Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kim był Konstanty Kalinowski?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-01-2013 11:20Vytautas (4394 punktów)Kim był Konstanty Kalinowski?
Ocena 8 na 8
   Kim byli Konstanty Kalinowski, Adam Mickiewicz, Tadeusz Kościuszko, Stanisław Moniuszko? Polakami -- powiadacie? Gdyby ich samych o to zapytano, powiedzieliby zapewne tak samo, albo, że są Polakami, albo Litwinami z zaznaczeniem, że Litwini to też Polacy. Żaden z nich nie nazwałby siebie Białorusinem. Dlaczego? Ano, dlatego, że takie słowo wtedy, gdy żyli, jeszcze nie istniało. Dopiero w tytulaturze Aleksandra
Pierwszego pojawia się nazwa Biała Ruś w takim znaczeniu, w jakim dzisiaj używamy nazwy Białoruś: Мы по божьему велению цаpь всея Великия, Малыя и Белыя Руси...
   Dopiero Konstanty Kalinowski, dowódca powstańców styczniowych w byłym Wielkim Księstwie Litewskim zaczął Białoruś nazywać Białorusią, a nie Litwą, a Białorusinów Białorusinami, a nie Litwinami.
   Mówiliby to po polsku, bo byli szlachcicami. Szlachcicowi nie wypadało mówić po chamsku, po białorusku, musiał mówić po polsku, po pańsku. Nie wypadało mu też chodzić do cerkwi, jak cham, musiał do kościoła, po pańsku.
   Nie raz i nie sto widzę w prasie i słyszę w radio i telewizorni głosy oburzenia, kiedy donosi się o tym, że Litwini ośmielają się pisać Adomas Mickevičius o człowieku, który Litwę nazywał ojczyzną swoją, a ostatnio z okazji rocznicy powstania styczniowego chcą Polaka robić z Konstantego Kalinowskiego, z człowieka, który uzbroił własnym kosztem dwie partie powstańcze wyuczywszy je przedtem komend w języku białoruskim i który pierwszy zaczął drukować białoruską gazetę.
   Panowie hiper-Polacy, którym marzy się Polska od morza do morza, którzy dalej uważacie, że Litwini, Białorusini i Ukraińcy nie mają prawa do własnej tożsamości narodowej, czy wy na prawdę nie rozumiecie, że te "chamskie" narody mają swoją godność i że dajecie ich nacjonalistom powody, aby ci ludzie nienawidzili wszystkich Polaków?
   Gratuluję wam sprzymierzeńca, panowie "patrioci" -- oto wypowiedział się w sprawie powstania styczniowego sam Aleksander Łukaszenka. Powstanie styczniowe na Białorusi nazywane nawet czasem powstaniem Kalinowskiego miało dobrą prasę nawet w Związku Radzieckim, kiedy określano je jako ludowy zryw przeciw władzy carskiej. Na rozkaz Łukaszenki pisze się teraz o Kalinowskim, że to polski pan, który walczył o oderwanie Białorusi od matuszki-Rossii i oddanie ją na powrót pod polską niewolę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-01-2013 18:34
 Ocena 11 na 11
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
Jestem Polakiem urodzonym w Białymstoku i wychowanym w Suwałkach. Moja Mama urodziła się pod Wilnem na terenie Litwy i mieszkała tam 11 lat, uznaje się za Polkę, cała jej/moja rodzina uznaje się za Polaków, mimo że mieszkają na terenie dzisiejszej Litwy, co jest również normalne.
Rozumiem o czym piszesz. Wielokrotnie mam problem w barze, gdy staram się przemówić do rozsądku znajomym zwracając uwagę, że Polak mówiący w Wilnie "To jest polskie", niczym nie różniłby się od Litwina mówiącego w Warszawie "To jest litewskie".
Nie jestem dobry z historii, ale z tego co pamiętam potęga Polski wynikła z tego, że będąc słabszymi weszliśmy w Unię z potężną Litwą. Była to więc potęga Unii polsko-litewskiej, a nie Polski. Obie strony na tym skorzystały tylko w pewnym momencie Polacy zaczęli to wykorzystywać.

Dlatego tak jak piszesz rozumiem skąd się może brać reakcja nacji na wielkopańskie podejście Nas Polaków.
