Racjonalista - Strona głównaDo treści
Transseksualiści

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
04-02-2013 12:44Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Transseksualiści
Ocena -1 na 1
Tematem w mediach jest Grodzka na marszałka.
Forowicze Racjonalisty widzę że oburzają się na wątpliwości do tej kandydatury.

Mam zatem pytanie:
Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lukaszewicz (5674 punktów)

>Mam zatem pytanie:
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
Nie wiem.Trzeba by zrobić ankietę albo inne badania.
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
Takie jak z każdej innej
>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?
Nie czuję się kompetentny aby się wypowiadać o czyjejś psychice na podstawie jednej rozmowy.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Pytanie pomocnicze:
Czy w wyborach na prezydenta zagłosowałbyś na znanych Ci osobiście transseksualistów lub Grodzką?
04-02-2013 14:01 
 Ocena 10 na 10
Robin99 (101 punktów)
>Pytanie pomocnicze:
>Czy w wyborach na prezydenta zagłosowałbyś na znanych Ci osobiście transseksualistów lub Grodzką?

To zależy od kompetencji i programu danej osoby. Seksualność nie ma znaczenia.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Pytanie pomocnicze:
>>Czy w wyborach na prezydenta zagłosowałbyś na znanych Ci osobiście transseksualistów lub Grodzką?
>To zależy od kompetencji i programu danej osoby. Seksualność nie ma znaczenia.

Zasady i idee znamy wszyscy. Mógłbyś w takim razie wybrać kandydata na prezydenta z puli, którą zaproponowałem w poprzedniej wiadomości?
04-02-2013 17:47 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Czy w wyborach na prezydenta zagłosowałbyś na znanych Ci osobiście transseksualistów lub Grodzką?
>To zależy od kompetencji i programu danej osoby. Seksualność nie ma znaczenia.

Czy stabilność emocjonalna ma jakiekolwiek znaczenie dla zwierzchnika sił zbrojnych?
04-02-2013 14:03 
 Ocena 6 na 6
lukaszewicz (5674 punktów)

>Czy w wyborach na prezydenta zagłosowałbyś na znanych Ci osobiście transseksualistów lub Grodzką?
W wyborach na prezydenta, jak w każdych innych, wybieramy między kimś a kimś.Jeżeli znani mi transseksualiści, w tym Anna Grodzka, byliby według mnie lepszymi kandydatami niż konkurenci nie miałbym żadnych oporów aby zagłosować na nich.
A jeślibym uznał, że są gorszymi to nie.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>W wyborach na prezydenta, jak w każdych innych, wybieramy między kimś a kimś.Jeżeli znani mi transseksualiści, w tym Anna Grodzka, byliby według mnie lepszymi kandydatami niż konkurenci nie miałbym żadnych oporów aby zagłosować na nich.
>A jeślibym uznał, że są gorszymi to nie.

Gdyby dziś Grodzka w wyborach prezydenckich konkurowała z Kaczyńskim, Komorowskim, Tuskiem, Pawlakiem, Kwaśniewskim, Wałęsą i Jaruzelskim, to zagłosowałbyś na Grodzką, czy pozostałych kandydatów?
Czy jest tu ktoś, kto zagłosowałby na Grodzką?
04-02-2013 16:07 
 Ocena 6 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby dziś Grodzka w wyborach prezydenckich konkurowała z Kaczyńskim, Komorowskim, Tuskiem, Pawlakiem, Kwaśniewskim, Wałęsą i Jaruzelskim, to zagłosowałbyś na Grodzką, czy pozostałych kandydatów?
>Czy jest tu ktoś, kto zagłosowałby na Grodzką?
Twoje pytanie jest pozbawione sensu, bowiem p. Grodzka nie przedstawiła żadnych informacji na temat tego jakim by chciała być prezydentem, a jej płeć czy jej zmiana nie ma żadnego znaczenia, a już na pewno nie ma zasadniczego znaczenia w przypadku ewentualnego ubiegania się o stanowisko prezydenta czy jakiekolwiek inne.

Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
04-02-2013 17:30 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...jej płeć czy jej zmiana nie ma żadnego znaczenia...

W jakim sensie "nie ma znaczenia"? Dla kogo?
Czy osoba budząca społeczne kontrowersje ze względu na jakąś cechę ma czy nie ma znaczenia? Być może nie powinno to mieć żadnego znaczenia, ale na dzień dzisiejszy - ma. Jeśli chodzi o niektóre cechy wydaje się, żeby coś nie miało znaczenia, musi je najpierw mieć. Grodzka ma pecha i - w pewnym sensie - szczęście: przeciera szlak. Jak ten społeczny eksperyment powiedzie się - ludzie przywykną. I wtedy nie będzie miało znaczenia, czy ktoś jest transeksualistą.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Twoje pytanie jest pozbawione sensu, bowiem p. Grodzka nie przedstawiła żadnych informacji na temat tego jakim by chciała być prezydentem, a jej płeć czy jej zmiana nie ma żadnego znaczenia, a już na pewno nie ma zasadniczego znaczenia w przypadku ewentualnego ubiegania się o stanowisko prezydenta czy jakiekolwiek inne.

Dla ubiegania się nic nie ma znaczenia. Ubiegać się może każdy.
Czy transpłciowość ma znaczenie w przypadku zostania zwierzchnikiem sił zbrojnych? Czy transseksualizm dyktatora lub prezydenta atomowego mocarstwa ma jakieś znaczenie?
04-02-2013 18:02 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Czy transpłciowość ma znaczenie w przypadku zostania zwierzchnikiem sił zbrojnych?

Jedno jest pewne:
płeć - skoro ją zmieniają - ma dla transseksualistów
olbrzymie znaczenie.

Ja np. byłem,
jestem i będę facetem a moja płeć
mi wisi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Czy transpłciowość ma znaczenie w przypadku zostania zwierzchnikiem sił zbrojnych?
>Jedno jest pewne:
>płeć - skoro ją zmieniają - ma dla transseksualistów
>olbrzymie znaczenie.

Jest gorzej niż myślisz. Płeć ma olbrzymie znaczenie dla wszystkich ludzi.

>Ja np. byłem,
>jestem i będę facetem a moja płeć
>mi wisi.

To zupełnie odwrotnie niż ja. Ja np byłem, jestem i będę facetem, a moja płeć jest dla mnie ważna. Nie wyobrażam sobie jej zmieniać.
mariawol (215 punktów)

>Ja np. byłem,
>jestem i będę facetem a moja płeć
>mi wisi.

