 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-11-2012 08:33 | romaro (25211 punktów) | Dojrzałość religijna
20 na 20 | "Egzamin maturalny z religii pozwoli w większym stopniu na kształtowanie w absolwentach szkół ponadgimnazjalnych integralnej wizji świata" - napisali biskupi po środowym spotkaniu komisji wspólnej rządu i Episkopatu.
Integralna wizja świata na czym ma polegać? Oczywiście na odzyskaniu należnego bogu miejsca w świecie. Uważam to za bełkot, tym większy, że wypowiedziany w kontekście żądania matury z religii. Kościół chce uzależnić dojrzałość młodych ludzi od istnienia boga - dodajmy wyraźnie, że chodzi tu o boga trójgłowego.
Nie w bogu nadzieja a w platformie, że nie dopuści do tego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 17 | vanswirr (460 punktów) | Wcale nie byłbym tego taki pewien, że się platforma postawi. Nie wykluczone że w ramach handelku za jakiś tam wskaźnik odpisów na finansowanie funduszu kościelnego przepchną tę maturę z religii. Oj, pamiętam jak w 1991 była mowa, że religia w szkołach to bez obciążeń dla budżetu będzie, i jak to na początku w LO u mnie ksiądz spokojny i miły był. Jak to powtarzał Piłsudski "kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej"
|
|
 | 10 na 10 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > Wcale nie byłbym tego taki pewien, że się platforma postawi. Nie wykluczone że w ramach handelku za jakiś tam wskaźnik odpisów na finansowanie funduszu kościelnego przepchną tę maturę z religii.> Oj, pamiętam jak w 1991 była mowa, że religia w szkołach to bez obciążeń dla budżetu będzie, i jak to na początku w LO u mnie ksiądz spokojny i miły był. Jak to powtarzał Piłsudski "kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej"Obawiam się, że możesz mieć rację i matura z religii to taki wytrych przetargowy. Za chwilę sukienkowe grubasy łaskawie "odpuszczą" temat matury z religii, jeśli Rząd da im tyle kasy z odpisu, ile będą chcieli. Ale może być jeszcze gorzej - Boni i tak da im pewnie tyle, ile zechcą. A matura z religii? No problem. Zbierze się odpowiednio wielu katotalibskich posłów - cały PiS, całe PSL i spora część PO. Przegłosują sprawę i pozamiatane. Zamiast iść naprzód znowu zrobimy 10 kroków wstecz cywilizacji. A to dla Kościoła najlepsiejsza wiadomość  - żebyśmy byli przedmurzem ("zadupiem"  wobec zgniłego Zachodu.
|
|
|  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | >(...) Ale może być jeszcze gorzej ... Może. Następnym krokiem może być próba włączenia religii do przedmiotów obowiązkowych na maturze.
|
|
|  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Zbierze się odpowiednio wielu katotalibskich posłów - cały PiS, całe PSL i spora część PO. Przegłosują sprawę i pozamiatane. Zamiast iść naprzód znowu zrobimy 10 kroków wstecz cywilizacji.
Integralna wizja świata:
To ta sama linia jaką propagowała komuna - PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ
Prawica zamieniła lekcje wychowania obywatelskiego na wychowanie religijne. Na tamtych lekcjach maski gazowe służyły za pomoce naukowe. Teraz za pomoc naukową służą krzyże.
|
|
14 na 14 | Irracja (4721 punktów) | >"Egzamin maturalny z religii pozwoli w większym stopniu na kształtowanie w absolwentach szkół ponadgimnazjalnych integralnej wizji świata"
... matura z RELIGIOZNAWSTWA, owszem, może mieć taki wpływ... Z KONKRETNEJ RELIGII - ZDECYDOWANIE NIE...
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
 | 4 na 4 | doppelganger (3218 punktów) | >... matura z RELIGIOZNAWSTWA, owszem, może mieć taki wpływ... Z KONKRETNEJ RELIGII - ZDECYDOWANIE NIE...
Obstawiam, że w hipotetycznej maturze z religioznawstwa, ateista/agnostyk prawdopodobnie zdawałby ją na 99%, a taki katolik już niekoniecznie. Panuje powszechny osąd, że przeciętny katolik często nie potrafi wydukać nic więcej poza paciorkiem. Dodajmy, osąd nad wyraz zasadny.
|
|
15 na 15 | kkuj (614 punktów) | Sądząc z dotychczasowego przebiegu integracji szkół i kościoła, religia na maturze to kwestia czasu. Ostatecznym krokiem będzie obowiązkowa matura z religii.
Jeśli dojdzie nawet do możliwości zdawania matury z religii w jej obecnej postaci, będzie to policzek dla dziesiątków tysięcy rzetelnych nauczycieli, którzy raz lepiej raz gorzej, ale jednak pewną wiedzę o wycinkach rzeczywistości omawiają. Umysł takiego licealisty ma okazję, choć zetknąć się z tym czy owym dotyczącym rzeczywistości. Jednak religia, byłaby pierwszym przedmiotem nie dotyczącym wiedzy o rzeczywistości, a wiedzy o urojeniach. Brawo! Jedyna nadzieja w tym, że im większy nacisk i mamuna kościoła na społeczeństwo tym bardziej się ono od niego odwraca, i może kiedyś tego typu pomysły zwrócą się przeciwko kościołowi. Będą to ciężkie klęski wizerunkowe, 0.1% zdaje religię, potem jest ona wycofana z matury, potem ze szkoły, eh rozmarzyłem się.
|
|
 | 9 na 9 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | >... 0.1% zdaje religię, potem jest ona wycofana z matury, potem ze szkoły, eh rozmarzyłem się.
Obawiam się, że gdyby religia była przedmiotem "do wyboru" na maturze, to - jako przedmiot najłatwiejszy, którego nie można nie zdać - zyskałaby ogromną popularność! I o to chodzi! A już tam, gdzie KK postawi stopę, to jego zdobycz, której łatwo nie odda!
|
|
|  | 8 na 8 | Pa1ryk (1539 punktów) | > jako przedmiot najłatwiejszy, którego nie można nie zdać - zyskałaby ogromną popularność!Oj, mógłbyś się zdziwić  U mnie w liceum większość osób kompletnie religię olewała, mimo, że poziom był zerowy i nie było trzeba nic robić, żeby mieć 5 i wyższą średnią połowa klasy się z niej wypisała. Nie wydaje mi się żeby znalazło się wielu, którzy mieli by ochotę poświęcić jakikolwiek czas na naukę do nic nie znaczącej matury z religii zamiast zająć się przedmiotami decydującymi o ich przyszłości. Szczególnie, że teraz nie trzeba zdawać nic poza przedmiotami obowiązkowymi. Do tego wyobrażam sobie reakcję klasy na osobę chcącą zdawać religię  Full obciach
|
|
| |  | 1 na 1 ratus (4786 punktów) (zablokowany) |
No cóż, możesz mieć rację, póki co, nasze rozważania, to jedynie spekulacje. Mam nadzieję, że tylko teoretyczne, wprowadzenie religii do matur byłoby krokiem milowym - wstecz!
|
|
9 na 9 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Politycy! Zerwijcie w końcu ten konkordat! Jedna morda u żłobu mniej, więcej dla was. Tak trudno pojąć?  A na poważnie, to trudno zrozumieć wielkość pokładów zachłanności i bezczelności kleru i indolencję władz wobec tychże. To już nie te czasy gdy słowo bożego sługi miało moc stanowienia prawa, a tłumy kościelne bezkrytycznie je przyjmowały za jedynie słuszne. Darmowe, polityczne agitki z ambony, chyba nie są dziś aż tak owocne, by się kościołowi katolickiemu podlizywać i narażać państwo na kolejne, niemałe wydatki. Pozdrawiam.
|
|
 | | 2ndhandbrain (152 punktów) | > Politycy! Zerwijcie w końcu ten konkordat! Jedna morda u żłobu mniej, więcej dla was.> Tak trudno pojąć?  Politycy grają ostrożnie i nie chcą iść va bank. Z jednej strony kasa, która płynie do krk, z drugiej duże poparcie. Tylko po co Ci ta kasa jak nie jesteś już przy władzy ?
|
|
 | | bohandas (842 punktów) | > Politycy! Zerwijcie w końcu ten konkordat! Jedna morda u żłobu mniej, więcej dla was.> Tak trudno pojąć?  > A na poważnie, to trudno zrozumieć wielkość pokładów zachłanności i bezczelności kleru i indolencję władz wobec tychże. To już nie te czasy gdy słowo bożego sługi miało moc stanowienia prawa, a tłumy kościelne bezkrytycznie je przyjmowały za jedynie słuszne.> Darmowe, polityczne agitki z ambony, chyba nie są dziś aż tak owocne, by się kościołowi katolickiemu podlizywać i narażać państwo na kolejne, niemałe wydatki.Politycy wydają nie swoje pieniądze, więc argument "narażania państwa na wydatki" nie trafi na podatny grunt.
