Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem Spinozy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-03-2013 21:09Negev (358 punktów)Problem Spinozy
Ocena 1 na 1
Dobry wieczór,
szukałem w Racjonaliście czegoś na temat tej książki ale jakoś ni widu ni słychu.
Postanowiłem zatem polecić ją Państwu na łamach forum.
Irvin Yalom, profesor psychiatrii na uniwersytecie Stanford podjął się ryzykownego zadania literackiego połączenia biografii dwóch odległych od siebie o setki lat postaci. W jakiż to zadziwjający sposób filozofia Barucha Spinozy (przedstawiać w Racjonaliscie chyba nie trzeba) mogła mieć wpływ na poglądy, życie i działalność nazistowskiego oprawcy skazanego w Norymberdze na śmierć Alfreda Rosenberga!?
Trudno mi jednoznacznie zakwalifikować tę książkę. Jest w niej dużo z powieści biograficznej, niewątpliwie jest także powieścią historyczną ale obfitość wątków filozoficznych a także psychologicznych wchodzących nierzadko w obszar psychoanalizy będącej przecież domeną profesora połączona z zajmująco prowadzoną akcją tworzy fascynującą wręcz podróż w czasie do początków ateizmu i do "filozoficznych" podstaw największego w dziejach ludzkości kataklizmu.
Gorąco polecam.
Irvin Yalom
Problem Spinozy
(ang. The Spinoza Problem)
Wydawnictwo IPZ , Lipiec 2012
ISBN:978-83-60747-75-9
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacek Tabisz (30006 punktów)
Aby znaleźć podstawy holocaustu, lepiej poczytać Nowy Testament i historię Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem jego opinii na temat Żydów i roli w animowaniu i organizowaniu pogromów.
Negev (358 punktów)
Zapewne z łatwością udowodnić można "kreatywny" wpływ Kościoła na rozpowszechnienie antysemityzmu. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości jednakże książka pokazuje między innymi dlaczego i z jakich to mniej lub bardziej filozoficznych pobudek twórcy ideologii nazistowskiej odrzucali religę w ogóle a Kościół katolicki w szczególności.
Nie przeszkadzało im to oczywiście w wykorzystywaniu współpracy z nim do swoich celów ale to była polityka a nie ideologia (to już mój wniosek)
04-03-2013 09:23 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Moim zdaniem Hitler wierzył w opatrzność i tępił ateistów. Są na to dowody. We wcześniejszym okresie często powtarzał, iż jest chrześcijaninem.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365