Racjonalista - Strona głównaDo treści
POPiS < 50% w najnowszym sondażu SMG/KRC !

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
09-02-2012 21:12Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
POPiS < 50% w najnowszym sondażu SMG/KRC !
Ocena 4 na 6
Chyba po raz pierwszy od 6-7 lat, wynik sondażu dla tzw. 'oficjalnej' sondażowni ukazał następujące dane:

PO - 27%
PiS - 22%
RP - 17% (!)
SLD - 10%
PSL - 6%
SP - 5%

tzn. POPiS<50%, a koalicja rządząca w sumie tylko 33% !

link: www.tvn24.(*)e-ruch-palikota,wiadomosc.html

Moim zdaniem PO+PSL przy utrzymującym się trendzie i poparciu <1/3 obywateli, nie powinno podejmować żadnych fundamentalnych reform (chyba, że przez referenda), tylko rozpisać nowe wybory - jak myślicie ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>PO - 27%
>PiS - 22%
>RP - 17% (!)
>SLD - 10%
>PSL - 6%
>SP - 5%

To cieszy.

>tzn. POPiS<50%

To - w szerokiej perspektywie - tym bardziej .

>a koalicja rządząca w sumie tylko 33% !

To - w perspektywie doraźnej - mniej.

>Moim zdaniem PO+PSL przy utrzymującym się trendzie i poparciu <1/3 obywateli, nie powinno podejmować
>żadnych fundamentalnych reform

Przeciwnie - na ich miejscu właśnie uciekałbym do przodu. Póki czas, póki jest szansa, że reformy zaczną się zwracać jeszcze przed wyborami'2015.

>tylko rozpisać nowe wybory

Przy obecnym poparciu? Masz ich za Aż Takich idiotów?
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Moim zdaniem PO+PSL przy utrzymującym się trendzie i poparciu <1/3 obywateli, nie powinno podejmować żadnych fundamentalnych reform (chyba, że przez referenda), tylko rozpisać nowe wybory - jak myślicie ?
Moim zdaniem żadna partia, która nie uzyskała ponad 50% głosów ponad 50% uprawnionych do głosowania nie powinna tworzyć rządu.

Jak sądzę PO uwali najbliższe wybory parlamentarne z dwóch powodów:
1) tzw. przeciętnemu obywatelowi będzie się do tych wyborów żyło coraz gorzej (ustawa refundacyjna, ACTA, ustawa o NIK, wydłużenie wieku emerytalnego i co nas tam jeszcze czeka za rządów PO-PSL pójdzie w niepamięć, ale zostanie świadomość inflacji na poziomie kilkudziesięciu %),
2) PiS kompletnie stoczy się na dno, do którego już mu niewiele brakuje, przestanie być PO-wskim straszakiem.

Poparcie dla partii Palikota spadnie, bo:
po A) ta partia niczego nie jest w stanie zrealizować spośród swoich zapowiedzi,
po B) patrz pkt. 1)

Przyszłość należy do tyranów, tak to widzę.



Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
09-02-2012 22:16 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Moim zdaniem żadna partia, która nie uzyskała ponad 50% głosów ponad 50% uprawnionych do głosowania nie powinna tworzyć rządu.

A to czemu???????????????????????????????????????????????????

>Jak sądzę PO uwali najbliższe wybory parlamentarne

Też tak myślę...

>z dwóch powodów: 1) tzw. przeciętnemu obywatelowi będzie się do tych wyborów żyło coraz gorzej (ustawa refundacyjna, ACTA, ustawa o NIK, wydłużenie wieku emerytalnego i co nas tam jeszcze czeka za rządów PO-PSL pójdzie w niepamięć, ale zostanie świadomość inflacji na poziomie kilkudziesięciu %),
>2) PiS kompletnie stoczy się na dno, do którego już mu niewiele brakuje, przestanie być PO-wskim straszakiem.

...jednak przyczyn spodziewam się nieco innych. Kto dożyje, ten zobaczy.

>Poparcie dla partii Palikota spadnie, bo:
>po A) ta partia niczego nie jest w stanie zrealizować spośród swoich zapowiedzi,
>po B) patrz pkt. 1)

??? patrz punkt A) chyba miałeś na myśli?

>Przyszłość należy do tyranów, tak to widzę.[/color]

Nie wydaje mi się. Jest sens rozważać, czy aby przyszłość nie należy do tyranii, ale czas indywidualnych tyranów minął chyba na dobre.
09-02-2012 23:03 
 0 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Moim zdaniem żadna partia, która nie uzyskała ponad 50% głosów ponad 50% uprawnionych do głosowania nie powinna tworzyć rządu.
>A to czemu???????????????????????????????????????????????????
Demokracja to rządy większości, czyż nie?

