 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-03-2012 00:32 | MarcinK (9189 punktów) | Lew i struś
14 na 14 |
Ciężko chyba być wyborcą SLD. Jeszcze ciężej politykiem tej formacji. W każdej kampanii wyborczej lewicowy lew podnosi grzywę, pręży antyklerykalne muskuły, a donośny świecki ryk rozbrzmiewa od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Już, już działamy, zaraz, od razu po wyborach i... cisza, niewiarygodna cisza. Muskuły flaczeją, grzywa gdzieś znika, głowa robi się coraz mniejsza i mniejsza, a szyja coś dłuższa i dłuższa - i cud - struś, prawdziwy niepowtarzalny struś. No to w piach (a często i w beton ma się wrażenie). Po wyborach miałem dość ambiwalentne odczucia względem tej formacji - z jednej strony miałem bardzo nikłą nadzieję, że może tym razem, zachęceni Palikotem, powściągną swą strusią przypadłość. Z drugiej, zdecydowanie mocniejszą, że nie potrzeba już będzie na scenie Sojuszu "Lewicy" Katolicko - Demokratycznej (w skrócie SLKD) i zdaje się szczęśliwie podążamy w tym kierunku. Awantura o krzyż była pierwszą gonitwą sldowskich strusi - chyba wręcz ścigali się kto tam bardziej za tą dekoracją. Aż prawie brakowało wniosku o duplikat. Czekałem co będzie dalej no i w środę strusie znowu w natarciu. Tym razem peleton prowadzi niejaki, lewicowy rzecz jasna, poseł SLKD Romuald Ajchler, który w trakcie debaty z wniosku RP o zniesienie artykułu 196 KK oznajmił następująco: Cytat:(...)dla niego jako katolika proponowana zmiana jest nie do przyjęcia, a posłowie lewicy zagłosują przeciw. Źródło: "Nie", numer dzisiejszy. O debacie można poczytać też tutaj: wiadomosci(*)_obrazy_uczuc_religijnych.htmlCzy jest ktoś mi w stanie powiedzieć dlaczego SLD jeszcze nie przemianowało się na SLKD? Czy jest jakiś sens istnienia takiej formacji? Jak dla mnie blokuje ona tylko rozwój faktycznie światopoglądowej lewicy - nawet niekoniecznie Palikota choć oni dzisiaj stwarzają najlepszą szanse na zmianę. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 Dalej..#1 6 na 8 | cesarz (222 punktów) | Odp: Lew i struś | >Awantura o krzyż była pierwszą gonitwą sldowskich strusi - chyba wręcz ścigali się kto tam bardziej za tą dekoracją. Aż prawie brakowało wniosku o duplikat. SLD (opcjonalnie SLKD) nic z tym krzyżem nie zrobi i w niczym księżom arcybiskupom nie podskoczy. Czemu lata 2001-2005 nie przekonały Pana o tym? To po prostu partia, która kiedyś tam przyjęła sobie taki polityczny wizerunek: "jesteśmy umiarkowani i wszystkich szanujemy; jesteśmy ateistami, ale cenimy wartości chrześcijańskie, które przecież ukształtowały dzisiejszą Europę; jesteśmy ateistami, ale gadamy z papieżem i jest super; jesteśmy zwolennikami dialogu; jesteśmy tacy rozumni i mamy szerokie horyzonty myślowe; jesteśmy partią, która łączy, a nie dzieli". Swego czasu był społeczny popyt na tego typu kreację, zwłaszcza po koszmarnym rozczarowaniu rządami AWS (cztery lata po spektakularnym wyborczym zwycięstwie partia nie dostała się w ogóle do parlamentu). Ale i ten "intelektualno-umiarkowany" wizerunek (jeszcze z dodatkiem afer i skandali) szybko się wyborcom przejadł. Co się przez pewien czas sprawdzało, teraz się nie sprawdza i w jakim kierunku mają dziś pójść politycy SLD? Antyklerykalny radykalizm? Na tę pozycję wskoczył już Palikot, który jest dziś dla lewicowych społeczności dużo bardziej atrakcyjny. Pozostać przy dotychczasowej postawie? To dalej będzie tak, jak jest. Wydaje mi się, że jeszcze przez długi czas nie będzie ratunku dla SLD. SLD nie ma już docelowemu elektoratowi praktycznie nic do zaoferowania. A ostatnie wydarzenia, w tym wielki come-back Millera, kojarzą mi się jakby z reaktywacją legendarnego zespołu rockowego po 40 latach od rozwiązania, wyglądającą zwykle tak, że wokalista i perkusista już nie żyją, zastępują ich jacyś nikogo nie obchodzący młodzi chłopcy, gitarzysta jeździ na wózku inwalidzkim, basista cierpi na alzheimera, no i stara grupa w takim składzie ofiarnie usiłuje grać stare dobre kawałki, zasypiając na scenie. Może to i ostra ocena, ale dla mnie tak prezentuje się teraz SLD. Kwaśniewski, dawniej stanowiący ważne wsparcie dla SLD, kogo dziś właściwie popiera? Przewodzić partii próbował młody, "naturalny", emanujący "intelektem" chłopak, a teraz z wycieczki do Samoobrony wrócił radośnie pan premier. No niczym SLD na razie chyba nie olśni szerszej publiczności, dawni mistrzowie PR wyczerpali się. Z zainteresowaniem polityką radziłbym nie przesadzać. Jakiej by Pan opcji nie przyjął, i tak prędzej czy później poczuje Pan bezsilność, bezradność i zażenowanie. Zalecam niedzielne śledzenie politycznych newsów, bez zaangażowania emocjonalnego, dla śmiechu i rozrywki. Trochę Kaczyńskiego, z dodatkiem Tuska, przyprawić Pawlakiem i zalać Millerem. Może nie jest to z mojej strony przykładne obywatelskie podejście, ale myślę, że zdecydowanie zdrowe. Pozdrawiam!
