
annah (115 punktów)
>To, co się wydarzyło, to dla dziecka i jego rodziny jest koszmarną tragedią. Dla policji i detektywa - lepiej, czy gorzej wykonywaną profesją. Dla publikatorów - komercyjną okazją dla zwiększenia nakładów.
Tu najważniejszy powinien być profesjonalizm i skuteczność działania. Spijanie śmietanki medialnej jest karygodne, no ale cóż dla niektórych każdy moment jest dobry!!!
05-02-2012 19:43 
 Ocena 5 na 5
nm123 (423 punktów)
>To, co się wydarzyło, to dla dziecka i jego rodziny jest koszmarną tragedią. Dla policji i detektywa - lepiej, czy gorzej wykonywaną profesją. Dla publikatorów - komercyjną okazją dla zwiększenia nakładów.
>Obrzydliwe jest natomiast (przynajmniej dla mnie), ochocze zaangażowanie tzw. "opinii publicznej" - w komentarze, wywiady, przypuszczenia, insynuacje, oceny, ferowanie wyroków, a pewnie i gotowość do ich wykonywania. Pielgrzymki do miejsca odnalezienia zwłok, ze świecami i modłami już ciągną. Ino patrzeć, jak stanie tam krzyż....
>Wypowiedzi w tym wątku utwierdzają mnie w moich odczuciach.
>

Tja dokłądnie też jestem zniesmaczony.Niech poprostu wyjaśnia sprawę np policjanci ,prokuratura.Wogóle pienię sie jak patrze na dziennikarzy ,którzy mówia takimi głosikami jakby ich bardzo to obchodziło i chcieli wyjaśnienai szybkiego sprawy.Zresztą sami temu przeczą robiąc ,zbory i wałkując na okrągło temat,tworząc masę historii...
Z 2 strony o czymś muszą mówić ,a tym bardziej jak sprawa drażliwa/dramatyczna/łatwa do sprzedania to bedzie sie interes dobrze kręcił
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>ile powiedzieć, żeby nie było to zbyt konkretne. W sumie mógłby powiedzieć tylko, że jest to jakiś

-Żadna sztuka być jasnowidzem. Wystarczy dużo gadać, coś na pewno się sprawdzi.

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
nm123 (423 punktów)

>-Żadna sztuka być jasnowidzem. Wystarczy dużo gadać, coś na pewno się sprawdzi.
>
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.


No tak,ale umieć to sprzedać,to już jednak sztuka...
Brzostowski (7067 punktów)
Jeśli wierzyć tym, którzy nazywają siebie jasnowidzami, to ich wizje czy też przepowiednie, można rozpatrywać jako strzępki migawek, tego co "widzieli" plus emocje, te migawki mogą być zniekształcane emocjami i informacjami. Ewentualną prawdziwość wizji można rozpatrywać tylko pod kątem liczby zweryfikowanych informacji, a nie precyzyjnego potwierdzenia faktów. Podejdźmy zatem uczciwie do wizji Jackowskiego.
Przed odnalezieniem ciała Jackowski mówił, że:
> ciało Magdy zostało gdzieś ukryte, czyli nie zostało porwane, mówił
>jedynie o tym, że rozwiązanie sprawy nas zaskoczy, a że ciało tego dziecka nadal jest w Sosnowcu i
>tylko tyle i mówił że policjanci są na dobrym tropie.
>www.dzienn(*)magdy-z-sosnowca-nas,id,t.html
>A jak się potem okazało to na dobrym tropie nie byli.
Skąd to wiesz? Tego nie możesz wiedzieć, poza tym policja twierdzi że przymowała taką wersję zdarzeń, tylko Rutkowski chciał zrobić pierwszy show, aby się promować.

>Ale potem nastąpiła zmiana w wizji
>Jackowskiego, jak się okazało że matka zmieniła wersję wydarzeń.
>"Uważam, że dziecko zostało zamordowane. Czuję, że zostało uduszone. Nie wydaje mi się, żeby zmarło
>w wyniku nieszczęśliwego wypadku" - powiedział w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" jasnowidz
>i dalej:
>"Sądzę, że policjanci niebawem znajdą ciało dziecka. Na razie szukają w złym miejscu, nie zostało
>ono zakopane. Widzę wysoką metalową konstrukcję, może to jest magazyn, jakieś 100-120 m od rzeki.
>Kojarzy mi się słowo "zsyp". Tam zostały ukryte zwłoki".
>Fanatyczni wyznawcy Jackowskiego już ogłosili sukces.
Dużo to się Jackowski nie pomylił wg mnie, ale zgoda może jest taki bystrzak i tak ustawił swoje wizje, że trafił iż ciało jest w Sosnowcu (warto podkreśłić, że wg wp.pl i innych mediów, mówił o śmierci dziecka przed zeznaniami matki, ale nie opublikowano tego, bo wg wp.pl nie mogli tego zrobić) - "W nieopublikowanym przez nas fragmencie twierdził, że zagadka wyjaśni się bardzo szybko, ale nie będzie mieć szczęśliwego zakończenia, bo dziecko już nie żyje" (wiadomosci(*)ek,wid,14224130,wiadomosc.html)

>Pewnie ten artykuł z gazety polskiej został stworzony dopiero po tym jak się wszyscy dowiedzieli, że
>ciała szukają gdzieś w lasku obok rzeki.
Pewnie też na wp.pl, wszyscy tak robią, świat pełen spisków ...

