Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak się ładnie wysławiać?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-03-2013 17:14paula17 (495 punktów)Jak się ładnie wysławiać?
Słuchając wypowiedzi niektórych ludzi szczena mi opada, np. prof. Ireneusz Krzemiński czy Paweł Piskorski - mówią jak najęci i nie mają żadnych problemów, żadnych "yyyy" i "eee" a na dodatek widać, że na pytanie odpowiadają jakby wiedzieli, że to pytanie padnie i się nie wahają, nie mają żadnych niepewności. Wiem, że chodzi chyba tu o dykcje ale przecież poprawna dykcja nie sprawia, że po usłyszeniu pytania po sekundzie wali się na nie odpowiedź jakiej sam Pan Bóg by się nie powstydził. Te przerywniki - "y", "e" to też sprawa dykcji?

Wiem, że są książki Bogumiły Toczyskiej o dykcji ale nie mam możliwości ich dorwania a pdfa nie mogę znaleźć dobrego. No i zakładam, że nie w dykcji tkwi problem.

??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
>No i zakładam, że nie w dykcji tkwi problem.

To może być bardzo trafne założenie - vide Stephen Hawking.
_
diogenes (42753 punktów)
>Wiem, że są książki Bogumiły Toczyskiej o dykcji ...

Nie tylko książki
poprawiają dykcję. Robi to też
dykta. Widziałem i słyszałem nawet prezydenta
z dobra dykcją
po dykcie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-03-2013 18:37 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
> Widziałem i słyszałem nawet prezydenta z dobra dykcją

Nie chcem, ale muszem. Dobrze się stało, że źle się stało. Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co chce! Co Pan znów, Panie, no co Pan za skróty... kto Pana, kto Pana informacje dawał. Jak Pan w ogóle śmie mnie atakować? Atakowanie mnie, myślenie źle o mnie jest zbrodnią! Ja nie jestem "on", ja jestem "my". No, czuje, dość dużo czuje - ale po francusku.
Doradca: No to będzie pan prezydentem?
Lech Wałęsa: Nie, bo prezydent to musi słuchać sejmu i jakiś tam...
D: Będzie pan naczelnikiem państwa.
L. W.: A naczelnik to się już nikogo nie musi słuchać?
D: Nie.
L.W.: No, tak mi pasuje.
O take Polskę zawsze walczyłem. Szłem czy szedłem, ale doszedłem. Widzę to jasno na białym. Za sto lat w każdym mieście będzie mój pomnik. Zrobię przeciwko wam wszystkim, będę się dalej kompromitował, zachęciliście mnie.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Te "yyy" i "eee" nie mają nic wspólnego z dykcją, czyli z wyraźnym wymawianiem słów. Biorą się ze strachu przed... ciszą, gdy mówiący zastanawia się co powiedzieć.
Z książek raczej nikt nie nauczy się jak pozbyć się tego nawyyyku, trzeba po prostu ćwiczyć wypowiedzi. Przygotuj sobie jakąś krótką wypowiedź na dowolny temat (prezentację) i wygłoś ją w czyjejś obecności. Niech osoba słuchająca notuje ile razy "yyy-kałaś" czy "eee-kałaś".
Ponownie wygłoś przemowę starając się unikać wydawania zbędnych dźwięków, nic się nie stanie, gdy na chwilę zapadnie cisza. Osoby wytrenowane potrafią zastanawiać się nad odpowiedzią mówiąc banały typu "jeśli o to chodzi", "odpowiadając na to pytanie" itp.

Zauważyłem, że modne jest wtrącanie do wypowiedzi "aaaaaammm" - to ma sprawiać wrażenie, że osoba mówiąca na co dzień używa języka angielskiego/amerykańskiego, czyli jest "światowcem" niczym Dżoana Krupa.

PS Po wyguglowaniu "bogumiła toczyska pdf" dostaje się sporo linków do książek tej pani, oczywiście są to tzw. piraty.



Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
paula17 (495 punktów)
>Przygotuj sobie jakąś krótką wypowiedź na dowolny temat (prezentację) i wygłoś ją w czyjejś obecności. Niech osoba słuchająca notuje ile razy "yyy-kałaś" czy "eee-kałaś".
Dzięki, w wolnych chwilach nocami będę się nagrywała i sama będę próbować

>PS Po wyguglowaniu "bogumiła toczyska pdf" dostaje się sporo linków do książek tej pani, oczywiście są to tzw. piraty.
Tak tylko to fragmenty książki, jest jedna cała ale beznadziejny pdf jest.]

Dzięki
meercat (934 punktów)
(zablokowany)

>Zauważyłem, że modne jest wtrącanie do wypowiedzi "aaaaaammm"

Nie znoszę tego. Jest jeszcze jeszcze jedna maniera, która mi gwałci uszy, nazywam ją w skrócie korporacyjną - kończenie każdego zdania za pomocą "tak?". Przy czym brzmi to nie jak wątpliwość, tylko agresywnie, napastliwie. Coś w stylu: "Pojąłeś?", "Jasne?".
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Jest jeszcze jeszcze jedna maniera, która mi gwałci uszy, nazywam ją w skrócie korporacyjną - kończenie każdego zdania za pomocą "tak?".
Tak mówi się w Poznaniu, a może i w całej Wielkopolsce. Obecnie już pewnie tak nie jest, ale 15-12 lat temu mnóstwo Poznaniaków przenosiło się do pracy w Warszawie, Łodzi.
meercat (934 punktów)
(zablokowany)
>Tak mówi się w Poznaniu, a może i w całej Wielkopolsce.r]

Ja to słyszę od 3 lat dopiero? W mediach. U psychologów, ale też wszelkiej maści konsultantów, doradców, bankowców, chcących uchodzić za twardych profesjonalistów. Wierzę, że przyczyna jest psychologiczna.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Powszechną manierą, szczególnie wsród - niestety - kobiet, jest wymowa zbyt szybka, na jednym oddechu. Skutki są opłakane.
Coraz więcej młodych dziewczyn demonstruje wymowę sepleniącą (np. zamiast "sie" mówią "sje"), specjaliści nie bardzo wiedzą, skąd to się bierze.

Aby dobrze mówić, trzeba dużo czytać. To wzbogaca słownictwo, na miejsce "yyy", "aaa" intuicja natychmiast podsuwa konkretny wyraz.

Znakomicie robi trening połączony z nagrywaniem własnej wypowiedzi. Pierwsze odtworzenia mogą być - zgodnie z ulubionym określeniem polityków - porażające.
Wacław (1038 punktów)
>No i zakładam, że nie w dykcji tkwi problem.

Smutna prawda jest taka, że nie wszyscy rodzą się z darem kwiecistej i nie zmąconej wątpliwościami mowy. Bogaty zasób słownictwa i ćwiczenia z dykcji pomagają, ale jeśli nie ma się tego "czegoś" to w najlepszym wypadku przeciąga się odpowiedź, w najgorszym wrzuca znaki przestankowe z kategorii "yyy" i "eee".

Takie są przynajmniej moje obserwacje - dwóch znajomych wdrażało się by zostać profesjonalnymi trenerami i obaj są w te klocki dobrzy, przy porównywalnym zasobie wiedzy i w zasadzie tych samych szkoleniach z zasad coachingu itp. Tylko że jeden owe coś ma i gdy odpowiada na pytania to jakby czytał z promptera, a drugi owe przeciągania stosuje. Nie wiem, może ten lepszy stosuje w życiu regułę z porzekadła "trening czyni mistrza"?
meercat (934 punktów)
(zablokowany)

Zauważyłam, że wysławiam się potoczyście kiedy naprawdę mam coś ważnego do powiedzenia a moje ego jest w równowadze - ani stłamszone, ani napuszone.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365