 |
ROCZNICA 11.09.2001 w USA Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-08-2006 21:38 | pike70 (214 punktów) | ROCZNICA 11.09.2001 w USA | Niebawem będziemy mieli kolejną rocznicę 11 wrześna 2001, a na ekrany kin wchodzi film Lot 93. W tych okolicznościach myślę, że warto po raz kolejny przyjrzeć się temu, co stało się w USA w tamtym czasie, a świetnym sposobem będzie zapoznanie się z tą stroną www.rzeszow.mm.pl/~gd/usa911/usa911.htmlZamieszcam ją w dziale nauka, bo w naukowy sposób próbuje wyjaśnić tamte zajścia. Zyczę miłej lektury i refleksji, także tu na forum, po zapoznaniu się z tym materiałem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Marcin Klapczyński (3149 punktów) | >Zamieszcam ją w dziale nauka, bo w naukowy sposób próbuje >wyjaśnić tamte zajścia. Zyczę miłej lektury i refleksji, >także tu na forum, po zapoznaniu się z tym materiałem.
Hmm, wiesz że słowo 'paranauka' do nauki nie należy, mimo że zawiera ten wyraz? Niestety działu takowego na forum nie ma, więc bardziej pasowałby 'bazgroły'
Najbardziej rozbawił mnie jednak artykuł na temat lądowań na Księżycu, od którego zacząłem i te 'fotomontaże' - sam je zrobiłeś, czy bezmyślnie skopiowałeś ze stron propagujących spiskową teorię dziejów? (Zakładam, że jesteś autorem tej strony, jeśli nie - to odpowiadać nie musisz)
Tak więc za 9/11 chyba się nawet nie wezmę, no może dla pośmiania się, kiedyś.
Si Hoc Legere Scis Nimium Eruditionis Habes
|
|
 | | pike70 (214 punktów) | Strona nie jest moja, ale przynajmniej mnie jej zawartość wstrząsnęła. No może z wyjątkiem materiału o Pentagonie, bo w to że uderzył weń samolot nigdy nie wierzyłem, tak jak nie wierzę w relacje z lądowania na Księżycu, choć z małym prawdopodobieństwem mogłbym uwierzyć, że człowiek postawil tam stopę. Tylko wobec tego dlaczego kolejna wyprawa na srebrny glob planowana jest dopiero na 2018 rok? Czyżby dopiero wtedy ludzkość dysponowała środkami na zrealizowanie celu? Amerykanie nawet silniki do rakiet kupowali u Ruskich , bo ich były do kitu i miały gorszą sprawność. A efekty z powrotu z powierzchni Księżyca , to lepsze widziałem w misiu Koralgolu. Ale mniejsza o to, mnie interesuje krytyczne podejście do tematu co uderzyło w wieżowce WTC na podstawie materiałów z podanej strony, ale po zapoznaniu się z nimi, a nie ad hoc. Do użytkownika "jeyes", jeśli głosujesz to proszę uzasadnij.
|
|
|  | | zenek | >...tak jak nie wierzę w relacje z lądowania na księżycu, choć z małym prawdopodobieństwem mogłbym uwierzyć, że człowiek postawil tam stopę.
A to ciekawe. Mogę polemizować z prawie każdym argumentem przeciwko prawdziwości lądowania. Problem w tym, że ich twórcy nie mają pojęcia o fizyce czy optyce. Nie wiedzą na przykład, że istnieje coś takiego jak perspektywa, że światło może się odbijać, że przy krótkim czasie naświetlania obiekty słabo świecące nie naświetlą się odpowiednio. O tym, że powiększenie prześwieltonego fragmentu ziemi nie ujawni więcej szczegółów - itp. Można bez końca ale jeśli masz ochotę to proszę bardzo. Tylko proponuję nie więcej niż 3 argumenty na raz dla czytelności. Jedyny problem, jak znam życie, że to i tak Cię nie przekona. Ale to już nie mój problem...
>Tylko wobec tego dlaczego kolejna wyprawa na srebrny glob planowana jest dopiero na 2018 rok? Czyżby dopiero wtedy ludzkość dysponowała środkami na zrealizowanie celu?
W promy kosmiczne też nie wierzysz? Obecne ciągną resztkami sił. Na razie nie ma kolejnych i jak te się wycofa to będzie kilku a może kilkunastoletni okres bez lotów promów. Rozumiem, że to dowodzi nieistnienia promów kosmicznych?
>Amerykanie nawet silniki do rakiet kupowali u ruskich , bo ich były do kitu i miały gorszą sprawność.
Zapewne w okresie zimnej wojny? Lądowanie też było spiskiem amerykańsko-sowieckim?
pytanie: dlaczego skoro lądowanie było sfałszowane to Rosjanie tego nie wytknęli odpowiedź zaprzeczaczy: bo się jankesi umówili z ruskimi - my nie dementujemy waszych kłamstw a wy naszych.
To jest mniej więcej ten poziom argumentów. Argumenty techniczne są nawet bardziej zabawne - w większości wypadków wystarczy elementarna wiedza z fizyki, żeby je zbić.
|
|
| |  | |
|  | | Marian (5438 punktów) | >Amerykanie nawet silniki do rakiet kupowali u ruskich Można spytać skąd masz te informacje? Z tego co ja wiem, amerykanie po II WŚ zgarnęli wiekszość niemieckich naukowców, w tym głównego konstuktora niemieckich rakiet V2, który zbudował im m.in. rakietę Saturn V.
