 |
Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateistą Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-09-2012 01:57 | doppelganger (3218 punktów) | Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateistą
10 na 10 | Cytat:"Podobno jest Pan praktykującym katolikiem. To dziwne, przecież sprawia Pan wrażenie człowieka myślącego. Jak można w dzisiejszych czasach wierzyć w nieomylność papieża, w zmartwychwstanie Jezusa. Czy naprawdę uważa Pan, że antykoncepcja jest grzechem? Jeżeli już chce Pan wierzyć w Boga, to po co Panu Kościół? Przecież to umierająca, zdegenerowana instytucja". Znacie to? Oczywiście, że znacie. Wiele razy musieliście się tłumaczyć ze swojego światopoglądu, czasem brakowało wam już argumentów. Książka ta to zbiór odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Miejcie ją zawsze pod ręką. linkMuszę przyznać że jestem zafascynowany. Czy ktoś z naszych szanownych, wierzących forumowiczów może ją posiada? Jakieś opinie, recenzje, co ciekawsze cytaty? Czy to koniec ateistów w szerokim kręgu towarzyskim? Jak żyć teraz, no jak? Zwracam tez uwagę na wydawnictwo - "Księgarnia Ludzi Myślących". To musi być jakąś realna konkurencja dla księgarni Racjonalisty. Sprawdziłem też autora - okazuje się że jest Naczelnym portalu www.gazetaswiecka.pl/ Niestety, czar prysł po tym zdaniu: Cytat:Podstawowa cecha sympatyków "GŚ" to oczywiście ich świeckość, czyli życie w świecie. linkCzłowiek uczy się całe życie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 Dalej..#1 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | |
#2 2 na 2 | doppelganger (3218 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | |
#3 -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > >Był tekst w Racjonaliście: www.racjonalista.pl/kk.php/s,8201> Rzeczywiście, moje niedopatrzenie. Można więc usunąć jeśli tematy się dublują.Ja bym pogadał. Pan Koraszewski w artykule ograniczył się do podśmiechujków - i weź tu człowieku dyskutuj. Jakieś cytaty - bierzemy argument i obalamy, a nie takie - o, patrzcie na to! huhu! A teraz na to! hihi! a a to, to, to już w ogóle! haahaaa... Że też ludzie dają się na to nabrać.
bembergiem w berg |
#4 12 na 12 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist |
> Ja bym pogadał.Byś? gdyby co? > Pan Koraszewski w artykule ograniczył się do podśmiechujków - i weź tu człowieku dyskutuj. Jakieś cytaty - bierzemy argument i obalamy, a nie takie - o, patrzcie na to! huhu! A teraz na to! hihi! a a to, to, to już w ogóle! haahaaa...To co upośledzonym wiarą umysłom wydaje się być argumentem najczęściej żadnym argumentem nie jest i jest tyleż straszne co śmieszne. "Rozmowa" z fideistą to jest praca nad jego poszkodowanym umysłem, a nie dyskusja z równorzędnym partnerem. W dodatku na argumenty! > Że też ludzie dają się na to nabrać.Na co konkretnie? Wykaż, że to nabieranie.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#5 1 na 1 | hubin (2274 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist |
> moje niedopatrzenie. Można więc usunąć jeśli tematy się dublują.Bez przesady prawie każdy temat który się pojawia na racjonaliście dotyczący religii już kiedyś był w ten czy inny sposób wałkowany. Ja np dzięki temu tematowi się dowiedziałem, iż ktoś popełnił taką książkę. Specjalnie nie zachęciła mnie do przeczytania recenzja Andrzeja Koraszewskiego ale mając przed sobą katolika żonglującym absurdami z rękawa będę wiedział, iż jego podejście może wynikać z jakiegoś schematu narzuconego mu przez taką pozycję literacką. Wygląda to dość zabawnie na podstawie tekstu Andrzeja Koraszewskiego widzę, że jest to zbiór tych wytartych "argumentów" którymi jakże często nas darzą domorośli ewangelizatorzy na Racjonaliście. Przez domorosłych wcale nie chcę powiedzieć, że są jakoś pośledniejsi od tych profesjonalnych, często zresztą jest na odwrót. Jeżeli wpadnie mi kiedyś za darmo w łapy to przeczytam, przynajmniej spróbuję.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi! |
