>PO wprowadza dyscyplinę żeby nie głosować nad Grodzką na wicemarszałkinię W "Faktach po faktach", w żydoskiej stacji, byli panowie Urbański i Piskorski. Oboje uznali bezdyskusyjnie że to wstyd dla Platformy. Powiedzieli to tak zdecydowanie że aż się wkurzyłam że PO tak sobie pogrywa. Premier nawija o prawdomówności, że wszystko ma być klarowne i nie rozmawia przez telefon pod prysznicem a jutro będzie pieprzył na konferencji, że pani Nowicka zasłużyła, że ma kompetencje, że jest doświadczona. Zgadza się - tak jest. Ale gówno mnie to obchodzi, jej partia ją wycofała i mają ją odwołać na głosowaniu bez gadania. To było sensem wypowiedzi Piskorskiego i Urbańskiego. Wszystko zostanie zamiecione pod dywan przez abstrakcyjny język polityki i prawdziwość premiera. To mnie najbardziej wkur%#$% w politykach, nie powiedzą czegoś wprost, nie przyznają się do błędu tylko albo będą mówić "nie widzę powodu żeby odwoływać Nowicką" albo zwalą winę na kogoś innego albo "nie będą brali udziału w kolejnym teatrzyku Janusza" albo "nikt na świecie nie gnoi tak godności kobiet jak Janusz-największy-antyfeminista-mizogin".
>Dziennikarz/dziennikarka: Jak zagłosuje Pani na kandydaturę Anny Grodzkiej na wicemarszałkinię? >Marszałkini Kopacz: Pan PALIKOT!!! traktuje kobiety przedmiotowo!!! Jeszcze łez brakuje i Germaine Greer przy boku i mamy nową liderkę światowego feminizmu. Trzeba ją zaprosić na manify za to bohaterskie przemówienie.
O ile przed wyborami liczyłam na Platformę tak teraz są dla mnie niewiele lepsi od Prawa i Sprawiedliwości. Zobaczę jeszcze co premiero będzie miał do powiedzenia ale zakładam, że "nie to że moja partia nie przegłosowałaby Grodzkiej bo jesteśmy bandą nietolerancyjnych nieobywatelskich kłamców tylko pani Nowicka zasłużyła na to stanowisko bo walczy o prawa kobiet. A Janusz traktuje kobiety przedmiotowo".
|