Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mars One

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-01-2013 19:01yarene (237 punktów)Mars One
Ocena 3 na 3
Na stronie organizacji Mars One pojawiły się już wymogi dla przyszłych astronautów do uczestnictwa w misji na Marsa, przewidywanej na rok 2023:

mars-one.c(*)tion/251-do-i-qualify-to-apply

W skrócie: w tym roku ma rozpocząć się międzynarodowy proces rekrutacji, aplikować może każdy. Z ubiegających się w każdym kraju wybierana jest kilkudziesięcioosobowa grupa, która weźmie udział w programie... cóż, typu reality show. Kolejni uczestnicy odpadają na podstawie głosów widzów. Zwycięzca bierze udział w kolejnym stopniu eliminacji, razem ze zwycięzcami wszystkich innych krajów. Z nich to ostatecznie wybiera się przyszłych astronautów, zatrudnionych przez Mars One i trenowanych przez cały okres aż do września 2022, kiedy to pierwsza grupa wysłana zostaje na czerwoną planetę. Oni zostają pierwszymi mieszkańcami Marsa, bez możliwości powrotu, a do nich dołączają później kolejne czteroosobowe załogi, w odstępach bodaj 2 lat.

Organizatorzy twierdzą, że cała misja jest w pełni wykonalna pod względem technicznym.
Jak Wy to widzicie? Czy to tylko pomysł na kolejny reality show? A może ktoś z Was planuje się zgłosić?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dariusz Godyń (2403 punktów)
>Jak Wy to widzicie? Czy to tylko pomysł na kolejny reality show? A może ktoś z Was planuje się zgłosić?
Zdecydowanie reality show jak ktoś lubi takie klimaty to niech się zgłasza.
yarene (237 punktów)
>>Jak Wy to widzicie? Czy to tylko pomysł na kolejny reality show? A może ktoś z Was planuje się zgłosić?
>Zdecydowanie reality show jak ktoś lubi takie klimaty to niech się zgłasza.

A przeczytałeś informacje na stronie? W zakładce About Mars One masz całą listę ludzi zaangażowanych w ten projekt... może to trochę argumentum ad verecundiam, ale czy tylu naukowców i producentów sprzętu kosmicznego udałoby się "wkręcić" w reality show?
09-01-2013 22:29 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Godyń (2403 punktów)

>A przeczytałeś informacje na stronie? W zakładce About Mars One masz całą listę ludzi zaangażowanych w ten projekt... może to trochę argumentum ad verecundiam, ale czy tylu naukowców i producentów sprzętu kosmicznego udałoby się "wkręcić" w reality show?
>
Jeżeli za 10 lat ktokolwiek poleci na Marsa wyrośnie mnie przepiękny kaktus na dłoni.
Nie ma pewności czy w tym okresie uda się utrzymać ISS, że nie wspomnę o lotach załogowych na Księżyc. Mars w 2023 roku to czysta fantazja niezależnie kto się w to angażuje.
Matix (5786 punktów)
>programie... cóż, typu reality show.

Szukają kasy jak mogą. Chciałbym się założyć. 2023? Nie uda im się.
Irracja (4721 punktów)
>Z ubiegających się w każdym kraju wybierana jest kilkudziesięcioosobowa grupa, która weźmie udział w programie... cóż, typu reality show. Kolejni uczestnicy odpadają na podstawie głosów widzów.

... reality show?... nawet małp tak nie wybierali, a ludzi chcą tak wybierać?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Bardzo dużą wadą dla niektórych jest konieczność zostania na Marsie do końca życia. Nie wiem czy wszyscy doczytali, że nie przewiduje się rakiety powrotnej...
10-01-2013 07:52 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Nie wiem czy wszyscy doczytali, że nie przewiduje się rakiety powrotnej...
Tak, ja też mam wrażenie, że ten projekt to taki rodzaj niezwykle wymyślnego i efektownego samobójstwa. Bo ile można przetrwać na Marsie w warunkach obecnie (i za 10 lat też) tam panujących? Polecieć, zbadać i wrócić - to by było świetne, ale utkwić tam na zawsze, bez wody, tlenu i żywności, to już mi się mniej podoba.
10-01-2013 09:07 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
Tu zdaje się przewiduje się ciągłe dostawy. Co oczywiście jeszcze bardziej mnoży koszty, to są po prostu bujdy, nie uda im się i już. Jak ludzie chcą się nabierać na obiecanki cacanki to niech dalej to robią. Człowiek na Marsie? Może.... pod koniec tego stulecia.
10-01-2013 11:58 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>ale utkwić tam na zawsze, bez wody, tlenu i żywności, to już mi się mniej podoba.

Z żywnością gorzej, ale woda i tlen na Marsie są - choć trzeba się nieco wysilić, aby je pozyskać.


Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
10-01-2013 13:25 
 Ocena 2 na 2
Paul Figura. (1368 punktów)

>Z żywnością gorzej, ale woda i tlen na Marsie są - choć trzeba się nieco wysilić, aby je pozyskać.

Tak są tylko że woda w stanie ciekłym na marsie nie może istnieć z powodu zbyt niskiego ciśnienia atmosferycznego co do tlenu to śladowe ilości bo zaledwie 0,13%.Zapomniałem tutaj dodać dwutlenek węgla który jest przecież dla człowieka zabójczy,szczegolnie w takich ilościach jakie tam wystepują.
10-01-2013 14:01 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Tak są tylko że woda w stanie ciekłym na marsie nie może istnieć z powodu zbyt niskiego ciśnienia atmosferycznego

Nie chodzi o to przecie, żeby istniała sobie w stanie ciekłym na powierzchni planety - bo na co tam ona komu, a wewnątrz jakiejś kapsuły mieszkalnej, gdzie ciśnienie i tak będzie musiało być utrzymywane na ziemskim poziomie, więc w czym problem?

>co do tlenu to śladowe ilości bo zaledwie 0,13%.Zapomniałem tutaj dodać dwutlenek węgla który jest przecież dla człowieka zabójczy,szczegolnie w takich ilościach jakie tam wystepują.

A w dwutlenku węgla (także w wodzie, w tlenkach żelaza zawartych w marsjańskiej glebie) to tlenu już ani dudu?

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
10-01-2013 14:02 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Woda istnieje w postaci lodu (a w niej tlen), ale fakt, pozyskać je i utrzymać w stanie nadającym się dla człowieka to spora sztuka.


10-01-2013 14:27 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Woda istnieje w postaci lodu (a w niej tlen), ale fakt, pozyskać je i utrzymać w stanie nadającym się dla człowieka to spora sztuka.

Eee, gdzie tam - przynajmniej w widocznych na załączonym obrazku okolicach bieguna do tego lodu wodnego można się dokopać dziecinną łopatką. Tlen się z wody pozyskuje przez elektrolizę.
Jedyna kwestia - sporządzić odpowiednią kapsułę mieszkalną.

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
10-01-2013 15:15 
 Ocena 2 na 2
Paul Figura. (1368 punktów)

>Jedyna kwestia - sporządzić odpowiednią kapsułę mieszkalną.

Łatwo powiedzieć trudniej z wykonaniem takiego projektu przy panujących wiatrach tylko 300 km na godzinę (nie cały rok ale jednak) to bardzo mało w porównaniu z takim Neptunem 2000 km/h.Poza tym mróz dochodzący do -90 stopni.Jak juz budować to sugerował bym pod a nie na powierzchni marsa.
10-01-2013 15:37 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Jedyna kwestia - sporządzić odpowiednią kapsułę mieszkalną.
>Łatwo powiedzieć trudniej z wykonaniem takiego projektu przy panujących wiatrach tylko 300 km na godzinę

Toteż kapsułę (a raczej swoiste "miasteczko" mieszkalne) należy wykonać na Ziemi i wysłać na Marsa towarowymi, moduł za modułem - ludzi należałoby posłać dopiero na gotowe.

>Poza tym mróz dochodzący do -90 stopni.

To nie problem - w samej przestrzeni kosmicznej jest jeszcze zimniej, a mimo to na stacjach kosmicznych ludzie mieszkają miesiącami.

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
11-01-2013 11:55 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>Woda istnieje w postaci lodu (a w niej tlen), ale fakt, pozyskać je i utrzymać w stanie nadającym się dla człowieka to spora sztuka.
>Eee, gdzie tam - przynajmniej w widocznych na załączonym obrazku okolicach bieguna do tego lodu wodnego można się dokopać dziecinną łopatką. Tlen się z wody pozyskuje przez elektrolizę.

No, nie będzie tak łatwo, hehe
Czapy polarne Marsa tworzy suchy lód, zamarznięty CO2, niestety...
Pozyskiwanie z niego tlenu, to raczej poważny problem, zwłaszcza dla misji pionierskiej.

A woda na Czerwonej Planecie jest (przynajmniej na razie dowody wydają się pewne), tylko głęboko.

BTW: witam serdecznie po dłuższym urlopie od forum Racjonalisty


Nikt do tej pory nie określił dokładnie momentu w historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota.
11-01-2013 12:02 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

> BTW: witam serdecznie po dłuższym urlopie od forum Racjonalisty
Witaj z powrotem, spray
11-01-2013 12:08 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>No, nie będzie tak łatwo, hehe
>Czapy polarne Marsa tworzy suchy lód, zamarznięty CO2, niestety...

Też. Ale jest tam i sporo lodu wodnego.

