 |
Dawkins - Wojujący ateista się łamie* Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-02-2012 18:40 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Dawkins - Wojujący ateista się łamie*
20 na 20 | *to oczywiście tylko marketingowy chwyt... bowiem niezawodna Fronda donosi: "Wojujący ateista się łamie?" [http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/wojujacy_ateista_sie_lamie___popoludnie_19329] W tekście czytamy, że naukowiec przyznał jednak nie jest w 100 procentach pewien, że nie ma żadnego stwórcy. „Dlaczego więc nie określasz siebie jako agnostyka?” - zapytał go filozof sir Anthony Kenny, prowadzący dyskusję. Dawkins odpowiedział, że właśnie tak czynił. - Jesteś określany jako najsłynniejszy ateista na świecie - nie ustępował Kenny. Wtedy Dawkins przyznał, że jest przekonany na 6,9 w 7-stopniowej skali co do idei ateistycznej. - Myślę, że prawdopodobieństwo istnienia nadprzyrodzonego stwórcy jest bardzo małe - powiedziałoraz Słowa Dawkinsa to spora zmiana sposobu myślenia człowieka, który pisał w „Bogu Urojonym”: „Odkryłem, że całkiem dobrą strategią, gdy ktoś pyta mnie, czy jestem ateistą, jest uświadomić mu, że on również jest ateistą, wszak nie wierzy w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti. Ja po prostu poszedłem o jednego Boga dalej”. Jednak zanosi się na to, że Dawkins zaczyna wpadać w „iluzję”, której tak bardzo się bał. Autor słów: „Jeśli jedna osoba ma urojenia, mówimy o chorobie psychicznej. Gdy wielu ludzi ma urojenia, nazywa się to religią” już jednym palcem przekroczył rubikon i zapisał się do klubu agnostyków. Oczywiście agnostycyzm jest równie irracjonalny jak ateizm, jednak przynajmniej jego wyznawcy nie starają się za wszelką cenę udowodnić, że Boga nie ma. Należy się więc cieszyć, że Dawkins zaczyna widzieć światło. Może będzie z niego kiedyś pożytek?Po pierwsze - jeśli dobrze pamiętam, to w Bogu urojonym Dawkins umieścił się właśnie pod koniec swojej 7 stopniowej skali (nie wiem czy wtedy nie było to 6, a więc byłby regres/postęp  . Oczywiście nie dziwi mnie, że redakcja Frondy nie przeczytała książki Dawkinsa. Ale gdyby przeczytała, to by się nie ośmieszała (w tej akurat kwestii, pomijam pozostałe jej wypociny). Ad. drugi cytat: abstrahując od "nawrócenia" Dawkinsa  , to nie wiem do czego odnosi się cytat z tegoż i jak się ma do jego "łamania się". Powiedziałbym, że nijak. Ale to tylko moje zdanie. Dalsze wnioski Frondowców to już zupełna groteska. A słowa "Może będzie z niego kiedyś pożytek" rozwaliły mnie kompletnie. O co kaman? Dawkins zostanie rzecznikiem Watykanu? PS. Wiem, że robię się monotematyczny z tymi rewelacjami z Frondy, ale to zaiste niewiarygodny portal. Zaskakują mnie co rusz. A to Terlikowski daje wykład z psychologii w kontekście Anny Grodzkiej, a to ktoś dyskutuje z Hawkingiem i intelektualnie niemalże roznosi jego koncepcje w pył  (szkoda, że Hawking o tym nie wie  , a kolejnego wieczora człowiek czyta, że Dawkins pękł i niemal pobiegł na Jasną Górę sprzedawać dewocjonalia... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#16 1 na 3 | rdest (2492 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* |
> -A różni biedni głupcy trzymają się kurczowo tego promila prawdopodobieństwa{...]Jeszcze inni kurczowo trzymają się irracjonalnego: "Bóg nie istnieje". 
Konformizm gwarantem spójności grupy |
#17 1 na 1 | rdest (2492 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* |
> Jednak przyjęcie promilowej szansy na cokolwiek nie oznacza, że traktujemy taką możliwość serio.Szóstka na siedmiostopniowej skali oznacza "promilowe" prawdopodobieństwo?  Ktoś choruje na raka i lekarze dają mu 10% szans na przeżycie. "Na pewno" nie należy na serio/na poważnie brać pod uwagę możliwości wyzdrowienia? Dziękuję za dyskusję.