Faktem jest, że Sosonowiec pełen jest fabryk, kominów, magazynów. Niemniej jednak:
"Na pewno nie ma jej w wodzie i nie została zakopana w parku",
"Widzę konstrukcję metalową, jakieś prostokątne pomieszczenie, może z blachy, przypominające zsyp. Słowo "zsyp" może być kluczem do rozwiązania zagadki. Mam przed oczami taki obraz - stoi tam kobieta trzymająca dziecko z mężczyzną u boku",
"To tylko przeczucia. A one mi mówią, że zostało ukryte niedaleko rzeki, ale nie bezpośrednio przy niej. Widzę metalową konstrukcję, budynek i kolor niebieski. Dziecko znajduje się w czymś na kształt zsypu. Obawiam się, że zwłokami zainteresowały się już zwierzęta."

jest duża zbieżność. Ale mniejsza o to co już wiemy, skupmy się na tym co Jackowski mówi o sprawach, o których nikt jeszcze "nie wie", a zatem co do przyszłości, Jackowski mówi, że:
"Mam silne przeczucie, że matka nie akceptowała dziecka. Zostało ono uduszone jeszcze w noc albo rankiem poprzedzającym rzekome porwanie. Widzę Magdę przykrytą poduszką, jeszcze długo po śmierci leżącą w łóżeczku."

"dziecko nie żyje, a za śmierć dziewczynki odpowiedzialna jest matka, której pomagał pewien mężczyzna "z najbliższego otoczenia"."
"Jackowski uważa, że kluczowym elementem w sprawie jest mężczyzna z najbliższego otoczenia Katarzyny. - Ta osoba prawdopodobnie pomogła kobiecie zaplanować, co zrobić z ciałem dziecka po tragicznym zdarzeniu. Śmierć dziecka nie nastąpiła przypadkowo. To była z premedytacją zaplanowana akcja"

www.kurier(*)l-mezczyzna,id,t.html?cookie=1
wiadomosci(*)ek,wid,14224130,wiadomosc.html

Poczekamy i zobaczymy, Jackowski podaje dużo faktów w sposób stanowczy: że zabójstwo, że pomagał jej mężczyna z otoczenia, że to było uduszenie, że mężczyzna był razem z nią przy tym budynku gdzie ukryto ciało, że śmierć nastąpiła wcześniej, że to wszystko zaplanowano.
06-02-2012 18:12 
 Ocena 4 na 4
Eliath (1441 punktów)
Trzy tak zwane "szybkie":

1) Czy pan jasnowidz miewa klientów i czerpie z tego korzyści?

Dlaczego nie żyje z "procentów" od niebotycznych wygranych z kasyn, czy totka?
Czyżby jego "dar" nie działał na zdarzenia losowe, a jedynie na łatwe do przewidzenia sytuacje społeczne?

2) Czy pan jasnowidz siedział odcięty od świata w lesie?

Czy raczej miał swobodny dostęp do informacji?
Rozmawia z dziadkiem dziecka, z dziennikarzami, z przyjaznym policjantem "z okolic śledztwa"...
...dowiaduje się, że prokuratura ma zgodę sądu na założenie podsłuchu matce, że matka jest śledzona, a wersja o porwaniu jest coraz mniej popularna wśród śledczych...

3) Dlaczego pan jasnowidz ma wizję po fakcie?

Czy nie bardziej przydatne były by one przed? Dlaczego nie miał ich 23,24 czy 25, a dopiero około 30?