|
|
16 na 16 | Meretseger (61860 punktów) | Na Platformę bym zanadto nie liczyła. Za dużo w niej Gowinów. Swoją drogą, świat się przewraca do góry nogami. Matura z religii!  A cóż to za taka dziedzina wiedzy naukowej, żeby z niej maturę zdawać? Swego czasu wyrażałam się niezbyt pochlebnie o "wiedzy o tańcu", ale religia przebija nawet to.
|
|
 | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Na Platformę bym zanadto nie liczyła. Za dużo w niej Gowinów.> Swoją drogą, świat się przewraca do góry nogami. Matura z religii! A cóż to za taka dziedzina wiedzy naukowej, żeby z niej maturę zdawać? Swego czasu wyrażałam się niezbyt pochlebnie o "wiedzy o tańcu", ale religia przebija nawet to.Ależ matura z religii to będzie czystej wody konkurs z wiedzy o "Władcy pierścieni" albo "Gwiezdnych Wojnach". Moim zdaniem będzie ubaw. ps. W szkole muzycznej miałam taki przedmiot "nauka o muzyce" i mieliśmy cały dział poświęcony tańcom dawnym. Na trzy pytania na egzaminie jedno był z tych tańców (pamiętam, że dostała tróję, bo zaczęłam "Allemande to taniec francuski" pomimo tego, że 2 lata uczyłam się francuskiego i powinno mi coś zaświtać - do dziś mam traumę z powodu tej Allemandy). Nie wyśmiewaj, to jest naprawdę obszerna dziedzina wiedzy i nie ma w niej nic urojonego. Muzyka najpierw była do tańczenia, dopiero później do słuchania. Teatr też zaczął się od tańca. Czy wiedza o teatrze wydaje Ci się równie niepoważna? Taniec ma tyle wspólnego z religią, że pierwszymi rytuałami były prawdopodobnie własnie tańce. Ale to tyle podobieństw.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
|  | daddy (2737 punktów) (zablokowany) | >> Muzyka najpierw była do tańczenia, dopiero później do słuchania. Teatr też zaczął się od tańca.
Intrygujące i mija się z moją wiedzą na te tematy. Mógłbym prosić o źródła, z chęcią poczytam. Pozdrawiam.
|
|
|  | 3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Nie wyśmiewaj, to jest naprawdę obszerna dziedzina wiedzy i nie ma w niej nic urojonego. Muzyka najpierw była do tańczenia, dopiero później do słuchania. Teatr też zaczął się od tańca.-Kiedyś mój ulubiony bohater telewizyjny Gordon Shumway , dla znajomych ALF, żartował sobie z Lynn Tunner, gdy ta zastanawiała się na wyborem studiów, że powinna iść na wydział dyskotek. Dzisiaj to już nie takie śmieszne, wszędzie tańczą, na wszystkich kanałach, na wszelkich powierzchniach i jakby wciąż było mało. Wciąż szukają "talentów", tańcząco-śpiewających jakby od tego zależał rozwój kraju i uniknięcie skutków światowego kryzysu. A wydawałoby się, że samo "parcie na szkło" załatwia sprawę. Tylko co jakiś czas, ktoś delikatnie napomknie, że tak naprawdę to na rynku pracy brakuje kilkanaście tysięcy inżynierów. Ale może lepiej przetańczyć kryzys. 
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >tak naprawdę to na rynku pracy brakuje kilkanaście tysięcy inżynierów. Zależy jakich. Mgr inż. arch. bez uprawnień projektanckich pół roku bezskutecznie poszukiwała pracy... Już ma, ale nie w Polsce.
|
|
| | |  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > >tak naprawdę to na rynku pracy brakuje kilkanaście tysięcy inżynierów.> Zależy jakich. Mgr inż. arch. bez uprawnień projektanckich pół roku bezskutecznie poszukiwała pracy... Już ma, ale nie w Polsce.-Oczywiście chodzi o kierunki techniczne. biznes.pl/(*)kiwani,4992058,news-detal.html-Tancerze zawsze byli i zawsze się znajdą, jeśli komuś są potrzebni. Tutaj konkurencja jest ogromna już od czasów gdy pierwsze hominidy nauczyły się rozpalać ogniska. 
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
|  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Nie tyle "niepoważna", ile zanadto, powiedzmy, specjalistyczna. Ma zastosowanie wyłącznie w szkołach o profilu artystycznym i zdaje ją niewielu abiturientów. W 2010 roku wiedzę o tańcu wybrały na maturze 94 osoby, w 2012 - 92. www.wiadom(*)ancu_nie_przerazil_138324.htmlwww.polski(*)dstawowy-i-rozszerzony-arkuszeZa religią można przecież argumentować tak samo - a co, jeśli maturzysta zechce iść do seminarium? Ona są na zasadach szkół wyższych. Namnożenie różnych "historii" i "wiedz o" wydaje mi zwyczajnie niepotrzebne. Zaś religia na maturze - zwyczajnie kuriozalna. Jeśli już, to religioznawstwo. Ale też się zastanawiam, po co.
|
|
| |  | 7 na 7 | Kuba K. (3909 punktów) | > Za religią można przecież argumentować tak (...) - a co, jeśli maturzysta zechce iść do seminarium? Ona są na zasadach szkół wyższych.Takie argumenty już padają - z pewnym zdumieniem i mieszanymi uczuciami przeczytałem dziś na stronie "Wyborczej" komentarz Pawła Wrońskiego, w którym pada, między innymi takie zdanie: Cytat:Uważam (...) że skoro ktoś chciałby po maturze iść do seminarium duchownego, studiować teologię, historię sztuki, religioznawstwo, czy nawet filozofię to egzamin maturalny z tego przedmiotu byłby nie tylko uprawniony, ale i pożądany.
Mam wrażenie, że Panu Wrońskiemu pomyliła się religia z religioznawstwem, ale może się mylę. Jeśli ktoś jest ciekaw całości, to może zerknąć tu: wyborcza.p(*)kierek1&utm_medium=AutopromoHP
|
|
| | |  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) |
> wyborcza.p(*)kierek1&utm_medium=AutopromoHPSzczerze mówiąc zadziwiający jest dla mnie ten komentarz. Wroński wydawał mi się bardzo rozsądnym - być może coś mi umknęło. Jak to w ogóle skomentować? Cytat:Wiedza o atrybutach i przedstawieniach świętych na obrazach pomoże przyszłym historykom sztuki, a zasady budowy sklepień klasztoru Cluny, to wiedza przydatna dla architektów.
Jeśli tego wszystkiego będą nauczali katecheci na lekcjach religii, wypada tylko takiemu pomysłowi przyklasnąć. Zgodnie z postulatem Tadeusza Mazowieckiego religia w szkole przestałaby dotyczyć wiary, a zaczęłaby być wiedzą. Matura z religii miałaby przygotowywać do studiów na architekturze?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >Szczerze mówiąc zadziwiający jest dla mnie ten komentarz. Wroński wydawał mi się bardzo rozsądnym - być może coś mi umknęło.
Ano właśnie - ja też się zastanawiam, jak ten artykuł odczytać - może to jakiś wysublimowany sarkazm ze strony autora?
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) |
> Ano właśnie - ja też się zastanawiam, jak ten artykuł odczytać - może to jakiś wysublimowany sarkazm ze strony autora?Dość bym powiedział nazbyt patrząc na komentarze pod artykułem  Wklejam kilka krótszych: Cytat:Jestem za, pod warunkiem, że prace maturalne sprawdzać będzie sam Pan Bóg. Jeśli mają to robić księża, to musza okazać pisemne pełnomocnictwo od Najwyższego! Cytat:hmm poprawka bedzie ustna, zlizywanie smietany.... Cytat:O czym ty człowieku mówisz ?? Może zamiast tego nauka gotowania ? Cytat:W tym dyskursie krzywdzi się również przyszłych druidów, zielarzy, alchemików i czarnoksiężników
|
|
 | | bohandas (842 punktów) | > Na Platformę bym zanadto nie liczyła. Za dużo w niej Gowinów.> Swoją drogą, świat się przewraca do góry nogami. Matura z religii! A cóż to za taka dziedzina wiedzy naukowej, żeby z niej maturę zdawać? Swego czasu wyrażałam się niezbyt pochlebnie o "wiedzy o tańcu", ale religia przebija nawet to.Przecież nie chodzi o to, że religia to dziedzina wiedzy naukowej, tylko o budowanie przez KK kolejnego przyczółka, żeby jeszcze bardziej się zakorzenić w polskim systemie szkolnictwa.