Konformizm gwarantem spójności grupy |
#18 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > Szóstka na siedmiostopniowej skali oznacza "promilowe" prawdopodobieństwo? Popełniasz ten sam błąd, co Jacek. Dawkinsowa skala nie jest skalą prawdopodobieństwa. Jeśli nie pamiętasz, o co w niej chodziło, mogę przypomnieć, jakkolwiek była tu wklejana niejednokrotnie. |
#19 2 na 2 | Miły (925 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > *Oczywiście agnostycyzm jest równie irracjonalny jak ateizm, jednak przynajmniej jego wyznawcy nie starają się za wszelką cenę udowodnić, że Boga nie ma. Należy się więc cieszyć, że Dawkins zaczyna widzieć światło. Może będzie z niego kiedyś pożytek?Napisał to zapewne jakiś pan, który wierzy w to, że dziewica urodziła dziecko co jest całkowicie sprzeczne z prawami biologii,który również nie ma oporów przed wiarą w tak zwaną przemianę opłatka w ciało jakiegoś człowieka sprzed dwóch tysięcy lat  Wobec takich oświeconych prawdą bożą mędrców stwierdzających, że ateiści i agnostycy są irracjonalni trzeba używać kpiny. Nie ma sensu traktować ich w poważnym tonie, bo to tylko utwierdza ich w przekonaniu, że toczą walkę ze złem tego świata,które uosabiają obok innowierców ateiści. Szkoda tylko,że w kpieniu z religijnych mało elastycznych ludzi przeszkadza jakże mądre prawo o obrazie uczuć religijnych. |
#20 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | . > >Na pewno Dawkins nie bierze na poważnie idei istnienia boga.> Na pewno.Dawkins daleko Bogusławski blisko. Na pewno nie biorę poważnie idei istnienia Boga. Proszę o podważenie, że tego podstawą - w moim przypadku - jest cokolwiek innego poza dorobkiem nauki. Pozdrawiam. @@@ . |
#21 2 na 2 | rdest (2492 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* |
> Jeśli nie pamiętasz, o co w niej chodziło, mogę przypomnieć, jakkolwiek była tu wklejana niejednokrotnie.Pamiętam, że wklejałaś. Jedynka oznaczała bodajże pewność istnienia Boga a siódemka pewność, że nie istnieje. Zaraz zerknę do "Boga urojonego", choć kwestie owe zupełnie mnie nie zajmują. Kilka lat temu kpiłem z Dawkinsowego "probably", teraz szanuję go za racjonalizm/sceptyczne podejście.
Konformizm gwarantem spójności grupy |
#22 1 na 1 | rdest (2492 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > .> >>Na pewno Dawkins nie bierze na poważnie idei istnienia boga.> >Na pewno.> Dawkins daleko Bogusławski blisko.Ech, ten Bogusławski..., a byłoby tak pięknie...  > Na pewno nie biorę poważnie idei istnienia Boga.Mowa była o Dawkinsie, nie o Panu. Moim zdaniem jego"probably" daje pole do spekulacji, stąd wielkie kwantyfikatory typu "na pewno" należałoby stosować z umiarem. > Proszę o podważenie, że tego podstawą - w moim przypadku - jest cokolwiek innego poza dorobkiem nauki.Nie dam rady.  Pozdrawiam
Konformizm gwarantem spójności grupy |
#23 3 na 3 | zohen (3231 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > Zatem tu Dawkins, którego twórczość ogromnie lubię, namieszał...A no namieszał - wychodzi na to, że w tym 1.42% pan Ryszard D. uważa za możliwe: chodzenie po wodzie, zapładnianie przez ducha, zamiana wafelka z mąki w serce pana Jezusa, stworzenie świata w ciągu 6 dni itd. Trochę to tak, jakby Dawkins zaszedł trochę w ciążę - taką religijną, na 1.42%. Pozostaje mieć nadzieję, że to tylko jakieś przejęzyczenie, błąd w tłumaczeniu lub coś w tym rodzaju. . |
#24 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | . > >>>Dawkins daleko Bogusławski blisko.> Ech, ten Bogusławski..., a byłoby tak pięknie... Dziękuję!Jak wszechogarniająca głupota mnie dobija, tak myśląca inteligencja trzyma mnie przy życiu. > >>>Na pewno nie biorę poważnie idei istnienia Boga.> Mowa była o Dawkinsie, nie o Panu.Mam zwyczaj pilnie czytać posty przed wypowiedzią, ale na odpowiedź Dawkinsa, to długo jeszcze Pan tu poczeka. > Moim zdaniem jego"probably" daje pole do spekulacji, stąd wielkie kwantyfikatory typu "na pewno" należałoby stosować z umiarem."Bóg urojony" - jest kawałkiem zaangażowanej publicystyki intelektualisty o ogromnej erudycji, a nie dziełem naukowym. Zgadzamy się całkowicie, że wszelkie wielkie kwantyfikatory należy stosować z umiarem. Zgadza się z tym i Dawkins skoro na 224 stronie "Boga urojonego" pisze: "Hipoteza Boga - jest nie do obrony. Bóg nieomal na pewno nie istnieje".Zgadzam się z nim tu całkowicie. Tylko - warto zauważyć - przy tej pewności istnienia Boga w "nieomal", główna wygrana z jednego zakładu w totka jest też nieomal pewnością. Bardzo podobają mi się rozważania Piotra Bylicy o tym "nieomal": www.filozofia.pl/old/ff04/teksty/bylica.pdfPozdrawiam. @@@ . |
#25 4 na 4 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > >-A różni biedni głupcy trzymają się kurczowo tego promila prawdopodobieństwa{...]> Jeszcze inni kurczowo trzymają się irracjonalnego: "Bóg nie istnieje".  -Ciekawe kogo zaliczasz do tych racjonalnych, którzy niczego się kurczowo nie trzymają. Jest jakaś trzecia, pośrednia droga pomiędzy istnieniem, a nieistnieniem boga? Pojawia się i znika?
