Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polacy w awangardzie (4) - druga Japonia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-03-2013 17:31Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)
Polacy w awangardzie (4) - druga Japonia
Ocena 6 na 12
Pewnego "mieszkańca Japonii nie chciało przyjąć 25 szpitali. Wszystkie twierdziły, że brakuje w nich miejsc oraz lekarzy. Japończyk zmarł" - informuje jedna z poczytnych zagranicznych gazet, a za nią portal WP.PL
Źródło informacji: wiadomosci(*)go,wid,15394560,wiadomosc.html

To wzruszające, że wystarczyło zaledwie dwadzieścia kilka lat, by Polska dorównała najbardziej postępowym krajom, w których biednym, starym i chorym pozwala się bez ceregieli zdychać na ulic, nie robiąc z tego zbędnej afery.

Pacjent zmarł pod samym szpitalem
Źródło informacji: skierniewi(*)-pod-samym-szpitalem,id,t.html

Mądrość i kreatywność Polaków pozwala oczekiwać, że Polska pod tym względem nie tylko wkrótce przegoni Japonię, ale pozostawi ją daleko w tyle!

Z wielkim napięciem oczekujmy na kolejne szlachetne owoce liberalizmu, postępu i rozwoju społecznego, napędzane niewidzialną rękę rynku!

Chwała Wam, Polacy!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Borys Swoboda (1408 punktów)
Nie wiesz, że w Polsce mamy państwową służbę zdrowia, czy po prostu uprawiasz trolling?
08-03-2013 18:53 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A ty nie wiesz, że w Polsce prywatna służba zdrowia podpisuje kontrakty z państwowym NFZ?


Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
08-03-2013 20:24 
 Ocena 2 na 4
Selanos (12869 punktów)
>A ty nie wiesz, że w Polsce prywatna służba zdrowia podpisuje kontrakty z państwowym NFZ?

To szpitale są prywatne? No cuda niewidy. Zresztą, na jedno wychodzi, prywatne na państwowym garnuszku to w dalszym ciągu publiczna służba zdrowia.
09-03-2013 00:11 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Są prywatne szpitale, kliniki, przychodnie, które podpisują umowy z NFZ, czyli biorą kasę z budżetu. No ale tacy wyznawcy "wolnego rynku" jak Selanos, Borys Swoboda, Jan Werbiński niewiele wiedzą o rzeczywistości, bo żyją w wyimaginowanym świecie, w którym wszystko jest sprywatyzowane, dzięki czemu każdy jest bogaty, szczęśliwy, piękny i wiecznie młody.

Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
09-03-2013 01:12 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Są prywatne szpitale, kliniki, przychodnie, które podpisują umowy z NFZ, czyli biorą kasę z budżetu. No ale tacy wyznawcy "wolnego rynku" jak Selanos, Borys Swoboda, Jan Werbiński niewiele wiedzą o rzeczywistości, bo żyją w wyimaginowanym świecie, w którym wszystko jest sprywatyzowane, dzięki czemu każdy jest bogaty, szczęśliwy, piękny i wiecznie młody.

Są, no i co z tego. Wszystko kończy się i zaczyna na NFZ który jest państwowy, jest monopolistą i jest pożeraczem kasy.
emilpromil (184 punktów)

>Są, no i co z tego. Wszystko kończy się i zaczyna na NFZ który jest państwowy, jest monopolistą i jest pożeraczem kasy.

Obawiam się że gdyby nie był monopolistą to służba zdrowia byłaby jeszcze gorsza.
NFZ jako monopolista zmusza dostawców usług medycznych do obniżania marży dzięki czemu usługi medyczne są tańsze.
Tak samo działają supermarkety wobec dostawców żywności dlatego jedzenie w biedronce jest tańsze od tego samego jedzenia w osiedlowym sklepiku.
W Niemczech nie ma monopolu , składka wynosi 300 euro zamiast 350 zł a opieka wcale nie jest 3 razy lepsza od polskiej.

Oczywiście nie jest to system doskonały bo i NFZ czasem za bardzo dociska oraz klienci czasem usług nadużywają i kończy się to wielomiesięcznymi kolejkami do specjalistów.
Może częściowa zryczałtowana odpłatność mogłaby poprawić sytuację ?

