 |
teorie, które... potwierdzają słowa zawarte w Biblii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-02-2012 06:40 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | teorie, które... potwierdzają słowa zawarte w Biblii
27 na 27 | Kolejny, niesamowity artykuł z Frondy (ten portal zadziwia co raz bardziej z każdym dniem). www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/dzieci_kaina_19165Podsumowanie, zawarte częściowo w tytule, mówi chyba wszystko, a na pewno wiele: "Mamy coraz doskonalsze narzędzia, za ich pomocą tworzymy coraz lepsze teorie, które... potwierdzają słowa zapisane w Biblii tysiące lat temu". Artykuł pragnie, tradycyjnie, pożenić przekaz biblijny z wiedzą naukową - oczywiście, aby wykazać, że nauka potwierdza Biblię, która jest zwięzłym (sic!) i uniwersalnym przekazem bożych słów, prawd i statystyk  , chciałoby się rzec. Bardziej przerażające od samego artykułu, jak to zwykle na Frondzie, są jednak komentarze. Prym wiedzie niejaki Ostrowski, fan Hovinda  "Oglądałem również Kenta Hovinda i w wielu dowodach i stwierdzeniach trudno odmówić mu logiki. Nie wiem czy ziemia istnieje 6000 lat, ale teorię ewolucji obala on dosyć skutecznie. W końcu toeria ewolucji nie jest dogmatem wiary, można w nią nie wierzyć. A na kamieniach z Peru rzeczywiście są ludzie z dinozaurami. Jedno można mu przyznać, że wielu naukowców przy jego tezach wysiada." Takich perełek jest więcej... niestety. Jak widzę, gdy dorośli (zapewne w większości) ludzie piszą takie rzeczy albo mówią o sprzeczności/niedorzeczności i braku dowodów na ewolucję, a z drugiej strony dokonują nieprawdopodobnej ekwilibrystyki umysłowej, aby móc powiedzieć sobie "2+2= 15. Uff. Biblia mówi prawdę", to jest mi nie tylko do śmiechu, ale jakoś tka mi przykro i straszno, gdy czytam "nie ma żadnych (pewnych) dowodów na teorię ewolucji, owszem są jakieś luźne przesłanki; na pochodzenie człowieka wprost od Adama i Ewy jest jeden, niepodważalny dowód: Słowo Boże - Pismo Święte; ja wierzę Słowu Bożemu". Bo to jednak tylko zabawy w teologię. Mniej śmiesznie się robi, gdy poczyta się komentarze pod artykułami bardziej światopoglądowymi i zobaczy, co myślą frondowicze o transseksualistach, homoseksualistach, ateistach (oczywiście), edukacji seksualnej (dziecko to przecież własność rodzica, która ma prawo skrzywiać mu psychikę jak mu się żywnie podoba) etc. Naprawdę strach się bać. Na deser raz jeszcze niezastąpiony Ostrowski; "Też jestem zwolennikiem dokładnego traktowania Słowa Bożego! Nauka będąc najczęściej tworem ateistów może być manipulowana (i jest manipulowana) w związku z czym, dowody te są słabsze od Biblii. Teoria ewolucji odciąga nasze dzieci od wiary która zbawia, chociaż jest jedynie hipotezą, która uwiarygadnia naukę. Bez niej nauka leży. Przykro mi ale wierzę tylko w nauki przyrodnicze oparte o empirię a nie hipotezy bez poparcia. Nie potrzebuję wiary w teorię ewolucji skoro mam wiarę w Boga." | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
25 na 25 | Meretseger (61860 punktów) | W innym wątku Lizergus napisał słusznie "Na głupotę nie ma żadnych tabletek". Nic się na to nie poradzi, zawsze będą jacyś ludzie wierzący Biblii, imamowi, Hovindowi, obiecankom polityków i wróżce ze szklaną kulą. Jedni mają umysł otwarty i przyswajają zdobycze nauki, inni wprost przeciwnie. Taka jest ludzka natura - niezmienna i pokręcona, jak już dawno zauważyła panna Marple
|
|
 | 9 na 9 | zachaj (5239 punktów) | >... Jedni mają umysł otwarty i przyswajają zdobycze nauki, inni wprost przeciwnie.
Pozwolę sobie zacytować Dawkinsa "Sure, there is plenty of variations in the brain power, all the way from Einstein on the one hand to Sarah Palin on the other"
|
|
11 na 11 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > "Też jestem zwolennikiem dokładnego traktowania Słowa Bożego! Nauka będąc najczęściej tworem> ateistów może być manipulowana (i jest manipulowana) w związku z czym, dowody te są słabsze od> Biblii.-Sztaudynger zgrabnie to ujął: "Chociaż weźmiesz na poty, nie wypocisz głupoty". Ale nie będę się kłócił, że nauka jest głównie tworem ateistów, ale manipulowana jest już przez wyznawców biblii. Teraz wszystko gra. -No cóż, jaskiniowce muszą mieć gdzie się skryć prze światłem prawdy  . Może to być jaskinia fronda.pl
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
|
|
8 na 8 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >"Oglądałem również Kenta Hovinda i w wielu dowodach i stwierdzeniach trudno odmówić mu logiki. Nie >wiem czy ziemia istnieje 6000 lat, -Ale ja wiem, że istnieje dłużej. Kilka zer trzeba dopisać.
> ale teorię ewolucji obala on dosyć skutecznie. W końcu toeria >ewolucji nie jest dogmatem wiary, można w nią nie wierzyć. -Też parę dogmatów można ustalić. Geny, dziedziczenie, zmienność, konkurencja, skamieniałości można dotknąć nawet, i nawet niechcący już widać proces, nie tylko logiczną teorię.
>"Też jestem zwolennikiem dokładnego traktowania Słowa Bożego! -No to leżą i kwiczą! Im dokładniej ją traktują, tym na większych durni wychodzą.