|
#2 8 na 8 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Odp: Lew i struś | Cytat:W dobrze rządzonym państwie nie ma miejsca na wojny religijne, bo to osłabi państwo Lol, brzmi to jak argument za wywaleniem tego paragrafu, a gostek wprost przeciwnie, takimi słowami go broni... Czy nie ma takiej "religii" jak "wiara w rozum"? Można by przy jej pomocy nieźle ich trollować - ktoś jakiś poseł powie coś sprzecznego z logiką i już podpada pod paragraf  Albo religia o przeciwnym zwrocie, taki "kontrkatolicyzm": - wierzycie, że Jezus jest synem boga? Obrażacie nasze uczucia, bo nasza religia głosi, że nie był. - wierzycie, że Bóg cośtam? Obrażacie nasze uczucia, bo nasza religia głosi, że on wcale nie cośtam. Zgadnijcie która partia jako pierwsza chciałaby się pozbyć 196  |
#3 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Lew i struś | . > To po prostu partia, która kiedyś tam przyjęła sobie taki polityczny wizerunek: "jesteśmy umiarkowani i wszystkich szanujemy; jesteśmy ateistami, ale cenimy wartości chrześcijańskie, które przecież ukształtowały dzisiejszą Europę; jesteśmy ateistami, ale gadamy z papieżem i jest super; jesteśmy zwolennikami dialogu; jesteśmy tacy rozumni i mamy szerokie horyzonty myślowe; jesteśmy partią, która łączy, a nie dzieli".I długo tak jeszcze można pieprzyć. Proszę podać źródło skąd Pan wziął swój cytat? Trochę interesuję się myślą polityczną polityczną i nigdzie nie spotkałem deklaracji SLD o partyjnym ateizmie. Nie, nie bronię tu SLD ani jej działania, ani polityki. Bronię zwyczajnej odpowiedzialności za słowo i minimalnego poziomu dyskusji. To żenada i wygadywać takich bzdur nie wypada. @@@ . |
#4 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Lew i struś |
>Czy jest ktoś mi w stanie powiedzieć dlaczego SLD jeszcze nie przemianowało się na SLKD? Gdyż program i nazwa jest wewnętrzną stroną partii. Natomiast skierowany jest na zewnątrz i na jego podstawie (plus faktycznej działalności) zdobywa w społeczeństwie członków i zwolenników.
>Czy jest jakiś sens istnienia takiej formacji? Dopóki ma wyborców (zwolenników), to jest sens.
>Jak dla mnie blokuje ona tylko rozwój faktycznie światopoglądowej lewicy Po pierwsze, czy Pan chciałby administracyjnie zakazać SLD działalności? To ma być to nowa forma demokracji? Po drugie, co to za twór "światopoglądowa lewica". Podstawowymi problemami lewicy są sprawy ekonomiczno-społeczne, a nie problematyka światopoglądowa. Partyjny podział na lewicę prawicę jest podziałem sztucznym zależnym od zajmowania miejsc w sejmie i na tej podstawie należy stwierdzić, że SLD jest partią lewicową. Ale istnieją jeszcze postawy intelektualne i tu nie wiem, jak może być partią lewicową taka partia, w której brak podstawowej wiedzy o współczesnych lewicowych koncepcjach rozwiązania problemów ekonomiczno społecznych.
> - nawet niekoniecznie Palikota choć oni dzisiaj stwarzają najlepszą szanse na zmianę. Pan tu kpi, czy o drogę pyta, a co partia Palikota ma wspólnego z lewicą. Grupę posłów, która kiedyś do SLD należała? A liberalizm Ruchu Palikota, to poparcie dla palenia trawki?
Czy Pan głosuje, czy nie to i tak bierze Pan udział w wyborze polityków (partii) rządzących państwem. Dlatego należy głosować, ale przed wyborem warto się dobrze zastanowić - kto najbardziej w swojej działalności reprezentuje mój interes. Właśnie bardziej w faktycznych działaniach, niż w programach (słowach).
Muszę powiedzieć, że przy swoich socjalliberalnych poglądach też mam ogromny problem na kogo głosować. Wszystkie partie są dla mnie mało wiarygodne i nie jest wiarygodnym żaden z polityków znanych publicznie, ale jak przyjdą wybory znowu wybiorę jakieś najmniejsze zło.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
#5 2 na 2 | hubin (2274 punktów) | Odp: Lew i struś |
>Czy jest ktoś mi w stanie powiedzieć dlaczego SLD jeszcze nie przemianowało się na SLKD? Czy jest >jakiś sens istnienia takiej formacji?
Żeby podpisać dowolny dokument trzeba by mieć choć jedną rękę wolną a tu wszystkie zajęte bo trzymają stołki.
>Jak dla mnie blokuje ona tylko rozwój faktycznie >światopoglądowej lewicy - nawet niekoniecznie Palikota choć oni dzisiaj stwarzają najlepszą szanse >na zmianę.
EEE tam towarzysz Miller zabrał towarzyszowi Napieralskiemu łopatę i nadal zażarcie kopią choć na malzoleum już dawno dołu starczy... SLD jest obecnie jak ZSRR po Breżniewie (Andropov i Czernienko), ciekaw jestem czy zdążą zgasić światło i sztandar wyprowdzić. Uczmy się kochać sekretarzy tak szybko odchodzą...
