 |
Wolna wola - przypadek kastracji chemicznej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-01-2013 21:22 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | Wolna wola - przypadek kastracji chemicznej
1 na 1 | Chciałbym was zapytać o to jak działa wolna wola u osoby poddanej kastracji chemicznej?
Niebieska pigułka, którą Jan X, regularnie połyka, zmienia jego pragnienia, myśli, decyzje i zachowania, zmienia cele, do których Jan X w dzień powszedni zmierza. Można byłoby wysnuć wręcz przypuszczenie, że Jan X bez pigułki i Jan X z pigułką to dwie różne osobowości o odmiennej moralności, inaczej postrzegające dobro i zło.
Jak więc działa wolna wola u człowieka poddanego kastracji chemicznej?
-------------
Przy okazji chciałbym zapytać o to co nazywamy Janem X - ciało - czy osobowość? I może znajdzie się katolik, który dzięki stałemu łączu z Bogiem, wyjaśni mi jak zmienia się odpowiedzialność Jana X za grzechy po zażyciu pigułki?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Chciałbym was zapytać o to jak działa wolna wola u osoby poddanej kastracji chemicznej?
Tak samo jak wolna wola w przypadku osoby pod wpływem narkotyków, leków czy alkoholu.
|
|
1 na 1 | Kacperek (2127 punktów) | > Chciałbym was zapytać o to jak działa wolna wola u osoby poddanej kastracji chemicznej?Tak jak przed kastracją - Jan X będzie miał wrażenie, że robi to, co chce. > Można byłoby wysnuć wręcz> przypuszczenie, że Jan X bez pigułki i Jan X z pigułką to dwie różne osobowości o odmiennej> moralności, inaczej postrzegające dobro i zło.Nie można: pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_piątka> -------------> Przy okazji chciałbym zapytać o to co nazywamy Janem X - ciało - czy osobowość?To zależy od przyjętych kryteriów identyfikacji > I może znajdzie się katolik, który dzięki stałemu łączu z Bogiem, wyjaśni mi jak zmienia się> odpowiedzialność Jana X za grzechy po zażyciu pigułki?> Czekamy na katolika
|
|
 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > >Można byłoby wysnuć wręcz >>przypuszczenie, że Jan X bez pigułki i Jan X z pigułką to dwie różne osobowości o odmiennej >>moralności, inaczej postrzegające dobro i zło.> Nie można: pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_piątkaTo "nie można", opiera się jak rozumiem na złożeniu, że wyróżnione czynniki: istnieją realnie, są niezmienne, są uniwersalne, są biologicznie uwarunkowane? Kiedy słyszę "niezmienny" lub "uniwersalny" to mi się od razu zapala czerwona lampka a kiedy mnie ktoś przekonuje, że "neurotyczność" realnie istnieje to czerwona lampka pęka z przesilenia. Nie wspominając już o tym, że wyróżnione czynniki w największym stopniu opierają się na ocenach pozytywny/negatywny. Rozumiem, że to obiektywny Bóg ocenia, bo jak dla jednego homo sapiens pozytywny to dla drugiego dokładnie negatywny.
|
|
|  | 1 na 1 | Kacperek (2127 punktów) | >To "nie można", opiera się jak rozumiem na złożeniu, że wyróżnione czynniki: istnieją realnie, są niezmienne, są uniwersalne, są biologicznie uwarunkowane? Kiedy słyszę "niezmienny" lub "uniwersalny" to mi się od razu zapala czerwona lampka a kiedy mnie ktoś przekonuje, że "neurotyczność" realnie istnieje to czerwona lampka pęka z przesilenia. >Nie wspominając już o tym, że wyróżnione czynniki w największym stopniu opierają się na ocenach pozytywny/negatywny. Rozumiem, że to obiektywny Bóg ocenia, bo jak dla jednego homo sapiens pozytywny to dla drugiego dokładnie negatywny. >
To nie jest założenie, lecz wniosek wysnuty przez psychologów z tysięcy obserwacji. Co do charakteru owych czynników, nie chodzi o ich pozytywizm czy negatywizm, ale o ich wartość na osi między dwoma biegunami - to ona jest cechą stałą dla konkretnego człowieka. Oczywiście możliwa jest zmiana tych wartości bez śmierci człowieka, ale zdarza się to nader rzadko - np. przypadek Phineasa Cage. Potrzebne jest w tym celu głębokie odmóżdżenie.
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon (293 punktów) (zablokowany) | >To nie jest założenie, lecz wniosek wysnuty przez psychologów z tysięcy obserwacji.
Znasz choć jedną niezmienną rzecz w naszej rzeczywistości? Można mówić o względnej stałości czy równowadze ale niezmienność czy uniwersalizm to gruba przesada.
