 |
Usprawiedliwianie kościoła Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-04-2012 13:58 | Miły (925 punktów) | Usprawiedliwianie kościoła
6 na 6 | Witam ostatnio z powodu zbliżających się świąt Wielkanocy naszła mnie mała refleksja i analiza nad tym jak wierzący tłumaczą sobie sensowność tej czy innej wiary i skąd u nich przekonanie o nieomylności instytucji religijnych, które najdelikatniej mówiąc trochę bałaganu na przestrzeni wieków narobiły . Jako, że nie chcę tu rozpisywać się do przesady skupię się tylko na kwestii ślepego zaufania do instytucji religijnych. Przytoczę konkretne przykłady z dyskusji prowadzonych z katolikami. Pierwsza sytuacja , która przychodzi mi na myśl, to stwierdzenie ze strony pewnego katolika, że oceniam kościół anachronicznie. Chodzi o odnoszenie się do historii, np. nauka ojców kościoła o kobietach, "sukcesy" kościoła w wyniszczaniu kultur wyznających innego boga/ bogów itd. Często, kiedy poruszałem te tematy pojawiało się oburzenie, że po pierwsze to było dawno, inna mentalność, nie rozumiem tych czasów itd. Nie dostałem w zasadzie żadnego sensownego argumentu, kiedy stwierdziłem, że po pierwsze instytucje ocenia się za całokształt a nie za np. ostatnie 50 lat, więc przeszłość kościoła też jest bardzo ważna. To tak jakby oceniać człowieka tylko po części jego cech osobowości, nie patrząc na całą jej złożoność. Po drugie mamy zachowane dokumentacje, kroniki, różne dzieła, które opisują mentalność tamtych czasów, więc jest na podstawie czego oceniać  To, że mentalność dzisiaj jest inna to, jednak trochę liche wytłumaczenie, bo bez względu na to w jakich czasach i z jakich pobudek religijnych dokonano tej czy innej zbrodni, zbrodnia pozostaje zbrodnią i tłumaczenie jej wyświechtanym już kontekstem to już tylko jej kamuflowanie. Co myślicie o takich kontrargumentach dla wierzącego? Kolejna sprawa, to skupianie się na dzisiejszym podejściu kościoła do wielu spraw. Pewien członek mojej rodziny nie ma w ogóle problemu z tym, że kościół grabi Polskę jak się da i z czego się da. Na nic stwierdzenia, że konkordat godzi w naszą konstytucję. Jest za to totalny brak merytorycznego odniesienia się do problemu co przejawia się tekstami typu: "Sam zrób tyle dobrego co kościół. Za kapłanów trzeba się modlić a nie krytykować! Co ty lepszy od księdza jesteś?"  Czyli takie typowe krzykliwe nawijane makaronu na uszy i bardzo prymitywne podejście do problemu. To samo w sprawach skandali pedofilii w kościele, nie mówiąc już nawet o trzeźwej ocenie działalności Jana Pawła 2 . Wystarczy tylko stwierdzić, że papież taki święty wcale nie był- chronienie pedofilii w strukturach kościelnych, utrzymywanie kontaktów z taką osobą jak ojciec Marcial Maciel Degollado- pewnie część osób już na historię tej osoby a Tym, którzy nie znają polecam poszperać w internecie. Do tego jeszcze dodać kontrowersje związane z podejściem papy do antykoncepcji i uwierzcie zostaniecie wdeptani w ziemię przez wcześniej wspominanego członka mojej rodziny- wdeptani bynajmniej nie argumentami ale agresją i chamstwem. On już wam udowodni, w świętym oburzeniu, że maluczkim nie wolno zabierać głosu na temat najwspanialszego papieża w dziejach- chyba , że jest to głos zgodny z katolickim postrzeganiem świata.  Zastanawia mnie czy do większości wierzących kiedykolwiek dotrze że, kościół nie jest i nigdy nie był święty a ich zbrodnie to jeden z najkoszmarniejszych rozdziałów historii ludzkości. Szczerze to w, to wątpię, zawsze przecież jest stara śpiewka, panów sukienek z papą na czele, że kościół jest atakowany z powodu nagonki masonów czy działania diabła, że to spełniające się przepowiednie o prześladowaniach itd. W ten sposób krytyka daje efekt odwrotny od zamierzonego.  Hierarchowie krk uwielbiają przedstawiać kościół jako pokrzywdzony i atakowany. Nie mogę im odmówić mistrzostwa w manipulacji, z potwora zrobią ofiarę z ofiary potwora. Tylko bądź tu mądry i zabieraj głos w dyskusji na temat kościoła skoro najbardziej sensowa krytyka tą metodą zostaje ukazana jako atak. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#31 11 na 11 | Alicja Duda (25557 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Będę advocatus diaboli i będę bronił KK przed demagogią i stereotypami> Pokaż mi konkretnie gdzie to ciągle kk walczy z nauką,rzekomo od zawsze?Komórki macierzyste! Stanowią przełom w medycynie. Pozyskiwanie ich wymaga zapładniania komórek w laboratoriach. Ludzkość będzie się mogła pozbyć wiele nieuleczalnych obecnie chorób. Przeciwko wszelkim tego typu badaniom występuje kościół. Najbardziej widoczny jest sprzeciw wobec "in vitro". Te badania sa sprzeczne z tym co dotychczas wydalali na ten temat teologowie. Kłóci się to im z doktryną grzechu pierworodnego. Według teologów grzechem pierworodnym obarczone są dzieci których rodzice czerpali przyjemność z seksu. ( Maria była poczęta ponoć bez grzechu- stąd niepokalanie poczęta) In vito powołuje do życia dzieci bez grzechu pierworodnego (na 100% bez przyjemności). Dlatego tak strasznie KK się pieni na in vitro. Kościół występował przeciwko szczepionkom ( i nadal popiera sprzeciw wobec szczepień) mimo, że uratowały życie milionom osób. Kościół od zawsze usiłuje przeciwstawić się emancypacji kobiet. Obecnie poprzez działania Gowina usiłuje zablokować podpisanie konwencji która zmusiłaby Polskę do zmiany prawa w ściganiu gwałcicieli i damskich bokserów. Według KK kobieta powinna znać swoje miejsce które już 2 tysiące lat temu określili ojcowie kościoła.