Panie Andrzeju, czy nam się podoba czy nie na lewicy nie ma już sld o ile kiedykolwiek było, Kalisz choć będzie się bardzo starał za pływak tej formacji robić sam nie może, zwłaszcza wbrew ich woli. RP jest obecnie konglomeratem z akcentem lewicowym, mam nadzieję że PO zmusi ich do stworzenia prawdziwej lewicy bo dalsze umizgi do prawicowego centrum raczej RP się nie przysłużą, ojca Gowina nie pobiją. Lewicowość Ikonowicza jest chyba bezdyskusyjna lecz przyznam szczerze, że akurat za taką lewicą nie tęsknię.
Ja nie miałbym nic przeciwko transferowi Senyszyn i Kalisza, Olejniczaka do RP i budowy tam lewicowej frakcji, Napieralskie i Piekarskie niech idą na dno, akurat wyczyszczenie lewej strony politycznej z takich postaci bardzo mnie ucieszy.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
#6 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Lew i struś |
> Żeby podpisać dowolny dokument trzeba by mieć choć jedną rękę wolną a tu wszystkie zajęte bo trzymają stołki.Prawdziwe, ale dotyczy to wszystkich partii. > EEE tam towarzysz Miller zabrał towarzyszowi Napieralskiemu łopatę i nadal zażarcie kopią choć na malzoleum już dawno dołu starczy... SLD jest obecnie jak ZSRR po Breżniewie (Andropov i Czernienko), ciekaw jestem czy zdążą zgasić światło i sztandar wyprowdzić. Uczmy się kochać sekretarzy tak szybko odchodzą...> Panie Andrzeju, czy nam się podoba czy nie na lewicy nie ma już sld o ile kiedykolwiek było, Kalisz choć będzie się bardzo starał za pływak tej formacji robić sam nie może, zwłaszcza wbrew ich woli.> RP jest obecnie konglomeratem z akcentem lewicowym, mam nadzieję że PO zmusi ich do stworzenia prawdziwej lewicy bo dalsze umizgi do prawicowego centrum raczej RP się nie przysłużą, ojca Gowina nie pobiją. Lewicowość Ikonowicza jest chyba bezdyskusyjna lecz przyznam szczerze, że akurat za taką lewicą nie tęsknię.> Ja nie miałbym nic przeciwko transferowi Senyszyn i Kalisza, Olejniczaka do RP i budowy tam lewicowej frakcji, Napieralskie i Piekarskie niech idą na dno, akurat wyczyszczenie lewej strony politycznej z takich postaci bardzo mnie ucieszy.Jest bardzo dużo prawdy w tych złośliwościach, ale czy to Pański problem? Jest Pan członkiem SLD, albo choć zamierza na nich głosować? A może zamierza Pan agitować za Palikotem? --------------------------------- Przed chwilą w innym wątku napisałem: A po odwracać coś - co ma społeczne poparcie. Gdy społeczeństwu zbyt doskwierają jakieś rozwiązania ustrojowe, to zaczynają protestować. Począwszy od głosowań na określone partię, a skończywszy na rewolucjach. Naszemu społeczeństwu nie podobał się PRL, to go odrzuciło, a gdy obecny wszechpanujący nam kato-neoliberalizm cieszy się dużym poparciem, to po co miałbym go sam lub w kilka osób odwracać. Ludzie powinni móc się cieszyć i ustrojem i swoimi politykami. Gwarantuję Panu, że gdy większej grupie przestanie się to podobać, to znajdą się i partie i programy i odpowiedni liderzy. Jestem sceptykiem wobec wszystkich ideologii i programów, a już wobec polityków, to czystej wody ateistą. Nie wierzę w żadnych "sprawiedliwych", choć wymagam od polityków ideowości - to znaczy zgodności słów z czynami. Sam uważam się za socjalliberała. To znaczy bliski jest mi taki socjalizm i taki liberalizm Ale wcale nie mam zamiaru walczyć o przyjęcie moich koncepcji ani nie uważam tych poglądów za jedynie słuszne, ani nie ma we mnie żaru prawdziwej wiary. Po prostu - jest to mój pogląd. --------------------------------- Jest Pan młody, ma Pan żar w sobie - niech Pan walczy o własną przyszłość i przyszłość naszej ojczyzny.Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#7 -1 na 1 | cesarz (222 punktów) | Odp: Lew i struś | > Trochę interesuję się myślą polityczną polityczną"Myśl polityczna" to chyba zbyt górnolotne określenie w odniesieniu do SLD. > i nigdzie nie spotkałem deklaracji SLD o partyjnym ateizmie.Niby nie, ale fakt umownego założenia, że politycy SLD w ogólności (przynajmniej teoretycznie) opowiadają się po stronie ateizmu, agnostycyzmu, a przede wszystkim za rozdziałem Kościoła od państwa i laicyzacją, jest dla większości raczej jasny, również dla lewicowego elektoratu. Tymczasem ta teoretyczna postawa polityków SLD nie za bardzo przejawia się w czynach i decyzjach. Co zaś do deklarowanego ateizmu, to tak się właśnie zadeklarował prezydent Aleksander Kwaśniewski. Z kolei np. Olejniczak uważa się za chrześcijanina, który nie chodzi do kościoła i się nie modli. Profil światopoglądowy SLD też w oczywisty sposób stoi w sprzeczności z doktryną Kościoła Katolickiego, tak jak i innych przodujących religii. Zatem stosunek SLD do kwestii religii i relacji "religia-państwo" jest dość oczywisty. > Nie, nie bronię tu SLD ani jej działania, ani polityki. Bronię zwyczajnej odpowiedzialności za słowo i minimalnego poziomu