|
|
8 na 8 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | A ja przekornie powiem, że chciałabym żeby wprowadzono tę maturę. Bo to by wymagało przewrócenia nauczania religii do góry nogami. Musi być z czego ułożyć pytania maturalne, i nie może to być w całości nauczanie JPII o "cywilizacji śmierci". Nie będzie miejsca na ocenę wiary, praktyk religijnych czy noszenia medalika w teście maturalnym. Test ze znajomości modlitw i świąt katolickich zostałby niechybnie wyśmiany i członkowie Episkopatu mają chyba na tyle wyczucia rzeczywistości, żeby zdawać sobie z tego sprawę. Chcą religii nadać wyższy, poważny status - trzeba postawić zdającym poważne wymagania a nie robić z egzaminu przedmiot kpin. Na maturze z religii trzeba będzie sprawdzić wiedzę o dogmatach wiary katolickiej, doktrynie, znajomość Biblii itp itd. A co za tym idzie będzie trzeba młodzież rzeczywiście czegoś nauczyć. Dziś przeciętny katolik nie wie co to transsubstancja, niepokalane poczęcie itp a jak przychodzi do głębszej dyskusji o wierze, wychodzi z niego gnostyk - czyli czystej wody heretyk (oczywiście nie mający pojęcia, co to "gnoza" bo na religii tego nie uczą). Nie doczytałam, ale wątpię żeby Episkopat chciał maturę z religii uczynić obowiązkową dla uczęszczających na religię. To byłoby zabójcze dla katechezy w szkołach. W najlepszym razie mogłoby się skończyć masowym wypisywaniem się z religii pełnoletnich uczniów. W najgorszym - brakiem chętnych na lekcje religii w ogóle, bo po co dokładać dziecku jeszcze jeden przedmiot do zakuwania, lepiej niech się angielskiego porządnie nauczy i z matmy podciągnie. Jeżeli Episkopat podejdzie poważnie do materiału wymaganego na maturze, chętnych będzie niewielu i pomysł sam się skompromituje. A jeżeli podejdzie niepoważnie, skompromituje się jeszcze bardziej. Ja więc jestem za. Tak dla matury z religii. Chcę to zobaczyć! 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | >Ja więc jestem za. Tak dla matury z religii. Chcę to zobaczyć!
Dotychczasowe fakty nie pozwalają mi podzielać twojej wiary.
Nie chcę tego zobaczyć. Dlatego mówię NIE - dla matury z religii.
|
|
 | 9 na 9 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | A ja się niestety, obawiam, że religia, jako "przedmiot do wyboru" byłaby ustawiana na zerowym poziomie trudności, ze 100% "zdawalnością". I KK by triumfował, że np. "90% uczniów wybrało religię", w ogóle nie wspominając, że pytania były na poziomie "kto wchodzi w skład Trójcy Świętej". I życiorys JPII dla wersji rozszerzonej.
|
|
|  | 6 na 6 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >A ja się niestety, obawiam, że religia, jako "przedmiot do wyboru" byłaby ustawiana na zerowym poziomie trudności, ze 100% "zdawalnością". I KK by triumfował, że np. "90% uczniów wybrało religię", w ogóle nie wspominając, że pytania były na poziomie "kto wchodzi w skład Trójcy Świętej".
To by był postęp. W jakimś ostatnim sondażu wyszło, że Trójca składa się np. z Marii, Józefa i Jezusa, albo z Boga, Jezusa i JPII. Był też św. Piotr i archanioł Gabriel. Prawidłowy skład by znany mniejszości pytanych (to pewnie ateiści). O ile pamiętam pytano gimnazjalistów.
A żaden znany mi tzw. przeciętny katolik nie wie, kto tak naprawdę został "niepokalanie poczęty", o istocie transsubstancji nie wspominając. Mylą im się wniebowzięcia i wniebowstąpienia, nie znają 10 przykazań nawet w wersji watykańskiej i myślą, że św. Paweł był jednym z 12 apostołów a czasem, że był też ewangelistą. O tym ostatnim wiedzę czerpią z Quo Vadis, a przynajmniej tak to wygląda.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | 5 na 5 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) |
>W jakimś ostatnim sondażu wyszło, że Trójca składa się np. z Marii, Józefa i Jezusa, albo z Boga, Jezusa i JPII. Był też św. Piotr i archanioł Gabriel.
I wszystko w porządku z tą Trójcą, ponieważ, aby zdać maturę, wystarczy 30 proc. _
|
|
 | 10 na 10 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Ja więc jestem za. Tak dla matury z religii. Chcę to zobaczyć!
Osobiście maturę z religii uważam za kompletny absurd.
1) Albo religioznawstwo albo nic (choć tu też miałbym wątpliwości czy warto tracić czas na coś takiego, podczas gdy ogrom potencjalnej wiedzy do zdobycia przekracza zdolności poznawcze człowieka w niewyobrażalnym stopniu i naprawdę jest w czym wybierać). Po wprowadzeniu religii (katolickiej) każdy miałby prawo wnioskować o maturę z anatomii człowieka zamiast z całej biologii, z historii średniowiecznej Japonii zamiast z całej historii albo z probabilistyki zamiast całej matematyki. W ten sposób można utworzyć tysiące przedmiotów maturalnych...
2) Ważniejszy argument brzmi: XXI w. wymusza od ludzi poważne podejście do nauki. Jeśli ludzie będą zajmować się takimi głupotami jak religia (bo oczywiście należy domniemać, że przedmiot byłby wykładany jako jedyna prawdziwa, najważniejsza, a wręcz korona wszystkich nauk), to doczekamy się większych kryzysów, recesji, złych praktyk legislacyjnych, nietolerancji itd. O ile mnie pamięć nie myli, to na lekcjach języka polskiego przez cały semestr przerabia się zarówno mitologię grecką na podst. lektury Parandowskiego, jak i mitologię chrześcijańską analizując głównie Biblię. To za mała liczba godzin jak na bajki i mity?
|
|
|  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Ja więc jestem za. Tak dla matury z religii. Chcę to zobaczyć! >Osobiście maturę z religii uważam za kompletny absurd.
Ja również. Dlatego chce to zobaczyć. Odżałuje już nawet, że na tę szopkę pójdą moje podatki. Uważam że matura z religii byłaby tak kuriozalna, że nawet Episkopat nie mógłby nie zauważyć.
Zawsze najbardziej lubiłam absurdalny humor.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | | bohandas (842 punktów) | >Ja również. Dlatego chce to zobaczyć. Odżałuje już nawet, że na tę szopkę pójdą moje podatki. >Uważam że matura z religii byłaby tak kuriozalna, że nawet Episkopat nie mógłby nie zauważyć. >Zawsze najbardziej lubiłam absurdalny humor.
Ależ mógłby, a po kilku latach celebrowania matury z religii, stałaby się ona takim polskim standardem, elementem naszej tradycji, etc... Każda zmiana tego stanu rzeczy byłaby bezpardonowym atakiem na Kościół i naród polski.
|
|
 | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Na maturze z religii trzeba będzie sprawdzić wiedzę o dogmatach wiary katolickiej, doktrynie, znajomość Biblii itp itd.< Chyba żartujesz? W wierze katolickiej nie ma dogmatów, są prawdy wiary lub objawienia. Te najczęściej przychodzą we śnie i są przynoszone przez aniołów. Doktryna? Doktryna to może być polityczna. W Kościele nie ma doktryn, są nauki pochodzące od Boga. Znajomość Biblii? Tego chyba Kościół chciałby najmniej. >A co za tym idzie będzie trzeba młodzież rzeczywiście czegoś nauczyć.< Religia niczego nie może nauczyć z wyjątkiem tekstów modlitw i obrzędów liturgicznych. Religia nie jest działem nauki. >Dziś przeciętny katolik nie wie co to transsubstancja, niepokalane poczęcie itp a jak przychodzi do głębszej dyskusji o wierze, wychodzi z niego gnostyk - czyli czystej wody heretyk (oczywiście nie mający pojęcia, co to "gnoza" bo na religii tego nie uczą)< Wiara wyklucza dyskusję. Inaczej nie byłaby wiarą. Jeżeli uważasz że te pojęcia można w głębokiej dyskusji nauczyć to wytłumacz mi co to jest niepokalane poczęcie.
|
|
23 na 23 | MarcinK (9189 punktów) |
Wybrane pytanie maturalne z forum wyborczej:
1) czym Św. Jerzy zabił smoka ? 2)Czy podczas spaceru po wodzie Jezus wykorzystał zjawisko napięcia powierzchniowego ? 3)W jakim języku przemówił wąż do Ewy? 4)Czy Apostołom,po przyjęciu nauki Chrystusa odrosły napletki i przestali być parchatymi żydami ? 5)Omów świętość papieży na przykładzie Aleksandra Borgii lub Karola Wojtyły. 6)Czy seks analny z arcybiskupem kształtuje morale kleryka ? 7)Jaki najwyższy współczynnik IQ może mieć członek "opus dei"? 8)Zapłodnienie pozaustrojowe in vitro a niepokalane poczęcie Maryi Dziewicy - wskaż różnice
Tak swoją drogą powinniśmy wspomóc egzaminatorów w ich trudzie i zaproponować jakąś rozszerzoną wersję.
|
|
 | 12 na 12 | Pa1ryk (1539 punktów) | >1) czym Św. Jerzy zabił smoka ?