Problem jest w tym że, usługi medyczne charakteryzują się nieograniczonym popytem przy mocno ograniczonej podaży i nie ma możliwości zaistnienia równowagi wolnorynkowej, no chyba żeby nasze kulturowe podejście do wartości życia ludzkiego zrównało się z tym afrykańskim czy środkowoazjatyckim.
09-03-2013 00:12 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)
>A ty nie wiesz, że w Polsce prywatna służba zdrowia podpisuje kontrakty z państwowym NFZ?

Co ma piernik do wiatraka? To jest cały czas scentralizowany system, z monopolistą państwowym, który ustala wszelkie warunki.

Poza tym, jaki procent rynku ma w Polsce ta prywatna służba zdrowia? To są ułamki w porównaniu do sytuacji na zachodzie Europy. Te prywatne jednostki to jedyne miejsca gdzie zachowuje się nieco racjonalizmu w gospodarowaniu.

A na państwowym: na każdego lekarza przypada pierdylion sekretarek:
kielce.gaz(*)_Po_co_az_106_sekretarek_.html

Nawiasem mówiąc - szpital w Skierniewicach, który tak po komunistycznemu rozprawił się z pacjentem jest jednostką samorządu.

Dla jasności - nie jestem zwolennikiem likwidacji NFZ. Ale niech będzie dopuszczona konkurencja, na równych zasadach.
09-03-2013 01:12 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Dla jasności - nie jestem zwolennikiem likwidacji NFZ. Ale niech będzie dopuszczona konkurencja, na równych zasadach.
Jak by miała wyglądać ta konkurencja? Czy tak, że każdy ma wybór czy ubezpieczyć się w NFZ, czy u prywaciarza? Czy tak, jak to miało miejsce w przypadku prywatyzacji elektrociepłowni warszawskich, które "sprywatyzowano" sprzedając je szwedzkiemu Vattenfallowi - firmie z większościowym udziałem państwa szwedzkiego?

Moim zdaniem największym kretynizmem prezentowanym przez dzisiejsze władze jest koncentrowanie się na tym, kto jest ubezpieczony w NFZ, a kto nie jest. Wynikają z tego wielkie afery związane z lekami refundowanymi, wywołujące strajki lekarzy i aptekarzy, a tymczasem osób nieobjętych ubezpieczeniem NFZ jest kilka procent, czyli bez znaczenia dla budżetu państwa.


Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
09-03-2013 02:13 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Jak by miała wyglądać ta konkurencja?

Powinno się napisać porządną ustawę określającą warunki działalności ubezpieczycieli medycznych w Polsce. Określałaby wymagania finansowe stawiane ubezpieczycielowi, określałaby kategorie niedozwolonych klauzul umownych, tryb udzielenia zezwolenia na działalność itp.

Jedno jest ważne - NFZ powinien spełnić te same warunki, których spełnienie wymagane byłoby od prywatnych ubezpieczycieli i powinien konkurować z nimi na równych zasadach. Dopóki taki system nie zostanie wdrożony, dopóty w polskiej służbie zdrowia będzie syf wynikający między innymi z monopolu jaki ten system obsługuje i braku jakiejkolwiek formy konkurencji.

Pozdrawiam
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiesz, że w Polsce mamy państwową służbę zdrowia, czy po prostu uprawiasz trolling?