>Nauka będąc najczęściej tworem ateistów może być manipulowana (i jest manipulowana) w związku z czym, dowody te są słabsze od>Biblii. -Blisko prawdy. W dzisiejszej nauce coraz mniej ludzi otwarcie wierzących, a szczególnie religijnych. Ale w manipulacjach z teologami równać się nie mogą.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
21 na 21 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Prym wiedzie niejaki Ostrowski, fan Hovinda > "Oglądałem również Kenta Hovinda i w wielu dowodach i stwierdzeniach trudno odmówić mu logiki. Nie> wiem czy ziemia istnieje 6000 lat, ale teorię ewolucji obala on dosyć skutecznie. W końcu toeria> ewolucji nie jest dogmatem wiary, można w nią nie wierzyć. A na kamieniach z Peru rzeczywiście są> ludzie z dinozaurami. Jedno można mu przyznać, że wielu naukowców przy jego tezach wysiada."Zawsze jestem ciekawa ilu naukowców-ewolucjonistów taki delikwent wysłuchał, ile książek przeczytał. Czy np. spróbował zabrać się za "O Pochodzeniu Gatunków" Darwina. To nie jest ciężka pozycja, właśnie ściągnęłam sobie na Kindla (0$, public domain - polecam) w oryginale i przy mojej średniej znajomości angielskiego i szkolnych zasobach wiedzy z biologii idzie mi całkiem nieźle. Każdy kto może oglądać BBT bez polskich napisów będzie w stanie to przeczytać. Wielu tzw. krytyków ewolucji nie wie nawet co tak naprawdę Darwin napisał, co odkrył ("człowiek pochodzi od małpy" to najmniejsza bzdura jaka można usłyszeć), jakie miał podstawy do wyciągnięcia takich a nie innych wniosków, w czym się mylił. Ale potrafią piać o tym jak ich ten czy ów kreacjonista przekonał a dowody ewolucjonistów są słabe i naciągane. Przestałam czytać wywody kreacjonistów, czekam po prostu na tego królika w prekambrze. To by mi dopiero zabiło ćwieka. Do tego czasu pozostanę łysą małpą której się poszczęściło.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | > Przestałam czytać wywody kreacjonistów, czekam po prostu na tego królika w prekambrze. To by mi dopiero zabiło ćwieka.-Uważaj, jakiś cwaniaczek z fundacji Templetona może próbować go (tego królika) upchnąć w starsze pokłady geologiczne. 
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
 | 3 na 3 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> Zawsze jestem ciekawa ilu naukowców-ewolucjonistów taki delikwent wysłuchał, ile książek przeczytał.> Czy np. spróbował zabrać się za "O Pochodzeniu Gatunków" Darwina.A niby po co miałby to taki delikwent robić ? Jedyne co by mógł, poprzez takie działanie "zyskać" to wątpliwości co do słuszności własnych hipotez na dany temat. Mam takiegoż w bliskiej rodzinie. Posiada hipotezy ( świadomie nie używam słowa teorie) na każdy temat, a ich ( hipotez ) żródłem są toruńskie media. Słuchać to trzeba ( wg. nich ) TYLKO tych co mają racje !! Reszta na posłuch nie zasługuje.
|
|
3 na 3 | zachaj (5239 punktów) | Co do komentarzy to od razu widać jak prymitywni ludzie wchodzą na Frondę. Jednak nie żyjemy w USA i u nas ewolucja nauczana jest w szkole jako niepodważalny fakt. Na postawie Teorii Ewolucji opiera się cała biologia, nie jest to hipoteza ale dokładnie opisany proces, podparty setkami skamielin i co najważniejsze wyjaśniony na podłożu genetycznym.
Wniosek nasuwa się jeden - ktoś tu swoją edukację zakończył w szkole podstawowej. W liceum miałem dział "ewolucjonizm" i "genetyka", osobne lekcje poświęcone tymże zagadnieniom, więc ciężko pozostać obojętnym gdy ma się przed sobą tyle niepodważalnych dowodów.
|
|
 | 4 na 4 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | Jednak nie żyjemy w USA i u nas ewolucja nauczana jest w szkole jako niepodważalny fakt. Owszem, ale przecież taki właśnie był zamysł stwórcy >  " W liceum miałem dział "ewolucjonizm" i "genetyka", osobne lekcje poświęcone tymże zagadnieniom, więc ciężko pozostać obojętnym gdy ma się przed sobą tyle niepodważalnych dowodów." A tam ciężko. Już jednokomórkowce potrafią być zupełnie obojętne na mające je wykończyć substancje np. antybiotyki - najnormalniej się nań uodparniają. Tak więc dlaczego wielokomórkowy stwór - chrześcijanin miałby pozostać nieobojętny na wspomniane przez Ciebie dowody, na które - w przeciwieństwie do antybiotyków - nie trzeba nawet mutować aby się uodpornić ?
|
|
|  | 1 na 1 |
| |  | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | |
|
 | 9 na 9 | Jan Res (4015 punktów) | >Jednak nie żyjemy w USA i u nas ewolucja nauczana jest w szkole jako niepodważalny fakt. >W liceum miałem dział "ewolucjonizm" i "genetyka", osobne lekcje poświęcone tymże zagadnieniom, więc ciężko pozostać obojętnym gdy ma się przed sobą tyle niepodważalnych dowodów. > No to miał Pan szczęście. Zauważyłem kiedyś, że młodziutka nauczycielka biologii w jednej z warszawskich szkół średnich jest bardzo wierząca. -...Twoja wiara nie kłóci się z teorią ewolucji? Jak jej uczysz w tej sytuacji? - spytałem. - Teorii ewolucji? Nie ma jej w programie. Widząc me zdziwienie zajrzała do ksiązki. - A...jest...Ale nie będę jej uczyć, bo ta teoria jest pełna błędów. - Taaak? A co sądzisz o Jonaszu, który wędrował kilka dni w brzuchu wieloryba? Znasz taki gatunek walenia? - Kiedys taki gatunek MUSIAŁ istnieć! ____________________
Od tej rozmowy wiem, że w Polsce ciemnota będzie królować jeszcze przez dziesięciolecia. Nie potrafię się z tego szoku otrząsnąć.