>Co do charakteru owych czynników, nie chodzi o ich pozytywizm czy negatywizm, ale o ich wartość na osi między dwoma biegunami - to ona jest cechą stałą dla konkretnego człowieka.
Ta wartość zależy od obserwatora. Jeśli obserwator się zmienia to wartość na osi się zmienia - choć może być zbliżona - ludzie podobni są. mają podobne obserwacje i odczucia.
>Oczywiście możliwa jest zmiana tych wartości bez śmierci człowieka, ale zdarza się to nader rzadko - np. przypadek Phineasa Cage. Potrzebne jest w tym celu głębokie odmóżdżenie.
To oczywiste, że osobowość musi się cechować względną stałością bo bez tego ani społeczeństwo ani państwo ani prawo nigdy by powstały. No ale jak wyjaśnisz tą nieznaczną zmianę osobowości po wypiciu alkoholu? Jak wyjaśnisz możliwość wystąpienia "kaca moralnego"? Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie robi tego czego naprawdę nie chce robić i przy niezmienności osobowości "kac moralny" w ogóle nie ma prawa istnieć.
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >No ale jak wyjaśnisz tą nieznaczną zmianę osobowości po wypiciu alkoholu?
Alkohol, narkotyki, środki chemiczne zmieniają działanie mózgu, postrzeganie rzeczywistości, ocenę sytuacji.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | >Jak więc działa wolna wola u człowieka poddanego kastracji chemicznej? >-------------
... tak samo, jak i przed kastracją chemiczną. "Wolna wola" to decyzja czy poddać się (w tym przypadku) popędowi seksualnemu, czy też nie. Kastracja wpływa na ograniczenie popędu seksualnego (jak twierdzą niektórzy), lub go likwiduje. Inaczej mówiąc, kastracja ma wpływ na wolna wolę tylko w ten sposób, że ogranicza/likwiduje sytuacje w których musimy podjąć decyzję - a więc skorzystać z wolnej woli...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > >Jak więc działa wolna wola u człowieka poddanego kastracji chemicznej?> ... tak samo, jak i przed kastracją chemiczną. "Wolna wola" to decyzja czy poddać się (w tym przypadku) popędowi seksualnemu, czy też nie. Kastracja wpływa na ograniczenie popędu seksualnego (jak twierdzą niektórzy), lub go likwiduje.Czyli analogicznie człowiek decyduje czy poddać się pragnieniu wody czy też nie? Zapewne istnieją odpowiednie substancje chemiczne, które ograniczają pragnienie wody lub je likwidują. ---------------- Na czym innym może opierać się przepis o zakazie kopulowania dorosłych z dziećmi, jeśli nie na negatywnych emocjach występujących powszechnie u homo sapiens? Jeśli pedofil może wybierać pomiędzy tym czy ulegnie pragnieniu kopulowania z dzieckiem czy nie to być może ty możesz wybrać także czy ulegniesz swoim negatywnym emocjom związanym z widokiem dorosłego kopulującego z dzieckiem czy też nie? Dla odmiany nie ulegniesz własnym emocjom i zgodzisz się z tym aby dorośli kopulowali z dziećmi - wykazując się przy tym własną wolną wolą. Homo sapiens to instynktowe zwierzę - trzeba na niego uważać, bo zachowa się zawsze instynktownie, jak lew czy pies  .