>A woda na Czerwonej Planecie jest (przynajmniej na razie dowody wydają się pewne), tylko głęboko.

Są już dowody nowe wskazujące, że tak źle nie jest.

>BTW: witam serdecznie po dłuższym urlopie od forum Racjonalisty

Powitać .


Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
11-01-2013 13:58 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>Są już dowody nowe wskazujące, że tak źle nie jest.

No, i tu Burek pogrzebany (nomen omen)!
Cytat:
21 czerwca NASA podała, iż Phoenix odnalazł lód na Marsie[1]. Lądownik przesłał zdjęcia wgłębienia, które wykopał swym automatycznym ramieniem w gruncie planety. Widoczne są na nich kawałki białego materiału kształtu kostki, które uległy sublimacji między 16 a 19 czerwca


Trzeba więc wysłać na Marsa takie żniwiarki, jakie na Diunie zbierały przyprawę
Albo znależć większe złoża, zrobić dziurę i dopiero doić!

Nikt do tej pory nie określił dokładnie momentu w historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota.
11-01-2013 14:31 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Trzeba więc wysłać na Marsa takie żniwiarki, jakie na Diunie zbierały przyprawę
>Albo znależć większe złoża, zrobić dziurę i dopiero doić!

Ano, tak - coś w tym rodzaju. Jak pisałem - żeby móc korzystać z marsjańskiej wody trzeba będzie nieco się wysilić.

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
spray (5875 punktów)
>żeby móc korzystać z marsjańskiej wody trzeba będzie nieco się wysilić.

Ach, Ty eufemisto brzydki, Ty !
nauka.gadz(*)u-planety-zdradzil-to-meteoryt

Nikt do tej pory nie określił dokładnie momentu w historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota.
10-01-2013 15:01 
 Ocena 2 na 2
Paul Figura. (1368 punktów)
>Woda istnieje w postaci lodu (a w niej tlen), ale fakt, pozyskać je i utrzymać w stanie nadającym się dla człowieka to spora sztuka.

Zgadzam sie z panią najnowsze badania nad czerwoną planetą,wskazuja jednoznacznie że woda znajdujaca się tam jest zbyt zbyt słona i kwaśna aby można, było ja spożywac już widze te ogromne bioreaktory membranowe uzdatniące.Raczej nie przyjdzie nam tego zobaczyc,to daleka przyszłosc.
10-01-2013 18:03 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Woda istnieje w postaci lodu (a w niej tlen), ale fakt, pozyskać je i utrzymać w stanie nadającym się dla człowieka to spora sztuka.
>Zgadzam sie z panią najnowsze badania nad czerwoną planetą,wskazuja jednoznacznie że woda znajdujaca się tam jest zbyt zbyt słona i kwaśna aby można, było ja spożywac już widze te ogromne bioreaktory membranowe uzdatniące.Raczej nie przyjdzie nam tego zobaczyc,to daleka przyszłosc.

Takie urządzenia na jachtach zamieniają wodę morską w pitną. Chyba jest tu wykorzystana osmoza. To żadna "kosmiczna" technologia, tylko codzienność. Mając dostęp do "taniej" energii słonecznej mamy możliwość nawet przeprowadzenia kosztownej energetycznie destylacji wody.

Technicznie jest to do zrobienia, ale ilość potrzebnych pieniędzy jest niewyobrażalna. Niewykluczone, że skończy się tylko na reality show.
Paul Figura. (1368 punktów)

>Takie urządzenia na jachtach zamieniają wodę morską w pitną. Chyba jest tu wykorzystana osmoza. To żadna "kosmiczna" technologia, tylko codzienność. Mając dostęp do "taniej" energii słonecznej mamy możliwość nawet przeprowadzenia kosztownej energetycznie destylacji wody.
>Technicznie jest to do zrobienia, ale ilość potrzebnych pieniędzy jest niewyobrażalna. Niewykluczone, że skończy się tylko na reality show.

Jak zwykle ma pan racje tak to osmoza i nie wyraziłem w swoim poscie ze to "kosmiczna technologia".Wobec technicznych aspektow na chwile obecna to pisałem rownież o tym w jednym poscie.Pozdrawiam.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Technicznie jest to do zrobienia, ale ilość potrzebnych pieniędzy jest niewyobrażalna. Niewykluczone, że skończy się tylko na reality show.

W dłuższej pespektywie na pewno nie skończy się na reality-show. Alternatywnym inwestorem prywatnym (zainteresowanym zaludnianiem Marsa) jest E.Musk co już wysyła swoje rakiety w kosmos.

