Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateiści bez rozwodów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-03-2012 21:28Apokalipsus (72 punktów)Ateiści bez rozwodów
Ocena 1 na 1
Od pewnego czasu nurtuje mnie takie pytanie : Czy jest jakiś sławny ateista, który się nie rozwiódł? Zastanawiam się nad tym, gdyż, jak na razie, wszyscy bardziej znani ateiści o których wiem (np. Dawkins, Russel) mieli co najmniej dwie żony. Ja zaś chciałbym móc na przykładach udowodnić w dyskusjach, że ateizm nie pociąga za sobą czegoś, co bardziej wierzący ludzie nazywają 'zepsuciem moralnym'. Proszę, nie wywołujcie tu dyskusji na temat czy człowiek powinien, czy nie powinien się rozwodzić.
Docenię każdą pomoc i bardzo za nią dziękuję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
#31
07-03-2012 04:44
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
W odpowiedzi Kacperek
>>>Przytoczono już kupę przykładów, dodać mogę na gorąco George Orwella czy Marka Edelmana
>>   Edelman, bohater i były dowódca powstania w getcie warszawskim -- ateistą? Możliwe to?
>>
>Tak się deklarował przy nielicznych okazjach publicznych wystąpień oraz udzielanych wywiadów. A dlaczego miałoby to być niemożliwe? Czy otrzymanie lania od życia musi uczynić człowieka wierzącym?
   Zostania człowiekiem wierzącym? Toż Żydem się urodził i jako Żyd walczył. Został ateistą. Widać wyraźnie odróżniał Żyda od żyda.

#32
07-03-2012 11:59Nie na temat
 Ocena 2 na 2
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
>Od pewnego czasu nurtuje mnie takie pytanie : Czy jest jakiś sławny ateista, który się nie
>rozwiódł? Zastanawiam się nad tym, gdyż, jak na razie, wszyscy bardziej znani ateiści o których wiem
>(np. Dawkins, Russel) mieli co najmniej dwie żony. Ja zaś chciałbym móc na przykładach udowodnić w
>dyskusjach, że ateizm nie pociąga za sobą czegoś, co bardziej wierzący ludzie nazywają 'zepsuciem
>moralnym'. Proszę, nie wywołujcie tu dyskusji na temat czy człowiek powinien, czy nie powinien się
>rozwodzić.
>Docenię każdą pomoc i bardzo za nią dziękuję.

Tak odpowiedź jest twierdząca.
Do wybitnych ateistów ,którzy porzucili ateizm należy autor,wykorzystywanej wielokrotnie przez ateistów książki "Teologia a falsyfikacja" Anthony Flew.
Przyczyny tego jak i płytkość wyrażonych w cytowanej książce argumentów wyjawił z kolei w swojej nowej książce "Bóg istnieje".

#33
07-03-2012 12:06
 Ocena 2 na 2
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
W odpowiedzi R.Brzeziński robbo
>>Od pewnego czasu nurtuje mnie takie pytanie : Czy jest jakiś sławny ateista, który się nie
>>rozwiódł? Zastanawiam się nad tym, gdyż, jak na razie, wszyscy bardziej znani ateiści o których wiem
>>(np. Dawkins, Russel) mieli co najmniej dwie żony. Ja zaś chciałbym móc na przykładach udowodnić w
>>dyskusjach, że ateizm nie pociąga za sobą czegoś, co bardziej wierzący ludzie nazywają 'zepsuciem
>>moralnym'. Proszę, nie wywołujcie tu dyskusji na temat czy człowiek powinien, czy nie powinien się
>>rozwodzić.
>>Docenię każdą pomoc i bardzo za nią dziękuję.
>Tak odpowiedź jest twierdząca.
>Do wybitnych ateistów ,którzy porzucili ateizm należy autor,wykorzystywanej wielokrotnie przez ateistów książki "Teologia a falsyfikacja" Anthony Flew.
>Przyczyny tego jak i płytkość wyrażonych w cytowanej książce argumentów wyjawił z kolei w swojej nowej książce "Bóg istnieje".
Moja odpowiedź oczywiście odnosi się do pytania ,czy istnieje jakiś znany ateista,który odwrócił się od ateizmu.
Dużo łatwiej można też zacytować uznanych ewolucjonistów,którzy porzucili ewolucjonizm.
Tutaj można by chociażby podać,autora i współautora książek poświęconych mechanizmom ewolucji i powstania życia prof. biologii Deana H.Kenyona

Ronja (626 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
W odpowiedzi MH1978
>swoją drogą - dlaczego seks - główna, nie licząc in vitro, metoda gwarantująca istnienie naszego gatunku uważany jest za nieczysty

Czytałam ostatnio kilka książek Lema. Podaje on tam prostą myśl, że seks jest w oczach ludzi czymś "nieczystym", bo narządy rozrodcze są tam, gdzie układ wydalniczy.

#35
07-03-2012 15:20
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
.
>Od pewnego czasu nurtuje mnie takie pytanie : Czy jest jakiś sławny ateista, który się nie rozwiódł?
Odpowiedź jest prosta. Znany polski filozof Andrzej Nowicki zajmował się historią ateizmu. Zainteresowany powinien przeczytać książki profesora.

>Zastanawiam się nad tym, gdyż, jak na razie, wszyscy bardziej znani ateiści o których wiem(np. Dawkins, Russel)
No tak liczba tych znanych przez Pana jest rzeczywiście imponująca.