#6 13 na 13 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > Cytat:> Muszę przyznać że jestem zafascynowany. Czy ktoś z naszych szanownych, wierzących forumowiczów może> ją posiada? Jakieś opinie, recenzje, co ciekawsze cytaty? Czy to koniec ateistów w szerokim kręgu> towarzyskim? Jak żyć teraz, no jak?> Zwracam tez uwagę na wydawnictwo - "Księgarnia Ludzi Myślących". To musi być jakąś realna> konkurencja dla księgarni Racjonalisty.> Sprawdziłem też autora - okazuje się że jest Naczelnym portalu www.gazetaswiecka.pl/> Niestety, czar prysł po tym zdaniu:> [cytat]Podstawowa cecha sympatyków "GŚ" to oczywiście ich świeckość, czyli życie w> świecie. link> Człowiek uczy się całe życie.Jestem zniesmaczony. Co za czasy. Kiedyś do polemiki z takim Vaninim czy innym Łyszczyńskim wystarczyło troszkę chrustu i pochodnia. A teraz...? Przecież to nie zda egzaminu. Każą ludziom książkę przeczytać? Całą? Żeby chociaż jakieś streszczenie o rozmiarach artykułu w "Fakcie". Jak porządny Polak-katolik ma się w tym wszystkim odnaleźć? Jeszcze trochę i będą mu kazali może Biblię przeczytać? No skandal!
br |
#7 10 na 10 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > Podstawowa cecha sympatyków "GŚ" to oczywiście ich świeckość, czyli życie w świecieMoże w Świeciu? Tam podobno cały powiat jest świecki, normalnie unikat na skalę krajową. |
#8 3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > Cytat:(...) Znacie to? Oczywiście, że znacie. Wiele razy musieliście się tłumaczyć ze swojego światopoglądu, czasem brakowało wam już argumentów. Książka ta to zbiór odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Miejcie ją zawsze pod ręką. (Katolicki-pomocnik-towarzyski-czyli-jak-pojedynkowac-sie-z-ateista)Czyli coś w rodzaju rozmówek katolicko-ateistycznych. > Czy to koniec ateistów w szerokim kręgu towarzyskim? Jak żyć teraz, no jak?Przypuszczam że ta książka ma być nie tyle pomocą w dyskusji z ateistami, co "szczepionką" na wątpliwości które mogą pojawić się u wierzącego, w przypadku zetknięcia się z czynnikami mogącymi jego wiarę zachwiać. > Zwracam tez uwagę na wydawnictwo - "Księgarnia Ludzi Myślących". To musi być jakąś realna konkurencja dla księgarni Racjonalisty.> Sprawdziłem też autora - okazuje się że jest...Tak, w zetknięciu z ideologiami, powiedzmy, totalnymi, należy pamiętać o doświadczeniu zdobytym przy lekturze Orwella (Ministerstwo Prawdy, Miłości itd.). |
#9 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > >>Był tekst w Racjonaliście: www.racjonalista.pl/kk.php/s,8201> >Rzeczywiście, moje niedopatrzenie. Można więc usunąć jeśli tematy się dublują.> Ja bym pogadał. Pan Koraszewski w artykule ograniczył się do podśmiechujków - i weź tu człowieku dyskutuj. Jakieś cytaty - bierzemy argument i obalamy, a nie takie - o, patrzcie na to! huhu! A teraz na to! hihi! a a to, to, to już w ogóle! haahaaa... Że też ludzie dają się na to nabrać.Pan Koraszewski ma absolutna rację. Z takich bredni tylko można się śmiać. No, można też płakać gdy wyznawcy w imię swoich zabobonów rozbijają samolot o wieżowiec. Dla wszystkich wyznawców polecam tekst i film Jacka Tabisza, który bardzo ładnie obrazuje tą żałosną, religijną ideologię. www.racjonalista.pl/kk.php/s,8342 |
#10 -3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > >Że też ludzie dają się na to nabrać.> Na co konkretnie? Wykaż, że to nabieranie. Cytat:Mecz z Dawkinsem
Logiczność do bólu widzimy w całej krasie w pojedynku Zatwardnickiego z Richardem Dawkinsem.