To tu chodzi tylko i wyłącznie o formę własności? Dzielni Polacy powinni to sobie dobrze zapamiętać, na wypadek gdyby mieli pomysły na odrębne stanowisko w tej sprawie.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>To wzruszające, że wystarczyło zaledwie dwadzieścia kilka lat, by Polska dorównała najbardziej
>postępowym krajom, w których biednym, starym i chorym pozwala się bez ceregieli zdychać na ulic, nie robiąc z tego zbędnej afery.
To nie Polska dorównała, to Polsce dorównała Japonia.
Odkąd w Polsce rządzi "niewidzialna ręka rynku" pacjenci w zaawansowanym wieku traktowani są jako niewarci leczenia. Przypadki chorych nieprzyjmowanych do szpitala to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Powszechne jest odstępowania od leczenia ludzi starych, bo im przecież i tak zostało już niewiele czasu.
Przykład: Pewna starsza pani miesiącami krążyła od ginekologa, gastrologa po urologa.
W końcu trafiła do szpitala po którejś z takich rund, bo oprócz tego, że nie trzymała moczu prawie nie mogła pić ani jeść. W szpitalu zdiagnozowano guza od macicy przez pęcherz moczowy aż do jelita grubego. Pobrano tkankę guza do analizy, wypisano pacjentkę ze szpitala ze skierowaniem na USG ginekologiczne, na które czekała 1,5 miesiąca. USG potwierdziło szpitalną diagnozę, analiza tkanki guza stwierdziła, że jest złośliwy. Pani ponownie trafiła do szpitala, gdzie podano jej kilka kroplówek i wypisano do domu ze skierowaniem do onkologa. Onkolog rozłożył ręce stwierdzając, że guz jest już nieoperacyjny ani nie nadaje się do naświetlań czy chemioterapii. Pani dostała od onkologa skierowanie do szpitala, gdzie zrobiono jej stomię, podano kilka kroplówek i wypisano do domu.
Rodzina chorej na własną rękę musiała wyszukać placówkę hospicjum domowego, aby zapewnić pani jakąś opiekę w trakcie umierania. Rodzina dostała telefon do lekarza pracującego dla hospicjum, od lekarza dostała adres jego gabinetu/mieszkania i umówiła się na wizytę.
W trakcie wizyty lekarz zapoznał się z dokumentami/wypisami ze szpitala i wynikami badań, wypisał kilka recept, dał aparat do inhalacji i umówił się na wizytę u chorej (sic!)

Dalszy ciąg był już oczywisty. Setki złotych miesięcznie na zakup "pampersów" i woreczków stomijnych (państwowy, bezpłatny "przydział" na 3 miesiące nie wystarczał nawet na 1 miesiąc), na leki tylko częściowo refundowane. Jeszcze jedna wizyta w szpitalu po wezwaniu karetki do chorej, która się dusiła. Kilka miesięcy wody lejącej się z łydek chorej, kilka miesięcy stopniowej degradacji intelektualnej i fizycznej, w końcu opadnięcie z sił i konieczność ciągłego leżenia, materac przeciwodleżynowy (za darmo!), gdy pojawiła się pierwsza odleżyna, aż w końcu utrata kontaktu z rzeczywistością i cicha śmierć.

Jedynym pozytywnym aspektem opieki medycznej było to, że lekarz z hospicjum bez problemu wypisywał recepty na przeciwbólowe narkotyki, które jednak tak otępiały chorą, że rzadko je brała, woląc uśmierzać ból czymś innym i nie tracić kontaktu z rzeczywistością.



Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
09-03-2013 00:23 
 Ocena 3 na 3
Satyr (4285 punktów)

>Odkąd w Polsce rządzi "niewidzialna ręka rynku"
Możesz mi uzasadnić, jakim cudem rynek rządzi polską służbą zdrowia, która polega na kontraktowaniu usług przez państwowego monopolistę, który, ze względu na monopol, samodzielnie ustala warunki tych kontraktów?

Skoro nie podobają Ci się prywatne szpitale - możesz przytoczyć jakieś dane, które wskazują, że państwowe szpitale są bardziej efektywne?

>pacjenci w zaawansowanym wieku traktowani są jako niewarci leczenia.
Aha, a w ukochanym socjalizmie to wszyscy byliby leczeni bez względu na koszty? Jakby zabrakło kasy, to lekarz zasuwałby za darmo, tak samo jak pielęgniarka, tylko z tego powodu, że pracuje na państwowej posadzie?

Nikt nigdy nie stworzy systemu, w którym każdy bez wyjątku będzie leczony bez względu na koszty. To jakaś bajka. A wiesz dlaczego? Bo my wszyscy (tak-Ty też) mamy w dupie, że teraz tysiące ludzi w Polsce umierają na raka. Gdyby nam to nie było obojętne, nie pisalibyśmy na komputerach, tylko je sprzedali a kasę przekazali na leczenie tych ludzi. Ale nie robimy tego, bo dla nas komputer i poranna kawa są ważniejsze niż życie staruszka, którego nie znamy. Taki jest świat i deal with it.

Tak, mi też jest przykro ale nie na tyle, żebym jutro oddał swój dobytek we władanie NFZ. I Ty tak samo, pora spojrzeć prawdzie w oczy. Napiszesz pewnie, że to bogaci powinni to zrobić itp. ale skoro oni są takimi skur***mi to piłka jest po Twojej - między innymi - stronie. Ale nie oddasz komuś choremu wszystkiego co posiadasz. Więc nie miej pretensji, że nie leczy się wszystkich po dowolnych kosztach. Bo ktoś musiałby za to zapłacić, a każdy uważa, że to nie on powinien być tym kimś.