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) |
>No to miał Pan szczęście. >Zauważyłem kiedyś,
Co to znaczy, że Pan zauważył? Jest Pan rodzicem czy był Pan uczniem?
|
|
| |  | 3 na 3 | Jan Res (4015 punktów) |
>Co to znaczy, że Pan zauważył? Jest Pan rodzicem czy był Pan uczniem? Byłem przez rok nauczycielem w tej szkole. Z rozmowy nauczycielki biologii z księdzem-katechetą wywnioskowałem, że jest ona bardzo wierząca. Zawsze chciałem wiedzieć, jak to możliwe, aby ktoś taki godził naukę z religią, więc zadałem jej te dwa pytania. Od tej rozmowy czuję się bardzo przygnębiony, ponieważ straciłem wszelką nadzieję na poprawę sytuacji w szkolnictwie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | > Od tej rozmowy czuję się bardzo przygnębiony, ponieważ straciłem wszelką nadzieję na poprawę sytuacji w szkolnictwie.
Może nie jest aż tak źle. Myślę, jednak, że w większości szkół ewolucja jest nauczana. Kościół Katolicki jej się nie sprzeciwia, nawet Jan Paweł II ją zaakceptował, nie jestem pewien jak jest z obecną głową Kościoła ale pewnie podobnie. Ogólnie w całej Europie sytuacja jest o wiele lepsza niż w USA.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Jan Res (4015 punktów) |
>Może nie jest aż tak źle. Myślę, jednak, że w większości szkół ewolucja jest nauczana. Kościół Katolicki jej się nie sprzeciwia, nawet Jan Paweł II ją zaakceptował, nie jestem pewien jak jest z obecną głową Kościoła ale pewnie podobnie. Ogólnie w całej Europie sytuacja jest o wiele lepsza niż w USA. > Może nie jest aż tak źle... W Polsce, po 35-letniej nieobecności, jestem od 4 lat. Mogę porównać to, co się tu dzieje, z tym, co dzieje się w Europie Zachodniej. Nie nastraja mnie to optymistycznie. Ta nauczycielka otrzymała dyplom magistra biologii na Uniwersytecie Warszawskim w 2010 roku. Jeśli te słowa przeczyta ktoś, kto pracuje, lub studiuje na Wydziale Biologii tej - prestiżowej przecież - uczelni, chciałbym, aby napisał w kilku słowach o tym, czego się tam uczy i jak egzaminuje. Nie pojmuję, jak to możliwe, aby w XXI wieku można było przepuścić przez 1. rok studiów kogoś, kto biblijne mity traktuje z całą powagą, odrzucając teorię ewolucji. W Belgii tacy studenci nie mieliby żadnych szans. Wiem, bo mój serdeczny przyjaciel, wykładowca w wyższej szkole pedagogicznej, tępił z całą surowością wszelkie oszołomstwo: Świadków Jehowy, islamistów, zwariowanych katolików it.p. Ale cóż, belgijski KK przynajmniej próbuje zachować pozory przyzwoitości: nauka jest tam traktowana znacznie poważniej, przynajmniej pozornie. W Polsce nawet tego już się wyzbyli.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Polskie uczelnie organizują panele, sympozja, wykłady przeróżnych oszołomów, począwszy od kreacjonistów na radiestetach, mediach i propagatorach homeopatii skończywszy.
Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Polskie uczelnie organizują panele, sympozja, wykłady przeróżnych oszołomów, począwszy od kreacjonistów na radiestetach, mediach i propagatorach homeopatii skończywszy.
Wyjątki od reguły, czasem zmasowane akcje, jednak w świecie polskiej nauki śmieszne i nieznaczące. Będę jednak bronił honoru polskich uniwersytetów.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
Polskie uczelnie, biedne jak kościelne myszy, tylko wynajmują sale na takie spędy. Organizuje kto inny.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>W Belgii tacy studenci nie mieliby żadnych szans. Wiem, bo mój serdeczny przyjaciel, wykładowca w wyższej szkole pedagogicznej, tępił z całą surowością wszelkie oszołomstwo: Świadków Jehowy, islamistów, zwariowanych katolików it.p.
Oczywiście, że jesteśmy 100 lat za Belgią ale i tak nie możemy porównywać tego z tym co dzieje się w USA. Wiem bo śledzę sytuację w Stanach. W sumie Europa jest jak USA, co stan to inna historia i inne prawo.
