Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śmierć mózgowa nie istnieje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
20-01-2013 10:28Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Śmierć mózgowa nie istnieje?
Ocena 13 na 13
Śmierć mózgowa zdaniem doktora Norkowskiego nie istnieje.
"W latach 80. próbowano stawiać tezę, iż mózg jest integratorem organizmu, a zatem jeśli jest on nieczynny, oznacza to, iż nie mamy już do czynienia z organizmem jako takim, ale ze zbiorem tkanek i narządów. W konsekwencji wprowadzono w medycynie pojęcie "zwłok z bijącym sercem". Nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością, ponieważ badania przepisane do orzekania śmierci mózgowej niewiele mówią o rzeczywistym stanie mózgu, są zbyt powierzchowne."

Tak rzecze "ojciec" dr. Jacek Norkowski - moralista, etyk i (niestety) medyk.
www.pch24.(*)owa-nie-istnieje-,11726,i.html

Mamy obok ludzi urodzonych w wyniku in vitro, kolejną grupę wyklętych społecznie w wyniku pseudonauki Kościoła. Przez takich "uczonych" w kraju zdominowanym przez wierzących, gdzie lekarze w imię wiary odmawiają aborcji ofierze gwałtu możemy się spodziewać zastoju w przeszczepach. Chyba że w porę te wymysły zostaną napiętnowane.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

PiotrM2011 (567 punktów)
(zablokowany)
> możemy się spodziewać zastoju w przeszczepach. Chyba że
>w porę te wymysły zostaną napiętnowane.

Zastoju raczej nie będzie, bo biskupi są w wieku "organobiorczym".
Dariusz Godyń (2403 punktów)
Kolejna sprawa do, której wsadzają nos klechy. Jest nikła szansa doczekania czasów kiedy to towarzystwo zajmie się swoimi sprawami (brzemienne dziewice, gadające węże itp.).
Charakterystyczne jest to, że czym mniejsze mają kompetencje w danej dziedzinie tym głośniej się wydzierają. Cały czas trzeba patrzeć tym ignorantom na ręce bo czego się dotkną to zepsują.
Anna Salman (16360 punktów)
A ja się z nim do pewnego stopnia zgadzam:

Cytat:
Znane są przypadki pomyślnego rozwoju ciąży u kobiet, u których orzeczono śmierć mózgową. ...

Pójdę dalej - niektóre z tych kobiet urodziły i wychowały dzieci i doczekały się wnuków. Wiem również o osobach płci obojga, które świetnie funkcjonują, a nawet robią kariery zawodowe, mimo ewidentnych objawów śmierci mózgu.

>"W latach 80. próbowano stawiać tezę, iż mózg jest integratorem organizmu, ...
Próbowano, ale mamy w tym zakresie jedynie wątłe przesłanki, gdy już dawno udowodniono naukowo, że integratorem organizmu jest dusza.
Moim zdaniem należy poprzeć faceta, bo istnieje niewielkie ryzyko, że kolejna część horroru Piła (V? VI?, VII?) będzie kręcona na Wiejskiej - gonitwa za parlamentarzystami w celu pobrania siłą narządów do przeszczepów.

>... Przez takich "uczonych" w kraju zdominowanym przez wierzących, gdzie lekarze w imię wiary odmawiają aborcji ofierze gwałtu możemy się spodziewać zastoju w przeszczepach.
Nie bój, nie bój - do czasu, aż ktoś z jego rodziny albo on sam będzie w potrzebie. Historia nie raz już pokazała, jak szybko zmienia się punkt widzenia.
20-01-2013 19:18 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wiem również o osobach płci obojga, które świetnie funkcjonują, a nawet robią kariery zawodowe, mimo ewidentnych objawów śmierci mózgu.
>

Marek Jurek, Artur Górski, Artur Zawisza (ten, który chciał zabronić noszenia spódniczek mini), Ewa Malik (ta, której marzy sie intronizacja serca Dżizusa) oraz 90% pozostalych (p)osłów i (p)oślic
20-01-2013 20:10 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
Pssssst ... bez nazwisk - każdy ma swoje typy

Ale tego o spódniczkach mini nie słyszałam.
Też dobry pomysł - niektóre panie powinny mieć więcej samokrytyki. No i Szkoci - grube skarpety do spódnicy?
20-01-2013 20:20 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Ale tego o spódniczkach mini nie słyszałam.
>
Spódniczki

Spódniczka mini jest dla (p)osła Zawiszy zachętą do seksu (a i pewnie gwałtu) więc trzeba po komunistycznemu zabronić mini i po problemie.