Zmień politykę, głosuj na kobiety. |
#32 -1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Dziedzictwo antyku dotarło do nas przez Arabię i dopiero ponowna lektura starożytnych akademików wspomagana kwitnącą nauką świata arabskiego rozkruszyła intelektualny beton jaki zalał Europę.Dotarło i ostało twórczo rozwinięte przez wielu chrześcijan. > Dopóki ciemnota myślała, że astronomia i przyroda to tylko dodatek do liczenia diabłów na ostrzu szpilki próbowała tego i owego.Nie wiem,czego to dowodzi,bo przecież nie zaprzecza twórczej roli KK w powstawaniu uniwersytetów > Wiara w bajki była tak powszechna, ze nawet najmądrzejsi byli zindoktrynowani. Mówisz jednak tak czy siak o triumfie myśli normalnej, naukowej. Myśl religijna, teologiczna tworzy cały czas wyłącznie bełkot.Dla tych ludzi to nie były bajki,a prznajmniej nie przeszkadzała im w rozwijaniu nauki.Czy myśl religijna,teologiczna to bełkot-to zależy dla kogo i jaka.Nie wiem o jakich publikacjach mówisz,ale np.książki wydawnictwa WAM z serii" wiara i nauka'to poważne i odpowiedzialne myślenie oparte o fakty naukowe i zdrowy rozsądek. > I gdzie to wszystko jest? Ta potęga intelektualna z takimi tradycjami?Nie widzisz wykształconych katolików?W Polsce np.KUL kształci wielu takich,ale generalnie każdy katolik m prawo i obowiązek rozwijać swoje talenty np.zdobywać wiedzę i rozwijać naukę. > >nasza współczesna wiedza wiele tej religijnej instytucji zawdzięcza.> Ta religijna instytucja była przez długie wieki feudałem i mało kto poza nią mógł finansować cokolwiek.> Starożytna nauka kwitła bez Kościoła, arabska także samo, że o Chinach nie wspomnę, a prawdziwy rozwój europejski postępował wraz z uwalnianiem się z kajdan ciemnoty religijnej.Nie twierdzę,że nauka kwitła tylko w Europie,ale ,że nieprawdziwa jest tezą: > kościół walczy od zawsze z postępem, nauką i rozwojem.> Nie mniejszej, niż w reszcie społeczeństwa. Faszystowski charakter ośrodków wyzysku i przemocy prowadzonych przez księży, zakonnice i cywilnych przykościelnych to brud obciążający całą instytucję.Faszystowskie to były obozy koncentracyjne,a nie osrodki prowadzone przez duchowieństwo dla np.sierot.Coś Ci się chyba pomyliło?Podaj fakty.Może gdzieś były nadużycia,ale to historia i nic mi nie wiadomo,aby to miało charakter powszechny.To,że ktoś jest wymagający ,to nie znaczy,że faszysta. > At, chrzaniono hagiograficzne byle co bez pokryciaNo cóż-widzę,że jesteś impregnowany na argumenty racjonalne.To nie jakaś historia,to codzienność.Oto niektóre działania jednej z wielu instytucji i grup katolickich: CARITAS Akcje ogólnopolskie Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom Tornister pełen uśmiechów Wakacyjna akcja Polonia "Bądźmy razem" Twój 1% pomoże chorym! Jałmużna Wielkopostna Kromka chleba Światowy Dzień Chorego Wakacyjna akcja Caritas Pomoc dla zagranicy Adopcja na odległość Solidarni z głodującą Afryką Trzęsienie ziemi na Haiti Dla Polaków na Wschodzie Radio IN - internetowe radio Caritas Polska Dożywianie z Carrefour Okna Życia Praktyki Integracji Wsparcie osób niepełnosprawnych ruchowo na rynku pracy II Program PEAD 50+ Doświadczenie Caritas dla uchodźców Program "Skrzydła" Prezydencja Polski w Radzie UE Leczenie i rehabilitacja dzieci i dorosłych Wielkanocne Dzieło Caritas Wyjść z szarej strefy Indywidualny Plan Działania - projekt Caritas Polska i MOPR w Lublinie Pomoc poszkodowanym przez klęski żywiołowe Pomoc ofiarom kataklizmów Człowieku-pora się przebudzić!My katolicy pomagamy! > Odsetek błądzących jest nie mniejszy, albo i większy niż u kogokolwiek, a więzienia zaludniają praktycznie w 100% wierzący. Po 2000 lat pracy wynik żenujący. Religia jest g... warta i tyle.Nie wiem czego tu chcesz dowieść.KK nakazuje kraść,mordować?Ci ludzie ,przynajniej w Polsce,bo ten problem znam,to w znakomitej większości tylko formalnie katolicy.Mało który z nich chodził do koscioła,a tylko jednego znam,co robił to regularnie,ale nie uczestniczył w sakramentach.Deklaracje-to nie wiara katolicka.Prawdziwy katolik praktykuje uczynki miłosierdzia , uczestniczy w sakramentach,czyta katolickie publikacje itd |