Przyjrzyjmy się "objawieniom":
> ciało Magdy zostało gdzieś ukryte, czyli nie zostało porwane
* Co przypuszczali śledczy... Informacja.
> rozwiązanie sprawy nas zaskoczy
* Nas ale nie policję? Bzdet.
> ciało tego dziecka nadal jest w Sosnowcu
* Logiczne, jeśli: wiedział kiedy dziewczynkę widziano ostatnio, kiedy zgłoszono porwanie, a tym bardziej jak miał informację o położeniu telefonu matki... to jaki promień poszukiwań powinien być? Informacja.
> mówił że policjanci są na dobrym tropie.
* Zapewne dlatego rozwiązanie miało zaskoczyć nas, nie policję... Bzdet.
> dziecko zostało zamordowane
* Skoro matka kłamała, to rosną szanse, że nie był to i wypadek... Zobaczymy.
na razie "Pudło" - poczekajmy na ostateczną kwalifikację czynu.
> policjanci niebawem znajdą ciało dziecka
* Kto szuka ten znajduje... Bzdet.
> Na razie szukają w złym miejscu
* Zasada jest taka: w "dobrym" miejscu szuka się na końcu, bo wtedy się znajduje i nie szuka dalej... Bzdet.
> nie zostało ono zakopane
* Przy tej temperaturze... wnioskowanie godne Sherlocka. Bzdet/Trafienie.
> Widzę wysoką metalową konstrukcję, może to jest magazyn,
* Widzę ciemność... wykażmy dobrą wolę, prawie się udało... Pudło.
> jakieś 100-120 m od rzeki.
* Jeśli to jest "rzeka"... to i tak nie jest 100-120m. Mógł powiedzieć "w pobliżu wody" wtedy Sosnowiec i okolice ma obstawione, a tak: Pudło.
> Kojarzy mi się słowo "zsyp". Tam zostały ukryte zwłoki.
* Mi natomiast kojarzy się słowo "ściema". Tu pies pogrzebany. Pudło.
> Zostało ono uduszone
* Dziwne, najczęściej małe dzieci są zabijane z broni automatycznej... Pudło (narazie).
> jeszcze długo po śmierci leżącą w łóżeczku.
* Długo to nie można zasnąć... czy trwa to 3 min czy 3 godzin.
Mętne i nieweryfikowalne, ale niech będzie. Bzdet/Trafienie.

> To była z premedytacją zaplanowana akcja
* poczekamy, zobaczymy.

>Poczekamy i zobaczymy, Jackowski podaje dużo faktów...
Bzdetów raczej... Takie podsumowanie moje.
Informacja: 2
Bzdet: 5
Pudło: 5
Trafienie: 2 (oba przy bzdetach)

Fakty to są takie:
- miał kontakt z rodziną,
- miał kontakt z policją,
- miał kontakt z dziennikarzami.
- nie powiedział nic czego nie mógłby wiedzieć/wydedukować/zgadnąć na podstawie informacji od nich uzyskanych...

... ale tak, bądźmy pod wrażeniem.
Popierajmy żerowanie na trupie!

Zwykła hiena cmentarna ma więcej godności.

Rzeczywistość jest kłamstwem
06-02-2012 18:45 
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>1) Czy pan jasnowidz miewa klientów i czerpie z tego korzyści?
Jackowski mówił nieraz, że "specjalizuje" się w poszukiwaniu ludzi, zwłok, a jego wizje dotyczą głównie tego co się zdarzyło. Jest słaby jeśli chodzi o przyszłość, akurat to można chyba zrozumieć, że jest "specjalizacja".
>2) Czy pan jasnowidz siedział odcięty od świata w lesie?
No nie, i to co piszesz przemawia do mnie.
>3) Dlaczego pan jasnowidz ma wizję po fakcie?
Bez przesady, ma ostrzegać przed wszystkimi porwaniami, morderstwami, zamarznięciami w Polsce? Włączył się w sprawę gdy stała się głośna, rozumiem że może to być argument przeciwko niemu, ale nie jest, bo włącza się także w sprawy które nie są w mediach nagłaśniane.
>Przyjrzyjmy się "objawieniom":
>> ciało Magdy zostało gdzieś ukryte, czyli nie zostało porwane
>* Co przypuszczali śledczy... Informacja.
ale tak było, a on nie przypuszczał tylko mówił,
>> rozwiązanie sprawy nas zaskoczy
>* Nas ale nie policję? Bzdet.
ale zaskoczyło, co?
>> ciało tego dziecka nadal jest w Sosnowcu
>* Logiczne, jeśli: wiedział kiedy dziewczynkę widziano ostatnio, kiedy zgłoszono porwanie, a tym bardziej jak miał informację o położeniu telefonu matki... to jaki promień poszukiwań powinien być? Informacja.
nie wiem czy takie logiczne, równie dobrze dzeicko lub ciało mogło być w Berlinie, mógł tak podejrzewać - zgoda, ale znowu trafił, co?
>> mówił że policjanci są na dobrym tropie.
>* Zapewne dlatego rozwiązanie miało zaskoczyć nas, nie policję... Bzdet.
to może i bzdet, bo zawsze są na jakimś tropie...
>> dziecko zostało zamordowane
>* Skoro matka kłamała, to rosną szanse, że nie był to i wypadek... Zobaczymy.
>na razie "Pudło" - poczekajmy na ostateczną kwalifikację czynu.
zobaczymy
>> policjanci niebawem znajdą ciało dziecka
>* Kto szuka ten znajduje... Bzdet.
nie jest to prawdą, znowu trafił
>> Na razie szukają w złym miejscu
>* Zasada jest taka: w "dobrym" miejscu szuka się na końcu, bo wtedy się znajduje i nie szuka dalej... Bzdet.
szukali 1,5 km dalej, czyli w złym miejscu,
>> nie zostało ono zakopane
>* Przy tej temperaturze... wnioskowanie godne Sherlocka. Bzdet/Trafienie.
wtedy nie było jeszcze tak zimno
>> Widzę wysoką metalową konstrukcję, może to jest magazyn,
tam są magazyny, chociaż tam w ogóle jest ich sporo,
>> jakieś 100-120 m od rzeki.
faktycznie ok. 250-300m,
>> Kojarzy mi się słowo "zsyp". Tam zostały ukryte zwłoki.
>* Mi natomiast kojarzy się słowo "ściema". Tu pies pogrzebany. Pudło.
ale trafił, znowu
>> Zostało ono uduszone
>* Dziwne, najczęściej małe dzieci są zabijane z broni automatycznej... Pudło (narazie).
ale dość ryyzkowne dla niego w sytuacji gdy matka twierdzi, że było uderzone, zobaczymy..
>> jeszcze długo po śmierci leżącą w łóżeczku.
>* Długo to nie można zasnąć... czy trwa to 3 min czy 3 godzin.
wg Jackowskiego, zmarło w nocy lub rano przed "porwaniem",
>> To była z premedytacją zaplanowana akcja
>* poczekamy, zobaczymy.
tak
>>Poczekamy i zobaczymy, Jackowski podaje dużo faktów...
>Bzdetów raczej... Takie podsumowanie moje.
takie są wizje, to nie nagranie video.