Szczerze mówiąc nie przekonują mnie argumenty na tej stronie, niektóre są nawet zabawne. Nie da się trafić w Pentagon, bo jest za niski? A może spróbować ataku pod większym kątem? Samolot by się nie przebił? Jasne, stalowa kilkunastotonowa maszyna lecąca z prędkością 850 km/h nie dałaby rady.. Przypominają się argumenty ludzi, którzy nadal wiarzą, że Ziemia jest płaska - to wszytstko to fotomontaż, zmowa naukowców i rządu, jesteśmy oszukiwani! Jasne..
|
|
| |  | | pike70 (214 punktów) | www.pentagonstrike.co.uk/pentagon_po.htmWskaż mi duży samolot pasażerski na tym filmie. O silnikach rakietowych byl film na Discovery, jesli będziesz śledził uważnie program na pewno trafisz na 115-stą powtórkę
|
|
| | |  | | Marian (5438 punktów) | > Wskaż mi duży samolot pasażerski na tym filmie.Parę razy się pojawia  Czego można się spodziewać po filmie, który został zrobiony przez ludzi, którzy bardzo chcą, żeby im uwierzono (dlaczego? nie wiem). Najzabawniejszy jest tekst: "Katastrofy lotnicze pozostawiają wraki rozrzucone na ziemi. Jednak nie w Pentagonie." Możnaby dodać: w WTC też nie. Samolot po prostu wbił się w budynek. Masz jakieś lepsze wytłumaczenie? Może atak zorganizował Bush. Po to, żeby wywołać dwie wojny i pogrążyć ekonomicznie swój kraj? Szczerze? I dont know, and I dont realy care. > O silnikach rakietowych byl film na Discovery, jesli będziesz śledził uważnie program na pewno trafisz na 115-stą powtórkę.Musiałbyś mi podać tytuł tego odcinka to mógłbym go jakoś zdobyć, bo niestety nie mam czasu, żeby oglądać Discovery non stop. Jeśli to prawda, w co wątpię, to Amerykanie musieliby być idiotami. Kiedy Rosjanie coś potrzebowali, nie musieli kupować, po prostu kradli. Z kolei Rosjanie też musieliby być idiotami, żeby sprzedawać silniki Amerykanom. Dobrze znali zagrożenia związane z kosmosem. Nie na darmo rosyjski wahadłowiec - Buran - był projektowany tak, by mógł przenosić broń jądrową. Odpalenie pocisku balistycznego można zobaczyć z satelity (którego też trzeba mieć), ale odpalenia prosto z orbity nie sposób wykryć. Jak słusznie zauważył zenek - to były czasy Zimnej Wojny.
|
|
| | | |  | | pike70 | Dlaczego USA miałaby zorganizować 11/09? Nie wiem. może dlatego:http://www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=341. Budynki wymagały,remontu, ładunki można było podłożyć w czasie wcześniejszych prac konserwtorsko-remontowych, A czy ameryka straciła na "zamachach"? Raczej zyskała na wszystkich płaszcyznach. Dowodów można poszukać w necie, choć i tak mało kto zechce uwierzyć, tak jak i ja nie wierzę w bohaterską śmierć pasażerów lotu 93, którzy pokonali uzbrojonych w nożyki do kartonu zamachowców, i spadli na ziemię. W koncu to forum racjonalnego muślenia, więc szukajmy racjonalnych odpowiedzi, na moim zdaniem, racjonalnie postawione pytania: kto i dlaczego to zrobił? Jak sam sprawdzę tytuł filmu z Discovery to go podeślę.
|
|
| | | | |  | | Marian (5438 punktów) | To nic nie wyjaśnia. Na pewno nie atak na Afganistan, który światowym potentatem ropy nie jest. Jak pamiętamy, pretekstem do ataku na Irak, było podejrzenie, że kraj ten posiada znaczne ilości broni masowej zagłady. Nie było do tego trzeba organizować zamachów na WTC i Pentagon, ani zabijać własnych obywateli. Bardziej prawdopodobne jest, że tzw. "fundamentaliści islamscy" mieli dość amerykańskiej hegemonii i chcieli pokazać, że kontratak z ich strony jest możliwy. >Budynki wymagały,remontu, ładunki można było podłożyć w czasie wcześniejszych prac konserwtorsko-remontowych Ładunki? Niektórzy mówią, że to był samolot dyspozycyjny; zdecydujcie się wreszcie. Pytanie, co się stało z samolotem lotu 77, jeżeli nie rozbił się o Pentagon i co stało się z jego pasażerami, jeśli nie zginęli? No i oczywiście dlaczego Amerykanie wiedząc o organizowanym ataku na WTC, nie zapobiegli mu, tylko wysadzili ładunki w Pentagonie? Po co? Motyw mnie najbardziej interesuje. >A czy ameryka straciła na "zamachach"? Raczej zyskała na wszystkich płaszcyznach. Szczerze mówiąc, nie widzę tego. 5 lat po zamachu i po dwóch wojnach, dolar stoi poniżej 3 zł, a jego wartość ciąle spada, na czym poważnie cierpi Amerykański eksport. Dolar stopniowo wycofuje się z areny międzynarodej, a jego miejsce zajmuje euro. USA się pogrąża.
|
|
| | | | | |  | | pike70 (214 punktów) |
Uściślijmy kilka spraw: W WTC , w moim przekonaniu, uderzyłu rakiety lub samoloty, ale nie pasażerskie, po czym budynki zwyczjnie wyburzono materiałami wybuchowymi. Taka wersje wydarzeń zobaczysz na filmie 911 - Loose Change 2nd Edition do pobrania z sieci. Tam także wyjaśniają co stało się z pasażerami a także dlaczego to zrobiono. Przyznam, że ta część mniej mnie przekonuje. Bardziej trafia do mnie wyjaśnienie z artykułu, do którego podałem link w poście wyżej,a mianowicie troska o wartość dolara i jego wymienialność na ropę, choć oczywiście można to wszysko łączyć.Polecam obejrzeć film, wiele wyjaśnia i wiele stawia pytań. 5 lat po zamachu i po dwóch wojnach, dolar stoi poniżej 3 zł, a jego wartość ciąle spada, na czym poważnie cierpi Amerykański eksport. Dolar stopniowo wycofuje się z areny międzynarodej, a jego miejsce zajmuje euro. USA się pogrąża. Dlatedo szykuje się kolejny konflikt z Iranem, pod kolejnym pretekstem w postaci straszaka, czyli broni atomowej. USA w końcu pogrążą się w kryzysie,o czym mowią prawa ekonomii, ale dopóki można, będą ten moment odwlekać kosztem niższym niż nakłady w to poczynione. Zwłaszca, że miało by to światowe konsekwencje.