dyskusji.Dobrze, od tej pory będę do swoich postów dołączał bibliografię, jak w pracy magisterskiej. W moim "cytacie" oparłem się głównie na zasobach własnej pamięci: "łączyć, a nie dzielić" - słynne hasło, wielokrotnie powtarzane przez Kwaśniewskiego "gadanie z papieżem" - słynne spotkanie Aleksandra Kwaśniewskiego z Janem Pawłem II "wartości chrześcijańskie, które ukształtowały dzisiejszą Europę" - słynne wartości chrześcijańskie we wstępie do Konstytucji RP, walka o wartości chrześcijańskie w konstytucji Unii Europejskiej "chrześcijaństwo ukształtowało dzisiejszą Europę" - nie jest to dokładny cytat, ale oddaje sens jednej z wypowiedzi Kwaśniewskiego "mamy szerokie horyzonty myślowe", "wszystkich szanujemy" - jest to, a przynajmniej do niedawna był, taki ogólny przekaz płynący z postaw i wypowiedzi polityków SLD |
| MarcinK (9189 punktów) | Odp: Lew i struś |
> Gdyż program i nazwa jest wewnętrzną stroną partii. Natomiast skierowany jest na zewnątrz i na jego podstawie (plus faktycznej działalności) zdobywa w społeczeństwie członków i zwolenników.Jeśli te etykietki mają w ogóle cokolwiek znaczyć zmiana nazwy, jak dla mnie, wydaje się nieodzowna. > Po pierwsze, czy Pan chciałby administracyjnie zakazać SLD działalności? To ma być to nowa forma demokracji?Absolutnie nie - wolałbym jednak by nie robili wyborców w bambuko. To domena nasze wspaniałej, cokolwiek to znaczy, prawicy. Tu wypadałoby mieć nieco większe wymagania. > Po drugie, co to za twór "światopoglądowa lewica". Podstawowymi problemami lewicy są sprawy ekonomiczno-społeczne, a nie problematyka światopoglądowa.To Pana opinia. Celowo nie nawiązywałem do spraw ekonomiczno-społecznych bo już w tym wymiarze to nijak nie da się stwierdzić co to prawe, a co lewe. SLD kiedyś uchwalił podatek liniowy, PIS (ten od najuboższych) obniżył składkę rentową, PO (ci liberałowie) podnieśli ją z powrotem, a rządy zaczęli od podwyżek dla sfery budżetowej. Etykietki w tej dziedzinie, uważam, całkowicie straciły na znaczeniu - mają jeszcze jakiś sens w sprawach światopoglądowych, choć, jak widać, nominalna lewica sukcesywnie działa w kierunku ich bezsensu. > Ale istnieją jeszcze postawy intelektualne i tu nie wiem, jak może być partią lewicową taka partia, w której brak podstawowej wiedzy o współczesnych lewicowych koncepcjach rozwiązania problemów ekonomiczno społecznych.Osobiście przedkładam praktykę nad teorię. Nawet jeśli SLD ma w tym zakresie tak znakomita wiedzę to jakoś trudno to zauważyć w codziennej praktyce. > Pan tu kpi, czy o drogę pyta, a co partia Palikota ma wspólnego z lewicą.Światopoglądowo jak najbardziej. Kompromitacją i kpiną jest, jak dla mnie, obnoszenie się ze swoimi wierzeniami religijnymi przez posła, nomen omen, lewicowego. Kompromitacją jest brak poparcia dla postulatu, który chyba każdemu lewicowemu wyborcy powinien być bliski. Tolerancja, wolność słowa, precyzyjne prawo, ochrona mniejszości to chyba należą do tego co bym określił jako "wrażliwość społeczną" ale ja tam może mało wiem. > A liberalizm Ruchu Palikota, to poparcie dla palenia trawki?Walka z obecnością religii i jej symboli w życiu publicznym, walka o zniesienie 196kk, wprowadzenie do sejmu przedstawicieli mniejszości seksualnych, publiczna krytyka kościoła katolickiego i jego przedstawicieli - ja wiem, w następnej kampanii wyborczej SLD też będzie popierał. > Czy Pan głosuje, czy nie to i tak bierze Pan udział w wyborze polityków (partii) rządzących państwem. Dlatego należy głosować, ale przed wyborem warto się dobrze zastanowić - kto najbardziej w swojej działalności reprezentuje mój interes.Zastanowiłem się bardzo dokładnie - SLD nie reprezentuje żadnych moich interesów. W kwestiach światopoglądowych dla Palikota nie widzę żadnej alternatywy. W kwestiach ekonomicznych, jeśli w ogóle miałbym się jakoś etykietkować, to nazwałbym siebie liberałem - pragmatykiem, a zdecydowanie bardziej odpowiada mi po prostu racjonalista. Deklaracje Palikota w tym zakresie nie wydają mi się głupie. > Właśnie bardziej w faktycznych działaniach, niż w programach (słowach).> Muszę powiedzieć, że przy swoich socjalliberalnych poglądach też mam ogromny problem na kogo głosować. Wszystkie partie są dla mnie mało wiarygodne i nie jest wiarygodnym żaden z polityków znanych publicznie, ale jak przyjdą wybory znowu wybiorę jakieś najmniejsze zło.Ja jestem w tym szczęśliwym położeniu, że w ostatnich wyborach po raz pierwszy nie wybierałem mniejszego zła. Politycy i ich deklaracje nauczyły mnie skrajnego cynizmu i obym nie musiał pobierać kolejnych korepetycji. Również pozdrawiam Panie Andrzeju. |
