 |
Profesor doktor (c)ha(m)bilitowany Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-01-2013 12:23 | Małyska (6054 punktów) | Profesor doktor (c)ha(m)bilitowany
29 na 29 | Parę dni temu w Sejmie debatowano w sprawie projektów ustawy o związkach partnerskich, jeśli w ogóle "to coś" można debatą nazwać. Niemal wszyscy komentatorzy sceny politycznej mówią o pokazie chamstwa, ksenofobii i nietolerancji. Nie chcę wracać do tego wydarzenia, ale życie samo dopisało ciąg dalszy. Oto bowiem pojawił się na "YouTube" krótki film ze spotkania posłanki Pawłowicz z czytelnikami "Gazety Polskiej" w Mińsku Mazowieckim. ( www.youtube.com/watch?v=fWbAcDHt36Y) Wg Gazety.pl "Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz zabawiała czytelników "Gazety Polskiej", szydząc i znieważając posłankę Annę Grodzką. - Do tego Grodzkiego, bo jak widzę faceta obok siebie, to jak mogę się zwracać "proszę pani", mówię: "Jak się człowiek nażre hormonów, to nie staje się kobietą" - zaśmiewała się publicznie Pawłowicz, profesor prawa i były sędzia Trybunału Stanu". ( wiadomosci(*)ej__robi_show_czytelnikom.html) Pawłowicz, będąc profesorem prawa, nie rozumie, że demokracja to dbanie także o prawa mniejszości. Pogardliwe, chamskie i prześmiewcze opinie pod adresem Anny Grodzkiej chyba nie mają precedensu w historii naszego parlamentu po 1989 roku. Nawet określenia "pornograficzny grubas" czy "pornograficzny prezydent", w wykonaniu posła Niesiołowskiego, wyglądają niewinnie przy tej eksplozji nienawiści. Pawłowicz chwali się tam swoimi osiągnięciami: Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Trybunał Stanu, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Wyższa Szkoła Administracji w Ostrołęce, itd. Dlaczego środowisko akademickie nie zabiera głosu w sprawie posłanki Pawłowicz? Jeśli Pawłowicz jest wizytówką polskiej nauki i polscy naukowcy milczą po jej występach, to chyba nie jest dziwne, że jesteśmy postrzegani jak dinozaury z minionej epoki. Zadziwiające, że najwięcej skandalicznych, wulgarnych i agresywnych słów pada z ust ludzi walczących o katolickie wartości. Dokąd zmierza kraj, w którym wykładowca uniwersytecki poniża publicznie drugiego człowieka a elity intelektualne tego kraju milczą? W dodatku intelektualnym wypocinom pani "profesor" towarzyszy rechot ubawionej gawiedzi, oczywiście miłującej bliźniego jak siebie samego... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 17 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego środowisko akademickie nie zabiera głosu w sprawie posłanki Pawłowicz? >Jeśli Pawłowicz jest wizytówką polskiej nauki i polscy naukowcy milczą po jej występach, to chyba
Elity intelektualne na uniwersytetach? To dlaczego na liście 500 najlepszych uniwerstytetów jest chyba tylko jeden polski? Dlaczego kraj, w którym coraz więcej osób ma wyższe wykształcenie zajmuje ostatnie miejsce w raporcie wiedzy ogólnej? Uniwerstytety, to często przechowalnie nieudaczników i pseudonaukowców. Elity intelektualne emigrują lub robią swoje nie zabierając głosu. Zbyt mądre wypowiedzi nie będą zrozumiałe dla ogółu. Dziennikarze ich nie zacytują, wiec wolą cytować wypowiedzi głupie i szokujące.
|
|
 | 9 na 9 | romaro (25211 punktów) | >To dlaczego na liście 500 najlepszych uniwerstytetów jest chyba tylko jeden polski?
Bo my startujemy w innej dyscyplinie. My mamy inne preferencje, wartości i tradycję.
