Racjonalista - Strona głównaDo treści
Uczucia zaburzonego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-12-2012 17:35TylkoPytam (80 punktów)Uczucia zaburzonego
Ocena -3 na 5
Witam,

Pewnie ktoś mógłby mi zarzucić, że ten temat powinien trafić na forum psychologiczne, ale jednak czuję, że tutaj mogę spotkać się z bardziej racjonalnymi (a jak inaczej ) odpowiedziami. Otóż mam 20 lat, wychowywałem się w rodzinie dysfunkcyjnej z ojcem alkoholikiem i nadopiekuńczą matką. Pod koniec podstawówki aż do początku liceum byłem odrzucany przez moich rówieśników ze względu na zbyt introwertyczną naturę. Skutkiem tego dziś doświadczam skrajnych stanów: od kompletnej znieczulicy po wewnętrzne rozrywanie przed dwie różne emocje. Dwóch psychologów było zgodnych co do diagnozy: nerwica natręctw.
Pomimo wszystkiego, po latach poniżania, stresu i cierpienia, postanowiłem się podnieść. Zacząłem nabierać pewności siebie, znalazłem życiowe cele i postanowiłem myśleć czysto racjonalnie (co okazało się świetną terapią samo w sobie). Pojawił się jednak pewien problem...
Po raz pierwszy w życiu poznałem dziewczynę z którą naprawdę czuję pewną więź emocjonalną. Niestety, staram się nie zbliżać emocjonalnie do ludzi przez co targało mną wiele sprzecznych uczuć. Z jednej strony nie chciałem uczucia i gdy zaczęła mi je okazywać, zapaliła mi się w głowie czerwona lampka. Z drugiej strony pragnę miłości, kogoś blisko siebie. W pewnym momencie zapytałem się dziewczyny ile miała partnerów seksualnych. Powiedziała, że dwóch. Ma 21 lat. Ja jestem prawiczkiem. Gdy dowiedziałem się o jej historii seksualnej poczułem niewysławialną złość i pogardę. W moich oczach była wręcz...no sami wiecie kim. Nie mogłem sobie wyobrazić jak kocha się z innymi mężczyznami, jak oni dają jej miłość, przyjemność... Zacząłem wmawiać sobie, że nie zasłużyła na mnie a ja zasługuję tylko na dziewicę, nie skażoną dotykiem innego mężczyzny.
Przez kilka dni po odrzuceniu jej, zacząłem intensywnie myśleć nad moimi uczuciami. Pytałem różnych ludzi, wyszukiwałem wątki na forach. Postanowiłem do niej wrócić. Widzę, że bardzo jej zależy, bombarduje mnie codziennie sms'ami, wkłada w nasz pre-trwały-związek 60% a ja 40%... i nie narzeka. Ja jednak od czasu do czasu ciągle mam wrażenie, że powinienem zrobić skok w tył i przespać się z 2-3 innymi dziewczynami... dla równowagi
Jak oceniacie tą sytuację? Proszę o jakąś konkretną radę; jak mógłbym poradzić sobie z takimi emocjami i takim sposobem myślenia? Czy można nieco rozpuścić takie emocje jak zazdrość, zawiść czy samolubstwo? Zależy mi na niej, ale jednocześnie drażni mnie jej przeszłość... Ludzie mówią, że to irracjonalne postępowanie i myślenie, ale z drugiej strony to wydaje się jakoś uzasadnione ewolucyjnie. Zresztą kobiety mają senstymenty do poprzednich partnerów i często porównują swoich ex do obecnych.

Pozdrawiam
M.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
Krytyk (64 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
Podałeś więcej informacji, więc obraz sytuacji się krystalizuje.

> A jednak, gdy lizałem jej sutki, myślałem o jej byłych.

> Ja jestem prawiczkiem.

>Pewnie zaskoczę Was tym, że jestem typem podrywacza, i gdy jakaś dziewczyna mi się spodoba po prostu podchodzę i staram się "czarować". Oczywiście jeszcze 3-4 lata temu to było nie do pomyślenia, ale nabrałem praktyki.

No, to mnie naprawdę zaskoczyłeś, mówisz że od dwóch lat podrywasz dziewczyny, a ciągle jesteś prawiczkiem. W takim razie radze zweryfikować swoją opinie, na temat swoich umiejętności uwodzenia kobiet.