|
|
|  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | > Homo sapiens to instynktowe zwierzę - trzeba na niego uważać, bo zachowa się zawsze instynktownie, jak lew czy pies .U człowieka zachowania instynktowne są modelowane przez wiedzę i przekonania. Na przykład osoba przekonana o zgrabności szczupłej sylwetki może zmniejszyć ilość spożywanych kalorii wbrew instynktowi głodu.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
|  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > >>Jak więc działa wolna wola u człowieka poddanego kastracji chemicznej?> >... tak samo, jak i przed kastracją chemiczną. "Wolna wola" to decyzja czy poddać się (w tym przypadku) popędowi seksualnemu, czy też nie. Kastracja wpływa na ograniczenie popędu seksualnego (jak twierdzą niektórzy), lub go likwiduje.> Czyli analogicznie człowiek decyduje czy poddać się pragnieniu wody czy też nie?... a owszem, ma taką możliwość. I czasami o tym decyduje, vide "strajki głodowe", gdy odmawia się przyjmowania pokarmów i napojów. Człowiek jest zdolny do wybrania rozwiązań sprzecznych nawet z własnym instynktem... > Na czym innym może opierać się przepis o zakazie kopulowania dorosłych z dziećmi, jeśli nie na negatywnych emocjach występujących powszechnie u homo sapiens?... na udowodnionych negatywnych skutkach wywołanych u dzieci wykorzystywanych seksualnie... > Jeśli pedofil może wybierać pomiędzy tym czy ulegnie pragnieniu kopulowania z dzieckiem czy nie to być może ty możesz wybrać także czy ulegniesz swoim negatywnym emocjom związanym z widokiem dorosłego kopulującego z dzieckiem czy też nie? Dla odmiany nie ulegniesz własnym emocjom i zgodzisz się z tym aby dorośli kopulowali z dziećmi - wykazując się przy tym własną wolną wolą.... proces wyboru nie jest jakimś "widzimisię", lecz podlega pewnym kryterium. Najczęściej jest to kryterium oceny skutków, a te są złe dla dziecka. W przyrodzie jednym z najważniejszych kryteriów jest przetrwanie gatunku, a więc i ochrona dzieci/potomstwa. Pedofilia jest zła bo łamie zasadę ochrony dzieci/potomstwa... > Homo sapiens to instynktowe zwierzę - trzeba na niego uważać, bo zachowa się zawsze instynktownie, jak lew czy pies .... nie zawsze, choć taka możliwość istnieje...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > ... na udowodnionych negatywnych skutkach wywołanych u dzieci wykorzystywanych seksualnie...W oparciu o co udowadnia się "negatywność"? Czy istnieje jakiś algorytm i jakaś oś wartości, dzięki którym można wyliczyć i jednoznacznie potwierdzić "negatywność" skutków i zaprzeczyć ich "pozytywności"? Czy raczej jest tak, że Jadzia, Zdziś, Jacek i Marysia skutki uznają za "złe" na podstawie własnych emocji?
|
|
| | |  | | Irracja (4721 punktów) | > >... na udowodnionych negatywnych skutkach wywołanych u dzieci wykorzystywanych seksualnie...> W oparciu o co udowadnia się "negatywność"?> Czy istnieje jakiś algorytm i jakaś oś wartości, dzięki którym można wyliczyć i jednoznacznie potwierdzić "negatywność" skutków i zaprzeczyć ich "pozytywności"?> Czy raczej jest tak, że Jadzia, Zdziś, Jacek i Marysia skutki uznają za "złe" na podstawie własnych emocji?  ... aaa, to już pytania do psychologów. Dysponują badaniami, dowodami i doświadczeniem w tym temacie. Ja im wierzę, nie tylko na słowo... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > ... aaa, to już pytania do psychologów. Dysponują badaniami, dowodami i doświadczeniem w tym temacie. Ja im wierzę, nie tylko na słowo...  Nie byłoby żadnego dowodu bez podstawowych założeń określających kiedy coś jest negatywne a kiedy coś jest pozytywne. Nie byłoby podstawowych założeń określających kiedy coś jest negatywne a kiedy coś jest pozytywne bez uczuć cierpienia i przyjemności u homo sapiens. Czym więc jest wniosek homo sapiens o negatywnych skutkach kopulowania dorosłych osobników z młodymi osobnikami? To proste. Takim samym uczuciem jak uczucie bólu tylko bardziej złożonym przez co mniej wyrazistym. Jak pisałem wcześniej - homo sapiens instynktowym zwierzęciem jest - choć jego instynkty są tak złożone, że cierpienia może mieć postać od prostego uczucia bólu po złożoną postać odczuwania niechęci do osoby o odmiennym systemie wartości.
|
|
| panTeista (6808 punktów) | >co nazywamy Janem X - ciało - czy osobowość?
Osobowość bez ciała nie istnieje. Identyfikacja na podstawie ciała nie jest zatem błędna.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > Osobowość bez ciała nie istnieje.Jak to a dusza? - czyli abstrakcyjna przestrzeń ustalona w efekcie rozważań tysięcy filozofów, podtrzymywana po dziś przez największe autorytety świata, w której jedynie daje się ulokować miłość czy sprawiedliwość - co z duszą?  Czy kiedy prezydent USA w swoim przemówieniu odwołuje się do duszy człowieka to bredzi? Nasza cywilizacja opiera się na duszy. Jeśli dusza bez ciała nie istnieje - to człowieczeństwo leży i kwiczy jak prosię a cały zachwyt na człowiekiem to zachwyt nad brudną podłogą  .