Rozumiem to mieszkając 25 km od granicy z Litwą, gdzie miasto dzięki fali litewskich zakupów dostało od kryzysu, ale nie tak jakby mogło. Pusty śmiech mnie bierze, jak ludzie w kolejce narzekają na parkingi zajęte przez samochody z litewskimi rejestracjami. Staram się wtedy mówić ludziom, że te litewskie rejestrację, wiozą na Litwę część naszego bezrobocia. Dodatkowo kilka lat temu przy mocnej złotówce i słabym licie, chyba całe Suwałki tankowały i kupowały po litewskiej stronie.

Jestem Polakiem, ale nie podoba mi się wyrażane często pogardliwe/złe zdanie o naszych sąsiadach, jakie zdarza mi się słyszeć. A na Słowacji nauczyłem się, że z sąsiadami jak się żyje dobrze to życie jest naprawdę prostsze.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Irracja (4721 punktów)
    ... błąd kolego. Nazwa "Biała Ruś" ma swoje korzenie w XIII wieku i jest pozostałością po dominacji (na tych terenach) chanatów krymskich. To właśnie oni (krymscy Chanii) nazwali te tereny kolorami. Czerwona Ruś (czyli południowa część Rusi) należy dziś do Ukrainy (część do Polski). Czarna Ruś (część północna) to tereny dzisiejszej Litwy (częściowo Polski). Zaś Biała Ruś to część zachodnia - tereny dzisiejszej Białorusi i częściowo Polski. Tak więc państwo Jagiełły i Witolda, choć w momencie unii zwane Litwą, składało się m.in. z Rusi Czarnej i Białej. I oba państwa były słabe i mocne jednocześnie. Każde na swój sposób. Oba były silne na tyle by przeciwstawiać się Krzyżakom, jednak żadne nie było w stanie przechylić "szali zwycięstwa" na swoją stronę. Polska wniosła "jakościową potęgę militarną" i znaczenie polityczne w Europie. Litwa zaś "ilościowe znaczenie militarne" i zasoby gospodarcze. Dużo by pisać o tym jakie były plusy i minusy poszczególnych krajów, lecz były sobie potrzebne wzajemnie...
    ... wracając do nazewnictwa, to (w przeciągu wieków) Ruś Czerwona i Czarna wypracowały sobie własne, historyczne nazwy - właśnie Ukraina i Litwa. Natomiast ludność dzisiejszej Białorusi określała się jako Rusini aż do XVII wieku. Dopiero coraz silniejsza potrzeba odróżnienia się - tak narodowościowo jak i terytorialnie - od Litwy, Ukrainy i a zwłaszcza dzisiejszej Rosji zaowocowała "powrotem do łask" nazwy Ruś Biała - dziś Białoruś...
    ... co do "ciemiężenia" przez Polaków, to też nie do końca taka prawda. Duża część magnatów i szlachty, tych terenów, nie była z pochodzenia Polakami. Owszem, przybierali polsko brzmiące nazwiska, kojarzyli się z Polską, itp - lecz było to związane ze znaczeniem w Europie (nie tylko w Polsce), oraz z polityką. Na Ukrainie Jarema Wiśniowiecki (ten uznawany za najgorszego wroga kozaków) był z pochodzenia Rusinem. Potomkiem kniaziów wywodzących się od Rurykowiczów. Dopiero jego ojciec został katolikiem, pierwotnie był prawosławny. Tak samo na Litwie. Radziwiłłowie byli litewskimi bojarami - i część z nich miała gdzieś pochodzenie litewskie, czy polskie. Dla nich liczyła się władza i prestiż w Europie. Dlatego tak bardzo byli przywiązani do tytułu księcia, nadanego im w Niemczech. Choć na przykład Sapiehowie nie kryli swoich korzeni Litewskich. Jednak i oni, ze względów prestiżowych i politycznych częściej określali się jako Polacy. Tak było i w niższych warstwach szlachty, tak było i na terenach dzisiejszej Białorusi. A więc nie tylko "urodzeni Polacy" gnębili ludność tych terenów. Historia nie jest taka prosta, nie jest "czarno-biała". Dla żądzy władzy, prestiżu i majątku nie istnieje własna narodowość i własne pochodzenie...