#33 -2 na 2 julian (1206 punktów) (zablokowany) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Indeks ksiąg zakazanych, walka z heliocentryzmem, ewolucją itd. Oczywiście kościółek po czasie zmienił zdanie, no bo nawet święci papieże muszą okazać trochę pokory wobec faktów- czego na co dzień im bardzo brak.> Dzisiaj jednak tak samo wojują z in vitro chociażby, tylko czekać za ile lat i w tej sprawie kościół przyzna się, że znowu się mylił.KK nie zakazywał czytania,ale czytania i przechowywania trzech rodzajów książek. Po pierwsze, książek, które podważają prawdy wiary katolickiej, czyli -- jak to się wówczas mówiło -- książek heretyckich. Po wtóre, książek pornograficznych. I po trzecie -- o tym najmniej się pamięta -- wszelkiego rodzaju książek wróżbiarskich i magicznych.To chyba oczywiste,że KK stał na straży swej wiary,aby herezje i pornografia nie zatruwały serc i sumień ludzi,tak jak dzisiaj . Cytuję za: mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_53.htmNa temat sensu i bezsensu tej instytucji trzeba pomyśleć, trzeba przezwyciężać w sobie ten odruch warunkowy, jaki bezwiednie pojawia się w przeciętnym mieszkańcu współczesnej Europy na samo słowo "indeks ksiąg zakazanych". Słowo to bowiem niemal automatycznie budzi następujące skojarzenia: prześladowania wolnego słowa, zakaz myślenia, poglądy pod jeden sznureczek itp. A to chyba nie jest takie proste. Sądzę, że instytucja indeksu powstała jako nieuprawniona konkretyzacja dwóch następujących prawd, które -- moim zdaniem -- są ponadczasowe i obowiązują również dzisiaj. Po pierwsze, nie jest rzeczą obojętną dla naszego duchowego życia to, czym się człowiek interesuje i na jakie pouczenia się otwiera. Po wtóre, obowiązkiem pasterzy jest przestrzegać i chronić wiernych przed tekstami, które mogą przynieść duchową szkodę. Tę drugą prawdę przypomniała Kongregacja Nauki Wiary w dokumencie z 19 marca 1975, który to dokument -- muszę się przyznać -- przyjąłem z wewnętrzną aprobatą, a nawet satysfakcją. "Aby zachować i strzec integralności prawd wiary i obyczajów -- że zacytuję istotny jego fragment -- pasterze Kościoła mają obowiązek i prawo czuwania nad tym, żeby wydawane teksty nie przyczyniały szkody wierze ani obyczajom wiernych Chrystusa. Toteż niech domagają się, aby książki dotyczące wiary i obyczajów były poddawane ich uprzedniej aprobacie. Niech też przestrzegają przed książkami i pismami, które uderzają w prawdziwą wiarę lub w dobre obyczaje." Dlaczego takie postawienie sprawy uważam za słuszne? Bo Kościół ma prawo do tego, żeby w jego imieniu nie głoszono nauk mu obcych. Jak widzisz,był to w tamtych czasach roztropna postawa,a i dzisiaj coś z tego mozna się nauczyć i zastosować. Kociół rzymski walczył z przejawami umagiczniania nayki - vide Galileusz czy Giordano Bruno. Co istotne to Kościoł uznawał naukowość teorii heliocentrycznej Kopernika, ale walczył z jej magicznymi interpretacjami, co w ferworze często szkodziło samej teorii.Jesli chodzi o tzw.sprawę Galileusza,to pokutuje wiele mitów. Cytuję za: www.filipini.poznan.pl/art.php?tresc-67Przez wieki milczenia Kościoła na ten temat, wokół sprawy Galileusza narosło wiele mitów, które teraz, w imię wierności prawdzie, trzeba obalić. Często powtarza się jakoby Galileusz spłonął na stosie (myląc go z Giordano Bruno). A tymczasem Galileusz dożył sędziwego jak na owe czasy wieku 78 lat (1564-1642). Nieraz słyszy się też o rzekomym torturowaniu uczonego. Prawda jest jednak taka, że jedynie rytualna formuła przysięgi w czasie przesłuchania informowała o możliwości tortur w przypadku składania fałszywych zeznań. Nigdy jednak nie zostało to zrealizowane w stosunku do Galileusza. Często