Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
28-01-2013 20:54chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
Ocena 12 na 12
Kolejna rzecz z cyklu "nie dowiesz się z tego z polskiej telewizji" (no chyba że z to był dzień na świecie):
www.france(*)30128-france-mali-timbuktu-gao
www.bbc.co.uk/news/world-africa-21227053
Islamiści tuarescy, wycofując się z Timbuktu, prawdopodobnie zniszczyli bezcenną bibliotekę, liczącą tysiące manuskryptów, niektóre z XIII wieku. Od razu nasuwa się skojarzenie ze zniszczeniem Serapejonu. Czy religie naprawdę nie mogą przeżyć myśli, twierdzeń chociażby minimalnie różnych od nich?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 Dalej..
#1
28-01-2013 22:46
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
Na szczęście z gazety się dowiesz.

Przy okazji pozwolę sobie przypomnieć, że nie tylko religianci maści rozmaitej dokonują podobnych aktów zniszczenia.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")

#2
28-01-2013 22:51
 Ocena 8 na 8
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
>Serapejonu. Czy religie naprawdę nie mogą przeżyć myśli, twierdzeń chociażby minimalnie różnych od
>nich?

Nie mogą.
Takie wydarzenia dają pretekst do zwalczania niektórych religii, jako organizacji przestępczych niszczących śpuściznę ludzkości. Islam powinien być zdelegalizowany i ścigany.

#3
28-01-2013 23:36
 Ocena 2 na 6
Fafciu (953 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Jan Werbiński
Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.

#4
29-01-2013 01:30
 Ocena 5 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Fafciu
>Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.

Zatem chcesz prowadzić kolejną walkę w imię ideałów? Czym to się różni od jihadu?

Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem. Na pozostałe religie wystarczy edukacja, a mocno wierzących nic nie przekona. A nawet jeśli słuszny jest Twój postulat, to czy masz środki żeby walczyć ze wszystkimi?

#5
29-01-2013 10:48
 Ocena 5 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Jan Werbiński
.
>>>>Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.
>Zatem chcesz prowadzić kolejną walkę w imię ideałów?
Czyżby Pan jej nie prowadził nawet na naszym forum?

>Czym to się różni od jihadu?
Czasem tylko stopniem nasilenia wynikającym z fundamentalizmu, a czasem wprost niczym.

>Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem.
A jakie jest rzeczywiste zagrożenie i kto to ustala?
Żyje w Polsce i dla mnie rzeczywistym zagrożeniem jest np. pani poseł profesor Krystyna Pawłowicz.

>Na pozostałe religie wystarczy edukacja, a mocno wierzących nic nie przekona.
Tak, Pan sądzi? Posłowie Gowin, Żalek, Pawłowicz, Kania i 224 innych, którzy głosowali przeciwko związkom partnerskim (pewien test światopoglądowy) to ludzie niedouczeni? Czy religie są bardziej szkodliwe od ideologii?

>A nawet jeśli słuszny jest Twój postulat, to czy masz środki żeby walczyć ze wszystkimi?
Pan Fafciu zupełnie słusznie napisał:
Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.
Nie jest to w moim odbiorze wzywanie do wojny z wszystkimi, tylko stwierdzenie, że każda wiara jest groźną, a fundamentalni religianci są źli, niezależnie od wyznawanej religii/ideologii. Jesteśmy racjonalistycznym forum i nic dziwnego, że tu "dowalamy" (jak to ujął pan Fawciu) wszystkim religiantom. Natomiast nieracjonalne jest stosowanie moralności Kalego: Moja wiara lub moich przyjaciół jest dobra, zaś twoja wiara i twoich przyjaciół jest zła. Każda wiara, chciwość, pazerność na dobra doczesne, zaślepienie władzą, czy potrzebami chuci są złe i przyczyniają się do ludzkich nieszczęść.

Miłego dnia.

@@@
.

#6
29-01-2013 11:44
 0 na 2
Fafciu (953 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Jan Werbiński
>Zatem chcesz prowadzić kolejną walkę w imię ideałów? Czym to się różni od jihadu?

Idealistą nie jestem. Religii nie znoszę, bo się nie zgadza z moim egoizmem (i wychodząc od tego uważam, że jest w moim interesie by ludzie między którymi żyję porzucili ten zabobon).

>Czym to się różni od jihadu?

A czym się różni zwalczanie samego islamu? Nawet takich Tatarów z Podlasia?

>Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem.