Jednak mnie uczono ewolucji w liceum i nie było to dalej jak 7 lat temu więc zachowajmy proporcje. Sytuacja nie jest krytyczna ale trzeba jednoznacznie powiedzieć, każdy przypadek podważania ewolucji w Polsce jest karygodny.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | >Kościół Katolicki jej się nie sprzeciwia, nawet Jan Paweł II ją zaakceptował, nie jestem pewien jak jest z obecną głową Kościoła ale pewnie podobnie. No bez przesady, niestety. Wojtyła coś tam bąkał o wielu ewolucjonizmach optując za takim co Bóg po drodze czary-mary z duszami zrobił. Ratzi raczej weksluje temat na bardziej niedookreślone tory, bo tak czy siak grzech pierworodny idzie w krzaki.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >>Kościół Katolicki jej się nie sprzeciwia, nawet Jan Paweł II ją zaakceptował, nie jestem pewien jak jest z obecną głową Kościoła ale pewnie podobnie. >No bez przesady,
Wychodzę tutaj na wielkiego obrońce Kościoła ale jednak pozostanę przy swoim. Nawet na Religia.tv widziałem filmy o ewolucji. Więc mówienie, że Kościół K. jest przeciwko niej jest nadużyciem. Nadużyciem, które nie powinno mieć miejsca, nie zniżajmy się do ich poziomu proszę.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Jan Res (4015 punktów) | >>>Kościół Katolicki jej się nie sprzeciwia, nawet Jan Paweł II ją zaakceptował, nie jestem pewien jak jest z obecną głową Kościoła ale pewnie podobnie. Kościół prowadzi politykę na kilku frontach; dla studentów i nauczycieli akademickich gadanie o stworzeniu swiata 6 000 lat temu, wstąpieniu diabla w czyjeś ciało, cudach it.p. jest raczej niemożliwe. Ale wszystko zależy od środowiska. W Sokółce dwoje profesorów Białostockiego Uniwersytetu Medycznego oznajmia, ze opłatek zamienił się w tkankę serca Pana Jezusa. Duza czesc Polski jest w szoku, wiec Kościół się przyczaja. Dla ciemnoty szukajacej cudu ta "tkanka"czeka w kaplicy sokólskiego kosciola na lepsze czasy, proboszcz juz zgarnia ogromne datki od wiernych, a Watykan wyczekuje: "uda się tym razem wcisnac te ciemnote, czy nie?". Pod Szczecinem powstaje centrum egzorcyzmow. Niektorzy Polacy sobie z tego kpia, wiec Kościół znow się przyczaja: przekaz o wyganianiu diabla z opetanych dociera tylko do prostakow. Ludzie z wyzszym wyksztalceniem o tym centrum raczej niewiele uslysza, lecz wyznawcy Rydzyka i Natanka beda tym zachwyceni. JP II stwierdza, ze "...teoria ewolucji, to jednak wiecej, niz tylko hipoteza". I tyle. Ludzie z wyksztalceniem się ciesza, ze polski papiez byl taki madry, lecz motlochowi nadal się wciska, ze teoria ewolucji jest pelna bledow. Maciej Giertych, profesor dendrologii, nie waha się mowic w TV, ze bajka o smoku wawelskim jest dowodem na to, ze ludzie i dinozaury zyli w tych samych czasach. Wiceminister oswiaty, Orzechowski, stara się o calkowite wyeliminowanie teorii ewolucji z programu nauczania. Widzialem, ile tego jest w podreczniku do biologii, ktory miala w rekach moja kolezanka: to zaledwie 2 strony ! No i wystarczy porownac ile czasu poswieca się w polskim szkolnictwie na nauke biologii, a ile na indoktrynacje religijna. Po tym wyliczeniu opadna Wam rece.
|
|
4 na 4 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
>Bardziej przerażające od samego artykułu, jak to zwykle na Frondzie, są jednak komentarze.
Nie powiedziałbym. Bardziej przerażająca jest próba odejścia od literalnego przysfajania tejże kniżki ( jedyna możliwa droga obrony ) i doszukiwanie się w niej metaforycznych zapisów. Może to doprowadzić do swoistego "zracjonalizowania" zawartej tam mądrości przez jej wyznawców w sposób opisany w przytoczonym artykule. A wówczas nie trafi do nich żaden, naprawdę racjonalny, argument. Racjonalność argumentu będzie zależna li tylko od głosiciela, który będzie posiadał w ich ocenie autorytet ( a raczej jego atrybuty ).
|
|
11 na 11 | diogenes (42753 punktów) | >Nie potrzebuję wiary w teorię ewolucji skoro mam wiarę w Boga.
Procesy korowe w mózgu nie są tak jednoznacznie zdeterminowane jak procesy w niższych partiach mózgu. Trzeba oddychać, serce musi bić, ale bredzić można do woli.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 | Pa1ryk (1539 punktów) | >"Też jestem zwolennikiem dokładnego traktowania Słowa Bożego! Nauka będąc najczęściej tworem ateistów może być manipulowana (i jest manipulowana) w związku z czym, dowody te są słabsze od Biblii. Teoria ewolucji odciąga nasze dzieci od wiary która zbawia, chociaż jest jedynie hipotezą, która uwiarygadnia naukę. Bez niej nauka leży. Przykro mi ale wierzę tylko w nauki przyrodnicze oparte o empirię a nie hipotezy bez poparcia. Nie potrzebuję wiary w teorię ewolucji skoro mam wiarę w Boga."
To jest właśnie ten moment, w którym nie jestem pewien czy się śmiać czy płakać.
A najlepsze jest to, że to właśnie ludzie w taki sposób religijni wierzą najczęściej w wróżki, spiski żydowsko-masońskie, reżim Tuska i zestrzelenie tupolewa. Oni mówią, że religia jest dla nich ochroną przed głupotami, a tak naprawdę jest wielką dziurą, przez którą te bzdury dostają się dalej.
I już wiem, że boga na pewno nie ma, bo gdyby istniał i rzeczywiście stworzył ludzi, to chociaż na ten najważniejszy organ byłaby jakaś gwarancja.
