 |
Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-09-2012 12:47 | szuro (1757 punktów) | Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu
6 na 6 | Pan Andrzej Bogusławski zasugerował otworzenie wątku a że temat według mnie interesujący to i czemu nie. Moim zdaniem żeby rozmawiać o interesariuszach i społecznej odpowiedzialności biznesu trzeba sobie najpierw uświadomić ewolucje celów istnienia przedsiębiorstwa. Pierwszym ewolucyjnie celem był oczywiście zysk dla właściciela (różnie definiowany). Uległ on przeobrażeniu w maksymalizację wartości dla akcjonariuszy. W tej chwili dość powszechna w teoriach zarządzania wydaje się być szkoła mówiąca o maksymalizacji wartości przedsiębiorstwa (jako value a nie strumień pieniądza). I tutaj też pojawia się koncepcja interesariuszy (stakeholders) en.wikipedia.org/wiki/Stakeholder_(corporate)Nie jest to zresztą koncepcja nowa. Pojawiła się tak naprawdę już w latach 60 XX wieku. Na stałe zawitała jednak do biznesu dobre 30 lat później „Widać wyraźnie, że kapitalizm promujący akcjonariuszy sięga swych granic, które pojawiają się niczym pęknięcia na wiekowym fundamencie domu. Rodzi się więc pytanie, czy bieżące działania naprawcze menedżerów wyższego szczebla i twórców rozwiązań administracyjno-prawnych zwiastują długotrwały powrót do kapitalizmu promującego interesariuszy. Innymi słowy: czy prezesi będą poczuwać się do odpowiedzialności za podejmowane decyzje przed wszystkimi grupami interesu, bez których ich firmy nie mogą istnieć, czy też tylko przed inwestorami? W końcu nie byłoby to żadne novum: interesariusze byli królami w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. W owym czasie prezesi uważali, że ich rolą jest równoważenie interesów różnych grup, które miały wpływ na działalność firm – klientów, pracowników, dostawców, akcjonariuszy i szeroko pojętych społeczności. A menedżerowie świetnie zdawali sobie sprawę nie tylko z tego, że są zarządcami cennych zasobów, jakie im powierzono, ale również z tego, co leży w ich własnym, dobrze pojmowanym interesie. Każda z grup interesariuszy miała bowiem podstawowe znaczenie dla sukcesu ich organizacji” (HBRP nr 80 październik 2009 Pierwszeństwo dla akcjonariuszy? Nie tak szybko) Jeżeli przyjąć że zysk staje się jednym z a nie jedynym celem działalności to siłą rzeczy musi to nieść duże zmiany w zachowaniach rynkowych. I tak naprzykład „WKROCZYLIŚMY W NOWĄ ERĘ. Przedsiębiorstwa nastawione na zysk (for-profit businesses) podejmują wyzwania społeczne i ekologiczne, organizacje pożytku publicznego (non profits) starają się dopracowywać zrównoważone modele biznesowe, a rządy próbują zarządzać sferą publiczną, sięgając po mechanizmy rynkowe. Efektem zacierania się tradycyjnych podziałów jest nowy rodzaj organizacji, wykreowany przez przedsiębiorców, którzy mają na względzie przede wszystkim dobro społeczne.Gdy tacy przedsiębiorcy przystępują do tworzenia organizacji, która ma urzeczywistnić ich idee, często nurtuje ich pozornie bezzasadne pytanie: czy działać jako przedsiębiorstwo nastawione na zysk, czy jako organizacja non profit? To rozróżnienie niektórym czytelnikom może się wydać oczywiste, ale coraz więcej przedsiębiorców popada z jego powodu w irytację. Jak, na przykład, nazwalibyśmy komercyjną wypożyczalnię samochodów I-GO z Chicago, która jest zorganizowana tak jak organizacje pożytku publicznego? A co z elektroniczną platformą Qifang z Chin, dającą ubogim studentom szansę opłacenia studiów, która jest zorganizowana tak jak przedsiębiorstwa nastawione na zysk?