No, bo w Polsce to jest zatrzęsienie imigrantów z krajów muzułmańskich... Gowiny, Rydzyki, Terliki to nie jest taliban, ale są tu poważniejszym zagrożeniem niż boogeyman jakim są fanatycy muzułmańscy- i którym zresztą straszą ludzi katolacy, np. W Arabii Saudyjskiej już dawno by ci łeb odrąbali, może lepiej Mahometa spróbujesz obrazić co kozaku? itp. Więc w sumie by było im na rękę jakby ich przeciwnicy skupili się na problemie dotyczącym Europy Zachodniej a nie Polski. Oni sobie dalej będą hasać i najdziksze wyczyniać swawole, a jak jakiś ateista/racjonalista/antyklerykał itp. powie ej ale zobaczcie co oni tutaj robią to zostanie zmarginalizowany bo sabotuje walkę z rzeczywistym zagrożeniem. Tak jak kiedyś wszelka lewicowa krytyka ZSRR była podkopywaniem wielkiego sojuszu antyfaszystowskiego

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
>Czyżby Pan jej nie prowadził nawet na naszym forum?

Możliwe że tak. Tak samo jak i Ty.
Proponuję jednak odróżnić walkę o ideały od obrony terytorium lub stanu obecnego.

>>Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem.
>A jakie jest rzeczywiste zagrożenie i kto to ustala?

Jeśli chodzi o moje zagrożenia, to ja ustalam co jest rzeczywiste. Jest to oczywiście relatywne.

>Żyje w Polsce i dla mnie rzeczywistym zagrożeniem jest np. pani poseł profesor Krystyna Pawłowicz.

Jeżeli ograniczysz się do Polski, to mamy podobne zagrożenia.
Jeśli chodzi o Europę, to jednym z zagrożeń jest islamizacja, rozdawnictwo pieniędzy, starzenie się społeczeństwa.
Wątek dotyczy timbuktańskiej biblioteki i przypominanie poseł Pawłowicz jest nie na miejscu.

>Tak, Pan sądzi? Posłowie Gowin, Żalek, Pawłowicz, Kania i 224 innych, którzy głosowali przeciwko związkom partnerskim (pewien test światopoglądowy) to ludzie niedouczeni? Czy religie są bardziej szkodliwe od ideologii?

Tak, to są ludzie niedouczeni. Kiedy podobnych ludzi pytam o źródła ich poglądów, to zwykle dochodzimy do religii, wiary, przesądów itp. Wiara jest przejawem nieuctwa. Inteligentny profesor, który jest przeciwny gejom opierając się na religii ma poważne braki w edukacji oraz upośledzone logiczne myślenie.

>Pan Fafciu zupełnie słusznie napisał:
>Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.

Tak, ale religianci atakują moją wolność i zabierają mi pieniądze z kieszeni. Jestem przez nich atakowany i chcę się bronić. Jeśli chodzi o barbarzyńców niszczących dorobek kulturalny świata, to w momencie kiedy zaczęli niszczyć bibliotekę stali się czynnymi wrogami publicznymi.

>Nie jest to w moim odbiorze wzywanie do wojny z wszystkimi, tylko stwierdzenie, że każda wiara jest groźną, a fundamentalni religianci są źli, niezależnie od wyznawanej religii/ideologii. Jesteśmy racjonalistycznym forum i nic dziwnego, że tu "dowalamy" (jak to ujął pan Fawciu) wszystkim religiantom. Natomiast nieracjonalne jest stosowanie moralności Kalego: Moja wiara lub moich przyjaciół jest dobra, zaś twoja wiara i twoich przyjaciół jest zła. Każda wiara, chciwość, pazerność na dobra doczesne, zaślepienie władzą, czy potrzebami chuci są złe i przyczyniają się do ludzkich nieszczęść.

Zgoda, że każda religia jest zła dla ogółu ludzi. Jednak ludzie religijni, to ponad 90% populacji planety. I dlatego nie jest racjonalna walka z wszystkimi, którzy są potencjalnym problemem, bo z góry jesteśm skazani na przegraną.
Tym co uzasadnia wybór tej a nie innej grupy jako wrogów są jej czyny, a nie ideologia. Mam wrażenie, że ostatnio jedna konkretna religia ma znacznie więcej "dokonań" niż inne.
To z kim proponuję walczyć siłowo nie jest w tym przypadku wyborem moralnym, ale praktyczno ekonomicznym. Moralnie wszyskie religie są podobnie skompromitowane. Czy mamy środki i przewagę liczebną żeby ze wszystkimi walczyć militarnie? Nie. Walczyć przez szerzenie oświaty, racjonalnego myślenia, sceptycyzmu, logiki i wiedzy? Tak.