>Nie. Ona działa na mnie jak balsam. Okazuje mi bardzo ciepłe uczucia, daje mi do zrozumienia cały czas, że mnie kocha. Z jednej strony wiem, że mówi prawdę ale z drugiej myślę sobie, że pewnie podświadomie kocha poprzedniego... a ja jestem tylko jakimś pocieszeniem, kimś do kogo może się przytulić, pogłaskać. Po prostu jest tak słaba, że musi ciągle przenosić na kogoś swoje uczucia. Oto jakie wrażenie mi towarzyszy gdy z nią przebywam, jednocześnie jednak czuję się złagodzony.

Widzisz, z tego co napisałeś wynikają dwie ważne wiadomości, pierwsza jest dobra, kocha cię, druga jest już mniej optymistyczna, bo ona kocha cię jak przyjaciela.
Tak dobrze przeczytałeś, jak przyjaciela. Dlaczego jest to zła wiadomość? Bo jeśli dziewczyna traktuje cię jak przyjaciela, to nigdy nie będziecie uprawiać seksu. W twoim przypadku istnieje jednak pewna malutka, teoretyczna szansa. Otóż, może cię przyjacielsko rozdziewiczyć...., ale pewnie tego nie zrobi, bo (jeśli jest ogarnięta) widząc to jak się zachowujesz teraz, a będziesz za nią później "latał", co potwierdzi jej obawy, że jesteś desperatem. Acha, jeszcze jedno, jeśli wpada się w ramę przyjaciela to nigdy się już z niej nie wychodzi, nie ma co wierzyć w romantyczne filmowe zakończenia.
Tak naprawdę kobiety to bardzo miłe stworzenie (w większości) i nie powiedzą ci całej prawdy, dlatego nie byłbym zdziwiony gdyby obok przyjacielskich rozmów z tobą, kręciła z innym facetem.
"Po prostu jest tak słaba, że musi ciągle przenosić na kogoś swoje uczucia." A mało to na świecie jest innych kobiet, takich o jakich tu w domyśle piszesz. Ale z takimi pewnie nie pogadałbyś 5 sekund
"jednocześnie jednak czuję się złagodzony" czujesz się tak, ponieważ jesteście przyjaciółmi, gdybyś chciał czegoś więcej, czułbyś "pożądanie".
Dobra wiadomość jest też taka, że oskarżenia o to, że ją krzywdzisz, są bezpodstawne. Oczywiście, przy założeniu że jest ogarnięta (nie wiem jak jest naprawdę, bo nie znam jej wersji wydarzeń).

PS. nie wydawaj pieniędzy na psychologa, tyko na randki z innymi kobietami i ogólnie na swój rozwój umiejętności uwodzenia.

#47
28-12-2012 21:00
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi TylkoPytam
> Cóż, ja ,,taki" nie jestem. Szanuję to, że spotyka się ze znajomymi, nawet płci męskiej i mi to nie przeszkadza. Nie jestem typem domowego dyktatora; zależy mi na szczęściu obu stron. Przynajmniej tak się zachowuję. Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym całkowicie stracił panowanie nad sobą i wszystkie moje emocje i uczucia zamieniły się w słowa. dziewczyna bardzo by ucierpiała. Może nawet poczułbym się wtedy lepiej, bo ,,dostałaby za tych byłych''. Tak się jednak nie stanie, bo pozostała mi jeszcze kontrola.

Tylko dlatego nie ucierpiała, że Ty nie straciłeś całkowicie kontroli !!!!! No bo przecież masz straszny powód, żeby tą kontrolę stracić, tylko Ty, twardziel, wybitnie opanowany jesteś. Ta "straszna" kobieta bezczelnie nie przewidziała Twojej fobii na punkcie cnoty i pięć lat temu ją straciła. Rzeczywiście straszny cios Ci zadała i to już tak dawno. Patrz, z jakim wyrachowaniem juz wtedy przeciwko Twojej godności grała. A nawet Cię nie znała!
Czujesz, że jest z Tobą nie tak, czy jeszcze nie? Chłopie, jeszcze nie straciłeś całkowicie kontroli. JESZCZE. Do czasu. Problemem jest to, że Ty w ogóle musisz się opanowywać.

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi Krytyk

>No, to mnie naprawdę zaskoczyłeś, mówisz że od dwóch lat podrywasz dziewczyny, a ciągle jesteś prawiczkiem. W takim razie radze zweryfikować swoją opinie, na temat swoich umiejętności uwodzenia kobiet.

Interesuje mnie konkretny typ kobiet. Nie łatwe, tylko takie które kochają się z osobami które kochają. Masowe podrywanie prowadzi do tego, że ciągle pojawia isę nowa... no i seksu ostatecznie nie ma To noe banał.