Żadna z tych organizacji nie jest ani typowym przedsiębiorstwem nastawionym na zysk, ani organizacją pożytku publicznego w ścisłym znaczeniu tych słów; obie moglibyśmy nazwać „przedsiębiorstwami nastawionymi na korzyści niematerialne” (for-benefit enterprises). Przedsiębiorcy coraz częściej używają tego terminu na określenie podmiotów, które wprawdzie wypracowują przychody, ale za swój nadrzędny priorytet uznają wyraźnie określoną misję społeczną...” (HBRP nr 111 maj 2012, Przedsiębiorstwo nastawione na korzyści niematerialne) Wypracowanie idei interesariuszu spowodowało, moim zdaniem, przejście do strategii nazwanej corporate social responsibility en.wikiped(*)orporate_social_responsibility„KONCEPCJA społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) jako sposobu prowadzenia działalności biznesowej narodziła się już w początkach XX wieku. Solidne podwaliny pod dzisiejsze spojrzenie na CSR wypracowano jednak dopiero po kilkudziesięciu latach. Jeden z ojców współczesnej koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu, amerykański ekonomista Howard R. Bowen, autor opublikowanej w 1953 roku książki Social responsibilities of the businessman, definiował CSR jako „zobowiązanie do realizowania takich strategii, podejmowania takich decyzji i kierunków działania, które są pożądane z punktu widzenia celów i wartości społecznych” (HBRP nr 96 luty 2011, Firma i społeczeństwo: wspólne tworzenie wartości) Gdyby ktoś był zainteresowany to polecam również HBRP nr 51, maj 2007 Biznes – społeczeństwo: nowa umowa HBRP nr 52, czerwiec 2007 Strategia a społeczeństwo: społeczna odpowiedzialność biznesu – pożyteczna moda czy nowy element strategii konkurencji. Tyle teorii. Jeżeli chodzi o moje osobiste doświadczenia to po raz pierwszy spotkałem się z CSR w 2003 podczas wykładu prezesa jednego z największych irlandzkich banków na temat w jaki sposób ich przedsiębiorstwo realizuje CSR. Oczywiście w obliczu dzisiejszego kryzysu ciężko określić finanse jako socialy responsible ale to temat na inną dyskusję. Zresztą zarzuty wobec CSR koncentrują się również wokół osi – jak np. British American Tobacco może być społecznie odpowiedzialne. Moje osobiste zastrzeżenia dotyczyły jeszcze kwestii tego na ile jest to szczere a na ile jest to pr. Wątpliwości rozwiała obserwacja pracy z IKEA. www.ikea.c(*)/our_responsibility/index.htmlI rzeczywiście jest to część nie tylko ich strategii ale też sposobu myślenia pracowników. Dodatkowo IWAY (Ikea way) jest całkowicie spójna z celami finansowymi. Tak więc i w praktyce może działać. Co Państwo na to? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#1 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu |
>Pierwszym ewolucyjnie celem był oczywiście zysk dla właściciela (różnie definiowany). Uległ on przeobrażeniu w maksymalizację wartości dla akcjonariuszy. Akcjonariusze są właścicielami. Mieszczą się w pojęciu "różnie definiowany". Nic się nie zmieniło.
|
#2 1 na 1 | Michał Panfil (387 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Akcjonariusze są właścicielami. Mieszczą się w pojęciu "różnie definiowany".> Nic się nie zmieniło.Masz racje w ogólnym kontekście właściciel = akcjonariusz. Ale co do zmiany postrzegania celu przedsiębiorstwa, to jest to ogromna zmiana. A sama idea jest piękna, ale wydaje mi się że jest ograniczona do firm o ugruntowanej pozycji i to w społeczeństwie przynajmniej średnio zamorzonym. Firmy, które startują, nie mając rozpoznawalnej marki i sprawdzonego modelu mają bardzo trudną sytuacje, co widać w procencie upadłości i zamknięć przedsiębiorstw w okresie 1 i 5 lat. Jeśli nie skupią na budowaniu firmy jako najwyższym celu i często z pominięciem interesariuszy, których wpływ nie jest determinujący to po prostu się nie rozwiną. W warunkach konkurencji, zawsze stara się ciąć koszty, a to z pewnością uderzy w tych interesariuszy. Na działanie w obrębie tej idei mogą pozwolić sobie podmioty z nadpłynnością i zyskami przekraczającymi ryzyko prowadzenia biznesu. Do tego w społeczeństwie mniej zamożnym rynek (klienci) przedłożą cenę nad ogólny interes i dbanie o jego dobro. Państwo na dorobku albo w kryzysie będzie odrzucało wyższe wartości dla szybszego dogonienia peletonu. Ale w bogatych krajach silne firmy wprowadzają CSR, także to na pewno coś więcej niż idylliczna mrzonka. A kto wie może i przyszłość. |
