 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2012 13:12 | Sobieski20 (1136 punktów) (zablokowany) | świat schodzi na psy.
4 na 4 | Mieszkam w Anglii i dowiedziałem się że moja 15 letnia sąsiadka ma 4h obowiązkowej religii w tygodniu. A historii i geografii żadnej bo nie są obowiązkowe. O fizykę czy biologie nawet nie śmiałem pytać... A ja myślałem że 2h religii tygodniowo w mojej szkole średniej przed laty to było przegięcie. ( przy 1h fizyki,historii i geografii etc). I jak te dzieci mają myśleć racjonalnie.... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..#16 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > >>W Anglii mają 4h obowiązkowej religii ???> >Bardziej religioznawstwa.> To zasadniczo zmienia postać rzeczy.> Mimo wszystko, obowiązkowe 4 godziny religioznawstwa ???W linku, podanym przez marudę powyżej, są 2-3 lekcje. Warto to przeczytać, choć ksiądz to napisał i tekst ma wyraźnie stronniczy charakter. To jednak nie przeszkadza, bo fakty są zebrane w tabeli i wyraźnie widać, gdzie, ile i jakich tych lekcji jest. |
#17 5 na 5 | Ania. (14138 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > >faktycznie przejść różne etapy szkolnictwa.> Np. nauczyś się pisać wypracowania "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin" - może komuś się to przydało tyle że mamy obecnie analfabetów ekonomicznychTrochę absurdalny komentarz. Uczono się porządnie, w tamtych czasach mieliśmy najlepszych absolwentów na poziomie światowym. Musisz być bardzo młody, skoro nie doceniasz poziomu kształcenia tamtych czasów. |
#18 4 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > Musisz być bardzo młody, skoro nie doceniasz poziomu kształcenia tamtych czasów.<A gdzie tam młody, a tym bardziej "bardzo"...  Konowalowi w tamtym czasie w zdobywaniu solidnej wiedzy ewidentnie przeszkadzał Lenin i socjalizm. Ale najbardziej zaszkodził mu ...św. Augustyn 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#19 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | Pisałeś takie? Bo ja nie. A z pewnością chodziłam do szkoły nieco wcześniej niż Ty - zaczęłam w 1963. Pamiętam z lekcji języka rosyjskiego jakieś 2-3 czytanki na temat Lenina (w ciągu 4 lat nauki tegoż w podstawówce, klasy 5-8, 4 lat liceum i 2 lat lektoratu na studiach), jakiś wierszyk o Leninie i partii (zabij, nie pamiętam, czyj) i kilka zdjęć czy rysunków - Lenin z dziećmi, w czapce leninówce, ma się rozumieć. Też w podręczniku do rosyjskiego, raczej w podstawówce, niż w liceum, na pewno nie na studiach, bo tam czytaliśmy literaturę zawodową po rosyjsku. A, jeszcze było jakieś opowiadanie o pionierach, ale treści nie pomnę. Nic więcej. Z tego wszystkiego została mi wyłącznie znajomość języka, rosyjskiej sztuki i archeologii oraz gęby Lenina, ale raczej mglista, bo ogólnie mam słabą pamięć do twarzy, w przeciwieństwie do języków i sztuki. Analfabetów ekonomicznych mieliśmy, mamy i będziemy mieć. Teraz też w szkołach nie uczą podstaw ekonomii, za to wypracowania "Kto jest moim idolem i dlaczego Jan Paweł II" są na porządku dziennym, nie tylko na lekcjach religii. |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > >>faktycznie przejść różne etapy szkolnictwa.> >Np. nauczyś się pisać wypracowania "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin" - może komuś się to przydało tyle że mamy obecnie analfabetów ekonomicznych> Trochę absurdalny komentarz. Uczono się porządnie, w tamtych czasach mieliśmy najlepszych absolwentów na poziomie światowym.Zgadza się, zaraz po absolwentach uczelni radzieckich i enerdowskich. > Musisz być bardzo młody, skoro nie doceniasz poziomu kształcenia tamtych czasów.Poziom kształcenia uchodził za wyższy, bo też studia wyższe w tamtych czasach były znacznie bardziej elitarne niż obecnie. Tylko czy ten poziom przekładał się na jakieś wynalazki, innowacyjność gospodarki etc.? |