>Widzisz, z tego co napisałeś wynikają dwie ważne wiadomości, pierwsza jest dobra, kocha cię, druga jest już mniej optymistyczna, bo ona kocha cię jak przyjaciela.
>Tak dobrze przeczytałeś, jak przyjaciela. Dlaczego jest to zła wiadomość? Bo jeśli dziewczyna traktuje cię jak przyjaciela, to nigdy nie będziecie uprawiać seksu. W twoim przypadku istnieje jednak pewna malutka, teoretyczna szansa. Otóż, może cię przyjacielsko rozdziewiczyć...., ale pewnie tego nie zrobi, bo (jeśli jest ogarnięta) widząc to jak się zachowujesz teraz, a będziesz za nią później "latał", co potwierdzi jej obawy, że jesteś desperatem. Acha, jeszcze jedno, jeśli wpada się w ramę przyjaciela to nigdy się już z niej nie wychodzi, nie ma co wierzyć w romantyczne filmowe zakończenia.
>Tak naprawdę kobiety to bardzo miłe stworzenie (w większości) i nie powiedzą ci całej prawdy, dlatego nie byłbym zdziwiony gdyby obok przyjacielskich rozmów z tobą, kręciła z innym facetem.

Nasze spotkania są bardzo namietne i gorące, uprawialiśmy ostatnio seks. Ona myśli, że miałem już partnerki seksualne, sama proponuje ciągle spotkania.

>"jednocześnie jednak czuję się złagodzony" czujesz się tak, ponieważ jesteście przyjaciółmi, gdybyś chciał czegoś więcej, czułbyś "pożądanie".
Nie. Po prostu nie masz pojęcia co to jest zaburzenie obsesyjno kompulsywne. Są takie epizody kiedy odczuwasz kompletną znieczulice. Ona jest podniecona, mówi mi o tym itd itp. widac po niej.
>Dobra wiadomość jest też taka, że oskarżenia o to, że ją krzywdzisz, są bezpodstawne. Oczywiście, przy założeniu że jest ogarnięta (nie wiem jak jest naprawdę, bo nie znam jej wersji wydarzeń).
Już ją skrzywdziłem na początku naszej znajomości twierdząc nagle, że nie chcę się z nią wiązać. Była dość zdołowana
>PS. nie wydawaj pieniędzy na psychologa, tyko na randki z innymi kobietami i ogólnie na swój rozwój umiejętności uwodzenia.

Nie wątpię w moje umiejętności uwodzenia

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi darkside

>Obawiasz sie tego, że może się okazać, że jesteś w zastępstwie? Zamiast? Na zasadzie lepszy rydz niż nic?

Powiem tak: ona jest bardzo atrakcyjną dziewczyną i przykuwa uwagę mężczyzn zawsze gdy się kręcimy po mieście, parku itd. Ma swoje zasady, tzn. nie uprawia seksu z kimś kogo nie kocha. Pozwoliła mi zbliżyć się do siebie. To coś znaczy. Mam jednak wrażenie, że ona na siłę poszukuje kogoś kogo mogłaby pokochać. Chodzi o to, że jest tylu facetów, których mogłaby mieć, którzy mogliby ją mieć... czuję się nieco zagrożony i czuję się również jak ktoś chwilowy.

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi Ania.

>Jakie to były badania?
>Z ciekawości pytam, bo pierwsze słyszę, żeby psychozę diagnozowali badaniami.

Wywiad i test osobowości. Diagnoza postawiona po 4 spotkaniach.

#51
28-12-2012 21:16
 Ocena 4 na 4
Ania. (14138 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi TylkoPytam
>>Jakie to były badania?
>>Z ciekawości pytam, bo pierwsze słyszę, żeby psychozę diagnozowali badaniami.
> Wywiad i test osobowości. Diagnoza postawiona po 4 spotkaniach.
Aaa, czyli klasyk.
Pocieszę cię - to niewiele znaczy. Problemy psychiczne mogą oscylować, nasilać się i słabnąć.
Sam piszesz o OCD, to wystarczy. OCD to poważna sprawa, ona powinna nie tylko wiedzieć o tym, ale i znać twoje emocje. Powinna mieć możliwość decyzji, czy pakuje się w to, czy nie. Jeśli spróbuje, powinieneś ją docenić.
Nie jesteś stabilny, masz wyraźne problemy osobowościowe, a raczej psychiczne, wymagasz prawdopodobnie porządnego leczenia. Problem nie zniknie sam, a jeśli nawet zmienisz partnerkę na dziewicę, to wróci w postaci innej obsesji.