Ostatecznie i tak za niecałe 3 miliardy lat Słońce zbyt mocno zacznie ogrzewać Ziemię i wszyscy (albo przynajmniej szczęściarze {"elita"}) bedziemy musieli nauczyć się tam żyć. Tylko to strasznie niskie ciśnienie, poniżej 1% naszego to wielki kłopot. Może jak się planeta ogrzeje to coś tam odparuje i zrobi się lepiej. Ale głównie to jednak pod szkłem czy może nawet pod ziemią?

Ostatecznie jest pocieszeniem to, że nie jest to jakiś ogromny dyskomfort.
My dziś też żyjemy, tak naprawdę, w bunkrach

W grę wchodzi jeszcze terrareforming czy jak to się zwie - po prostu wielka inżynieria atmosfery.
Może jakieś planetoidy lodowe będą kierowane z kosmosu na kolizyjny kurs (na bezludne tereny) celem nawodnienia atmosfery. Wsparciem może być inna energetyka nuklearna (dzisiejsza chwilowo jest za droga ale ...).

Pozdrawiam
11-01-2013 08:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ostatecznie i tak za niecałe 3 miliardy lat Słońce zbyt mocno zacznie ogrzewać
> Ziemię i wszyscy (albo przynajmniej szczęściarze {"elita"}) bedziemy musieli
> nauczyć się tam żyć. Tylko to strasznie niskie ciśnienie, poniżej 1% naszego
> to wielki kłopot. Może jak się planeta ogrzeje to coś tam odparuje i zrobi się lepiej.
> (..) My dziś też żyjemy, tak naprawdę, w bunkrach

Mówi za siebie. Ja tam na urlopie mieszkam pod namiotem, czasem w drewnianych domkach a zdarzało mi się i spać na zewnątrz

> W grę wchodzi jeszcze terrareforming czy jak to się zwie -
> po prostu wielka inżynieria atmosfery.

Otóż to. Biorąc pod uwagą rozwój techniki i technologii przez ostatnie 400 lat, 3 miliardy to tak astronomicznie długi okres, że trudno cokolwiek w tu przewidwyać. Moze być tak, ze ludzie zajęci uciechami w ogóle nie będa się chcieli rozmnażać i nasza rasa zaniknie; albo wręcz przeciwnie - inżynieria genetyczna 'wyprodukuje' nową odmianę człowieka, który bedzie myślał/czuł/działał 1000 razy szybciej/intensywniej i np. nie ze miliard a za kilka tysięcy lat będziemy mogli tworzyć nowe planety z dowolnie definiowaną atmosferą, grawitacją itp. nie mówiąc o teleportacji która dziś jest w prawdzie powijakach, ale jest.

Jak tak się człowiek zastanowi jaki wszechświat z jego galaktykami, gromadami itp. jest wielki (a my mali) to w głowie się kręci, a my tu o jakimś Marsie rozmiaru pośredniego między Ziemią i Księżycem
pozdrowienia

---
11-01-2013 10:16 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>za kilka tysięcy lat będziemy mogli tworzyć nowe planety z dowolnie definiowaną atmosferą, grawitacją itp. nie mówiąc o teleportacji
A nie mówiłam, że tak czy inaczej skończy się na Scotty'm?
>która dziś jest w prawdzie powijakach, ale jest.
Wyłącznie kwantowa. W makroskali - to tylko Star Trek. I baaardzo długo tak pozostanie. Nie wiem, czy tysięcy lat wystarczy.
11-01-2013 10:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> która dziś jest w prawdzie powijakach, ale jest.
> Wyłącznie kwantowa. W makroskali - to tylko Star Trek.

I jedno i drugie na dziś się zgadza.

> I baaardzo długo tak pozostanie. Nie wiem, czy tysięcy lat wystarczy.

"Prorok jaki, czy ki pieron?"

---
11-01-2013 10:36 
 Ocena 2 na 2
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Sorry kolego ale to są kompletne bajki. Galaktyczne

>teleportacja
ludzi - absolutnie niemożliwa - nie ma możliwości umieszczenia (poukładania) atomów ludzkiego mózgu tak jak w pierowzorze. Wyklucza to chemia i fizyka (to są nauki podstawowe!).
Mózg jest budowany przez 24 lata nie przez przypadek. Warstwy po warstwie żaden automat nie ułoży szybko. Bo mu się te warstwy w międzyczasie chemicznie zdestabilizują. Złożonych cząsteczek nie można budować na raty bo niedokończona cząsteczka (jej "wierzchnie" atomy) zareaguje z innymi obok lub pod nią w międzyczasie.
A jak zaczniesz układać te atomy/cząsteczki z prędkością światła to ... nie wyhamują ... mózg się spali zanim urośnie

genetyczne zmiany ...
Nowe gatunki powstają w niszach ekologicznych, a Homo Sapiens to już nie gromadka kilkunastu osobników.