|
|
| | | | | | |  | | Marian (5438 punktów) | > Uściślijmy kilka spraw: W WTC , w moim przekonaniu, uderzyłu rakiety lub samoloty, ale nie pasażerskie, po czym budynki zwyczjnie wyburzono materiałami wybuchowymi.W to na pewno nie uwierzę. Tak się składa, że zaraz po zamachach w sieci eDonkey pojawiło się mnóstwo amatorskich filmów, nakręconych w czasie zamachów. O ile znalazłem tylko jeden film ukazujący uderzenie pierwszego samolotu (nie mam wątpliwości, że był to samolot), o tyle po uderzeniu pierwszego samolotu gapiowie, przypadkowo posiadający przy sobie kamery, skierowali je w stronę budynków i filmów obrazujących uderzenie drugiego samolotu jest znacznie więcej. Bez wątpienia drugim samolotem był duży, dwusilnikowy 757. Gdyby tam były jakieś rakiety, na pewno ktoś by je sfilmował, a film szybko pojawiłby się na eDonkey. Nie trzeba było też używać ładunków wybuchowych. Nafta lotnicza ma bardzo wysoką wartość opałową, a w dodatku paliła się w zamkniętym pomieszczeniu. Stal konstrukcyjna to stal najniższej jakości; szybko traci swoje właściwości w dużych temperaturach. W dodatku samoloty wbiły się w sam środek wież, zapewne uszkadzając filar nośny. Jeśli chodzi o Pentagon to polecam zapoznać się z ciekawą symulacją komputerową tutaj. > Taka wersje wydarzeń zobaczysz na filmie 911 - Loose Change 2nd Edition do pobrania z sieci.Ściągnięcie tego filmu przez p2p zajmie jakieś 2 tygodnie.. Mógłyś mniej więcej streścić, gdzie wg. autorów podziały się samoloty i ich pasażerowie? > Bardziej trafia do mnie wyjaśnienie z artykułu, do którego podałem link w poście wyżej,a mianowicie troska o wartość dolara i jego wymienialność na ropęBrak bezpośredniego związku zamachów i wymienialności dolara na ropę. Z kolei, jak można zobaczyć na www.money.pl, dolar niespecjalnie odczuł skutki zamachów (12 września odnotowano nawet niewielki wzrost). Największy spadek wartości dolara datuje się na okres wojny w Iraku. Z wszystkich powodów wymienionych wyżej, wydaje mi się najbardziej prawdopodobne, że atak został zorganizowany przez islamskich fanatyków (ibn Ladin 3 lata po zamachach przyznał nawet, że to on jest za nie odpowiedzialny). Nie czarujmy się, ale na Bliskim Wschodzie, poza Izraelem i może Kuwejtem nikt nie pała specjalną miłością do USA. Prędzej, czy później to musiało się wydarzyć.. > Dlatedo szykuje się kolejny konflikt z Iranem, pod kolejnym pretekstem w postaci straszaka, czyli broni atomowej.Oczywiście, ale związku z 9/11 nie widać..
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Bez wątpienia drugim samolotem był duży, dwusilnikowy 757.Bardzo dużo co do tego wątpliwości. Samolot wcale nie wygląda na pasażerski 757. > Gdyby tam były jakieś rakiety, na pewno ktoś by je sfilmował, a film szybko pojawiłby się na eDonkey.Szybko pojawiły się 4 filmy z różnych ujęć na francuskiej stronie... adres w filmie p.t. "911 In Plane Site." > Nie trzeba było też używać ładunków wybuchowych. Nafta lotnicza ma bardzo wysoką wartość opałową, a w dodatku paliła się w zamkniętym pomieszczeniu.Kolejny błąd. Spalanie paliwa lotniczego nie jest w stanie stopić stali konstrukcyjnej. > Stal konstrukcyjna to stal najniższej jakości; szybko traci swoje właściwości w dużych temperaturach.I znów błąd. Stal użyta w WTC była stalą niskowęglową = wysokiej jakości. Była ponadto doskonałym wymiennikiem ciepła. > W dodatku samoloty wbiły się w sam środek wież, zapewne uszkadzając filar nośny.Na każdym filmie wydać, że wieże zostały uderzone asymetrycznie. Uszkodzenie tego "filaru," składającego się z 47 prostokątnych kolumn ze stali o grubości 6 cali, nie nadwątliło całej konstrukcji, gdyż była ona wykonana w taki sposób, by przenieść naprężenia na pozostałe kolumny. > Jeśli chodzi o Pentagon to polecam zapoznać się z ciekawą symulacją komputerową tutaj.Czy sądzisz, że terrorysta, który nie potrafił dobrze latać awionetką, potrafiłby wykonać zwrot o 270 stopni i leciec metr nad ziemią Boeingiem? > >Taka wersje wydarzeń zobaczysz na filmie 911 - Loose Change 2nd Edition do pobrania z sieci.> Ściągnięcie tego filmu przez p2p zajmie jakieś 2 tygodnie..Udało mi się w 2 dni ściągnąć ok 8GB materiałów. Sieć bittorrent, łącze 1Mbit. > Mógłyś mniej więcej streścić, gdzie wg. autorów podziały się samoloty i ich pasażerowie?CLASSIFIED> Z wszystkich powodów wymienionych wyżej, wydaje mi się najbardziej prawdopodobne, że atak został zorganizowany przez islamskich fanatyków...bez odpowiedniego szkolenia. > (ibn Ladin 3 lata po zamachach przyznał nawet, że to on jest za nie odpowiedzialny).Och, każdy przywódca jego pokroju chciałby się poszczycić takim osiągnięciem. > Nie czarujmy się, ale na Bliskim Wschodzie, poza Izraelem i może Kuwejtem nikt nie pała specjalną miłością do USA.Każdy tam ma ku temu powody. Amerykanie zniszczyli np. fabrykę aspiryny, podając, że była to wytwórnia "broni chemicznej." > >Dlatedo szykuje się kolejny konflikt z Iranem, pod kolejnym pretekstem w postaci straszaka, czyli broni atomowej.