#8
29-01-2013 12:23
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Fafciu
>A czym się różni zwalczanie samego islamu? Nawet takich Tatarów z Podlasia?

Wg polskiego prawa organizacje mające w swoim statucie nakaz zabijania są organizacjami przestępczymi. Należy je zwalczać czy nie?

>No, bo w Polsce to jest zatrzęsienie imigrantów z krajów muzułmańskich... Gowiny, Rydzyki, Terliki to nie jest taliban, ale są tu poważniejszym zagrożeniem niż boogeyman jakim są fanatycy muzułmańscy- i którym zresztą straszą

Kontekstem wątku jest świat i dobra kultury leżące poza naszym krajem, a nie Polska.

#9
29-01-2013 14:09
 Ocena 2 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Jan Werbiński
.
>Możliwe że tak. Tak samo jak i Ty.
Nie, Wielce Szanowny Panie, pomiędzy nami są ogromne różnice.
Począwszy od kultury, a skończywszy na elementarnej wiedzy.

>Proponuję jednak odróżnić walkę o ideały od obrony terytorium lub stanu obecnego.
Może Pan sobie odróżniać to co się Szanownemu Panu podoba. Ja zdecydowanie rozróżniam racjonalizm od oszołomstwa, niezależnie od wyznawanej ideologii.

>Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem.
>>>>A jakie jest rzeczywiste zagrożenie i kto to ustala?
>Jeśli chodzi o moje zagrożenia, to ja ustalam co jest rzeczywiste. Jest to oczywiście relatywne.
Wolno Panu i wolno każdemu innemu. Natomiast Pan sobie uzurpuje do narzucania swojej prawdy wszystkim innym i tylko na to tu zwróciłem uwagę. Nie zauważam tu: "Zatem chcesz prowadzić kolejną walkę w imię ideałów? Czym to się różni od jihadu?
Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem. Na pozostałe religie wystarczy edukacja, a mocno wierzących nic nie przekona. A nawet jeśli słuszny jest Twój postulat, to czy masz środki żeby walczyć ze wszystkimi?"
racjonalnych argumentów, tylko narzucanie własnej wizji świata.
Mam ogromne wątpliwości na temat Pańskiej znajomości dorobku kulturowego islamu i samego muzułmanizmu?

>>>>Żyje w Polsce i dla mnie rzeczywistym zagrożeniem jest np. pani poseł profesor Krystyna Pawłowicz.
>Jeżeli ograniczysz się do Polski, to mamy podobne zagrożenia.
>Jeśli chodzi o Europę, to jednym z zagrożeń jest islamizacja, rozdawnictwo pieniędzy, starzenie się społeczeństwa.
Największym zagrożeniem dla całego świata jest chora wiara w przeróżne religie/ideologie, najczęściej powiązana z prymitywizmem intelektualnym. Przedmiot/podmiot wiary jest tu dalece wtórnym. Wszystko jedno czy jest to islam, chrześcijaństwo, komunizm, faszyzm, czy neoliberalizm.

>Wątek dotyczy timbuktańskiej biblioteki i przypominanie poseł Pawłowicz jest nie na miejscu.
Pan Chesterx w poście inicjującym wątek napisał:
Czy religie naprawdę nie mogą przeżyć myśli, twierdzeń chociażby minimalnie różnych od nich?
I Pan właśnie udowadnia, że nie mogą.

>>>>Tak, Pan sądzi? Posłowie, którzy głosowali przeciwko związkom partnerskim to ludzie niedouczeni? Czy religie są bardziej szkodliwe od ideologii?
>Tak, to są ludzie niedouczeni. Kiedy podobnych ludzi pytam o źródła ich poglądów, to zwykle dochodzimy do religii, wiary, przesądów itp. Wiara jest przejawem nieuctwa. Inteligentny profesor, który jest przeciwny gejom opierając się na religii ma poważne braki w edukacji oraz upośledzone logiczne myślenie.
Cieszę się, że jeszcze mamy tak wykształconych ludzi jak Pan.
Ludzi o tak wysublimowanej refleksji filozoficzno-społecznej.

