 |
Czy można wygrać z KK w sądzie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-02-2012 01:18 | Bojątko (65 punktów) | Czy można wygrać z KK w sądzie?
3 na 3 | Jak myslicie, czy możliwe jest wygranie sprawy w sądzie polegającej na oskarżeniu instytucji Kościoła o spowodowanie uszczerbku na psychice poprzez indoktrynowanie, manipulowanie, znęcanie się psychiczne przez roztaczanie wizji piekła, kary boskiej (szczególnie w okresie dzieciństwa) oraz za ogólne oszustwa, np. głoszenie prawd bez poparcia jako jedynych i słusznych, itd? Dodam, że nie byłaby to próba wyłudzenia odszkodowania, a realne poczucie straty i uszczerbek na zdrowiu psychicznym spowodowany indoktrynacją. Za dowody mogłyby posłużyć zeznania psychologa. Czy gdzieś na świecie miał miejsce taki proces? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Zapewne nie, a szkoda. Bo, oprócz uświęcenia w tradycji, Kościół nie różni się zbytnio od innych sekt - w dodatku może bezkarnie ogłupiać i uzależniać psychicznie dzieci (ale nie tylko dzieci) od swojego "towaru".
|
|
 | | Grzegorz (5685 punktów) | >Zapewne nie, a szkoda. Bo, oprócz uświęcenia w tradycji, Kościół nie różni się zbytnio od innych sekt - w dodatku może bezkarnie ogłupiać i uzależniać psychicznie dzieci (ale nie tylko dzieci) od swojego "towaru". I jeszcze mu za to płacimy, a próby zmiany takiego stanu rzeczy są odbierane jako "antyklerykalne ataki na Kościół".
|
|
1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | |
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Musisz zacząć od znalezienia specjalisty, który stwierdzi bezpośredni związek katechezy z dysfunkcjami.
|
|
 | 3 na 3 | Madman (7811 punktów) | > Musisz zacząć od znalezienia specjalisty, który stwierdzi bezpośredni związek katechezy z dysfunkcjami.Bank przeprosi 85-latka, bo nie wpuścił go do toaletyWedług córki po tym wydarzeniu ojciec zaczął mieć kłopoty ze snem, a ciemna toaleta przywołała przeżycia z powstania, gdy był przysypany pod gruzami.Skoro niewpuszczenie do toalety może spowodować bezsenność i flashbacki z powstania, to co dopiero może człowiekowi zrobić katecheza.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Skoro niewpuszczenie do toalety może spowodować bezsenność i flashbacki z powstaniaAle sąd tego póki co nie przyznał. Jeden z banków uznał - pewnie z uwagi na PR - że lepiej się wycofać i zapłacić. Nie sądzę, aby Kościół miał tego rodzaju skrupuły  Ze względu na to, że nauki Kościoła są legalnie uznane przez państwo, więc wykazywanie ich destrukcyjnego psychicznie wpływu musi być bardzo skonkretyzowane i mocno uzasadnione. Nie może się na pewno opierać na czymś takim jak proces tego dziadka. Swoją drogą w instytucjach gdzie się w kolejkach długo czeka zawsze powinny być toalety.
|
|
| |  | 4 na 4 | zupełna (2507 punktów) | . Nie może się na pewno opierać na czymś takim jak proces tego dziadka. > Ja w kwestii formalnej wynikającej z mojego zaawansowanego wieku. "Dziadek" to ojciec mamy albo taty. Reszta to starsi panowie, a ich równolatki to starsze panie, nie babcie. pozdrawiam serdecznie
|
|
Nietoperzyca (119 punktów) (zablokowany) | >Jak myslicie, czy możliwe jest wygranie sprawy w sądzie polegającej na oskarżeniu instytucji >Kościoła o spowodowanie uszczerbku na psychice poprzez indoktrynowanie, manipulowanie, znęcanie się >psychiczne przez roztaczanie wizji piekła, kary boskiej (szczególnie w okresie dzieciństwa) oraz za >ogólne oszustwa, np. głoszenie prawd bez poparcia jako jedynych i słusznych, itd? Nie powinno być to możliwe. Religia pojmowana jako "system praktyk i wierzeń" oraz wiara będąca "przyjęciem istnienia czegoś bez żadnego dowodu" wykluczają pretensje do Kościoła o wprowadzanie w błąd.