> Oczywiście, ale związku z 9/11 nie widać..Na pierwszy rzut krótkowzrocznego oka.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | | | | | | | |  | | Marian (5438 punktów) | > Bardzo dużo co do tego wątpliwości. Samolot wcale nie wygląda na pasażerski 757.O.. serio? Tak się składa, że ja wiem co widziałem, a Ty się tylko domyślasz. Potrafię jeszcze rozpoznać charakterystyczną sylwetkę 757. Mam wątpliwości jedynie co do pierwszego samolotu; wydaje mi się, że była to nieco mniejsza jednostka. > Szybko pojawiły się 4 filmy z różnych ujęć na francuskiej stronie... adres w filmie p.t. "911 In Plane Site."Wybacz, ale w okresie zamachów i jakiś czas po nich śledziłem sieć eDonkey ściągając każdy film nt. WTC jaki udało mi się znaleźć. Na żadnym nie było rakiet. Może pojawiły się nagle, gdy ktoś nad nimi trochę "popracował"? > Kolejny błąd. Spalanie paliwa lotniczego nie jest w stanie stopić stali konstrukcyjnej.Hola! Kolego Szanowny! Kto tu mówi o stopieniu? Mówię tylko, że w wysokiej temperaturze stal konstrukcyjna szybko traci swoje właściwości. Wcale nie musi się topić. Pomyśl, że nad miejscem uderzenia było parę ciężkich pięter, a stal w wysokiej temperaturze straciła sztywność. W dodatku gradient temperatury w różnych miejscach powodował zróżnicowaną rozszerzalność cieplną elementów, a w konsekwencji ich gięcie i wybaczanie. > I znów błąd. Stal użyta w WTC była stalą niskowęglową = wysokiej jakości. Była ponadto doskonałym wymiennikiem ciepła.WTC musiałyby być zbudowany co najmniej ze stali szybkotnącej (to jest właśnie stal zachowująca swoje właściwości w wysokich temperaturach, stosowana np. w nożach tokarskich, czy wiertłach do stali), albo jakiejś żarowytrzymałej (jak łopatki turbin silników odrzutowych). Takich konstrukcji nie robi się ze stali narzędziowej bo jest cholernie droga. > Na każdym filmie wydać, że wieże zostały uderzone asymetrycznie. Uszkodzenie tego "filaru," składającego się z 47 prostokątnych kolumn ze stali o grubości 6 cali, nie nadwątliło całej konstrukcji, gdyż była ona wykonana w taki sposób, by przenieść naprężenia na pozostałe kolumny.Wiem co widziałem. Samolot wbił się głęboko wgłąb wieży. W dzisiejszych czasach każdą konstrukcję się oblicza. Nie robi się takich zapasów wytrzymałości jak kiedyś. Kostrukcja ma jedynie wytrzymać swój własny ciężar z zapasem na takie czynniki jak silne wiatry itp. Oszczędza się materiały. Nikt nie projektuje budynków z myślą o celowym uderzeniu w nie samolotem. > Czy sądzisz, że terrorysta, który nie potrafił dobrze latać awionetką, potrafiłby wykonać zwrot o 270 stopni i leciec metr nad ziemią Boeingiem?Skąd wiesz, że nie potrafił latać awionetką? Z tego co wiem, byli szkoleni (ibn Ladina było na to stać). Z resztą nie możesz wykluczyć, że "fuksem" mu się udało. > Udało mi się w 2 dni ściągnąć ok 8GB materiałów. Sieć bittorrent, łącze 1Mbit.Niestety, łącze współdzielone i to jeszcze z limitami. > CLASSIFIEDCzyli nie masz żadnych pomysłów? Nie dobrze.. > ...bez odpowiedniego szkolenia.Ty tak uważasz. Nie musieli przechodzić kompleksowego szkolenia, bo nie musieli umieć lądować Wystarczy podstawowa obsługa przyrządów pokładowych, autopilota i znajomość angielskiego. Może działa u Ciebie stereotyp araba, jako nieogolonego, nieokrzesanego prymitywa mówiącego coś w dziwnym języku? > Och, każdy przywódca jego pokroju chciałby się poszczycić takim osiągnięciem.Dziwne, że nie przyznał się zaraz po zamachach, nieprawdaż? Dopiero po 3 latach, kiedy poczuł się bezpieczny i zobaczył jak nieudolnie działają Amerykanie.. > Na pierwszy rzut krótkowzrocznego oka.No to podaj ten związek. Prawda jest taka, że w dzisiejszym świecie USA może zaatakować praktycznie każdy kraj na Bliskim Wschodzie pod dowolnie błachym pretekstem, beż żadnych konsekwemsji. Tak było zarówno przed zamachami, jak i po. Po co mieliby zabijać swoich obywateli, niszczyć symbole swojej potęgi gospodatczej i militarnej? Przede wszystkim z tym problemem musisz się uporać, bo inaczej zorganizowanie tych zamachów przez USA nie ma sensu.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Potrafię jeszcze rozpoznać charakterystyczną sylwetkę 757.A co powiesz na temat kolorystyki samolotu i braku okien? Porównaj ze zdjęciami samolotów American Airlines. > Niestety, łącze współdzielone i to jeszcze z limitami.Więc mów za siebie. > Wybacz, ale w okresie zamachów i jakiś czas po nich śledziłem sieć eDonkey ściągając każdy film nt. WTC jaki udało mi się znaleźć.Wybaczam. Fascynujące to były obrazki, prawda? A teraz Ci się nie chce? Mało Cię to rajcuje, tak? ... >Na żadnym nie było rakiet. Może pojawiły się nagle, gdy ktoś nad nimi trochę "popracował"? Materiały opracowano na podstawie zdjęć wydanych na DVD "America Remembers." Autorzy podkreślają, że pochodziły one z oryginalnych źródeł stacji telewizyjnych i namawiają, by się w nie zaopatrzyć i sprawdzić samemu (911 In Plane Site). > [...] w wysokiej temperaturze stal konstrukcyjna szybko traci swoje właściwości. Wcale nie musi się topić.Nie