>>>>Pan Fafciu zupełnie słusznie napisał:
>Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.
>Tak, ale religianci atakują moją wolność i zabierają mi pieniądze z kieszeni.
Przepraszam, ale mnie gucio interesują Pańskie pieniądze! (Tak a propo uwagi o pani Pawłowicz: Czy to właśnie jest temat tego wątku, czy tylko Pańskie skrzywienie psychiczno-ideologiczne? Przecież to wprost chore.) Pozaszywaj Pan sobie kieszenie, albo kup Pan sobie sejf.
Ludzi interesują poza pieniędzmi jeszcze inne ciekawe rzeczy, a mnie też bardziej interesują własne pieniądze niż Pańskie.

>Jestem przez nich atakowany i chcę się bronić.
Tak, łatwo to tu poczytać, jak Pan jest atakowany i jak się Pan broni.
Jak brak argumentów, to choć minusy Pan wali.
Nie bierz mnie Pan na huki ani na minusy, gdyż jakoś się Szanownego Pana nie boję.

>Jeśli chodzi o barbarzyńców niszczących dorobek kulturalny świata, to w momencie kiedy zaczęli niszczyć bibliotekę stali się czynnymi wrogami publicznymi.
No to zacznij Pan z nimi walczyć. Tylko co? - Chce Pan sięgnąć do moich pieniędzy?

Bzdury Pan wypisuje, które się wcale kupy nie trzymają. Chciwość dokonuje wcale nie mniejszych zniszczeń od fanatyzmów np: www.racjonalista.pl/forum.php/s,544567#w544593 Pan napisał: "Takie wydarzenia dają pretekst do zwalczania niektórych religii, jako organizacji przestępczych niszczących śpuściznę ludzkości. Islam powinien być zdelegalizowany i ścigany." idąc tym logicznym tropem kapitalizm też powinien być "zdelegalizowany i ścigany"

>>>>Nie jest to w moim odbiorze wzywanie do wojny z wszystkimi, tylko stwierdzenie, że każda wiara jest groźną, a fundamentalni religianci są źli, niezależnie od wyznawanej religii/ideologii. Jesteśmy racjonalistycznym forum i nic dziwnego, że tu "dowalamy" wszystkim religiantom. Natomiast nieracjonalne jest stosowanie moralności Kalego: Moja wiara lub moich przyjaciół jest dobra, zaś twoja wiara i twoich przyjaciół jest zła. Każda wiara, chciwość, pazerność na dobra doczesne, zaślepienie władzą, czy potrzebami chuci są złe i przyczyniają się do ludzkich nieszczęść.
>Zgoda, że każda religia jest zła dla ogółu ludzi. Jednak ludzie religijni, to ponad 90% populacji planety. I dlatego nie jest racjonalna walka z wszystkimi, którzy są potencjalnym problemem, bo z góry jesteśm skazani na przegraną.
To Pański sposób myślenia i Pański poziom refleksji intelektualnej. Ja nie dostrzegam, aby religie były w czymś gorsze od innych ideologii. Największym złem jest wiara w nie. Im głębsza, bardziej ślepa (fundamentalistyczna) - tym groźniejszą.
Jedynym sposobem na jej osłabianie jest podnoszenie poziomu oświaty i stopy życiowej. Czyli procesy cywilizacyjne wywodzące się tradycji humanistycznych. Tak, to kosztuje, ale wcale nie więcej od broni i utrzymywania finansowych spekulantów.

Pan i tak z tego niewiele potrafi z tego zrozumieć (tak jak nie zrozumiał Pan większości moich wypowiedzi), ale jeszcze parę osób czyta nasze wypowiedzi i do nich to piszę.

@@@
.

#10
29-01-2013 14:39
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
>>Możliwe że tak. Tak samo jak i Ty.Nie, Wielce Szanowny Panie, pomiędzy nami są ogromne różnice.
>Począwszy od kultury, a skończywszy na elementarnej wiedzy.

Pijesz kolejny raz do swoich braków w wiedzy o kulturze? Tego że nie wiesz, że w rozmowach na forum standardem jest stosowanie formy per "Ty"? Minęło kilka miesięcy, a Ty dalej nie zapoznałeś się z netykietą. Widzę tutaj dysonans między Twoim mniemaniem o sobie jako intelektualisty, a niechęcią do przeczytania choćby zasad netykiety z Wikipedii.
pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
Cytat:
w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty", a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.


Jeżeli powyższe świadczy o Twoich kwalifikacjach jako specjalisty od kultury, to co możemy myśleć o Twojej elementarnej wiedzy?