Z kim tobie kojarzy się miasto Toruń? Z wielkim Polakiem. Którym - no jak, o. dyrektorem. Autentyczne. Co do tej kobiety nie będę się wypowiadał. Nie przekrzyknę jej, a nawet gdyby, znaczyłoby żem upadł bardzo nisko. Wydaje mi się, że sąd, prędzej czy później zajmie się tym przypadkiem.
|
|
|  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > Z kim tobie kojarzy się miasto Toruń? Z wielkim Polakiem.Z Kopernikiem, a Kopernik była kobietą.
|
|
|  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
>Wydaje mi się, że sąd, prędzej czy później zajmie się tym przypadkiem. Lepszy byłby psychiatra...
|
|
 | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | >Uniwerstytety, to często przechowalnie nieudaczników i pseudonaukowców. Czy mógłbyś zdradzić ile masz lat? Jak szerokie są Twoje kontakty z pracownikami uczelni, że posiadłeś taką wiedzę o polskich naukowcach?
|
|
|  | 18 na 18 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Uniwerstytety, to często przechowalnie nieudaczników i pseudonaukowców. >Czy mógłbyś zdradzić ile masz lat? >Jak szerokie są Twoje kontakty z pracownikami uczelni, że posiadłeś taką wiedzę o polskich naukowcach?
Po co się pytasz o mnie? Chcesz dyskutować przez atak personalny? Nie lepiej używać argumentów? Moje argumenty to: ranking najlepszych uczelni na świecie, polska afera z publikacjami naukowymi pisanymi do szuflady przez doktorantów, ilość wynalazków naukowych i patentów w przeliczeniu na ilość mieszkańców kraju, stan wiedzy ogólnej Polaków wg badania BBVA zestawiony z faktem że połowa Polaków kończy studia, 75% Polaków nie czyta książek, 90% wierzy w istnienie urojonych osób.
Połowa Polaków konczy studia, a jednocześnie mamy ostatnie miejsce pod względem wiedzy ogólnej i nie czytamy książek. To ja pytam kto wykładał na uczelniach, w których kończyli studia?
Mam też pseudoargument z osobistego doświadczenia, ale myślę że powyższe wystarczą.
|
|
| |  | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | > To ja pytam kto wykładał na uczelniach, w których kończyli studia?Między innymi pisoprofesor Krystyna Pawłowicz. Broniąc swoich występów mówi o sobie: "Mam prawo do skojarzeń." wiadomosci(*)kie-w,1,5407048,wiadomosc.htmlPomyliła się babie trybuna sejmowa z kozetką psychoanalityka.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > >Uniwerstytety, to często przechowalnie nieudaczników i pseudonaukowców.> Czy mógłbyś zdradzić ile masz lat?> Po co się pytasz o mnie? Chcesz dyskutować przez atak personalny? Skąd to wziąłeś? Pytanie o wiek traktujesz jako atak??? Rozumiem, że odpowiedź jest dla Ciebie niewygodna. OK, nie nalegam.
|
|
| | |  | 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | >Pytanie o wiek traktujesz jako atak??? To jest atak. Może to być atak ironiczny lub na serio. Twoje dalsze wystepy wskazują raczej na tę drugą ewentualność.
>Rozumiem, że odpowiedź jest dla Ciebie niewygodna. OK, nie nalegam. A gdybyś tak zrozumiał, że wiek interlokutora nie ma znaczenia dla sensu rozmowy ino dla samozadowolenia amatorów psychoanalizy co zamiast mówić na temat wolą poniżyć oponenta w swoich oczach za pomoca środków pozamerytorycznych? To cywilizowana zasada, która może być dla Ciebie niewygodna i może nawet niedostępna. Nie nalegam byś ją pojął, ale życzliwie radzę.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | > >Pytanie o wiek traktujesz jako atak???> To jest atak.> Może to być atak ironiczny lub na serio.  > Twoje dalsze wystepy wskazują raczej na tę drugą ewentualność.Jakie występy? > >Rozumiem, że odpowiedź jest dla Ciebie niewygodna. OK, nie nalegam.> A gdybyś tak zrozumiał, że wiek interlokutora nie ma znaczenia dla sensu rozmowy ino dla samozadowolenia amatorów psychoanalizy co zamiast mówić na temat wolą poniżyć oponenta w swoich oczach za pomoca środków pozamerytorycznych?Jak doszedłeś do tego, że zajmuję się psychoanalizą? Skąd wziąłeś to, że chcę go poniżyć? Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest moim oponentem? > To cywilizowana zasada, która może być dla Ciebie niewygodna i może nawet niedostępna. Nie nalegam byś ją pojął, ale życzliwie radzę.Jak doszedłeś do tego, że przytoczona zasada jest dla mnie niewygodna? Domyślam się, że dokonałeś dogłębnej egzegezy pytania o wiek i z tego jednego zdania doszedłeś do tych wszystkich wniosków na mój temat. I oczywiście nie są one atakiem na moją osobę.