"Autor Boga urojonego światowego bestsellera, zanim choć trochę zrozumie Stary Testament, do którego odwołuje się wybiórczo, pospiesznie wyciąga wnioski, pracując wedle algorytmu: najpierw teza a potem dowody. Dowodami zaś nazywa literalnie odczytane fragmenty kilku ksiąg o kryminalnej fabule."
Logika do bólu nakazuje ksiąg objawionych nie czytać dosłownie i szermierz krzyczy: "Nie w takiego Boga wierzą chrześcijanie, przeciw któremu kieruje się broń Dawkinowskiej ironii" i zamyka stwierdzeniem: "Zostawmy więc autora Boga urojonego i zajmijmy się tymi, których interesuje Bóg nieurojony".
"W przeciwieństwie do Dawkinsa w Starym Testamencie nie będziemy szukać traktatu moralnego czy opisu idealnego świata" mówi Zatwardnicki, bo Biblia stanowi zapis doświadczenia relacji człowieka z Bogiem. Dobija szermierz ateistę cytatem z Benedykta XVI:
" Objawienie biblijne jest głęboko zakorzenione w historii. Zamysł boży odsłania się w niej stopniowo i urzeczywistnia się powoli na kolejnych etapach mimo oporu ludzi, Bóg wybiera lud i cierpliwie go wychowuje."
No i dostał Dawkins za swoje. A gdyby jeszcze przypadkiem przeczytał, co Zatwardnicki pisze o piekle, to z pewnością pożegnałby się z tym swoim naiwnym obrazem Boga. Pan Koraszewski "polemizuje" tutaj z zarzutem o prymitywne odczytanie ST. Wskaż proszę, w tym rozdzialiku, jeśli potrafisz, jakikolwiek kontrargument Pana Koraszewskiego na zarzuty pojawiające się w omawianej książce.
bembergiem w berg |
#11 -1 na 5 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > Pan Koraszewski ma absolutna rację. Z takich bredni tylko można się śmiać. No, można też płakać gdy wyznawcy w imię swoich zabobonów rozbijają samolot o wieżowiec.Co mają wspólnego katolicy z terrorystycznymi zamachami? > Dla wszystkich wyznawców polecam tekst i film Jacka Tabisza, który bardzo ładnie obrazuje tą żałosną, religijną ideologię.> www.racjonalista.pl/kk.php/s,8342Potrafisz wskazać chociaż jedną "zdrową" myśl w wypowiedzi pana Tabisza? Bo ja niestety nie.
bembergiem w berg |
#12 10 na 10 | Piotr Mądry (277 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > Co mają wspólnego katolicy z terrorystycznymi zamachami?- mają wiarę religijną (inną ale wiarę w wymyślonego Boga), - mają innowierców i bezbożników jako coś gorszego, co nie dostąpi łaski i będzie zgładzone, - mają przywódców, którzy wciąż im powtarzają jaka to wspaniała i jedynie prawdziwa nasza wiara, - mają mniemanie, że kobieta nie ma tych samych praw co mężczyzna... Można by tak wyliczać, wyliczać a przecież czy najazdy krzyżowców to nie był terroryzm?
Przeraża mnie skala istniejącego jeszcze zabobonu! |
| Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | Może w Świeciu? Jadąc od Gdańska przy, chyba pierwszym, zjeżdzie z obwodnicy po lewej stronie  ( ul.Sądowa 18 ) |
#14 3 na 3 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | |
#15 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | Odp: Katolicki pomocnik towarzyski czyli jak pojedynkować się z ateist | > >Pan Koraszewski ma absolutna rację. Z takich bredni tylko można się śmiać. No, można też płakać gdy wyznawcy w imię swoich zabobonów rozbijają samolot o wieżowiec.> Co mają wspólnego katolicy z terrorystycznymi zamachami?W zasadzie post Piotra Mądrego odpowiada na to pytanie. To, ze katolicyzm nie jest obecnie tak represyjny jak islam zawdzięczamy tylko temu, ze w przeszłości żyli ludzie, którzy nie bali się głosić swoich poglądów - często oddając za nie życie. Kościół nie cywilizował się sam z siebie!!! |
1 2 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|