musi... Jakoś wieżowiec w Madrycie palił się przez 19 godzin, znacznie mocniej i o wiele dłużej niż WTC i zawaliło się tylko kilkanaście górnych kondygnacji. Rdzeń budynku pozostał nietknięty. > Pomyśl, że nad miejscem uderzenia było parę ciężkich pięter, a stal w wysokiej temperaturze straciła sztywność.Zatem te gorne piętra powinny były się zawalić na te niższe, ale rdzeń konstrukcji powinien pozostać w stanie co najmniej znośnym. Zwróć uwagę na zdjęcia przedstawiające żywych ludzi. Temperatura nie mogła być taka piekielnie wysoka, skoro przeżyli. Główną rzeczą, która im doskwierała w tamtych warunkach był najprawdopodobniej toksyczny dym. > W dodatku gradient temperatury w różnych miejscach powodował zróżnicowaną rozszerzalność cieplną elementów, a w konsekwencji ich gięcie i wybaczanie.Elementy stalowego szkieletu były ze sobą ściśle połączone i zapewniały dobrą wymianę ciepła w obrębie całego stalowego szkieletu budynku. > WTC musiałyby być zbudowany co najmniej ze stali szybkotnącej [...], albo jakiejś żarowytrzymałej [...].Albo dostatecznie grubej. > Takich konstrukcji nie robi się ze stali narzędziowej bo jest cholernie droga.Odsyłam wyżej. Nie musiała być to taka doskonała stal, jak mówisz, aby zapewnić stabilność i wymiennictwo cieplne. Zwłaszcza, że większość paliwa wybuchła i spaliła się na zewnątrz budynku. > W dzisiejszych czasach każdą konstrukcję się oblicza. Nie robi się takich zapasów wytrzymałości jak kiedyś.Tam, gdzie stawką jest życie ludzkie, zapas wynosi ok 600%. Chociażby w windach... > Wiem co widziałem. Samolot wbił się głęboko wgłąb wieży.Skoro się wbił i częściowo wypadł (m.in. paszport terrorysty), musiał spowodować mniejsze naprężenia, niż gdyby całkowicie tam pozostał - wynika z zasady zachowania pędu. > Kostrukcja ma jedynie wytrzymać swój własny ciężar z zapasem na takie czynniki jak silne wiatry itp.Można obliczyć, że wiatry powodowały silniejsze naprężenia i wychylenia niż uderzenie samolotu. > Nikt nie projektuje budynków z myślą o celowym uderzeniu w nie samolotem.Właśnie wieże WTC zostały zaprojektowane z myślą o takim wypadku. Jest to logiczne, jeśli wziąć pod uwagę choćby ich wysokość. > Skąd wiesz, że nie potrafił latać awionetką? Z tego co wiem, byli szkoleni (ibn Ladina było na to stać).Słyszałem wypowiedzi pilotów linii lotniczych i szkół lotniczych, gdzie oskarżeni brali lekcje. Odsyłam do materiałów. > Z resztą nie możesz wykluczyć, że "fuksem" mu się udało.Nie mogę, ale ten fuks jest bardzo mało prawdopodobny i Twoje przypuszczenie wcale nie dowodzi, że się mylę. > Czyli nie masz żadnych pomysłów? Nie dobrze..Właśnie mam. Te dane zostały utajnione. Tak się składa, że armia USA przeprowadzałe w tym okresie "gry wojenne" z dokładnie takim scenariuszem. Są przesłanki, że United 93 wylądował w Cleveland, gdzie jest baza NASA. Poza tym "niedobrze" pisze się łącznie, przynajmniej w tym kontekście. > Nie musieli przechodzić kompleksowego szkolenia, bo nie musieli umieć lądować Wystarczy podstawowa obsługa przyrządów pokładowych, autopilota i znajomość angielskiego.Tych wszystkich umiejętności, które wymieniłeś, rzekomi terroryści nie posiadali. Skoro nie musieli umieć lądować, to jak mogli pilotować ogromny samolot, lecący z prędkością kilkudziesięciu metrów na sekundę kilka stóp nad ziemią? To o wiele większa sztuka i trudność niż wylądowanie. > Może działa u Ciebie stereotyp araba, jako nieogolonego, nieokrzesanego prymitywa mówiącego coś w dziwnym języku?Tak się składa, że znam wielu Arabów (zrobiłeś błąd ortograficzny). Poznałem ich na swojej uczelni. Mówią zwykle płynną angielszczyzną. Natomiast osoby przedstawione na zdjęciach, rzekomi terroryści, wyglądały tak, jak podajesz i, według relacji szkoleniowców ze szkół lotniczych, rzeczywiście po angielsku ledwo bełkotali. > Dziwne, że nie przyznał się zaraz po zamachach, nieprawdaż? Dopiero po 3 latach, kiedy poczuł się bezpieczny i zobaczył jak nieudolnie działają Amerykanie.To zabawne, bo pamiętam, że kilka - kilkanaście dni po "zamachach" Al Jazzira pokazała "ibn Ladena," jak chwalił się "swoim" osiągnięciem. > Prawda jest taka,"Som czy prowdy: świnta prowda, tyż prowda i gówno prowda." > ... że w dzisiejszym świecie USA może zaatakować praktycznie każdy kraj na Bliskim Wschodzie pod dowolnie błachym pretekstem," BŁAHYM" > beż żadnych konsekwemsji."beż" czego? > Tak było zarówno przed zamachami, jak i po.Tak się składa, że do zaatakowania Japonii potrzebowali Pearl Harbor, Wietnamu - rzekomego ataku na okręt na Pacyfiku, Iraku - rzekomego ataku na Kuwejt, Iraku po raz drugi - posiadania przez Saddama broni masowej zagłady, której nigdy nie odnaleziono... przykłady można mnożyć. > Po co mieliby zabijać swoich obywateli, niszczyć symbole swojej potęgi gospodatczej i militarnej?Żeby przestraszyć ludzi, by sami chcieli iść na wojnę.