|
|
 | 3 na 3 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> I już wiem, że boga na pewno nie ma, bo gdyby istniał i rzeczywiście stworzył ludzi, to chociaż na ten najważniejszy organ byłaby jakaś gwarancja.No przecież jest i to dożywotnia, jak u Rolls Roycea. Jak tylko zaczyna się psuć ( w tym wypadku - myśleć samodzielnie )majstry w sutannach, przy wsparciu "tłuszczy" ( za K.Staszewski ) natentychmiast usiłują nareperować
|
|
4 na 4 | romanis (573 punktów) | witam myślących! współczuję "przedzierania się" przez >Frondę<, ja nigdy nie miałem tyle samozaparcia z obawy, że mógłbym dostać >zaparcia<.Odnośnie do zakończonej edukacji p.Ostrowskiego to raczej wskazywałbym na ...niepełne podstawowe. W tym wskazywanym przypadku to nauka niestety nie jest w stanie już nic zrobić, ale tak jak wskazała moderatorka(?)[tu -taka parafraza  ] muszą być jakieś anomalie umysłowe, "folklory" bo przy takiej otwartości jak tutaj nie byłoby się do czego uśmiechnąć. Pojawia mi się tutaj jedynie wypowiedź Dody za co ma zapłacić 5000zł. TYLKO TYLE ZA TAKĄ REKLAMĘ?? powinna się cieszyć że prawie za darmo była na czołówkach tabloidów (i nie tylko). I w tym momencie proszę szanownych dyskutantów opadają ręce!! czy ktoś pokusił się o zgłębienie UZASADNIENIA!?!? wyroku!? Ostrowski ze swoim dziurawym...[nie będę kończył bo pójdę w ślad za Dodą!  ] to nie jest nawet Pikuś! Pani Sędzia to dopiero mistrz intelektu!!! TYLKO POZAZDROŚCIĆ! a niektórzy twierdzą że w poprzednim ustroju byli sędziowie dyspozycyjni. No cóż, powie ktoś dyspozycyjność dyspozycyjności nie równa... a 2000lat chlali wińsko (p. kana Galilejska) i smolili różne zioła; a czy potem pisali??trudno twierdzić, ponoć dwunastka to byli analfabeci...
|
|
5 na 5 | Gapa (597 punktów) | Nie mam czasu ani tyle samozaparcia by prześledzić cały watek na Frondzie.
Najbardziej podoba mi z artykułu to: "Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą. Pan zapytał Kaina: Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną;"
Straszny taki ojciec... jaki negatywny wplyw na braci... Nie bardzo rozumiem, co wszechmogacy wiedzac, ze podpuszcza jednego przeciw drugiemu chcial osiagnac.
Z pobieznego czytania wypowiedzi mi wychodzi, ze winni za wszystko sa ateisci
|
|
 | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) |
>Nie bardzo rozumiem, co wszechmogacy wiedzac, ze podpuszcza jednego przeciw drugiemu chcial osiagnac. Nudził się i postanowił zobaczyć, co z tego wyniknie. A potem ukarał Kaina za własne świństwo. Wyjątkowy doopek z niego. I ci biedni ludzie COŚ takiego czczą, za Autorytet Najwyższy mają, za Wzór Niedościgły stawiają. Nie mieści się w głowie.
|
|
|  | 3 na 3 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> Nudził się i postanowił zobaczyć, co z tego wyniknie.Why not - jak odparł Shaekspeare, gdy pytano go : Czy iść po jeszcze jedną flaszkę ? Jakby człek ( stworzony na obraz i podobieństwo tegoż cosia ) siedział przez tyle czasu gdzieś tam w raju, nie mając nic a nic innego do roboty, to zapewne wpadałby na podobnie idiotyczne pomysły ( wystarczy przypomnieć sobie czasy spędzone w akademiku. Oczywiście mówię tu o sobie  ) Zważywszy dodatkowo, że nie siłą sprawczą nie mogła być ciekawość. Co z tego wyniknie dobrze był - jako wszechwiedzący - wiedział. Wg. mnie identyczny mechanizm możemy zaobserwować dzisiaj. -Od wielu dni w "necie" można obejrzeć śmierć Ryśka z Klanu. Ludziska więc oglądają, kilka razy dziennie. -Aż wreszcie nadchodzi ten dzień : Rysiek umiera w TV. Oglądają w TV. - Umarł w TV. Apiać oglądają w "necie". "Nie mieści się w głowie." Tak jak to : ryjbuk.pl/jak-mozna-nie-wierzyc-265337
|
|
6 na 6 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >Kolejny, niesamowity artykuł z Frondy (ten portal zadziwia co raz bardziej z każdym dniem).< Fronda to wirtualny rezerwat intelektualnych dinozaurów. Można nawet takiego dinozaura wirtualnie pociągnąć za ogon. Ale żeby wdawać się z dinozaurem w dyskusję? To tak jak nawiązywać w Zoo kontakt z małpą. Jeszcze gó... w ciebie rzuci.
|
|
 | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> Ale żeby wdawać się z dinozaurem w dyskusję? To tak jak nawiązywać w Zoo kontakt z małpą. Jeszcze gó... w ciebie rzuci.Nie do końca trafne to porównanie. Kontakt z małpą w zoo, nawet jeśli rzuci g....., jest zazwyczaj zabawny. A podczas dyskusji z dinozaurem z Frondy możesz się jedynie wk...ć
|
|
|  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > Kontakt z małpą w zoo, nawet jeśli rzuci g....., jest zazwyczaj zabawny.A podczas dyskusji z dinozaurem z Frondy możesz się jedynie wk...ć  < Jesli malpa trafi, to przestaje byc zabawne. A ta wirtualna PROCA (takie jest znaczenie slowa FRONDA) caly czas moze byc zabawna. Oni nie sa w stanie mnie dotknac. Ani fizycznie, ani w przenosni. Moge bawic sie w intelektualnego paleontologa obserwujac zachowanie tych frondowych dinozaurow; niekiedy z gory przewidujac ich reakcje na aktualne wydarzenia. A zgadywanie tu jest dosc latwe, co wyraznie swiadczy o tym, jak prymitywne sa reakcje tych dinozaurow.
|
|
|  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Dopóki intelektualna elita Frondy plecie bzdury na temat bytów niematerialnych, to można to przy dobrej dozie pobłażania zakwalifikować jako stawianie trudnych do udowodnienia hipotez. Jeśli jednak zaczynają konfabulować na tematy weryfikowalne, to już jest inna para kaloszy. Właśnie jeden taki w dyskusji pod elukubracjami o Hawkingu zastanawiał się nad tym, jak to jest, że Hawking jest ateistą, a taki Roger Penrose jest wierzącym. Skąd on to wytrzasnął - nie wiem, bo bez problemu można znaleźć w Wikipedii, jakie są jego poglądy religijne i jest nawet odsyłacz do nagrania, w którym w wywiadzie mówi wprost, że jest ateistą. Jeśli reszta wiadomości na Frondzie jest podobnej jakości, to lepiej by było, gdyby tylko podawali temat, a każdy by już sobie sam poszukał o co biega.