też przedstawia się Galileusza jako Prometeusza ludzkości, który samotnie walczy jako postępowy naukowiec z "ciemnym" ale potężnym Kościołem. Mit ten podtrzymywany jest zwłaszcza przez kręgi niechętne Kościołowi. Tymczasem wierny do końca Kościołowi Galileusz (osobisty przyjaciel wielu przedstawicieli hierarchii, kanonia w Pizie i prebenda w Brescii) wiódł raczej spór z przedstawicielami zachowawczej teologii czasów kontrreformacji, niż z Kościołem jako takim. Sam wyrok Inkwizycji był spowodowany splotem wielu okoliczności, niż odwieczną ciemnotą Kościoła. Do tych okoliczności historycy nauki zaliczają dziś: A. stan a raczej brak metodologii nauk (brak podziału kompetencji, traktowanie Biblii jako "podręcznika" przyrody); B. kontekst historyczny - kontrreformacja (we wcześniejszych wiekach byłoby to przedmiotem akademickich dysput niż administracyjnych rozstrzygnięć): C. różnymi intrygami (problemy z dworem hiszpańskim, waśnie z Medyceuszami), D. uwarunkowaniami psychologicznymi - świat Ptolemeusza i Arystotelesa zgodny był z "powszechnymi odczuciami", koncepcja Kopernika była zbyt abstrakcyjna. (Czy łatwo dziś przyjąć zakrzywienie przestrzeni?) Dziś wiemy, że ruch jest względny a Słońce również porusza się choć powszechnie tak daleko nie sięga nasza myśl. Koncepcja Kopernika, broniona przez Galileusza, burzyła scholastyczny ład w świecie. |
julian (1206 punktów) (zablokowany) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | O tym, że to kolejny mit,iż KK walczył z teorią ewolucji Cytuję za: www.tillit(*)tid=41:rozum-a-wiara&Itemid=59W Stanach Zjednoczonych powstało dzieło o znacznie większych ambicjach: słynna Encyklopedia katolicka (Catholic Encyclopedia). Pracę nad nią rozpoczęto w 1905 roku, a poszczególne tomy ukazywały się w latach 1907-1912. Celem nowej encyklopedii miało być podanie pełnej nauki katolickiej na całą gamę tematów i przekazanie, czego uczy Kościół katolicki o newralgicznych zagadnieniach świata. Encyklopedia opatrzona była zawsze stosownym imprimatur kościelnym.Autorzy nie zapomnieli oczywiście o haśle Evolution. Kwestię tę przedstawiano w Encyklopedii katolickiej jako sprawę pierwszorzędnej rangi: ?Jedna z najważniejszych kwestii dla każdego wykształconego katolika dzisiaj brzmi: co myśleć o teorii ewolucji? Czy należy ją odrzucić jako nieugruntowaną i przeciwną chrześcijaństwu, czy też przyjąć jako dobrze ustaloną teorię całkowicie do pogodzenia z zasadami chrześcijańskiego pojmowania wszechświata?Co zatem nauczał KK?Teoria ewolucji jako hipoteza naukowa pozostaje w pełnej zgodności z chrześcijańską wizją świata, gdyż Biblia nie mówi nam, w jakiej formie obecnie istniejące gatunki roślin i zwierząt zostały początkowo stworzone przez Boga. Już w 1877 roku Knabenbauer stwierdził, że z punktu widzenia wiary nie ma żadnych przeszkód, aby dopuścić pochodzenie wszystkich gatunków roślin i zwierząt od kilku początkowych rodzajów? Zatem nie tylko ma żadnego negowania darwinizmu,ale nawet uznanie jej za zgodną z Biblią. > Super naprawdę. Pytanko tylko, czy kościół dzielił się swoją wiedzą z maluczkimi?Skoro kształcił ludzi,to znaczy,że się dzielił wiedzą. > Ostatecznie kościołek nie stał za nauką czy Ci się to podoba czy nie.Z tego co napisałem wynika co innego i na razie nie podałeś mocnych kontrargumentów.Co to znaczy nie stał za nauką-skoro kształcił,finansował,wspierał(i robi to dzisiaj!)to znaczy,że jest dla niego ważna. > Dowody? Bardzo proszę utrudnianie pracy Galileuszowi, stworzenie indeksu ksiąg zakazanych, na którym wylądowały dzieła takich postaci jak John Locke, Niccolò Machiavelli, Maurice Maeterlinck, Karol Marks, Adam Mickiewicz,John Milton, Blaise Pascal François Rabelais Samuel Richardson,Jean-Jacques Rousseau,Jan Kalwin> Immanuel Kant,Johannes Kepler i długo, by tu jeszcze wymieniać pozostałych autorów Co się tyczy Kopernika to jego dzieło wpisane zostało do