Racjonalista - Strona głównaDo treści
Usprawiedliwianie kościoła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
07-04-2012 13:58Miły (925 punktów)Usprawiedliwianie kościoła
Ocena 6 na 6
Witam ostatnio z powodu zbliżających się świąt Wielkanocy naszła mnie mała refleksja i analiza nad tym jak wierzący tłumaczą sobie sensowność tej czy innej wiary i skąd u nich przekonanie o nieomylności instytucji religijnych, które najdelikatniej mówiąc trochę bałaganu na przestrzeni wieków narobiły .

Jako, że nie chcę tu rozpisywać się do przesady skupię się tylko na kwestii ślepego zaufania do instytucji religijnych.

Przytoczę konkretne przykłady z dyskusji prowadzonych z katolikami.

Pierwsza sytuacja , która przychodzi mi na myśl, to stwierdzenie ze strony pewnego katolika, że oceniam kościół anachronicznie. Chodzi o odnoszenie się do historii, np. nauka ojców kościoła o kobietach, "sukcesy" kościoła w wyniszczaniu kultur wyznających innego boga/ bogów itd.

Często, kiedy poruszałem te tematy pojawiało się oburzenie, że po pierwsze to było dawno, inna mentalność, nie rozumiem tych czasów itd. Nie dostałem w zasadzie żadnego sensownego argumentu, kiedy stwierdziłem, że po pierwsze instytucje ocenia się za całokształt a nie za np. ostatnie 50 lat, więc przeszłość kościoła też jest bardzo ważna.

To tak jakby oceniać człowieka tylko po części jego cech osobowości, nie patrząc na całą jej złożoność. Po drugie mamy zachowane dokumentacje, kroniki, różne dzieła, które opisują mentalność tamtych czasów, więc jest na podstawie czego oceniać

To, że mentalność dzisiaj jest inna to, jednak trochę liche wytłumaczenie, bo bez względu na to w jakich czasach i z jakich pobudek religijnych dokonano tej czy innej zbrodni, zbrodnia pozostaje zbrodnią i tłumaczenie jej wyświechtanym już kontekstem to już tylko jej kamuflowanie. Co myślicie o takich kontrargumentach dla wierzącego?

Kolejna sprawa, to skupianie się na dzisiejszym podejściu kościoła do wielu spraw. Pewien członek mojej rodziny nie ma w ogóle problemu z tym, że kościół grabi Polskę jak się da i z czego się da. Na nic stwierdzenia, że konkordat godzi w naszą konstytucję. Jest za to totalny brak merytorycznego odniesienia się do problemu co przejawia się tekstami typu: "Sam zrób tyle dobrego co kościół. Za kapłanów trzeba się modlić a nie krytykować! Co ty lepszy od księdza jesteś?" Czyli takie typowe krzykliwe nawijane makaronu na uszy i bardzo prymitywne podejście do problemu. To samo w sprawach skandali pedofilii w kościele, nie mówiąc już nawet o trzeźwej ocenie działalności Jana Pawła 2 .

Wystarczy tylko stwierdzić, że papież taki święty wcale nie był- chronienie pedofilii w strukturach kościelnych, utrzymywanie kontaktów z taką osobą jak ojciec Marcial Maciel Degollado- pewnie część osób już na historię tej osoby a Tym, którzy nie znają polecam poszperać w internecie. Do tego jeszcze dodać kontrowersje związane z podejściem papy do antykoncepcji i uwierzcie zostaniecie wdeptani w ziemię przez wcześniej wspominanego członka mojej rodziny- wdeptani bynajmniej nie argumentami ale agresją i chamstwem. On już wam udowodni, w świętym oburzeniu, że maluczkim nie wolno zabierać głosu na temat najwspanialszego papieża w dziejach- chyba , że jest to głos zgodny z katolickim postrzeganiem świata.

Zastanawia mnie czy do większości wierzących kiedykolwiek dotrze że, kościół nie jest i nigdy nie był święty a ich zbrodnie to jeden z najkoszmarniejszych rozdziałów historii ludzkości.

Szczerze to w, to wątpię, zawsze przecież jest stara śpiewka, panów sukienek z papą na czele, że kościół jest atakowany z powodu nagonki masonów czy działania diabła, że to spełniające się przepowiednie o prześladowaniach itd. W ten sposób krytyka daje efekt odwrotny od zamierzonego.

Hierarchowie krk uwielbiają przedstawiać kościół jako pokrzywdzony i atakowany. Nie mogę im odmówić mistrzostwa w manipulacji, z potwora zrobią ofiarę z ofiary potwora.
Tylko bądź tu mądry i zabieraj głos w dyskusji na temat kościoła skoro najbardziej sensowa krytyka tą metodą zostaje ukazana jako atak.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#16
08-04-2012 14:35
 Ocena 1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości
>Czy jak lekarze dawniej przetaczali krew nie znając jeszcze grup krwi, i cieszyli się, że organizm sika czarnym brudem, że to niby oczyszczające dla człowieka, czy to kompromituje współczesną medycynę?<
Ludzie nie znali grup krwi, ale znali ponoć zakaz zabijania.

#17
09-04-2012 16:08
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości

>W historii KK pojechałeś aż do roku 300, czemu nikt nie domaga się przeprosin za rozbiory, najazdy rabunkowe i inne niegodziwości, które spotykały np Polskę ze strony sąsiadów przez te wszystkie wieki?
Czy do Ciebie nie dotrze nigdy i nijak, że sam Kk pyszni się reprezentowaniem czegoś odwiecznego, niezmiennego, najmądrzejszego od zawsze?

>Jaki zawód byś wybrał, aby mieć kontakt z dziećmi?
To niech zakłamana ciemnota w sutannach przestanie bredzić o powołaniu przez Boga, o przekazywaniu Ducha Świętego przez nakładanie rąk itp. Skoro tylu bydlaków jest wśród kleru - przestępców i popleczników do stanowiska papieża włącznie to może pora by była na jakiś update poglądów?

