Racjonalista - Strona głównaDo treści
Usprawiedliwianie kościoła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
07-04-2012 13:58Miły (925 punktów)Usprawiedliwianie kościoła
Ocena 6 na 6
Witam ostatnio z powodu zbliżających się świąt Wielkanocy naszła mnie mała refleksja i analiza nad tym jak wierzący tłumaczą sobie sensowność tej czy innej wiary i skąd u nich przekonanie o nieomylności instytucji religijnych, które najdelikatniej mówiąc trochę bałaganu na przestrzeni wieków narobiły .

Jako, że nie chcę tu rozpisywać się do przesady skupię się tylko na kwestii ślepego zaufania do instytucji religijnych.

Przytoczę konkretne przykłady z dyskusji prowadzonych z katolikami.

Pierwsza sytuacja , która przychodzi mi na myśl, to stwierdzenie ze strony pewnego katolika, że oceniam kościół anachronicznie. Chodzi o odnoszenie się do historii, np. nauka ojców kościoła o kobietach, "sukcesy" kościoła w wyniszczaniu kultur wyznających innego boga/ bogów itd.

Często, kiedy poruszałem te tematy pojawiało się oburzenie, że po pierwsze to było dawno, inna mentalność, nie rozumiem tych czasów itd. Nie dostałem w zasadzie żadnego sensownego argumentu, kiedy stwierdziłem, że po pierwsze instytucje ocenia się za całokształt a nie za np. ostatnie 50 lat, więc przeszłość kościoła też jest bardzo ważna.

To tak jakby oceniać człowieka tylko po części jego cech osobowości, nie patrząc na całą jej złożoność. Po drugie mamy zachowane dokumentacje, kroniki, różne dzieła, które opisują mentalność tamtych czasów, więc jest na podstawie czego oceniać

To, że mentalność dzisiaj jest inna to, jednak trochę liche wytłumaczenie, bo bez względu na to w jakich czasach i z jakich pobudek religijnych dokonano tej czy innej zbrodni, zbrodnia pozostaje zbrodnią i tłumaczenie jej wyświechtanym już kontekstem to już tylko jej kamuflowanie. Co myślicie o takich kontrargumentach dla wierzącego?

Kolejna sprawa, to skupianie się na dzisiejszym podejściu kościoła do wielu spraw. Pewien członek mojej rodziny nie ma w ogóle problemu z tym, że kościół grabi Polskę jak się da i z czego się da. Na nic stwierdzenia, że konkordat godzi w naszą konstytucję. Jest za to totalny brak merytorycznego odniesienia się do problemu co przejawia się tekstami typu: "Sam zrób tyle dobrego co kościół. Za kapłanów trzeba się modlić a nie krytykować! Co ty lepszy od księdza jesteś?" Czyli takie typowe krzykliwe nawijane makaronu na uszy i bardzo prymitywne podejście do problemu. To samo w sprawach skandali pedofilii w kościele, nie mówiąc już nawet o trzeźwej ocenie działalności Jana Pawła 2 .

Wystarczy tylko stwierdzić, że papież taki święty wcale nie był- chronienie pedofilii w strukturach kościelnych, utrzymywanie kontaktów z taką osobą jak ojciec Marcial Maciel Degollado- pewnie część osób już na historię tej osoby a Tym, którzy nie znają polecam poszperać w internecie. Do tego jeszcze dodać kontrowersje związane z podejściem papy do antykoncepcji i uwierzcie zostaniecie wdeptani w ziemię przez wcześniej wspominanego członka mojej rodziny- wdeptani bynajmniej nie argumentami ale agresją i chamstwem. On już wam udowodni, w świętym oburzeniu, że maluczkim nie wolno zabierać głosu na temat najwspanialszego papieża w dziejach- chyba , że jest to głos zgodny z katolickim postrzeganiem świata.

Zastanawia mnie czy do większości wierzących kiedykolwiek dotrze że, kościół nie jest i nigdy nie był święty a ich zbrodnie to jeden z najkoszmarniejszych rozdziałów historii ludzkości.

Szczerze to w, to wątpię, zawsze przecież jest stara śpiewka, panów sukienek z papą na czele, że kościół jest atakowany z powodu nagonki masonów czy działania diabła, że to spełniające się przepowiednie o prześladowaniach itd. W ten sposób krytyka daje efekt odwrotny od zamierzonego.

Hierarchowie krk uwielbiają przedstawiać kościół jako pokrzywdzony i atakowany. Nie mogę im odmówić mistrzostwa w manipulacji, z potwora zrobią ofiarę z ofiary potwora.
Tylko bądź tu mądry i zabieraj głos w dyskusji na temat kościoła skoro najbardziej sensowa krytyka tą metodą zostaje ukazana jako atak.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7
#91
20-04-2012 11:36
 Ocena 3 na 3
Artur@R (7115 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi big_zyd
big_zyd - uwielbiam Cię!!!!
Nie wiesz ile dajesz mi radości...
" aż się chce żyć
i dziękować
że istniejesz"
.
Dzięki.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#92
20-04-2012 12:02
 Ocena 2 na 2
Miły (925 punktów)Odp: Usprawiedliwianie kościoła
W odpowiedzi julian
>Watek dotyczy KK,a nie teodycei.
Drogi Julianie sam zacząłeś, że ewolucja nie kłóci się z istnieniem Boga a ja miałem prawo się do tego odnieść.
>Polecam Ci artykuł wybitnego polskiego teologa Wacława Hryniewicza "Skoro jest zło, to czy jest Bóg? ":wyborcza.p(*)est_zlo__to_czy_jest_Bog_.html

Niech zgadnę. Zło jest dlatego bo pan b stworzył człowieka z wolną wolą i takie tam?

>Nic mi nie wiadomo,że KK jest w posiadaniu prawdy absolutnej(pytanie-co to takiego?),ani ,że jest nieomylny.W posiadaniu prawdy absolutnej i nieomylności jest dla mnie tylko Absolut,a nie uwarunkowane i ograniczone stworzenie. Dla mnie,aby posiadać takie przymioty,to trzeba wyzwolić się z wszelkich uwarunkowań,a to jest niemożliwe,choćby śmierć czy biologia.Nasze poznanie jest cząstkowe,a zdolność w pełni doświadczania całej Rzeczywistości - niemal zerowa.

Jak, to nie jest?! Ty zaczynasz bluźnić! Krk kieruje się w swym nauczaniu takimi mocarnymi podwalinami jak papież, który jest przecież wybierany z woli stwórcy. Do tego jeszcze pismem świętym, które wszak jest słowem boga. Przecież słów boga się nie podważa.

>Ciekawy wątek,ale nie na temat- zajmujesz się :czym jest poznanie naukowe?
Pierwszy na ten temat wszedłeś, więc nie przekręcaj teraz.
>Gdzie tak naucza KK?

Przez dogmat o nieomylności papieża chociażby i przez opieranie swoich nauk na biblii. Biblia jest przecież nieomylna nieprawdaż?

>Dla mnie tylko Absolut jest święty,czyli transcendentny.

Tak a krk podobno realizuje wolę tego stwórcy, więc musisz mu być posłuszny nie wiesz tego? Wszak to kościół twierdzi, że on jeden jest w posiadaniu prawdy a inne religie się mylą. Do tego jest w posiadaniu tzw sakramentów. Poza tym skąd byś wiedział o istnieniu absolutu, gdyby nie biblia i tenże kościół, który o nim naucza i na biblii właśnie się opiera?

1 2 3 4 5 6 7

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365