#3 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > A sama idea jest piękna, ale wydaje mi się że jest ograniczona do firm o ugruntowanej pozycji i to w społeczeństwie przynajmniej średnio zamorzonym."Społeczeństwo średnio zamorzone" - to zdecydowanie pasuje do Polski.  > Ale w bogatych krajach silne firmy wprowadzają CSR, także to na pewno coś więcej niż idylliczna mrzonka. A kto wie może i przyszłość.O ile nie zostaną zmiecione przez firmy, które takimi pierdołami się nie przejmują. |
#4 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Akcjonariusze są właścicielami. Mieszczą się w pojęciu "różnie definiowany".> Nic się nie zmieniło.Zmiana celu z maksymalizacji zysku na maksymalizację wartości akcjonariuszu jest dużą zmianą chociażby z punktu wiedzenia zarządzania strategicznego. Wynika to chociażby z tego że oprócz generowania zysku przedsiębiorstwo musi dbać również o maksymalizację swojej wartości rynkowej (np. maksymalizację kursu akcji.) Wartości rynkowej przedsiębiorstwa nie można utożsamiać z zyskiem (chociażby dlatego że firmy o silnej marce mogą maksymalizować swoją wartość rynkową nawet nie generując zysków w krótkim okresie). Poza tym przejście od prostego zysku do bardziej skomplikowanych mierników optymalizacji dla właściciela jest też związane z rozproszeniem własności. |
#5 2 na 2 | szuro (1757 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu |
> A sama idea jest piękna, ale wydaje mi się że jest ograniczona do firm o ugruntowanej pozycji(...)Nie do końca się z Panem zgadzam. Przede wszystkim w przypadku firm o różnej wielkości ich oddziaływanie na otoczenie będzie inne. W związku z tym liczba interesariuszy będzie inna. A tak naprawdę wyznaczanie celów odbywa się przez strategię a tej potrzebuje każda działalność gospodarcza. > Do tego w społeczeństwie mniej zamożnym rynek (klienci) przedłożą cenę nad ogólny >interes i dbanie o jego dobro.Realizowanie celów interesariuszu nie musi przełożyć się na cenę. > Państwo na dorobku albo w kryzysie będzie odrzucało wyższe wartości dla szybszego >dogonienia peletonu.CSR i uwzględnianie celów interesariuszu może się przekładać na wzrost zysku przedsiębiorstwa (np. uwzględnienie celów pracowników może doprowadzić do wzrostu wydajności pracy) |
#6 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | |
#8 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Chyba jesteś naiwny.To może być prawda ale Pan chyba nie zna mnie na tyle żeby to ocenić a ocena po kilku wypowiedziach wydaje mi się mało miarodajna. > To, że GE albo Unilever deklarują "odpowiedzialność" jeszcze nie oznacza, że to coś więcej niż PR-owski kit.Nie nie oznacza. Ale nie oznacza również że się do tego nie stosują. Zarzut który Pan przedstawił jest jednym z głównych który stawia się CSR. > To po prostu dobrze wygląda na zewnątrz, a praktyka działania pozostaje taka sama.No cóż - miałem okazję pracować z jedną z tych firm i u nich akurat nie jest to czcze gadania. Jeżeli chodzi o pozostałe to nie mam osobistych doświadczeń. Miałem natomiast okazję czytać artykuły o praktyce stosowanie tych rozwiązań w korporacjach. Wynika z nich że istnieją firmy które podchodzą do tego jak do strategii PR ale są też takie które traktują to bardzo poważnie. Chociażby polityka HR w google jest bezpośrednim efektem uznania pracowników za interesariuszu. Co więcej praktyka zdaje się wskazywać że liderami zostają właśnie te przedsiębiorstwa które uznają koncepcję interesariuszy i CSR jako część swojego DNA. |