|
|
 | 5 na 5 | wemir (298 punktów) | > To dlaczego na liście 500 najlepszych uniwerstytetów jest chyba tylko jeden polski?SIR World Report 2010 ("the most comprehensive ranking of Worldwide Research Institutions") wśród pierwszej pięćsetki podaje dwa polskie uniwersytety: 362 pozycja - Uniwersytet Jagielloński 446 pozycja - Uniwersytet Warszawski Ranking obejmuje 2833 ośrodki. Warto podkreślić, że w pierwszej pięćsetce instytucji badawczych jest jeszcze jeden polski ośrodek: Polska Akademia Nauk, wysoko na 72 pozycji. Wątpliwości może budzić potraktowanie PAN jako całości, jednak również akademie nauk innych krajów były w taki sposób uwzględnione w raporcie. Ponadto, wg mojej wiedzy, cała PAN zatrudnia mniej pracowników naukowych niż UJ. pełny raport do pobrania w formacie pdf: www.scimag(*)/sir_2010_world_report_002.pdf
|
|
|  | 1 na 1 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | Odp: ranking instytucji naukowych i uczelni | >>To dlaczego na liście 500 najlepszych uniwerstytetów jest chyba tylko jeden polski? >SIR World Report 2010 ("the most comprehensive ranking of Worldwide Research Institutions") >wśród pierwszej pięćsetki podaje dwa polskie uniwersytety: >362 pozycja - Uniwersytet Jagielloński >446 pozycja - Uniwersytet Warszawski >Ranking obejmuje 2833 ośrodki. >Warto podkreślić, że w pierwszej pięćsetce instytucji badawczych jest jeszcze jeden polski ośrodek: >Polska Akademia Nauk, wysoko na 72 pozycji.
Mimo wszystko teza o słabej reprezentacji polskich instytucji pozostaje prawdziwa. 3 polskie instytucje to wciąż ponad 2 razy mniej w przeliczeniu na 10 mln mieszkańców niż w przypadku np. Czech.
|
|
-14 na 16 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Profesor doktor (c)ha(m)bilitowany | Nie chcę się czepiać posła Grodzkiej, bo wydaje mi się bardzo ciepłą, pozytywną osobą. Ale jeśli przeszkadza nam/wam, że wytyka się jej, że tak naprawdę to wcale nie jest kobietą, no to może zastanówmy się, co to właściwie znaczy kobiecość - męskość? Czy jeśli ktoś genetycznie, biologicznie jest mężczyzną, a tylko/aż czuje się kobietą, to traktowanie go (jej) jako kobietę jest zaledwie życzliwością, która należy do kategorii dobrego wychowania (tak jak nie mówimy otyłej osobie w restauracji, że nie powinna się tyle obżerać), czy ma to jednak również podstawy naukowe?
bembergiem w berg
|
|
 | 13 na 13 | Scorp (5381 punktów) | >... no to może zastanówmy się, co to właściwie znaczy kobiecość - męskość?
Kobieta, mężczyzna, to coś w rodzaju etykietki urodzeniowej, jaką nadaje się osobie na podstawie zewnętrznych cech płciowych. Inne okoliczności: - hormonalne, genetyczne, jakieś anomalie anatomiczne - no cóż, zdarzają się, ale o tym się nie mówi na poziomie stosunków międzyludzkich, czyli ogólnie niespecjalistycznym, ponieważ byłoby to niekulturalne. A w parlamencie byłoby to niedopuszczalne chamstwo nieparlamentarne.
Ta etykieta (kobieta - mężczyzna) to coś w rodzaju nazwiska. Dzieci pana Worka będą się nazywać Worek, niezależnie od tego czy pochodzą genetycznie od niego czy od listonosza, a nawet od tego, czy Workowie je oficjalnie adoptowali. Wypominanie komuś tego, że zmienił nazwisko, podnoszenie tego tematu na forum publicznym, a szczególnie w parlamencie to takie samo chamstwo.