>- nie powiedział nic czego nie mógłby wiedzieć/wydedukować/zgadnąć na podstawie informacji od nich uzyskanych...
>... ale tak, bądźmy pod wrażeniem.
wg mnie za dużo trafień...
>Popierajmy żerowanie na trupie!
nie popieram
06-02-2012 20:54 
 Ocena 4 na 4
webmaster (moderator)
>Jackowski mówił nieraz, że "specjalizuje" się w poszukiwaniu ludzi, zwłok, a jego wizje dotyczą głównie tego co się zdarzyło. Jest słaby jeśli chodzi o przyszłość, akurat to można chyba zrozumieć, że jest "specjalizacja".
Gdyby miał jakiekolwiek umiejętności pozyskiwania informacji niejawnych telepatycznie (czy jakośtam) to każdy np. bank inwestycyjny chciałby go mieć za dowolne pieniądze. No ale nie ma. A to że można zarobić na zwłokach, to już inna historia..
Brzostowski (7067 punktów)
>Gdyby miał jakiekolwiek umiejętności pozyskiwania informacji niejawnych telepatycznie (czy jakośtam) to każdy np. bank inwestycyjny chciałby go mieć za dowolne pieniądze. No ale nie ma.
Skąd to wiesz? Myślisz, że taki bank by się tym chwalił?
webmaster (moderator)
A czemu nie? Olbrzymia przewaga zupełnie legalnie.
07-02-2012 19:49 
 Ocena 5 na 5
jasenka (1863 punktów)
>wg mnie za dużo trafień...

Wystarczy dobra znajomość psychologii, mowy ciała, topografii terenu i trochę dedukcji, żeby takie wizje móc przedstawić i zaryzykować, że się trafi. Sosnowiec nie jest wielkim miastem, poza tym matka nie miała odrzutowca ani umiejętności teleportacji, wiadomo było, że miała określony czas na ukrycie dziecka. Wystarczy przejechać palcem po planie i znaleźć najbardziej prawdopodobne miejsce. Bo tego, że to nie było porwanie, to pół Polski się domyślało od pierwszego momentu - dwodem są komentarze w sieci zaraz po nagłośnieniu sprawy.
12-02-2012 17:40 
 Ocena 1 na 1
pompa (524 punktów)
>>1) Czy pan jasnowidz miewa klientów i czerpie z tego korzyści?