#9 3 na 3 | Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > >Chyba jesteś naiwny.> To może być prawda ale Pan chyba nie zna mnie na tyle żeby to ocenić a ocena po kilku wypowiedziach wydaje mi się mało miarodajna.> >To, że GE albo Unilever deklarują "odpowiedzialność" jeszcze nie oznacza, że to coś więcej niż PR-owski kit.> Nie nie oznacza. Ale nie oznacza również że się do tego nie stosują. Zarzut który Pan przedstawił jest jednym z głównych który stawia się CSR.> >To po prostu dobrze wygląda na zewnątrz, a praktyka działania pozostaje taka sama.> No cóż - miałem okazję pracować z jedną z tych firm i u nich akurat nie jest to czcze gadania.Nie stosują umów śmieciowych, nie "zachęcają" do pracy po godzinach, nie robią nieustających restrukturyzacji? No to miałeś szczęście. Bo np. czy taki GE musiał zwalniać 10% pracowników po przejęciu BPH-u? Przecież wyniki biznesowe były niezłe. > Jeżeli chodzi o pozostałe to nie mam osobistych doświadczeń. Miałem natomiast ookazję czytać artykuły o praktyce stosowanie tych rozwiązań w korporacjach. Wynika z nich że istnieją firmy które podchodzą do tego jak do strategii PR ale są też takie które traktują to bardzo poważnie. Chociażby polityka HR w google jest bezpośrednim efektem uznania pracowników za interesariuszu. Co więcej praktyka zdaje się wskazywać że liderami zostają właśnie te przedsiębiorstwa które uznają koncepcję interesariuszy i CSR jako część swojego DNA.Moim zdaniem nie ma "świętego Graala" zarządzania, który byłby gwarancją na nieustający sukces biznesowy. Obecnie świetnie funkcjonują także firmy działające w sposób zbliżony do obozu pracy - jak choćby Foxconn, największy producent elektroniki na świecie, który z uwagi na dużą liczbę samobójstw wśród załogi, zamontował specjalne siatki, w swoich miasteczkach robotniczych, aby desperaci nie psuli nastrojów poprzez nieodpowiedzialne wyskakiwanie z okien. Jednak dzięki zamordyzmowi Foxconnu, mamy tanie gadżety elektroniczne a firmy zlecające wykonanie swoich produktów tej firmie, mogą sobie pozwolić na prowadzenie biznesu w sposób "odpowiedzialny społecznie"... |
| Michał Panfil (387 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Przede wszystkim w przypadku firm o różnej wielkości ich oddziaływanie na otoczenie będzie inne. W związku z tym liczba interesariuszy będzie inna.Ok, ale co za różnica czy nad 10 interesariuszami czuwa Dyrektor małej fabryki czy nad setka zarząd spółki giełdowej. To zawsze jest obciążenie, a mała działalność jest w trudniejszej sytuacji. > Realizowanie celów interesariuszu nie musi przełożyć się na cenę.Oczywiście, ale wygeneruje swój koszt, który ktoś musi ponieść. Rozumiem że liczysz że całość pokryje przedsiębiorca. > CSR i uwzględnianie celów interesariuszu może się przekładać na wzrost zysku przedsiębiorstwa(np. uwzględnienie celów pracowników może doprowadzić do wzrostu wydajności pracy) Nikt tego nie neguje. I większość firm to robi w stosunku do wysokich i średnich stanowisk kierowniczych, oraz kluczowych i wartościowych pracowników. Ale to po prostu dbanie o swój biznes a nie, szlachetna i altruistyczna idea. |
#11 2 na 2 | szuro (1757 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Nie stosują umów śmieciowych,A czy może Pan doprecyzować co ma Pan na myśli używając pojęcia umowy śmieciowe i dlaczego są one niekorzystne? > nie "zachęcają" do pracy po godzinach,Pytanie czy ma Pan tutaj na myśli zapisy KP które umożliwiają nakazanie pracy w nadgodzinach i późniejsze za nie zapłacenie czy też zmuszanie do pracy w nadgodzinach i późniejsze nie płacenie za nie czy jeszcze jakąś inną sytuację. > nie robią nieustających restrukturyzacji?Czy przeprowadzenie restrukturyzacji jest jednoznaczne z pogwałceniem celów interesariuszy? > No to miałeś szczęście. Bo np. czy taki GE musiał zwalniać 10% pracowników po przejęciu BPH-u? Przecież wyniki biznesowe były niezłe.Nie wiem czy gdzieś napisałem że branie pod uwagę celów interesariuszy oznacza brak zwolnień? O