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | > >Osobowość bez ciała nie istnieje.> Jak to a dusza? - czyli abstrakcyjna przestrzeń ustalona w efekcie rozważań tysięcy filozofów, podtrzymywana po dziś przez największe autorytety świata, w której jedynie daje się ulokować miłość czy sprawiedliwość - co z duszą?  Dusza to wymysł ludzi nie potrafiących pogodzić się z przemijaniem i nieodwracalnością śmierci. Miłość i sprawiedliwość są wynikiem działania układu nerwowego i hormonów. > Czy kiedy prezydent USA w swoim przemówieniu odwołuje się do duszy człowieka to bredzi?To pozostałość z mowy i przekonań po naszych przodkach. Ludzie mówią i w kalendarzach piszą "słońce wzejdzie o godz. **:**" chociaż wiadomo że to Ziemia obraca się różnymi stronami do Słońca. Podobnie jest z duszą: naukowcy wiedzą że siedliskiem uczuć jest układ nerwowy i hormonalny ale ludzie mówią po staremu. > Nasza cywilizacja opiera się na duszy.Opiera się na współpracy społecznej wynikającej z obserwacji, myślenia i wnioskowania, że tak jest korzystniej dla ludzi. > Jeśli dusza bez ciała nie istnieje - to człowieczeństwo leży i kwiczy jak prosię a cały zachwyt na człowiekiem to zachwyt nad brudną podłogą .Człowiek przynależy do zwierząt, a zachwyca się również widokami Natury.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > Miłość i sprawiedliwość są wynikiem działania układu nerwowego i hormonów.Czyli kiedy staję przed sądem to mam do czynienia w rzeczywistości z pobudzonym moim zachowaniem zwierzęciem i gdybym poznał dobrze instynkty tych zwierząt to mógłbym je może nawet hodować? > To pozostałość z mowy i przekonań po naszych przodkach ....naukowcy wiedzą że siedliskiem uczuć jest układ nerwowy i hormonalny ale ludzie mówią po staremu.Tylko, że to nie jest takie tylko tam mówienie sobie po staremu ale wyrażanie znaczeń sprzecznych z nauką, które potem stają się podstawą naszego systemu społecznego. System społeczny na takich podstawach wcześniej czy później będzie odrzucony co może się przejawiać np. w nieszanowaniu prawa. > Opiera się na współpracy społecznej wynikającej z obserwacji, myślenia i wnioskowania, że tak jest korzystniej dla ludzi.Dla kogo korzystniej dla tego korzystniej
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Czyli kiedy staję przed sądem to mam do czynienia w rzeczywistości z pobudzonym moim zachowaniem zwierzęciem i gdybym poznał dobrze instynkty tych zwierząt to mógłbym je może nawet hodować?
Jak już pisałem instynkty są modelowane przez myślenie i przekonania.
>Tylko, że to nie jest takie tylko tam mówienie sobie po staremu ale wyrażanie znaczeń sprzecznych z nauką, które potem stają się podstawą naszego systemu społecznego.
W istocie mówienie o duszy jest sprzeczne z nauką.
>System społeczny na takich podstawach wcześniej czy później będzie odrzucony co może się przejawiać np. w nieszanowaniu prawa.
Systemy społeczne są zmieniane. Były już: wspólnota plemienna, feudalizm, jest kapitalizm, może i to zostanie zmienione. Odrzucaniom systemu towarzyszą zmiany prawa. W systemie który przyjmuje za podstawę duszę i Boga, czyli w państwie wyznaniowym (np. Iran) też występują przejawy nieszanowania prawa.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | |  | 1 na 1 krystkon (293 punktów) (zablokowany) | >Jak już pisałem instynkty są modelowane przez myślenie i przekonania.
Daj mi jakiś dobry argument na to, że myślenie jest czymś innym niż tylko złożoną formą odczuwania. Daj mi jakiś argument na to, że postrzeganie, analizowanie, wnioskowanie, ocenianie, podejmowanie decyzji i działanie na podstawie podjętej decyzji jest czymś innym niż tylko złożoną formą odruchu bezwarunkowego.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Jak już pisałem instynkty są modelowane przez myślenie i przekonania. >Daj mi jakiś dobry argument na to, że myślenie jest czymś innym niż tylko złożoną formą odczuwania.
Myślenie - ciągły proces poznawczy polegający na skojarzeniach i wnioskowaniu, operujący elementami pamięci jak symbole, pojęcia, frazy, obrazy i dźwięki.
odczuwać to: reagować na coś zmysłowo, doświadczać czegoś za pomocą zmysłów interpretować coś
>Daj mi jakiś argument na to, że postrzeganie, analizowanie, wnioskowanie, ocenianie, podejmowanie decyzji i działanie na podstawie podjętej decyzji jest czymś innym niż tylko złożoną formą odruchu bezwarunkowego.