Widzę że się rozdrobniliście. Ja jednak napiszę krótko
- magda miała być w sosnowcu- no i to można powiedzieć że zgadł, chociaż nie mówił nic że nie żyje. gazety twierdzą że tego nie opublikowały tego że tak mówił ale nie mam powodu żeby im wierzyć na słowo
- twierdzenie że jest około 120 m od rzeki- nie trafił bo odległość większa coś koło kilometra
- mówienie o zsypie- mało konkretne, możliwe że dowiedział się od kogoś że tam są lub były jakieś zsypy
- metalowa konstrukcja- mało konkretne można to podciągnąć pod tą halę, ale jednak hala znajduje się dalej od rzeki niż 120 metrów.
- została uduszona- z sekcji wynika że był to uraz głowy. Jeśli całościowa opinia będzie ujawniona i nie zmieni się ta wersja to znaczy że Jackowski zupełnie nie trafił. Chociaż on może się wywinąć i mówić że dziecko zostało uduszone ale sekcja tego nie stwierdziła.
Brzostowski (7067 punktów)
>>>1) Czy pan jasnowidz miewa klientów i czerpie z tego korzyści?
>Widzę że się rozdrobniliście. Ja jednak napiszę krótko
>- magda miała być w sosnowcu- no i to można powiedzieć że zgadł, chociaż nie mówił nic że nie żyje. gazety twierdzą że tego nie opublikowały tego że tak mówił ale nie mam powodu żeby im wierzyć na słowo
nie ma powodu aby wierzyć gazetom i nie ma powodu aby nie wierzyć,
>- twierdzenie że jest około 120 m od rzeki- nie trafił bo odległość większa coś koło kilometra
ok. 250-300 m, tak dla ścisłości,
>- mówienie o zsypie- mało konkretne, możliwe że dowiedział się od kogoś że tam są lub były jakieś zsypy
pewnie się dowiedział,
>- metalowa konstrukcja- mało konkretne można to podciągnąć pod tą halę, ale jednak hala znajduje się dalej od rzeki niż 120 metrów.
albo sie dowiedział od kogoś, że zsyp był metalowy, kiedyś
>- została uduszona- z sekcji wynika że był to uraz głowy. Jeśli całościowa opinia będzie ujawniona i nie zmieni się ta wersja to znaczy że Jackowski zupełnie nie trafił. Chociaż on może się wywinąć i mówić że dziecko zostało uduszone ale sekcja tego nie stwierdziła.
no a jak wyjdzie że była uduszona, co to będzie wtedy?
Ania... (14138 punktów)
>>>1) Czy pan jasnowidz miewa klientów i czerpie z tego korzyści?
>Widzę że się rozdrobniliście. Ja jednak napiszę krótko
>- magda miała być w sosnowcu- no i to można powiedzieć że zgadł, chociaż nie mówił nic że nie żyje. gazety twierdzą że tego nie opublikowały tego że tak mówił ale nie mam powodu żeby im wierzyć na słowo
>- twierdzenie że jest około 120 m od rzeki- nie trafił bo odległość większa coś koło kilometra
>- mówienie o zsypie- mało konkretne, możliwe że dowiedział się od kogoś że tam są lub były jakieś zsypy
>- metalowa konstrukcja- mało konkretne można to podciągnąć pod tą halę, ale jednak hala znajduje się dalej od rzeki niż 120 metrów.
>- została uduszona- z sekcji wynika że był to uraz głowy. Jeśli całościowa opinia będzie ujawniona i nie zmieni się ta wersja to znaczy że Jackowski zupełnie nie trafił. Chociaż on może się wywinąć i mówić że dziecko zostało uduszone ale sekcja tego nie stwierdziła.
- miała nie być na pewno zakopana, a była zakopana.
Gość założył sobie, że co jak co, ale przy tym mrozie na pewno nie wykopała dołka, a tu wałek - gruz był, dała radę.

Oczywistym jest, że tego typu wróżby wynikają z intuicji / oceny prawdopodobieństwa, oraz w dużej mierze polegają na nic nie znaczącym bełkocie.

Teksty typu "widzę wodę, tam jest jakaś woda, i jakiś budynek! Tak, widzę budynek, w sumie duży. No i ludzie jacyś chodzą. No i widzę jakieś drzewo, i pies jakiś!" mają na celu podanie informacji bez znaczenia. Niemal zawsze znajdzie się jakaś woda, jakiś budynek, jakiś pies i drzewo. Jackowski chyba sam uwierzył w swoje fantazje, skoro dał się podpuścić i uszczegółowił "wizje".
Brzostowski (7067 punktów)
>- miała nie być na pewno zakopana, a była zakopana.
>Gość założył sobie, że co jak co, ale przy tym mrozie na pewno nie wykopała dołka, a tu wałek - gruz był, dała radę.

Eee tam, teraz to Ty chyba coś zmyślasz, nie była zakopana, tylko przykryta liśćmi i gruzem.
>Oczywistym jest, że tego typu wróżby wynikają z intuicji / oceny prawdopodobieństwa, oraz w dużej mierze polegają na nic nie znaczącym bełkocie.
Raczej tak.
>Teksty typu "widzę wodę, tam jest jakaś woda, i jakiś budynek! Tak, widzę budynek, w sumie duży. No i ludzie jacyś chodzą. No i widzę jakieś drzewo, i pies jakiś!" mają na celu podanie informacji bez znaczenia. Niemal zawsze znajdzie się jakaś woda, jakiś budynek, jakiś pies i drzewo. Jackowski chyba sam uwierzył w swoje fantazje, skoro dał się podpuścić i uszczegółowił "wizje".
Kto wie, może tak było.
Ania... (14138 punktów)
>>- miała nie być na pewno zakopana, a była zakopana.
>>Gość założył sobie, że co jak co, ale przy tym mrozie na pewno nie wykopała dołka, a tu wałek - gruz był, dała radę.
>Eee tam, teraz to Ty chyba coś zmyślasz, nie była zakopana, tylko przykryta liśćmi i gruzem.
A czym jest zakopywanie?
Przykrywasz obiekt różnymi innymi obiektami. Przykrywając stertą poduszek zakopujesz poduszkami. Przykrywając liśćmi, zakopujesz liśćmi.