Chodzi o Smoka Wawelskiego i Dratewkę tak?
>2)Czy podczas spaceru po wodzie Jezus wykorzystał zjawisko napięcia powierzchniowego ?
Nie. Po prostu, co ma wisieć, nie utonie.
>7)Jaki najwyższy współczynnik IQ może mieć członek "opus dei"?
Znaczy, znaleźć granicę funkcji?
|
|
|  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | > >1) czym Św. Jerzy zabił smoka ?> Chodzi o Smoka Wawelskiego i Dratewkę tak?Odpowiedź opcjonalna - Prawdą Ewangelii  > >2)Czy podczas spaceru po wodzie Jezus wykorzystał zjawisko napięcia powierzchniowego ?> Nie. Po prostu, co ma wisieć, nie utonie.Co fakt to fakt  > >7)Jaki najwyższy współczynnik IQ może mieć członek "opus dei"?> Znaczy, znaleźć granicę funkcji?> Szukajcie, a znajdziecie
|
|
6 na 6 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Warto również podkreślić, że biskupi chcą utrudniać życie niechodzącym na religię, gdyż protestują, by była ona na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej: komunikat episkopatu:Omówiono sprawy związane z kwestią realizacji rozporządzenia MEN w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych. Według strony kościelnej rozporządzenie jest nieczytelne, wobec czego pojawiają się wątpliwości, czy religia jest w tzw. "ramówce". Ponadto nieczytelne zapisy rozporządzenia sprawiają, że dyrektorzy szkół, opracowując szkolny plan nauczania mogą dowolnie sytuować religię/etykę np. na ostatnich lub pierwszych lekcjach.
|
|
 | 2 na 2 | Wacław (1038 punktów) | No tak, bo najlepiej byłoby zlikwidować przerwy między lekcjami i w ich miejsce wprowadzić obowiązkowe seanse modlitewne, dla chętnych droga krzyżowa wokół sali gimnastycznej lub leżenie plackiem pod wielkimi krzyżami, które oczywiście muszą stanąć pod każdą szkołą.
Arogancja kleru i całkowity brak szacunku dla niewierzących przechodzi wszelkie pojęcie.
|
|
 | 1 na 1 | vanswirr (460 punktów) | > Warto również podkreślić, że biskupi chcą utrudniać życie niechodzącym na religię, gdyż protestują, by była ona na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej:> komunikat episkopatu:Omówiono sprawy związane z kwestią realizacji rozporządzenia MEN w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych. Według strony kościelnej rozporządzenie jest nieczytelne, wobec czego pojawiają się wątpliwości, czy religia jest w tzw. "ramówce". Ponadto nieczytelne zapisy rozporządzenia sprawiają, że dyrektorzy szkół, opracowując szkolny plan nauczania mogą dowolnie sytuować religię/etykę np. na ostatnich lub pierwszych lekcjach. To przecież oczywiste, inaczej młoda trzódka albo nie przyjdzie rano, albo sobie pójdzie wcześniej. I frekwencja spadnie. A tak spokój, pełna frekwencja, młódź sama dojdzie do wniosku że lepiej tę przerwę między fizyką a biologią przesiedzieć w klasie, bo w grudniu czy lutym pada, śnieży i nie ma sensu na dwór wychodzić.
|
|
10 na 10 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > "Egzamin maturalny z religii pozwoli w większym stopniu na kształtowanie w absolwentach szkół> ponadgimnazjalnych integralnej wizji świata" - napisali biskupi po środowym spotkaniu komisji> wspólnej rządu i Episkopatu.> Integralna wizja świata na czym ma polegać?Integralny, spójny, całkowity, zamknięty. Po to, by jak najskuteczniej ogłupić i strzyc. Oni nie ustaną, dopóki nie wezmą wszystkiego. Jezus w końcu będzie królem, kobiety będą zmuszone rodzić trzygłowe smoki, in vitro nie będzie choć "będzie" (wersja ministranta Gowina) a procent z budżetu i tak będzie taki, jaki zechce watykański okupant. Jeszcze tak nie było, żeby klęczniki nie przyniosły w końcu w zębach tego, czego życzy sobie zdradziecki episkopat. P.S. Dopiszę, że koleżanki z epidiaskopu, to jednak jeszcze słabo myślą. No bo jak tu mówić o integralnej wizji, kiedy to tylko jeden egzamin? Celem powinny być uczelnie wyższe, bo bez nieustannie obecnego Słowa te uczelnie są siedliskiem cywilizacji śmierci. Bez całkowitego opanowania tego obszaru, Zły ma znakomite pole do swojej działalności.
|
|
 | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | > Jezus w końcu będzie królem,Nie na bieżąco jesteś: Cytat:"Nie trzeba Chrystusa ogłaszać królem, wprowadzać Go na tron; Bóg Ojciec wywyższył Go ponad wszystko" - podkreślają biskupi w liście pasterskim z okazji uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata.  wiadomosci(*)ac_krolem.html?lokale=katowice
|
|
|  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | > > Jezus w końcu będzie królem,> Nie na bieżąco jesteś:<....rzecz jasna, bo od dawna jest królikiem.... 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | > >> Jezus w końcu będzie królem,> >Nie na bieżąco jesteś:<> ....rzecz jasna, bo od dawna jest królikiem....  Szczęściem rzecznik prasowy Episkopatu wyjaśnia owieczkom o co chodzi w tej intronizacji - wytłuszczenia moje: Cytat:Episkopat nie zgadza się z ideą takiej intronizacji i odwołując się do Biblii wyjaśnia, na czym polega królowanie Chrystusa. Przypomina, że wprawdzie przed Piłatem Jezus wyznał, iż jest królem, ale wcześniej powiedział, że jego królestwo nie jest z tego świata. I z tego wyciąga logiczny wniosek iż: Cytat:"Chrystus jest Królem i jest Panem Wszechświata, i z tego wynika: Cytat:dlatego nie trzeba Go koronować, nie trzeba Go obwoływać królem Polski - podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.
Gdyż: Cytat:Zresztą byłaby to kategoria ziemska, właśnie królowanie ziemskie, koronowanie ziemskie na króla Polski, a tu wcale nie o to chodzi. Chodzi o Królestwo Boże, o przyjęcie Królestwa Bożego, o przyjęcie Chrystusa do naszych serc" - powiedział ks. Józef Kloch. www.opoka.(*)osci/news.php?id=45268&s=opokaI wszystko jasne
|
|
| | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > I wszystko jasne <Tak, uszy może trochę klapnięte , ale płodnośc dalej...królicza 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) |
> Tak, uszy może trochę klapnięte , ale płodnośc dalej...królicza  To tylko viagra. Skończy się kasa i koniec królikowania.
|
|
| | | | |  | | Artur@R (7115 punktów) | > >Tak, uszy może trochę klapnięte , ale płodnośc dalej...królicza  > To tylko viagra. Skończy się kasa i koniec królikowania.Oby, ale Viagra (i "zamienniki") coraz tańsza...
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | >Integralny, spójny, całkowity, zamknięty. Po to, by jak najskuteczniej ogłupić i strzyc. Oni nie ustaną, dopóki nie wezmą wszystkiego. Jezus w końcu będzie królem, kobiety będą zmuszone rodzić trzygłowe smoki, in vitro nie będzie choć "będzie" (wersja ministranta Gowina) a procent z budżetu i tak będzie taki, jaki zechce watykański okupant. Jeszcze tak nie było, żeby klęczniki nie przyniosły w końcu w zębach tego, czego życzy sobie zdradziecki episkopat.
Każdy chciałby żyć w kraju, w którym to on ustala zasady. Ty byś nie chciał ustalać zasad, na których opierałoby się prawo w tym kraju? Przecież każdy człowiek myśli, że ma rację. Członkowie episkopatu są takimi samymi obywatelami (w sensie mają prawo domagać się tego co chcą) jak Ty czy ja.
|
|
|  | 5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > Każdy chciałby żyć w kraju, w którym to on ustala zasady.Każdy drań, na pewno. > Ty byś nie chciał ustalać zasad, na których opierałoby się prawo w tym kraju?Raczysz żartować albo czegoś nie rozumiesz tuJa mam szacunek dla praw mniejszości, odmienności i tego co inne. > Przecież każdy człowiek myśli, że ma rację.Każdy drań albo i dureń. > Członkowie episkopatu są takimi samymi obywatelami (w sensie mają prawo domagać się tego co chcą) jak Ty czy ja.Na papierze.
|
|
| |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>Każdy chciałby żyć w kraju, w którym to on ustala zasady. >Każdy drań, na pewno.