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Marian (5438 punktów) | > A co powiesz na temat kolorystyki samolotu i braku okien?Masz zdjęcia tak kiepskie, że nie potrafisz rozpoznać typu samolotu i jednocześnie tak dobre, że zauważyłeś brak okien? Może jeszcze mi powiesz, że to była rakieta przyobleczona w makietę samolotu ze słomy ryżowej? > Porównaj ze zdjęciami samolotów American Airlines.Może dlatego, że samolot (lot 175) był linii United Airlines (jeśli dobrze pamiętam)? > Więc mów za siebie.Mówię za siebie. > Mało Cię to rajcuje, tak?Teraz mam dużo ciekawsze zajęcia. > Jakoś wieżowiec w Madrycie palił się przez 19 godzin.Plus dla projektantów. Też się o niego rozbił samolot z jakimiś 30 tonami paliwa na pokładzie? > Zatem te górne piętra powinny były się zawalić na te niższeZ tego, co pamiętam stało się tak w istocie. > ale rdzeń konstrukcji powinien pozostać w stanie co najmniej znośnymNie sądzę. Z powodów, które już opisałem. > Elementy stalowego szkieletu były ze sobą ściśle połączone i zapewniały dobrą wymianę ciepła w obrębie całego stalowego szkieletu budynku.Niestety nie istnieją materiały o idealnej przewodności cieplnej. > Albo dostatecznie grubej.Grubość elementów konstrukcyjnych oblicza się z warunku na naciski powierzchniowe i ściskanie (względnie rozciąganie), a nie uderzenie samolotem. > Zwłaszcza, że większość paliwa wybuchłaTak się składa, że nafta lotnicza do silników odrzutowych (o ile dobrze pamiętam) musi mieć liczbę oktanową co najmniej 100, co oznacza, że raczej niechętnie wybucha, a raczej się pali. > Tam, gdzie stawką jest życie ludzkie, zapas wynosi ok 600%.Może w windach, ale skąd takie informacje o innych budowlach? Obliczanie konstrukcji pozwoliło "odchudzić" je 1.5 raza. Nie ma sensu robić 600% poprawek. Kiedy projektujesz most, wystarczy, że utrzyma swoją masę. Nie codzień zdarza się, że z nieba spada na niego 5 podobnych mostów.. Na raz. > wynika z zasady zachowania pędu.Z tego wynika, że budynek musiał przyjąć niemal cały pęd samolotu. W dodatku prawie cała jego energia kinetyczna została zamieniona na ciepło (zderzenie prawie doskonale niesprężyste). > Można obliczyć, że wiatry powodowały silniejsze naprężenia i wychylenia niż uderzenie samolotu.Wiatry nie powodują jednocześnie pożaru 30 ton nafty lotniczej. > Właśnie wieże WTC zostały zaprojektowane z myślą o takim wypadku.No to fuszerkę odwalili goście  Poważnie? Nic o tym nie słyszałem. > Nie mogę, ale ten fuks jest bardzo mało prawdopodobnyIstotnie (choć trudno go wykluczyć), ale nie sądzę, żeby tak niski przelot był planowany. Wygląda mi na totalną improwizację. > Tych wszystkich umiejętności, które wymieniłeś, rzekomi terroryści nie posiadali.O.. serio? Mam na słowo uwierzyć? Jednocześnie twierdzisz, że słyszałeś wypowiedzi ludzi, którzy szkolili tych terrorystów. To byli szkoleni, czy nie? > To o wiele większa sztuka i trudność niż wylądowanie.Tylko po co im umiejętność obsługi ILSa? Nigdy nie pilotowałem Boeinga, ale pilotowanie szybowca jest banalne w przeciwieństwie do lądowania. Choć fakt, że we współczesnych samolotach pasażerskich wystarczy naprowadzić samolot, włączyć ILS i autopilota. > zrobiłeś błąd ortograficznyNie miałem czasu sprawdzać.. > To zabawne, bo pamiętam, że kilka - kilkanaście dni po "zamachach" Al Jazzira pokazała "ibn Ladena," jak chwalił się "swoim" osiągnięciem.To doprawdy bardzo zabawne, bo ja z kolei pamiętam, że długo nie chciał się przyznać, a przez Al Jazzirę gratulował sprawcom zamachów. > "beż" czego?Ehh późno było.. Chyba ręce krzywo położyłem na klawiaturę.. > Iraku po raz drugi - posiadania przez Saddama broni masowej zagłady, której nigdy nie odnalezionoA jeśli pamiętasz to przyznali się do tego, że nic nie znaleźli i nie mieli wystarczających dowodów, by twierdzić, że ta broń była przed wojną. Nie ponieśli żadnych konsekwencji.. Teraz Iran mogą zaatakować pod pretekstem badań nad bronią nuklearną i też nikt im nic nie zrobi. > Żeby przestraszyć ludzi, by sami chcieli iść na wojnę.Na wojnę i tak posyłają zawodowców, którym mogą wydać rozkaz. Słaby powód do zamordowania jakichś 2000 swoich obywateli. Za to nieudolnie szukając ibn Ladina tylko się skompromitowali w oczach swoich obywateli.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Masz zdjęcia tak kiepskie, że nie potrafisz rozpoznać typu samolotu i jednocześnie tak dobre, że zauważyłeś brak okien?Nie jestem specjalistą. Opieram się na tym, co słyszałem w newsach. Nie muszę wiedzieć, czym różni się 757 od 767, żeby widzieć, że nie ma okien w kadłubie. > Może jeszcze mi powiesz, że to była rakieta przyobleczona w makietę samolotu ze słomy ryżowej?Nic nie mówiłem o rakietach. Sam uważam, że materiały filmowe są zbyt słabej jakości, by ocenić, czy z samolotów zostały na pewno odpalone rakiety. > Może dlatego, że samolot (lot 175) był linii United Airlines?Mało ważki argument. > Mówię za siebie.Nie napisałeś, że Tobie sprawiłoby trudność pobranie z netu tych materiałów. Twoja wypowiedź była bardzo ogólna. > Teraz mam dużo ciekawsze zajęcia.To może wyłącz się z tej dyskusji. Moim celem nie jest dowiedzenie, że "Marian się myli." > Też się o niego rozbił samolot z jakimiś 30 tonami paliwa na pokładzie?Nie, ale zdjęcia z tego pożaru wskazują, że był on o wiele silniejszy, a jednak nie został doszczętnie zniszczony. Był natomiast wypadek, kiedy 28 lipca 1945 B52 uderzył w 79 piętro Empire State Building. Budynek się nie zawalił. > >Elementy stalowego szkieletu [...] zapewniały dobrą wymianę ciepła [...]