>mieli co najmniej dwie żony.
A to źle, czy dobrze?

>Ja zaś chciałbym móc na przykładach udowodnić w dyskusjach, że ateizm nie pociąga za sobą czegoś, co bardziej wierzący ludzie nazywają 'zepsuciem moralnym'.
To jest forum racjonalistycznej inteligencji, czy zechciałby Pan nam przybliżyć to co bardziej wierzący ludzie nazywają 'zepsuciem moralnym'.
Sądzi Pan, że się z nimi zgodzimy? Dla mnie szczyty "moralnego zepsucia" wynikają z katolickiej obłudy.
Czy o to samo tu Panu chodzi?

>Proszę, nie wywołujcie tu dyskusji na temat czy człowiek powinien, czy nie powinien się rozwodzić.
To o czym chce Pan rozmawiać? O tym, że Pańska wierząca cioteczka uważa rozwód za grzech, a konsystorski sposób unieważnienie małżeństwa, to już grzechem dla niej nie jest? Jeżeli tak to proponuję z cioteczką, albo z samym proboszczem porozmawiać.

>Docenię każdą pomoc i bardzo za nią dziękuję.
Inteligencji, która przypadkiem mogłaby nie znać tego nazwiska polecam Tadeusza Kotarbińskiego i jego "Etykę niezależną": Kotarbiński uniezależnia swą etykę od wszelkiej ideologii, poszukującej uzasadnienia poza światem materialnym; uzasadnia to jednak w sposób nie ontologiczny (nie twierdzi zatem, że etyka winna być niezależna od Boga, bo ten ostatni nie istnieje), ale metodologiczny. Twierdzi on zatem, że mimo niewątpliwej słuszności wielu zasad moralnych etyk chrześcijańskich (szczególnie bliskie jest mu przykazanie miłości bliźniego), ich uzasadnienie może całkowicie stracić sens w momencie, gdy traci się wiarę w Boga (będącego jej fundamentem). Sens i wartość zachowania moralnego należy umieścić więc w relacjach z innymi ludźmi i zrozumieć w kontekście antropologiczno-historycznym, nie zaś kontekście transcendentalnym. Etyka niezależna w tej perspektywie to etyka świecka.

Inteligentny człowiek najpierw sam szuka odpowiedzi, a dopiero później prosi o pomoc, a racjonaliści to najpierw dużo czytają i starają się zrozumieć, a dopiero później biorą się za pisanie.

Pozdrawiam i myślę, że merytorycznej pomocy Panu udzieliłem. Reszta należy do Pana.

@@@
.

#36
07-03-2012 15:21
 Ocena 2 na 2
MH1978 (462 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
W odpowiedzi Ronja
>Czytałam ostatnio kilka książek Lema. Podaje on tam prostą myśl, że seks jest w oczach ludzi czymś "nieczystym", bo narządy rozrodcze są tam, gdzie układ wydalniczy.

Gdyby tak było, to byłoby pół biedy dla KK. Ale coś mi się zdaje, że jest znacznie gorzej. Chodzi o kodeks moralny, a dokładniej mówiąc (jak to świetnie ujęła Ayn Rand w swojej książce "Atlas Zbuntowany") kodeks moralności poświęcenia. W telegraficznym skrócie, kodeks taki polega na tym, że człowiek powinien żyć dla Boga i bliźnich, że jeśli poświęca się dla nich to jest to dobre, jeśli natomiast robi coś dla siebie - jest to złe. Że tak powiem - beneficjent decyduje o tym, czy coś jest dobre czy nie (warto się nad tym zastanowić, warto się zastanowić ile procent tego kodeksu jest w każdym z nas). Ponieważ seks daje największą z możliwych dla człowieka (egoistycznych) przyjemności i zdrowy człowiek nie będzie uprawiał seksu zmuszając się do niego, poświęcając się, aby tylko zapewnić przyjemność drugiej stronie i nie chcieć samemu jej otrzymać, jest bardzo niebezpieczną dziedziną - dziedziną w której człowiek nie chce robić z siebie kozła ofiarnego. Ogólnie rzecz ujmując powiązanie przyjemności z grzechem (co przecież nieustannie robi KK) daje Kościołowi władzę nad ludźmi - władzę działającą na zasadzie zbrodni i kary. Jeśli ciężko u porządnego człowieka znaleźć jakieś poważne zbrodnie, to trzeba takie zbrodnie stworzyć - trzeba sprawić, żeby czuł się grzeszny i nieczysty, a przyjdzie do kapłanów i będzie ich błagał o wybaczenie!

Moim zdaniem w całej tej religii nie ma gorszej rzeczy jak właśnie kodeks moralności poświęcenia. Nie zdawałem sobie z tego sprawy aż do 2008 roku. Od tamtego czasu codziennie widzę nowe przykłady destruktywnego działania tego kodeksu.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateiści bez rozwodów
W odpowiedzi Legion
.
>Jakoś przeczytałem parę postów Apokalipsusa i nie wydaje mi się, by był wierzący. Chyba pomyliłeś trolla z ciekawą świata osobą.
Ciekawa świata osoba, to najpierw trochę sama poczyta, zanim innych zapyta.
To nie przedszkole, a choćby internet jest ogólnie dostępny.

@@@
.

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365