Z całą pewnością nie zapanujemy nad wieloma planetami.
Obecne w przestrzeni międzygwiezdnej protony (w znanym stężeniu na km sześcienny) uniemożliwiają na zawsze!!! podróże z prędkościami wiekszymi niż kilka % prędkości światła.
Rakieta ulegnie "rozgrzaniu" i po prostu spaleniu z powodu nieuchronnego, permanenetnego promieniowania "korpuskulanego". Swego czasu było o tym doniesienie naukowe dwóch znanych uczonych i wszyscy przyznali im rację - temat jest znany i zamknięty.

Raz na około 100 milionów lat Układ Słoneczny mija sie blisko (o miesiąc świetlny) z inną gwiazdą.
Tylko wtedy jest szansa na lot kolonizacyjny.
Ale musi tam być odpowiednia planeta. Zatem do momentu gdy będziemy musieli przenieść sie na Marsa pozostały zaledwie około 30 przypadki szans na skolonizowanie innej planety.

To forum jest bogate w ludzi, statystyka mówi, że w dużej liczbie ludzi znajdziemy wszelkie przypadki. Także ultra-optymistów, fantastów totalnych. Fajnie być takim. Zazdroszczę Ci. Ale pozostałym proponuję pozostać racjonalistami i zastanowić się dlaczego trzeba i warto życzyć dobrze programom przygotowującym ludzkość do przesiadki na Marsa.
Testującym rozwiązania. Teoretycznie (raczej) druga baza ludzi w Układzie Słonecznym przyda się już wczesniej na wypadek jakiejś innej katastrofy na Ziemi. Ale za niecałe 3 miliardy lat musimy definitywnie uciekać "wyżej/dalej" od Słońca. Analizujmy zatem ten i inne pomysły na szklarnie na Marsie. E.Musk proponował swego czasu stworzenie tam najpierw szklarni (z życiem) bez ludzi. Jako pierwszy krok.

O taką, poważniejszą, analizę tego tu programu i innych programów Marsjańskich apeluję zatem.

Pozdrawiam
11-01-2013 11:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Sorry kolego ale to są kompletne bajki. Galaktyczne

Oczywiście. Nie mówię że to co napisałem w dalszej perspektywie jest realne ani nawet prawdopodobnie. Tej wiedzy dizś nie mamy. Proszę czytać uważniej - odniosłem się jedynie do dalszej perspektywy bardziej ze znakiem zapytania niż jakimkolwiek pewnikiem, perspektywiy o której pisałeś liczonej w miliardach lat.

>> teleportacja
> ludzi - absolutnie niemożliwa - nie ma możliwości umieszczenia
> (poukładania) atomów ludzkiego mózgu tak jak w pierowzorze.
> Wyklucza to chemia i fizyka (to są nauki podstawowe!).

Zgodzie z dzisiejszym zasobiemy wiedzy - owszem wyklucza.

> Z całą pewnością nie zapanujemy nad wieloma planetami.

Z całą pewnością? Nie sądzę, ale ok.

> Obecne w przestrzeni międzygwiezdnej protony (w znanym stężeniu
> na km sześcienny) uniemożliwiają na zawsze!!! podróże z prędkościami
> wiekszymi niż kilka % prędkości światła.

Sugeruję przyglądnąć się teoriom kosmologicznym, gdzie teoria względności Einsteina jest tylko wycinkiem. Traktują one czas oraz przestrzeń nieco szerzej.

> Rakieta ulegnie "rozgrzaniu" i po prostu spaleniu z powodu
> nieuchronnego, permanenetnego promieniowania "korpuskulanego"

Całe to rozumowanie jest ok, ale opiera się na naszych lokalnie stabilnych warunkach pzrestrzenno-grawitacyjnych.
Nie mniej nie czas ani miejsce na dalsze rozwijanie tutaj tego wątku.

> Raz na około 100 milionów lat Układ Słoneczny mija sie blisko
> (o miesiąc świetlny) z inną gwiazdą.
> Tylko wtedy jest szansa na lot kolonizacyjny.

Czysto mechaniczno-Newtonowskie podejście, a ja nie o tym pisałem.

>O taką, poważniejszą, analizę tego tu programu i innych programów Marsjańskich apeluję zatem.

W porządku. Poraktuj to zatem jako dygresję, którą zamykam.
łącząc pozdrowienia
11-01-2013 11:36 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Mózg jest budowany przez 24 lata nie przez przypadek. Warstwy po warstwie żaden automat nie ułoży szybko. Bo mu się te warstwy w międzyczasie chemicznie zdestabilizują. Złożonych cząsteczek nie można budować na raty bo niedokończona cząsteczka (jej "wierzchnie" atomy) zareaguje z innymi obok lub pod nią w międzyczasie.
>A jak zaczniesz układać te atomy/cząsteczki z prędkością światła to ... nie wyhamują ... mózg się spali zanim

Teleportacja fizycznego człowieka i mózgu jest niemożliwa, ale mamy dwa sposoby na szybki transport ludzi.