Ciało było przykryte gruzem, a więc było zakopane. Zakopywanie nie musi oznaczać zakopywania w ziemi.
rdest (2492 punktów)

>A czym jest zakopywanie?
>Przykrywasz obiekt różnymi innymi obiektami. Przykrywając stertą poduszek zakopujesz poduszkami. Przykrywając liśćmi, zakopujesz liśćmi.
>Ciało było przykryte gruzem, a więc było zakopane. Zakopywanie nie musi oznaczać zakopywania w ziemi.
Przykrywając, przykrywasz.
Zakopując - zakopujesz.

Konformizm gwarantem spójności grupy
Brzostowski (7067 punktów)
Ja w tej chwili też jestem zakopany powietrzem, ruszam się trochę, ale jednak zakopany.
Brzostowski (7067 punktów)
>Ten fanatyk zaślepiony swoim fanatyzmem nie widzi że naciąga fakty. Bo miejsce znalezienia ciała
>wygląda tak www.eostro(*)iono-cialo-magdy,art28174.html I jakby nie
>patrzeć to za chiny nie można tego za zsyp uznać, bo zsypem się coś zsypuje a to jedynie jest
>fragment muru i trochę gruzu.
No i okazało się, że są to fragmenty starych dźwigów nawęglających parowozy, masz tam fundament pod dźwig (oddzielny obiekt tuż obok tego w którym znaleziono ciało), a mury z cegły (tam gdzie było ciało) to zapewne jakieś elementy miejsca gdzie składowano węgiel lub obiekt pomocniczy. Tak czy inaczej dźwig, który tam był, to wysoka konstrukcja stalowa, gdzie z góry zsypywano węgiel do parowozu.

zdjęcia tutaj: slask.nasz(*),2111707,id,t,zid.html#galeria

a tutaj masz dźwig (przykładowy): www.parowozy.pl/skansen/service/automatic/

Co Jackowski "czuł" to przekazał.

Może ktoś zna te okolice bliżej, to niech pisze.
06-02-2012 18:48 
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Kiepsko wyglądają wywody Krzysztofa Jackowskiego, dość szczegółowe, na temat uduszenia. Właściwie to w ogóle nie wyglądają, w odróżnieniu od dość mglistych wywodów na temat miejsca ukrycia zwłok. Dzięki owej "mglistości" coś można sobie dopasować.
Brzostowski (7067 punktów)
>Kiepsko wyglądają wywody Krzysztofa Jackowskiego, dość szczegółowe, na temat uduszenia. Właściwie to w ogóle nie wyglądają, w odróżnieniu od dość mglistych wywodów na temat miejsca ukrycia zwłok. Dzięki owej "mglistości" coś można sobie dopasować.
Owszem z uduszeniem nie wyszło, chyba, jak narazie. "Mglistość" jest, nie przeczę. Mnie interesuje jednak ile razy "trafił" i czy da się to zakwalifikować jako przypadek, analiza, czy też nie. Narazie czekam.
06-02-2012 21:16 
 Ocena 3 na 3
Eliath (1441 punktów)
>znowu trafił, co?

Trafił. Przy dobrej woli to wszystko trafił. Tylko mnie tej dobrej woli nie staje

Mamy różne założenia co do wiedzy pana jasnowidza w okolicach ostatniego weekendu stycznia. Był po rozmowie z dziadkiem, policją i dziennikarzami (minimum).
Zakładam więc, że miał do dyspozycji wszystkie ogólnie dostępne informacje, plus coś ekstra.

Czy byłem zaskoczony rozstrzygnięciem? Tak, ale nie dlatego, że jest niezwykłe.
Ciągle tylko porwanie i porwanie, to się człowiek przyzwyczaił. Stąd zaskoczenie.
Czy założenie, że nasza policja i prokuratura są w stanie działać kompetentnie jest aż tak absurdalne, aby nad nie stawiać założenie o prawdziwości "wizji" czy "darów"?
Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że pan jasnowidz uzyskał informacje od naszych służb, niż służby od niego. Ot taka hipoteza. Zresztą weryfikowalna.

Problem rozbija się o to coś ekstra...
Całe jasnowidzenie, sztuka iluzji i inne takie, polegają na kontrolowaniu informacji, którą sztukmistrz ma a widz nie.

PS: Gdybym na kuponie w totka zaznaczył coś między 23 a 26, gdzieś koło 33, parzystą, oraz liczbę pierwszą to raczej bym nie wygrał.