>Pytanie więc - czy to katolicyzm sprawia, że ludzie stają się pedofilami, czy raczej pedofilii ciągnie do katolickich organizacji, jako do miejsca, gdzie dużo czasu poświęca się dzieciom?
Oj, jak Ty mało rozumiesz i jak przy tym mącisz! Okołoseksualne fiksacje katolicyzmu powodują garnięcie się do seminariów niedojrzałych emocjonalnie facecików - uciekinierów przed własną seksualnością (stąd choćby ogromny odsetek gejów wśród kleru). Przestępstwa seksualne zaś biorą się z poczucia władzy, bezkarności kiedy po kilku latach pracy taki zahukany matoł odkrywa , że jest półbogiem dla jeszcze głupszych, niż on. Że wszystko mu wolno. I mało wśród nich rzeczywistych pedofilów - po prostu dzieci i młodzież są najłatwiejszą, najbardziej dostępną zdobyczą.

>Papież jest nieomylny tylko w sprawach wiary, a nie moralności. Częste nieporozumienie.
Nieporozumienie katolików i ich popleczników, którzy pieprzą bez sensu i nie myślą co i po co...
Potrafisz oddzielić moralność od wiary skoro jedynym źródłem moralności jest obiekt wiary?
I ważniejsze: znasz jakąś wypowiedź papieża, która nie dotyczy wiary?! W każdej jest odwołanie do wiary, do mocy Boga itp.

>A jak się ma chronienie pedofilii do np tego:
>Cytat:
Krzywda wyrządzona przez kilku księży najmłodszym i najsłabszym wypełnia nas wszystkich głębokim uczuciem żalu i wstydu. Ale pomyślcie o większości duchownych, którzy pragną jedynie służyć oraz czynić dobro. Bądźcie z nimi blisko i wspierajcie ich.

Się ma, że wykazał po raz kolejny jakim zakłamanym, moralnym dnem był.
"Kilku księży"!! Tylko plunąć!
I popatrz na jego zadowoloną gębę na spędach w czasie kiedy dzieci były tysiącami wykorzystywane! Popatrz z jakim "głębokim uczuciem żalu i wstydu" udziela łaskawie audiencji bęcwałom przeróżnym.
Ohydna i miałka postać.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#18
09-04-2012 17:32
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi astrotaurus
>>W historii KK pojechałeś aż do roku 300, czemu nikt nie domaga się przeprosin za rozbiory, najazdy rabunkowe i inne niegodziwości, które spotykały np Polskę ze strony sąsiadów przez te wszystkie wieki?
>Czy do Ciebie nie dotrze nigdy i nijak, że sam Kk pyszni się reprezentowaniem czegoś odwiecznego, niezmiennego, najmądrzejszego od zawsze?

"Reprezentowanie Boga" to wymiar doktrynalny. Rzezie, inkwizycje itd to rezultat działania instytucjonalnego, który się przecież zmieniał w czasie, podobnie jak wszystkie inne europejskie kraje zmieniały swój sposób sprawowania rządów.

>>Jaki zawód byś wybrał, aby mieć kontakt z dziećmi?
>To niech zakłamana ciemnota w sutannach przestanie bredzić o powołaniu przez Boga, o przekazywaniu Ducha Świętego przez nakładanie rąk itp. Skoro tylu bydlaków jest wśród kleru - przestępców i popleczników do stanowiska papieża włącznie to może pora by była na jakiś update poglądów?

Wylicza się, że odsetek pedofili w KK wynosi od 1,5 do 5%. Ponoć te statystyki są podobne w każdej innej organizacji.

>Oj, jak Ty mało rozumiesz i jak przy tym mącisz! Okołoseksualne fiksacje katolicyzmu powodują garnięcie się do seminariów niedojrzałych emocjonalnie facecików

Ludzie pełni problemów. KK ponoć stara się przesiewać kandydatów w seminariach, nowicjatach i gdzie tam jeszcze, a fakt, że nie zawsze jest to skuteczne? Pedofilia jest w KK uważana za grzech śmiertelny, czyli za jedną z najcięższych zbrodni, co więc znaczy, w tym kontekście, że KK "chroni pedofilię"? Ja to rozumiem tak: w doktrynie zawiera się pewien "ideał moralny", do którego należy zmierzać, jednak w życiu codziennym czynnik ludzki czasami/często zawodzi.

>>Papież jest nieomylny tylko w sprawach wiary, a nie moralności. Częste nieporozumienie.
>Nieporozumienie katolików i ich popleczników, którzy pieprzą bez sensu i nie myślą co i po co...

W necie wyczytałem, że sami teolodzy mają problem z dogmatem o nieomylności papieża - właściwie ciężko stwierdzić, kiedy owa nieomylność występuje. W kwestii dwóch spraw panuje ponoć jednak zgoda - nieomylne dekrety dotyczyć by miały niepokalanego poczęcia Maryi, oraz jej wniebowzięcia. No, myślę, że sam przyznasz, że te dwie sprawy nie mają żadnego wymiaru praktycznego.

>Się ma, że wykazał po raz kolejny jakim zakłamanym, moralnym dnem był.
>"Kilku księży"!! Tylko plunąć!
>I popatrz na jego zadowoloną gębę na spędach w czasie kiedy dzieci były tysiącami wykorzystywane! Popatrz z jakim "głębokim uczuciem żalu i wstydu" udziela łaskawie audiencji bęcwałom przeróżnym.
>Ohydna i miałka postać.

A tak z innej strony...
Wszyscy się zgodzą, że pedofilia jest przestępstwem.
Chronienie sprawców przestępstwa jest również przestępstwem.
Czemu nikt jeszcze nie aresztował poprzedniego lub aktualnego papieża, skoro, jak tutaj wszyscy zdają się twierdzić, ta "ohydna i miałka" postać notorycznie łamała prawo?


bembergiem w berg

#19
09-04-2012 18:33
 Ocena 8 na 8
maruda (5550 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości
>Ludzie pełni problemów. KK ponoć stara się przesiewać kandydatów w seminariach, nowicjatach i gdzie tam jeszcze, a fakt, że nie zawsze jest to skuteczne? Pedofilia jest w KK uważana za grzech śmiertelny, czyli za jedną z najcięższych zbrodni, co więc znaczy, w tym kontekście, że KK "chroni pedofilię"? Ja to rozumiem tak: w doktrynie zawiera się pewien "ideał moralny", do którego należy zmierzać, jednak w życiu codziennym czynnik ludzki czasami/często zawodzi.