Ale mając stosowne orzeczenie psychiatry próbowałabym zaskarżyć rodziców, najlepiej za jednym pozwem rozprawić się też z Wróżką Zębuszką i Świętym Mikołajem, żeby zwiększyć ciężar zarzutów oraz wstępnie uprawdopodobnić ich zasadność. W miarę możliwości warto zrobić to w cichym porozumieniu z rodzicami oraz WYŁĄCZNIE na koszt państwa. Tyle już bez sensu na Kościół wybulono, że rozpatrzenie tego jednego pozwu nie miałoby znaczenia. A wart on byłby mszy... Tzn. procesu.
|
|
 | | jasenka (1863 punktów) | > Nie powinno być to możliwe. Religia pojmowana jako "system praktyk i wierzeń" oraz wiara będąca "przyjęciem istnienia czegoś bez żadnego dowodu" wykluczają pretensje do Kościoła o wprowadzanie w błąd.Prawda. Ale szkoda. Bo skoro jest uznawane niekorzystne rozporządzenie mieniem, to powinno być też możliwe wniesienie sprawy o niekorzystne rozporządzenie sumieniem  Uzasadnienie - poczucie winy u wierzących powoduje destrukcję osobowości, a czasem wręcz patologię typu: 40-letnie prawiczki mdlejące na widok łydki kobiecej albo gorsze - bicie dzieci za to, że zjadły kawałek kiełbasy w piątek (widziałam na własne oczy).
|
|
2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > za ogólne oszustwa, np. głoszenie prawd bez poparcia jako jedynych i słusznychZa coś takiego nie, gdyż mieści się to w swobodzie poglądów. Ludzie mogą wierzyć i głosić absurdalne rzeczy jako jedyne i słuszne. Ale za konkretne szkody psychiczne można sądzić i były już takie sprawy z ciekawym przebiegiem. Zobacz np. w moim tekście: www.racjon(*)hp/s,322/q,Dziecko.Bog.religia Podany tam kazus prześledź dalej w necie, bo z tego co pamiętam był on dość rozwinięty.
|
|
| Zetsu (89 punktów) | Oczywiście jest to jak najbardziej możliwe. Ale osobami oskarżonymi musiały by być również twoi rodzice ( opiekunowie ) bo to oni dopuścili do takiej sytuacji. Nie będę się tu rozwodził ale jeżeli miał byś opinię biegłego psychologa że zdarzenia związane z wychowaniem cię w religii katolickiej miały negatywny wpływ na twój obecny stan psychiczny przez co nie możesz normalnie funkcjonować w społeczeństwie, to możesz oczywiście pozwać kościół. I tu zaczynają się schody 1. Czy rodzice wychowali cię i przekazywali ci wiedzę zgodnie z naukami kościoła - jeżeli jakim cudem udowodniłbyś że tak to: 2. Czy katecheta, proboszcz, itd.przekazywali ci wiedzę zgodnie z przyjętym kanonem itd. itd. Łatwiej jest pozwać katechetę za uszczerbek na zdrowiu psychicznym niż cały kościół (aczkolwiek uważam że jest możliwe pozwanie kościoła, przesłanek jest wiele) niestety jak już wspomniałem wpadliśmy w łapy KK kiedy byliśmy ubezwłasnowolnieni tzn. rodzice za na odpowiadali - i to ich należało by pozwać w pierwszej kolejności. Nieźle to sobie KK wymyślił.
|
|
 | | Gapa (597 punktów) |
>Łatwiej jest pozwać katechetę za uszczerbek na zdrowiu psychicznym niż cały kościół (aczkolwiek uważam że jest możliwe pozwanie kościoła, przesłanek jest wiele) niestety jak już wspomniałem wpadliśmy w łapy KK kiedy byliśmy ubezwłasnowolnieni tzn. rodzice za na odpowiadali - i to ich należało by pozwać w pierwszej kolejności. Nieźle to sobie KK wymyślił.
To ja się podłącze.
Moja polówka od bardzo dłuższego czasu zastanawia się czy nie można podać do sadu biskupa siedleckiego, za odmowę ochrzczenia naszej corki. Przypominam: Maz chcial ochrzcic corke, ale znani jestesmy jako antyklerykalowie, ja ateistka, maz agnostyk. Od biskupa maz się dowiedzial, ze jego wiara to za malo...
Czy moze podpasc np. o obraze uczuc religijnych? Czy "obietnica wszczecia postepowania" dotyczacego ochrzczenia naszego starszego syna podpada pod jakis paragraf? Bo swego typu grozba jest.
Co można na tym zyskac a co stracic. Gdzie i jak napisac takie cos.
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Bo swego typu grozba jest. Zlekceważ. Bo co Ci mogą zrobić? Cofnąć chrzest? Sami twierdzą, że się nie da. Nie chcą ochrzcić młodszego, to nie, bez łaski. Uświęcającej zresztą.
|
|
| |  | 2 na 2 | Gapa (597 punktów) | > >Bo swego typu groźba jest.> Zlekceważ. Bo co Ci mogą zrobić? Cofnąć chrzest? Sami twierdzą, że się nie da.> Nie chcą ochrzcić młodszego, to nie, bez łaski. Uświęcającej zresztą.Cofnąc chrzest? To jest pomysł... skoro biskup powiedział, ze w Hiszpani "nielegalnie" go ochrzcili... Namawiałam męża, by poinformował listownie księdza hiszpańskiego, na co tu się nadział. Chrzcić to my na pewno nie będziemy. W tej sprawie raczej o to jak potraktował "wierzacego" ojca. Powiem Pedrowi, by zlekceważył, skoro madrzy ludzie tak mowia. Chyba zeby powiadomic RMF FM i inne masonskie media... ile kasy na tym mozna by zarobic?