I niech mi ktoś powie, że tzw. prawica nie ma obsesji na punkcie seksu
Prawicy nawet szarlotka kojarzy się z pochwą, penisem i odbytem
20-01-2013 20:51 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>Spódniczka mini jest dla (p)osła Zawiszy zachętą do seksu (a i pewnie gwałtu) więc trzeba po komunistycznemu zabronić mini i po problemie.
Dziecko, czy wiesz, jakie mini nosiło się za komuny? Że jeszcze ciut i ho, ho ...

Cytat:
Bierne zachęcanie do seksu ... Krótka spódniczka, dekolt i mocny makijaż - jednym słowem wyzywający wygląd.

Mnie nie widział - zmieniłby zdanie

Cytat:
Poseł Zawisza zdaje się tutaj na doświadczenie funkcjonariuszy, którzy odróżnią bierne zachęcanie do seksu od czynnej chęci podobania się mężczyznom.

Czynna chęć podobania się, a bierne zachęcanie do seksu.
Nie wiem, czy powinien się tym zająć psychiatra, seksuolog, czy polonista.

Jedno jest pewne - jak dla mnie nawet, gdyby przepis rozciągnięto na obie płcie, pan poseł byłby poza wszelkim podejrzeniem - jak mąż Cezara.
20-01-2013 21:03 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Dziecko, czy wiesz, jakie mini nosiło się za komuny? Że jeszcze ciut i ho, ho ...>

Wiem, wiem. Pamiętam. Moja mama nosiła szeroki pasek a nie mini

Ale komuniści (i wszelakiej maści inni dewianci) lubią załatwiać problemy zakazem (vide kiedyś zakaz sprzedaży alkoholu przed 13-stą).

Zawisza zabroni mini a w domu żona będzie nosiła pod mini francuskie majteczki Ot taka katolicko-prawicowa hipokryzja
21-01-2013 11:04 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Ale komuniści (i wszelakiej maści inni dewianci) lubią załatwiać problemy zakazem (vide kiedyś zakaz sprzedaży alkoholu przed 13-stą).
Tu akurat komunistów nie trzeba wyróżniać - w USA bez komuny była prohibicja, w Szwecji po części jest do tej pory (ograniczenia godzin otwarcia sklepów, form płatności itp.), a w stanie Arkansas w sądzie przysięga się zawsze na Biblię - bo tylko wtedy osoba jest wiarygodna.

Czyli wszelkie ideologie, w tym religie, zaczynają się od problemów z głową, a nie na odwrót.

Ale odeszliśmy daleko od tematu, w dodatku przeze mnie, ups
21-01-2013 13:57 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Dziecko, czy wiesz, jakie mini nosiło się za komuny? Że jeszcze ciut i ho, ho ...
>Wiem, wiem. Pamiętam. Moja mama nosiła szeroki pasek a nie mini
A nosiła ten pasek, aby poprzeć jedność partyjno-narodową, czy przeciw komunie.

>Ale komuniści (i wszelakiej maści inni dewianci) lubią załatwiać problemy zakazem (vide kiedyś zakaz sprzedaży alkoholu przed 13-stą).
Co ma piernik do wiatraka, a PZPR z PiS-em, czy LPR-erem?
Głupota jest ponadczasowa, ponadideologiczna i ponadnarodowa.

I najważniejsze:
Co ma racjonalne myślenie ze sloganami i stereotypami?

Miłego dnia.

