8 stycznia 1935 roku w Tupelo, Mississippi przyszedł na świat bóg znany jako Elvis Presley. Jego koncert "Aloha From Hawaii" w 1973 r. na żywo oglądało 1.5 miliarda ludzi, tj. 1/3 ludzkości. Sam jeden był więc popularniejszy od chrześcijaństwa. Na tą sławę zapracował swoim wyjątkowym głosem, urokiem osobistym i talentem. No i był niemożliwie oszałamiająco przystojny  Uznawany jest za symbol seksu i najpopularniejszego człowieka XX wieku. Jego posiadłość w Memphis, Tennessee - Graceland jest drugim najczęściej odwiedzanym budynkiem w USA, zaraz po Białym Domu. Dla mnie jest też doskonałym przykładem jak można szaleć za człowiekiem religijnym mając bardzo odmienne poglądy  Jeżeli ktoś jakimś cudem nie słyszał jego muzyki i nie widział go na żywo: www.youtube.com/watch?v=j6JWdSFGxoEJeśli chodzi o mnie to słucham go i oglądam bez przerwy od 8 miesięcy  Elvis mimo sławy na nieznaną do dziś skalę nie stracił kontaktu z fanami, na swoich koncertach rozmawiał, całował i ściskał się z fankami. Musiał być wtedy cholernie odważny bo większość się na niego rzucała  ). Niesamowicie zazdroszczę tym którzy mogli oglądać go na żywo, wyczekiwać na jego nowe utwory czy nosić jego modne fryzury, boję się że jak dojdę do momentu w którym będę znała każdy jego utwór na pamięć to coś pięknego umrze  Niestety zażywał narkotyki co doprowadziło do poważnych kłopotów ze zdrowiem, w ciągu kilku lat zmienił się nie do poznania, tak wyglądał w '68:  A tak 9 lat później, na kilka tygodni przed "śmiercią" (na zdjęciu ma 42 lata!): en.wikipedia.org/wiki/Elvis> Według wielu ankiet i badań, Presley jest największym człowiekiem w dziejach kultury popularnej. "Elvis Presley jest największym artystą XX wieku" - powiedział kompozytor Leonard Bernstein. "On rozpoczął nową falę i zmienił wszystko - muzykę, język, modę. Od tego zaczęła się ta cała rewolucja społeczno-kulturalna. Lata sześćdziesiąte powstały z tego." - powiedział Bob Dylan, wokalista będący jedną z głównych postaci kultury masowej od ponad czterech dekad. Dylan powiedział, że gdy pierwszy raz słyszał Presleya, było to jak "prawdziwa ucieczka z więzienia".> "Przed Elvisem, nie było niczego", powiedział członek jednej z największych grup muzycznych w historii, John Lennon.> Wraz z pojawieniem się Presleya, narodził się nowy rodzaj akceptacji rasowej. Czarnoskóry pionier rock'n'rolla Little Richard powiedział: On był integratorem. Elvis był jak zbawienie. Nigdy nie puściliby muzyki czarnoskórych, gdyby nie on. On otworzył drzwi dla muzyki czarnoskórych. Król ma dzisiaj 78 urodziny, wszystkiego najlepszego i oby pamięć o Nim nigdy nie przepadła  Wszystkim fanom i fankom Elvisa z forum życzę najlepszego z okazji Bożego narodzenia  ~Always on my mind You gave me a mountainIn the ghettoAn American trilogy |