#21 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | No cóż - szkoły i przedszkola katolickie są bogate. Mogą sobie pozwolić na eleganckie lokale, małe klasy (grupy), ochroniarzy, wysokie pensje personelu i mnóstwo dodatkowych zajęć. Gdyby takie warunki panowały w szkołach publicznych, te też by były oblegane. Edit. Zauważyłeś to? 55 tys. uczniów i 10 tys. nauczycieli. Bardzo ładne proporcje - jeden nauczyciel na 5 i pół dziecka. Gdzie to znajdziesz w szkole publicznej? |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | Powiedzmy tak. Jak ktoś trafił na przedwojennych nauczycieli to miał szczęście , zaś jak już tych po wumlu czy z polecenia to nie miał szczęścia.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#23 3 na 3 | Ania. (14138 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > >>>faktycznie przejść różne etapy szkolnictwa.> >>Np. nauczyś się pisać wypracowania "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin" - może komuś się to przydało tyle że mamy obecnie analfabetów ekonomicznych> >Trochę absurdalny komentarz. Uczono się porządnie, w tamtych czasach mieliśmy najlepszych absolwentów na poziomie światowym.> Zgadza się, zaraz po absolwentach uczelni radzieckich i enerdowskich.Nie tylko, dlaczego nasi absolwenci, jeśli dotarli do świata zachodniego byli wręcz rozdrapywani. > >Musisz być bardzo młody, skoro nie doceniasz poziomu kształcenia tamtych czasów.> Poziom kształcenia uchodził za wyższy, bo też studia wyższe w tamtych czasach były znacznie bardziej elitarne niż obecnie. Tylko czy ten poziom przekładał się na jakieś wynalazki, innowacyjność gospodarki etc.?Oczywiście, a sposób zagospodarowania pomysłów nie wynikał ze szkolnictwa, a gospodarki - nie mówię o całym systemie, a o szkolnictwie. |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > Pisałeś takie? Bo ja nie.To był ironiczny przykład. Mnie np. zamiast matematyki w podstawówce pani uczyła jak się angażować w akcje społeczne, np. zbierania żołędzi na zimę dla dzików i oszczędzania w SKO. Kto się angażował to miał 5-kę niezależnie od jego wiedzy. No ale szkoła dzielnie wprowadzała socjalistycznego ducha do społeczeństwa. > Analfabetów ekonomicznych mieliśmy, mamy i będziemy mieć. Teraz też w szkołach nie uczą podstaw ekonomii, za to wypracowania "Kto jest moim idolem i dlaczego Jan Paweł II" są na porządku dziennym, nie tylko na lekcjach religii.Może i tak tylko powiedz mi skąd niby są czerpane wzorca ? bo jak dla mnie to jest czysty PRL. Zresztą nie dziwię sie bo to pokolenie nauczycieli obecnie w większości uczące jest sztandarowym produktem PRL-u. Obecnie nauczyciel ma realizować PROGRAM a nie nauczyć dziecka myśleć. Bo myślenie jest szkodliwe , bo człowiekiem myślącym ciężko sterować, ale jak się go nauczy realizować program to całkiem inna sprawa.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#25 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. |