>>Proponuję jednak odróżnić walkę o ideały od obrony terytorium lub stanu obecnego.
>Może Pan sobie odróżniać to co się Szanownemu Panu podoba. Ja zdecydowanie rozróżniam racjonalizm od oszołomstwa, niezależnie od wyznawanej ideologii.

Tak jak i ja.

>Wolno Panu i wolno każdemu innemu. Natomiast Pan sobie uzurpuje do narzucania swojej prawdy wszystkim innym i tylko na to tu zwróciłem uwagę. Nie zauważam tu: "Zatem chcesz prowadzić kolejną walkę w imię ideałów? Czym to się różni od jihadu?

Czy dyskusja jest narzucaniem swojej prawdy? Istnieją sprzeczne prawdy? Słyszysz walenie kolbami karabinów w drzwi?

>Mam ogromne wątpliwości na temat Pańskiej znajomości dorobku kulturowego islamu i samego muzułmanizmu?

Posiadanie wątpliwości jest cechą przeze mnie cenioną.

>Największym zagrożeniem dla całego świata jest chora wiara w przeróżne religie/ideologie, najczęściej powiązana z prymitywizmem intelektualnym. Przedmiot/podmiot wiary jest tu dalece wtórnym. Wszystko jedno czy jest to islam, chrześcijaństwo, komunizm, faszyzm, czy neoliberalizm.

Z tym że ja w nic nie wierzę, więc stoję poza zbiorem ustalonych przez Ciebie zagrożeń.

>>Wątek dotyczy timbuktańskiej biblioteki i przypominanie poseł Pawłowicz jest nie na miejscu.
>Pan Chesterx w poście inicjującym wątek napisał:
> Czy religie naprawdę nie mogą przeżyć myśli, twierdzeń chociażby minimalnie różnych od nich?I Pan właśnie udowadnia, że nie mogą.

Tak. To jest pewna prawidłowość. Czy jest ona stosowana jest rzeczą zupełnie inną

>>Tak, to są ludzie niedouczeni. Kiedy podobnych ludzi pytam o źródła ich poglądów, to zwykle dochodzimy do religii, wiary, przesądów itp. Wiara jest przejawem nieuctwa. Inteligentny profesor, który jest przeciwny gejom opierając się na religii ma poważne braki w edukacji oraz upośledzone logiczne myślenie.
>Cieszę się, że jeszcze mamy tak wykształconych ludzi jak Pan.
>Ludzi o tak wysublimowanej refleksji filozoficzno-społecznej.

Sarkazm? Naprawdę???

>>Tak, ale religianci atakują moją wolność i zabierają mi pieniądze z kieszeni.
>Przepraszam, ale mnie gucio interesują Pańskie pieniądze! (Tak a propo uwagi o pani Pawłowicz: Czy to właśnie jest temat tego wątku, czy tylko Pańskie skrzywienie psychiczno-ideologiczne? Przecież to wprost chore.) Pozaszywaj Pan sobie kieszenie, albo kup Pan sobie sejf.
>Ludzi interesują poza pieniędzmi jeszcze inne ciekawe rzeczy, a mnie też bardziej interesują własne pieniądze niż Pańskie.

Jeżeli Ciebie nie interesują motywy mojego rozumowania, to po co pytasz?

>Tak, łatwo to tu poczytać, jak Pan jest atakowany i jak się Pan broni.
>Jak brak argumentów, to choć minusy Pan wali.

Dostałeś ode mnie więcej plusów, niż minusów więc nie narzekaj.

>No to zacznij Pan z nimi walczyć. Tylko co? - Chce Pan sięgnąć do moich pieniędzy?

Niekoniecznie. Można stworzyć taki mechanizm, który zbierze prywatne pieniądze i Twoich nie ruszy. Skąd pomysł o sięganiu do Twojej kieszeni? Ja "walczę" wyrażając sprzeciw. Być może inni zechcą zatrudnić najemników.

>Bzdury Pan wypisuje, które się wcale kupy nie trzymają. Chciwość dokonuje wcale nie mniejszych zniszczeń od fanatyzmów np: www.racjonalista.pl/forum.php/s,544567#w544593 Pan napisał: "Takie wydarzenia dają pretekst do zwalczania niektórych religii, jako organizacji przestępczych niszczących śpuściznę ludzkości. Islam powinien być zdelegalizowany i ścigany." idąc tym logicznym tropem kapitalizm też powinien być "zdelegalizowany i ścigany"

Chciwość jest naturalnym motorem postępu, czego nie można powiedzieć o religii. W dodatku chciwość jednostki ma naturalnego wroga w postaci chciwości innych ludzi, co prowadzi do ustalenia reguł. Wszyscy ludzie są chciwi, tylko niektórzy bardziej. Ty też jesteś chciwy. Masz komputer, a dzieci w Afryce głodują.