1. Nasz umysł i mózg jest zapisem informacji, którą w niewielkich porcjach już dziś możemy przesyłać z prędkością światła. Możemy też odczytywać i zapisywać informację w niewielkich porcjach. Obecnie jest niemożliwe odtworzenie budowy mózgu z jego skomplikowanymi połączeniami między neuronami, ale gdyby stało się to możliwe, to można by sklonować umysł. Na razie to S-F.

2. Transport informacji DNA z prędkością światła przy pomocy obecnych technologii. Budowa nowych komórek, synteza nowych gatunków przez "poskładanie" DNA od zera przez technologie, które właśnie okazały się być możliwe i już istnieją. Daje to możliwość transportu następnego pokolenia z predkością światła na dowolną odległość. Np. laboratorium samodzielnie syntetyzujące komórki zostaje wysłane na inną planetę, ląduje i staje się autonomiczne. 150 lat później ktoś decyduje się mieć dzieci i wysyła swoje DNA radiowo do kosmicznego laboratorium, które syntetyzuje DNA, wszczepia je do komórki. Rozwija się zarodek itd. Ten dziwny pomysł ma tą przewagę nad pierwszym, że jest możliwy do zrealizowania więc proszę się nie śmiać. W ten "prosty" sposób można stworzyć pokolenie odkrywców i "ojców cywilizacji" nowych planet, którzy choćby z powodu odległości nie będą mieli problemu z powrotem na Ziemię (bo są o dwa pokolenia za daleko). Prawa autorskie do pomysłu zastrzegam.
11-01-2013 11:46 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)


Myślałeś kiedyś o karierze hollywoodzkiego scenarzysty? Bo pomysł jest znakomity
10-01-2013 22:22 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>ale utkwić tam na zawsze, bez wody, tlenu i żywności, to już mi się mniej podoba.
>Z żywnością gorzej, ale woda i tlen na Marsie są - choć trzeba się nieco wysilić, aby je pozyskać.
>
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)


Co tam żywność, tlen i woda. Jeśli internet będzie dobrze hulał to wszystko się zniesie.
10-01-2013 22:40 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Co tam żywność, tlen i woda. Jeśli internet będzie dobrze hulał to wszystko się zniesie.

Łączenie się z Ziemią będzie niestety trochę trwało...

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
10-01-2013 23:18 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>Łączenie się z Ziemią będzie niestety trochę trwało...

Lagi na czacie są nie do przyjęcia. Nigdzie nie lecę.
Ciekawe czy reality show będzie opatrzone komunikatem "Na żywo"
11-01-2013 00:19 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>Łączenie się z Ziemią będzie niestety trochę trwało...
Jeśli pojawi się tam problem wymagający decyzji w ciągu paru minut, to nijak nie mogą liczyć na konsultacje z macierzą - muszą ustanowić własne "teraz".

[Swoją drogą ciekawa sytuacja - nieco tylko podobna do niegdysiejszych opóźnień poczty .. materialnej.]
11-01-2013 11:05 
 Ocena 1 na 1
yarene (237 punktów)
11-01-2013 11:35 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>mars-one.c(*)rs-base-communicate-with-earth
>3 do 22 minut

W jedną stronę.

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Co tam żywność, tlen i woda. Jeśli internet będzie dobrze hulał to wszystko się zniesie.

Mając wodę (podobno jest) i energię słoneczną tlen nie jest żadnym problemem.
11-01-2013 18:20 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Mając wodę (podobno jest) i energię słoneczną tlen nie jest żadnym problemem.

No na pewno nie. Internet to jest problem ale skoro każdy ma jakiś pomysł jak wygodnie odwiedzać Marsa to i ja spróbuję. Trzeba tam stworzyć osobną sieć której sercem będą ogromne serwery kopiujące na Marsa ziemski internet. Można by stworzyć bardzo przepustowe połączenie ustanawiając jednocześnie jak najwięcej punktów nadawania i odbierania sygnału w postaci impulsów świetlnych. Marsjański net aktualizowałby się w czasie rzeczywistym, podobnie zresztą jak ziemski- bogatszy teraz o Marsa
Niejaki problem mogą stanowić rozmowy na żywo czy gry on-line ale powinny rozwiązać go odpowiednio przygotowane, uczące się boty. Każdy wie, że jesteśmy nieustannie śledzeni więc wystarczy, żeby taki bot najpierw nauczył się kto z kim o czym mniej więcej rozmawia, w co jak grywa i prawie po problemie. Teraz wystarczy, żeby dwa boty- ziemski i marsjański od czasu do czasu wymieniły się danymi i dalej kierowały rozmową w taki sposób, żeby zdobyte informacje przekazać człowiekowi. W efekcie nowościami, myślami, żartami wymienią się ludzie i w zasadzie nawet żadnego oszustwa w tym nie ma
Paul Figura. (1368 punktów)
>Bardzo dużą wadą dla niektórych jest konieczność zostania na Marsie do końca życia. Nie wiem czy wszyscy doczytali, że nie przewiduje się rakiety powrotnej...