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy. |
#26 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > >Zatem tu Dawkins, którego twórczość ogromnie lubię, namieszał...> A no namieszał - wychodzi na to, że w tym 1.42% pan Ryszard D. uważa za możliwe: chodzenie po wodzie, zapładnianie przez ducha, zamiana wafelka z mąki w serce pana Jezusa, stworzenie świata w ciągu 6 dni itd.Mówiąc o bogu nie miał raczej na myśli boga żydowskiego czy chrześcijańskiego ani żadnego innego wymyślonego przez człowieka. Więc przypisywanie mu wiary w :"chodzenie po wodzie, zapładnianie przez ducha, zamiana wafelka z mąki w serce pana Jezusa, stworzenie świata w ciągu 6 dni" jest błędem. Większość agnostyków nie wierzy w te bzdury ale dopuszcza istnienie jakiegoś niezdefiniowanego boga. Dawkins pozostawia tą część prawdopodobieństwa istnienia boga tam gdzie jako naukowiec musiałby powiedzieć "nie wiem".
Zmień politykę, głosuj na kobiety. |
#27 3 na 3 | zohen (3231 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | > >>> Większość agnostyków nie wierzy w te bzdury ale dopuszcza istnienie jakiegoś niezdefiniowanego boga.> Zmień politykę, głosuj na kobiety.Sęk w tym, że pojęcie boga jest z grubsza zdefiniowane - jako inteligentnego konstruktora - sprawcę wszelkiej rzeczywistości. I takiego, obawiam się, miał na myśli Dawkins. Bóg niezdefiniowany, to może być wszystko i nic, bogiem może być teoria wszystkiego, proces ewolucji itd. Nie rozumiem potrzeby istnienia niezidentyfikowanego i niezdefiniowanego boga - który nie wiadomo czym jest, co zrobił i co może? Jaką lukę w poznaniu "wszystkiego" miałby zapełnić? Jeżeli naukowiec w miejsce gdzie "nie wiem" wstawia boga, to sprowadzałoby to tego boga do często bardzo podrzędnych ról i co chwilę, w miarę odkryć naukowych, byłby ten bóg przeganiany. Tak robi "nauka" kościelna, ale nie nauka. (Z proponowanym kierunkiem zmiany polityki zgadzam się w pełni!) |
#28 1 na 1 | zohen (3231 punktów) | Odp: Dawkins - człowiek małej wiary? | >* Oczywiście agnostycyzm jest równie >irracjonalny jak ateizm, jednak przynajmniej jego wyznawcy nie starają się za wszelką cenę >udowodnić, że Boga nie ma.
Agnostycyzm jest postawą człowieka "małej wiary" (mniejsza o proporcje) i jego przyklejanie do ateizmu jest po prostu - delikatnie mówiąc - nieporozumieniem.
Czyli:
Oczywiście, agnostycyzm jest równie irracjonalny jak teizm, jednak przynajmniej jego wyznawcy nie starają się za wszelką cenę udowodnić, że Bóg istnieje. |
#29 1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | |
#30 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Dawkins - Wojujący ateista się łamie* | . > Sęk w tym, że pojęcie boga jest z grubsza zdefiniowane - jako inteligentnego konstruktora - sprawcę wszelkiej rzeczywistości.Gdzie, kiedy, jak? Proponuję wziąć pod uwagę artykuł Izdebskiego: www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwaCo to znaczy z grubsza? Jak grubo jest to ciosane? > I takiego, obawiam się, miał na myśli Dawkins.Ni cholery nie wiem jakiego Boga miał na myśli Dawkins, choć mocno podejrzewam, że głównie chrześcijańskiego. > Bóg niezdefiniowany, to może być wszystko i nic,I tylko taki - tak naprawdę - występuje. Dużo słów i mało treści. > bogiem może być teoria wszystkiego, proces ewolucji itd.Tak, gdy jest przedmiotem wiary. > Nie rozumiem potrzeby istnienia niezidentyfikowanego i niezdefiniowanego boga - który nie wiadomo czym jest, co zrobił i co może?Ale chyba Pan jej nie kwestionuje, gdy jest tak powszechną? > Jaką lukę w poznaniu "wszystkiego" miałby zapełnić?"Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie".> Jeżeli naukowiec w miejsce gdzie "nie wiem" wstawia boga, to sprowadzałoby to tego boga do często bardzo podrzędnych ról i co chwilę, w miarę odkryć naukowych, byłby ten bóg przeganiany.Bardzo podobają mi się rozważania Piotra Bylicy o tym "nieomal": www.filozofia.pl/old/ff04/teksty/bylica.pdf> Tak robi "nauka" kościelna, ale nie nauka.Tyle tylko, że ww współczesnej Polsce ta "nauka" zaczyna być dominującą. PS. Proszę moich uwag nie traktować jako kontrę, tylko jako uzupełnienie. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|