ile rozumiem dobrze to w opisanym przypadku wyniki biznesowe BPH były niezłe a mimo to GE zwolnił 10% pracowników przejmowanego podmiotu - czy tak? > Moim zdaniem nie ma "świętego Graala" zarządzania, który byłby gwarancją na nieustający sukces biznesowy.Oczywiście że nie ma. Warunki biznesowe zmieniają się tak szybko że główną cechą przedsiębiorstwa musi być elastyczność. Po prostu przedsiębiorstwa które w swojej analizie strategicznej uwzględniają interesariuszy (co owocuje CSR) mają w tej chwili lepsze wyniki niż przedsiębiorstwa które tego nie robią. > Obecnie świetnie funkcjonują także firmy działające w sposób zbliżony do obozu pracy - jak choćby Foxconn(...)No i co w tym dziwnego. Transfer wiedzy odbywa się przecież stopniowo. Japończycy wymyśli Keizen w latach 50 XX wieku a na zachodzie zaczął się przyjmować dopiero w okresie ostatnich 20 lat i nadal jest w fazie rozpowszechniania a nie powszechnej wiedzy. Modele stakeholders i CSR dopiero od niedawna funkcjonują w praktyce i dopiero teraz widać ich skuteczność. Oczywiście że istnieje pewna liczba przedsiębiorstw która wprowadza CSR jako działanie PR tylko to w żadnym wypadku nie oznacza że jest to narzędzie nie skuteczne. Na pewno są też korporacje w których np w USA jest to standard a w Indiach jeszcze nie ale tak jak pisałem jest to związane z transferem wiedzy. > Jednak dzięki zamordyzmowi Foxconnu, mamy tanie gadżety elektroniczneTanie gadżety elektroniczne mamy dzięki produkcji masowej i ekonomii skali. > a firmy zlecające wykonanie swoich produktów tej firmie, mogą sobie pozwolić na prowadzenie biznesu w sposób "odpowiedzialny społecznie"...Ten problem będzie się pojawiał do momentu kiedy nie będzie to powszechny sposób prowadzenia biznesu. Sprawdzenie sposobów pracy wszystkich pod dostawców jest zwyczajnie fizycznie nie możliwe. Mimo to audyty przeprowadzane przez korporacje min. pod kontem właśnie odpowiedzialności biznesu przenoszą tę wiedzę. |
| szuro (1757 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Ok, ale co za różnica czy nad 10 interesariuszami czuwa Dyrektor małej fabryki czy nad setka zarząd spółki giełdowej.Ma Pan tutaj rację > To zawsze jest obciążenie, a mała działalność jest w trudniejszej sytuacji.a tutaj już się nie zgodzę. Wydaje mi się że wychodzi Pan z założenia że biznes odpowiedzialny oznacza tylko koszty a tak nie jest. Generalnie idea stakeholders wskazuje na to że bycie odpowiedzialnym biznesem się opłaca również w wymiarze finansowym. > Ale to po prostu dbanie o swój biznes a nie, szlachetna i altruistyczna idea.Przedsiębiorstwo istnieje po to żeby realizować swój cel. Wszystko wskazuje na to że jeżeli w realizacji tego celu uwzględni cele interesariuszu to zrealizuje go lepiej i tyle. Po prostu na odpowiedzialnym biznesie korzystają wszyscy interesariusze. |
| Michał Panfil (387 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > Wydaje mi się że wychodzi Pan z założenia że biznes odpowiedzialny oznacza tylko koszty a tak nie jest. Generalnie idea stakeholders wskazuje na to że bycie odpowiedzialnym biznesem się opłaca również w wymiarze finansowym.Zgadzam się, że część działań - w szczególności skierowanych do rynku i części pracowników zwróci się. Być może po niektórych działaniach powstanie jeszcze górka. Osobiście pod tym względem działa na mnie Biedronka i ich strategia 9/10 produktów pochodzi z Polski. Ale nie sądzę by działaniami dla społeczeństwa czy środowiska poza jakimś małym procentem (nie można przecież generalizować)kierowała racja ekonomiczna. Przykład z mojego regionu. Zakłady wydobywcze i produkcyjne Lafarge w Piechcinie ufundowały respirator pobliskiemu szpitalu bo im się zepsuł, dotują lokalne stowarzyszenia, organizują imprezy dla mieszkańców, prowadzą programy edukacyjne w pobliskich szkołach itp. Ale czy to ma znaczenie w sprzedaży cementu na duże budowy takie jak metro w warszawie czy stadion narodowy? > Wszystko wskazuje na to że jeżeli w realizacji tego celu uwzględni cele interesariuszu to zrealizuje go lepiej i tyle.Wydaje mi się że to dość śmiała ocena. Wy pewnych aspektach pomaga w innych przeszkadza. Zbuduj autostradę, wysypisko, czy fabrykę w zgodzie z ekologami i mieszkańcami, to zapewne finansowy i planistyczny koszmar. Nawet wiatrak czasami ciężko postawić, bo krowy mleka nie będą dawać. |