Hmm... To Tusk jest draniem?
>>Przecież każdy człowiek myśli, że ma rację. >Każdy drań albo i dureń.
Czyli masz poglądy, które wiesz, że są błędne, ale pomimo tego przy nich trwasz?
>>Członkowie episkopatu są takimi samymi obywatelami (w sensie mają prawo domagać się tego co chcą) jak Ty czy ja. >Na papierze.
Tzn, że, wg Ciebie, nie mogą domagać się wprowadzenia takiego prawa jakiego chcą?
|
|
| | |  | 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > >>Każdy chciałby żyć w kraju, w którym to on ustala zasady.> >Każdy drań, na pewno.> Hmm... To Tusk jest draniem?Chyba nie specjalnie, ale mógłby chociaż nie klękać przed biskupami, a przynajmniej nie kłamać, że nie klęka. > >>Przecież każdy człowiek myśli, że ma rację.> >Każdy drań albo i dureń.> Czyli masz poglądy, które wiesz, że są błędne, ale pomimo tego przy nich trwasz?Racja, poglądy i prawda są jak dupa, każdy ma swoją. O to chodzi, żeby żyć i dać żyć innym, czego jełopy religijne i wszelakie jedynosłusznościowe najczęściej za nic nie umieją pojąć. > >>Członkowie episkopatu są takimi samymi obywatelami (w sensie mają prawo domagać się tego co chcą) jak Ty czy ja.> >Na papierze.> Tzn, że, wg Ciebie, nie mogą domagać się wprowadzenia takiego prawa jakiego chcą?A mogą. Ale państwo powinno stać, zgodnie zresztą z konstytucją, na straży wolności, równości, neutralności, itd. i wygaszać wszelakie zapędy do przeforsowania i narzucenia jedynego słusznego światopoglądu, poglądu, prawdy czy racji naruszających wolności innych obywateli. nawet Benek coś tam dzisiaj zatrybił
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >>>Każdy chciałby żyć w kraju, w którym to on ustala zasady.> >>Każdy drań, na pewno.> >Hmm... To Tusk jest draniem?> Chyba nie specjalnie, ale mógłby chociaż nie klękać przed biskupami, a przynajmniej nie kłamać, że nie klęka.Z tego co wiem to ma wizję prawa, którą realizuję, no chyba, że strategia partii jest inna. > >>>Przecież każdy człowiek myśli, że ma rację.> >>Każdy drań albo i dureń.> >Czyli masz poglądy, które wiesz, że są błędne, ale pomimo tego przy nich trwasz?> Racja, poglądy i prawda są jak dupa, każdy ma swoją. O to chodzi, żeby żyć i dać żyć innym, czego jełopy religijne i wszelakie jedynosłusznościowe najczęściej za nic nie umieją pojąć.Podobnie jak zwolennicy państwa opiekuńczego. > >Tzn, że, wg Ciebie, nie mogą domagać się wprowadzenia takiego prawa jakiego chcą?> A mogą. Ale państwo powinno stać, zgodnie zresztą z konstytucją, na straży wolności, równości, neutralności, itd. i wygaszać wszelakie zapędy do przeforsowania i narzucenia jedynego słusznego światopoglądu, poglądu, prawdy czy racji naruszających wolności innych obywateli. nawet Benek coś tam dzisiaj zatrybiłAle dlaczego mają starać się wygaszać. Przecież każdy powinien mieć prawo do forsowania zmian w prawie w takiej formie jakiej by chciał. Tak właśnie działa lobbing.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Ale dlaczego mają starać się wygaszać. Przecież każdy powinien mieć prawo do forsowania zmian w prawie w takiej formie jakiej by chciał. Tak właśnie działa lobbing. Ach, lobbing... To taki jeden z bożków "nowoczesnych" stosunków społecznych... A całą frazę o powinnościach państwa jako strażnika wolności, równości, neutralności, itd. pominąłeś z lekceważeniem.
Widzisz, człowiek rozumny, człowiek przyzwoity tak ma że nie próbuje forsować przez ... ufff... żaden lobbing swojego chciejstwa kiedy staje ono w konflikcie z prawami innych ludzi. Ludzie religijni mają zdolności poznawcze i zdolności społeczne upośledzone na tyle, że nie są w stanie dostrzec podstawowej niezbędności takiej umiejętności współistnienia.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > >Ale dlaczego mają starać się wygaszać. Przecież każdy powinien mieć prawo do forsowania zmian w prawie w takiej formie jakiej by chciał. Tak właśnie działa lobbing.> Ach, lobbing... To taki jeden z bożków "nowoczesnych" stosunków społecznych...Podobnie jak solidarność społeczna  > A całą frazę o powinnościach państwa jako strażnika wolności, równości, neutralności, itd. pominąłeś z lekceważeniem.W żadnym wypadku. Sądzę, że dałoby radę znaleźć przykład zakazu, którego jesteś zwolennikiem, a który ograniczałby moją wolność. > Widzisz, człowiek rozumny, człowiek przyzwoity tak ma że nie próbuje forsować przez ... ufff... żaden lobbing swojego chciejstwa kiedy staje ono w konflikcie z prawami innych ludzi.Doprawdy? Czyli osoby, które zbierają podpisy i podpisują się pod projektami obywatelskimi są ludźmi nierozumnymi i nieprzyzwoitymi? > Ludzie religijni mają zdolności poznawcze i zdolności społeczne upośledzone na tyle, że nie są w stanie dostrzec podstawowej niezbędności takiej umiejętności współistnienia.Musisz mieć bardzo mało (jeśli w ogóle) religijnych znajomych, jeśli (z góry) uważasz ich (a oni o tym wiedzą) za upośledzonych.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Podobnie jak solidarność społeczna  Czy naprawdę nie wiesz nic o zjawisku solidarności społecznej występującym w przyrodzie dalekiej od lobbingu? > W żadnym wypadku.Może i nie. W każdym razie nie zrozumiałeś o czym świadczy Twój post pełen pomieszania pojęć i porządków. > Sądzę, że dałoby radę znaleźć przykład zakazu, którego jesteś zwolennikiem, a który ograniczałby moją wolność.Wolność do czego? Do np. wypróżniania się na miejskim trawniku? Jest wiele zakazów, których człowiek prospołeczny jest zwolennikiem, ale one mają dotykać wszystkich, a nie tylko niektórych dając przywileje wybrańcom a o takie walczy kler chcąc podporządkować życie społeczne urojeniom swojej religii. Biskupi nie wystepują jak i jako normalni obywatele, ale wykorzystując otumanienie ludzi mieszają boskie z cesarskim. > Doprawdy? Czyli osoby, które zbierają podpisy i podpisują się pod projektami obywatelskimi są ludźmi nierozumnymi i nieprzyzwoitymi?Jeśli ich dążenia mają na celu ograniczenie praw innych ludzi to i owszem. > Musisz mieć bardzo mało (jeśli w ogóle) religijnych znajomych,Dlaczego muszę? Bo Ty mi każesz? To co mam zrobić z tymi wierzącymi, których wśród znajomych i rodziny jest znakomita większość - zerwać kontakty? > jeśli (z góry) uważasz ichZ jakiej góry, człowieku? Z wielkiego dołu za wielotysiącletnią historią religii na całym świecie. Jeśli dla Ciebie mrowie głupawych bajek niemających pokrycia w rzeczywistości opowiadanych ze śmiertelną powagą przez tysiąclecia są objawem zdrowia umysłowego to ja Ci mogę tylko współczuć i próbować pomóc myśleć. > (a oni o tym wiedzą) za upośledzonych.Oni wiedzą, że ja tak uważam, ale nie wiedzą, że są upośledzeni - na tym też polega ich upośledzenie: oni myślą, że bzdury o Bogach itp. głoszone w ich akurat religii to najprawdziwsza prawda. Ja szanuję ich prawo do religii, ale nie szanuję tekstów głupich bajek jako opisu rzeczywistości, choć jako teksty beletrystyczne nieraz są niezłe. Poza tym od zawsze ateiści traktowani sa przez wierzących jako upośledzeni w stopniu cięższym, niż wyznawcy religii nieprawdziwych - ci tylko troche błądzą, a ateiści to walnięci są w mózg do spodu: albo brak im czegoś tak wspaniałego i mądrego jak wiara, albo wierzą, ale o tym nie wiedzą itp. bzdety. Jest to jeden z podstawowych przejawów upośledzenia zdolności społecznych wierzących - pogarda wobec innych z powodu wymyślonych przez siebie głupot.