 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-12-2012 07:00 | AMI1 (230 punktów) | Energia gwiazd na Ziemi | Masa Słońca podawana jest w przybliżeniu 2 x 10^30 kg. Całkowita moc promieniowania niecałe 4 x 10^26 W. Stąd proste obliczenie daje moc ok 0.2W z jednej tony masy Słońca. Przyjmując, że reakcje zachodzą tylko w jądrze Słońca, którego masa szacowana jest na około połowę całkowitej masy, mamy średnią moc reakcji jądrowych ok 0.4 W w jednej tonie. Nawet gdy reakcje zachodza tylko w samym centrum jądra, wydajność ich jest śmiesznie mała. Temperatuta jądra szacowana jest na kilkanaście milionów K. Aby korzytać na Ziemi z syntezy jądrowej, trzeba nie tylko odtworzyć reakcje z wnętrza gwiazd, lecz zwiększyć jej wydajność miliardy razy. Czy fizycy jądrowi nie mierzą zbyt wysoko? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Marudek (208 punktów) | > Aby korzytać na Ziemi z syntezy jądrowej, trzeba nie tylko odtworzyć reakcje z wnętrza gwiazd, lecz> zwiększyć jej wydajność miliardy razy.> Czy fizycy jądrowi nie mierzą zbyt wysoko?Hmm, podstawowych reakcji z wnętrza gwiazd nikt nie bierze pod uwagę. Zainteresowanie wzbudzają raczej te nieco mniej w nich rozpowszechnione i także problemem jest wydajność, niestety z drugiej strony. Trudno jest kontrolować wybuch termojądrowy.
|
|
3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | >Czy fizycy jądrowi nie mierzą zbyt wysoko? I cale szczescie ze wydajnosc Slonca jest mala, bo dzieki temu jego zycie (aktywne) bedzie tak dlugie - ok . 5 miliardow lat. Dlatego wieksze gwiazdy, w ktorych temperatury sa wyzsze, osiagajac wieksze wydajnosci, zyja tak krotko (nawet tylko miliony lat). Synteza termojadrowa to proces kwantowy ktoremu pomaga efekt tunelowy, prawdopodobienstwo ktorego zalezy silnie od temperatury. Opanowanie energii termojadrowej to jeszcze piosenka przyszlosci, a od tego z kolei bedzie zalezalo czy ludzkosc opanuje kiedys loty miedzygwiezdne, nie mowiac juz o zaspakajaniu ziemskiego glodu energetycznego.
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) | >I cale szczescie ze wydajnosc Slonca jest mala, bo dzieki temu jego zycie (aktywne) bedzie tak dlugie - ok . 5 miliardow lat.
W tym oszacowaniu jest zawarte założenie, że chodzi o życie jakie znamy: białkowe, obecne w Układzie Słonecznym. Ale życie ewoluuje i nie widać powodu, żeby miało zatrzymać się na tym etapie i w tym miejscu. Może już niedługo będziemy sobie produkować energię w takiej ilości, że żadne słońce nie będzie potrzebne? -
|
|
|  | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | >Może już niedługo będziemy sobie produkować energię w takiej ilości, że żadne słońce nie będzie potrzebne?
Wydaje mi się, że całe to gadanie o opanowaniu energii termojądrowej jest tzw. biciem piany. To znaczy, z biegiem czasu, biorąc pod uwagę różne fakty, coraz mniej wierzę w to, że istnieje jakieś rzeczywiste zorganizowane dążenie do opanowania jakichkolwiek nowych potężnych źródeł energii. Nie, nie chcę tu wrzucać żadnych spisków (np. przemysłu naftowego), nie. Ale wydaje mi się znamienne, że nie rozważa się poważnie czerpania z niezmierzonego zasobu energii słonecznej poprzez kosmiczne elektrownie słoneczne przesyłające energię na Ziemię w postaci wiązki mikrofal. Przy obecnej wydajności paneli (sąsiedzi posiadają na dachu dwa i dzisiaj - w najkrótszym dniu - mieli z nich wyraźnie ciepłą wodę) - jest to z pewnością dużo tańsze niż jakiekolwiek dające się teraz zaprojektować wydajne tokamaki.
Problemem jest jak zwykle polityka. Opanowanie jakiegokolwiek niewyczerpalnego źródła energii jest jednocześnie stworzeniem nieprawdopodobnie groźnej broni masowego rażenia i - wbrew pozorom - dotyczy to również "bezpiecznej" energii termojądrowej. Pozwala ona bowiem na nieograniczone praktycznie wytwarzanie środków zniszczenia "konwencjonalnego", które mogą spowodować destabilizację polityczną.
Klątwa Prometeusza, ot co.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 | sinapis (1725 punktów) | >Przyjmując, że reakcje zachodzą tylko w jądrze Słońca, którego masa szacowana jest na około połowę >całkowitej masy, mamy średnią moc reakcji jądrowych ok 0.4 W w jednej tonie. >Czy fizycy jądrowi nie mierzą zbyt wysoko?
Zadanko rachunkowe; ile (przy wydajności 0,4 W/Mg)musiałaby ważyć największa bomba wodorowa (Car-Bomba) o mocy około 50 megaton TNT? (Dla ułatwienia: 1 Mg TNT to około 4,2 X 10^9 J.)
|
|
 | | AMI1 (230 punktów) | >Zadanko rachunkowe; ile (przy wydajności 0,4 W/Mg)musiałaby ważyć największa bomba wodorowa (Car-Bomba) o mocy około 50 megaton TNT? (Dla ułatwienia: 1 Mg TNT to około 4,2 X 10^9 J.) Nikt nie zaprzecza,że energia przemian jądrowych jest ogromna. (E=mc2). Natomiast kontrolowane uzyskiwanie tej energii w czasie (moc) jest niezmiernie trudne i wymagania są o wiele rzedów wyższe niż to co obserwujemy w gwiazdach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|