 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-08-2006 20:14 | pavonis | Kometa | Dzien dobry. Zdaje sobie sprawe, ze to czysta spekulacja, ale nurtuje mnie w tej chwili pewna mysl. Mianowicie, czy gdyby 65 mln lat temu nie wyginely dinozaury, to mogloby nie dojsc do rozwiniecia sie lancucha ewolucyjnego ssakow? Czy kometa czas i przypadek sprawily, ze fauna wyglada jak obecnie? Czy istniala szansa, ze nasz gatunek mogl mimo wszystko wyewoluowac? Pozdrawiam
|
| jarekland (142470 punktów) | > Mianowicie, czy gdyby 65 mln> lat temu nie wyginely dinozaury, to mogloby nie dojsc do> rozwiniecia sie lancucha ewolucyjnego ssakow?Pytanie, niewątpliwie, jest ciekawe. Ale tak sobie myślę czy to rzeczywiście czysta spekulacja? Przecież współcześnie żyją, obok siebie, i gady i ssaki. Poza tym należy pamietać że nie wszystkie dinozaury były mięsożerne. Dla tych nie bylibysmy atrakcyjni jako kolacja
|
|
| Marian (5438 punktów) | Z tego, co wiem, w czasach dinozaurów wśród ssaków dominowały głównie gryzonie prowadzące nocny tryb życia. Wydaje się, że to właśnie wyginięcie dinozaurów mogło spowodować nagłą ekspansję ssaków, które, po prostu, lepiej się przystosowały; utraciły zapewne część swoich naturalnych wrogów i zyskały przestrzeń życiową. Mogły zacząć prowadzić bardziej dzienny tryb życia, a zatem zdobyć więcej pożywienia i zwiększyć masę ciała. Czy bez tego człowiek mógłby wyewoluować? Gdyby jakiś inny czynnik umożliwił ssakom wyjście z nor, to możliwe.
|
|
 | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Wydaje się, że to właśnie wyginięcie dinozaurów mogło spowodować nagłą ekspansję ssaków, które, po prostu, lepiej się przystosowały; utraciły zapewne część swoich naturalnych wrogów i zyskały przestrzeń życiową. Mogły zacząć prowadzić bardziej dzienny tryb życia, a zatem zdobyć więcej pożywienia i zwiększyć masę ciała.Wydaje mi się, że to raczej zmiana warunków (klimatu, długości dnia i nocy), która była przyczyną wyginięcia całych ekosystemów, nie tylko kilku tysięcy gatunków gadów, mogła być korzystna dla pierwszych ssaków. Przypominam, że po tym kataklizmie było dość zimno, stąd obie gałęzie ewolucji, pochodzące od gadów są: a) stałocieplne, b) owłosione lub upierzone. Oczywiście pióra i sierść pełnią również inne funkcje, jednak ich właściwości izolacyjne w porównaniu z łuskami bardzo zwracają uwagę. > Gdyby jakiś inny czynnik umożliwił ssakom wyjście z nor[...]to pewnie ewolucja ssaków przebiegałaby inaczej. Pytanie chyba powinno brzmieć: "Czy jest prawdopodobne, że ewolucja doprowadziłaby do powstania istot rozumnych gdyby nie wyginęły dinozaury?" A odpowiedź brzmi: "Na pewno." Inteligencja jest jedną ze zdobyczy ewolucji. Pomaga radzić sobie z przeszkodami i zagrożeniem tak jak dobry słuch, węch, wzrok... Wiele zwierząt, choć ludzie niechętnie to przyznają, wykorzystuje swój intelekt (sic!) chćby w celu zdobycia pokarmu. Zwierzęta mają także własne społeczeństwa, potrafią nawiązywać przyjaźnie, negocjować, żartować(!). Problem w tym, że ludzie te procesy potrafią nazywać, studiować, analizować i stąd ich przekonanie o własnej wyjątkowości. Ze zwierzętami postępują jak konkwistadorzy z Indianami. Usiłują wpoić im swoje zwyczaje, nauczyć rozumieć swój język, zabierają im ich przestrzeń. Inteligentne istoty inne niż człowiek zamieszkiwały Ziemię już dawno temu - np. Homo neanderthalensis, zjedzony (sic! może uda mi się znaleźć artykuł) przez Homo sapiens. Czas zdać sobie sprawę, że algorytmy ewolucyjne dają rozwiązania suboptymalne. Czasem zdarza się wielkie BUM - skok ewolucyjny. Ale zawsze daje się coś poprawić.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | Nie sposób się nie zgodzić