Im prędzej ludzie pozbędą się mrzonek o idealnym systemie tym szybciej uda się efektywnie rozwiązywać te problemy, które są w stanie rozwiązać.
09-03-2013 03:42 
 Ocena-1 na 5
Kot Behemot (161 punktów)
Taką postawę nazywa się często "panświnizmem".

Natomiast argument: "nie oddajesz całego majątku NFZ-owi" jest tak demagogiczny i głupi, że zasługuje na medal albo choć laurkę z papieru kolorowego i taśmy samoprzylepnej.
09-03-2013 10:49 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Natomiast argument: "nie oddajesz całego majątku NFZ-owi" jest tak demagogiczny i głupi,

Nie jest głupi jeśli się zrozumie w jaki sposób został tu wykorzystany. Widzę, że Tobie się to nie udało, więc Ci wytłumaczę:
w każdym systemie w jakim może służba zdrowia funkcjonować będą pewne ograniczenia co do możliwości korzystania z opieki i nie ma szans, żeby stworzyć system, w którym ludzie będą leczeni bez względu na koszty. Społeczeństwo przekaże pewną część zasobów na leczenie, ale nie wszystko. Nikt z nas nie zrezygnuje ze swoich wygód żeby oddać się niesieniu pomocy potrzebującym, dlatego środki na służbę zdrowia zawsze będą ograniczone i zawsze ktoś będzie umierał pozbawiony pomocy. Taka jest ludzka natura.
09-03-2013 18:09 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Sugerujesz, że poza formą własności i sposobem finansowania źródłem problemów mogą być liczne i różnorodne patologie organizacji? To może trochę przerosnąć możliwości pojmowania liberałów. Wolny rynek jest przecież idealny i po prostu nie może mieć żadnych wad.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Selanos (12869 punktów)
>Z wielkim napięciem oczekujmy na kolejne szlachetne owoce liberalizmu, postępu i rozwoju
>społecznego, napędzane niewidzialną rękę rynku!

Niestety, nie mogę nazwać półgłówkiem osoby która nadal twierdzi że publiczna służba zdrowia to "owoce liberalizmu" i (o zgrozo!) "niewidzialna ręka rynku". Nie mogę, bo osoby po hemisferektomii żyją, są całkiem normalne i mają się dobrze, o ile operacja się powiodła. Po prostu nie chcę ich obrażać.

Powtórzę to jeszcze raz: publiczna służba zdrowia wskazuje nam na to, że państwo jest socjaldemokratyczne, nie liberalne. Nie potrafię napisać tego prościej, naprawdę. Liberalizm gospodarczy oznacza, że państwo nie wtrąca się w gospodarkę, również poprzez utrzymywanie państwowych przedsiębiorstw albo tworzenie państwowych monopolistów (NFZ, ZUS).

Więc proszę skończyć z obwinianiem liberalizmu gospodarczego o spektakularne potknięcia i czkawki socjaldemokracji. Dziękuję.

Mamy w Polsce socjaldemokrację która nie dość że jest tym czym jest, to na dodatek działa gorzej od innych socjaldemokracji. Mam pewne wątpliwości co do tego, czy to drugie jest dobre czy złe. Nazywajmy rzeczy po imieniu.

Służba zdrowia w Polsce cierpi na chroniczny brak gotówki, między innymi dlatego wygląda tak a nie inaczej. Ludzie oczywiście narzekają na jakość, ale proszę ich spróbować przekonać do płacenia większych składek. Pan niech próbuje, a ja postoje w bezpiecznej odległości i szufelką zbiorę to, co z Pana zostanie Oczywiście są inne powody tego pożałowania godnego stanu. Chociażby fakt, że NFZ nie musi się martwić o jakość, bo ludzie muszą na ten twór płacić i to coś nie ma żadnej konkurencji. No i jest państwowe, a na państwowym kradną, zdaje się że z zasady.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Pewnego "mieszkańca Japonii nie chciało przyjąć 25 szpitali. Wszystkie twierdziły, że brakuje w
>nich miejsc oraz lekarzy. Japończyk zmarł" - informuje jedna z poczytnych zagranicznych gazet, a za
>nią portal WP.PL
>Źródło informacji:
>wiadomosci(*)go,wid,15394560,wiadomosc.html
>To wzruszające, że wystarczyło zaledwie dwadzieścia kilka lat, by Polska dorównała najbardziej postępowym krajom, w których biednym, starym i chorym pozwala się bez ceregieli zdychać na ulic, nie robiąc z tego zbędnej afery.
>Pacjent zmarł pod samym szpitalem
>Źródło informacji:
>skierniewi(*)-pod-samym-szpitalem,id,t.html
>Mądrość i kreatywność Polaków pozwala oczekiwać, że Polska pod tym względem nie tylko wkrótce przegoni Japonię, ale pozostawi ją daleko w tyle!