>Czy jeśli ktoś genetycznie, biologicznie jest mężczyzną, a tylko/aż czuje się kobietą, ... czy ma to jednak również podstawy naukowe?
Czy z powodu przesłanek naukowych będziesz mówił Jasiowi W, że jest niepodobny do taty, do reszty rodzeństwa, ani nawet do swojej mamy, - czy też z takiego zachowania należy wyrosnąć już w szkole podstawowej? -
|
|
 | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie chcę się czepiać posła Grodzkiej, bo wydaje mi się bardzo ciepłą, pozytywną osobą. Ale jeśli przeszkadza nam/wam, że wytyka się jej, że tak naprawdę to wcale nie jest kobietą, no to może zastanówmy się, co to właściwie znaczy kobiecość - męskość?
Dla mnie płeć ma przede wszystkim znaczenie biologiczne. Można ją sprawdzić zapewne na wiele sposobów. Proponuję określić ją po badaniu genów.
Płeć psychiki to drugorzędne znaczenie. Jeżeli się posłowi Grodzkiemu zechce być kobietą, to ja jego pragnienia szanuję i nie zamierzam mu przeszkadzać. Rezultat oceniam jako zdecydowanie mało kobiecy, ale to moja subiektywna ocena.
> Czy jeśli ktoś genetycznie, biologicznie jest mężczyzną, a tylko/aż czuje się kobietą, to traktowanie go (jej) jako kobietę jest zaledwie życzliwością, która należy do kategorii dobrego wychowania (tak jak nie mówimy otyłej osobie w restauracji, że nie powinna się tyle obżerać), czy ma to jednak również podstawy naukowe?
Myślę, że przede wszystkim empatia i życzliwość. Naukowo to zależy od przyjętej definicji kobiecości. Moja jest jak wyżej, chociaż znane mi są też inne, a Twoja?
|
|
 | | Tohver (1287 punktów) | Zdefiniuj proszę 'genetycznie, biologicznie jest mężczyzną'.
|
|
|  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Zdefiniuj proszę 'genetycznie, biologicznie jest mężczyzną'.
Coś tam z chromosomami X i Y.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 13 na 13 | Tohver (1287 punktów) | >>Zdefiniuj proszę 'genetycznie, biologicznie jest mężczyzną'. >Coś tam z chromosomami X i Y.
Tak myślałem. Przy wszystkich tych debatach należy o tym pamiętać: rozmawiamy z ignorantami. Tacy ludzie jak Pawłowicz, Terlikowski czy worek kości zabierają głos w tej 'debacie' chociaż ich wiedza w tym temacie nie wykracza poza pismo święte. Tam nie piszą nic o zespole Klinefeltera czy o syndromie AIS. Jak można oczekiwać od takiego człowieka, że zrozumie co to transseksualizm skoro dla niego wszystko co nie pasuje do biblijnej wersji XY=Pan, XX=Pani po prostu nie istnieje?