    ... nie rozumiem skąd w panu tyle "nienawiści" wobec Polaków. "Granie na nienawiści" zawsze prowadzi do ostracyzmu. Np. od czasów wojen napoleońskich, przez długi czas Europa zachodnia kojarzyła Ukrainę wyłącznie z kozakami, i niezbyt przychylny wizerunek Ukrainy posiadała. Bo oddziały kozackie najwięcej okrucieństwa wykazywały wszędzie tam gdzie dotarły. A brały udział we wszystkich walka prowadzonych przez Rosję. Dotarli i do Francji...

... pozdrawiam...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
20-01-2013 09:35 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>    ... błąd kolego. Nazwa "Biała Ruś" ma swoje korzenie w XIII wieku i jest
... ano, jest starszym rozumieniem tej nazwy.
>Dopiero coraz silniejsza potrzeba odróżnienia się - tak narodowościowo jak i >terytorialnie - od Litwy, Ukrainy i a zwłaszcza dzisiejszej Rosji zaowocowała >"powrotem do łask" nazwy Ruś Biała - dziś Białoruś...
   Uważasz, że się mylę? To nie Kalinowski pierwszy zaczął używać określenia 'Białoruś' w dzisiejszym rozumieniu tego słowa?
>    ... co do "ciemiężenia" przez Polaków, to też nie do końca taka prawda. Duża część magnatów i szlachty, tych terenów, nie była z pochodzenia Polakami.
   Oczywiście, że nie byli. Nazywali siebie Polakami, bo tak panom przystało. O tym cały ten mój post. Nie zrozumiałeś go, stąd próba imputacji, że nienawidzę Polaków.
20-01-2013 13:21 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>Dopiero coraz silniejsza potrzeba odróżnienia się - tak narodowościowo jak i >terytorialnie - od Litwy, Ukrainy i a zwłaszcza dzisiejszej Rosji zaowocowała >"powrotem do łask" nazwy Ruś Biała - dziś Białoruś...
>   Uważasz, że się mylę? To nie Kalinowski pierwszy zaczął używać określenia 'Białoruś' w dzisiejszym rozumieniu tego słowa?
    ... w piśmie? Być może i on, ale nie w mowie potocznej. To nie był człowiek nauki, który by "wymyślał" nowe nazwy. Musiała ta nazwa już wcześniej funkcjonować w mowie potocznej. Zresztą i tak oficjalną nazwą (wtedy) była wersja Biała Ruś. Sam to zaznaczasz zwracając uwagę na tytulaturę Aleksandra Pierwszego. Oboje, i Kalinowski i Aleksander I żyli w tym samym czasie...

>>    ... co do "ciemiężenia" przez Polaków, to też nie do końca taka prawda. Duża część magnatów i szlachty, tych terenów, nie była z pochodzenia Polakami.
>   Oczywiście, że nie byli. Nazywali siebie Polakami, bo tak panom przystało. O tym cały ten mój post. Nie zrozumiałeś go, stąd próba imputacji, że nienawidzę Polaków.
    ... co do Kalinowskiego to mógł być Polakiem, z rodziny polskiej mieszkającej długi czas na Białej Rusi, na co wskazuje nazwisko i herb. Nie wyklucza to jednak jego "patriotyzmu lokalnego". Jego życiorys wskazuje na to, iż był jednym ze zwolenników pewnej "równości stanów". Naturalnym też było, że udzielał się zwłaszcza na rzecz ludności białoruskiej, skoro tam się urodził, wychował, i tam posiadał majątek. Ludzie są różni, nie zawsze stawiają na pierwszym miejscu pochodzenie. Często się zdarza, że przeważa "patriotyzm lokalny" związany z miejscem urodzenia i zamieszkania. Na prawdę, historia nie jest taka "czarno-biała", jak niektórzy by chcieli...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
21-01-2013 07:22 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>Zresztą i tak oficjalną nazwą (wtedy) była wersja Biała Ruś. Sam to zaznaczasz zwracając uwagę na tytulaturę Aleksandra Pierwszego. Oboje, i Kalinowski i Aleksander I żyli w tym samym czasie...
   Aleksander I zmarł w roku 1825, przed powstaniem styczniowym.
>>   Oczywiście, że nie byli. Nazywali siebie Polakami, bo tak panom przystało. O tym cały ten mój post. Nie zrozumiałeś go, stąd próba imputacji, że nienawidzę Polaków.