Cytat:
W lipcu 2011 ministerstwo sprawiedliwości Irlandii opublikowało raport[90] dotyczący przypadków molestowania seksualnego dzieci przez duchownych w diecezji Cloyne. Był to już czwarty z rządowych raportów dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci i Kościoła katolickiego. Różnił się od pozostałych tym, że dotyczył okresu, kiedy wytyczne dotyczące zgłaszania przypadków molestowania były już jasno ustalone. Raport stwierdził m.in., że[91]:

  • biskup John Magee fałszywie oznajmił rządowi i przedstawicielom ochrony zdrowia, że wszystkie oskarżenia o nadużycia są zgłaszane władzom; biskup także celowo wprowadził w błąd osoby zajmujące się przypadkami nadużyć tworząc dwie różne wersje dokumentu opisującego przebieg spotkania z księdzem podejrzanym o wykorzystywanie dziecka - inny dla Watykanu, inny na potrzeby diecezji
  • diecezja Cloyne nie wprowadziła - pomimo wielokrotnych zapewnień, że tak się stało - w życie procedur ustalonych przez Kościół dotyczących zgłaszania przypadków nadużyć seksualnych
  • w jednym z przypadków opisanych w raporcie wikariusz generalny diecezji - Denis O'Callaghan - zataił przed władzami personalia sprawcy i chciał wpłynąć na dochodzenie próbując wyznaczyć konkretnego oficera policji do zajmowania się sprawą
  • poruszające wyniki dochodzeń były dodatkowo pogłębione postawą Watykanu, który wspierał osoby przeciwstawiające się wytycznym ustalonym przez Kościół w Irlandii; raport stwierdza, że postawa Watykanu była \\"całkowicie nieakceptowalna\\"
  • komisja przygotowująca raport, która poprosiła nuncjusza apostolskiego o informacje dotyczące prowadzonego dochodzenia, otrzymała odpowiedź, że nuncjatura \\"nie może w tym względzie pomóc\\".
wiki

Komentarz własny ograniczę do jednego słowa to hipokryzja.

#20
09-04-2012 19:01
 Ocena 8 na 8
maciejo (3492 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości
>>>W historii KK pojechałeś aż do roku 300, czemu nikt nie domaga się przeprosin za rozbiory, najazdy rabunkowe i inne niegodziwości, które spotykały np Polskę ze strony sąsiadów przez te wszystkie wieki?
>>Czy do Ciebie nie dotrze nigdy i nijak, że sam Kk pyszni się reprezentowaniem czegoś odwiecznego, niezmiennego, najmądrzejszego od zawsze?
>"Reprezentowanie Boga" to wymiar doktrynalny. Rzezie, inkwizycje itd to rezultat działania instytucjonalnego, który się przecież zmieniał w czasie, podobnie jak wszystkie inne europejskie kraje zmieniały swój sposób sprawowania rządów.
>>>Jaki zawód byś wybrał, aby mieć kontakt z dziećmi?

Tylko te rzezie i mordy instytucja dokonywała w imię doktryny. Strasznie mącisz. Wybierasz fakty z historii kościoła, które są dla Ciebie wygodne, a wobec innych masz klapki na oczach.

>>To niech zakłamana ciemnota w sutannach przestanie bredzić o powołaniu przez Boga, o przekazywaniu Ducha Świętego przez nakładanie rąk itp. Skoro tylu bydlaków jest wśród kleru - przestępców i popleczników do stanowiska papieża włącznie to może pora by była na jakiś update poglądów?
>Wylicza się, że odsetek pedofili w KK wynosi od 1,5 do 5%. Ponoć te statystyki są podobne w każdej innej organizacji.

Ponoć! Słowo klucz. Nie da się rzetelnie sprawdzić ilości pedofilii w kościele bo są zbyt dobrze chronieni.

>>Oj, jak Ty mało rozumiesz i jak przy tym mącisz! Okołoseksualne fiksacje katolicyzmu powodują garnięcie się do seminariów niedojrzałych emocjonalnie facecików
>Ludzie pełni problemów. KK ponoć stara się przesiewać kandydatów w seminariach, nowicjatach i gdzie tam jeszcze, a fakt, że nie zawsze jest to skuteczne? Pedofilia jest w KK uważana za grzech śmiertelny, czyli za jedną z najcięższych zbrodni, co więc znaczy, w tym kontekście, że KK "chroni pedofilię"? Ja to rozumiem tak: w doktrynie zawiera się pewien "ideał moralny", do którego należy zmierzać, jednak w życiu codziennym czynnik ludzki czasami/często zawodzi.

Ludzie mogą zawodzić tylko niech kk tego nie ukrywa. Niech nie chowa pedofilii i nie utrudnia postawienia ich przed sądem! Ponownie- strasznie manipulujesz faktami i zdajesz się celowo niektórych nie zauważać. Zacznij odnosić się do całości materiału bo inaczej dyskusja nie ma sensu. Gadanie, że to grzech śmiertelny jest żałosne. Co z tego, że kk uważa to za zbrodnie jak nic nie robi by zbrodniarzy powstrzymać. Znaczy się, że cała struktura organizacyjna jest obrzydliwa, mafijna i zdemoralizowana.

>>>Papież jest nieomylny tylko w sprawach wiary, a nie moralności. Częste nieporozumienie.
>>Nieporozumienie katolików i ich popleczników, którzy pieprzą bez sensu i nie myślą co i po co...
>W necie wyczytałem, że sami teolodzy mają problem z dogmatem o nieomylności papieża - właściwie ciężko stwierdzić, kiedy owa nieomylność występuje. W kwestii dwóch spraw panuje ponoć jednak zgoda - nieomylne dekrety dotyczyć by miały niepokalanego poczęcia Maryi, oraz jej wniebowzięcia. No, myślę, że sam przyznasz, że te dwie sprawy nie mają żadnego wymiaru praktycznego.

Teolodzy to mają to do siebie, że pieprzą jak potłuczeni. W ogóle, to że taki kierunek jest na uniwersytetach to jest skandal. Co to za nauka, która nawet nie wie czy istnieje przedmiot jej zainteresowania.

>>Się ma, że wykazał po raz kolejny jakim zakłamanym, moralnym dnem był.
>>"Kilku księży"!! Tylko plunąć!
>>I popatrz na jego zadowoloną gębę na spędach w czasie kiedy dzieci były tysiącami wykorzystywane! Popatrz z jakim "głębokim uczuciem żalu i wstydu" udziela łaskawie audiencji bęcwałom przeróżnym.
>>Ohydna i miałka postać.
>A tak z innej strony...
>Wszyscy się zgodzą, że pedofilia jest przestępstwem.
>Chronienie sprawców przestępstwa jest również przestępstwem.
>Czemu nikt jeszcze nie aresztował poprzedniego lub aktualnego papieża, skoro, jak tutaj wszyscy zdają się twierdzić, ta "ohydna i miałka" postać notorycznie łamała prawo?

