Ledwie podbój krain pozaziemskich przez Persów nową osiągnął fazę, już to obrodził wielkiemi cudami i dziwami strasznemi, które, co oczywista, jedynie owocami łaski od Boga samego zesłanej być mogą i ludzkiego rozumu zdolności pojmowania w niwecz obracają. (Allahu akbar!). Wielce uczeni mężowie Persji, równie biegli w sprawach ziemskich, co niebieskich, wysłali w niebiosa jedną małpę, a z niebios została im zesłana druga takiego samego gatunku! Świątobliwi ajatollahowie do dziś nie znajdują słów, by wytłumaczyć ten cud prawdziwy. Co się stało z pierwszą małpą i gdzie teraz przebywa? Skąd się wzięła druga małpa i gdzie wcześniej była? A jeśli to jedna i ta sama małpa, jakimże cudem się przemieniła w inną małpę, skoro sposoby dokonania takiej przemiany nauce świeckiej po dziś dzień nie są znane? Bo na tę nieodgadnioną tajemnicę jest tylko jedna odpowiedź: małpa wysłana z Ziemi, za sprawą niebios w tychże samych niebiesiech uległa przemienieniu! Widomy to jest znak łaski Boga samego, któremu dziękować winniśmy, że takich cudów pozwolił być nam świadkami za naszego żywota! (Jakichże dziwów nie oszczędzi więc nam po śmierci?). Jak piszą wszystkie perskie gazety, w niebiosa wkrótce wybiera się władca owej krainy, elekcją powszechną a wolną obierany, wielce za pomocą machin ogniem ziejących do nieba samego wyniesionym zostać pragnący. Oby i jemu Bóg nie skąpił łask wszelakich i oby z niebios zstąpił przemienionym, jak rzeczona małpa, by jeszcze lepiej i goręcej pełnić służbę dla swojego ludu i całego rodu ludzkiego!
|