Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fizyka smoleńska. Flatter wg. prof. Czachora

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-03-2013 12:26uxbridge (5980 punktów)Fizyka smoleńska. Flatter wg. prof. Czachora
Ocena 4 na 4
Profesor fizyki teoretycznej z Politechniki Gdańskiej, Marek Czachor, wnosi rewolucyjny wkład do mechaniki. Oto wiekopomne słowa:
Inny przykład: Załóżmy, że samolot otarł się czubkiem skrzydła o brzozę (nikt tego nie symulował) i nastąpił tzw. flutter, czyli rezonansowe drganie spowodowane zderzeniem i wynikającymi z niego drganiami lotki i interceptorów, połączone z możliwym oderwaniem skrzydła przez siły oporu. Muszą być przeprowadzone symulacje, w których te wszystkie rzeczy się modeluje (nikt tego jeszcze nie zrobił).
Nie będę rozwodził sie za bardzo nad zjawiskiem flatteru (ang. flutter) któe jest rzeczywiście pewnym specyficznym drganiem rezonansowym powierzchni nośnych samolotu. Wystarczy powiedzieć, że drganie takie, prowadzące do zniszczenia konstrukcji jest zawsze związane z przekroczeniem dopuszczalnych prędkości i jako takie nie może wystąpić na skutek uderzenia.
Ale co innego jest tu ważne. Otóż PROFESOR FIZYKI twierdzi, że samo wprowadzenie elementu w drgania, może prowadzić do rezonansu mechanicznego i zniszczenia konstrukcji! Czyli nie potrzebuję oscylującej siły wymuszającej drgania, większej od tłumienia i trwajacej na tyle długo, że drgania narosną i przewyższą wytrzymałość. Wystarczy odpowiednio puknąć taki np. kamerton, albo kieliszek, albo most i on będzie drgać rezonansowo coraz mocniej, aż się rozpadnie.
Jestem w szoku i mówię to poważnie. Czachor nie jest jakimś tam doktorem (nie obrażając doktorów) od "nawozów i od Świata", nie jest zdemenciałym staruszkiem zasłużonym "w temacie nauki". To stosunkowo młody facet, z doktoratem i habilitacją z mechaniki kwantowej.
Czy on cynicznie kłamie chcąc się podłączyć pod politykę smoleńską, czy rzeczywiście upadek nauki w Polsce jest tak głęboki? A może ja nie mam pojęcia n.t. rezonansu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>młody facet, z doktoratem i habilitacją z mechaniki kwantowej.
>Czy on cynicznie kłamie chcąc się podłączyć pod politykę smoleńską, czy rzeczywiście upadek nauki w
>Polsce jest tak głęboki? A może ja nie mam pojęcia n.t. rezonansu?

Możliwe, że pan doktor jako jedyny uwzględnił tu nieuwzględnione przez nikogo zjawiska kwantowe. Jakby nie patrzeć, nagła anihilacja tłumaczyłaby wszystko.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>pewnym specyficznym drganiem rezonansowym powierzchni nośnych samolotu. Wystarczy powiedzieć, że
>drganie takie, prowadzące do zniszczenia konstrukcji jest zawsze związane z przekroczeniem
>dopuszczalnych prędkości i jako takie nie może wystąpić na skutek uderzenia.

Nie jest. Może wystąpić znacznie poniżej prędkości nieprzekraczalnej i wynikać z błędów (niedopracowań) konstrukcyjnych. Takie coś występowało w pierwszych wersjach szybowca Diana.

>Ale co innego jest tu ważne. Otóż PROFESOR FIZYKI twierdzi, że samo wprowadzenie elementu w drgania,
>może prowadzić do rezonansu mechanicznego i zniszczenia konstrukcji! Czyli nie potrzebuję
>oscylującej siły wymuszającej drgania, większej od tłumienia i trwajacej na tyle długo, że drgania

W przypadku Tutki energia była dostarczana z minimum trzech następujących źródeł: silniki, kinetyczna i potencjalna.