Facetem, czy mężczyzną ?
04-02-2013 16:12 
 Ocena 8 na 8
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Gdyby dziś Grodzka w wyborach prezydenckich konkurowała z Kaczyńskim, Komorowskim, Tuskiem, Pawlakiem, Kwaśniewskim, Wałęsą i Jaruzelskim, to zagłosowałbyś na Grodzką, czy pozostałych kandydatów?
> Czy jest tu ktoś, kto zagłosowałby na Grodzką?

Ja jestem. Pod prezydencki żyrandol? Bez problemu. Wymieniłeś dżumę, cholerę i jedną ekscentryczną kandydatkę, na którą oddałbym głos choćby tylko po to, żeby Prawdziwych PolakówTM krew zalała.

A odnosząc się do pytania, które zadałeś inicjując wątek, to ja mam mniejsze lub (częściej) większe zastrzeżenia do psychiki wszystkich polityków w naszym pięknym kraju, bez wyjątków. Sugerujesz że transseksualiści mają większe zaburzenia niż katoprawica? Zaryzykuję w ciemno.
04-02-2013 16:17 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Ja jestem. Pod prezydencki żyrandol? Bez problemu. Wymieniłeś dżumę, cholerę i jedną ekscentryczną kandydatkę, na którą oddałbym głos choćby tylko po to, żeby Prawdziwych PolakówTM krew zalała.

Głosowanie przeciw, a nie za.

> Sugerujesz że transseksualiści mają większe zaburzenia niż katoprawica? Zaryzykuję w ciemno.

Zdecydowanie tego nie sugeruję, a prawicowców spotkałem więcej, niż transwestytów.
04-02-2013 17:37 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>Zdecydowanie tego nie sugeruję, a prawicowców spotkałem więcej, niż transwestytów.

A rozmowę chcesz w końcu toczyć na temat transseksualizmu czy transwestytyzmu?


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
04-02-2013 17:43 
 Ocena 1 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Zdecydowanie tego nie sugeruję, a prawicowców spotkałem więcej, niż transwestytów.
>A rozmowę chcesz w końcu toczyć na temat transseksualizmu czy transwestytyzmu?

Transpłciowości i transseksualizmu. Pomyliły mi się słowa. Nie chodzi mi o przebieających się w ciuszki drugiej płci.
04-02-2013 18:37 
 Ocena 2 na 2
Absurdalna Abstrakcja (325 punktów)
>Ja jestem. Pod prezydencki żyrandol? Bez problemu. Wymieniłeś dżumę, cholerę i jedną ekscentryczną kandydatkę, na którą oddałbym głos choćby tylko po to, żeby Prawdziwych PolakówTM krew zalała.
>A odnosząc się do pytania, które zadałeś inicjując wątek, to ja mam mniejsze lub (częściej) większe zastrzeżenia do psychiki wszystkich polityków w naszym pięknym kraju, bez wyjątków. Sugerujesz że transseksualiści mają większe zaburzenia niż katoprawica? Zaryzykuję w ciemno.
Amen. Nic dodać, nic ująć. /jako nowicjuszka nie mogę jeszcze oddać głosu na daną wypowiedź, a chciałam wyrazić podziw dla tego konkretnego komentarza/


C z ł o w i e k - to nie brzmi dumnie. Już nie.
05-02-2013 12:42 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Gdyby dziś Grodzka w wyborach prezydenckich konkurowała z Kaczyńskim, Komorowskim, Tuskiem, Pawlakiem, Kwaśniewskim, Wałęsą i Jaruzelskim, to zagłosowałbyś na Grodzką, czy pozostałych kandydatów?
>Czy jest tu ktoś, kto zagłosowałby na Grodzką?
Bez problemu i bez wahania głosowałabym na moją imienniczkę. Raz, że mam większe zaufanie do kobiet, a ona jest kobietą, a nie jakąś tam "osobą transseksualną", dwa - ci panowie to fatalni kandydaci i nigdy dotąd na żadnego z nich nie głosowałam, wyjąwszy Kwaśniewskiego (czego potem zresztą żałowałam).
04-02-2013 15:56
 Ocena 10 na 10
tatajarek (1122 punktów)
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?

Spotkalem, rozmawialem i nawet pracowalem z transseksualna kobieta (obecnie
w wieku okolo szescdziesiatki). Nie jest Polką.
Kulturalna i normalna Pani. Cenie sobie znajomosc i wspolprace z nią.
O szczegolach psychiki sie nie wypowiem, bo to by wymagalo bardziej zazylej
znajomosci. W kazdym badz razie poza niepatriotycznie dziadowatą posturą,
byla to najnormalniejsza i najzwyklejsza kobieta. Musialbym schamiec do bardzo niskiego pulapu, zeby mi przyszlo do glowy celowo odezwac sie do niej per "Pan".
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?

Nigdy nie spotkałem osoby transseksualnej.

Ale po tym jak zapoznałem się z tematem i przeglądałem fora poświęcone tej tematyce, to muszę przyznać że jakbym spotkał transseksualistę/transseksualistkę po terapii hormonalnej to bym się pewnie w ogóle nie zorientował, że rozmawiam z osobą transseksualną.

Osobiście nie potrafię zrozumieć takich osób i motywacji, które nimi kierują (podejrzewam że podobnie jak każda inna nietransseksualna osoba), ale podziwiam ich determinację i odwagę. Bo to wcale nie jest takie proste i tanie, i niesie za sobą szereg problemów na szczeblu rodzinnym i społecznym.

Nie wiem za bardzo czym się może różnić psychika transseksualisty od psychiki normalnego człowieka (poza tym, że nie czuje akceptacji do swojej fizycznej płci).

Zakładam też że większość transseksualistów/transseksualistek nie zaczyna rozmowy od - cześć byłem/byłam kiedyś kobietą/mężczyzną.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-02-2013 17:45 
 Ocena 1 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiem za bardzo czym się może różnić psychika transseksualisty od psychiki normalnego człowieka (poza tym, że nie czuje akceptacji do swojej fizycznej płci).

Różni się i to bardzo. Dlatego tak się dopytuję czy ktoś ma doświadczenia osobistych interakcji z osobami transpłciowymi czy transseksualnymi.