|
|
2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Kolejny, niesamowity artykuł z Frondy (ten portal zadziwia co raz bardziej z każdym dniem). Oj, Panie Miłoszu - czy aż do Frondy po mądrości trzeba sięgać? Oto wybór (całych akapitów aby nie było podejrzenia o jakąś manipulację tym - co autor chciał powiedzieć".) Jednego autora, z jednego wątku ("Dowód na nieistnienie Boga"), który mnie od pewnego czasu na naszym forum zadziwia:
* Czy w kontekście osiągnięć teorii ewolucji i teorii złożoności istnieje prawdopodobieństwo (nawet małe) pojawienia się bytu bardzo złożonego, doskonałego, czegoś w rodzaju nadnaturalnej inteligencji - świadomości potrafiącej zmieniać rzeczywistość i wszystko, co w nim istnieje, w tym również nas (czyli coś w rodzaju Boga). * Gumisie mogą istnieć, bo są absolutnie wymyślone (wiemy to). Ich istnienie może być prawdopodobne tak samo, jak dowolnie wymyśłonego bytu: DZABA DZABA (ogon fioletowy, duze oczy, w nosie dwa tramwaje, cycki dody ...). Nie istnieją żadne przesłanki że takie coś istnieje, podobnie jak w przypadku Gumisiów. W przypadku Boga istnieje przsłanka z TE, że coś takiego mogło wyewoluować, więcej, że efektem TE jest dążenie do doskonałości, Bóg zatem może być jej efektem. Podobnie w teorii złożoności (bardzo uproszczone wyjasnienie): pojedyncze mniejsze obiekty tworzą wyższy poziom organizacji: atomy - bakteria, komórki - swiadomość ... zupełnie nowe byty, teoria daje zatem podstawę do dalszej złożoności strutkury. Na końcu może być Bóg, jako konsekwencja procesu.
Takich przesłanek nie ma w stosunku do Gumisiów. Dlatego pozostaję przy swoim. * Dlaczego uważasz, że TE wyklucza powstanie bytu o nadnaturalnej (dzisiaj dla nas) inteligencji i mocy (wiedzy przekształcania świata?) * Ja uważam, że istnieje istotne prawdpodobienstwo, tego że, uwzględniając czas istnienia wszechświata mogło powstać coś - jakiś byt, posiadający nadludzką, nadnaturalną inteligencję, który w zamierzony sposób może zmieniać świat, a nawet go w pewnych obszarach stwarzać i niszczyć, w tym nas. Przesłanki do takiego stanowiska można znaleźć w TE i teorii złożoności. Prawdopodobieństwo istneinia takiego "boga" uważam za dużo większe niż istnienia Gumisiów. * Nie sądziłem, że ta definicja będzie stanowić problem w dyskusji, więc pragnę wyjaśnić - doprecyzować, moje rozumienie Boga, i to o kim myślę mówiąc bóg: jakiś byt, posiadający nadludzką, nadnaturalną inteligencję, który w zamierzony sposób może zmieniać świat, a nawet go w pewnych obszarach stwarzać i niszczyć, w tym nas. Przesłanki do takiego stanowiska można znaleźć w TE i teorii złożoności. Prawdopodobieństwo istneinia takiego "boga" uważam za dużo większe niż istnienia Gumisiów. * Procesy doskonalenia do warunków otoczenia są istotoą TE. Dlatego też uważam, że TE daje przesłanki do wniosku, że proces doskonalenia organizmów i dostosowania do otoczenia, przy uwzględnieniu czasu istneinia świata i jego wielkości daje szansę na powstanie organizmu tak dalece doskonałego i dostosowanego do otoczenia, że dla nas może być kimś w rodzaju boga. Takie szanse oceniam jako niezerowe. Nie zamierzam nic zmieniac w TE. * I to wg Pana stoi w sprzeczności z tym, że istotą TE jest process doskonalenia do życia w warunkach otoczenia? Przecież o to samo chodzi.
Dostosowanie nie jest doskonaleniem do życia w danych warunkach? To jest dopiero bzdura Szanowny Panie!
Zapewne chodzi Panu o złożoność struktur i to, że w pewnych warunkach może nastąpić regres, ale właśnie to też będzie doskonaleniem w danych warunkach. Wbrew temu co Pan pisze to nie zmiania faktu, że TE daje przesłanki do wniosku który przedstawiłem. * Definicje mogą być szersze i węższe, nie wyklucza to dyskusji o tak zdefiniowanych bytach. Ja pzredstawiam Panu definicję boga, takiego, tak określonego, który wg mnie może wynikać z przesłanek TE i teorii złożoności i nie stoi w sprzecznośc z logiką lub nauką. A Pan każe mi dodefiniować, ja pozostaych cech nie jestem w stanie zdefinjować, bo nie widzę takich przesłanek z TE lub innych teorii. *
Jak ktoś ma wątpliwości - wszystko może sobie sprawdzić. Czy nie jest to niesamowita głębia myśli?
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
 | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | ( ... ) ja pozostaych cech nie jestem w stanie zdefinjować, bo nie widzę takich przesłanek z TE lub innych teorii. >* >[/color] >Jak ktoś ma wątpliwości - wszystko może sobie sprawdzić. Czy nie jest to niesamowita głębia myśli? >Pozdrawiam serdecznie. >@@@ Jakby autor zdefinjował tych kilka pozostaych cech ( albo lepiej cehóf )to byłaby ta głębia jeszcze głębsza. Po prostu otchłań !