>>Poparcie dla partii Palikota spadnie, bo:
>>po A) ta partia niczego nie jest w stanie zrealizować spośród swoich zapowiedzi,
>>po B) patrz pkt. 1)
>??? patrz punkt A) chyba miałeś na myśli?
Co miałem na myśli, to napisałem.

>>Przyszłość należy do tyranów, tak to widzę.[/color]
>Nie wydaje mi się. Jest sens rozważać, czy aby przyszłość nie należy do tyranii, ale czas indywidualnych tyranów minął chyba na dobre.
Tyrania bez tyrana?


Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
10-02-2012 09:15 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Tyrania bez tyrana?
Rodzaj tyrana zbiorowego, nie musi być to pojedynczy osobnik. To też jest możliwe.
10-02-2012 09:36 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Demokracja to rządy większości, czyż nie?

Jeśli, to w modelu demokracji bezpośredniej. Realna demokracja jako rządy większości to mit. Tzw. większość potrzebna jest tylko w dniu wyborów, ale mechanizmy systemu władzy i podejmowania istotnych jej decyzji są od tej wyborczej większości zależne dość luźno. A jak władzy uważnie popatrzeć na ręce, to jak na dłoni widać jej egoistyczny interes, omaszczony niebywałą niekompetencją: można na zarządzaniu znać się jak mucha na sporcie, tym niemniej zarządzać całym państwem. I tak jest z kolejnymi resortami: zdrowiem, oświatą, prawem, pracą. Grecki system demokracji miał swoich wykluczonych. Paradoksem naszego jest to, że wykluczona jest większość.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-02-2012 09:51 
 Ocena 1 na 1
szuro (1757 punktów)
>Paradoksem naszego jest to, że wykluczona jest większość.
No tak z tym że w dużej mierze na własne życzenie. W końcu bądź co bądź udział w wyborach to kwestia wyboru. A poza tym w dzisiejszych czasach ilość narzędzi które mogą posłużyć czy to wywieraniu wpływu na władzę czy też zwyczajnej kontroli jest bardzo duża. Problem polega na tym że są one w małym stopniu wykorzystywane przez społeczeństwo
10-02-2012 09:58 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>W końcu bądź co bądź udział w wyborach to kwestia wyboru.

Otóż nie chodzi o kwestię frekwencji wyborczej. Cóż by się stało, gdyby - powiedzmy - PO sprawowało władzę z 70% mandatem? Tusk i jego ekipa postradaliby całkiem zmysły. Głupota nie stanie się mądrością i skutecznością tylko dlatego, że poprze ją więcej obywateli. W Polsce im mniej ludzi idzie na wybory, tym lepiej: głupia władza ma dzięki temu słabsze umocowanie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-02-2012 10:25 
 Ocena 1 na 1
szuro (1757 punktów)
>>W końcu bądź co bądź udział w wyborach to kwestia wyboru.
>Otóż nie chodzi o kwestię frekwencji wyborczej. Cóż by się stało, gdyby - powiedzmy - PO sprawowało władzę z 70% mandatem? Tusk i jego ekipa postradaliby całkiem zmysły.
Ja bym tutaj oddzielił 2 rzeczy. Jedna to poparcie społeczne dla rządu a druga to jego efektywność w zarządzaniu państwem. Moim zdaniem te 2 rzeczy nie są skorelowane tak więc wynik wyborów w żadnym wypadku nie gwarantuje skuteczności władzy. Nie zmienia to jednak faktu że to ludzie sami podejmują decyzję o tym czy brać udział w demokracji czy nie.

>Głupota nie stanie się mądrością i skutecznością tylko dlatego, że poprze ją więcej obywateli.
Tutaj pełna zgoda. Zresztą niezależnie od systemu politycznego

>W Polsce im mniej ludzi idzie na wybory, tym lepiej: głupia władza ma dzięki temu słabsze umocowanie.

No tak tylko czy do wyborów idą Ci mądrzy czy właściwie wręcz przeciwnie
11-02-2012 18:23 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Demokracja to rządy większości, czyż nie?

Ależ gdzie tam. Jak zresztą miałyby wyglądać rządy dosłownie rozumianej większości?
Żeby kilkanaście milionów stanowisk ministerialnych było?
Rządzi (w sensie: wydaje decyzje na poziomie państwowym) zawsze kilkanaście, góra kilkadziesiąt osób - jakiś rząd, jakieś Biuro Polityczne, jakaś Wielka Rada Królewska czy jak się tam to będzie nazywać.
Większość (wg stanu na określony dzień) służy w demokracji głównie do legitymizowania władzy.

>Co miałem na myśli, to napisałem.

Ty wiesz lepiej.

>Tyrania bez tyrana?