Po wypowiedziach w wątku widzę, że tutejsi forowicze kierują się antyuprzedzeniami wobec transseksualistów zupełnie tak samo jak frondziarze kierują się uprzedzeniami.
04-02-2013 17:51 
 Ocena 8 na 8
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Różni się i to bardzo. Dlatego tak się dopytuję czy ktoś ma doświadczenia osobistych interakcji z osobami transpłciowymi czy transseksualnymi.

Jeśli się różni to dowody, a nie słowa

>Po wypowiedziach w wątku widzę, że tutejsi forowicze kierują się antyuprzedzeniami wobec transseksualistów zupełnie tak samo jak frondziarze kierują się uprzedzeniami.

Tak samo jak mam antyuprzedzenia do azjatów. Nigdy żadnego nie spotkałem i swoje przekonanie o tym, że to tak samo normalni ludzie jak biali, czy czarni wnoszę z propagandowych artykułów na ten temat, propagandowych filmów z udziałem tych osób w internecie i ich propagandowych wpisach w internecie.

Podobnie mam antyuprzedzenia do stacji kosmicznych, bo na żadnej nigdy nie byłem, ani jej nie budowałem i mam doświadczenia czysto teoretyczne.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-02-2013 17:55 
 Ocena 2 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Różni się i to bardzo. Dlatego tak się dopytuję czy ktoś ma doświadczenia osobistych interakcji z osobami transpłciowymi czy transseksualnymi.
>Jeśli się różni to dowody, a nie słowa

Dla mnie dowodem są moje rozmowy z tymi osobami. Naukowe źródła potwierdzają wnioski, które wyniosłem z rozmów.
Pytam o opinie forowiczów, żeby zrozumieć dlaczego tak bronią lub krytykują Grodzką?

>Podobnie mam antyuprzedzenia do stacji kosmicznych, bo na żadnej nigdy nie byłem, ani jej nie budowałem i mam doświadczenia czysto teoretyczne.

To dlaczego forowicze z Racjonalisty i Frondy mają tak skrajnie spolaryzowane opinie na temat kompetencji Grodzkiej lub transeksualisty jako polityka?

Czy to jest po prostu bezmyślne bycie przeciwko prawicy? Jakie są racjonalne powody do zajmowania skrajnego stanowiska? Ślepa poprawność polityczna?
04-02-2013 18:03 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>>>Różni się i to bardzo. Dlatego tak się dopytuję czy ktoś ma doświadczenia osobistych interakcji z osobami transpłciowymi czy transseksualnymi.
>>Jeśli się różni to dowody, a nie słowa
>Dla mnie dowodem są moje rozmowy z tymi osobami. Naukowe źródła potwierdzają wnioski, które wyniosłem z rozmów.

To może powinieneś rozpocząć rozmowę od podania tych naukowych źródeł, bo dowody anegdotyczne nie są - wybacz - na tym forum jakoś szczególnie poważane, a "dowód z osobistych rozmów" niczym więcej niż klasycznym dowodem anegdotycznym nie jest.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>To może powinieneś rozpocząć rozmowę od podania tych naukowych źródeł, bo dowody anegdotyczne nie są -

en.wikipedia.org/wiki/Transgender
en.wikipedia.org/wiki/Transsexualism
akikos-pla(*)xual_what_about_the_future.pdf
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9789272
www.americ(*)higher-rates-of-substance-use/

www.wpath.(*)s/symposion/ijtvo05no03_02.htm
Cytat:
Overall, MtFs expected and experienced more feelings of being tired and flat, tense and nervous, gloomy and epressed, and having changeable moods than FtMs. In general, MtFs experienced more negative emotions, both before and after hormone treatment, whereas positive emotions and anger readiness seemed to be increased by hormone therapy. (...) Despite these changes, we found no indications that transsexuals changed in a manner they believed to be stereotypical of their desired sex, as their self-attributed gender-related characteristics and gender-role behavior remained stable over the time of hormone treatment. This makes it plausible that the fluctuations in emotional reactions found are due to the variations in sex hormone levels and/or their socio-psychological circumstances.


Cytat:
However, the level of negative emotionality remains high, or is even increased, when they are confronted with aversive emotional events. These findings are in line with earlier findings on the influences of estrogen on negative emotionality.


Cytat:
In sum, transsexuals anticipated that some emotions would be influenced by changing hormone levels, but the actual changes were in most cases larger than expected. This finding, combined with the fact that they did not change in self-attributed gender characteristics and gender-role behavior, could be an indication that transsexuals are emotionally influenced by the cross-sex hormone treatment.


W świetle powyższego. Czy osoby transseksualne, transpłciowe nadają się na zwierzchników sił zbrojnych, decydentów użycia broni atomowej? Czy jest jakaś granica funkcji społecznych, gdzie cechy psychiczno emocjonalne dyskryminują te osoby?
04-02-2013 18:25 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
>W świetle powyższego. Czy osoby transseksualne, transpłciowe nadają się na zwierzchników sił zbrojnych, decydentów użycia broni atomowej? Czy jest jakaś granica funkcji społecznych, gdzie cechy psychiczno emocjonalne dyskryminują te osoby?

A czy mógłbyś nam przedstawić badania statystyczne dotyczące poszczególnych cech charakteru innych grup biologicznych i społecznych, których przedstawiciele mogliby kandydować (przed ewentualną dalszą analizą zaproponowanych linków)? Odpowiednio - mężczyzn, kobiet, homo- i hetero- poszczególnych płci, następnie grup "wykształceniowych" i "zawodowych", rasowych, etc. Z pewnością jakieś na ten temat znajdziesz.
Właściwie już możemy zacząć dyplomatycznie wprowadzać koncepcję dyskryminacji innych niż transseksualne grup na podstawie rozmaitych różnic/cech statystycznych - toż zdanie o estrogenach możesz wkleić też do tematu o kobietach

Czy być może zrozumiałeś już do czego dążę?

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
04-02-2013 18:48 
 0 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A czy mógłbyś nam przedstawić badania statystyczne dotyczące poszczególnych cech charakteru innych grup biologicznych i społecznych, których przedstawiciele mogliby kandydować (przed ewentualną dalszą analizą zaproponowanych linków)? Odpowiednio - mężczyzn, kobiet, homo- i hetero- poszczególnych płci, następnie grup "wykształceniowych" i "zawodowych", rasowych, etc. Z pewnością jakieś na ten temat znajdziesz.

Jeżeli takie badania znasz, to je przytocz tak jak ja to zrobiłem. Moim zdaniem takich badań nie ma z tego prostego powodu, że te cechy nie zmieniają predyspozycji.