Lot na Księżyc był rezultatem odruchu bezwarunkowego. Komputery są rezultatem złożonego odruchu bezwarunkowego. Winszuję znajomości psychologii.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | ... a nie jest to czasem tak, że instynkt i myślenie to dwie różne sprawy?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >... a nie jest to czasem tak, że instynkt i myślenie to dwie różne sprawy?...
Dla mnie jest oczywistym, że instynkt i myślenie to dwie różne sprawy.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | > >... a nie jest to czasem tak, że instynkt i myślenie to dwie różne sprawy?...> Dla mnie jest oczywistym, że instynkt i myślenie to dwie różne sprawy.... jednak nie u wszystkich to widać - vide, wypowiedzi niektórych osób... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > ... a nie jest to czasem tak, że instynkt i myślenie to dwie różne sprawy?...Zabawne, że myślenie o "dobrych rozwiązaniach" i postępowanie zgodne z "dobrymi" decyzjami niewiele różni się od odczuwania przyjemności. Zabawne jest także to, że myślenie osobników homo sapiens jest tak zbieżne, że udaje się im budować bardzo złożone systemy społeczne. Wolna wola, przecząca prawom fizyki, powinna przecież skutecznie uniemożliwić powstanie jakiegokolwiek systemu społecznego. Jak to możliwe? Chciałbym wiedzieć kto ustalił to, że kultura zachowywania się osobników homo sapiens na zatłoczonej drodze i kultura zachowywania się mrówek na zatłoczonej drodze mają inne podstawy. Choć wiem - ten co ustalił, że człowiek w odróżnieniu od zwierząt, myśli abstrakcyjne. Myślenie abstrakcyjne odrębne od instynktów - największa skucha Wszech Czasów  . Na oko widać, że homo sapiens to nieco większa i bardziej złożona mrówka jest a myślenie to rozwinięty zwierzęcy instynkt.
|
|
| Agnies (398 punktów) | >Chciałbym was zapytać o to jak działa wolna wola u osoby poddanej kastracji chemicznej?
Jakie przykładowe skutki wywoła ta kastracja poza obniżeniem bądź wyeliminowaniem popędu seksualnego ?
>Niebieska pigułka, którą Jan X, regularnie połyka, zmienia jego pragnienia, myśli, decyzje i >zachowania, zmienia cele, do których Jan X w dzień powszedni zmierza.
To znaczy co zmienia przykładowo poza brakiem potrzeby współżycia seksualnego ?
>Można byłoby wysnuć wręcz przypuszczenie, że Jan X bez pigułki i Jan X z pigułką to dwie różne osobowości o odmiennej moralności, inaczej postrzegające dobro i zło.
Nie rozumiem. Złem jest łamanie woli ( gwałcenie ) drugiego człowieka połączone z wyrządzaniem mu krzywdy fizycznej i psychicznej - można to zrobić w wyniku kalkulacji lub poddając wolę popędom odzwierzęcym (zezwierzęcenie, dehumanizacja, barbarzyńswto itp ) z mniejszą lub większą dozą utraty kontroli nad postępowaniem. Jan X po zabiegu zyska sporą ilość wolnego czasu jaki do tej pory przeznaczał na planowanie porwań czy uwiedzeń nieletnich może z kolegą zaczną polować w kółku myśliwskim bo spodoba mu się zapach prochu? Albo zacznie uprawiać fitnes ? Co za róznica ?
>Przy okazji chciałbym zapytać o to co nazywamy Janem X - ciało - czy osobowość?
Nie wiem, może pacjenta poddanego zabiegowi kastarcji chemicznej, sam decyduj.
>I może znajdzie się katolik, który dzięki stałemu łączu z Bogiem, wyjaśni mi jak zmienia się >odpowiedzialność Jana X za grzechy po zażyciu pigułki?
Albo popełniasz grzech albo nie. Jeśli popełniasz grzech nieświadomie znaczy, że bez udziału własnej woli. Odpowiedzialność jest wprost proporcjonalna do stopnia uświadomienia sobie, że czyn, którego się dopuścisz jest zły w Twoim (znanym Ci, który traktujesz jak własny) systemie wartości.
Twój system wartości czy Jana X jest oczywiście zły bo dalece niedoskonały i niekompletny ale możliwe, że spełnia jakieś tam normy społeczne czy sekciarskie i w ich oparach prawdopodobnie się kształtował więc do tego czegoś możesz się odnosić.
Wprowadźmy też termin szczęście, którego Jan X nie miał bo był molestowany przez księdza jako udzielający się ministrant przy jednoczesnej fatalnej sytuacji w domu i braku zdrowej rodzicielskiej opieki. Zaburzenia osobowosci pogłębiały się gdyż był wytykany i wyszydzany przez równieśników i wiele jeszcze innych czynników sprawiło, że stał się pedofilem.