Indeksu po wyroku w sprawie Galileusza, w 1616 roku.KK wyciągnął wnioski z tamtej lekcji i od wielu lat mozna wszystko swobodnie czytać.Popełniono pewne błędy,ale ludzie są omylni. > Informacje te posiadasz skąd? Z katolickich agencji informacyjnych, które lubią działać na korzyść Krk?Podaj mi zatem te dane,jesli twierdzisz,że pedofilia jest powszechna w KK.Ilu duchownych zostało np.w Polsce skazanych za pedofilię.Jaki to jest procent ,czy promil duchownych?Zamiast rzucać oskarżenia podaj fakty a nie insynuacje i pomówienia. > Przeszkadza państwu, w którym żyje normalnie prosperować.Proszę o konkrety.Mi i wielu katolikom,jak i znajomym niewierzącym,bo takich też mam, w niczym nie przeszkadza konkordat-zakładamy rodziny,prowadzimy biznesy,wypoczywamy,korzystamy z demokracji.Konkordat nie przeszkadza być przyzwoitym człowiekiem. |
#35 -1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Kłóci się to im z doktryną grzechu pierworodnego. Według teologów grzechem pierworodnym obarczone są dzieci których rodzice czerpali przyjemność z seksu. ( Maria była poczęta ponoć bez grzechu- stąd niepokalanie poczęta) In vito powołuje do życia dzieci bez grzechu pierworodnego (na 100% bez przyjemności). Dlatego tak strasznie KK się pieni na in vitro.Pokaż mi dokument KK np.w Jego KKK,gdzie jest napisane; > grzechem pierworodnym obarczone są dzieci których rodzice czerpali przyjemność z seksu.Głosisz jakieś egzotyczne poglądy.To,że jacyś teolodzy(podaj ich nazwiska)tak,być może twierdzą,to nie jest nauczanie KK.Teolodzy mogą pisać i mówić bzdury,a katolik ma słuchać KK,co jest wyłuszczone w KKK.To jest dokument miarodajny i obowiązujący katolika,a nie jakieś wynurzenia. > Kościół występował przeciwko szczepionkom ( i nadal popiera sprzeciw wobec szczepień) mimo, że uratowały życie milionom osób.PODAJ mi proszę dane tzn.jaki dokument KK stwierdzał i dzisiaj obowiązuje,bo chyba znowu coś pomyliłaś. |
#36 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Kościół występował przeciwko szczepionkom ( i nadal popiera sprzeciw wobec szczepień) mimo, że uratowały życie milionom osób. Obecna linia Watykanu jest taka, że - choć to moralnie obrzydliwe - jeśli nie ma alternatywy, można z tych najwstrętniejszych szczepionek korzystać, choć należy przy tym jasno podkreślać swój sprzeciw i poszukiwać bardziej poprawnych moralnie opcji. |
#37 5 na 5 | maruda (5550 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Oto niektóre działania jednej z wielu instytucji i grup katolickich:> CARITAS> Człowieku-pora się przebudzić!My katolicy pomagamy!Nie wymieniasz dwóch z trzech podstawowych celów istnienia Caritasu. Caritas jest po to by ewangelizować i by pokazywać dobroć KRK. Co do samej instytucji mam tylko jedno zastrzeżenie, nie publikuje raportów finansowych. I jeżeli chcesz mi pokazać tezę przeciwną to proszę byś nie zatrzymywał się na pierwszym znalezionym raporcie, akurat jedna diecezja publikuje takie raporty, drugi Caritas publikuje dość ogólne informacje. Brak mi informacji o pozostałych. |
#38 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > PODAJ mi proszę dane tzn.jaki dokument KK stwierdzał i dzisiaj obowiązuje,bo chyba znowu coś pomyliłaś.Poczytaj sobie książki Uty Ranke-Heinemann teologa katolickiego na uniwersytecie w Duisburgu i Essen."Eunuchy do raju" i "Nie i amen". Nie mogę teraz służyć Ci odpowiednim cytatem bo książek nie mam pod ręką. Faktem jest, że ojcowie kościoła mający obsesje seksualne powymyślali sakramenckie bzdury których KK nigdy nie odwołał a jedynie usiłują wyciszyć i przeinaczyć. Nawet Biblia raz jest pisana pod kierunkiem Boga i jest dziełem Boga a jak im wygodnie to oczywiście nie należy Biblii brać dosłownie. Mamy przecież święto niepokalanego poczęcia Matki Boskiej - to co to znaczy to niepokalane poczęcie? Wbrew temu co się zdaje większości wiernych KK nie jest to święto z okazji poczęcia Jezusa.