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > >Podobnie jak solidarność społeczna  > Czy naprawdę nie wiesz nic o zjawisku solidarności społecznej występującym w przyrodzie dalekiej od lobbingu?To, że w przyrodzie coś występuję, to nie oznacza, że to jest dobre. Podobnie jak i w drugą stronę. Szczególnie miłe jest, gdy ta "wspaniała solidarność społeczna" narzucana jest innym wbrew ich woli. > >W żadnym wypadku.> Może i nie. W każdym razie nie zrozumiałeś o czym świadczy Twój post pełen pomieszania pojęć i porządków.Dobrze, ze Ty zrozumiałeś  > >Sądzę, że dałoby radę znaleźć przykład zakazu, którego jesteś zwolennikiem, a który ograniczałby moją wolność.> Wolność do czego? Do np. wypróżniania się na miejskim trawniku?> Jest wiele zakazów, których człowiek prospołeczny jest zwolennikiem,Sądzę, że kler też uważa się za prospołeczny. > ale one mają dotykać wszystkich, a nie tylko niektórych dając przywileje wybrańcom a o takie walczy kler chcąc podporządkować życie społeczne urojeniom swojej religii.Nie słyszałem jeszcze, aby kler apelował o zakaz aborcji dla wybranych, słyszałem za to, że apelował o zakaz aborcji dla wszystkich. > Biskupi nie wystepują jak i jako normalni obywatele, ale wykorzystując otumanienie ludzi mieszają boskie z cesarskim.To samo możesz powiedzieć o każdym innym obywatelu mającym posłuch np. u swoich znajomych. > >Doprawdy? Czyli osoby, które zbierają podpisy i podpisują się pod projektami obywatelskimi są ludźmi nierozumnymi i nieprzyzwoitymi?> Jeśli ich dążenia mają na celu ograniczenie praw innych ludzi to i owszem.A zakaz wypróżniania się na trawniki, to nie jest ograniczanie praw innych? > >Musisz mieć bardzo mało (jeśli w ogóle) religijnych znajomych,> Dlaczego muszę? Bo Ty mi każesz? To co mam zrobić z tymi wierzącymi, których wśród znajomych i rodziny jest znakomita większość - zerwać kontakty?To było założenie a nie stwierdzenie tego co, wg mnie, Ty musisz. Nawet gdyby było, to ja mam takie same prawo mówić Ci co masz zrobić, jak Ty olać to co ja mówię. > >jeśli (z góry) uważasz ich> Z jakiej góry, człowieku? Z wielkiego dołu za wielotysiącletnią historią religii na całym świecie. Jeśli dla Ciebie mrowie głupawych bajek niemających pokrycia w rzeczywistości opowiadanych ze śmiertelną powagą przez tysiąclecia są objawem zdrowia umysłowego to ja Ci mogę tylko współczuć i próbować pomóc myśleć.Cóż. Znam wiele osób, którzy są katolikami i nie sprawiają wrażenia chorych umysłowo. I nie traktuję ich tak, tylko dlatego, że wierzą, moim zdaniem, w bajki. > >(a oni o tym wiedzą) za upośledzonych.> Oni wiedzą, że ja tak uważam, ale nie wiedzą, że są upośledzeni - na tym też polega ich upośledzenie: oni myślą, że bzdury o Bogach itp. głoszone w ich akurat religii to najprawdziwsza prawda.Tak jak Ty myślisz, że to nieprawda a oni przez to (prawdopodobnie) uważają Cię za upośledzonego. > Poza tym od zawsze ateiści traktowani sa przez wierzących jako upośledzeni w stopniu cięższym, niż wyznawcy religii nieprawdziwych - ci tylko troche błądzą, a ateiści to walnięci są w mózg do spodu: albo brak im czegoś tak wspaniałego i mądrego jak wiara, albo wierzą, ale o tym nie wiedzą itp. bzdety.Doprawdy? A skąd Ty wiesz, jak wierzący postrzegają ateistów i innowierców? > Jest to jeden z podstawowych przejawów upośledzenia zdolności społecznych wierzących - pogarda wobec innych z powodu wymyślonych przez siebie głupot.To ciekawe. Znam mnóstwo wierzących i żaden mną nie gardzi.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
> To, że w przyrodzie coś występuję, to nie oznacza, że to jest dobre.Skakanie na dziesiąty zagon to żadna metoda dyskusji. Chciałem zwrócić tylko Twoją uwagę na fakt, że solidarność społeczna jest powszechnym mechanizmem w przyrodzie i nie jest żadnym nowoczesnym bożkiem jak lobbing i może starczy na ten temat. > Sądzę, że kler też uważa się za prospołeczny.Jego tępe zadowolenie z siebie to trochę mało. > Nie słyszałem jeszcze, aby kler apelował o zakaz aborcji dla wybranych, słyszałem za to, że apelował o zakaz aborcji dla wszystkich.Czyli ciągle nie rozumiesz kwestii mieszania boskiego i cesarskiego i uzurpacji kleru. Czym innym jest sprawa stanowienia prawa aborcyjnego, czym innym charakter biskupiego lobbingu. > To samo możesz powiedzieć o każdym innym obywatelu mającym posłuch np. u swoich znajomych.Jeśli chcesz by traktować Cię poważnie skup się bardziej, bo nie mam ochoty na dziecinadę. Owszem, znam jednego czubka co wierzy w ingerencje UFOków i snuje fantasmagorie rozwiązań (w tym prawnych) dla uwolnienia się od tego problemu, ale to jedyny mający posłuch u jakichs tam swoich znajomych, którego mogę porównać z biskupami. Ba, postawić wyżej, bo o ile istnieje rozdział boskiego i cesarskiego naruszany przez biskupów to nie istnieje rozdział kosmicznego i ziemskiego. > Cóż. Znam wiele osób, którzy są katolikami i nie sprawiają wrażenia chorych umysłowo. I nie traktuję ich tak, tylko dlatego, że wierzą, moim zdaniem, w bajki.Hmmmm... powtórzę zatem: Jeśli dla Ciebie mrowie głupawych bajek niemających pokrycia w rzeczywistości opowiadanych ze śmiertelną powagą przez tysiąclecia są objawem zdrowia umysłowego to ja Ci mogę tylko współczuć i próbować pomóc myśleć.Poza tym ja nie definiuję wiary jako całkowitego upośledzenia poznawczego. Wiara upośledza zdolności poznawcze w zakresie sobą objętym i poza nim człowiek wierzący może być normalny czy nawet wręcz genialny. > Tak jak Ty myślisz, że to nieprawda a oni przez to (prawdopodobnie) uważają Cię za upośledzonego.Nie umiesz ogarnąć całości wypowiedzi? Co wnosi ten komentarz wobec mojej wypowiedzi, którą za chwilę sam przytaczasz: > >Poza tym od zawsze ateiści traktowani sa przez wierzących jako upośledzeni w stopniu cięższym, niż wyznawcy religii nieprawdziwych - ci tylko troche błądzą, a ateiści to walnięci są w mózg do spodu: albo brak im czegoś tak wspaniałego i mądrego jak wiara, albo wierzą, ale o tym nie wiedzą itp. bzdety.> Doprawdy? A skąd Ty wiesz, jak wierzący postrzegają ateistów i innowierców?Naprawde nie czujesz jakie to infantylne? > To ciekawe. Znam mnóstwo wierzących i żaden mną nie gardzi.Bo z nimi o tym nie rozmawiasz, więc nie wiesz. Żaden wierzący nie jest w stanie uznać za równoprawny, równowarty poglądu o istnieniu innego Boga niż jego, a już zwłaszcza o nieistnieniu Boga. Posiadając jedyniesłuszny pogląd na tę kwestię patrzy na wszystkich innych w najlepszym razie z pobłażaniem. Na Ciebie też. > Obecnie wygląda to trochę inaczej.To znaczy jak? Może mnie reprezentować każdy kto zechce czy tylko biskupi? > Sugerujesz, że łamią prawo.Mocne i nie wiem czemu konkretnie miałoby służyć, jakoś teraz nie mam ochoty na rozważanie czy wprowadzanie do dyskusji o sprawach państwowych podmiotu religijnego pn "Bóg" niebędącego podmiotem życia państwa jest ścisle rozumianym łamaniem prawa. Katoliccy czy tylko kunktatorscy przedstawiciele mediów i władz różnego szczebla ochoczo ułatwiają biskupom dokonywanie mistyfikacji, ale dopóki oni sami nie skreślają niczego na cudzych kartach wyborczych to pół biedy. > Ciekawe. Szkoda, tylko, że muszę się godzić na to co mi nakazuje Tusk, chociaż żadnego pełnomocnictwa ode mnie nie dostał  Hmmmm.... Nowina-Konopczyna była pierwsza, ale skoro przypadkowe społeczeństwo to jest coś co dławi także vifixa to może zorganizujcie sobie gdzieś swoje własne państwo i społeczeństwo zamiast rzucać takie infantylne teksty. > KrK nie potrzebuje żadnej podstawy. Mówi to co myśli a jak któryś polityk stwierdzi, że uregulowanie prawne zaleceń KrK jest mu na rękę to po prostu to robi. Proste.A nie zastanowiłeś się nigdy dlaczego w cywilizowanych państwach jest zaznaczany rozdział państwa i religii akurat bez zawracania sobie tyłka rozdziałem państwa i filatelistyki na przykład, albo państwa i liberalizmu... itp?