Tego typu zdarzenia to żaden niepokojący trend, a pojedyncze, rzadkie z resztą przypadki, które zdarzają się na całym świecie. Informacje na ten temat nic nie wnoszą, często są zaś niepotrzebnym biciem piany przez dziennikarskie hieny, których jedynym celem jest zebranie kasy za szokującą informację, która bulwersuje opinię zdobiąc pierwsze strony szmatławców takich jak "Fakt" czy "Super Express". Wszak zło jest spektakularne i bardzo dobrze się czyta. Gazeta schodzi jak świeże bułeczki, a społeczeństwo się bulwersuje. Obecnie dzięki tego typu informacjom agresja wobec służby zdrowia narosła do takiego poziomu, że nie dziwi mnie już fakt bycia zwyzywanym przez pacjenta. Ostatnio na jednym z dyżurów chory nazwał koleżankę internistkę k***wą. To jeszcze nic, koledzy jeżdżący w karetkach byli nawet ofiarami rękoczynów (na SOR też czasem się to zdarza, szczególnie wieczorami). Za taką sytuację serdecznie dziękujemy szanownym panom redaktorom z telewizji i gazet za pokazanie rzeczywistości i tego co trzeba w niej zmienić. Niech tak dalej dyktują te zmiany, a lekarze będą zmuszeni nosić przy sobie broń. W pracy pewnie nie koniecznie, bo zawsze coś się tam znajdzie, a to strzykawka z haloperidolem, a to kaftan bezpieczeństwa, albo pasy, w razie czego można prosić o pomoc kolegę anestezjologa z jego cudownymi nasennymi miksturami, szpital jest prawie jak arsenał

>Z wielkim napięciem oczekujmy na kolejne szlachetne owoce liberalizmu, postępu i rozwoju społecznego, napędzane niewidzialną rękę rynku!

To nie liberalizm, ale źle pojęta socjaldemokracja. Liberalizm to jest w USA, gdzie pacjent za wszystko płaci i jeszcze do tego musi sam bulić na ubezpieczenie, bo bez tego go do szpitala nie wezmą (jeśli już nieubezpieczony się dostanie to na koniec wręczą mu rachunek na okrągłą sumkę, którą pewnie ściągnie z niego komornik). Właściwie pojętą socjaldemokrację mamy np. w Szwecji, Austrii czy Niemczech i tam pacjent może czuć się mimo swej choroby szczęśliwy, że ktoś mu pomoże nie żądając rachunku, a hospitalizacja odbędzie się w warunkach prawie jak w czterogwiazdkowym hotelu. Faktem jest, że w tych krajach odciągana jest dość wysoka składka zdrowotna, ale nikt na nią nie psioczy, tylko płaci z względną przyjemnością, lub chociażby bez marudzenia, ale wie na co płaci. My zaś płacimy nie na szpitale, lecz na utrzymanie worka bez dna jakim jest NFZ z bandą biurokratów i tylko niewiele zostaje na szpitale. Z resztą jak na tę kwotę, która jest w budżecie służby zdrowia, to i tak stan wyposażenia przynajmniej dużych szpitali (uniwersyteckie, wojewódzkie, centra onkologii, szpitale specjalistyczne) jest na bardzo dobrym poziomie. W szpitalach małych- powiatowych, czy miejskich jest gorzej, ale i tak znośnie. Najgorsza jest jednak wycena procedur, która jest chyba wzięta z Księżyca, albo z Marsa i zupełnie nie ma nic wspólnego z realnym kosztem ich wykonania. Często jest ona tak zaniżona, że nie pokrywa ceny materiałów koniecznych do zrobienia zabiegu i szpital popada w długi, lub też na robociznę zostają jedynie marne grosze i nie ma z czego zapłacić lekarzowi. ...A dyrektorzy i prezesi NFZ-u jeżdżą mercedesami. Kontraktowanie procedur powinno należeć do lekarzy, spośród których należałoby wyłonić kilkuosobowe gremia eksperckie, nad którymi jedyną kontrolę sprawowałoby ministerstwo zdrowia. Gwarantowałoby to uczciwe wyliczenie stawek za procedury, czy chociażby dobę pobytową pacjenta w szpitalu.