Właśnie to pokazuje służalczość organów państwa i sądów wobec kościoła. Zdemoralizowane świnie w kieckach mogą gwałcić do woli i nic im się nie dzieje. Co najwyżej przeniosą do innej parafii lub dadzą wyrok w zawiasach. To jest skandal. Zwłaszcza, że struktura kościoła wyklucza możliwość by przełożony nic nie wiedział. Weź chociażby Paetza. To obleśne bydle gwałciło dzieciaki w chórze, a niedawno było na obradach w sprawie pedofilii. Za zamkniętymi drzwiami pewnie wykład z Kamasutry dawał.
Inną bulwersującą sprawą jest skala tego procederu. Przeczytaj Raport Ryana. Tutaj link do Wikipedii:

pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Ryana

A to tylko z samej Irlandii, która jest w dodatku krajem o małej populacji. Z tego wszystkiego wynika, że w ten proceder jest zaangażowana cała hierarchia kościelna. Winne są nie tylko osoby bezpośrednio dopuszczające się znęcania nad dziećmi ale także te, które ich kryły lub poprzez brak działań (czy niewystarczające działania) nie uniemożliwiały takim księżom tych okropnych praktyk. Papież o tym wiedział i są na to dokumenty. Przytaczałem Ci już kiedyś linki do nich. Wobec tego bardzo zasadny jest akt oskarżenia wniesiony przez organizacje SNAP Network i Center for Constitutional Rights do trybunału w Hadze przeciwko papieżowi i m. in. kardynałowi Angelo Sodano. Organizacje rządają zbadania czy ukrywanie przestępstw seksualnych w kościele kwalifikuje się jako zbrodnia przeciwko ludzkości.

Kolejną sprawą są zbrodnie kościoła przeciwko państwu polskiemu. Kościół uważa się za ostoje polskości a to zwykłe brednie. Po prostu w czasach komuny miał wspólne interesy z opozycją. Teraz za to pokazuje prawdziwą - wilczą twarz. Zobacz działania komisji majątkowej. Wyłudzono i zmalwersowano gigantyczne kwoty. Państwo poniosło olbrzymie straty, a w śledztwie żaden wyższy duchowny nie jest ujęty jako oskarżony. Chociaż o wszystkim musieli wiedzieć. Kolejny dowód na wasalizm państwa wobec kościoła.

#21
09-04-2012 19:21
 Ocena 11 na 11
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości
>Wylicza się, że odsetek pedofilii w KK wynosi od 1,5 do 5%. Ponoć te statystyki są podobne w każdej innej organizacji.
Coś ci się strasznie pomyliło.
Około 5-7% populacji jest homoseksualistami. W KK ten stosunek według badań amerykańskich jest wyższy, 30 % szeregowych księży jest tej orientacji. Wśród wyższej szarży ten procent wzrasta do ponad 70%.
Nie wszyscy homoseksualiści są pedofilami.
Wśród cywilnej ludności pedofilami jest mniej niż 1% a z tego 1 procenta ponad 90 procent to pedofile heteroseksualni.
Kiedyś biskup Głódź podał że wśród księży jest 2% pedofilii (big-zyd na forum wyliczył, że wśród księży KK pedofila można spotkać 50 razy częściej niż wśród ogółu mężczyzn).
Wśród księży katolickich w zdecydowanej większości występuje pedofilia homoseksualna.
Tak duże natężenie pedofilii wśród funkcjonariuszy KK świadczy o tym, że przyczyną zachowań pedofilnych jest inny czynnik niż choroba jeżeli za chorobę uznamy niemożliwość zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych z dorosłym osobnikiem.
Czyli wszystko wskazuje na to, że z powodu celibatu i braku akceptacji homoseksualizmu część księży katolickich zaspakajała swój popęd seksualny gwałcąc dzieci, które były dla nich jedynie substytutem dorosłych osobników.
Dość częste są zachowania homoseksualne wśród populacji hetero w zamkniętych zbiorowiskach typu więzienia, zakony, internaty.
Zniesienie celibatu i akceptacja homoseksualizmu wyeliminowało by zagrożenie dla dzieci ale na to KK jeszcze długo nie będzie stać.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.

#22
09-04-2012 19:55
 Ocena 7 na 7
Gosia (9452 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości

>A tak z innej strony...
>Wszyscy się zgodzą, że pedofilia jest przestępstwem.
>Chronienie sprawców przestępstwa jest również przestępstwem.
>Czemu nikt jeszcze nie aresztował poprzedniego lub aktualnego papieża, skoro, jak tutaj wszyscy zdają się twierdzić, ta "ohydna i miałka" postać notorycznie łamała prawo?

Z tego samego powodu, dla którego w Polsce niektórzy posłowie i senatorowie jawnie kpią sobie z prawa - chroni ich immunitet.
Papieżowi przysługuje immunitet dyplomatyczny jako głowie Państwa Watykańskiego. A i tak mogą być kłopoty:

2005 prawnicy Benedykta XVI musieli prosić o wystawienie mu listu żelaznego przed jego wizytą w USA, gdyż w Teksasie był oskarżony o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości. Rzeczniczka Watykanu nie chciała odnieść się do tego dokumentu. Stwierdziła tylko, że "to wewnętrzny dokument Watykanu, więc nie będziemy go komentować".


Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)

#23
09-04-2012 20:18
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
>Chodzi o odnoszenie się do historii, np. nauka ojców kościoła o kobietach, "sukcesy" kościoła w wyniszczaniu kultur wyznających innego boga/ bogów itd. Nie dostałem w zasadzie żadnego sensownego argumentu, kiedy stwierdziłem, że po pierwsze instytucje ocenia się za całokształt a nie za np. ostatnie 50 lat (...)

Tu wg mnie chodzi nie tyle o całokształt, co o brak jakichś punktów zwrotnych.
Bo gdyby w ostatnich 50 latach zdarzyło się w KRK coś rewolucyjnego (sam fakt zwołania soboru się nie liczy) co diametralnie zmieniłoby jego podejście do niektórych problemów to Twoi oponenci mogliby mieć rację. Czyli - idąc za Twoim przykładem - gdyby na przykład (jak większość kościołów protestanckich) zaczęto w KRK ordynować kobiety na księży i biskupów to możnaby z czystym sumieniem twierdzić że to co mówili na ten temat ojcowie kościoła to prehistoria której nie warto wyciągać.