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >To, że w przyrodzie coś występuję, to nie oznacza, że to jest dobre.> Skakanie na dziesiąty zagon to żadna metoda dyskusji. Chciałem zwrócić tylko Twoją uwagę na fakt, że solidarność społeczna jest powszechnym mechanizmem w przyrodzie i nie jest żadnym nowoczesnym bożkiem jak lobbing i może starczy na ten temat.Ok. Zrozumiałem. > >Sądzę, że kler też uważa się za prospołeczny.> Jego tępe zadowolenie z siebie to trochę mało.Ty uważasz, że to za mało, ktoś inny, że za dużo. Ile osób, tyle opinii > >Nie słyszałem jeszcze, aby kler apelował o zakaz aborcji dla wybranych, słyszałem za to, że apelował o zakaz aborcji dla wszystkich.> Czyli ciągle nie rozumiesz kwestii mieszania boskiego i cesarskiego i uzurpacji kleru.Nie. Wyjaśnij mi. > Czym innym jest sprawa stanowienia prawa aborcyjnego, czym innym charakter biskupiego lobbingu.Czyli rozumiem, ze charakter lobbingu jest zły. W takim razie co w nim złego? > >To samo możesz powiedzieć o każdym innym obywatelu mającym posłuch np. u swoich znajomych.> Jeśli chcesz by traktować Cię poważnie skup się bardziej, bo nie mam ochoty na dziecinadę.Rozumiem, że jeżeli napiszę: Tak, astrotaurusie, zgadzam się z Tobą we wszystkim co mówisz, to wtedy stwierdzisz, że byłem dostatecznie skupiony? > Owszem, znam jednego czubka co wierzy w ingerencje UFOków i snuje fantasmagorie rozwiązań (w tym prawnych) dla uwolnienia się od tego problemu, ale to jedyny mający posłuch u jakichs tam swoich znajomych, którego mogę porównać z biskupami. Ba, postawić wyżej, bo o ile istnieje rozdział boskiego i cesarskiego naruszany przez biskupów to nie istnieje rozdział kosmicznego i ziemskiego.Nie chodziło mi w tym przypadku o to, co podałeś. Ja jako np. przeciwnik aborcji przekonałem już kilka osób do mojego poglądu. Rozumiem, że, wg Ciebie, wykorzystuje otłumaniony tłum? > >Cóż. Znam wiele osób, którzy są katolikami i nie sprawiają wrażenia chorych umysłowo. I nie traktuję ich tak, tylko dlatego, że wierzą, moim zdaniem, w bajki.> Wiara upośledza zdolności poznawcze w zakresie sobą objętym i poza nim człowiek wierzący może być normalny czy nawet wręcz genialny.To jest Twoja opinia o wierzących, czy są do tego jakieś podstawy naukowe? > >Tak jak Ty myślisz, że to nieprawda a oni przez to (prawdopodobnie) uważają Cię za upośledzonego.> Nie umiesz ogarnąć całości wypowiedzi? Co wnosi ten komentarz wobec mojej wypowiedzi, którą za chwilę sam przytaczasz:> >>Poza tym od zawsze ateiści traktowani sa przez wierzących jako upośledzeni w stopniu cięższym, niż wyznawcy religii nieprawdziwych - ci tylko troche błądzą, a ateiści to walnięci są w mózg do spodu: albo brak im czegoś tak wspaniałego i mądrego jak wiara, albo wierzą, ale o tym nie wiedzą itp. bzdety.Oczywiście, że mój komentarz nic nie wnosi, podobnie jak Twoje przekonanie o tym jak traktowani są ateiści przez wierzących. > >Doprawdy? A skąd Ty wiesz, jak wierzący postrzegają ateistów i innowierców?> Naprawde nie czujesz jakie to infantylne?Dyskusja z Tobą jest bardzo dziwna. W zasadzie mógłbyś zacytować wszystkie moje wypowiedzi i napisać: Naprawdę nie widzisz jak bardzo się mylisz? To jest ciężki argument (jeżeli takie zdaniem można w ogóle argumentem nazwać) do odparcia. Uwierz mi. > >To ciekawe. Znam mnóstwo wierzących i żaden mną nie gardzi.> Bo z nimi o tym nie rozmawiasz, więc nie wiesz. Żaden wierzący nie jest w stanie uznać za równoprawny, równowarty poglądu o istnieniu innego Boga niż jego, a już zwłaszcza o nieistnieniu Boga. Posiadając jedyniesłuszny pogląd na tę kwestię patrzy na wszystkich innych w najlepszym razie z pobłażaniem. Na Ciebie też.> >Obecnie wygląda to trochę inaczej.Niezłe  A powiedz, Ty jesteś jasnowidzem? > To znaczy jak? Może mnie reprezentować każdy kto zechce czy tylko biskupi?Każdy kto zechcę. Jeżeli ja pozbieram podpisy pod ustawą obywatelską zakazującą wszystkim obywatelom spożywania alkoholu to Ty nie masz nic do gadania, niezależnie czy jesteś stronnikiem takiego pomysłu, czy przeciwnikiem. > Katoliccy czy tylko kunktatorscy przedstawiciele mediów i władz różnego szczebla ochoczo ułatwiają biskupom dokonywanie mistyfikacji,Co za mistyfikację masz na myśli? > ale dopóki oni sami nie skreślają niczego na cudzych kartach wyborczych to pół biedy.A czemu pół biedy? Przecież o to chodzi, by każdy skreślał na kartkach wyborczych to co chcę. > >Ciekawe. Szkoda, tylko, że muszę się godzić na to co mi nakazuje Tusk, chociaż żadnego pełnomocnictwa ode mnie nie dostał  > Hmmmm.... Nowina-Konopczyna była pierwsza, ale skoro przypadkowe społeczeństwo to jest coś co dławi także vifixa to może zorganizujcie sobie gdzieś swoje własne państwo i społeczeństwo zamiast rzucać takie infantylne teksty.To samo mogę powiedzieć o Tobie, skoro nie pasuję Ci życie w "katolickim kraju". > >KrK nie potrzebuje żadnej podstawy. Mówi to co myśli a jak któryś polityk stwierdzi, że uregulowanie prawne zaleceń KrK jest mu na rękę to po prostu to robi. Proste.> A nie zastanowiłeś się nigdy dlaczego w cywilizowanych państwach jest zaznaczany rozdział państwa i religii akurat bez zawracania sobie tyłka rozdziałem państwa i filatelistyki na przykład, albo państwa i liberalizmu... itp?Jeżeli "zaznaczysz", że w cywilizowanym państwie, każdy ma żyć w dostatku, to nie oznacza, że tak będzie. Zaznaczać sobie możesz wszystko, ale to nie oznacza, że w praktyce to będzie realizowane, tym bardziej, jeżeli temu co akurat rządzi będzie na rękę coś innego.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | >>>>Członkowie episkopatu są takimi samymi obywatelami (w sensie mają prawo domagać się tego co chcą) jak Ty czy ja. >>>Na papierze. >>Tzn, że, wg Ciebie, nie mogą domagać się wprowadzenia takiego prawa jakiego chcą?
... hmmm, ciekawe dlaczego nikt z nas nie ma prawa domagania się tego co chcemy w imieniu innych. Skoro jesteśmy takimi samymi obywatelami?... czy aby ktoś nie myli osobistych praw, z resztą praw. A przy okazji, czy to wierni ich wybierają do episkopatu? Czy raczej nie mają nic do powiedzenia, w żaden sposób - bo sami siebie wybierają.
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>>>>Członkowie episkopatu są takimi samymi obywatelami (w sensie mają prawo domagać się tego co chcą) jak Ty czy ja. >>>>Na papierze. >>>Tzn, że, wg Ciebie, nie mogą domagać się wprowadzenia takiego prawa jakiego chcą? >... hmmm, ciekawe dlaczego nikt z nas nie ma prawa domagania się tego co chcemy w imieniu innych.