|
|
| | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >>Zdefiniuj proszę 'genetycznie, biologicznie jest mężczyzną'.> >Coś tam z chromosomami X i Y.> Tak myślałem.No to bardzo ładnie, ja musiałem zajrzeć do podręcznika. > Jak można oczekiwać od takiego człowieka, że zrozumie co to transseksualizm skoro dla niego wszystko co nie pasuje do biblijnej wersji XY=Pan, XX=Pani po prostu nie istnieje?Z tego co pamiętam, to pytałeś o genetyczne rozumienie bycia mężczyzną/kobietą, no a w genetyce określa się to chyba na podstawie chromosomów X i Y. Czy nie? > rozmawiamy z ignorantami
bembergiem w berg
|
|
|  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Zdefiniuj proszę 'genetycznie, biologicznie jest mężczyzną'.Genetycznie: chromosomy, pewne nie do końca poznane geny, dziedziczenie mitochondrii tylko w linii żeńskiej. Biologicznie: jak wyżej plus zewnętrzne i wewnętrzne cechy płciowe, genitalia, owłosienie, budowa ciała. pl.wikipedia.org/wiki/Płeć Cytat:Wyodrębnia się następujące kryteria płci[2]: 1.płeć genetyczna -jest determinowana rodzajem chromosomów płciowych (u ludzi: mężczyźni kariotyp 46,XY; kobiety 46,XX; istnieją też kariotypy z zaburzoną konfiguracją chromosomów płciowych) 2.płeć gonadalna -określana na podstawie gonad (samce: jądra, samice: jajniki, ale mogą być też formy niezróżnicowane lub obojnacze) 3.płeć genitalna -określana na podstawie zewnętrznych narządów płciowych (mężczyźni - penis i moszna, kobiety - łechtaczka i wargi sromowe) 4.płeć hormonalna - jest określana na podstawie względnej ilości wydzielanych hormonów płciowych (androgeny przeważają u mężczyzn, a estrogeny u kobiet itp.) 5.płeć gonadoforyczna -określana jest w zależności od pierwotnych dróg rozrodczych prowadzących do gonad (u płci męskiej z przewodów Wolffa wykształcają się nasieniowody, a u płci żeńskiej z przewodów Müllera wytwarzane są jajowody) 6.płeć germinatywna (wytwarzanie gamet: komórek jajowych, plemników, bądź ich brak)[potrzebne źródło] 7.płeć fenotypowa -zależna od drugorzędowych cech płciowych, np. owłosienie ciała, piersi, wygląd zewnętrzny 8.płeć somatyczna (obraz antropometryczny stosunków cielesnych o inne wyznaczniki) 9.płeć mózgu (różnice w budowie mózgu determinujące płeć psychiczną)[potrzebne źródło] 10.płeć psychiczna -stałe i niezmienne wewnętrzne poczucie przynależności do jednej z płci. Wcześnie się wykształca i jest niezmienna. 11.płeć seksualna (ze względu na pełnione role płciowe) 12.płeć społeczna (metrykalna i związana z pełnieniem danej roli płciowej na płaszczyźnie społecznej)
Zaburzenia na poziomie cielesnych składowych płci noszą nazwę interseksualizmu, natomiast psychicznych transseksualizmu.
|
|
| |  | 3 na 3 | sapiens (395 punktów) | To wszyscy wiemy - a jak określić płeć, jeśli mamy do czynienia z mieszanką cech męskich i kobiecych? Czy za najważniejszy wyznacznik uważać geny? Budowę mózgu? A może układ hormonalny i cechy płciowe? Uważam, że nawet dla biologa nie jest to sprawa jasna. Jasna jest natomiast dla Tomasza Terlikowskiego terlikowsk(*)transfobia-czy-prawo-do-prawdy
|
|
| | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > To wszyscy wiemy - a jak określić płeć, jeśli mamy do czynienia z mieszanką cech męskich i kobiecych? Czy za najważniejszy wyznacznik uważać geny? Budowę mózgu? A może układ hormonalny i cechy płciowe? Uważam, że nawet dla biologa nie jest to sprawa jasna. Jasna jest natomiast dla Tomasza Terlikowskiego terlikowsk(*)transfobia-czy-prawo-do-prawdyDla biologa sprawa jest prosta. Mieszanina cech obu płci może świadczyć o odchyłce lub zaburzeniu. To jaki wyznacznik jest najważniejszy determinuje przyczyna dla której określana jest płeć. Jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie, to określanie płci jakie w praktyce mamy okazję obserwować jest: - dyskryminujące i obniżające godność osoby u której jest płeć określana - spotykane u polityków opozycyjnych do polityka ze zmienioną płcią oraz ludzi uprzedzonych o małej wiedzy, - empatyczne, uwzględniające emocje i uczucia osoby - spotykane wśród jej przyjaciół i ludzi życzliwych. Którą metodę wybierasz?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | sapiens (395 punktów) | Czy ja napisałem nie po polsku? Odniosłem się do tego, że biolodzy w takich przypadkach wcale nie tak łatwo mogą ocenić płeć. Kwestia odchylenia lub zaburzenia mnie nie interesuje. Interesuje mnie jednoznaczne określenie płci człowieka w takim wypadku a nie odchylenia.
|
|
| | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Czy ja napisałem nie po polsku? Odniosłem się do tego, że biolodzy w takich przypadkach wcale nie tak łatwo mogą ocenić płeć. Kwestia odchylenia lub zaburzenia mnie nie interesuje. Interesuje mnie jednoznaczne określenie płci człowieka w takim wypadku a nie odchylenia.