Zmień politykę, głosuj na kobiety. |
#39 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > O tym, że to kolejny mit,iż KK walczył z teorią ewolucji> Cytuję za:> Teoria ewolucji jako hipoteza naukowa pozostaje w pełnej zgodności z chrześcijańską wizją świata, gdyż Biblia nie mówi nam, w jakiej formie obecnie istniejące gatunki roślin i zwierząt zostały początkowo stworzone przez Boga. Już w 1877 roku Knabenbauer stwierdził, że z punktu widzenia wiary nie ma żadnych przeszkód, aby dopuścić pochodzenie wszystkich gatunków roślin i zwierząt od kilku początkowych rodzajów?> Zatem nie tylko ma żadnego negowania darwinizmu,ale nawet uznanie jej za zgodną z Biblią.Skoro darwinizm jest tak spójny i zgodny z doktryną katolicką to proszę mi pokazać tym razem w opracowaniach darwinistów te odwołania do boga w wersji katolickiej. "Stworzenie świata" to kolejny teologiczny kwiatek, też jestem ciekaw jak to przetłumaczyć na język nauki. Nie ma czegoś takiego. Co oznacza że nauka nie potrzebuje boga do łatania dziur. Bardzo mi przykro ale co tu piszesz to dezinformacja i oszustwo. > Podaj mi zatem te dane,jesli twierdzisz,że pedofilia jest powszechna w KK.Ilu duchownych zostało np.w Polsce skazanych za pedofilię.Jaki to jest procent ,czy promil duchownych? Zamiast rzucać oskarżenia podaj fakty a nie insynuacje i pomówienia.W kwestii pedofilii nie same napastowania dzieci są najgorszym problemem. Najgorsze jest ukrywanie i osłanianie sprawców przez wysoko postawionych funkcjonariuszy kościoła. I to nie są jakieś wymysły sprzed setek lat. Ostatnim dobrze udokumentowanym przykładem jest Irlandia. www.racjonalista.pl/forum.php/s,494085#w494356 |
#40 5 na 5 | maruda (5550 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Będę advocatus diaboli i będę bronił KK przed demagogią i stereotypamiBronisz używając demagogii i stereotypów właśnie. > Pokaż mi konkretnie gdzie to ciągle kk walczy z nauką,rzekomo od zawsze?> [...]dzięki Kościołowi powstawały uniwersytety (ten pierwszy, boloński, powstał np. na bazie szkoły biskupiej i kamedulskiej szkoły teologicznej). Wkład Kościoła nie ograniczał się jednak do średniowiecza. Edukacja jest towarem. Wspomniane uniwersytety sprzedawały ekskluzywną usługę konkretnej grupie odbiorców, dzieciom bogatej szlachty. W późniejszym czasie też bogatym mieszczanom i nie ma tu mowy o darmowej edukacji. Tak przygotowani żacy z czasem zostawali establishmentem. Kościół nie musiał walczyć z nauką, on ją kreował i kontrolował. Z czasem teologia przestała być jedyną nauką wykładaną na uniwersytetach i wtedy sprawy z czasem wymknęły się spod kontroli, pomińmy ten wątek. Nauka przez długi czas była droga i dostępna tylko wąskiej wybranej grupie ludzi. W ten sposób mamy pokrótce omówione wykształcenie elit. Spójrzmy na drugi biegun edukacji. Na początek podchwytliwe pytanie. Jak nazywa się instytucja lub ustrój polityczny który doprowadził do zlikwidowania analfabetyzmu na terenie naszego państwa i kiedy to było? Czyżby był to ten system który KK tak wytrwale ukazuje jako szkodliwy? Utrzymywanie większości społeczeństwa w analfabetyzmie chyba nie jest najlepszą wizytówką pokazującą jakim ten kościół był i jest przyjacielem nauki. |
#41 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | O pozostałych sprawach pisać mi się nie chce, tylko o tym: > Papież jest nieomylny tylko w sprawach wiary, a nie moralności. Częste nieporozumienie.dwa słowa. Z ustanawiającej dogmat o nieomylności papieża Konstytucji dogmatycznej o Kościele Chrystusowym (Pastor aeternus) (1870): [36] My zatem, wiernie zachowując tradycję otrzymaną od początku wiary chrześcijańskiej, na chwałę Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i dla zbawienia narodów chrześcijańskich, za zgodą świętego soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę w sprawach wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w [osobie] św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką Boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności. Dlatego takie definicje biskupa Rzymu - same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła - są niezmienialne. [37] Gdyby zaś ktoś, nie daj Boże, odważył się sprzeciwiać tej naszej definicji, niech będzie wyklęty.(wytłuszczenia moje - big_zyd) Sprawdzajże meritum, nim się do pouczania innych weźmiesz  . Sam widzisz [pkt 37], co Cię może czekać  .
Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim. (Joachim Brudziński) |
#42 5 na 5 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Chodzi o odnoszenie się do historii, np. nauka ojców kościoła o> kobietach, "sukcesy" kościoła w wyniszczaniu kultur wyznających innego boga/ bogów itd.Taka logika byłaby prawdziwą tylko w przypadku omawiania w 100% ludzkiej działalności. Trudno oczekiwać od człowieka jaskiniowego naukowego racjonalizmu. Trudno krytykować średniowiecznego wieśniaka za wiarę w demony i czarownice, skoro było to powszechne w jego czasach. Natomiast w tym przypadku mamy do czynienia z instytucją, która w sposób niemalże bezczelny uzurpuje sobie prawo do bycia wyrocznią w kwestiach moralności. Jeśli hierarchia kościelna z uporem maniaka kreuje się na moralny autorytet twierdząc, iż to sam stwórca wszechświata szepcze im na ucho co wolno, a czego nie, to jakim cudem ich poprzednicy zachowywali się tak, jakby jednak nie dysponowali bezpośrednim dostępem do absolutnego wyznaczniki wszelkiej moralności? A może Bóg w swoich poglądach również jest zależny od sytuacji panującej w świecie ludzi? Wyznacznik absolutnej moralności dopuszczał mordowanie heretyków kiedyś, ale dzisiaj zmienił zdanie o 180 stopni? Co z niego za absolut?  Poza tym absurdem jest postmodernistyczne twierdzenie, iż "nie możemy oceniać ludzi innych epok i/lub kultur". Sam fakt, iż obecnie nie palimy czarownic na stosach albo nie składamy ludzi w ofierze bogom stanowi bardzo silną, negatywną ocenę takich praktyk. > nic stwierdzenia, że konkordat godzi w naszą konstytucję. Jest za to totalny brak merytorycznegoNiestety to efekt wieloletniej indoktrynacji, której sam byłem poddawany w dzieciństwie. Doskonale wiem jak to działa. Każde słowy krytyki ma prowadzić do przypływu silnych emocji. Tutaj nie chodzi o przekonanie interlokutora. Emocje mają "chronić" wierzącego przed jego argumentami, zaburzać przepływ informacji. W spokojnej debacie przekonujące argumenty mogłyby odnieść jakiś skutek. Niestety nawet jeśli przebijesz się przez emocjonalną warstwę (na co można pozwolić sobie praktycznie tylko w dyskusji z bliskimi, wierzącymi znajomymi) pojawiają się kolejne "pułapki". Chociażby stwierdzenie, iż religia zasługuje na specjalne traktowanie już z racji tego, że jest religią: - "Twoje argumenty brzmią przekonująco, ale ja i tak bardzo głęboko wierzę w Jezusa i swojej wiary nie zmienię". - "Masz rację, pokazałeś mi, że ten apologeta jest nieszczery i przekręca wypowiedzi Dawkinsa. Ma do tego prawo. Broni religii, która jest bardzo ważna dla każdego wierzącego człowieka." (Wyobrażacie sobie zastosowanie takiego podejścia w stosunku do innej działalności, np. polityki?) - "Dla każdego katolika Kościół zawsze powinien być na pierwszym miejscu. Dlatego uważam, że przypadku pedofilii wśród księży powinno się zgłaszać biskupowi, a nie policji." (wyobraźmy sobie, jak potraktowano by taką wypowiedź traktującą np. o korporacji, w której się pracuje) |
| Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > Około 5-7% populacji jest homoseksualistami. W KK ten stosunek według badań amerykańskich jest wyższy, 30 % szeregowych księży jest tej orientacji. Wśród wyższej szarży ten procent wzrasta do ponad 70%.Pamiętam, że kiedyś w Faktach w telewizji TVN pokazywano, jak Episkopat nasz polski obraduje na temat in vitro. Sami mężczyźni, w wielkiej sali, większość się całowała. Episkopat Polski kojarzy mi się z klubem dla gejów.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen! |
#44 3 na 3 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > - 1980 r. - Beatyfikacja jezuity José de Anchieta, który twierdził: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.I taki gnidy się beatyfikuje. Przypominam, że tenże Josè de Anchieta miał nadzieję, że król portugalski "zdecyduje wysłać tu siły zbrojne i liczne armie, które uporają się ze złoczyńcami stawiającymi opór głoszeniu Ewangelii i zaprzęgną do jarzma niewolnictwa", wszak tenże święty był misjonarzem. Chrześcijańskie miłosierdzie polega na dobrym traktowaniu tych, którzy staną się barankami Kościoła i na wybiciu tych, co chrześcijańskie hipokrytyczne miłosierdzie będą obnażać, czy negować. > A jakie są te pozytywne strony działalności KK, bo jakoś nie dostrzegam?Jest Caritas, ale to tylko kościelna propaganda - bogaty KK w ogóle nie wspiera finansowo swego dzieła i pozostawia to swym owieczkom.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen! |