>Chwała Wam, Polacy!

Raczej chwała wam dziennikarze i NFZ. Też jestem Polakiem, a do winy za stan służby zdrowia się nie poczuwam, wręcz przeciwnie sumiennie pracuję na to, żeby pacjentom było jak najlepiej i wszyscy zdrowi i szczęśliwi opuścili szpital. Nie jest więc winny kraj i jego obywatele jako zbiorowość, a pojedyncze czarne owce (a raczej barany), które niestety bardzo głośno beczą i zagłuszają resztę. W związku z tym jedynym wyjściem jest ich eliminacja, czyli likwidacja NFZ-u i zastąpienie go mniejszymi, wojewódzkimi kasami (mniejsza liczba pacjentów, to mniejszy bałagan, mniej biurokracji i błędów), albo kilkoma prywatnymi, konkurującymi ze sobą o szpitale podmiotami kontraktującymi usługi (tak jak na Słowacji, gdzie taki model świetnie się sprawdził). Którą z tych opcji należałoby wybrać to zależałoby już od wielu czynników. Co zaś się tyczy jeszcze dziennikarzy to niestety z braku cenzury można jedynie apelować o rozsądek i poszanowanie etyki!
09-03-2013 03:50 
 Ocena-2 na 6
Kot Behemot (161 punktów)
W związku z tym jedynym wyjściem jest (...) likwidacja NFZ-u i zastąpienie go mniejszymi, wojewódzkimi kasami (mniejsza liczba pacjentów, to mniejszy bałagan, mniej biurokracji i błędów).

Znakomity pomysł, którego jedynym mankamentem jest fakt, że system Kas Chorych w Polsce już funkcjonował w latach 1997-2003 i okazał się skrajnie nieefektywny, a liczba absurdów, którą generował ten system (choćby handel martwymi duszami między Kasami) była chyba nawet większa niż dzisiaj. Dlatego też, w ramach ratowania sytuacji, utworzono NFZ.

NFZ na pewno należy zreformować, może nawet zlikwidować, ale powrót do systemu Kas Chorych uważam za chybiony.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Znakomity pomysł, którego jedynym mankamentem jest fakt, że system Kas Chorych w Polsce już funkcjonował w latach 1997-2003 i okazał się skrajnie nieefektywny, a liczba absurdów, którą generował ten system (choćby handel martwymi duszami między Kasami) była chyba nawet większa niż dzisiaj. Dlatego też, w ramach ratowania sytuacji, utworzono NFZ.

Należało naprawiać system kas chorych, uszczelnić go, poprawić nadzór nad urzędnikami, a nie dodawać urzędniczej hydrze łeb pod postacią nic nie robiącej, zżerającej kasę, ogromnej centrali zwanej NFZ.

>NFZ na pewno należy zreformować, może nawet zlikwidować, ale powrót do systemu Kas Chorych uważam za chybiony.

Powrót do systemu kas nie byłby najgorszym rozwiązaniem. Kasy jako wojewódzkie miałyby na swoim terenie mniej pacjentów, a co za tym idzie łatwiejsze byłoby kontraktowanie usług. Brak centrali (lub jakaś niewielka, szczątkowa) to mniej niepotrzebnych urzędników, a co za tym idzie więcej pieniędzy na leczenie.
diogenes (42753 punktów)
>Z wielkim napięciem oczekujmy na kolejne szlachetne owoce liberalizmu, postępu i rozwoju społecznego, napędzane niewidzialną rękę rynku!

Ponad połowa Polaków nie przeczytała w 2012 roku ani jednej książki...

wiadomosci(*)oku-a,1,5440044,wiadomosc.html

>Chwała Wam, Polacy!

Skąd wiesz, że za Polakami stoją Polacy?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365