>To Pański sposób myślenia i Pański poziom refleksji intelektualnej. Ja nie dostrzegam, aby religie były w czymś gorsze od innych ideologii. Największym złem jest wiara w nie. Im głębsza, bardziej ślepa (fundamentalistyczna) - tym groźniejszą.

Tak to mój sposób myślenia. Ty nie dostrzegasz, a ja tak. Subiektywną miarą zła religii i innych ideologii może być ilość wyrzadzonych krzywd.

>Jedynym sposobem na jej osłabianie jest podnoszenie poziomu oświaty i stopy życiowej. Czyli procesy cywilizacyjne wywodzące się tradycji humanistycznych. Tak, to kosztuje, ale wcale nie więcej od broni i utrzymywania finansowych spekulantów.

Zgadzam się. Z tym że nie sądzę, żebyś był w stanie podnosić oświatę dzieci szkolonych w meczetach do samobójczej śmierci szybciej od imamów. Ale próbuj i poinformuj nas o sukcesach.

>Pan i tak z tego niewiele potrafi z tego zrozumieć (tak jak nie zrozumiał Pan większości moich wypowiedzi), ale jeszcze parę osób czyta nasze wypowiedzi i do nich to piszę.

To tylko

#11
29-01-2013 15:32
 Ocena 7 na 7
rysiek (4593 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
>Czy religie naprawdę nie mogą przeżyć myśli, twierdzeń chociażby minimalnie różnych od nich?

Pod hasłem "Biblioteka Aleksandryjska" w wikipedii można przeczytać fragment zawierający, chyba adekwatne do tematu wątku, "uzasadnienie":

Autorzy arabscy przypisują spalenie biblioteki, w 642 Omarowi I, który miał powiedzieć: "Albo te księgi zawierają to samo co Koran, więc są niepotrzebne, albo coś innego, więc są szkodliwe".

#12
29-01-2013 18:07
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Jan Werbiński
.
>Pijesz kolejny raz do swoich braków w wiedzy o kulturze?
Przecież to widać i podkreślać tego nijak nie trzeba.

> Tego że nie wiesz, że w rozmowach na forum standardem jest stosowanie formy per "Ty"?
Wielce Szanowny Panie, zostałem wychowany w kulturalnym domu i przebywałem w większości z kulturalnymi ludźmi. Mnie nie wychowywał internet i nie muszę sprawdzać co Amerykanie o "dobrym wychowaniu" sądzą. Kulturę wynosi się - proszę Szanownego Pana - z domu i jeżeli rodzina nie dała Panu podstaw, to już nigdy Pan jej nie nabędzie.

>Minęło kilka miesięcy, a Ty dalej nie zapoznałeś się z netykietą.
Widzę tutaj dysonans między Twoim mniemaniem o sobie jako intelektualisty, a niechęcią do przeczytania choćby zasad netykiety z Wikipedii.pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
Cytat:
w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty", a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.


Nietykieta, to taki PRL-wski "Kamyczek", dla tych którzy mają kulturalne braki, ale u Pana braki już są nawet w czytaniu ze zrozumieniem. Tam jest "jak byk" napisane:
W dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Natomiast ja we wszystkie sposoby - najpierw bardziej, a później i mniej kulturalne - wyrażałem Panu niezgodę na tykanie mnie. Zupełnie nie chcę się z Panem spoufalać, a nawet powiem więcej - właśnie przez ludzi podobnych Panu nie chcę tej formy używać, nawet wobec osób, z którymi ta forma byłaby dla mnie zaszczytem.

Z "Regulaminu" naszego forum:
§ 4. Uczestnicy Forum zobowiązani są do respektowania norm prawnych i obyczajowych obowiązujących w Polsce.
W Polsce normą obyczajową jest zwracanie się do obcych ludzi przez per "pan".
§ 25.
e) zapoznać się z Netykietą i stosować się do niej w zakresie, w którym odnosi się ona do Forum w kwestiach nie regulowanych przez Regulamin
f) starać się traktować innych Uczestników dyskusji nie gorzej, niż sam chciałby być traktowany wedle ogólnie przyjętych norm grzecznościowych,
g) wszystkie treści umieszczane na Forum winny zachowywać ogólnie przyjęte zasady kultury i poszanowania dla innych osób,

Ogólnie przyjętą zasadą kultury jest forma "pan".