Społeczeństwo tak jak wyhodowało tak i możliwe, że nie potrafi przekonać tego człowieka do tego co i dlaczego jest złem (brak wiarygodnych autorytetów) , toteż kastracja chemiczna jest chyba kompromisem do zaakceptowania.
Pozdrawiam
|
|
 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | > Wprowadźmy też termin szczęście, którego Jan X nie miał bo był molestowany przez księdza jako udzielający się ministrant przy jednoczesnej fatalnej sytuacji w domu i braku zdrowej rodzicielskiej opieki. Zaburzenia osobowosci pogłębiały się gdyż był wytykany i wyszydzany przez równieśników i wiele jeszcze innych czynników sprawiło, że stał się pedofilem.Myślisz, że każdy rodzi się społecznikiem dopasowanym do aktualnej wersji społeczeństwa? Ja myślę, że nie zawsze trzeba być molestowanym, żeby wyrosnąć na aspołecznika. Po prostu geny - natura - ewolucja gatunku - podstawa dla innej wersji społeczeństwa - trudno powiedzieć. > Społeczeństwo tak jak wyhodowało tak i możliwe, że nie potrafi przekonać tego człowieka do tego co i dlaczego jest złem (brak wiarygodnych autorytetów),Myślisz, że do tego da się kogoś przekonać kto tego nie czuje? Kogoś kto nie czuje strachu, zahamowania, obrzydzenia, nie cierpi jak inni? Systemu wartości chyba nie da się nikogo nauczyć - z tym trzeba się urodzić - to trzeba czuć. > toteż kastracja chemiczna jest chyba kompromisem do zaakceptowania.Pewnie tak - choć zastanawiam się jak czułbym się w sytuacji gdyby ktoś oczekiwał ode mnie zachowań niezgodnych z moim systemem wartości grożąc mi przy okazji karą. Ale humanitarnie zaproponowałby mi pigułkę na stępienie emocji związanych z łamaniem własnego systemu wartości. Na szczęście jestem społecznikiem a to jest tylko gdybanie  Oczywiście każdy odpowie, że jego wartości to są tak uniwersalne, że dobre są dla wszystkich  .
|
|
|  | | Agnies (398 punktów) | > Myślisz, że każdy rodzi się społecznikiem dopasowanym do aktualnej wersji społeczeństwa?> Ja myślę, że nie zawsze trzeba być molestowanym, żeby wyrosnąć na aspołecznika. Po prostu geny - natura - ewolucja gatunku - podstawa dla innej wersji społeczeństwa - trudno powiedzieć.Nie bo aktualna wersja społeczeństwa to zbiór często wrogich sobie społeczeństw, w których obowiązują różne i nie rzadko rozbieżne systemy wartości. Dodajmy do tego kundeliadę systemów jaka powstaje w wyniku losowo-konformistycznego czerpania z każdego po trochu.  Co do przytoczonej trójcy świętej geny-natura-ewolucja gatunku to budowanie na tym systemu wartości uważam za niewiele mądrzejsze od religijnego determinizmu gdzie wola człowieka i podmiotowość "ja" jest równie poniżana tyle, że wolą boga urojonego. > Myślisz, że do tego da się kogoś przekonać kto tego nie czuje? Kogoś kto nie czuje strachu, zahamowania, obrzydzenia, nie cierpi jak inni? Systemu wartości chyba nie da się nikogo nauczyć - z tym trzeba się urodzić - to trzeba czuć.Nie, system wartości istnieje i trzeba go opracować jeżeli założymy, że człowiek jest definiowalny bo istnieje określony zasób wiedzy, infromacji opisujących jego istotę biofizyczną i podmiotowe "ja". Ten ogół danych nie jest obiektem do czucia tylko do rozumowego przyswojenia jak sterowniki urządzenia, które wyraża chęć ( niekoniecznie musi bo ktoś tak chce ) poprawnego funkcjonowanaia w otaczającej je rzeczywistości. Ot, suche dane, które skoro mówimy o czuciu wzbudziłyby kolosalne emocje jeśli nie wstrząs cywilizacyjny. Gdyby nie wiedzieć nic na ten temat pomyśl co oznacza istnienie Prawdy dla setek zakłamanych środowisk, szczególnie religijnych. Oczywiście Prawda się obroni sama pytanie czy ludzie w jej obliczu wytrzymają rekonstrukcję lub gwałtowny upadek istniejącego w nich systemu wartości, które będą towarzyszyć jej przyswajaniu lub otarciu się o jej objawienie w innej formie aktywności umysłowej? > >toteż kastracja chemiczna jest chyba kompromisem do zaakceptowania.