Tak panie Werbiński doczytaliśmy to śmieszny i karygodny pomysł z ta podrożą na marsa,po pierwsze nie mamy i jeszcze długo nie będziemy w posiadaniu takiej technologii
która umożliwiła by nam szybka podroż na czerwoną planete w porządku to juz wiemy teraz obliczmy ile by nam to zajęło.Odleglosc ziemi do marsa w najlepszym mozliwym polozeniu to 56 milionów km rakieta, lecac ze średnią predkoscią 2900km na godzinę wylądowala by po 804 dniach jakoś sobie tego nie potrafie wyobrazic jak ogromnej ilosci paliwa by potrzeba nawet nie wspomnę tutaj o maszynie bo to czysta abstrakcja którą narazie możemy wlozyc między bajki.
10-01-2013 14:44 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>Odleglosc ziemi do marsa w najlepszym mozliwym polozeniu to 56 milionów km rakieta, lecac ze średnią predkoscią 2900km na godzinę wylądowala by po 804 dniach jakoś sobie tego nie potrafie wyobrazic jak ogromnej ilosci paliwa by potrzeba nawet nie wspomnę tutaj o maszynie bo to czysta abstrakcja którą narazie możemy wlozyc między bajki.

Łaziki marsjańskie leciały na Marsa około 9 miesięcy, to 1/3 czasu, który podałeś, mimo że miały do pokonania 570 milionów km, więc dziesięciokrotnie więcej. Projektowane są nowe silniki plazmowe, żagle słoneczne, które skrócą ten czas do dwóch miesięcy.


10-01-2013 15:47 
 Ocena 1 na 1
Paul Figura. (1368 punktów)

>Łaziki marsjańskie leciały na Marsa około 9 miesięcy, to 1/3 czasu, który podałeś, mimo że miały do pokonania 570 milionów km, więc dziesięciokrotnie więcej. Projektowane są nowe silniki plazmowe, żagle słoneczne, które skrócą ten czas do dwóch miesięcy.

Co to wogóle za porównanie łazik marsjański waży zaledwie tonę i oczywiście pokonuje dystans z o wiele wiekszą predkoscią.

10-01-2013 15:52 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
Podróż na Marsa ludzi wymaga obecnie kilku rakiet. Wpisz na youtube "Ares V Mars". Koszty byłyby gigantyczne. Nie polecą.
10-01-2013 16:00 
 Ocena 1 na 1
Paul Figura. (1368 punktów)
>Podróż na Marsa ludzi wymaga obecnie kilku rakiet. Wpisz na youtube "Ares V Mars". Koszty byłyby gigantyczne. Nie polecą.

Nie muszę kierowac się tym co powiedzą na youtube ja o tym dobrze wiem że aktualny koszt wysłania z powierzchni Ziemi na powierzchnię Marsa 1 kg ładunku oscyluje w pobliżu 309 000 dolarów.Masz racje koszty są gigantyczne.
10-01-2013 16:13 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>Co to wogóle za porównanie łazik marsjański waży zaledwie tonę i oczywiście pokonuje dystans z o wiele wiekszą predkoscią.

Ja nic nie porównywałem, pokazałem tylko dane rzeczywiste podróży międzyplanetarnej. Projekty załogowej misji na Marsa z ostatnich 20 lat szacują czas przelotu na 9 miesięcy.

Twoje dane: 2900 km/h, 56 mln km i 804 dni pochodzą z jakiegoś zadania z fizyki dla dziesięciolatków: zadane.pl/zadanie/273118


Paul Figura. (1368 punktów)

>Twoje dane: 2900 km/h, 56 mln km i 804 dni pochodzą z jakiegoś zadania z fizyki dla dziesięciolatków.

Ze swojej strony podałem tylko przykład co by było gdyby miałem to dodac ale nie mogłem juz edytowac odpowiedzi.

11-01-2013 09:52 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>Ze swojej strony podałem tylko przykład co by było gdyby miałem to dodac ale nie mogłem juz edytowac odpowiedzi.

Zauważ, że podałeś prędkość wielokrotnie mniejszą od II prędkości kosmicznej. Rakieta lecąca z tą prędkością nie dostałaby się na Marsa w 804 dni, bo nie byłaby w stanie uciec od ziemskiego przyciągania. Nie jest więc to najszczęśliwszy "przykład co by było gdyby".