Tyle tylko, że - mówiąc kulturalnie - zwisa mi forma w jakiej Pan do mnie się zwraca.
To tylko świadczy o Pańskim poziomie kulturalnych i wynikającej z zakompleksienia konieczności ściągania interlokutorów do własnego poziomu. Nie jest Pan ani pierwszym, ani ostatnim, który w tak prymitywny sposób próbuje się dowartościować. Chodzi o coś zupełnie innego.

Napisałem: Nie, Wielce Szanowny Panie, pomiędzy nami są ogromne różnice.
Począwszy od kultury, a skończywszy na elementarnej wiedzy.

Myśląc o Pańskim permanentnym agresywnym ataku na wszystkich, którzy ośmielają się myśleć odmiennie od Pana. Podstawowe braki w kulturze ogólnie, a kulturze dyskusji w szczególności wynikają z Pańskiej fanatycznej wiary, że jest Pan depozytariuszem jedynej Prawdy o świecie i posiada patent na słuszność. Pan nie dyskutuje z ludźmi przedstawiając swoje racjonalne argumenty, tylko stara się narzucić swoje jedynie słuszne poglądy.

Zresztą w "pyskówkach", to jest Pan wielce wyćwiczony i dlatego tak szybko odbiegł Pan od tematu wątku, który brzmi:
Islamiści tuarescy, wycofując się z Timbuktu, prawdopodobnie zniszczyli bezcenną bibliotekę, liczącą tysiące manuskryptów, niektóre z XIII wieku. Od razu nasuwa się skojarzenie ze zniszczeniem Serapejonu. Czy religie naprawdę nie mogą przeżyć myśli, twierdzeń chociażby minimalnie różnych od nich?

Słusznej uwagi pana Fafciu:
Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.

Którą Pan zaatakował:
Zatem chcesz prowadzić kolejną walkę w imię ideałów? Czym to się różni od jihadu?

Zamiast tego proponuję walkę z rzeczywistym zagrożeniem. Na pozostałe religie wystarczy edukacja, a mocno wierzących nic nie przekona. A nawet jeśli słuszny jest Twój postulat, to czy masz środki żeby walczyć ze wszystkimi?


A ja stanąłem w jego obronie:
Nie jest to w moim odbiorze wzywanie do wojny z wszystkimi, tylko stwierdzenie, że każda wiara jest groźną, a fundamentalni religianci są źli, niezależnie od wyznawanej religii/ideologii. Jesteśmy racjonalistycznym forum i nic dziwnego, że tu "dowalamy" (jak to ujął pan Fawciu) wszystkim religiantom. Natomiast nieracjonalne jest stosowanie moralności Kalego: Moja wiara lub moich przyjaciół jest dobra, zaś twoja wiara i twoich przyjaciół jest zła. Każda wiara, chciwość, pazerność na dobra doczesne, zaślepienie władzą, czy potrzebami chuci są złe i przyczyniają się do ludzkich nieszczęść.

No, a Szanowny Pan tak się kulturalnie odniósł do mojej obrony poglądu pana Fafcia, z którym akurat się zgadzam.

Myślę, że inteligentnym czytelnikom niczego więcej dodawać nie muszę. Większość sama dostrzeże, czy jest Pan w posiadaniu takiego autorytet moralnego i intelektualnego, który daje Panu prawo do pouczeń innych, tego co mają myśleć i jak się mają kulturalnie zachowywać.

Miłego dnia.

Czytelnik 'Jan Werbiński' oddał na Ciebie głos negatywny
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,544567#w544674
oraz
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,544567#w544726


Tak, właśnie o to mi chodzi. To Pański poziom kulturalnego dialogu z rozmówcami, którzy się z Panem nie zgadzają.

@@@
.

Xitami (133 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi liliac
zrozumiałem, że nie tylko nawiedzeni i inni idioci palą, ale jakoś nie rozumiem

Xitami (133 punktów)Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
W odpowiedzi Jan Werbiński
[Czym to się różni od jihadu?]] samoobrona?

#15
29-01-2013 23:57
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zniszczenie timbuktańskiej biblioteki
Cytat:
w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty", a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.


>W dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Natomiast ja we wszystkie sposoby - najpierw bardziej, a później i mniej kulturalne - wyrażałem Panu niezgodę na tykanie mnie. Zupełnie nie chcę się z Panem spoufalać, a

Nie zwracam się do Ciebie po imieniu ani nicku.
Zwracam się per "Ty", a zgodnie z tym cytatem nie wymaga to zgody. Czytaj proszę ze zrozumieniem. Nikt nas nie kompromituje bardziej, niż my sami.