Czy możesz odpowiedzieć na pytanie dotyczace nadawania się osób transseksualnych do decydowania o siłach zbrojnych lub użyciu broni masowego rażenia? Nie zauważyłem odpowiedzi.

>Właściwie już możemy zacząć dyplomatycznie wprowadzać koncepcję dyskryminacji innych niż transseksualne grup na podstawie rozmaitych różnic/cech statystycznych - toż zdanie o estrogenach możesz wkleić też do tematu o kobietach

Jeżeli masz takie dane, to zapoznaj nas z tymi statystykami. Ja nic takiego nie stwierdziłem.

>Czy być może zrozumiałeś już do czego dążę?

Tak. Do poprawności politycznej.
04-02-2013 19:01 
 Ocena 13 na 13
liliac (147340 punktów)
>>A czy mógłbyś nam przedstawić badania statystyczne dotyczące poszczególnych cech charakteru innych grup biologicznych i społecznych, których przedstawiciele mogliby kandydować (przed ewentualną dalszą analizą zaproponowanych linków)? Odpowiednio - mężczyzn, kobiet, homo- i hetero- poszczególnych płci, następnie grup "wykształceniowych" i "zawodowych", rasowych, etc. Z pewnością jakieś na ten temat znajdziesz.
>Jeżeli takie badania znasz, to je przytocz tak jak ja to zrobiłem.

Ja nie jestem zwolenniczką segregacji ani względem ras, ani płci, ani orientacji seksualnej. Ty niedwuznacznie sugerujesz sensowność wprowadzania takowej, zatem może ty poszukaj. Wszak twoja argumentacja jest bezwartościowa bez porównania rozkładu budzących twoje wątpliwości cech z rozkładem tychże w innych grupach.

>Moim zdaniem takich badań nie ma z tego prostego powodu, że te cechy nie zmieniają predyspozycji.
>Czy możesz odpowiedzieć na pytanie dotyczace nadawania się osób transseksualnych do decydowania o siłach zbrojnych lub użyciu broni masowego rażenia? Nie zauważyłem odpowiedzi.

Czy możesz odpowiedzieć na pytanie dotyczące nadawania się innych grup "biologicznych" do któregoś z powyższych?

>>Właściwie już możemy zacząć dyplomatycznie wprowadzać koncepcję dyskryminacji innych niż transseksualne grup na podstawie rozmaitych różnic/cech statystycznych - toż zdanie o estrogenach możesz wkleić też do tematu o kobietach
>Ja nic takiego nie stwierdziłem.

Nie musisz - twoje intencje są aż nazbyt czytelne Ale rozumiem, że wolisz tak po cichu i dyskretnie sugerować.

Prawdopodobnie każdej grupie biologicznej czy społecznej możesz przypisać i zapewne udokumentować pewne odmienności w stosunku do innych grup; zapewne pewnych charakterystycznych odchyleń można się spodziewać szczególnie w przypadku grup dyskryminowanych. Jedną z cennych idei współczesnego społeczeństwa jest koncepcja traktowania osobników jako osobników właśnie, nie jako statystycznych przedstawicieli różnie wydzielonych grup biologicznych/społecznych. O predyspozycjach danej osoby do pełnienia danej funkcji winny decydować względy merytoryczne - konkretne kwalifikacje tej konkretnej osoby, nie przynależność do jakiejś grupy statystycznej.

>>Czy być może zrozumiałeś już do czego dążę?
>Tak. Do poprawności politycznej.

Jeśli tak chcesz to nazwać, drogi wielbicielu szufladek, pszę cię bardzo

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
04-02-2013 23:06 
 0 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Ja nie jestem zwolenniczką segregacji ani względem ras, ani płci, ani orientacji seksualnej. Ty niedwuznacznie sugerujesz sensowność wprowadzania takowej, zatem może ty poszukaj. Wszak twoja argumentacja jest bezwartościowa bez porównania rozkładu budzących twoje wątpliwości cech z rozkładem tychże w innych grupach.

To nieprawda. Nie sugeruję segregacji. Gdzie tak napisałem? Zacytuj.

>Czy możesz odpowiedzieć na pytanie dotyczące nadawania się innych grup "biologicznych" do któregoś z powyższych?

Których grup? Wymień o które Ci chodzi.

>Nie musisz - twoje intencje są aż nazbyt czytelne Ale rozumiem, że wolisz tak po cichu i dyskretnie sugerować.

Jakie są moje intencje?

>Prawdopodobnie każdej grupie biologicznej czy społecznej możesz przypisać i zapewne udokumentować pewne odmienności w stosunku do innych grup; zapewne pewnych charakterystycznych odchyleń można się spodziewać

Odmienności?
Czy grupa, w której 20% myśli o samobójstwie cechuje się "odmiennością"?

>Jeśli tak chcesz to nazwać, drogi wielbicielu szufladek, pszę cię bardzo

W tym przypadku nie chodzi mi o szufladkowanie, chociaż ogólnie jestem zagorzałym zwolennikiem generalizowania. Ewolucja nieprzypadkowo dała nam taką umiejętność.
04-02-2013 19:07 
 Ocena 8 na 8
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>W świetle powyższego. Czy osoby transseksualne, transpłciowe nadają się na zwierzchników sił zbrojnych, decydentów użycia broni atomowej? Czy jest jakaś granica funkcji społecznych, gdzie cechy psychiczno emocjonalne dyskryminują te osoby?

Zgodnie z powyższym kobiety w ciąży też nie powinny sprawować ważnych funkcji państwowych.

Te przytoczone cytaty nie mówią o niczym więcej, niż o wpływie hormonów na zachowania ludzi. Nie można rozważać kompetencji niejednostkowo.

Z Twojego toku rozumowania wynika, że skoro statystycznie mężczyźni powodują więcej wypadków śmiertelnych to rozsądniej by było, gdyby to zawsze kobieta prowadziła samochód, kiedy jest to możliwe. Mandaty dla par, z których obie osoby mają prawo jazdy, a prowadzi mężczyzna.

O konkretnej kandydaturze świadczą predyspozycje danej osoby, a nie statystyczne predyspozycje grupy, do której ta osoba się zalicza.