Jakim cudem chcesz uzyskać spolaryzowaną jednoznaczność, kiedy kryteria dopuszczają stany pośrednie???
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > 9.płeć mózgu (różnice w budowie mózgu determinujące płeć psychiczną)[potrzebne źródło]
W tej sprawie badania: R. A. Gorski, S. Le Vay, D. H. Hamer (ten od genu boga),...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 6 na 6 | Marysia (300 punktów) | >... jest zaledwie życzliwością, która należy do kategorii dobrego wychowania (tak jak nie mówimy otyłej osobie w restauracji, że nie powinna się tyle obżerać), czy ma to jednak również podstawy naukowe
zaledwie życzliwością??? O dobrodzieju kochany! Jak to dobrze, że są jeszcze na świecie ludzie mili, którzy potrafią pohamować swoje niewyparzo... pardon, naukowe wykształcenie i kierować się życzliwością dla bliźnich.
Na koniec dnia taki dżentelmen/dama może westchnąć sobie przy rachunku sumienia: "Ale jestem życzliwy. Nie powiedziałem tej otyłej osobie w restauracji, żeby tyle nie żarła. Chociaż miałem podstawy naukowe, powinna być mi wdzięczna. Nie powiedziałem tej pani w kolejce, żeby coś zrobiła ze swoją twarzą, bo ma ohydne pryszcze. A co, nie miała? Miała. Nie powiedziałem tej staruszce mamroczącej różaniec w tramwaju, że jest zaślepioną bigotką niezdolną wyrwać się z zabobonów dzieciństwa. No i miała czarne wąsy, i też nie zrobiłem o nich najmniejszej uwagi, że to pewnie od menopauzy. No i był jeszcze taki upośledzony chłopiec, nie pisnąłem nawet jego matce, że może paliła albo piła w ciąży i to może dlatego, niech się dobrze zastanowi, może lepsza byłaby wtedy aborcja. Byłem też bardzo życzliwy dla tego żebraka, co miał kartkę, że chory na AIDS i zbiera na jedzenie. Mogłem mu powiedzieć, że gdyby kózka tyle nie ćpała, to by hifa nie złapała. No bo przecież na pewno narkoman, może jeszcze pedał, chociaż pewnie miły, ciepły człowiek. Ale naukowo potwierdzone, że tacy to najczęściej... Uff, nie jestem jako poganin, albo i ten celnik..."
Całe szczęście, że ludzie kierują się życzliwością, bo jakże byłoby im przykro usłyszeć jakieś chamskie zdanie typu "nie twój zakichany interes", albo "pilnuj swojego nosa". Naprawdę, lepiej nie narażać się na ludzką ignorancję.
|
|
|  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > zaledwie życzliwością??? O dobrodzieju kochany! Jak to dobrze, że są jeszcze na świecie ludzie mili, którzy potrafią pohamować swoje niewyparzo... pardon, naukowe wykształcenie i kierować się życzliwością dla bliźnich.
Twoje uwagi są bardzo trafne, ale nie masz czasem wrażenia że niektórzy ludzie nie zasługują na tyle "życzliwości" i przydało by się im trochę... szczerości?
|
|
| |  | | Marysia (300 punktów) | >> ale nie masz czasem wrażenia że niektórzy ludzie nie zasługują na tyle "życzliwości" i przydało by się im trochę... szczerości?
Ze szczerością, to trochę jak z pomocą, przydaje się, ale tylko wtedy, kiedy ktoś o nią poprosi. Myślę, że zupełnie bezpiecznie można założyć, że dorośli ludzie są świadomi swoich błędów i wad, i raczej nie potrzebują czyichś uwag. Jeśli jest inaczej, to zwykle można rozpoznać takie sytuacje, tak jak w przypadku Pani Poseł z PiS. Ale u niej szczerość i tak nie zadziała.
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | > zaledwie życzliwością??? O dobrodzieju kochany!