#9 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Lew i struś | . > >>>Trochę interesuję się myślą polityczną polityczną> "Myśl polityczna" to chyba zbyt górnolotne określenie w odniesieniu do SLD.Nawet odnosząc się do Pańskich postów w niewielkim stopniu zwracam się do Pana, gdyż wiem, że nie jest Pan w stanie nawet zrozumieć tego co piszę. Nasze wypowiedzi czyta trochę więcej czytelników i do nich swój przekaz kieruję. Nie cierpię głupoty niezależnie od związanych z nią poglądów. > >>>i nigdzie nie spotkałem deklaracji SLD o partyjnym ateizmie.> Niby nie, ale fakt umownego założenia, że politycy SLD w ogólności (przynajmniej teoretycznie) opowiadają się po stronie ateizmu, agnostycyzmu, a przede wszystkim za rozdziałem Kościoła od państwa i laicyzacją, jest dla większości raczej jasny, również dla lewicowego elektoratu.Niby nie, a Cesarz wie!Jakiego umownego, kto z kim się umawiał? W których materiałach teoretycznych Pan to przeczytał? Miedzy dążeniem rozdziału Kościoła od państwa i laicyzacją, a ateizmem, jest tak ogromna różnica, że trzeba być naprawdę prymitywnym człowiekiem, żeby jej nie dostrzec. Za rozdziałem i laicyzacją opowiada się także wielu wierzących. > Tymczasem ta teoretyczna postawa polityków SLD nie za bardzo przejawia się w czynach i decyzjach. Co zaś do deklarowanego ateizmu, to tak się właśnie zadeklarował prezydent Aleksander Kwaśniewski. Z kolei np. Olejniczak uważa się za chrześcijanina, który nie chodzi do kościoła i się nie modli. Profil światopoglądowy SLD też w oczywisty sposób stoi w sprzeczności z doktryną Kościoła Katolickiego, tak jak i innych przodujących religii. Zatem stosunek SLD do kwestii religii i relacji "religia-państwo" jest dość oczywisty. Kurtka nać!Muszę przyznać, że ktoś z nas dwóch jest rzeczywiście idiotą. Z tego powyższego akapitu wynika jakaś oczywistość stosunku SLD do kwestii religii? > >>>Nie, nie bronię tu SLD ani jej działania, ani polityki. Bronię zwyczajnej odpowiedzialności za słowo i minimalnego poziomu dyskusji.> Dobrze, od tej pory będę do swoich postów dołączał bibliografię, jak w pracy magisterskiej.Wielce Szanowny Panie, jest wiele różnych portali, które prowadzą własne fora, to forum jest skierowane do racjonalistycznej inteligencji, a więc tu są jakieś minimalne wymagania intelektualne. W każdym publikatorze - sądzę, że nawet w Super-Ekspresie, wzięcie jakiegoś tekstu w cudzysłów oznacza jego cytowanie. Cytowanie oznacza dosłowne przytoczenie tekstu wypowiedzianego lub napisanego (wydrukowanego), połączone z jednoczesnym wskazaniem źródła, a w przypadku tekstów pisanych połączone z dokładnym określeniem miejsca, z którego cytat pochodzi. Cytat może być krótki, długi lub bardzo długi. Nawet wtedy, gdy cytat wyróżnia się odmiennym krojem czy wielkością czcionki, stosowanie cudzysłowu jest niezbędne.Mnie tego nauczono w szkole podstawowej, a teraz aż magistra potrzeba? > W moim "cytacie" oparłem się głównie na zasobach własnej pamięci:I dlatego było to "goowno" nie cytat. > "łączyć, a nie dzielić" - słynne hasło, wielokrotnie powtarzane przez Kwaśniewskiego> "gadanie z papieżem" - słynne spotkanie Aleksandra Kwaśniewskiego z Janem Pawłem II> "wartości chrześcijańskie, które ukształtowały dzisiejszą Europę" - słynne wartości chrześcijańskie we wstępie do Konstytucji RP, walka o wartości chrześcijańskie w konstytucji Unii Europejskiej> "chrześcijaństwo ukształtowało dzisiejszą Europę" - nie jest to dokładny cytat, ale oddaje sens jednej z wypowiedzi Kwaśniewskiego> "mamy szerokie horyzonty myślowe", "wszystkich szanujemy" - jest to, a przynajmniej do niedawna był, taki ogólny przekaz płynący z postaw i wypowiedzi polityków SLDZebrałem połknąłem wy....(dliłem) i wam jako strawę podałem. Co ta mieszanina powyrywanych z kontekstu wypowiedzi znaczy? Pan wyciągnął z tej sieczki wniosek o programowym ateizmie SLD? A więc! Znowu Pan pieprzy o tym - to co się Panu wydaje, kręci Pan wypowiedziami swoimi i innych, aby je dopasować do swoich bzdurnych tez. Jest Pan nieuczciwym i wobec ludzi, których Pan opisuje i wobec czytelników, do których się Pan zwraca. Tak się nie godzi czynić, gdyż zaprzecza to intelektualnej rzetelności i wprost podstawowej moralności. Nikomu nie życzę aby przed takim sędzią stanął, a korzystanie intelektualne z Pańskich wypowiedzi, jest dla inteligentnego czytelnika wprost niemożliwym. Ot typowa faszystowsko-komunistyczna - przepraszam teraz już PiS-owska - rzetelność (czyli najważniejsze aby tak dokładnie, z góry, z dołu i z boku) opluwania tych, których nie lubię i którymi się nie zgadzam. Szanowny Panie - poglądy można mieć przeróżne, ale trzeba mieć cokolwiek w głowie i pomyśleć zanim się napiszę, a racjonaliści, to już tak mają, że więcej czytają niż piszą. @@@ . |