|
|
|  | 5 na 5 | Bojątko (65 punktów) | Nie chrzcij dziecka, kobieto, nie wiesz co czynisz! Potem oportunistycznie zapiszesz je na religię, bo będziesz chciała go do komunii posłać? Zrobisz mu tylko krzywdę!
|
|
| |  | | Gapa (597 punktów) | > Nie chrzcij dziecka, kobieto, nie wiesz co czynisz! Potem oportunistycznie zapiszesz je na religię, bo będziesz chciała go do komunii posłać? Zrobisz mu tylko krzywdę!Dzięki, staram się wiedzieć co czynie  Tu o mnie www.racjonalista.pl/forum.php/p,155/s,479329Dziękuje za przestrogę
|
|
|  | | Zetsu (89 punktów) | Niestety nie ma takiej opcji. Żeby ochrzcić córkę jedno z was musi być katolikiem. Postępowanie w tej sprawie zostanie natychmiast umorzone. Tyle że nie czaję pytania - ja ateistka mąż agnostyk, to po co krzywdzić dziecko chrztem? Na wszystko jest paragraf ale sensu w tym pytaniu nie widzę.
|
|
| |  | | Gapa (597 punktów) |
>Tyle że nie czaję pytania - ja ateistka mąż agnostyk, to po co krzywdzić dziecko chrztem?
Starszy syn był chrzczony w Hiszp ani, księdzu nic nie przeszkadzało, babcia hiszpańska szczęśliwa. Maz chciał również ochrzcić córkę, ale "okazalo" się, ze jeden "agnostyk-katolik" (no taki, który nie lubi KK) to za malo dla biskupa. Skończyło się na pyskówce biskupa z moim mężem.
>Na wszystko jest paragraf ale sensu w tym pytaniu nie widzę.
Rzeczywiście malo sensu w tym jest. Ile można na tym zarobic a ile stracic? Bo zyskiem samym w sobie jest satysfakcja, jakim kretynem jest przedstawiciel KK. Zaluje tylko, ze nie jest to nigdzie nagrane. A swoja droga, to dowiedzialam się, ze był we Wloszech i po powrocie w glowie mu się przewrocilo jaki to swiatowiec jest. Nam się w glowach jakos nie przewrocilo, mimo ze mieszkalismy (sumujac meza i mnie) w ok 12 krajach, na dwoch kontynentach w ciagu 20lat.
|
|
|  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | > Moja polówka od bardzo dłuższego czasu zastanawia się czy nie można podać do sadu biskupa siedleckiego, za odmowę ochrzczenia naszej corki. Przypominam: Maz chcial ochrzcic corke, ale znani jestesmy jako antyklerykalowie, ja ateistka, maz agnostyk. Od biskupa maz się dowiedzial, ze jego wiara to za malo...Skoro tak Wam zależy na na chrzcie (choć nie wiem zupełni czemu, ale to Wasz sprawa) to powinniście wiedzieć że może go w szczególnych wypadkach udzielić osoba świecka. Ja bym pod taki przypadek podciągnął np. odmowę biskupa  Nie wiem też czy łatwo byłoby Wam to później zaksięgować w parafii... no ale to już osobna sprawa. Wg wskazówek w sytuacji kiedy jedno z rodziców jest niewierzące chrzest powinien nastąpić na wyraźną prośbę drugiego. Wychodzi na to że Twój mąż nie był dla biskupa zbyt przekonujący...
|
|
| |  | | Gapa (597 punktów) | > Wychodzi na to że Twój mąż nie był dla biskupa zbyt przekonujący...Chyba tak  No i dobrze. Jeśli mówicie, ze nie ma sensu podawać nikogo do sądu, to ja Wam wierze.
|
|
| dnlg (85 punktów) | Prawo w naszym świecie dzieli się na prawo ziemskie (czy jak je tam można nazwać) i boskie. Niestety bardzo często w sądach nie można go odróżnić (a w USA to już w ogóle), albo jedno (przede wszystkim boże) oddziałowuje w znacznym stopniu na drugie (analogicznie-ziemskie). Dla wierzącej sędziny czy wierzącego sędziego pozew przeciwko jego wartościom moralnym (bo nauka Kościoła to nauka o moralności) i setek milionów ludzi byłby jak splunięcie w twarz, więc nie sądze, że taka sprawa trwała by dłużej jak 15 min. Obwiniać Kościół za uszczerbek na zdrowiu psychicznym, to tak jak obwiniać gazownie, która straszy nas, że odetnie nam dopływ gazu. Nie twierdzę, iż jest to błędne oskarżenie, jednak w dzisiejszym świecie nie ma ono racji bytu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|