#45 4 na 4 | Miły (925 punktów) | Odp: Usprawiedliwianie kościoła | > KK nie zakazywał czytania,ale czytania i przechowywania trzech rodzajów książek. Po pierwsze, książek, które podważają prawdy wiary katolickiej, czyli -- jak to się wówczas mówiło -- książek heretyckich. Po wtóre, książek pornograficznych. I po trzecie -- o tym najmniej się pamięta -- wszelkiego rodzaju książek wróżbiarskich i magicznych.To chyba oczywiste,że KK stał na straży swej wiary,aby herezje i pornografia nie zatruwały serc i sumień ludzi,tak jak dzisiaj .> Cytuję za:> mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_53.htm> Na temat sensu i bezsensu tej instytucji trzeba pomyśleć, trzeba przezwyciężać w sobie ten odruch warunkowy, jaki bezwiednie pojawia się w przeciętnym mieszkańcu współczesnej Europy na samo słowo "indeks ksiąg zakazanych". Słowo to bowiem niemal automatycznie budzi następujące skojarzenia: prześladowania wolnego słowa, zakaz myślenia, poglądy pod jeden sznureczek itp. A to chyba nie jest takie proste. Sądzę, że instytucja indeksu powstała jako nieuprawniona konkretyzacja dwóch następujących prawd, które -- moim zdaniem -- są ponadczasowe i obowiązują również dzisiaj. Po pierwsze, nie jest rzeczą obojętną dla naszego duchowego życia to, czym się człowiek interesuje i na jakie pouczenia się otwiera. Po wtóre, obowiązkiem pasterzy jest przestrzegać i chronić wiernych przed tekstami, które mogą przynieść duchową szkodę. Tę drugą prawdę przypomniała Kongregacja Nauki Wiary w dokumencie z 19 marca 1975, który to dokument -- muszę się przyznać -- przyjąłem z wewnętrzną aprobatą, a nawet satysfakcją. "Aby zachować i strzec integralności prawd wiary i obyczajów -- że zacytuję istotny jego fragment -- pasterze Kościoła mają obowiązek i prawo czuwania nad tym, żeby wydawane teksty nie przyczyniały szkody wierze ani obyczajom wiernych Chrystusa. Toteż niech domagają się, aby książki dotyczące wiary i obyczajów były poddawane ich uprzedniej aprobacie. Niech też przestrzegają przed książkami i pismami, które uderzają w prawdziwą wiarę lub w dobre obyczaje." Dlaczego takie postawienie sprawy uważam za słuszne? Bo Kościół ma prawo do tego, żeby w jego imieniu nie głoszono nauk mu obcych.Powyższą wypowiedz uważam za liche usprawiedliwianie kościoła. Co to znaczy: "Po pierwsze, nie jest rzeczą obojętną dla naszego duchowego życia to, czym się człowiek interesuje i na jakie pouczenia się otwiera. Po wtóre, obowiązkiem pasterzy jest przestrzegać i chronić wiernych przed tekstami, które mogą przynieść duchową szkodę" Czyli jakiś duchowny, czy też cały kościół ma moralne prawo decydować za drugiego człowieka co już wolno mu robić a co nie? Co może czytać a co nie, super a skąd ta instytucja ma takie prawo? Od najwyższego, którego istnienia nie stwierdzono? Co to w ogóle za bzdurne pojęcie szkodliwe duchowo? Masz pojęcie, ile książek do dzisiaj, by było zakazanych tylko dlatego , że przedstawiają jakieś szalone wizje albo erotykę? Masz pojęcie ile z nich mimo wszystko posiada jakąś wartość artystyczną, literacką i wpływ na naszą kulturę? O ile kultura, by była uboższa bez tych książek masz pojęcie? Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko odróżniać fikcję od rzeczywistości. Nie wyobrażam sobie, że ktoś nagle zabroniłby mi czytać Lovecrafta tylko dlatego , że dzieła tego pana burzą chrześcijańską wizję człowieka. Nikt nie ma prawa dawać mi jakiś zakazów co wolno mi czytać a co nie. To ja decyduje za siebie. Jak mu się nie podoba, to może sobie najwyżej wyrazić swoją opinię i tyle. Jednak nie ma prawa mi czegokolwiek zakazywać jeśli nie dzieje się nikomu z tego powodu większa krzywda i mam tu na myśli naprawdę poważne sprawy jak np. dotkliwe pobicie kogoś czy wypadek samochodowy, a nie łamanie jakiś kościelnych regułek. To, że ktoś czyta jakąś kontrowersyjną, mocniejszą literaturę nie znaczy że, nagle stanie się potworem. Człowiek ma swój rozum, ale widać kościół nie podziela tej opinii. Jestem człowiekiem i chcę, żeby liczono się ze mną. Ty masz w ogóle pojęcie jak brzmi to:"pasterze Kościoła mają obowiązek i prawo czuwania nad tym, żeby wydawane teksty nie przyczyniały szkody wierze ani obyczajom wiernych Chrystusa" Co to za bełkot? Dla mnie to oznacza tylko tyle że, owieczki mają bać się obcowania z kulturą i literaturą daleką od wizji kościoła, bo jeszcze zaczną patrzeć na świat przez szerszy horyzont i nie daj boziu zaczną rozumieć, że ludzie mają prawo do własnych poglądów, które mogą być całkiem inne od najwłaściwszych według kościoła poglądów. No i to niby nie jest tworzenie poglądów pod jeden sznureczek? W ogóle to skąd krk wie co jest dobre dla każdego człowieka na ziemi? Właściwie to zle postawiłem pytanie. Inaczej, dlaczego kościołowi wydaje się, że może decydować za drugiego człowieka i zna jego potrzeby lepiej niż on sam? Bo oni kochają wtrącać się we wszystko począwszy od tego kto co czyta, kończąc na życiu intymny ludzi dorosłych - żeby sprawdzić przypadkiem czy to też nie jest szkodliwe dla kogoś duchowo. Wyjątkowo paskudne. |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|