#10 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Lew i struś | . Po pierwsze chciałbym aby Pan mnie dobrze zrozumiał. Nie bronię ani SLD, ani żadnej innej partii. Nie bronię ich programów ani działalności. Do wszystkich odnoszę się bardzo krytycznie. > >>>Gdyż program i nazwa jest wewnętrzną stroną partii. Natomiast skierowany jest na zewnątrz i na jego podstawie (plus faktycznej działalności) zdobywa w społeczeństwie członków i zwolenników.> Jeśli te etykietki mają w ogóle cokolwiek znaczyć zmiana nazwy, jak dla mnie, wydaje się nieodzowna.Jeżeli Pan ma zamiar na nich głosować, to niech im Pan to napisze, ale jeżeli nie, to wybór należy im pozostawić. Im się wydaje, że postępują racjonalnie i optymalnie. > >>>Po pierwsze, czy Pan chciałby administracyjnie zakazać SLD działalności? To ma być to nowa forma demokracji?> Absolutnie nie - wolałbym jednak by nie robili wyborców w bambuko.A ja bym wolał, główną wygraną w totolotka. Jestem pragmatykiem i nie wierzę w żadne apele. Trzeba tam wejść i zmieniać od środka, albo założyć coś własnego. > To domena nasze wspaniałej, cokolwiek to znaczy, prawicy.Muszę przyznać, że ludzie, którzy mają mniej niż 2 tysiące na osobę i głosują na PO oraz inteligencja głosująca na PiS wprowadzają mnie w zdumienie oraz budzą podziw dla propagandy prawicy, ale takie są fakty. > Tu wypadałoby mieć nieco większe wymagania.Partia powinna odpowiadać na społeczne potrzeby, ale jakie potrzeby ma dzisiejsze społeczeństwo? Na "lewicę światopoglądową"? > >>>Po drugie, co to za twór "światopoglądowa lewica". Podstawowymi problemami lewicy są sprawy ekonomiczno-społeczne, a nie problematyka światopoglądowa.> To Pana opinia.Bez przesady, aż za tak mądrego to ja się nie uważam. pl.wikipedia.org/wiki/LewicaNie liczący się praktycznie PPS, ale partia niewątpliwie lewicowa w swoim programie pisze tak: www.pps.in(*)=article.php&article_un=173476> Celowo nie nawiązywałem do spraw ekonomiczno-społecznych bo już w tym wymiarze to nijak nie da się stwierdzić co to prawe, a co lewe.Tak, trudno rozmawiać, gdyż moja wiedza podpowiada mi, że na prawicy zawsze więcej załatwiano "na lewo", a po lewicy więcej "prawych" ludzi było. Epitetologią, to wiele się nie załatwi. Zresztą ja takich rozmów nie lubię. > SLD kiedyś uchwalił podatek liniowy, PIS (ten od najuboższych) obniżył składkę rentową, PO (ci liberałowie) podnieśli ją z powrotem, a rządy zaczęli od podwyżek dla sfery budżetowej. Etykietki w tej dziedzinie, uważam, całkowicie straciły na znaczeniu - mają jeszcze jakiś sens w sprawach światopoglądowych, choć, jak widać, nominalna lewica sukcesywnie działa w kierunku ich bezsensu.Przecież wyraźnie wyżej napisałem. Cytat: Partyjny podział na lewicę prawicę jest podziałem sztucznym zależnym od zajmowania miejsc w sejmie i na tej podstawie należy stwierdzić, że SLD jest partią lewicową. > Osobiście przedkładam praktykę nad teorię. Nawet jeśli SLD ma w tym zakresie tak znakomita wiedzę to jakoś trudno to zauważyć w codziennej praktyce.Przecież wyraźnie wyżej napisałem. Cytat:Ale istnieją jeszcze postawy intelektualne i tu nie wiem, jak może być partią lewicową taka partia, w której brak podstawowej wiedzy o współczesnych lewicowych koncepcjach rozwiązania problemów ekonomiczno społecznych. Nie chciało się Panu przeczytać, czy zrozumieć? Mnie wydawało się, że wyraziłem się jasno. > >>>Pan tu kpi, czy o drogę pyta, a co partia Palikota ma wspólnego z lewicą.> Światopoglądowo jak najbardziej.Pan tak na poważnie? Może Pan to jakoś programowo zestawi. Powiedzmy od rewolucji francuskiej. Mówi Pan, że przekłada Pan praktykę nad teorię. Co praktycznie RP zdziałał? > Kompromitacją i kpiną jest, jak dla mnie, obnoszenie się ze swoimi wierzeniami religijnymi przez posła, nomen omen, lewicowego.Uważam się za człowieka lewicy i uważam, że moim obowiązkiem jest odnoszenie się z szacunkiem do czyiś wierzeń, nawet gdy ich nie podzielam. Pan poseł Ajcher - moim zdaniem - swoim zdaniem "Wara wam od mojej wiary", skompromitował się bardziej jako człowiek niż jako przedstawiciel SLD, ale jest to problem SLD, a nie mój. Natomiast zmartwię Pana w SLD, a było tak i w PZPR-e wierzący stanowią większość. (Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że i u Palikota ich nie brakuje). > Kompromitacją jest brak poparcia dla postulatu, który chyba każdemu lewicowemu wyborcy powinien być bliski. Tolerancja, wolność słowa, precyzyjne prawo, ochrona mniejszości to chyba należą do tego co bym określił jako "wrażliwość społeczną" ale ja tam może mało wiem.Musiałby zwrócić się do profesorów oraz uczelni o zwrot nakładów na przyswojenie wiedzy politologicznej abym mógł przystać na Pańskie rozumienie lewicowości, ale jakoś wydawało mi się, że wszyscy wiedzą, iż lewica rozpoczęła się od "wolności, równości i braterstwa", a nie od "tolerancji, wolności słowa, precyzyjnego prawa i ochrony mniejszości".> Zastanowiłem się bardzo dokładnie - SLD nie reprezentuje żadnych moich interesów.No to niech Pan przestanie się martwić o SLD. To ich problem, jak sobie znajdą poparcie. > Deklaracje Palikota w tym zakresie nie wydają mi się głupie.To głosuj Pan na Palikota i martw się Pan aby on przekonał większość. Może i ktoś mu i jego poplecznikom uwierzy, iż są lewicowi. - W co ludzie nie potrafią uwierzyć!Jakieś dziwne zmartwienia, mają niektórzy o tych, z którymi im nie po drodze. Pozdrawiam. @@@ . |