> Poziom kształcenia uchodzi za wyższy, bo też studia wyższe w tamtych czasach były znacznie bardziej elitarne niż obecnie. Tylko czy ten poziom przekładał się na jakieś wynalazki, innowacyjność gospodarki etc.?Wtedy nie stawiano na innowacyjność gospodarki. Chodzi raczej o tzw. wykształcenie ogólne na poziomie średnim. Osoby kończące liceum miały naprawdę ogromną wiedzę z różnych dziedzin i były elastyczniejsze w wyborze przyszłej drogi zawodowej (właśnie dlatego, że miały wiedzę ogólną). Nie było mowy o tym, by inżynier nie umiał pisać po polsku, a historyk - dodać dwa do trzech. Wylądowałam na archeologii po klasie o profilu mat-fiz, koleżanka z klasy humanistycznej - na chemii. Odmieniło nam się w trakcie liceum. Obecnie jest to niemożliwe, absolwent jednego profilu ma za duże braki w innych dziedzinach. Specjalizację wybiera się zaraz po gimnazjum i potem to już przepadło. |
| Lodowy (1486 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > No cóż - szkoły i przedszkola katolickie są bogate. Mogą sobie pozwolić na eleganckie lokale, małe klasy (grupy), ochroniarzy, wysokie pensje personelu i mnóstwo dodatkowych zajęć. Gdyby takie warunki panowały w szkołach publicznych, te też by były oblegane.Pojawia się pytanie, dlaczego katolicy mogą mieć swoje szkoły i nawet utrzymywać w nich wysoki poziom, a ateiści nie? |
#27 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | Ja miałam pół na pół - trochę starych, trochę młodych, powojennych. Na żadnych nie narzekam (prócz historyczki z liceum, ale ona po prostu była zołzą  ). |
#28 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > Edit. Zauważyłeś to? 55 tys. uczniów i 10 tys. nauczycieli. Bardzo ładne proporcje - jeden nauczyciel na 5 i pół dziecka. Gdzie to znajdziesz w szkole publicznej?To ja mam szukać ??? Toż ja opłacam całe ministerstwo żeby tak było. Żeby nasza DARMOWA szkoła na takim poziomie. No ale jak sie biadoli że jest niż demograficzny, a zamiast zmniejszenia klas 30-osobowych do 25-osobowych zwalnia nauczycieli i zamyka szkoły to ja dziękuję za taką DARMOWĄ edukację i jak tylko będę mógł to poślę do jakiejś płatnej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#29 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. |
> Kto się angażował to miał 5-kę niezależnie od jego wiedzy.To miałeś pecha... Ja takich nie miałam. Niezależnie od udziału w akcjach trzeba było się narobić na dobrą ocenę. Za akcje najwyżej chwalono na akademii pierwszomajowej. > Obecnie nauczyciel ma realizować PROGRAM a nie nauczyć dziecka myśleć.Gorzej - ma realizować program i produkować kupę niepotrzebnych papierów. Za PRL-u też realizowano program nauczania, ale nauczyciel nie musiał zbierać i wypełniać milionów ton makulatury. Na nauczenie dziecka myślenia mało który nauczyciel ma teraz czas i siły. > Bo myślenie jest szkodliwe, bo człowiekiem myślącym ciężko sterować, ale jak się go nauczy realizować program to całkiem inna sprawa.To już teoria spiskowa. Wybacz, ale tego stanowiska nie kupuję. Znam paru nauczycieli. Są zarobieni po uszy i zasypani papierem - tabelki, zestawienia, sprawozdania, konspekty i nie wiem, jak to się jeszcze nazywa. Mam koleżankę - nauczycielkę "prawdziwą", choć też peerelowską z pochodzenia, ona pracuje od 8 do 20 z wyjątkiem niedziel. Pracuje długo, bo część tego czasu poświęca na nauczenie swoich uczniów myślenia i musi się do tego przygotować w przerwach pomiędzy kolejnymi kretyńskimi tabelkami. |
#30 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: świat schodzi na psy. | > No ale jak sie biadoli że jest niż demograficzny, a zamiast zmniejszenia klas 30-osobowych do 25-osobowych zwalnia nauczycieli i zamyka szkoły to ja dziękuję za taką DARMOWĄ edukacjęNa szczęście ja już jestem po tym etapie, bezpośrednio mnie nie dotyczy. Ale się z Tobą zgadzam - oszczędności budżetowych szuka się nie tam, gdzie się powinno. Jestem zdania, że oszczędzanie na oświacie przyniesie opłakane skutki. Mam tylko nadzieję, że tego nie dożyję. |
1 2 3 4 5 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|