>    ... co do Kalinowskiego to mógł być Polakiem, z rodziny polskiej mieszkającej długi czas na Białej Rusi, na co wskazuje nazwisko i herb.
   Jeszcze przed bitwą pod Grunwaldem Władysław Jagiełło zorganizował wielkie przyjęcie, na którym szlachta polska przyjmowała szlachtę litewską (a więc także ruską) do swoich herbów. Ruska szlachta często i chętnie przyjmowała polskie nazwiska, żeby pokazać, że są gente ruthenus, natione polonus.
rysiek (4593 punktów)
Przypuszczam że wiele z tych nieporozumień bierze się z prób klasyfikowania i opisu sytuacji dawnych epok - np. I Rzeczypospolitej - wg. realiów/standardów współczesnych. A z tym zarzutem o aktualności marzeń o Polsce "od morza do morza", to już "pojechałeś po bandzie".
schlawiner (400 punktów)

>Powstanie styczniowe na Białorusi nazywane nawet czasem
>powstaniem Kalinowskiego miało dobrą prasę nawet w Związku Radzieckim, kiedy określano je jako
>ludowy zryw przeciw władzy carskiej. Na rozkaz Łukaszenki pisze się teraz o Kalinowskim, że to
>polski pan, który walczył o oderwanie Białorusi od matuszki-Rossii i oddanie ją na powrót pod polską
>niewolę.
Naszym, nie mowię tylko we własnym imieniu, celem jest odklerykalizowanie Polski, a także np. Austrii i Słowacji. Czyżby frustraci jak Dzierżynski albo warchoły typu Kalinowskiego mieli służyć nam za wzorce osobowe? Albo szajgec Mickiewicz z jego legionem żydowskim?
Vytautas (4394 punktów)
>Czyżby frustraci jak Dzierżynski albo warchoły typu Kalinowskiego mieli służyć nam za wzorce osobowe?
   Na czym polega warcholstwo Kalinowskiego? Czy na tym, że odróżniał Białorusinów od Litwinów i od Polaków, czy na tym, że nie kochał matuszki-Rossii i przystał do pol'skich miatieżnikow?
>Albo szajgec Mickiewicz z jego legionem żydowskim?
   No tak. To, że Mickiewicz nie wstydził się swego żydowskiego pochodzenia, to grzech niewybaczalny, to gorsze nawet niż to, że napisał 'Litwo, ojczyzno moja'. Dziękuję Ci, prawdziwy polski patrioto za to, że nas ostrzegasz przed tym szajgecem.
Vytautas (4394 punktów)
   Obejrzałem sobie wczoraj na kanale TVP Historia film "rok 1863". Po omówieniu sytuacji przed wybuchem powstania przyszedł czas na główny wątek -- przebieg powstania. Na samym początku obok organizatorów w Królestwie Polskim wymieniono także organizatorów z ziem włączonych do Cesarstwa Rosyjskiego. Pokazano także przez sekundę, albo nawet dwie mapkę z zaznaczonymi terenami walk powstańczych. Zdążyłem zauważyć Żmudź i część Białorusi, czy były jakieś walki na Ukrainie -- nie zauważyłem.
   To już wszystko, co wielmożni panowie realizatorzy filmu mieli do powiedzenia na temat wschodnich terenów dawnej Rzeczypospolitej. Dalej mówiło się już tylko o Królestwie Polskim. Konstanty Kalinowski według tych panów udziału w powstaniu styczniowym nie brał.
24-01-2013 11:08 
 Ocena-1 na 1
schlawiner (400 punktów)
>   No tak. To, że Mickiewicz nie wstydził się swego żydowskiego pochodzenia, to grzech niewybaczalny, to gorsze nawet niż to, że napisał 'Litwo, ojczyzno moja'. Dziękuję Ci, prawdziwy polski patrioto za to, że nas ostrzegasz przed tym szajgecem.
Nie zrozumieliśmy się totalnie. Jeżeli jestem polskim patriotą, to tylko ws. "zmian w rozkładzie jazdy".
'Litwo, ojczyzno moja' to taki tam ornament. Mickiewicza ekskulpują "Czaty". Kanaliowskiego nic nie usprawiedliwia.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365