| maruda (5550 punktów) | Odp: Lew i struś | > Niby nie, ale fakt umownego założenia,Zadanie. Wskaż synonimy masz do wyboru następujące wyrazy: ateizm, agnostycyzm, laicyzacja, antyklerykalizm, sekularyzacja, teista, chrześcijanin, wierzący, katolik. |
| cesarz (222 punktów) | Odp: Lew i struś | Ale Pan się napoci, próbując mnie obrazić i poniżyć. Szczerze podziwiam Pańską determinację i zacięcie. Mnie by się nie chciało  > Miedzy dążeniem rozdziału Kościoła od państwa i laicyzacją, a ateizmem, jest tak ogromna różnica, że trzeba być naprawdę prymitywnym człowiekiem, żeby jej nie dostrzec. Za rozdziałem i laicyzacją opowiada się także wielu wierzących.Wielu? To chyba u Pana na osiedlu. Chyba że Intronizacja Chrystusa Króla będzie dla Pana wyrazem rozdziału Kościoła od Państwa. > Kurtka nać!Muszę przyznać, że ktoś z nas dwóch jest rzeczywiście idiotą.Również nie wykluczam takiej możliwości...  > Z tego powyższego akapitu wynika jakaś oczywistość stosunku SLD do kwestii religii?Nie tylko z tego akapitu - oczywistość wynika również stąd, że środowisko SLD wywodzi się przede wszystkim z przedokrągłostołowej PZPR, gdzie naturalnie ateizm i negatywny stosunek do religii był wskazany i preferowany, zwłaszcza wśród osób piastujących ważne urzędy państwowe. SLD popiera aborcję i in vitro, stojąc tym samym w opozycji przynajmniej do Kościoła Katolickiego, dla którego są to teraz chyba najistotniejsze kwestie. > Wielce Szanowny Panie, jest wiele różnych portali, które prowadzą własne fora, to forum jest skierowane do racjonalistycznej inteligencji, a więc tu są jakieś minimalne wymagania intelektualne. W każdym publikatorze - sądzę, że nawet w Super-Ekspresie, wzięcie jakiegoś tekstu w cudzysłów oznacza jego cytowanie.Hmmm... Cytat:Cudzysłów - para znaków interpunkcyjnych, służących w języku polskim m.in. do wyodrębniania cytatów, pseudonimów, ironii. Jak Pan widzi, cudzysłów może mieć różne zastosowania!  Ale po tylu latach każdy może zapomnieć paru rzeczy, których uczył się w szkole podstawowej. Choć z tego, co widzę, to Pan grał w kółko i krzyżyk  > Mnie tego nauczono w szkole podstawowej, a teraz aż magistra potrzebaPan może poszpera w jakichś starych zeszytach i się upewni, czego Pana uczono w szkole podstawowej, dobra? :> > Cytowanie oznacza dosłowne przytoczenie tekstu wypowiedzianego lub napisanego (wydrukowanego), połączone z jednoczesnym wskazaniem źródła, a w przypadku tekstów pisanych połączone z dokładnym określeniem miejsca, z którego cytat pochodzi. Cytat może być krótki, długi lub bardzo długi. Nawet wtedy, gdy cytat wyróżnia się odmiennym krojem czy wielkością czcionki, stosowanie cudzysłowu jest niezbędne.Dziękuję! Jak będę chciał kogoś zacytować, z pewnością zastosuję się do tych cennych wskazówek  > >W moim "cytacie" oparłem się głównie na zasobach własnej pamięci:> I dlatego było to "goowno" nie cytat.Ująłem słowo "cytat" w cudzysłów, bo to nie był cytat i nie miał być! Ale nie będę Panu więcej podpowiadał, może sam Pan wpadnie na pomysł i zrozumie. Trzymam kciuki  > A więc! Znowu Pan pieprzy o tym - to co się Panu wydaje, kręci Pan wypowiedziami swoimi i innych, aby je dopasować do swoich bzdurnych tez. Jest Pan nieuczciwym i wobec ludzi, których Pan opisujeWobec polityków? Świetnie, w końcu im się odgryzłem  > Ot typowa faszystowsko-komunistyczna - przepraszam teraz już PiS-owska - rzetelność (czyli najważniejsze aby tak dokładnie, z góry, z dołu i z boku) opluwania tych, których nie lubię i którymi się nie zgadzam.> Szanowny Panie - poglądy można mieć przeróżne, ale trzeba mieć cokolwiek w głowie i pomyśleć zanim się napiszęNie jest Pan moim autorytetem w dziedzinie myślenia, jak i inteligencji (o której Pan w co drugim zdaniu napomyka, co zaczyna być irytujące) - niestety odpadł Pan na etapie eliminacji  Tak się składa, że dowodów swojej, nie tak znowu marnej i szczątkowej (  ), inteligencji uzyskałem w swoim krótkim życiu dość wiele, by z czystym sumieniem nie musieć się przejmować opinią takich ludzi, jak Pan. Jeśli chodzi o sztukę logicznego rozumowania, zalecałbym Panu (choć mniemam, że taka sztuka Pana nie interesuje) wgłębienie się trochę - ze szczegółowym zrozumieniem - w nauki ścisłe, a najlepiej matematykę lub fizykę, od podstaw. Szczególnie w tej pierwszej dziedzinie mamy do czynienia z jednoznaczną i dokładną weryfikowalnością twierdzeń, w związku z czym nauka ta doskonale pokaże Panu, czym jest prawdziwe racjonalne myślenie. Bo zacięte i arcypoważne spory o SLD, to nie jest godne pole do popisu dla człowieka pretendującego do miana intelektualisty. Radzę Panu mniej mentalnej energii tracić na takie tematy i podejść do nich bardziej na luzie, jak wszyscy tutaj  > a racjonaliści, to już tak mają, że więcej czytają niż piszą.Więcej czytają i myślą, niż piszą - tak bym to ujął. Jak ktoś myśli, a nie czyta - to źle. Ale jak ktoś czyta, a nie myśli - to też nic racjonalnego z tego nie wyjdzie. To tyle. Przepraszam, że mało merytorycznie i mało na temat, ale ja już merytorycznych dyskusji na jakikolwiek temat z tym Panem podejmować w najbliższym czasie nie zamierzam - jestem zmęczony tymi szarpaninami i obrażaniem. |