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi darkside
Absolutnie zgadzam się z tym co napisałeś. Wiesz na czym polega jednak problem? Na problemie z ujarzmieniem mojego zaburzenia. Wyobraź sobie, że cały czas analizujesz jakąś sytuację z różnych punktów widzenia. Każdy z nich nosi różne ładunki emocji. Ostatecznie powstaje w tobier taki emocjonalny rozgardiasz, że możesz mieć nawet myśli samobójcze. Tak jak było ze mną. To nie jest tak, że postanowiłem sobie, że ma być dziewica i już, tylko po prostu to WRACA. Przy OCD masz wrażenie, że 10 myśli przechodzi Ci obok głowy, tylko, że wyłapujesz przyglądasz się tylko jednej. Jednak, jak pisałem, każda myśl zawiera w sobie ładunek. Dziś nie mogłem się uczyć, ponieważ odczuwałem straszny ból psychiczny. Wygląda on tak, że odczuwasz ucisk w brzuchu i mostku i najchetniej to byś wyparował. Do tego pieczenie mieśni, drgawki, chęć słuchania ostrej muzyki... to zawsze wygląda tak samo. Nie myślałem konkretnie o NIEJ, ale latała mi nad głową. Ból był spowodowany NIĄ. Wyszedłem na spacer i zacząłem sobie myśleć: ,,każdy ma prawo być szczęśliwy, ona znalazła kogoś kto ją zawiódł, a ponieważ jest piękną, mądrą dziewczyną, miałem szczęście, że w wieku 21 lat jestem dopiero jej 3 facetem. Zresztą sama mi mówiła, że tamto to już zamkniete rozdziały i teraz czuje coś do mnie''. I wiesz co? Ból zniknął i zastąpił go spokój i radość. Jednak gdy wróciłem do domu... znowu zaczął się BOOM emocjonalny. Nawet teraz gdy piszę o niej czuję ucisk w mostku.
Nie mam zamiaru z niej rezygnować, ponieważ byłbym wtedy słaby. Poddałbym się przez moje problemy, a tak mogę się nauczyć walczyć z OCD. Chciałbym jednak poprosić Was o coś: napiszcie mi to co oczywiste: dlaczego to, że chcę b była dziewicą jest irracjonalne. W kilku zdaniach.

darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi TylkoPytam
> Mam jednak wrażenie, że ona na siłę poszukuje kogoś kogo mogłaby pokochać. Chodzi o to, że jest tylu facetów, których mogłaby mieć, którzy mogliby ją mieć... czuję się nieco zagrożony i czuję się również jak ktoś chwilowy.

Skąd to wrażenie? Widoczne przesłanki, może nieokreślona intuicja czy Twoje kompleksy, lęki przed porzuceniem, zranieniem?

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi Ania.
>Wybacz, ale może to ty nie zasługujesz na nią.
>To absurdalne, że w XXI wieku dziewictwo ma dla dorosłego faceta znaczenie.
>A co ma robić - czekać do ślubu? Ja rozumiem jeszcze obawy, gdyby partnerów miała dziesiątki, ale w tej sytuacji to normalna, zdrowa baba jest!
>Lepiej nie zawracaj jej ogona, bo tylko sprawisz jej przykrości i ból. A nie zasługuje na to, na pewno nie dlatego, że była dorosła i żyła normalnie, zanim ty do tego dojrzałeś.
>Tak więc myśl dalej o jej byłych i daj sobie spokój, ona sobie ułoży życie z kimś, kto nie ma takich dziecięcych obsesji, a ty... to twój problem.

Zabawne: wiem, że masz absolutną rację, ale moje ego dyszy z wściekłości

#55
28-12-2012 21:26
 Ocena 5 na 5
Ania. (14138 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi TylkoPytam
> dlaczego to, że chcę b była dziewicą jest irracjonalne. W kilku zdaniach.
Bo dziewictwo w tym wieku wynika chyba z czegoś dziwnego, braku życia osobistego albo dziwactwa
Bo młodość ma się wyszumieć, a później ma się człowiek nie zastanawiać, jak to jest, a co inni itd.
Bo nie chciałbyś, żeby zdecydowała się na przygody później, w trakcie związku
Bo lepiej mieć trochę doświadczenia, to samo nie przychodzi
Bo przeszłość nie miała związku z tobą
Bo, jeśli wam się nie uda, ty sam będziesz z przeszłością, nie chciałbyś, żeby ktoś cię traktował jako uszkodzonego, przynajmniej nie z tego powodu
Bo wiesz, że OCD nie ma logiki, możesz stać godzinę i sprawdzać, czy zakręciłeś kurki z gazu