|
|
| rozumek | >Czy istniala szansa, ze nasz gatunek mogl mimo wszystko >wyewoluowac? Gdyby nie zdarzyło się WSZTSTKO, co się zdarzyło, nie tylko Świat wyglądałby inaczej, ale także pojedynczy ludzie. Może istoty rozumne na naszej planecie byłyby np. ptakami? Gdyby nie było wojen, materiał genetyczny byłby zupełnie inny niż dzisiaj, więc też bylibyśmy zupełnie inni niż jesteśmy. Gdyby, przypadkiem, moi rodzice się nie spotkali, nie byłoby tego postu. A jednak ten post nie jest dziełem przypadku, bo rodzice całkiem celowo mnie spłodzili, a społeczeństwo, całkiem celowo, nauczyło celowo myśleć i działać, oraz celowo wyrażać swoje celowe myśli. Celem tej, jest przekazanie tej umiejętnosci innym. Nie ma co gdybać, jak Świat wyglądałby bez tego, czy innego meteorytu, drzewa czy człowieka. Trzeba się wspólnie starać, żeby jutro nie było gorsze od dzisiaj, bo może być znacznie lepsze, jeśli skończymy z bezcelowym myśleniem i działaniem jednostek (szczególnie takich jak Hitler, ale również tych nieco od niego inteligentniejszych).
|
|
 | | Agnieszka | > Trzeba się wspólnie starać, żeby jutro nie było gorsze od dzisiaj, bo może być znacznie lepsze, jeśli skończymy z bezcelowym myśleniem i działaniem jednostek.Przeczytałam już chyba na tyle Twoich postów by być pewną, że czas postawić diagnozę. Po co? Otóż by wyleczyć jednostkę, po to by jak piszesz skończyć z jej bezcelowym działaniem trzeba określić schorzenie. W tym przypadku choroba mam nadzieję to nie jest. Nie jest to chyba trolling, ale mogę się mylić . Dlatego może sam napiszesz o co Ci chodzi, albo jakiś spec, który miał wątpliwą przyjemność czytania Twoich nic nie wnoszących docinek, pomoże nam to sprecyzować. Przecież taki "rozumek" to na pewno fajny, mądry gość co mógłby potwierdzić zmianą stylu i nie zabieraniem głosu w tematach, w których nie ma nic do powiedzenia, jak w tym i podobnym poniżej. Pozdrawiam. Czytelniczka
|
|
|  | | rozumek | >>Trzeba się wspólnie starać, żeby jutro nie było gorsze od dzisiaj, bo może być znacznie lepsze, jeśli skończymy z bezcelowym myśleniem i działaniem jednostek. >Przeczytałam już chyba na tyle Twoich postów by być pewną, że czas postawić diagnozę. Po co? Otóż by wyleczyć jednostkę, po to by jak piszesz skończyć z jej bezcelowym działaniem trzeba określić schorzenie. Dziękuję Ci za Twój cenny wkład w mój osobisty rozwój i moje leczenie. Dziękuję Ci za diagnozę. Jak możemy umówić się na dalszą terapię?
|
|
| plodzien (7378 punktów) | >Dzien dobry. >Zdaje sobie sprawe, ze to czysta spekulacja, ale nurtuje >mnie w tej chwili pewna mysl. Mianowicie, czy gdyby 65 mln >lat temu nie wyginely dinozaury, to mogloby nie dojsc do >rozwiniecia sie lancucha ewolucyjnego ssakow? Czy kometa >czas i przypadek sprawily, ze fauna wyglada jak obecnie? >Czy istniala szansa, ze nasz gatunek mogl mimo wszystko >wyewoluowac >Pozdrawiam> > Ciekawą pracą jest pozycja Ryszkiewicza - Mieszkańcy światów alternatywnych. Autor przychyla się do poglądu, że trwanie dinozaurów w niszach ekologicznych uniemożliwiałoby ssaczą karierę, jaką znamy. Posiadając wiedzę na temat poszczególnych gatunków spekuluje w sposób bardzo interesujący, który gatunek (dinozaura oczywiście) miałby szansę na rozwinięcie inteligencji. Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|