Żadna to nowość.
RadRado (1047 punktów)
PO - 27% - Dla mnie to jasny sygnał by emigrować, bo ten naród nigdy nie zmądrzeje.
Pomimo, że nazywają się liberałami to jedyne co zliberalizowali to prędkość maks. dozwoloną na autostradach.
Z obietnic przedwyborczych nie dotrzymali żadnej, doprawdy nie wiem co jeszcze muszą zawalić by ludziom otworzyły się oczy.
RadRado (1047 punktów)
Całkowicie nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę kiedykolwiek bronił PiSu, niemniej przyjrzyjmy się faktom, PiS dokonał następujących zmian podatkowych:
1. obniżył składkę rentową o ponad połowę (PO planowała wycofanie się z drugiej części tej obniżki, ale po lawinie krytyki nie zrobiła tego).
2. zmniejszył obciążenia w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). W 2006 r. odmroził progi tego podatku oraz inne parametry tzn. kwota wolna i koszty uzyskania), w 2007 r. włączył wysokie ulgi prorodzinne, by z dniem 1 stycznia 2009 r. zmniejszyć stawkę podstawową do 18 proc. dla wszystkich zarabiających do 7 tys. zł miesięcznie (co obejmie 98,4 proc. wszystkich podatników i pozostawić tylko jedną stawkę wyższą 32 proc. dla zarabiających więcej niż 7 tys. miesięcznie (co dotknie 1,6 proc. wszystkich podatników).
3. Zlikwidował podatek akcyzowy od kosmetyków.
4. Zlikwidował podatek spadkowy w obrębie rodziny.

Co robi PO? Podwyżki VATu to dopiero początek: czeka nas wzrost składki rentowej i wprowadzenie podatku od kopalin, ulga na dzieci będzie przysługiwała dopiero od dwojga i kolejnych dzieci. Zlikwidowana ma być ulga na internet (czyżby zemsta na internautach?)
To tak tylko luźno powklejane to co znalazłem 'na szybko' w necie, a same podatki to przecież nie wszystko. Tutaj coś o pakcie fiskalnym, którego podpisanie przeszło niemal niezauważone przy okazji ACTA: vod.gazeta(*)lny-w-co-ten-tusk-nas-wpakowal

Zaznaczam od razu, że nigdy na nich nie głosowałem, ani nie zamierzam, niemniej niezależnie od tego jak bardzo nie lubimy PiSu, jeśli przestaniemy się kierować emocjami i spojrzymy na pewne sprawy racjonalnie to wyjdzie, że Jarek jest mniejszym złem (i w przenośni i dosłownie).
Klapaucjusz (3379 punktów)
To było do przewidzenia.
Jeżeli w następnym sondażu Palikot zrówna się z PiSem to PO już nie będzie miało szans w następnych wyborach.
Natomiast najśmieszniejsze jest to że elektorat PiSu pracuje teraz na głosy Palikota. Ich krytyka PO nie przyniesie im nagle większego poparcia, a jest bardzo prawdopodobne że wielu wyborców PO przeniesie swoje głosy na RP.
No i bardzo dobrze
Selanos (12869 punktów)
>dane:
>PO - 27%

To jest straszne.

>PiS - 22%

To mnie nie dziwi, wielu ludzi to przypadki niereformowalne.

>RP - 17% (!)

To też jest straszne. Z dość sensownych gospodarczych postulatów Palikota po wyborach nie ma nic.

>SLD - 10%

Jeszcze się trzymają? Najbardziej chrześcijańska ze wszystkich partii w Polsce nadal ma poparcie.
zachaj (5239 punktów)
A ja to widzę tak:

Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Spadek POPIS cieszy, ale na razie trudno zgadywać, czy to trend. Moim zdaniem POPSLowi w żadnym wypadku nie opłacają się przyspieszone wybory. Odnośnie do reform, to też bez sensu, bo w 3 lata efektów pozytywnych dla zwykłego obywatela racze nie będzie, ale skutki negatywne dla polityków już będą i... Wiadomo. Sam mam tu aporię, bo z jednej strony chciałbym, żeby zrobili reformy (chociaż wolałbym, żeby już nie tykali reformy emerytalnej, bo nic z niej nie zostanie, nawet obecny kikut, ale jak zrobią, to w następnych będą żniwa dla populistów z PIS i jak wygrają, to reformy "cofną" i będzie gorzej niż w punkcie wyjścia... Tak źle i tak fatalnie.
Ad. Palikot. Głosowałem na RP, ale na razie mnie rozczarowuje. Liczyłem na bardziej merytoryczne, spokojne działania, podejmowanie (rzeczowych) dyskusji. A za dużo szopek. Moim zdaniem. Ale cóż, może to takie czasy, że dyskusją niczego się nie osiągnie. Zobaczymy.
W każdym razie nie przewiduję, ani nie liczę na jakieś zmiany, czy to na lepsze czy na gorsze. Paliwo będzie drożało, bo UE nie zrezygnuje z polityki opodatkowywania wszystkiego, najlepiej po 3 razy, służba zdrowia się w PL nie poprawi, bo nie ma kasy, pomysłów niewiele, a woli politycznej, żeby jakikolwiek wprowadzić od początku do końca brak. Na emeryturę trzeba sobie oszczędzać samemu, to oczywiste, życzyłbym sobie tylko, żeby mi rządzący tego nie utrudniali - mogliby np. zlikwidować OFE, bo te kilka złotych z mojej pensji, które tam trafiają się w zasadzie marnuje. Wolałbym je mieć w portfelu i sobie samemu zainwestować. Ryzyk fizyk, ale przynajmniej pod moją kontrolą i odpowiedzialnością.