@@@
.
facet (344 punktów)
Trochę racji niestety chłop ma. Czy wiesz, że jeszcze parę lat temu, jeszcze w bieżącym wieku (nie chce mi się sprawdzać do którego roku) nie obowiązywało w Polsce pojęcie "śmierci mózgu" a "śmierci pnia mózgu"? Pacjenta w stanie terminalnym uznawano za zmarłego gdy wykazano badaniami śmierć tego niższego piętra ośrodkowego układu nerwowego podczas gdy fragmenty jego kory mogły być jeszcze żywe, unaczyniane np. gałązkami unaczynienia oponowego. Kory, która najprawdopodobniej jest siedliskiem naszego "ja".
Badania fizykalne, którymi określa się żywotność OUN są mało obiektywne i dość sztucznie arbitralne: decyzja o ich wyniku często zależy wyłącznie od subiektywnej oceny badającego, który ma np określić czy pacjent reaguje na dotykanie rogówki oka, czy krztusi się przy drażnieniu gardła cewnikiem. No jaka tu może być obiektywność? Chory ma mieć odłączone środki ograniczające świadomość najkrócej 24h przed badaniem. A dlaczego nie 25h? Trochę inna jest procedura u dzieci a inna u dorosłych. A jeśli ktoś metrykalnie wydorośleje pojutrze?
Takich punktów, dla mnie dyskusyjnych w protokole ds orzekania śmierci mózgu jest wiele. Po ostatniej, wspomnianej modyfikacji w wielu przypadkach sięga się po badania instrumentalne, np badając przepływy krwi w naczyniach mózgowych. Ale i tu trudno o pełny obiektywizm.
Należy nadmienić, że protokoły różnią się w poszczególnych krajach.
Pracuję w służbie zdrowia i dostosowuję się do przepisów i procedur obowiązujących w poruszanym temacie. Ale jest to bardzo trudny problem, złożony i dla mnie niejednoznaczny. Intuicyjnie mam największą pewność, że chory jest już "przyżyciowo martwy" już w momencie gdy w toku jego leczenia na podstawie obserwacji, badań wysuwa sie podejrzenie śmierci mózgu (pierwszy etap protokołu) i po określonym czasie rozpoczyna się badania.
Oczywiście nie kierują mną żadne względy religijne.
20-01-2013 23:21 
 Ocena 1 na 1
Tohver (1287 punktów)
Ciężko się nie zgodzić. Pytanie tylko czy (jak zdaje się sugerować dr. ojciec) zabranianie pobierania organów i przechowywanie 'żywych' zwłok jest właściwym rozwiązaniem? Stawiałbym raczej na opracowywanie lepszych kryteriów śmierci mózgowej i lepszych metod diagnozowania. Fanie byłoby też wprowadzić testamenty życia tak żeby każdy mógł sam zadecydować czy chce leżeć pod respiratorem lub 'żyć' w stanie śpiączki. Ale u nas nie można nawet o tym głośno mówić bo to przecież pierwszy krok do eutanazji.
21-01-2013 11:08 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Fanie byłoby też wprowadzić testamenty życia tak żeby każdy mógł sam zadecydować czy chce leżeć pod respiratorem lub 'żyć' w stanie śpiączki. Ale u nas nie można nawet o tym głośno mówić bo to przecież pierwszy krok do eutanazji.

Najlepiej gdyby takie usługi były płatne z osobnego ubezpieczenia lub prywatnie. Np w razie śpiączki płaci się za pokój, opiekę i aparaturę na 20 lat i po upływie tego terminu warzywo jest odłączone. Ekonomia pomaga rozwiązać wszelkie dylematy medyczno moralne.
21-01-2013 11:11 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... Fajnie byłoby też wprowadzić testamenty życia tak żeby każdy mógł sam zadecydować czy chce leżeć pod respiratorem lub 'żyć' w stanie śpiączki. ...
Dlatego u nas nie będzie takiej możliwości " żeby każdy mógł sam decydować". O sobie?! - Zgroza!
Każdy powinien mieć prawo decyzji, tak jak decyduje, czy pójdzie do lekarza / podejmie kurację w jakiejkolwiek chorobie, czy nie. Tyle, że paradoksalnie w tym drugim przypadku częściej decyduje system, limitując dostęp.
22-01-2013 01:42 
 Ocena 1 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Dlatego u nas nie będzie takiej możliwości " żeby każdy mógł sam decydować". O sobie?! - Zgroza!

Pełna zgoda. Tylko że religianci fałszywie twierdzą, że starsi i chorzy ludzie są za głupi żeby o sobie decydować. Ich zdaniem lepiej niech się męczą. Straszne okrucieństwo.
21-01-2013 12:23 
 Ocena 1 na 1
facet (344 punktów)
>Ciężko się nie zgodzić. Pytanie tylko czy (jak zdaje się sugerować dr. ojciec) zabranianie pobierania organów i przechowywanie 'żywych' zwłok jest właściwym rozwiązaniem? Stawiałbym raczej na opracowywanie lepszych kryteriów śmierci mózgowej i lepszych metod diagnozowania. Fanie byłoby też wprowadzić testamenty życia tak żeby każdy mógł sam zadecydować czy chce leżeć pod respiratorem lub 'żyć' w stanie śpiączki. Ale u nas nie można nawet o tym głośno mówić bo to przecież pierwszy krok do eutanazji.
Kryteria są optymalne w świetle naszej wiedzy i możliwości. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że u chorych, względem których w polskich szpitalach śmierć mózgu jest orzekana pozytywnie rzeczywiście śmierć mózgu ma miejsce. Proszę jednak uzmysłowić sobie ile można mieć wątpliwości i dylematów w tej sprawie.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365