> Pewnie tak - choć zastanawiam się jak czułbym się w sytuacji gdyby ktoś oczekiwał ode mnie zachowań niezgodnych z moim systemem wartości grożąc mi przy okazji karą.Gdybyś posiadał prawidłowy system wartości, o którym tu mowa masz potężny wpływ na każdego kto jest człowiekiem w Twoim otoczeniu, gdyż znasz jego prawidłowy system wartości oraz dane o jego istotowości, których on może nie znać. Wyobraź sobie, że to nie od Twojej woli zależy poprawność systemu wartości, który na równi dotyczy was obydwu i ma charakter nadrzędny. On grozi Ci karą lecz nie ma możliwości uzasadnienia swojego żądania, gdyż Ty znasz prawidłowy system wartości dla was obydwu. Jeśli znasz i jest to prawda to żaden oskarżyciel nie ma najmniejszych szans z Tobą w racjonalnym sporze lecz z drugiej strony możesz być zmuszany przemocą do wyrzeczenia się swoich przekonań i rzucany na kolana przed wymiar władzy religijnej bądź świeckiej siłą zapisów w obowiązującym prawie. Ta druga może nawet i umyć ręce kiwając ze zdumienia głową lecz na litość tej pierwszej zdecydowanie bym nie liczyła. > Ale humanitarnie zaproponowałby mi pigułkę na stępienie emocji związanych z łamaniem własnego systemu wartości.No może dziś tak, zamiast bicza, krzyżowania lub spalenia na stosie - pigułka na wymazanie pamięci i najlepiej uważywnienie byś nie był w stanie odtworzyć tego na czym wczoraj entuzjastycznie opierałeś poczucie godności i własnej wartości. > Na szczęście jestem społecznikiem a to jest tylko gdybanie  > Oczywiście każdy odpowie, że jego wartości to są tak uniwersalne, że dobre są dla wszystkich .Na szczęście opisałam tu fantastykę i nic nie wiem o żadnych uniwersaliach.  Uciekam wykąpać córeczkę życząc twórczych przemyśleń.
|
|
 | | pogromcasmerfow (60 punktów) |
>>I może znajdzie się katolik, który dzięki stałemu łączu z Bogiem, wyjaśni mi jak zmienia się >>odpowiedzialność Jana X za grzechy po zażyciu pigułki? >Albo popełniasz grzech albo nie. Jeśli popełniasz grzech nieświadomie znaczy, że bez udziału własnej woli. Odpowiedzialność jest wprost proporcjonalna do stopnia uświadomienia sobie, że czyn, którego się dopuścisz jest zły w Twoim (znanym Ci, który traktujesz jak własny) systemie wartości.
A co jeżeli Jan jest psychopatą, który wychowywał się w normalnej rodzinie, ale jego matka paliła papierosy będąc w ciąży, co spowodowało nieprawidłowy rozwój mózgu? Jan jako psychopata nie odczuwa empatii ani poczucia winy, ale wie, co jest dobre a co złe. Pomimo tego, że wie, jak powinien postępować, nic sobie z tego nie robi, ponieważ jedyną wartością w jego życiu jest on sam, co nie wynika z jego świadomych dążeń, ale z braku/ubytku neuronów lustrzanych, które odpowiadają za odczuwanie empatii. Jan z natury jest wykluczony z kręgu osób, które mogłyby być "dobre". Jest amoralny. Gwałci dzieci dlatego, że lubi to robić, nie zauważa negatywnych konsekwencji swoich czynów, dopóki sam z tego powodu nie cierpi. Nawet, jeśli postępuje zgodnie z obowiązującym systemem wartości, kieruje nim wynik chłodnej kalkulacji a nie chęć uspołecznienia się. Czy Jan gwałcąc dzieci jest grzesznikiem? Czy Jan ma wolną wolę, a jeśli tak, to w jakim stopniu jego wybory są rzeczywiście wolne, a w jakim zdeterminowane psychopatią?
