Racjonalista - Strona głównaDo treści
Relatywizowanie wartości poznawczej nauki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
01-02-2013 13:41Przemek Braniecki (694 punktów)Relatywizowanie wartości poznawczej nauki
Ocena 4 na 4
Na stronie interii w artykule autora Marcina Powęski pt."Wielki zderzacz hadronów umożliwi podróże w czasie" mamy jaskrawy przykład relatywizowania wartości poznawczej nauki (usiłowałem podać stosowny link do artykułu, ale jako rzadko udzielający się forumowicz nie mam jeszcze wymaganych uprawnień).

W taki oto sposób autor podsumowuje swój artykuł:

"Trzeba jednak pamiętać, że owe hipotezy w wielu przypadkach, to niczym nie poparte, jedynie niebędące niezgodnymi z prawami natury, teorie, lub jak kto woli - bajki. Interpretacja wyników doświadczeń przeprowadzanych przez LHC jest zależna od przyjętej teorii. A w takiej perspektywie nawet największe kłamstwo może okazać się prawdą."

Ten absurdalny wywód autora może tylko podważyć zaufanie czytelnika do nauki. Istotą nauki jest formułowanie takich tez, których poprawność może być sprawdzona doświadczalnie (tzw. możliwość falsyfikacji teorii). Nowe hipotezy bywają często pokłosiem nowych eksperymentów i danych pomiarowych, które wcześniej były nieznane. By hipoteza mogła być jednak uznana za prawdziwą, musi zostać poddana wnikliwemu procesowi weryfikacji (nowe doświadczenia, które jednoznacznie wykażą jej poprawność). Jeśli jakaś teoria jest tak skonstruowana, że nie da się sprawdzić jej poprawności to nie spełnia podstawowego warunku "naukowości". Powyższy komentarz autora zdradza kompletny brak zrozumienia tego czym nauka się zajmuje. Relatywizacja naukowej wartości poznawczej nie jest niczym nowym. To sposób by zrównać wartość nauki z "prawdami" ideologicznymi (np. religie). Autor, mimo, że odwołuje się do treści naukowych, przyjmuje swoją, wypatrzoną perspektywę widzenia, zgodnie z którą "największe kłamstwo może okazać się prawdą".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>nowym. To sposób by zrównać wartość nauki z "prawdami" ideologicznymi (np. religie). Autor, mimo, że
>odwołuje się do treści naukowych, przyjmuje swoją, wypatrzoną perspektywę widzenia, zgodnie z którą
>"największe kłamstwo może okazać się prawdą".

Częstym objawem wirusa religii jest deprecjonowanie nauki. W parze idzie niezrozumienie zasad metody naukowej oraz przekonanie że nauka opiera się na wierze. Chorzy nie rozróżniają wiary na ślepo, od tezy przedstawionej na podstawie przesłanek.
Sylwek (15472 punktów)
Ale co ma wiara do rzeczy?

Wiara to stan psychologiczny, nie jest ani ograniczony do osób religijnych, ani obcy naukowcom.

A kwestia "wartości poznawczej" nauki to dobrze określona kwestia filozoficzna.
01-02-2013 15:14 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Ale co ma wiara do rzeczy?

Stwierdziłem korelację. Wszystkie osoby, które w rozmowie ze mną kpiły z nauki były mocno religijne.

>Wiara to stan psychologiczny, nie jest ani ograniczony do osób religijnych, ani obcy naukowcom.

Wiara religijna będąc przecież urojeniem jest stanem psychiatrycznym.
Moim zdaniem. Nie musisz się zgadzać.

>A kwestia "wartości poznawczej" nauki to dobrze określona kwestia filozoficzna.

Potwierdzona empirycznie i racjonalna.
01-02-2013 15:47 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Wiara religijna będąc przecież urojeniem jest stanem psychiatrycznym.

Wiara nie jest urojeniem.
Ani w znaczeniu, w jakim mówi się: wierzę, że p.
Ani w znaczeniu stanu emocjonalnego.
Redukcja wiary do pewnego rodzaju wyobrażeń, które mogą jej towarzyszyć, to uproszczenie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Wiara religijna będąc przecież urojeniem jest stanem psychiatrycznym.
>Wiara nie jest urojeniem.

Wiara religijna jest urojeniem. Opiera się na dogmatach, spiskach i niepełnej informacji, które stoją w sprzeczności z dowodami naukowymi.

Cytat:
A delusion is a belief held with strong conviction despite superior evidence to the contrary.[1] As a pathology, it is distinct from a belief based on false or incomplete information, confabulation, dogma, illusion, or other effects of perception.

en.wikipedia.org/wiki/Delusion
Grey (2102 punktów)
Scarabaeus (2198 punktów)
Autor tamtego artykułu prawdopodobnie nie komentował hipotez naukowych wysuwanych przez naukowców pracujących przy LHC, tylko przeczytał komentarze innych dziennikarzy nie naukowców i na ich podstawie napisał swój komentarz.
I wyszedł nam typowy głuchy telefon.
Przemek Braniecki (694 punktów)
Wydaje mi się, że dla autora tego artykułu naukowa wiedza i naukowe spekulacje to jedno i to samo. Prawda jest taka, że opinia publiczna woli śledzić wizjonerskie prognozy i rozważać ich filozoficzne konsekwencje niż monitorować obecny stan wiedzy naukowej. Nie powinno to nikogo dziwić - przygotowanie przeciętnego Kowalskiego czy Smitha nie pozwala zrozumieć subtelności i szczegółów współczesnych teorii naukowych. Szkoda jednak, że gazetowe artykuły i programy telewizyjne nie starają się pełnić roli pomostu, łączącego świat nauki z codziennością ludzi bez naukowych tytułów.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365