Tyle że takiego czegoś w tej (i w prawie żadnej innej, a jest ich sporo) kwestii nie zrobiono... a skoro tego nie zrobiono to najwyraźniej decydenci KRK uważają tak samo jak prehistoryczni ojcowie kościoła, co najwyżej zdając sobie sprawę ze śmieszności nie mówią tego na głos.

#24
09-04-2012 20:33
 Ocena 1 na 1
Miły (925 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi Grzegorz
>Tu wg mnie chodzi nie tyle o całokształt, co o brak jakichś punktów zwrotnych.
>Bo gdyby w ostatnich 50 latach zdarzyło się w KRK coś rewolucyjnego (sam fakt zwołania soboru się nie liczy) co diametralnie zmieniłoby jego podejście do niektórych problemów to Twoi oponenci mogliby mieć rację. Czyli - idąc za Twoim przykładem - gdyby na przykład (jak większość kościołów protestanckich) zaczęto w KRK ordynować kobiety na księży i biskupów to możnaby z czystym sumieniem twierdzić że to co mówili na ten temat ojcowie kościoła to prehistoria której nie warto wyciągać.
>Tyle że takiego czegoś w tej (i w prawie żadnej innej, a jest ich sporo) kwestii nie zrobiono... a skoro tego nie zrobiono to najwyraźniej decydenci KRK uważają tak samo jak prehistoryczni ojcowie kościoła, co najwyżej zdając sobie sprawę ze śmieszności nie mówią tego na głos.

No właśnie i tu dochodzimy do sedna problemu. Krk uważa się za nieomylny i od wieków tłucze ludziom do głowy, że taki w istocie jest.
Najlepszy tego przykład, to dogmat o nieomylności papieża. Kościół katolicki nie przyzna się, że mógł się mylić prędzej zwali wszystko na szatana albo powie, że to nagonka .
Wiesz sami pasterze krk na początku ustalili zasadę, że są nieomylni tak więc teraz muszą do końca grać w tą swoją gierkę w nieomylność bo jeśli przyznają, że mylili się w wielu sprawach całkiem stracą wiarygodność a i tak ją tracą, bo co rusz rzeczywistość i nauka brutalnie odsłania ich pomyłki. Na przykład kurczowe trzymanie się celibatu jest przyczyna dewiacji takich jak pedofilia no, i czy w związku z tym papież w ogóle wyraził chęć na rozpatrzenie zniesienia celibatu?

#25
09-04-2012 20:38
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości

>"Reprezentowanie Boga" to wymiar doktrynalny. Rzezie, inkwizycje itd to rezultat działania instytucjonalnego, który się przecież zmieniał w czasie, podobnie jak wszystkie inne europejskie kraje zmieniały swój sposób sprawowania rządów.
A ten swoje! Odwracasz kota ogonem na lewą stronę. Nauczyli Cię bełkotać dla zamaskowania pustki i tak papugujesz. Jeśli instytucja nie reprezentuje Boga to co to jest? Czy inkwizycja nie działała w imię Boże i na Jego chwałę? Czy Kościół nie korzysta z przedwiecznej, niezmiennej mądrości?

>Wylicza się, że odsetek pedofili w KK wynosi od 1,5 do 5%. Ponoć te statystyki są podobne w każdej innej organizacji.
Pedofili czyli kogo? Pedofili czy przestępców seksualnych wobec nieletnich? A ilość ofiar na ...hmmmm.... łebka?
Nie odpowiadaj na te pytania, zadaj je sobie abyś wiedział co mówisz.
Mnie odpowiedz na kwestię różnicy między dowolną ludzką organizacją a klerem pojedynczo wzywanym do roboty i pojedynczo napełnianym samym Bogiem.

>Pedofilia jest w KK uważana za grzech śmiertelny, czyli za jedną z najcięższych zbrodni, co więc znaczy, w tym kontekście, że KK "chroni pedofilię"?
Znaczy w tym kontekście, że KK to fałsz. Że opowieści o Bogu są dla pospólstwa, a nie dla funkcyjnych.

>Ja to rozumiem tak: w doktrynie zawiera się pewien "ideał moralny", do którego należy zmierzać, jednak w życiu codziennym czynnik ludzki czasami/często zawodzi.
Czynnik ludzki nie zawodzi kiedy ma iść do roboty, do kibla, kiedy chce obejrzeć mecz i wypić piwo. Czynnik ludzki zawodzi kiedy w grę wchodzą sprawy najważniejsze.
Czynnik ludzki nie zawiedzie księdza i ten nie zgwałci ministranta na deptaku w parku, ale na oczach Boga - czemu nie? Cuchnie fałsz.

>W necie wyczytałem, że sami teolodzy mają problem z dogmatem o nieomylności papieża - właściwie ciężko stwierdzić, kiedy owa nieomylność występuje.
Teolodzy mają ze wszystkimi swoimi bredniami problem i dlatego ilość bełkotu rośnie.

>W kwestii dwóch spraw panuje ponoć jednak zgoda - nieomylne dekrety dotyczyć by miały niepokalanego poczęcia Maryi, oraz jej wniebowzięcia.
Nieomylność papieża została użyta tylko raz - przy Wniebowzięciu. Niepokalane poczęcie zostało ogłoszone parę lat przed przyjęciem dogmatu o nieomylności.
Papież musi powiedzieć, że teraz odpowiada za to co mówi i wtedy jest niemylne wygłoszenie, a jak nie mówi, że odpowiada to tak sobie pieprzy byle pieprzyć i każdy dobry katolik może machnąć ręką na głupiego tetryka.
A po ki chwost papież w ogóle otwiera gębę, żeby pleść jakieś omylne pierdoły? Nie lepiej by było gdyby odezwał się parę razy, albo tylko raz przez cały pontyfikat, ale żeby powiedział coś takiego, żeby można było w to gwoździe wbijać i kapelusz na tym wieszać? Mało to KK ma funkcyjnych od ględzenia?
Idiotyzmy tej religii marszczą mi skórę na plecach.