Kumam Twoje uszczypliwości, ale moja uwaga była celową prowokacją. Wszak jesteśmy na portalu, gdzie wszyscy jak jeden mąż cenią ROZUM oraz naukowe podejście do świata. Ale okazuje się, że czasem naukowe podejście do świata nie idzie w parze nie tylko z życzliwym podejściem do innych ludzi ale w ogóle nauka może nie rozumieć człowieka w całym jego psychicznym skomplikowaniu. Nie chcę mówić o religii, no ale...
bembergiem w berg
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Nie chcę się czepiać posła Grodzkiej, A ja pana Piotra. Tylko proszę mi wyjaśnić dlaczego byle kapłan domaga się, aby go per ksiądz tytułować i określeniem "pan" czuje się dotknięty (a katolickie kumy nawet, gdy są posłankami) są tytułem pan w stosunku do księży oburzone i czynią z tego wielkie larum, gdy nazywanie pani poseł Grodzkiej należnym jej tytułem (pani) takiej trudności im przysparza?
>Ale jeśli przeszkadza nam/wam, że wytyka się jej, że tak naprawdę to wcale nie jest kobietą, no to może zastanówmy się, co to właściwie znaczy kobiecość - męskość? A po co? Dlaczego w tym kontekście ma być to w ogóle interesujące? W świeckim kraju posłem się zostaje niezależnie od wyznania lub jego braku, koloru skóry, płci i orientacji seksualnej. Dla kulturalnego inteligentnego człowieka, te sprawy nie mają żadnego znaczenia. Ważnym jest czy poseł jest mądrym kompetentnym człowiekiem i te cechy pani poseł Grodzka ewidentnie posiada
>Czy jeśli ktoś genetycznie, biologicznie jest mężczyzną, a tylko/aż czuje się kobietą, to traktowanie go (jej) jako kobietę jest zaledwie życzliwością, która należy do kategorii dobrego wychowania (tak jak nie mówimy otyłej osobie w restauracji, że nie powinna się tyle obżerać), czy ma to jednak również podstawy naukowe? Czy podstawy naukowe ma zaglądanie mężczyznom do rozporków, aby stwierdzić ich religijne pochodzenie. Przecież to prymitywizm intelektualny i kulturalny. Całkowita kompromitacja środowiska, dla którego stanowi to jakikolwiek problem w aspekcie sprawowania mandatu posła. Tak, to zwyczajne chamstwo publiczne dyskusje nad płcią pani poseł Grodzkiej, a także nad preferencjami seksualnymi innych posłów. (Oczywiście sytuacja jest inna, gdy poseł publicznie deklaruje swoje preferencje, w jakimkolwiek temacie, gdyż wtedy upoważnia do dyskusji na temat własnych wyborów.)
Dziwne, że ludzie odwołujący się do tradycji dobrego wychowania, tego zrozumieć nie potrafią. Parafiańszczyzna ludzi uważających się za intelektualną elitę jest żenująca.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
12 na 12 | diogenes (42753 punktów) | >Zadziwiające, że najwięcej skandalicznych, wulgarnych i agresywnych słów pada z ust ludzi walczących o katolickie wartości.
Religia to przede wszystkim system, który ma zapewnić wyznawcom wysoki poziom emocjonalnego bezpieczeństwa. Jak to miło istnieć po śmierci dalej, być wysłuchanym przez boga, kiedy wszsyscy odwrócili się od człowieka, mieć nadzieję powtórnego spotkania z bliskimi, itd, itp. To jest sens wiary. Wierzacy, który czuje się zagrożony w swych przekonaniach, jest jak małe dziecko, które ktoś wyrywa z ramion matki lub ojca (w chrześcijaństwie typowy kontekst): czuje się zagrożone, zaatakowane w swych egzystencjalnych podstawach. Nic w tym dziwnego, że życia, również tego wyimaginowanego, przyszłego, broni się nie przebierając w środkach. Nie ma przy tym znaczenia prawdziwość przekonań religijnych. Emocje (czyli ośrodki podkorowe) biorą górę (podobnie jak w sytuacjach wybuchu paniki), a irracjonalnie zachowuje się nawet profesor, wszystko jedno - ha(m)bilitowany, czy nie: na filmiku widać, jak towarzystwo rechocze pod jego batutą. W tym samym składzie spotkają się na mszy świętej, by razem pomajaczyć w objęciach Maryji, matki-dziewicy. Tego rodzaju zachowania świadczą jedynie, że wierzący czują się poważnie zagrożeni ("walczą"), że kierunek krytyki jest trafny i - mimo sardonicznego śmiechu - dokuczliwy.