Jeśli chodzi o broń atomową to nasz kraj podobno żadnej nie ma. Zresztą samo dotychczasowe zachowanie Grodzkiej świadczy o jej ogromnej odporności emocjonalnej, która mimo wszelkich skandalicznych wypowiedzi na jej temat pozostaje niezachwiana.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-02-2013 20:33 
 Ocena 1 na 1
Absurdalna Abstrakcja (325 punktów)
>Zresztą samo dotychczasowe zachowanie Grodzkiej świadczy o jej ogromnej odporności emocjonalnej, która mimo wszelkich skandalicznych wypowiedzi na jej temat pozostaje niezachwiana.

wiadomosci(*)awlowicz_mnie_upokorzyli_.html

Już nie (nie wiem, czy dotąd wypowiadała się publicznie tak obszernie na ten temat). Miarka się przebrała. Wcale się nie dziwię.
Dżizzz, takie osoby to niezastąpiony, wykonany ze stali nierdzewnej otwieracz do konserw*.
Gdyby nie one i ich starania o akceptację otoczenia dla nich samych, na tych konserwach już dawno byśmy zęby pozjadali.

*http://www.ug.edu.pl/slang/hasla/k/konserwa.html


C z ł o w i e k - to nie brzmi dumnie. Już nie.
04-02-2013 23:12 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Zgodnie z powyższym kobiety w ciąży też nie powinny sprawować ważnych funkcji państwowych.

A zatem Twoim zdaniem nie powinny?
Dziękuję, że przedstawiłeś nam swoją opinię.

>Te przytoczone cytaty nie mówią o niczym więcej, niż o wpływie hormonów na zachowania ludzi. Nie można rozważać kompetencji niejednostkowo.

Nie chodzi o kompetencje, ale cechy mogące przeszkodzić w wykonywaniu pewnych zawodów.

>Z Twojego toku rozumowania wynika, że skoro statystycznie mężczyźni powodują więcej wypadków śmiertelnych to

Te statystyki są odniesione do ilości kierujących. Nie mówią nic na temat ilości kilometrów. Zatem nie wiemy czy kobiety lepiej prowadzą.
Naukowcy stwierdzili, że kobiety lepiej radzą sobie w zadaniach werbalnych, ale gorzej np w orientacji w przestrzeni czy matematyce. Czy jest to dyskwalifikujące? Moim zdaniem nie jest, ale różnice widać.

>O konkretnej kandydaturze świadczą predyspozycje danej osoby, a nie statystyczne predyspozycje grupy, do której ta osoba się zalicza.

Tak. I pytam o konkretne predyspozycje osób, których emocje są zależne nie od wrodzonych mechanizmów, ale od leków które biorą.

>Jeśli chodzi o broń atomową to nasz kraj podobno żadnej nie ma. Zresztą samo dotychczasowe zachowanie Grodzkiej świadczy o jej ogromnej odporności emocjonalnej, która mimo wszelkich skandalicznych wypowiedzi na jej temat pozostaje niezachwiana.

Nie znam tej pani osobiście. Widziałem tylko kilka filmów na Youtube i wrażenie rzeczywiście mam pozytywne.
04-02-2013 23:43 
 Ocena 6 na 6
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>A zatem Twoim zdaniem nie powinny?
>Dziękuję, że przedstawiłeś nam swoją opinię.

W różny sposób sprawuje się ważne funkcje państwowe i to zależy od funkcji.

Jak widać wielu polskim posłankom nie przeszkadzały ciąże w pracy i nikt nie chciał im zabierać prawa do zasiadania w sejmowych ławach (a przecież podejmowały ważne państwowe decyzje, kiedy ich organizm świrował pod wpływem zmian i hormonów!).

Oczywiście np. dla obecnego premiera było (i pewnie dalej) jest nie do pomyślenia, żeby ciężarna kobieta została sekretarzem generalnym partii.

>Naukowcy stwierdzili, że kobiety lepiej radzą sobie w zadaniach werbalnych, ale gorzej np w orientacji w przestrzeni czy matematyce. Czy jest to dyskwalifikujące? Moim zdaniem nie jest, ale różnice widać.

Naukowcy mogli stwierdzić o najwyżej, że statystycznie kobiety lepiej radzą sobie w zadaniach...

To podstawy logiki, kwantyfikator mały i duży.

Nie zgadzam się z Twoim wnioskowaniem bo stawiasz duży kwantyfikator. Według Ciebie skoro badania stwierdziły, że transseksualistki tak mają, to tyczy się to wszystkich transseksualistek, podobnie z kobietami. Tak oczywiście nie jest.

To że kobiety mają biologiczne predyspozycje to nie znaczy, że każda kobieta jest bardziej uczuciowa od każdego mężczyzny, ani tym bardziej że dla dowolnej pary kobiety i mężczyzny, kobieta będzie bardziej uczuciowa.

Ty spotkałeś takich, a nie innych transseksualistów, więc zakładasz, że wszyscy tacy są (skoro środowisko ma ku temu skłonności). Przypomina mi to rozumowanie pewnego użytkownika tego forum, który w wątku o związkach partnerskich, przekonywał o tym, że homoseksualiści powinni być niedopuszczeni do adopcji, ponieważ tworzą mniej stałe związki od partnerów heteroseksualnych. Kiedy od tego jest procedura adopcyjna, żeby wykluczyć związki, które nie mają predyspozycji do wychowywania dzieci (tak więc po prostu jeśli ta statystyka byłaby nadal aktualna i się przekładała to po prostu statystycznie więcej par homoseksualnych niż heteroseksualnych nie przechodziłoby procedury adopcyjnej).

Dlatego też na odpowiednie stanowiska wybiera się ludzi o odpowiednich predyspozycjach, tak żeby posiadali odpowiednie kwalifikacje. Proszę sobie wyobrazić, że sytuacja, w której pracodawca odmawia komuś pracy na podstawie badań predyspozycji przygotowania do pracy na jego uczelni. Kpina i dyskryminacja. Liczą się predyspozycje danej osoby, więc jeśli omawiamy konkretną kandydaturę to o tej konkretnej osobie powinniśmy rozmawiać.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
05-02-2013 01:52 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Nie zgadzam się z Twoim wnioskowaniem bo stawiasz duży kwantyfikator. Według Ciebie skoro badania stwierdziły, że transseksualistki tak mają, to tyczy się to wszystkich transseksualistek, podobnie z kobietami. Tak oczywiście nie jest.

W przytoczonych linkach badania dotyczą pewnej grupy, a nie tylko osób z problemami, co można interpolować na większą ilość.

>To że kobiety mają biologiczne predyspozycje to nie znaczy, że każda kobieta jest bardziej uczuciowa od każdego mężczyzny, ani tym bardziej że dla dowolnej pary kobiety i mężczyzny, kobieta będzie bardziej uczuciowa.