>nawet powiem więcej - właśnie przez ludzi podobnych Panu nie chcę tej formy używać, nawet wobec osób, z którymi ta forma byłaby dla mnie zaszczytem.

Osobiste dylematy proszę opisywać w korespondencji prywatnej. Ale nie ze mną. Forum to nie jest odpowiednie miejsce, a ja nie jestem specjalistą od powyższych problemów.
Regulamin forum:
Cytat:
§ 26. Niesnaski osobiste między Uczestnikami Forum lub Uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie Uczestników.


>Z "Regulaminu" naszego forum:
>§ 4. Uczestnicy Forum zobowiązani są do respektowania norm prawnych i obyczajowych obowiązujących w Polsce.
> W Polsce normą obyczajową jest zwracanie się do obcych ludzi przez per "pan".§ 25.
>e) zapoznać się z Netykietą i stosować się do niej w zakresie, w którym odnosi się ona do Forum w kwestiach

Znowu nie zrozumiałeś tekstu na który się powolujesz.
W Polsce zwracamy się do obcych ludzi spotkanych np na ulicy per "pan", ale w Internecie (o czym jest w podpunkcie "e") te same normy obyczajowe dopuszczają zwrot per "Ty". Dla mnie to rozróżnienie jest oczywiste, a dla Ciebie po prostu nie jest. Nikt nas nie kompromituje bardziej, niż my sami.

> nie regulowanych przez Regulamin f) starać się traktować innych Uczestników dyskusji nie gorzej, niż sam chciałby być traktowany wedle ogólnie przyjętych norm grzecznościowych,

Aby spełnić warunek "f" możesz (jak większość na forum) mi mówić per "Ty".

> Ogólnie przyjętą zasadą kultury jest forma "pan".Tyle tylko, że - mówiąc kulturalnie - zwisa mi forma w jakiej Pan do mnie się zwraca.

Twoje wypowiedzi są niespójne. Pół najdłuższej wiadomości w wątku poświęcasz formie w jakiej się zwracam, a później twiedzisz, że Ci "zwisa". Myślę, że powinieneś przemyśleć parę rzeczy i wypracować jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.

>To tylko świadczy o Pańskim poziomie kulturalnych i wynikającej z zakompleksienia konieczności ściągania interlokutorów do własnego poziomu. Nie jest Pan ani pierwszym, ani ostatnim, który w tak prymitywny sposób próbuje się dowartościować. Chodzi o coś zupełnie innego.

Próbuję się dowartościować tytułując Cię przez "Ty"? Cóż za niespotykana skromność...

>Myśląc o Pańskim permanentnym agresywnym ataku na wszystkich, którzy ośmielają się myśleć odmiennie od Pana. Podstawowe braki w kulturze ogólnie, a kulturze dyskusji w szczególności wynikają z Pańskiej fanatycznej wiary, że

Zwykłą dyskusję określasz jako permanentny atak?

>Zresztą w "pyskówkach", to jest Pan wielce wyćwiczony i dlatego tak szybko odbiegł Pan od tematu wątku, który brzmi:

Ja odbiegłem? A kto zaczął się rozczulać nad swoją urażoną godnością?

>Czemu tylko islam? Albo zostawiamy religiantów w spokoju albo dowalamy równo im wszystkim. W imię wolności od religii.

Fanatyczna wiara w ideał "równego dowalania wszystkim"?
W czym walka po równo z wszystkimi wierzeniami reprezentowanymi przez 90% populacji naszego gatunku jest lepsza od proponowanej przeze mnie walki tylko z największymi zagrożeniami? Jakiego kryterium użyłeś?


>Myślę, że inteligentnym czytelnikom niczego więcej dodawać nie muszę. Większość sama dostrzeże, czy jest Pan w posiadaniu takiego autorytet moralnego i intelektualnego, który daje Panu prawo do pouczeń innych, tego co mają myśleć i jak się mają kulturalnie zachowywać.

Widzę, że oczekujesz wiary w autorytety. Na tym forum? Naprawdę?
Nikt nas nie kompromituje bardziej, niż my sami.

>Czytelnik 'Jan Werbiński' oddał na Ciebie głos negatywny

OIDP Dostałeś ode mnie więcej głosów dodatnich, niż ujemnych.

1 2 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365