>No, myślę, że sam przyznasz, że te dwie sprawy nie mają żadnego wymiaru praktycznego.
Ja to akurat mam w nosie czy katolik domaga się pieniędzy i szacunku w imię smoka dwugłowego czy też trzygłowego.
A praktycznie te sprawy wpisują się w postępującą zamianę Kościoła Jezusowego na Kościół Maryjny - jeszcze głupszy i infantylny do spodu.

>Wszyscy się zgodzą, że pedofilia jest przestępstwem.
Dla jasności: pedofilia nie jest przestępstwem tylko zaburzeniem preferencji.

>Chronienie sprawców przestępstwa jest również przestępstwem.
>Czemu nikt jeszcze nie aresztował poprzedniego lub aktualnego papieża, skoro, jak tutaj wszyscy zdają się twierdzić, ta "ohydna i miałka" postać notorycznie łamała prawo?
Nie wiem jak jest w innych państwach, w Polsce obywatel ma obowiązek zgłosić zawiadomienie o przestępstwie, ale niedopełnienie tego obowiązku nie jest zagrożone żadna karą.
Były próby postawienia Ratzingera przed sądem, ale to raczej jako manifestacja, a nie postępowanie na gruncie ściśle prawnym.
Nie zwyczajny ludzki, prawny wymiar jest tu interesujący, ale relacja przestępców z postacią z ich opowieści - a tu cuchnie fałsz..
Tak czy siak ołtarze to ostatnie miejsce, na które zasługiwał Wojtyła , ale katolicy mają tak porąbaną moralność....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Miły (925 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
>Witam!
>Jako ksiądz pragnę zaprotestować przeciwko opluwaniu i ośmieszaniu katolickiego Kościoła.Tyle dobra on czyni:
>Caritas (łac. = miłość): Nazwa wielkiej, powstałej w XIX w. organizacji Kościoła. Caritas istnieje i działa w wielu krajach. Swą działalnością obejmuje takie instytucje, jak; domy starców, szpitale i ośrodki kształcenia. Należy też wspomnieć o podejmowanych i organizowanych przez Caritas akcjach pomocy dla innych narodów w sytuacjach szczególnych wypadków losowych. Działalność Caritasu jest przykładem, jak Kościół uczestniczy w rozwiązywaniu problemów socjalnych społeczeństw. Dla realizacji tych zadań, poza środkami finansowymi, potrzebni są ludzie, którzy byliby gotowi do służenia innym. Także w tej wielkiej instytucji, jaką stanowi Caritas, aktualna jest zasada, że duch miłości ważniejszy jest niż struktury i organizacje. Analogiczną organizacją w Kościele protestanckim jest Diakonia.
>Misereor (łac. = lituję się): Nazwa wielkiej akcji składkowej przeprowadzanej każdego roku, począwszy od 1959 r., w czasie Wielkiego Postu przez niemieckich katolików. Wzywa się wiernych, aby rezygnowali z jakiejś rzeczy, a zaoszczędzone pieniądze ofiarowali na chorych, głodujących i biednych Trzeciego Świata. Misereor nie chce udzielać tylko jałmużny, chce umożliwić organizowanie wśród biednych samopomocy w myśl przysłowia chińskiego: "Daj głodnemu rybę, a on znowu będzie głodny; daj mu sieć, to wówczas nie będzie głodować".
>Adveniat (z łac. "Ojcze nasz": Adveniat regnum tuum - Przyjdź królestwo Twoje): Nazwa rozpoczętej w 1961 r. pomocy katolików niemieckich dla Kościoła Ameryki Łacińskiej. Dzięki niej, przez ofiarę z okazji świąt Bożego Narodzenia, Kościół Ameryki Łacińskiej może zaspokoić swoje najpilniejsze potrzeby bez uzależniania się od możnych i bogatych krajów. Sens tej akcji wyrażają słowa; "Od rezygnacji do nadziei".
>Chleb dla świata: Trwająca od roku 1959 akcja zbiórek w kościołach protestanckich, przeznaczona na zwalczanie nędzy i ubóstwa w świecie. Równoległa do akcji Misereor

Jako człowiek pragnę zaprotestować przeciwko ciągłemu opluwaniu nauki przez kościół. Kto walczy od zawsze z postępem, nauką i rozwojem? Kto ciągle wojuje z antykoncepcją nie mając nawet na uwadze, że jej częstsze używanie zapobiegło by tylu aborcjom? Kto ciągle wojuje z in vitro, które może bezdzietnym dać dzieci? Nauka nie jest z natury dobra, ale nie jest też zła. W zależności od tego, kto z niej korzysta są różne rezultaty. Kościół jednak walczy z nauką nie patrząc co może dobrego dać, najlepszy przykład wyżej podane in vitro, dodam jeszcze takie pomysły jak przedłużanie życia ludzi. W końcu, po co przedłużać skoro Bóg już wzywa owieczkę do siebie prawda? Szkoda tylko , że w tym całym wojowaniu z nauką jesteście mało wiarygodni. Jak myślicie, że nikt nie patrzy, to sami z niej korzystacie ile wlezie

>U nas w parafii wiele dzieci dostaje darmowe posiłki,mają swietlicę,pomoc samotnym matkom,wsparcie duchowe.Czego wy chcecie?Bo jakiś biskup podobno kogoś molestował,ale nikt tego nie dowiódł przed sądem ergo jest niewinny.Pedofile w KK-to margines sztucznie nagłasniany przez wrogie nam media.Tak można zdeprecjonować każdą dużą instytucję-nas są setki milionów i w takiej masie zawsze znajdą się czarne owce.Poza tym on nie dotyczy Polski.Mówicie o złu koscioła,ale zobaczcie dobro jakie czyni.Żyjecie historią np.inkwizycja,ale to przeszłość:to były błędy i wypaczenia,a dzisiaj jest inaczej.Głosimy kulturę życia,dobro rodziny,a nie cywilizację smierci.