| cesarz (222 punktów) | Odp: Lew i struś | > >Niby nie, ale fakt umownego założenia,> Zadanie. Wskaż synonimy masz do wyboru następujące wyrazy: ateizm, agnostycyzm, laicyzacja, antyklerykalizm, sekularyzacja, teista, chrześcijanin, wierzący, katolik.Hmmm... laicyzacja - sekularyzacja teista - wierzący Odrobione! Zdam do piątej klasy?  |
#14 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Lew i struś | |
#15 2 na 2 | hubin (2274 punktów) | Odp: Lew i struś | > Prawdziwe, ale dotyczy to wszystkich partii.Mam wrażenie, że SLD dotyczy bardziej sądzę, że wyborcy (w tym ja) bardzo zrazili się do tej partii, przy okazji "afery starachowickiej" i "afery rywina". Był okres kiedy pojawił się Olejniczak niezależnie czy oceniać go jako figuranta, widać było silny kurs lewicowy i osoby których nie pamiętam z dziennika telewizyjnego. Młody jednak gwiazdorzył co twardogłowym się nie podobało, mieli w końcu sny o potędze z dawnych lat. Zatem wystawili w mojej ocenie aparatczyka, który prócz wiekiem niczym nie różnił się od betonu partyjnego, wiatru w żagle dostał po wyborach prezydenckich nie rozumiał, że po prostu był jedyną trzecią opcją. Ludzie głosowali na niego tylko po to żeby uniknąć fałszywej dychotomii prawicowej, między jednym "szlachcicem" a drugim "prawdziwym polakiem katolikiem"... > Jest bardzo dużo prawdy w tych złośliwościach, ale czy to Pański problem?Nie da się ukryć, że tak przez lata widziałem, zjednoczoną lewicę która hamowała zapędy rozmaitej maści oszołomów, posłami z ramienia tej partii byli ludzie pokroju Aleksandra Krawczuka, program partii był współtworzony siłami fachowców z różnych dziedzin, niektórzy z nich byli moimi profesorami i oceniałem wysoko ich kompetencje. > Jest Pan członkiem SLD, albo choć zamierza na nich głosować?Nie jestem, nigdy nie byłem, raczej dawnym rozczarowanym wyborcą który widzi nadal potencjał niektórych działaczy SLD, oraz totalną miernotę innych. Wyborcą zdruzgotanym rozpadem i zanikiem lewicy - czyli siły która byłaby w stanie się przeciwstawić idiotyzmom wysmażonym przez Klempy i im podobne stwory, oraz siły która byłaby w stanie zneutralizować pływ ojców Gowinów... > A może zamierza Pan agitować za Palikotem?W przypadku spalonego kota już pisałem, że budzi moją głęboką niechęć jako wytwór marketingu i badań focusowych. Z drugiej jednak strony wydaje się być jedynym twórcą jakiegoś ruchu w interesie, szansą na odnowienie lewicy, lewicy bez bagażu starych zasłużonych PZPRowskich działaczy. Głosowanie za tą opcją polityczną rozważę jednak dopiero gdy przestaną być ruchem poparcia jednej osoby... > Gwarantuję Panu, że gdy większej grupie przestanie się to podobać, to znajdą się i partie i programy i odpowiedni liderzy.Ja osobiście widzę spory potencjał zmienno-rewolucyjny (czego dowodem wydaje się być ruch poparcia jednej osoby, oraz w skali globalnej rozmaite ruchawki), obecny system partyjny wydaje się wynikać raczej z historycznych zaszłości na scenie politycznej, niż świadomych wyborów społeczeństwa. Problem jednak pojawia w braku nowych liderów i braku nośnych idei - większość skompromitowała się już dawno. > Jestem sceptykiem wobec wszystkich ideologii i programów, a już wobec polityków, to czystej wody ateistą.Sądzę, że jak większość z nas (obywateli RP), gdzieś tam głęboko mamy zaszczepione jakieś idee tylko ciężko się do nich przyznać. > Jest Pan młody, ma Pan żar w sobie - niech Pan walczy o własną przyszłość i przyszłość naszej ojczyzny. Pozdrawiam serdecznie.Faktycznie chyba jeszcze więcej przede mną niż za, jeżeli przyjąć średnią długość życia, ten żar chyba jednak jest złudzeniem. Oczywiście wiele z naiwnych moich pragnień można spisać na karb młodości, jestem świadom głęboko tkwiącej we mnie infantylnej naiwności, która każe mi mieć nadzieję na jakieś zmiany ku lepszemu (takiemu na jakie mam nadzieję). Często jednak pragmatyzm dnia codziennego wytrąca mnie z tych rozważań, a przyszłości moich bliskich nie zamierzam rzucać na żadną barykadę. Zatem moje złośliwości są chyba ostatnimi podrygami naiwnych tęsknot. Pozdrawiam Serdecznie
Parafrazując: Ideologia śmierdzi! |
1 2 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|