To przecież oczywiste.

>Ty spotkałeś takich, a nie innych transseksualistów, więc zakładasz, że wszyscy tacy są (skoro środowisko ma ku temu skłonności). Przypomina mi to rozumowanie pewnego użytkownika tego forum, który w wątku o związkach

Nie zakładam. Poszukałem na ten temat informacji i obserwacje zostały wyjasnione i potwierdzone. Jakoś wszyscy to pomijają prześcigając się w poprawności politycznej. W badaniach, które zalinkowałem brali udział zwykli transseksualiści i to że 20% z nich myślało o samobójstwie. Dla mnie sygnalizuje problem.

>partnerskich, przekonywał o tym, że homoseksualiści powinni być niedopuszczeni do adopcji, ponieważ tworzą mniej stałe związki od partnerów heteroseksualnych. Kiedy od tego jest procedura adopcyjna, żeby wykluczyć

Nie wiem czy homoseksualiści nadają sie do adopcji, ale mocno wydaje mi się, że dzieci miałyby u nich lepiej, niż w typowych domach dziecka, które się wielokrotnie skompromitowały.

>Dlatego też na odpowiednie stanowiska wybiera się ludzi o odpowiednich predyspozycjach, tak żeby posiadali odpowiednie kwalifikacje. Proszę sobie wyobrazić, że sytuacja, w której pracodawca odmawia komuś pracy na podstawie badań predyspozycji przygotowania do pracy na jego uczelni. Kpina i dyskryminacja. Liczą się

I odmawiają na podstawie badań.

Amerykańska FAA dopiero w ubiegłym roku pozwoliła licencjonować transpłciowych pilotów.
Odbywa się to pod bardzo ścisłym nadzorem i z wieloma ograniczeniami. Otrzymanie badań i przejście testów psychologicznych jest uzależnione od tego jakie konkretnie leki przyjmują. Nie wiem ilu z nich przechodzi testy. Podejrzewam, że większość ukrywa problem.
news.yahoo(*)94646069--abc-news-health.html
www.faa.go(*)/aam/ame/guide/media/guide.pdf strona 100

W Europie transpłciowość jest czynnikiem zmniejszającym szansę na przejście badań.
www.reddit(*)jaa_class_1_medical_and_being/

W Kanadzie nie mogą latać nawet jako pasażerowie.
chrismillo(*)-boarding-airplanes-in-canada/

Zatem Wasza poprawność polityczna wcale nie jest taka oczywista, jeżeli transpłciowość utrudnia lub uniemożliwia przejście badań dla pilotów. Z politykami jest inaczej, bo do tego zawodu nie trzeba żadnych uprawnień, ani predyspozycji.
05-02-2013 15:56 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>W Kanadzie nie mogą latać nawet jako pasażerowie.
>chrismillo(*)-boarding-airplanes-in-canada/

I - oczywiście - nie próbujesz wcale ordynarnie manipulować, dyskretnie nie wspominając, że kwestia ta wynika wyłącznie z kwestii dopasowania dokumentów do aktualnej płci...

Cytat:
"...in order to change the 'sex' designation on a Canadian Passport, the federal government requires proof that surgery has taken place, or will take place within one year. So for non-operative transgender persons, for gender nonconforming (genderqueer) persons, and for the vast majority of pre-operative transsexual persons, it is literally impossible to obtain proper travel documentation marked with the sex designation which "matches" the gender identity in which they live."



"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
05-02-2013 15:39 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Ty spotkałeś takich, a nie innych transseksualistów, więc zakładasz, że wszyscy tacy są (skoro środowisko ma ku

Dlaczego lekarze medycyny lotniczej zakładają, że transseksualiści wymagają szczególnych badań lub opinii lekarskich, których inni ludzie nie muszą mieć?
05-02-2013 15:51 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>>Ty spotkałeś takich, a nie innych transseksualistów, więc zakładasz, że wszyscy tacy są (skoro środowisko ma ku
> Dlaczego lekarze medycyny lotniczej zakładają, że transseksualiści wymagają szczególnych badań lub opinii lekarskich, których inni ludzie nie muszą mieć?

Och, twój własny link stwierdza to w dość wyraźny sposób (przy okazji wspominając o zaniechaniu tej formy dyskryminacji):

Cytat:
The previous policy was based on "outdated stereotypes that someone who changed their gender had something mentally wrong with them"


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")

Zdajesz się czytać swoje własne odnośniki w nieco wybiórczy sposób
05-02-2013 16:22 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
> Cytat:
The previous policy was based on "outdated stereotypes that someone who changed their gender had something mentally wrong with them"

To nie jest odpowiedź na moje pytanie, ale wyjaśnienie dotyczące zasad nieaktualnej polityki.

Dlaczego jest wymagana dodatkowa opinia lekarska lub dodatkowe badania? Dlaczego dodatkowej opinii lekarskiej lub dodatkowych badań nie wymaga się od kobiet, murzynów, Żydów i rudych?

Czy wystarczająco jasno zwróciłem uwagę, że ta grupa osób musi mieć dodatkowe badania i opinie lekarskie?
05-02-2013 16:24 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>> Cytat:
The previous policy was based on "outdated stereotypes that someone who changed their gender had something mentally wrong with them"

>To nie jest odpowiedź na moje pytanie, ale wyjaśnienie dotyczące zasad nieaktualnej polityki.

Nie. To jest wyjaśnienie przyczyn nieaktualnej polityki. Czyli odpowiedź na twoje pytanie "dlaczego".

>Dlaczego jest wymagana dodatkowa opinia lekarska lub dodatkowe badania?

"outdated stereotypes"

>Dlaczego dodatkowej opinii lekarskiej lub dodatkowych badań nie wymaga się od kobiet, murzynów, Żydów i rudych?

Ponieważ niektóre stereotypy przedatowują się wolniej niż inne

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
05-02-2013 16:57 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego dodatkowej opinii lekarskiej lub dodatkowych badań nie wymaga się od kobiet, murzynów, Żydów i rudych?
>Ponieważ niektóre stereotypy przedatowują się wolniej niż inne

Z tego jasno wynika, że nie przeczytałaś tekstu pdf. Jest tam coś o lekach...
05-02-2013 17:14 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>>>Dlaczego dodatkowej opinii lekarskiej lub dodatkowych badań nie wymaga się od kobiet, murzynów, Żydów i rudych?
>>Ponieważ niektóre stereotypy przedatowują się wolniej niż inne
>Z tego jasno wynika, że nie przeczytałaś tekstu pdf. Jest tam coś o lekach...