Tak oczywiście, to co się działo w Irlandii to też był margines. Tak nagonka wiem, to na pewno sztuczki tego rogatego
Pragnę tylko zwrócić uwagę przewielebnemu, że się ojciec myli, bo wcale nie zwraca się tu tylko uwagi na dawne, historyczne brudy kościoła ale na współczesne również. Najlepszy przykład konkordat, ale to też oczywiście nagonka.Jakoś nie widzę u was tej kultury życia, widzę, za to kult cierpienia, wyrwania z siebie seksualności- najlepszy przykład celibat-pochwałę głupoty i potępianie rozsądku, myślenia na własny rachunek i logiki. To widzę

#27
13-04-2012 14:22
 Ocena-3 na 3
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Odp: Usprawiedliwianie kościoła
>Jako człowiek pragnę zaprotestować przeciwko ciągłemu opluwaniu nauki przez kościół. Kto walczy od zawsze z postępem, nauką i rozwojem? Kto ciągle wojuje z antykoncepcją nie mając nawet na uwadze, że jej częstsze używanie zapobiegło by tylu aborcjom? Kto ciągle wojuje z in vitro, które może bezdzietnym dać dzieci? Nauka nie jest z natury dobra, ale nie jest też zła. W zależności od tego, kto z niej korzysta są różne rezultaty. Kościół jednak walczy z nauką nie patrząc co może dobrego dać, najlepszy przykład wyżej podane in vitro, dodam jeszcze takie pomysły jak przedłużanie życia ludzi. W końcu, po co przedłużać skoro Bóg już wzywa owieczkę do siebie prawda? Szkoda tylko , że w tym całym wojowaniu z nauką jesteście mało wiarygodni. Jak myślicie, że nikt nie patrzy, to sami z niej korzystacie ile wlezie

Będę advocatus diaboli i będę bronił KK przed demagogią i stereotypami
Pokaż mi konkretnie gdzie to ciągle kk walczy z nauką,rzekomo od zawsze?
Polecam Ci książkę Jose Maria Riaza Morales SJ, Kościół i nauka - konflikt czy współpraca?
Po lekturze wydanej przez Wydawnictwo WAM książki uświadomisz sobie, jak wiele współczesna wiedza i cywilizacja zawdzięcza Kościołowi, który w bardzo wielu przypadkach był (i jest) mecenasem nauki. Przytoczę tutaj kilka podstawowych faktów: to dzięki duchownym przetrwało dla nas dziedzictwo antyku, a dzięki Kościołowi powstawały uniwersytety (ten pierwszy, boloński, powstał np. na bazie szkoły biskupiej i kamedulskiej szkoły teologicznej). Wkład Kościoła nie ograniczał się jednak do średniowiecza. Duchownymi byli Mikołaj Kuzańczyk, Mikołaj Kopernik (który nie był wcale przez swoich przełożonych prześladowany), Bernard Bolzano czy twórca genetyki, Johann Gregor Mendel. Od baroku potęgą astronomiczną stali się jezuici. Pod papieskim okiem powstało kolejno kilka obserwatoriów astronomicznych: w Kolegium Rzymskim, na uniwersytecie "La Sapienza", Campidoglio, Castel Gandolfo czy Monte Graham w Arizonie. Te ostatnie do dziś są ważnymi punktami na astronomicznej mapie świata. Wielkie są zasługi duchownych-matematyków i duchownych-fizyków, np. Juana de Ortegi, Domingo de Soto czy Christopha Claviusa. Trzeba także pamiętać, że to dzięki misjonarzom rozwinęła się lingwistyka. Dzięki ich pracy posiadamy słowniki wielu rzadkich języków, często już nie istniejących. Jakkolwiek więc w historii nauki bywały spięcia z Kościołem (nie zawsze zresztą racja była wówczas po stronie nauki), to, jak się okazuje, nasza współczesna wiedza wiele tej religijnej instytucji zawdzięcza.

>Tak oczywiście, to co się działo w Irlandii to też był margines.

To margines wobec ilości wszystkich kapłanów katolickich na świecie.Zresztą nawet w Irlandii,to udowodniono pedofilie tylko małej części duchownych.

> Najlepszy przykład konkordat, ale to też oczywiście nagonka

O co Ci chodzi z tym konkordatem-przeszkadza Ci żyć?
>Jakoś nie widzę u was tej kultury życia, widzę, za to kult cierpienia, wyrwania z siebie seksualności- najlepszy przykład celibat-pochwałę głupoty i potępianie rozsądku, myślenia na własny rachunek i logiki.

Masz wypaczony i selektywny oraz KK,pełen stereotypów.Operujesz hasłami,epitetami,a gdzie konkrety.Podano Ci,jak wiele czynił i czyni dobrego KK,a że niektórzy błądzą-jesteśmy grzesznikami.

#28
13-04-2012 14:40
 Ocena 2 na 2
jasenka (1863 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi worek kości
>Pytanie więc - czy to katolicyzm sprawia, że ludzie stają się pedofilami, czy raczej pedofilii ciągnie do katolickich organizacji, jako do miejsca, gdzie dużo czasu poświęca się dzieciom?

Nie katolicyzm to sprawia, tylko celibat albo pokręcony stosunek do seksu i cielesności, który nie pozwala na dojrzały związek erotyczny z dorosłym człowiekiem.
A po za tym czym się mają przejmować, jeśli:

>Papież jest nieomylny tylko w sprawach wiary, a nie moralności.

To ostatnie mnie rozwaliło

#29
13-04-2012 15:05
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi julian

>Przytoczę tutaj kilka podstawowych faktów: to dzięki duchownym przetrwało dla nas dziedzictwo antyku,
Dziedzictwo antyku dotarło do nas przez Arabię i dopiero ponowna lektura starożytnych akademików wspomagana kwitnącą nauką świata arabskiego rozkruszyła intelektualny beton jaki zalał Europę.

>a dzięki Kościołowi powstawały uniwersytety (ten pierwszy, boloński, powstał np. na bazie szkoły biskupiej i kamedulskiej szkoły teologicznej).
Dopóki ciemnota myślała, że astronomia i przyroda to tylko dodatek do liczenia diabłów na ostrzu szpilki próbowała tego i owego.

>Duchownymi byli Mikołaj Kuzańczyk, Mikołaj Kopernik (który nie był wcale przez swoich przełożonych prześladowany), Bernard Bolzano czy twórca genetyki, Johann Gregor Mendel.
Wiara w bajki była tak powszechna, ze nawet najmądrzejsi byli zindoktrynowani. Mówisz jednak tak czy siak o triumfie myśli normalnej, naukowej. Myśl religijna, teologiczna tworzy cały czas wyłącznie bełkot.

>Od baroku potęgą astronomiczną stali się jezuici. Pod papieskim okiem powstało kolejno kilka obserwatoriów astronomicznych:
I gdzie to wszystko jest? Ta potęga intelektualna z takimi tradycjami?