Pewny natomiast jestem, że rok 2012 będzie przełomowy i pełen niezwykłych wydarzeń, a zakończenie Euro 2012 nas zaskoczy...


Rzeczywistość jest kłamstwem
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>a zakończenie Euro 2012 nas zaskoczy...
Ukraiński świstak przewidział finał Ukraina - Polska. Jak będzie tak skuteczny jak ośmioronica Paul, to zacznę układać tarota, czytać z gwiazd, pokocham horoskopy i zacznę stosować leki homeopatyczne. I w ogóle uwierzę, że nasza rzeczywistosć to Matrix.
06-02-2012 21:24 
 Ocena 4 na 4
marcin kwiek (734 punktów)
>> Narazie czekam.

Tak jak James Randi
08-02-2012 10:02 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Co Jackowski "czuł" to przekazał.
Nie wierzę w jasnowidzenie.
Jackowski to albo wyrafinowany, bardzo sprytny, perfidnie naciągający ludzi szarlatan, albo oszust nieświadomy, święcie wierzący we własne "moce", strzelający na ślepo, a jak wiadomo, nawet ślepej kurze trafia się ziarno. Tak czy inaczej, oszust.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Co Jackowski "czuł" to przekazał.
>Nie wierzę w jasnowidzenie.
>Jackowski to albo wyrafinowany, bardzo sprytny, perfidnie naciągający ludzi szarlatan, albo oszust nieświadomy, święcie wierzący we własne "moce", strzelający na ślepo, a jak wiadomo, nawet ślepej kurze trafia się ziarno. Tak czy inaczej, oszust.
>
Ja też nie wierzę, ale staram się zmierzyć z faktami, bo ciekawa by to była umiejętność - jasnowidzenie, gdyby faktycznie ktoś ją posiadał.
marcin1902 (3438 punktów)
Jak zwykle w takich tematach polecam Derrena Browna.


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
06-02-2012 22:53 
 Ocena 1 na 1
Mateusz Kulikowski (438 punktów)
>Jak zwykle w takich tematach polecam Derrena Browna.
>
"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."


Lepiej Iana Rowlanda -> www.amazon(*)ook-Cold-Reading/dp/0955847605

Świetna książka jeśli kogoś interesuje jak działa ów "przemysł"
marcin1902 (3438 punktów)
>Świetna książka jeśli kogoś interesuje jak działa ów "przemysł"

A jest toto po polskiemu?


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
Mateusz Kulikowski (438 punktów)
>>Świetna książka jeśli kogoś interesuje jak działa ów "przemysł"
>A jest toto po polskiemu?

Szczerze nie sądze - przez długi czas dostępna była tylko bezpośrednio u autora.
panidetektyw (0 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
PaniDetektywka (2 punktów)
Skopiuję mój komentarz z innego forum,nie chce mi się drugi raz tyle pisać.