Gdzie w takim razie jest nasza wolna wola, kiedy już na poziomie pewnych braków w strukturze biologicznej (nie wspominając o "niebieskich tabletkach") jesteśmy zdeterminowani do postrzegania/lub nie pewnych rzeczy za wartościowe?
|
|
|  | | Agnies (398 punktów) | > >Albo popełniasz grzech albo nie. Jeśli popełniasz grzech nieświadomie znaczy, że bez udziału własnej woli. Odpowiedzialność jest wprost proporcjonalna do stopnia uświadomienia sobie, że czyn, którego się dopuścisz jest zły w Twoim (znanym Ci, który traktujesz jak własny) systemie wartości.> A co jeżeli Jan jest psychopatą, który wychowywał się w normalnej rodzinie, ale jego matka paliła papierosy będąc w ciąży, co spowodowało nieprawidłowy rozwój mózgu? Jan jako psychopata nie odczuwa empatii ani poczucia winy, ale wie, co jest dobre a co złe.Otóż to - wystarczy, że wie i potrafi to racjonalnie uzasadnić. To wywoła skutek, że chcąc postąpić źle dojdzie do zimnej analizy rozumowej a emocje to rzecz wtórna. W celu odniesienia się do zbioru danych (wiedzy) jednostka musi posiadać sprawny aparat odpowiedzialny za rozumowanie. Jeżeli wybierze zły uczynek jedyne co będzie chronić go przezd pełną odpowiedzialnością, w tym karną za czyn to przyznanie się do braku rozumienia "co jest dobre a co złe" lub braku wiedzy. Jedną z wielu nasuwających się tu konsekwencji logicznych jest wniosek, iż brak wiedzy jest złem. Zgoda? > Pomimo tego, że wie, jak powinien postępować, nic sobie z tego nie robi, ponieważ jedyną wartością w jego życiu jest on sam, co nie wynika z jego świadomych dążeń, ale z braku/ubytku neuronów lustrzanych, które odpowiadają za odczuwanie empatii. Prawidłowy system moralny człowieka zakłada w pierwszym punkcie, że najważniejszą wartością dla człowieka jest on sam. Zwracam uwagę na słowo - prawidłowy, w srócie PSM. Zgoda? Empatia jest zjawiskiem wtórnym i nie jest potrzebna jednostce posiadającej wolę postępowania na rzecz własnego dobra. Zgoda? > Jan z natury jest wykluczony z kręgu osób, które mogłyby być "dobre". Jest amoralny. Gwałci dzieci dlatego, że lubi to robić, nie zauważa negatywnych konsekwencji swoich czynów, dopóki sam z tego powodu nie cierpi.To wyklucza możliwość, iż Jan posiada PSM, a więc zbiór danych o tym co jest dobre a co złe dla człowieka, którym on też jest. > Nawet, jeśli postępuje zgodnie z obowiązującym systemem wartości, kieruje nim wynik chłodnej kalkulacji a nie chęć uspołecznienia się.Obecne systemy wartości są nieprawidłowe a konsekwencją ich istnienia są pedofile typu Jan. Kultura wartościująca moralnie nic nie znaczący akt seksualny wywołuje zaburzenia osobowości, które w sprzyjających okolicznościach generują pedofilię. > Czy Jan gwałcąc dzieci jest grzesznikiem? Czy Jan ma wolną wolę, a jeśli tak, to w jakim stopniu jego wybory są rzeczywiście wolne, a w jakim zdeterminowane psychopatią?1. Jeśli Jan dokonuje wyboru między dobrem a złem to teoretycznie może wybrać zło. Na tym polega wolny wybór - WOLNY bo w świetle posiadanej wiedzy! 2. Jeżeli Jan posiada wbudowany PSM lub nabędzie go w trakcie choroby to musi go zagłuszyć by swobodniej ulegać swoim niestandardowym popędom bez względu na ich źródło pochodzenia ( biologiczne czy kulturowe ). Czyli aby wykorzystać dziecko musi przynajmniej posiłkować się substancjami zaburzającymi świadomość. Być może - choć nie mam takiej wiedzy - będzie ich potrzebował tyle, że nie będzie w stanie z przyczyn fizjologicznych odbyć stosunku.  > Gdzie w takim razie jest nasza wolna wola, kiedy już na poziomie pewnych braków w strukturze biologicznej (nie wspominając o "niebieskich tabletkach") jesteśmy zdeterminowani do postrzegania/lub nie pewnych rzeczy za wartościowe?Załóżmy, że posiadam PSM potrzebny Janowi by uskutecznić odwyk lub przebudować gusta erotyczne. Nie jest w moim interesie złe postępowanie wobec siebie samej, więc by chronić córkę chętnie pomogę Janowi i wszystkim innym Janom.Stoję na stanowisku, że niebotycznie potworniejszym od braków biologicznych są braki w wiedzy na temat tego czym jest człowiek i egzekwowania wniosków wynikających z tej wiedzy tak by siać prewencję dla tolerowanych dzisiaj czy nawet wielbionych tu i ówdzie pedofantazji w tej dziedzinie. Wartościowość moralna owych "pewnych rzeczy" jest obiektywnie definiowalna i musi być weryfikowana przez życie jednostki bez ciężkich urazów mózgu, do którego to życia się ściśle odnosi. Zgoda?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|