Paul Figura. (1368 punktów)

>Zauważ, że podałeś prędkość wielokrotnie mniejszą od II prędkości kosmicznej. Rakieta lecąca z tą prędkością nie dostałaby się na Marsa w 804 dni, bo nie byłaby w stanie uciec od ziemskiego przyciągania. Nie jest więc to najszczęśliwszy "przykład co by było gdyby".

Na ten temat możemy dyskutować nawet i cały dzień tylko że nic z tego nie wynika,nie polecimy na MARSA w najbliższej przyszłości, ponieważ koszty takiej podróży są zbyt duże.Zdajesz sobie z tego sprawę.Pisanie ciągle o tym samym już robi sie nudne dlatego nie bedę się powtarzał w jednej wypowiedzi zaznaczylem "ile kosztuje wysłanie 1 kg ładunku" na czerwoną planete.Pozdrawiam.

11-01-2013 11:20 
 Ocena 2 na 2
grzmot (741 punktów)
>Zauważ, że podałeś prędkość wielokrotnie mniejszą od II prędkości kosmicznej. Rakieta lecąca z tą prędkością nie dostałaby się na Marsa w 804 dni, bo nie byłaby w stanie uciec od ziemskiego przyciągania. Nie jest więc to najszczęśliwszy "przykład co by było gdyby".
Tu się muszę przyczepić. Można opuścić Ziemię z dowolną prędkością, nawet 1km/h. "Prędkości kosmiczne" dotyczą tylko pocisków bez własnego napędu. Z napędem możesz sobie polecieć dowolnie powoli (oczywiście zakładając silnik pracujący w atmosferze i poza nią, i oczywiście będzie to nieekonomiczne) i dolecieć dowolnie daleko (mając odpowiednio dużo czasu i paliwa).
10-01-2013 18:18 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Godyń (2403 punktów)
> Projektowane są nowe silniki plazmowe, żagle słoneczne, które skrócą ten czas do dwóch miesięcy.

Nie ważne czy żaglówką czy statkiem parowym w najbliższej przyszłości i tak nie polecą ale pomarzyć to rzecz ludzka.
11-01-2013 07:25 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
... a i tak wszystko skończy się na "Beam me up, Scotty"
AMI1 (230 punktów)
pierwsza grupa wysłana zostaje na
>czerwoną planetę. Oni zostają pierwszymi mieszkańcami Marsa, bez możliwości powrotu, a do nich
>dołączają później kolejne czteroosobowe załogi, w odstępach bodaj 2 lat.
>Organizatorzy twierdzą, że cała misja jest w pełni wykonalna pod względem technicznym.
10-01-2013 06:47 
 Ocena 2 na 2
AMI1 (230 punktów)
> pierwsza grupa wysłana zostaje na czerwoną planetę. Oni zostają pierwszymi mieszkańcami Marsa, bez >możliwości powrotu, a do nich dołączają później kolejne czteroosobowe załogi, w odstępach bodaj 2 lat.
>Organizatorzy twierdzą, że cała misja jest w pełni wykonalna pod względem technicznym.

Pomysł rodem z brukowej prasy. Żadna "prywatna" organizacja nie jest w stanie wysłać załogowej rakiety na Marsa, nie tylko za 10 lat lecz w perspektywie naszego życia. Idiotów chetnych na skazanie się na "dożywotnie więzienie" jest napewno sporo, lecz nie zdaja cobie sprawy, że ich życie w tym "więzieniu" byłoby bardzo krótkie. Psychika ludzi mieszkających w takich warunkach nie wytrzymuje kilkunastu miesięcy - dowiódł tego eksperyment z "biosferą 2".
Organizatorzy liczą tylko na "reality show" który mogą pociągnąć przez najbliższe kilka lat.
"nukowcy" wymieniani w ogłoszeniu to typowi frustraci lub żartownisie - głównie z Holandii, gdzie prawdopodobnie powstał ten pomysł.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Idiotów chetnych na skazanie się na "dożywotnie więzienie" jest napewno
> sporo, lecz nie zdaja cobie sprawy, że ich życie w tym "więzieniu"
> byłoby bardzo krótkie. Psychika ludzi mieszkających w takich warunkach
> nie wytrzymuje kilkunastu miesięcy - dowiódł tego eksperyment z "biosferą 2".

Może faktycznie. Ale:
a) czy na pewno każdy zdaje sobie sprawę, nawet co tu na Ziemi robi?
b) dla sławy i "nieśmiertelności" wcale niemała grupa ludzi zrobi absolutnie wszystko bez względu na koszty, tego możesz być absolutnie pewien

Jeśli chcesz ich wszystkich (m.in. tych frustratów-żartownisiów) uświadamiać i ostrzegać swoim zimnym rozsądkiem to proszę bardzo. Od kogo zaczniesz?


---

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365