Moim zdaniem Jackowski to to cwany,inteligentny oszust. Tyle złego się już naczytałam na jego temat. A i sama za swoich obserwacji to widzę. Przepowiednie które tworzy oparte są na największym prawdopodobieństwie ,tak w polityce jak i w znajdowaniu osób. a tych odnalezionych nie było znowu tak wiele jak na 20 lat ,,jasnowidzenia" .Że sam o sobie napisał na swojej stronie że odnalazł 600 osób to nic nie znaczy,ja mogę o sobie napisać to samo ,szkoda że mi nie wierzycie . Jego opowieści o trafnych proroctwach to o kant d..y rozbić. Czytam te jego proroctwa,obserwuję kiedy wyjeżdża z jakąś kolejną ,,wizją" i jak na dłoni widać że jego przepowiednie to tylko umiejętne wyciąganie wniosków, a wizje gdy poszukuje kogoś zaginionego to wysłuchiwanie mediów,policji,specjalistów i wszelkich innych osób, i z mieszanki tych faktów tworzenie najbardziej prawdopodobnej wersji.Przy ostatniej głośnej sprawie doszłam jeszcze do odkrywczego wniosku,że ten cwaniaczek posługuje się także zdjęciami satelitarnymi. Powiedział,że dziecko jest w starym,przemysłowym budynku,coś blaszanego,kojarzy mu się słowo zsyp, obok metalowa konstrukcja,widzi coś niebieskiego, 100-150 m od rzeki. Jeśli ktoś nie wierzy to proszę wpisać w google Sosnowiec,otworzyć jego zdjęcie satelitarne,trochę zbliżyć i poszukać jedynego niebieskiego koloru który tam jest. Widać bardzo wyrażnie. Na dachu starego zakładu właśnie niebieski prostokąt. Widać dziury w dachu,wystające kępki trawy,dach jest albo przykryty papą albo blachą,trudno wyczuć,ponad 100m od rzeki.Nie widzę tej wysokiej metalowej konstrukcji bo trudno mi ocenić wysokość obiektów ale może być to choćby słup wysokiego napięcia,myślę że takie tam są. Miejsce bardzo pasujące do ,,wizji" naszego ,,jasnowidza". Tak ładnie sobie w necie wyszukał. Niedaleko miejsca zamieszkania podejrzanej,stary opuszczony zakład,najbardziej prawdopodobne miejsce żeby ukryć ciało. Wszak teren podany przez matkę dziecka był już przez policję bardzo dokładnie przeszukany, rzeka także,w tak zamarzniętej od wielu dni ziemi kopać nie sposób. I strasznie się dziwię,że tak wiele osób nie zauważyło że opis miejsca w którym rzekomo miało być ciało Madzi zupełnie nie zgadza się z opisem miejsca gdzie znaleziono ciało. Gdzie ten stary piętrowy przemysłowy zakład? Gdzie zsyp? Gdzie wysoka metalowa konstrukcja? Gdzie ten podkreślany kolor niebieski? Gdzie te koło 100m od rzeki. A media pieją z zachwytu że ,,Trafnie wskazał miejsce". Co on wskazał? Bo nie zauważyłam aby cokolwiek tam pasowało do jego opisu. A na zdjęciu z satelity pasuje doskonale.Tak się robi te cudowne wizje.
Musiałam to napisać bo aż mnie ręka świerzbiła żeby podzielić się swoim odkryciem. Wiem,że i tak mnóstwo osób stanie w jego obronie. Nie wiem zresztą na jakiej podstawie, tego co sam o sobie napisał na swojej stronie? Tych kilkunastu podziękowań z policji? Prawdopodobnie tak. A ja czytam wypowiedzi osób które korzystały z jego pomocy i które z perfidnie oszukał i okradł poprostu. Zastanawiam się nad jego przepowiedniami i śledzę akcje w których uczestniczy. czasem,baaardzo rzadko uda mu się jakiś szczegół trafić,ogromną większość nie trafia nic. Przeciętny człowiek zawsze ma jakieś prawdopodobieństwo trafienia.tylko że nie żeruje wtedy na nieszczęściu innych i nie robi z siebie gwiazdy.

To co czytam tu na forum to miód na moje serce. Myślałam,że już wszyscy ludzie powariowali a do tego są ślepi,naiwni i e...lepiej nie będę pisała.

Dodam jeszcze tylko,że na stronie SE.pl Jackowski powiedział, że ,,dziecko jest PRZEYRZYMYWANE w Sosnowcu www.se.pl/(*)matce-ukryc-zwloki_225750.html

Dzięki za cierpliwość
Grzegorz (5685 punktów)
Na pewno swojego rodzaju umiejętnością jest zręczne sformułowanie "wizji", tak aby przy pozorach precyzyjności jak najmniej dało się z niej wyciągnąć czyli aby również była mniej więcej zgodna z większością najbardziej podobnych scenariuszy. Przykładowo użycie imienia poszukiwanego zamiast określenia "ciało" daje możliwość wyjścia z twarzą niezależnie od tego czy okaże się że żyje, itd.
Do tego sporo wyrażeń typu "wydaje mi się", "kojarzy mi się" i w zasadzie hipoteza będzie nie do obalenia, co zresztą widać na przykładzie co komu może się ze zsypem kojarzyć. Jak mimo tego się nie trafi to trudno, jeśli wynik będzie mieścił się w granicach błędu to można śmiało powtórzyć swoją przepowiednie jako dowód swojej skuteczności.

A ponieważ spraw z udziałem jasnowidzów było (w ostatnich latach w PL) wg wikipedii co najmniej 400, więc statystycznie w kilku czy kilkunastu przypadkach jasnowidz nieomal POWINIEN zgadnąć wynik dokładnie i bez żadnych manipulacji. W wypadku Jackiewicza statystykę poprawia fakt że gościowi który specjalizuje się w wykrywaniu ciał nie można udowodnić błędnego trafienia dopóki się nieboszczyka nie znajdzie (w przeciwieństwie do np. kogoś kto utrzymywałby że potrafi przewidzieć liczby z jutrzejszego totolotka czy przyszłe kursy giełdowe).

A poza tym:Komenda Główna Policji wydała w 2001 raport stwierdzający znikomą skuteczność jasnowidzów. K. Jackowski ogłosił zamiar wystąpienia na drogę sądową, aby (...) uzyskać potwierdzenie swoich zdolności w sądzie. Do listopada 2011 roku jednak żaden pozew tego typu nie wpłynął. W 2011 roku rzecznik Komendy Głównej Policji oświadczył, iż policja nie zamawia usług jasnowidzów, a także, że nie wnoszą oni istotnych informacji do śledztw. Czyli nawet z wykpiwaną w kawałach inteligencją policji nie jest aż tak źle...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365