>Dokąd zmierza kraj, w którym wykładowca uniwersytecki poniża publicznie drugiego człowieka a elity intelektualne tego kraju milczą?
Część elit czuje się reprezentowana przez panią profesor. To spór na cztery fajerki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 |
 | 1 na 1 | Xitami (133 punktów) | I wielu innych. Jak bezmyślnym, głupim, zakłamanym, obłudnym (proszę o pomoc w znalezieniu kolejnych przymiotników) być trzeba by w parlamencie stanowić jakiś front z takimi ideologami, albo by być kimś z ludu i im wierzyć? Dla mnie to głupota albo obłuda, o wiem, jedno i drugie. A ta una to prof. nadzwyczajny, ciekawe w czym
|
|
|  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> A ta una to prof. nadzwyczajny, ciekawe w czym  Według wiki w prawie gospodarczym po UW. I nawet była tam zatrudniona, póki nie przeszła do UKSW. Pewnie się powtarzam, ale tytuł naukowy nijak nie chroni przed głupotą.
|
|
| Xitami (133 punktów) | Gdzie Una zdobyła tę swoją nadzwyczajną profesurę i za co?
|
|
 | 3 na 3 | Sceptyk35 (291 punktów) | >Gdzie Una zdobyła tę swoją nadzwyczajną profesurę i za co? W czasach minionych istniały dwa "progi" profesury. Nadzwyczajny, to niejako kandydat/terminator na zwyczajnego i Profesor Zwyczajny (mój promotor mawiał: "Jest jeszcze trzeci "gatunek" profesora: Profesor Nienadzwyczajny"). Obecnie istnieje stopień naukowy: Profesor (tytularny, belwederski, zwyczajny) i tytuł zawodowy: profesor (uczelniany, nadzwyczajny). Ten ostatni nadawany jest osobie posiadającej tytuł naukowy doktora habilitowanego przez senat uczelni na której owa osoba pracuje. W interesującym nas przypadku Uczelnia w Ostrołęce ZATRUDNIŁA panią dr hab. K.P. na stanowisku profesora. Gdy przestanie być tam zatrudniona, straci prawo do tytułu zawodowego: profesor. Może zyskać oczywiście taki tytuł podejmując zatrudnienie na podobnym stanowisku w innej uczelni. Może też spełnić odpowiednie warunki i zostać mianowana przez Prezydenta RP na stopień naukowy profesora. Tytuł naukowy jest dożywotni. Uff...
|
|
3 na 3 | Marysia (300 punktów) |
> Dokąd zmierza kraj, w którym wykładowca uniwersytecki poniża publicznie drugiego człowieka a elity> intelektualne tego kraju milczą? Już nie milczą: wiadomosci(*)etania_.html?v=1&obxx=13315890Chociaż grupa sprawiedliwych znalazła się w Sodomie. Ale ciężar obrzydliwości wypowiedzi Pani Poseł jest taki, że nie wiem, czy nawet milion sprawiedliwych zdoła go przeważyć. Chciałoby się westchnąć: "Boże, patrzysz i nie grzmisz..."
|
|
4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Pawłowicz, będąc profesorem prawa, .. Profesorem nadzwyczajnym, inaczej mówiąc extraordinarius. No to się zachowuje ekstra ordynarnie, jak na takiego profesora przystało.
|
|
1 na 1 | Kasianna132 (617 punktów) | . Pawłowicz chwali się tam swoimi osiągnięciami: Wydział Prawa i Administracji >Uniwersytetu Warszawskiego, Trybunał Stanu, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Wyższa >Szkoła Administracji w Ostrołęce, itd. > Jak widać, bywa że ani studia, ani profesura i zajmowane stanowiska nie są w stanie sprawić, że prostak przestanie byc prostakiem, nietolerancyjna osoba zmieni poglądy. Wstyd mi za panią profesor.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|