> Niestety nie istnieją materiały o idealnej przewodności cieplnej.Napisałem " dobrą wymianę ciepła." > Grubość elementów konstrukcyjnych oblicza się z warunku na naciski powierzchniowe i ściskanie (względnie rozciąganie), a nie uderzenie samolotem.Uderzenie samolotem powoduje naciski powierzchniowe, i rozciąganie. > Tak się składa, że nafta lotnicza do silników odrzutowych (o ile dobrze pamiętam) musi mieć liczbę oktanową co najmniej 100, co oznacza, że raczej niechętnie wybucha, a raczej się pali.Gdyby w tłokach silnika następowało powolne spalanie, pracowałby gorzej niż silnik parowy. Wewnątrz tłoka powstaje mieszanina lub ew. emulsja nafty w powietrzu, która po sprężeniu adiabatycznym wybucha, wytwarzając ciśnienie, które wykonuje pracę. pV=nRT, pamiętasz z fizyki? Im wyższa liczba oktanowa tym wyższa odporność na przedwczesny zapłon podczas sprężania (przed pracą). Wysoka liczba oktanowa nie powoduje, że mieszanina paliwa i powietrza nie może wybuchać. Słowo "wybuch" ma raczej funkcję obrazową. Przeczytaj to, bo aż cuchniesz dyletanctwem. > >Tam, gdzie stawką jest życie ludzkie, zapas wynosi ok 600%.> Może w windach, ale skąd takie informacje o innych budowlach?> Obliczanie konstrukcji pozwoliło "odchudzić" je 1.5 raza.A skąd te informacje? Może wykażesz się jakimiś materiałami na ten temat, ponieważ mimo starań, dokładnego opisu nie udało mi się odnaleźć. Poszukam jeszcze. > Kiedy projektujesz most, wystarczy, że utrzyma swoją masę.Czyli nic nie będzie w stanie po nim przejechać, tak? Podmuchu wiatru też nie wytrzyma. > budynek musiał przyjąć niemal cały pęd samolotu. W dodatku prawie cała jego energia kinetyczna została zamieniona na ciepło (zderzenie prawie doskonale niesprężyste).Stalowy szkielet budynku jest sprężysty, a więc wygiął się, przyjmując część energii, a następnie oddał ją wracając do poprzedniego kształtu. Nie przeczę, że część rdzenia musiała być uszkodzona, jednak te 100 ton lecące z prędkością 400km/h musiało uprzednio przebić kilka metrów betonu i stali z zewnętrznego rusztowania, tracąc część energii. > Wiatry nie powodują jednocześnie pożaru 30 ton nafty lotniczej.Której większość, jak już napisałem, spaliła się na zewnątrz budynku i po kilku minutach palił się głównie sprzęt biurowy, meble, wykładziny itd. Widać to na materiałach video. > >Właśnie wieże WTC zostały zaprojektowane z myślą o takim wypadku.> No to fuszerkę odwalili goście Poważnie? Nic o tym nie słyszałem.A to już nie moja wina. Ale z tego co piszesz, nie zadałeś sobie trudu, by sprawdzić te informacje. > >Nie mogę, ale ten fuks jest bardzo mało prawdopodobny> Istotnie (choć trudno go wykluczyć), ale nie sądzę, żeby tak niski przelot był planowany. Wygląda mi na totalną improwizację.> O.. serio? Mam na słowo uwierzyć? Jednocześnie twierdzisz, że słyszałeś wypowiedzi ludzi, którzy szkolili tych terrorystów. To byli szkoleni, czy nie?Nie na moje słowo - namawiam do zapoznania się z polecanymi materiałami. Jeżeli w czasie szkolenia nie byli w stanie prowadzić Cessny 172... to szkolenie nie dało rezultatów. > we współczesnych samolotach pasażerskich wystarczy naprowadzić samolot, włączyć ILS i autopilota.Sądzę, że autopilot ma zabezpieczenie przed uderzeniem w przeszkodę (WTC), czy zejście zbyt nisko (Pentagon). Poza tym, trzeba umieć go zaprogramować. > Nie miałem czasu sprawdzać..Przyłóż się, bo dyskredytujesz się jako dyskutanta i to nie tylko w tym miejscu. Albo zarzuć dyskusję. > ja z kolei pamiętam, że długo nie chciał się przyznać, a przez Al Jazzirę gratulował sprawcom zamachów.Gratulował pośmiertnie wykonawcom. > Ehh późno było.. Chyba ręce krzywo położyłem na klawiaturę..Niedbalstwo, które wskazuje na brak szacunku dla rozmówcy. > przyznali się do tego, że [...] nie mieli wystarczających dowodów [...]Chodziło Ci o pretekst. Podałem. A w innym poście podałem jaki mieli w tym interes. > Teraz Iran mogą zaatakować pod pretekstem badań nad bronią nuklearną i też nikt im nic nie zrobi.To nie powód, żeby siedzieć cicho. > Na wojnę i tak posyłają zawodowców, którym mogą wydać rozkaz.Jest jeszcze kwestia tzw "opinii publicznej," a więc mają > powód do zamordowania [...] obywateliaby ci, którzy przeżyli mieli kozła ofiarnego i wydali zgodę na wojnę. Jeśli masz czas, to poczytaj. Jest to opis obszerniejszy i ściślejszy, niż jestem w stanie przedstawić na tym forum. Wziąwszy pod uwagę, że przeglądasz "Racjonalistę," nie sprawi ci większych trudności zapoznanie się z tą stroną, nawet w obliczu kiepskiego, jak powiadasz, łącza.