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi Ania.
>>>Jakie to były badania?
>>>Z ciekawości pytam, bo pierwsze słyszę, żeby psychozę diagnozowali badaniami.
>> Wywiad i test osobowości. Diagnoza postawiona po 4 spotkaniach.
>Aaa, czyli klasyk.
>Pocieszę cię - to niewiele znaczy. Problemy psychiczne mogą oscylować, nasilać się i słabnąć.
>Sam piszesz o OCD, to wystarczy. OCD to poważna sprawa, ona powinna nie tylko wiedzieć o tym, ale i znać twoje emocje. Powinna mieć możliwość decyzji, czy pakuje się w to, czy nie. Jeśli spróbuje, powinieneś ją docenić.
>Nie jesteś stabilny, masz wyraźne problemy osobowościowe, a raczej psychiczne, wymagasz prawdopodobnie porządnego leczenia. Problem nie zniknie sam, a jeśli nawet zmienisz partnerkę na dziewicę, to wróci w postaci innej obsesji.

Tak, problem wróci. Wiem to stąd, że oblałem studia bo zacząłem skupiac się na chorobach (hipochondria) zamiast na nauce. Taki mechanizm obronny. Nie powiem jej jeszcze o tym, bo boję się, że mnie odrzuci a ja jeszcze bardziej się pogrożę i jeszcze potężniejsze negatywne emocje zaczną kłębić się w moim wnętrzu. Ostatecznie zostanę jakimś Lordem Sithów

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi darkside

>Skąd to wrażenie? Widoczne przesłanki, może nieokreślona intuicja czy Twoje kompleksy, lęki przed porzuceniem, zranieniem?

Myślę, że to kompleksy i lęk przed odrzuceniem i zranieniem.

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi Amai

>O swojej dziewczynie też nie myślisz jak o partnerce, co najwyżej tak ci się wydaje. Gdybyś widział w niej partnerkę - drugiego człowieka, z własną osobowością, potrzebami, planami - nie traktowałbyś jej jak towaru, który ma spełnić twoje oczekiwania.

Nie zgodzę się. Podoba mi się jako osoba, ma ciekawy charakter, podobną naturę. Po prostu przez to chcę aby była cała moja. Nieruszona, czysta, tylko moja

TylkoPytam (80 punktów)Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi Ania.
>Bo dziewictwo w tym wieku wynika chyba z czegoś dziwnego, braku życia osobistego albo dziwactwa
Dlaczego? Myślisz, że w tym wieku trzeba już być po? Mam wielu normalnych, otwartych, gadatliwych, towarzyskich znajomych, którzy są prawiczkami/dziewicami i nie płaczą.
>Bo młodość ma się wyszumieć, a później ma się człowiek nie zastanawiać, jak to jest, a co inni itd.
,,Wyszumieć'' brzmi jak ,,bzykać ze wszystkim co się da''
>Bo nie chciałbyś, żeby zdecydowała się na przygody później, w trakcie związku
Przygody ze mną: ok.
>Bo lepiej mieć trochę doświadczenia, to samo nie przychodzi
Można je zdobyć później.
>Bo przeszłość nie miała związku z tobą
Wiem, racja.
>Bo, jeśli wam się nie uda, ty sam będziesz z przeszłością, nie chciałbyś, żeby ktoś cię traktował jako uszkodzonego, przynajmniej nie z tego powodu
Nie rozumiem.
>Bo wiesz, że OCD nie ma logiki, możesz stać godzinę i sprawdzać, czy zakręciłeś kurki z gazu
Mi obejście całego mieszkania i zakręcanie gazu, upewnienie się czy nigdzie nie leci woda i czy przypadkiem drzwi nie są otwarte (pomimo, że zamykałem) zajmuje góra 5 minut.

#60
28-12-2012 21:37
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Uczucia zaburzonego
W odpowiedzi TylkoPytam
>dlaczego to, że chcę by była dziewicą jest irracjonalne. W kilku zdaniach.

Bo nie jest. I nie będzie. A Tobie na niej zależy. A jej na Tobie. W kilku zdaniach. Krótkich.

Siedzi baba z dziadem przy stole i jedzą zupę. Nagle dziad wali babę łychą w głowę.
-Czyś ty stary zwariował?
-A bo jak se przypomnę, żeś Ty cnoty nie miała!!!

Przecież to żenujące. Resztę napisałem Ci w komentarzu o 21:00.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365