#14 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | > >Nie stosują umów śmieciowych,> A czy może Pan doprecyzować co ma Pan na myśli używając pojęcia umowy śmieciowe i dlaczego są one niekorzystne?Są niekorzystne w stosunku do umowy na czas nieokreślony. Chociaż to może być błędne mniemanie tych, którzy owe umowy "śmieciowe" posiadają. > Pytanie czy ma Pan tutaj na myśli zapisy KP które umożliwiają nakazanie pracy w nadgodzinach i późniejsze za nie zapłacenie czy też zmuszanie do pracy w nadgodzinach i późniejsze nie płacenie za nie czy jeszcze jakąś inną sytuację.Mówię o tworzeniu atmosfery wyścigu szczurów. > >Moim zdaniem nie ma "świętego Graala" zarządzania, który byłby gwarancją na nieustający sukces biznesowy.> Oczywiście że nie ma. Warunki biznesowe zmieniają się tak szybko że główną cechą przedsiębiorstwa musi być elastyczność. Po prostu przedsiębiorstwa które w swojej analizie strategicznej uwzględniają interesariuszy (co owocuje CSR) mają w tej chwili lepsze wyniki niż przedsiębiorstwa które tego nie robią.Możesz to udokumentować twardymi danymi? > >Obecnie świetnie funkcjonują także firmy działające w sposób zbliżony do obozu pracy - jak choćby Foxconn(...)> No i co w tym dziwnego. Transfer wiedzy odbywa się przecież stopniowo. Japończycy wymyśli Keizen w latach 50 XX wieku a na zachodzie zaczął się przyjmować dopiero w okresie ostatnich 20 lat i nadal jest w fazie rozpowszechniania a nie powszechnej wiedzy.No właśnie, Kaizen to dobry przykład na to, że w biznesie od czasu do czasu pojawiają się różne mody, które trwają do momentu kiedy ktoś nie ogłosi nowej wspaniałej idei. Tak samo jest w przypadku Six Sigmy, Lean Management, itd. Wszystko fajnie, konsultanci mają zajęcie, biznes się kręci. Ale faktycznie w bizesie chodzi zawsze o to samo: przetrwanie na rynku. Jeśli nie jesteś w stanie, jak to mawiał bodajże J. Welsh, dać klientowi więcej za mniej, to w końcu wypadasz z gry. > Oczywiście że istnieje pewna liczba przedsiębiorstw która wprowadza CSR jako działanie PR tylko to w żadnym wypadku nie oznacza że jest to narzędzie nie skuteczne.> Na pewno są też korporacje w których np w USA jest to standard a w Indiach jeszcze nie ale tak jak pisałem jest to związane z transferem wiedzy.Zdziwiłbyś się z tymi Indiami. Koncern Tata mógłby zawstydzić niejedno zachodnie przedsiębiorstwo stosujące CRS. > >Jednak dzięki zamordyzmowi Foxconnu, mamy tanie gadżety elektroniczne> Tanie gadżety elektroniczne mamy dzięki produkcji masowej i ekonomii skali.Tylko dlaczego Apple, Google czy Dell, nie produkują swoich gadżetów w "społecznie odpowiedzialnych" fabrykach, tylko wybierają nie etycznie działający Foxconn. Czy to nie jest hipokryzja? > >a firmy zlecające wykonanie swoich produktów tej firmie, mogą sobie pozwolić na prowadzenie biznesu w sposób "odpowiedzialny społecznie"...> Ten problem będzie się pojawiał do momentu kiedy nie będzie to powszechny sposób prowadzenia biznesu. Sprawdzenie sposobów pracy wszystkich pod dostawców jest zwyczajnie fizycznie nie możliwe.Sugerujesz, że firmy współpracujące z Foxconnem nie wiedzą co tam się dzieje? |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu | Jestem sceptyczny. CSR to element PR, tak sądzę. Element Credo firmy. Podstawowe cele firm, zarobić jak najwięcej dla właściciela nie zmieniły się. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|