Nie masz prawa domagać się zalegalizowania wszystkich narkotyków (zakładając, że nie bierzesz narkotyków i nie zamierzasz tego robić), dla tych, którzy chcieliby ćpać?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>>... hmmm, ciekawe dlaczego nikt z nas nie ma prawa domagania się tego co chcemy w imieniu innych. >Nie masz prawa domagać się zalegalizowania wszystkich narkotyków (zakładając, że nie bierzesz narkotyków i nie zamierzasz tego robić), dla tych, którzy chcieliby ćpać? Jak Ty niewiele rozumiesz z tego co czytasz! Obywatel ma prawo występować w imieniu swoim i tych, którzy go do reprezentowania siebie upoważnili! Biskupi uzurpują sobie prawo do reprezentowania społeczności kościelnej i w dodatku samego Boga. Jako obywatele takich praw nie mają, a ich pozór daje im ciemnota wierzących z ich Kościoła. W swoim przykładzie sam przedstawiasz zapewne przez pomyłkę prawidłowe widzenie spraw: "dla chętnych", ale nie "w ich imieniu i z ich upoważnienia". W imieniu swoim i swoich idei wolnościowych.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>>... hmmm, ciekawe dlaczego nikt z nas nie ma prawa domagania się tego co chcemy w imieniu innych. >>Nie masz prawa domagać się zalegalizowania wszystkich narkotyków (zakładając, że nie bierzesz narkotyków i nie zamierzasz tego robić), dla tych, którzy chcieliby ćpać? >Obywatel ma prawo występować w imieniu swoim i tych, którzy go do reprezentowania siebie upoważnili!
Obecnie wygląda to trochę inaczej.
>Biskupi uzurpują sobie prawo do reprezentowania społeczności kościelnej i w dodatku samego Boga. Jako obywatele takich praw nie mają, a ich pozór daje im ciemnota wierzących z ich Kościoła.
Sugerujesz, że łamią prawo.
>W swoim przykładzie sam przedstawiasz zapewne przez pomyłkę prawidłowe widzenie spraw: "dla chętnych", ale nie "w ich imieniu i z ich upoważnienia". W imieniu swoim i swoich idei wolnościowych.
Bo ja jestem za jak najmniejszą ilością zakazów. Ale gdybym odwrócił ten przykład, czyli byłbym za zakazem to wtedy dotykałoby to wszystkich.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >Nie masz prawa domagać się zalegalizowania wszystkich narkotyków (zakładając, że nie bierzesz narkotyków i nie zamierzasz tego robić), dla tych, którzy chcieliby ćpać? >
... mam takie prawo, ale jak zauważył "astrotaurus", wyłącznie w swoim imieniu, lub imieniu tych którzy dali mi takie pełnomocnictwo. I jeszcze jedna ważna rzecz - pełnomocnictwo dotyczy konkretnej sprawy, lub konkretnego czasu trwania. Można też pełnomocnictwo cofnąć, w dowolnej chwili. Kler zaś uzurpuje sobie takie pełnomocnictwo od wszystkich wiernych, i to tylko na podstawie samego chrztu. Ani nie jesteś świadomy takiego pełnomocnictwa, ani nie możesz go cofnąć. Nawet "akt apostazji" nie cofie takiego pełnomocnictwa. Dlatego jest takie ważne, by nie traktować chrztu tylko jako "mało ważnego wydarzenie", przejawu tradycji, itp. Dla Krk to podstawa by mieć wpływ na politykę państwa...
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Nie masz prawa domagać się zalegalizowania wszystkich narkotyków (zakładając, że nie bierzesz narkotyków i nie zamierzasz tego robić), dla tych, którzy chcieliby ćpać?> >> ... mam takie prawo, ale jak zauważył "astrotaurus", wyłącznie w swoim imieniu, lub imieniu tych którzy dali mi takie pełnomocnictwo.Ciekawe. Szkoda, tylko, że muszę się godzić na to co mi nakazuje Tusk, chociaż żadnego pełnomocnictwa ode mnie nie dostał  > Kler zaś uzurpuje sobie takie pełnomocnictwo od wszystkich wiernych, i to tylko na podstawie samego chrztu.Powiedz mi w jaki sposób ten zły kler uzurpuje sobie pełnomocnictwo? > Dlatego jest takie ważne, by nie traktować chrztu tylko jako "mało ważnego wydarzenie", przejawu tradycji, itp. Dla Krk to podstawa by mieć wpływ na politykę państwa...Być może chrztu nie powinno się traktować jako przejwa tradycji, ale żeby pisać, że to jest podstawa KrK do tego, aby mieć wpływ na politykę państwa to już spore nadużycie. KrK nie potrzebuje żadnej podstawy. Mówi to co myśli a jak któryś polityk stwierdzi, że uregulowanie prawne zaleceń KrK jest mu na rękę to po prostu to robi. Proste.
|
|
13 na 13 big_zyd (37760 punktów) (zablokowany) | > "Egzamin maturalny z religii pozwoli w większym stopniu na kształtowanie w absolwentach szkół> ponadgimnazjalnych integralnej wizji świata" - napisali biskupi po środowym spotkaniu komisji> wspólnej rządu i Episkopatu.To małe miki jest. Polacy na Litwie lepsze pomysły mają  . Warunkiem przystąpienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie do koalicji rządowej była zgoda partnerów, że nie będą oni blokowali przyjęcia tzw. ustaw światopoglądowych - powiedział telewizji "Lietuvos rytas" lider AWPL, europoseł Waldemar Tomaszewski.
(...)
Oprócz ustawy antyaborcyjnej AWPL chce wprowadzić powszechne nauczanie religii kończące się egzaminem obowiązkowym. Nauka i egzamin, według Tomaszewskiego, byłyby obowiązkowymi dla każdego ucznia niezależnie od tego, czy osoba jest wierząca czy nie.
- Bo skoro matematyki wszyscy uczą się i zdają egzaminy albo zaliczenia - niezależnie od tego, czy jesteś zdolny do niej czy nie, czy ona przyda się w życiu, bo może ktoś będzie lingwistą. Podobnie z religią. Może nie wszyscy są wierzący, ale ta podstawa poznania świata jest bardzo ważna naszemu społeczeństwu. Dlatego to zrobimy - oświadczył Tomaszewski. (stylistyka oryginału - big_zyd) Więcej.
Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
|
|
 | 9 na 11 | Meretseger (61860 punktów) |
> To małe miki jest. Polacy na Litwie lepsze pomysły mają .To ja się już przestałam dziwić, że Litwini traktują ich - powiedzmy - mało poważnie. No bo jak mają?
|
|
|  | 3 na 3 big_zyd (37760 punktów) (zablokowany) | > To ja się już przestałam dziwić, że Litwini traktują ich - powiedzmy - mało poważnie. No bo jak mają?Jak na zawołanie: Nieznani sprawcy przykryli Mauzoleum Matki i Serca Syna z sercem marszałka Józefa Piłsudskiego na wileńskiej Rossie plakatem z pogróżkami wobec przewodniczącego Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego. Policja prowadzi dochodzenie.
Na plakacie dużymi literami był napis (w oryginale w języku litewskim): "Tomaszewski, jeżeli nie przestaniesz szkodzić Litwie, twoje miejsce tu".Dotąd - normalka, ot, zwykłe figliki Patriotyczne, ale dalej już faktyczne Upupianie się robi: Obok mauzoleum postawiono tekturowe pudło z napisem: "Uwaga, bomba", "Polacy umrą".AUAUAUAUAUAUAUAUAUUU... Cóż za Despekt!  Tekturowe pudło z napisem: "Uwaga, bomba"... Brakuje tylko, żeby napisali jeszcze: TROTYL HELOWY TERMOBARYCZNY - nie rozbijta się nim! BUHAHAHA!!!   Nie można tak tego zostawić - Słusznie twierdzą Niezłomni i Niepokorni  . Wodzu - prowadź nas na Kowno!  Znaczy się: na Wilno!  Chociaż, chociaż... 
Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
|
|
6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Nie w bogu nadzieja a w platformie, że nie dopuści do tego.
No to jesteśmy zgubieni.
|
|
2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie w bogu nadzieja a w platformie, że nie dopuści do tego.
Matura z religii jest naturalną potrzebą w świetle działań państwa. Nie wspominam tu o zakłamaniu katolików w procesie wyrywana kolejnych terenów dla swej ekspansji (bo i jak po katolikach - zwłaszcza służbowych - spodziewać się elementarnej uczciwości postaw), ale o państwie które z własnej woli pod swoim znakiem tworzy za swoje pieniądze uczelnie (oksymoron!) czy wydziały bajkopędne (nie chodzi tu o dofinansowanie niepublicznych) a ma w nosie egzamin maturalny sprawdzający, weryfikujący umiejętności kandydata do plecenia i udziwniania wyssanych ze starożytnego palca (palców) bredni.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|