PS. Temat (fiskalizmu) już poruszany nie raz, ale wciąż mnie porusza. Otóż dostałem wczoraj w pracy PIT i trochę mnie zdumiewa ta filozofia, że państwo pobiera mi spory kawałek pensji (w zasadzie to niską, ale "osobną" pensję), a potem daje odliczenia od Internetu etc. To oczywiście fajnie, ale czy nie można prościej (liberalnie)? Mniejsze obciążenia, ale więcej sobie sam załatwiaj, opłacaj, bądź za siebie odpowiedzialny...
Grzegorz (5685 punktów)
Formalnie POPiS ma poniżej 50%, natomiast trzeba wziąć pod uwagę że dawny PiS to obecne PiS plus SP (5%), więc zmiana w sumie dotyczy głównie PO. Zresztą ciężko na to "pracowali".
Pa1ryk (1539 punktów)
>Moim zdaniem PO+PSL przy utrzymującym się trendzie i poparciu <1/3 obywateli, nie powinno podejmować żadnych fundamentalnych reform (chyba, że przez referenda), tylko rozpisać nowe wybory - jak myślicie ?

Myślę, że to co piszesz o reformach to niestety prawda. PO nie będzie już naciskać na odcisk nikomu kto ma możliwość nacisku, a to oznacza kolejne zmarnowane cztery lata dla tego kraju.
Zgadzam się z big_zyd, PO powinna uciec do przodu, ale znając Tuska to tego nie zrobi tylko będzie próbowała znowu straszyć PiSem i podsycać wojnę z Kaczyńskim.

Odkąd Polską rządzi prawica stoimy w miejscu, a jedyne co się zwiększa to pensję budżetówki i przywileje służb specjalnych. Od 2005 roku nie dokonała się żadna reforma, która nie byłaby wymuszona terminami prawnymi.

A najgorsze jest to, że realnej alternatywy jak nie było tak nie ma.
Anna Salman (16360 punktów)
>Moim zdaniem PO+PSL przy utrzymującym się trendzie i poparciu <1/3 obywateli, nie powinno podejmować żadnych fundamentalnych reform (chyba, że przez referenda), tylko rozpisać nowe wybory - jak myślicie ?
Nauczeni gorzkim doświadczeniem PiS z 2007 nie zaRydzykują, i dobrze.
Najlepiej, gdyby wybory były za jakieś 2 lata. RP niech się uczy, Platforma dalej błaźni, a w międzyczasie dojdzie trochę wyborców z następnych roczników.
Aha, i będzie to czas, w jakim trochę zweryfikujemy działania RP - happening, czy poważne myślenie o przyszłości kraju.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Wymiana ekipy rządzącej przypomina wymianę świeczek w lichtarzu. Niby będą świecić trochę inaczej, mogą różnie pachnieć - ale uzyskana jasność zależy od sumarycznej jakości lichtarza. A ten świecznik, to doktryny obowiązujące w naszym państwie, a uniemożliwiające poważne zmiany. Najważniejsze z nich to:
- Polska jest bezwzględnie katolicka i kler jest ponad prawem.
- Naszym wrogiem jest Rosja i wszystko co rosyjskie.
- Jedyny nasz przyjaciel to USA i wszystko co amerykańskie jest dobre.
- UE traktujemy jak imigranci - żądamy apanaży, przy jednoczesnym zachowaniu max.autonomii.
- Największą świętością jest własność prywatna.
- Obietnice przedwyborcze są elementem gry politycznej i ich niedotrzymanie nie podlega żadnym - nawet moralnym - rozliczeniom.

Zmiana świecznika nie może polegać na zmianie podmiotu doktryn, (np, zmianie Rosji na Chiny, czy katolicyzmu na islam), ale na pozbyciu się doktrynerstwa na rzecz racjonalizmu!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365