Pdf dość jasno wspomina w innych swoich częściach - poza interesującą cię stroną 100 - o istotnych z punktu widzenia Komisji preparatach medycznych. Póki transseksualistów dotyczą podobne, co reszty populacji obostrzenia i wymogi, jest to - że tak powiem - "czyste" (obowiązek dostarczenia odpowiedniej listy przyjmowanych lekarstw pojawia się nie tylko w przypadku transseksualizmu). W momencie, gdy wymaga się od nich szerszych danych, jest to dyskryminacja. Nie jestem pewna czego jeszcze z kwestii medycznych nie zrozumiałeś, ale chętnie spróbuję ci wytłumaczyć

Interesujące jest obserwowanie twoich gorączkowych prób zracjonalizowania swoich uprzedzeń Szczególnie zabawne było linkowanie casusu Kanady jako argumentu.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
05-02-2013 17:35 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
> wymogi, jest to - że tak powiem - "czyste" (obowiązek dostarczenia odpowiedniej listy przyjmowanych lekarstw pojawia się nie tylko w przypadku transseksualizmu). W momencie, gdy wymaga się od nich szerszych danych, jest to dyskryminacja.

Czy dyskryminacją jest wymóg dostarczenia dodatkowych opinii od psychologów? Od innych się tego nie wymaga. Czy ma to związek z tym, że aż 20% transseksualistów ma myśli samobójcze?
05-02-2013 17:45 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>Czy dyskryminacją jest wymóg dostarczenia dodatkowych opinii od psychologów?

Jeśli w innej kwestii niż kwestia potwierdzenia zakończenia procedur medycznych, to owszem.

>Czy ma to związek z tym, że aż 20% transseksualistów ma myśli samobójcze?

20% z jak dużej populacji badanej, z w jaki sposób uwzględnioną "poprawką" na m.in. stresujące warunki życia oraz potwierdzone w ilu badaniach?
Najfajniej jest, gdy proponujący dyskryminację na rozmaitych polach próbują się brać za dokumentację naukową

Jeśli istnieją uzasadnione podejrzenia, że zaburzenia depresyjne mogą być istotną przeszkodą w wykonywaniu danej funkcji, należy wprowadzić obowiązek konsultacji psychiatrycznej/psychologicznej dla wszystkich rekrutowanych, bo niezależnie od częstotliwości zaburzenia w danej populacji, istnieje ryzyko przeoczenia pojedynczego katastrofalnego w skutkach przypadku. W przypadku innego odgórnego postępowania, i owszem, mamy dyskryminację.
Podobnie dyskryminacją byłoby np. obowiązkowa kontrola osobista każdego czarnoskórego obywatela przy wyjściu ze sklepu motywowana stwierdzeniem, że istnieją/istniały badania, z których wynika, że w tej grupie rasowej notuje się statystycznie większą przestępczość tudzież dodatkowe egzaminy z matematyki tylko dla kobiet podczas rekrutacji na stanowiska pracy wymagające obeznania z tą dziedziną. Twój tok rozumowania jest klasyczny aż do bólu.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
05-02-2013 19:45 
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli istnieją uzasadnione podejrzenia, że zaburzenia depresyjne mogą być istotną przeszkodą w wykonywaniu danej funkcji, należy wprowadzić obowiązek konsultacji psychiatrycznej/psychologicznej dla wszystkich rekrutowanych, bo

Taki obowiązek istnieje. Każdy idzie do psychologa.

>niezależnie od częstotliwości zaburzenia w danej populacji, istnieje ryzyko przeoczenia pojedynczego katastrofalnego w skutkach przypadku. W przypadku innego odgórnego postępowania, i owszem, mamy dyskryminację.

Transseksualiści oprócz powyższego obowiązku mają dodatkowe badania psychologiczne i dodatkowe opinie. Słowo "dodatkowe" używałem niekiedy dwukrotnie w jednym zdaniu w tej i poprzednich wiadomościach, ale mogłaś nie zauważyć...
05-02-2013 19:52 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Słowo "dodatkowe" używałem niekiedy dwukrotnie w jednym zdaniu w tej i poprzednich wiadomościach, ale mogłaś nie zauważyć...

Może zamiast żenująco się miotać zacznij czytać odpowiedzi w swoim wątku - właśnie dodatkowych "badań" rozmaitej maści dotyczył mój poprzedni post. Czy jeszcze jakichś jego fragmentów nie zrozumiałeś tudzież nie zauważyłeś?

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
06-02-2013 00:49 
 0 na 4
Artur@R (7115 punktów)
>Może zamiast żenująco się miotać zacznij czytać odpowiedzi w swoim wątku<
Myślę liliac, że nie pozostanie Imć Janowi nic innego jak tylko napisać dość osobliwie - "Ja się nie miotam. Mnie tu nie ma. Ja tylko opisuje rzeczywistość, a nie swoje poglądy"
I byłoby to może i zabawne gdyby nie tak pozerskie.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
11-02-2013 13:16 
 Ocena 4 na 4
warchołł (718 punktów)
> Dlaczego lekarze medycyny lotniczej zakładają, że transseksualiści wymagają szczególnych badań lub opinii lekarskich, których inni ludzie nie muszą mieć?

Jeszcze nie tak dawno zakładali, że takich "szczególnych badań lub opinii lekarskich" wymagają Murzyni.

A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
04-02-2013 18:07 
 Ocena 4 na 4
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Nie rozumiem za bardzo, o czym rozmawiamy. Co dokładnie zarzucasz psychice takich osób? W czym to sprawia, że są niekompetentni w innych dziedzinach?

Jaki wpływ według Ciebie ma transseksualizm na inne dziedziny życia. Czy transseksualiści są niekompetentni w pracy? Mają skłonności sadystyczne?

Na razie z tematu i odpowiedzi wywnioskowałem tylko, że uważasz, iż coś z nimi jest nie tak. Ja się pytam, co?

Wiadomo że mają oni odmienną tożsamość płciową, ale co to oznacza w praktyce? I czy to w jakikolwiek rzutuje na inne dziedziny życia, zdolności podejmowania decyzji itd.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
diogenes (42753 punktów)
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?