>nasza współczesna wiedza wiele tej religijnej instytucji zawdzięcza.
Ta religijna instytucja była przez długie wieki feudałem i mało kto poza nią mógł finansować cokolwiek.
Starożytna nauka kwitła bez Kościoła, arabska także samo, że o Chinach nie wspomnę, a prawdziwy rozwój europejski postępował wraz z uwalnianiem się z kajdan ciemnoty religijnej.

>To margines wobec ilości wszystkich kapłanów katolickich na świecie.Zresztą nawet w Irlandii,to udowodniono pedofilie tylko małej części duchownych.
Nie mniejszej, niż w reszcie społeczeństwa. Faszystowski charakter ośrodków wyzysku i przemocy prowadzonych przez księży, zakonnice i cywilnych przykościelnych to brud obciążający całą instytucję.

>Podano Ci,jak wiele czynił i czyni dobrego KK,
At, chrzaniono hagiograficzne byle co bez pokrycia

>a że niektórzy błądzą-jesteśmy grzesznikami.
Odsetek błądzących jest nie mniejszy, albo i większy niż u kogokolwiek, a więzienia zaludniają praktycznie w 100% wierzący. Po 2000 lat pracy wynik żenujący. Religia jest g... warta i tyle.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#30
13-04-2012 15:06
 Ocena 6 na 6
Miły (925 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi julian
>Będę advocatus diaboli i będę bronił KK przed demagogią i stereotypami
>Pokaż mi konkretnie gdzie to ciągle kk walczy z nauką,rzekomo od zawsze?
Indeks ksiąg zakazanych, walka z heliocentryzmem, ewolucją itd. Oczywiście kościółek po czasie zmienił zdanie, no bo nawet święci papieże muszą okazać trochę pokory wobec faktów- czego na co dzień im bardzo brak.
Dzisiaj jednak tak samo wojują z in vitro chociażby, tylko czekać za ile lat i w tej sprawie kościół przyzna się, że znowu się mylił.
>Polecam Ci książkę Jose Maria Riaza Morales SJ, Kościół i nauka - konflikt czy współpraca?
>Po lekturze wydanej przez Wydawnictwo WAM książki uświadomisz sobie, jak wiele współczesna wiedza i cywilizacja zawdzięcza Kościołowi, który w bardzo wielu przypadkach był (i jest) mecenasem nauki. Przytoczę tutaj kilka podstawowych faktów: to dzięki duchownym przetrwało dla nas dziedzictwo antyku, a dzięki Kościołowi powstawały uniwersytety (ten pierwszy, boloński, powstał np. na bazie szkoły biskupiej i kamedulskiej szkoły teologicznej). Wkład Kościoła nie ograniczał się jednak do średniowiecza. Duchownymi byli Mikołaj Kuzańczyk, Mikołaj Kopernik (który nie był wcale przez swoich przełożonych prześladowany), Bernard Bolzano czy twórca genetyki, Johann Gregor Mendel. Od baroku potęgą astronomiczną stali się jezuici. Pod papieskim okiem powstało kolejno kilka obserwatoriów astronomicznych: w Kolegium Rzymskim, na uniwersytecie "La Sapienza", Campidoglio, Castel Gandolfo czy Monte Graham w Arizonie. Te ostatnie do dziś są ważnymi punktami na astronomicznej mapie świata. Wielkie są zasługi duchownych-matematyków i duchownych-fizyków, np. Juana de Ortegi, Domingo de Soto czy Christopha Claviusa. Trzeba także pamiętać, że to dzięki misjonarzom rozwinęła się lingwistyka. Dzięki ich pracy posiadamy słowniki wielu rzadkich języków, często już nie istniejących. Jakkolwiek więc w historii nauki bywały spięcia z Kościołem (nie zawsze zresztą racja była wówczas po stronie nauki), to, jak się okazuje, nasza współczesna wiedza wiele tej religijnej instytucji zawdzięcza.
Super naprawdę. Pytanko tylko, czy kościół dzielił się swoją wiedzą z maluczkimi? Czy raczej nie bardzo? Ty przedstawiasz tylko jedną stronę medalu, ja przedstawiam drugą. Ostatecznie kościołek nie stał za nauką czy Ci się to podoba czy nie. Dowody? Bardzo proszę utrudnianie pracy Galileuszowi, stworzenie indeksu ksiąg zakazanych, na którym wylądowały dzieła takich postaci jak John Locke, Niccolò Machiavelli, Maurice Maeterlinck, Karol Marks, Adam Mickiewicz,John Milton, Blaise Pascal, François Rabelais, Samuel Richardson,Jean-Jacques Rousseau,Jan Kalwin
Immanuel Kant,Johannes Kepler i długo, by tu jeszcze wymieniać pozostałych autorów . Co się tyczy Kopernika to jego dzieło wpisane zostało do Indeksu po wyroku w sprawie Galileusza, w 1616 roku.
Gdyby naprawdę zależałoby, im na rozwoju nauki to nie krępowali, by jej swoimi poglądami i dogmatami, ale pozwoli się jej po prostu rozwijać.

>To margines wobec ilości wszystkich kapłanów katolickich na świecie.Zresztą nawet w Irlandii,to udowodniono pedofilie tylko małej części duchownych.
Informacje te posiadasz skąd? Z katolickich agencji informacyjnych, które lubią działać na korzyść Krk?

>O co Ci chodzi z tym konkordatem-przeszkadza Ci żyć?
Przeszkadza państwu, w którym żyje normalnie prosperować.

>Masz wypaczony i selektywny oraz KK,pełen stereotypów.Operujesz hasłami,epitetami,a gdzie konkrety.Podano Ci,jak wiele czynił i czyni dobrego KK,a że niektórzy błądzą-jesteśmy grzesznikami.
Za to Ty masz wyidealizowany i przekoloryzowany obraz krk. Konkretów nie widzisz, bo nie chcesz ich widzieć. Z chrześcijańską roztropnością pominąłeś to, co pisałem w którymś wpisów o roli krk w trakcie 2 wś Jeszcze jedno. Nie pakuj wszystkich w swoje religijne foremki. To, że Ty uważasz że, człowiek rodzi się z jakimiś piętnem zwanym grzechem nie znaczy, że wszyscy podzielają ten pogląd. Dziękuję przy okazji, że dałeś mi argument, który pokazuje chorobliwość kościelnych poglądów jakim jest chociażby przekonanie o tym, że małe bezbronne niemowlę rodzi się z piętnem grzechu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365