Wszystkie te sytuacje nie miały znaczenia w samolocie lecącym wprost na glebę. Nie znam tekstu źródłowego i wypowiadam się w oderwaniu od kontekstu. Jednak z Twojego opisu nie wynika, aby profesor postawił jakieś rażące tezy.
17-03-2013 17:23 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>>drganie takie, prowadzące do zniszczenia konstrukcji jest zawsze związane z przekroczeniem
>>dopuszczalnych prędkości i jako takie nie może wystąpić na skutek uderzenia.
>Może wystąpić znacznie poniżej prędkości nieprzekraczalnej i wynikać z błędów (niedopracowań) konstrukcyjnych. Takie coś występowało w pierwszych wersjach szybowca Diana.
Jeśli flatter występuje poniżej prędkości dopuszczalnych (to nieco inna wielkość niż prędkość nieprzekraczala), to oznacza, że prędkość dopuszczalną należy obniżyć, lub poprawić konstrukcję. Dopuszczalna - to przecież taka, przy której nie powinno być niebezpiecznych zjawisk z nią związanych (w tym głównie flatteru). Oczywiście jak wiesz (bo latasz na szybowcach), prędkość dopuszczalna dla danej konstrukcji nie jest jedna, ustalona raz na zawsze, tylko zależy m. in. on warunków lotu (wysokość, turbulencja). Zużycie, lub zmiany konstrukcyjne egzemplarza mogą spowodować ustalenie innych prędkości dopuszczalnych. Ale to nie ma akurat znaczenia dla omawianej tu kwestii.
>>Ale co innego jest tu ważne. Otóż PROFESOR FIZYKI twierdzi, że samo wprowadzenie elementu w drgania,
>>może prowadzić do rezonansu mechanicznego i zniszczenia konstrukcji! Czyli nie potrzebuję
>>oscylującej siły wymuszającej drgania, większej od tłumienia i trwajacej na tyle długo, że drgania
>W przypadku Tutki energia była dostarczana z minimum trzech następujących źródeł: silniki, kinetyczna i potencjalna.
Oczywiście, że jeśli jest flatter, to musi być dostarczana energia, bo jak miałyby narastać drgania. Bezpośrednim źródłem flatteru są wyłącznie siły aerodynamiczne, a one transportują energię z podanych przez Ciebie źródeł. I co z tego? Jeśli powstaje flatter, to bierze się ze zbyt dużych sił (w wyniku nadmiernej prędkości) i powstaje samoistnie a nie na skutek jakiegoś impulsu.
>Jednak z Twojego opisu nie wynika, aby profesor postawił jakieś rażące tezy.
Wynika. On mówi wyraźnie: "rezonansowe drganie spowodowane zderzeniem". To bzdura. Jeśli jest odpowiednio oscylująca siła, przeważająca nad tłumieniem, to katastrofalny rezonans nastąpi tak czy siak. Jeśli jej nie ma, to nie nastąpi. Żaden pojedynczy impuls nie może go spowodować. Mówimy o fizyce. Przy okazji, profesor ma słabe pojęcie o zjawisku flatteru. Powiedzmy, że nie musi mieć. Ale to też trochę zawstydzające, skoro wypowiada się na temat aerodynamiki.
Aha, uściślijmy. Prof. Czachor nie mówi o tym słynnym ZDERZENIU skrzydła z brzozą. Tam, to dałoby się jescze jakoś uzasadnić. Samolot ma częściowo zniszczone skrzydło, konstrukcja jest naruszona, zmienia się wytrzymałość, rozkład mas i następuje flatter przy prędkości, przy której normalnie by nie nastąpił. Ale on stawia alternatywną tezę - skrzydło jedynie OTARŁO sie o brzozę swoją końcówką i wpadło w drgania które go rozwaliły. To jest ta bzdura.
www.salon24.pl/user/12724,m-m-czachor
emilpromil (184 punktów)

>zrobił).Nie będę rozwodził sie za bardzo nad zjawiskiem flatteru (ang. flutter)

Flutter w anglojęzycznej literaturze technicznej jest synonimem drgań samowzbudnych i nie ogranicza się tylko do jednego zjawiska aeroelastyczności (jest kolka różnych flutterów aeroelastycznych), spotykałem się z tym również w teorii sterowania w odniesieniu do regulatorów.

>Polsce jest tak głęboki? A może ja nie mam pojęcia n.t. rezonansu?

Siła zewnętrzna to siła nośna.

BTW Podczas takiego wypadku jak Smoleńsk skrzydło nie musiało być przecięte, wystarczyła różnica prędkości spowodowana "przyhamowaniem" skrzydła "tnącego" brzozę, która spowodowała przechylenie samolotu prowadzące do dalszego zahaczenia końcówką o ziemię i wykonania fatalnego wywrotu (snap roll).

Fajny flatter:
www.youtube.com/watch?v=nRit6tcNT4s
17-03-2013 20:38 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
TyDraniu (6569 punktów)
>Muszą być przeprowadzone symulacje, w których te wszystkie rzeczy się modeluje (nikt tego jeszcze nie zrobił).

>Czy on cynicznie kłamie chcąc się podłączyć pod politykę smoleńską, czy rzeczywiście upadek nauki w Polsce jest tak głęboki? A może ja nie mam pojęcia n.t. rezonansu?

Pamiętam dr Czachora ze studiów, mogę Pana zapewnić, że jest świetnym specjalistą od fizyki kwantowej i nie jest cyniczny. Jednak cała wypowiedź, z której Pan zacytował (rebelya.pl/forum/watek/62000/), wygląda tak, jakby dr Czachor uznał katastrofę za ciekawy temat na duży grant, który wykonają prawdziwi eksperci.

Niestety dotychczasowe działania "strony społecznej", w tym Zespołu Parlamentarnego, to amatorszczyzna. Ja też jestem amatorem i mam świadomość swoich ograniczeń, zwłaszcza niedostatków wiedzy i braku doświadczenia. Tu potrzeba ekspertów, ludzi którzy się takimi problemami zajmują całe życie.

We wniosku na grant pisze się, że konieczne są takie i takie symulacje, choćby te symulacje nie miały wielkiego sensu. Oczywiście pisze się jeszcze, że inne zespoły odwaliły "amatorszczyznę" i szacuje się wysokość grantu na 5 milionów PLN. Nie wliczył w to chyba zakupu i zniszczenia jednego Tu-154, co Czachor chce przeprowadzić .

Dziwi mnie tylko, że Czachor uznał symulację Biniendy za interesującą. Gdyby student to zrobił, dostałby trójkę .

www.naszdz(*)aj/14929,sposob-kodowania.html


rysiek (4593 punktów)
Na początku rozmowy wyjaśnia powody swojego zaangażowania:

Kwestia zaangażowania się po stronie ofiar była dla mnie oczywista, ale nie wiedziałem, co właściwie mógłbym zrobić.
czuhhor (0 punktów)
> Wystarczy powiedzieć, że
>drganie takie, prowadzące do zniszczenia konstrukcji jest zawsze związane z przekroczeniem
>dopuszczalnych prędkości i jako takie nie może wystąpić na skutek uderzenia.

Ten nieuk Czachor pewnie wziął za rzeczywistość ten film
www.youtube.com/watch?v=K6rgo-CLTJM
a nie wiedział, że to kadr z "Iniemamocni 2". Każdy racjonalista wie, że takie rzeczy są niemożliwe.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365