Nie spotkałem. Swego czasu sensację w USA wywołała Diane Arbus, która pokazała fotografie osób transseksualnych. Bardzo cenię sobie jej sztukę:



Obecnie to klasyka:

www.google(*)b=wi&ei=ueUPUYefFI6BhQeq4YHgDw

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
farmer (22440 punktów)
>Tematem w mediach jest Grodzka na marszałka.
>Forowicze Racjonalisty widzę że oburzają się na wątpliwości do tej kandydatury.
>Mam zatem pytanie:
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?

Chodziłem do szkoły podstawowej a więc lata temu z dziewczyną która miała takie skłonności. Dziś już jest chyba po operacji.
Może dla kobiet nie jest to problem (chodzi o chodzenie np. w spodniach) ale niech sobie "faceci" wyobrażą że ktoś im każe wyjść w sukni na miasto.
A taką właśnie pamiętam sytuacje gdzie ta dziewczyna została jakby zmuszona do ubrania się w sukienkę. Z perspektywy dzieciaka zachowanie jej/jego było mi/nam kompletnie obojętne, no może prawie ale właściwie to nie było przypadków agresji. Zwłaszcza jeśli ten ktoś mieszkał w bloku obok i chodziło się do niego do domu a tym bardziej z nim do szkoły.
Myślę jednak że było "mu" ciężko mimo wszystko. Chłopacy wiedzieli że coś jest nie "teges" i raczej wielkiej sztamy nie było. Prowadziło to do alienacji tak że po szkole podstawowej ślad się urwał.

kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Mam zatem pytanie:
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?

Miałem kumpla który po latach okazał się być transseksualista, była wporzo.
zohen (3231 punktów)
>Tematem w mediach jest Grodzka na marszałka.
>Forowicze Racjonalisty widzę że oburzają się na wątpliwości do tej kandydatury.
>Mam zatem pytanie:
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?

1. Miałem nauczycielkę - nauczyciela, jak pamiętam była (był) uwielbiana(y) przez uczniów mimo bogobojnej, wynikającej oczywiście z miłości bliźniego, nagonki ze strony kościelnego aktywu (dziś powiedzielibyśmy moherów rydzyka).
2. Psychika tej osoby niczym nie odróżniała się od przeciętnej, jako nauczyciel b. kompetentna(y) - na plus zaliczam jej (jego) odporność na chamskie podjazdy podwórkowych homofobów.
3. Bez zastanowienia powierzyłbym jej (mu) guzik do atomowego arsenału.

Ale, sądzę Panie Janie, że nie wstrzeliłem się w oczekiwan przez Pana wnioski. Gdyby mógł Pan "mnie pojaśnić", w kwestii cech charakteru transseksualisty, które dyskwalifikują go (ją) do bycia zwierzchnikiem sił zbrojnych...

Tylko tyle, bo niekompetencje i wredota rudych, z wilczymi oczami, (Żydów, czarnych i cyklistów nie wspominając), są dość wyczerpująco opisywane w patriotycznych - prawdziwie polskich publikacjach i w tym zakresie jestem oświecony dostatecznie.
hubin (2274 punktów)

>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?

Nie wiem czy moje rozmowy są w jakiś sposób zdeterminowane seksualnością rozmówcy. Może dlatego, że pośród znajomych od lat mam osoby o seksualności odbiegającej od kanonów przyjętych jako patryjotyczno-prawicowe.
Z Panią Anną Grodzką miałem okazję wymienić jedynie krótkie zdania i nie dotyczyły transseksualności.

>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?
Od początku kadencji oceniam ją jako polityka bardzo pozytywnie - merytoryczne wypowiedzi, stonowane reakcje nawet w obliczu obrzydliwego ataku.

Posłankę Grodzką uważam za jedną z bardziej zrównoważonych osób w obecnym parlamencie. Swoją drogą posła Biedronia też dobrze oceniam choć zdarzyło mu się kilka niemerytorycznych wyskoków(wymieniam go tu bo też czyni mu się zarzut jedynie "kompetencji seksualnej").

Ciężko jednak na przykładach jednej kilku osób tworzyć realistyczne uogólnienia.

Śmiało można jej powierzyć narodowy program atomowy oraz guzik do dzwonnicy ordynariatu polowego WP.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
zupełna (2507 punktów)
>Tematem w mediach jest Grodzka na marszałka.
>Forowicze Racjonalisty widzę że oburzają się na wątpliwości do tej kandydatury.

Pani Anna Grodzka jest posłanką, zatem może kandydować " na marszałka".
Czy zostanie wybrana to już inna bajka.

>Mam zatem pytanie:
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?

Spotakłam wiele osób które nie są transseksualne . Mogę (ale czy powinnam?) powiedzieć wiele złego o ich psychice.
I co teraz?
...........................
Zajmijmy się kompetencjami pani Anny Grodzkiej jako posłanki i kandydatki na marszałka.
Istotne co posłowie mają w głowie a nie to co w majtkach.
06-02-2013 23:17 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Istotne co posłowie mają w głowie a nie to co w majtkach.
"Płeć mózgu" to sugestia, że majtki powinno się nosić także na głowie.
07-02-2013 11:12 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)
>>Istotne co posłowie mają w głowie a nie to co w majtkach.
>"Płeć mózgu" to sugestia, że majtki powinno się nosić także na głowie.

Stan głowy nie budzi najwyraźniej takiego zainteresowania. Czy ktoś docieka np. jakiej płci jest mózg p.Komorowskiego lub Kaczyńskiego. Stałe noszenie spodni skutecznie chroni przed zainteresowaniem wpływu zawartości czaszki na wszelki urząd. (nierząd).
meercat (934 punktów)
(zablokowany)
>Tematem w mediach jest Grodzka na marszałka.
>Forowicze Racjonalisty widzę że oburzają się na wątpliwości do tej kandydatury.
>Mam zatem pytanie:
>Ilu z Was spotkało osobiście i rozmawiało z osobami transseksualnymi?
>Jakie były wrażenia z tej rozmowy?
>Co możecie powiedzieć o psychice tych osób?


Mam takie doświadczenie, że co innego lubić osobę transseksualna na ekranie a co innego spotkać ją w życiu.
Takie filmy jak Ślicznotki, czy Transamerica to moje ulubione filmy.
Zupełnie inaczej w życiu. Tu niestety osoba "niejednoznaczna" działa na mnie niekorzystnie, tzn. ja się b. źle czuję w obecności takiej osoby. Czuję dysonans, tremę, może nawet strach.

Ale ponieważ sejm znam tylko z ekranu a Ruch Palikota to partia na która głosowałam - jestem jak najbardziej za.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365