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>( ... ) ja pozostaych cech nie jestem w stanie zdefinjować, bo nie widzę takich przesłanek z TE lub innych teorii.> Jakby autor zdefinjował tych kilka pozostaych cech ( albo lepiej cehóf ) to byłaby ta głębia jeszcze głębsza.> Po prostu otchłań!Proponuję jednak sprawdzić, czy nie był to tylko złośliwy wybór wypowiedzi pana Brzostowskiego - zestawionych wedle mojego "widzi-mi-się" - tylko po to aby, przedstawić młodego - niepokornego i racjonalnego - intelektualistę w złym świetle. www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,478028#w484261Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
|  | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >( ... ) ja pozostaych cech nie jestem w stanie zdefinjować, bo nie widzę takich przesłanek z TE lub innych teorii. >>* >>[/color] >>Jak ktoś ma wątpliwości - wszystko może sobie sprawdzić. Czy nie jest to niesamowita głębia myśli? >>Pozdrawiam serdecznie. >>@@@ >Jakby autor zdefinjował tych kilka pozostaych cech ( albo lepiej cehóf )to byłaby ta głębia jeszcze głębsza. Po prostu otchłań !
Jeśli Pan jest w stanie dostrzec literki na klawiaturze, to zobaczy Pan tam prawdopodobnie literkę "j" obok literki "i" blisko literki "n" oraz "o". Każdy zdrowo myślący człowiek z łatwością zauważy, że błąd, to tzw. literówka. Ale potrollować zawsze można prawda?
|
|
 | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Dla wszystkich, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości co do intencji Pana Bogusławskiego, odniosę się tylko do jednego cytatu, który wskazuje kim jest ów Pan (pogrubiłem najbardziej wredną manipulację).
Oto cytat który przytoczył Bogusławski: > Gumisie mogą istnieć, bo są absolutnie wymyślone (wiemy to). Ich istnienie może być prawdopodobne tak samo, jak dowolnie wymyśłonego bytu: DZABA DZABA (ogon fioletowy, duze oczy, w nosie dwa tramwaje, cycki dody ...). Nie istnieją żadne przesłanki że takie coś istnieje, podobnie jak w przypadku Gumisiów. W przypadku Boga istnieje przsłanka z TE, że coś takiego mogło wyewoluować, więcej, że efektem TE jest dążenie do doskonałości, Bóg zatem może być jej efektem. Podobnie w teorii złożoności (bardzo uproszczone wyjasnienie): pojedyncze mniejsze obiekty tworzą wyższy poziom organizacji: atomy - bakteria, komórki - swiadomość ... zupełnie nowe byty, teoria daje zatem podstawę do dalszej złożoności strutkury. Na końcu może być Bóg, jako konsekwencja procesu.
A oto oryginalna wypowiedź w całości:
Zgadzam się, ale nie wiemy ile to jest "z czasem", nie wiemy czy to nasze bakterie ziemskie, itd. Świat ma już tyle lat , że niewykluczone jest iż już coś takiego jak bóg mogło wyewoulować?
Zatem jest pewna przesłanka, oparta na naukowej teorii (podobnie jak t. złożoności) że Bóg może istnieć. Przesłanki takiej nie ma w stosunku do Gumisiów (nie dostrzegamy żadnej teorii, danych, trendów, zjawisk, do tego aby sadzić iż takie Gumisie mogą istnieć, bo są absolutnie wymyślone (wiemy to). Ich istnienie może być prawdopodobne tak samo, jak dowolnie wymyśłonego bytu: DZABA DZABA (ogon fioletowy, duze oczy, w nosie dwa tramwaje, cycki dody ...). Nie istnieją żadne przesłanki że takie coś istnieje, podobnie jak w przypadku Gumisiów. W przypadku Boga istnieje przsłanka z TE, że coś takiego mogło wyewoluować, więcej, że efektem TE jest dążenie do doskonałości, Bóg zatem może być jej efektem. Podobnie w teorii złożoności (bardzo uproszczone wyjasnienie): pojedyncze mniejsze obiekty tworzą wyższy poziom organizacji: atomy - bakteria, komórki - swiadomość ... zupełnie nowe byty, teoria daje zatem podstawę do dalszej złożoności strutkury. Na końcu może być Bóg, jako konsekwencja procesu.
Takich przesłanek nie ma w stosunku do Gumisiów. Dlatego pozostaję przy swoim.
Jak Państwo widzicie, Pan Bogusławski wycina sobie dowolne fragmenty, nawet z jednego zdania, którego sens jest zupełnie inny i podaje tak, aby pokazać drugiego człowieka w złym świetle.
To świadczy tylko o nim.
|
|
|  | 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | > Dla wszystkich, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości co do intencji Pana BogusławskiegoDaj sobie już spokój. Wszyscy, których to interesuje przyglądali się waszym dyskusjom nie tylko w tym wątku i dawno już sobie wyrobili własne zdanie, zgodnie z sentencją: nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż my sami. Chcesz pokazać swój poziom, to skup się na meritum wątku, znacznie więcej wtedy Skorzystasz w oczach czytelników. Panie Andrzeju, a panu się trochę dziwię. Taki doświadczony forumowicz a dał się wciągnąć w taką miałką dyskusję, właściwie to pyskówkę 
I do tego właśnie prowadzi myślenie, pomyślał. Prowadzi do kłopotów. Nawet kiedy wiesz, że inni potrafią myśleć za siebie, ty zaczynasz myśleć za nich też. [Terry Pratchett]
|
|
| |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > > Dla wszystkich, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości co do intencji Pana Bogusławskiego> Daj sobie już spokój. Wszyscy, których to interesuje przyglądali się waszym dyskusjom nie tylko w tym wątku i dawno już sobie wyrobili własne zdanie, zgodnie z sentencją: nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż my sami.Jeśli nawet, to co? Mam pozwolić aby Pan Bogusławski nadal cytował moje posty w dowolnej konfiguracji? To niech Bogusławski da spokój. To On ciągle nie moze wyzwolić się spod tamtej dyskusji, nie ja, ale chyba bronić się mogę prawda? Ja sam nie nawiązuje do tamtej dyskusji i nie chcę tego. > Chcesz pokazać swój poziom, to skup się na meritum wątku, znacznie więcej wtedy Skorzystasz w oczach czytelników.Zawsze staram się skupiać na meritum. > Panie Andrzeju, a panu się trochę dziwię. Taki doświadczony forumowicz a dał się wciągnąć w taką miałką dyskusję, właściwie to pyskówkę  To nie Pan Bogusławski dał się wciągnąć tylko ja dałem się wciągnąć. Pyskówkę zaczął Pan Bogusławski i kontynuował, mimo moich próśb o kulturę wypowiedzi.
|
|
| |  | 11 na 11 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Panie Andrzeju, a panu się trochę dziwię. Taki doświadczony forumowicz a dał się wciągnąć w taką miałką dyskusję, właściwie to pyskówkę  Panie Przemku - ani ja pierwszy, ani ostatni. Niby można by nad ewidentnymi bzdurami przechodzić obojętnie i udawać, że to nas nie dotyczy. Wypadało by nawet - poważnym ludziom omijać dufnych w swej głupocie, zaciętych i agresywnych niedouków. I nie reagować np. na prymitywizm zacietrzewionego ..... pana Brzostowskiego. Może i fajnie.Może rzeczywiście należy mu odpuścić, gdyż i tak nie potrafiąc niczego zrozumieć ani niczego się douczyć, stale te same bzdety klepie. Ale czy na pana Zeno też nie reagować ani na pana Parysa, ani na pana Konowala, ani na Pana Barbizona, ani na Pana Mbieleckiego itd? To wolne forum i dlatego każdy tu sobie popieprzyć może? Wychodząc z mądrości aby nie karmić trolli, mamy czekać aż moderacja sama się z nimi upora? Osoba, której inteligencję i walkę o wolność słowa bardzo sobie cenię - pani Olga Lipińska - napisała: "Nic mi tak w życiu nie dojadło jak ta nasza wolność, wolność słowa i możliwość rozwoju własnego Ja po trupach. Ja, mnie, dla mnie o mnie. Reszta niech spieprza z drogi! Jadą polskie pany! Wolność słowa bulgoce szambem na forach internetowych. Wchodzę na nie czasami, bo ciekawa jestem ściany, do której dojdzie ta wolność słowa. Doszła."Tylko czy to będzie wtedy nasze forum, na którym racjonalna inteligencja - o różnych poglądach - może sobie porozmawiać o wszystkim, czy będzie to ich forum? Czy naprawdę tak trudno zauważyć, że oni zaczynają tu już rządzić. Odwrotnie to ja inteligentnym proponuję aby nawiedzonym głupkom, którzy przychodzą nas nauczać lub pouczać, jasno pokazywać, to co o ich wypocinach sądzimy. Samej moderacji to jest trudno nad nimi zapanować. Powinniśmy dać jej wsparcie. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >Niby można by nad ewidentnymi bzdurami przechodzić obojętnie i udawać, że to nas nie dotyczy. Wypadało by nawet - poważnym ludziom omijać dufnych w swej głupocie, zaciętych i agresywnych niedouków. I nie reagować np. na prymitywizm zacietrzewionego ..... pana Brzostowskiego. Trzeba mieć faktycznie tupet aby pisać takie rzeczy. Pańskie wpisy Panie Bogusławski wskazują na zadufanie i arogancję, pouczanie, przebija z nich zacięty i agresywny antyklerykalizm, manipulacja wpisami innych (patrz dowody ewidentne wyżej) i to w bardzo prymitywny sposób, ucinając czyjeś zdania, zacietrzewienie - ciągle Pan wracasz do dyskusji ze mną, bo jak przypuszczam, kilka razy wytknąłem Panu właśnie ideologiczne podejście lub brak wiedzy i nie możesz Pan przebaczyć tego, sobie. >Osoba, której inteligencję i walkę o wolność słowa bardzo sobie cenię Olga Lipińska napisała: Dobrze, że Pan lubi Lipińską, kabaret dobrze Panu zrobi, więcej luzu ...
pozdrawiam i życzę więcej luzu...
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Dość tego. Każdy kolejny element tej pyskówki poleci na Oślą Ławkę. Dotyczy obu Panów.
|
|
2 na 2 | Rowan (3864 punktów) |
www.inteli(*)view=article&id=218&Itemid=248"Gdyby teoria ewolucji była teorią naukową, wyjaśniającą świat, musiałaby ona także wyjaśnić mechanizmy tworzenia się nowych gatunków. Tymczasem mechanizmy takie nie są znane, a wiedza o roli genów jako nośników informacji zmusza do myślenia o "informatycznej" stronie istnienia organizmów żywych. Jeśli bowiem dotąd wystarczyło wierzyć, że żyrafa wyciągała szyję po pożywienie - i dlatego ma długą szyję - to w tej chwili należałoby wyjaśnić, jak żyrafa, wyciągając szyję po pożywienie, zakodowała w genach na przyszłe pokolenia informację o długiej szyi. A ponieważ nie są znane mechanizmy kodowania informacji w genach przez istoty żyjące na naszym globie, śmiem twierdzić, że one po prostu nie istnieją.Naukowcy bowiem wystarczająco dużo wiedzą o genach i ich funkcjonowaniu, by móc jednoznacznie stwierdzić, że stanowią one kod informatyczny, ułożony przez Kogoś na samym początku, zabezpieczony i niezmienny, a każda mutacja powoduje dziury w tym kodzie, utratę informacji, choroby genetyczne i wymarcie gatunków, a nie ich rozwój lub przekształcenie się w coś nowego." To jest jeszcze ciekawsze,widać że autor nie ma najmniejszego pojęcia o ewolucji i dziedziczeniu. To o czym mówi to hipotezy Lamarcka, a o tym uczą się już dzieci w gimnazjum. pl.wikipedia.org/wiki/Lamarkizm
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|