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Marian (5438 punktów) | >Nie muszę wiedzieć, czym różni się 757 od 767, żeby widzieć, że nie ma okien w kadłubie. >Nic nie mówiłem o rakietach. Ok. Przepraszam. To mój poprzedni oponent upierał się, że to nie były samoloty. >Nie napisałeś, że Tobie sprawiłoby trudność pobranie z netu tych materiałów. Twoja wypowiedź była bardzo ogólna. Myślalem, że to oczywiste, że mówię za siebie. Jest różnica, kiedy ktoś dzierżawi T1, a kiedy pracuje na modemie (przykładowo). >To może wyłącz się z tej dyskusji. Nie wykluczam tego.. Sporo czasu straciłem w dyskusji z Heareticusem w równoległym wątku.. >Był natomiast wypadek, kiedy 28 lipca 1945 B52 uderzył w 79 piętro Empire State Building. Budynek się nie zawalił. Rzeczywiście miał miejsce podobny wypadek. Empire State Building już na pierwszy rzut oka wydaje się solidniejszy. To stary budynek z czasów, gdy nie oszczędzano tak materiałów jak obecnie. Być może sprawdzałeś tylko moją czujność, ale to nie mógł być B-52, ponieważ oblot pierwszego prototypu tego samolotu odbył się w 1952 roku. To był B-25 (przestawiły Ci się cyferki), a to olbrzymia różnica. B-52 to duży bombowiec napędzany ośmioma silnikami odrzutowymi, a B-25 to niewielki bombowiec o napędzie tłokowym. Swego czasu zdarzyło mu się nawet startować z lotniskowca (słynny nalot na Tokio). >Napisałem "dobrą wymianę ciepła." Ok, a ja pisałem o gradiencie temperatury. Rozumiesz teraz, że pod wpływem różnic temperatur, jedne elementy odkształcały się bardziej niż inne, powodując ogólne gięcie i wybaczanie konstrukcji - dokładnie to napisałem poprzednio. >Uderzenie samolotem powoduje naciski powierzchniowe, i rozciąganie. Powoduje również spory wzrost temperatury, na którą stal konstrukcyjna nie jest szczególnie odporna. >Gdyby w tłokach silnika następowało powolne spalanie, pracowałby gorzej niż silnik parowy. 1. Rozmawiamy o samolocie wyposażonym w silniki odrzutowe, a nie tłokowe. W silniku odrzutowym paliwo musi się spalać wytwarzając wystarczająco dużo gazów, aby napędzić sprężarkę i jeszcze spowodować odrzut. 2. Jeśli chodzi o silnik tłokowy, mnie jednak uczono o spalaniu. Nie powolnym jednak, ale całkowitym. Podczas wybuchu paliwo nie spala się całkowicie, w wyniku czego nie wykorzystuje się pełnej energii chemicznej paliwa. Spalanie wybuchowe przyczynia się również do mniejszej żywotności silnika. >Im wyższa liczba oktanowa tym wyższa odporność na przedwczesny zapłon podczas sprężania (przed pracą). Również. Jeżeli paliwo jest podatne na wybuchanie (niska liczba oktanowa) to może dojść do zapłonu przed podaniem iskry do komory spalania. >Wysoka liczba oktanowa nie powoduje, że mieszanina paliwa i powietrza nie może wybuchać. Nie powiedziałem, że nie może. Jedynie, że nafta lotnicza "chętniej" się pali niż wybucha. >Słowo "wybuch" ma raczej funkcję obrazową W Twoim poście. Właśnie dlatego powinieneś zastąpić je spalaniem. P/w. >Przeczytaj to, bo aż cuchniesz dyletanctwem. Tak się składa, że mnie to tego w szkole uczyli.. Kawałek czasu temu to było, ale jeszcze dobrze pamiętam, że paliwo (jak sama nazwa wskazuje) ma się spalać, a nie wybuchać. >A skąd te informacje? Może wykażesz się jakimiś materiałami na ten temat Musiałem przeszukać całą stertę czasopism, ale najprawdopodobniej przeczytałem to w Świecie Techniki z lipca 2005. Temat z okładki. Choć nie mogłem znaleźć konkretnego cytatu, jestem niemal pewien, że tam to czytałem. To niemal oczywiste, że tak jest. Wcześniej mosty projektowano "na oko", więc naturalnie robiło się większe zapasy wytrzymałości (co zwiększało masę konstrukcji), żeby most (lub budynek) na pewno się nie zawalił. >Czyli nic nie będzie w stanie po nim przejechać, tak? Podmuchu wiatru też nie wytrzyma. Powiedzmy tak: masa tego co jeździ po moście jest znikomo mała w stosunku do masy mostu (na ogół; chyba, że budujesz most ze słomy ryżowej). Wystarczą małe poprawki i zaokrąglanie wszystkiego w górę. Istotnie, katastrofa mostu Tacoma w 1940 wykazała, że czasem trzeba brać pod uwagę również wiatr. Tu racja. >Stalowy szkielet budynku jest sprężysty, a więc wygiął się, przyjmując część energii, a następnie oddał ją wracając do poprzedniego kształtu. Przepraszam, oddał czemu? Powietrzu? Raczej wpadł w oscylacje. Spróbuj naciągnąć sprężynkę i puścić; zobaczysz co się stanie. >te 100 ton lecące z prędkością 400km/h musiało uprzednio przebić kilka metrów betonu i stali z zewnętrznego rusztowania, tracąc część energii. Część energii oczywiście poszła na skruszenie ścian, ale pozostała na tarcie i ciepło. >Której większość, jak już napisałem, spaliła się na zewnątrz budynku Jak "większość na zewnątrz", skoro samolot wpadł do środka? >Sądzę, że autopilot ma zabezpieczenie przed uderzeniem w przeszkodę (WTC), czy zejście zbyt nisko (Pentagon). Stawiałbym, że ostatnią część "podróży" odbyli "ręcznie". >Przyłóż się, bo dyskredytujesz się jako dyskutanta i to nie tylko w tym miejscu. A w którym jeszcze miejscu? Po prostu polegam na swojej wiedzy, zbijając - moim zdaniem - bezsensowne argumenty. Tylko tyle. >Niedbalstwo, które wskazuje na brak szacunku dla rozmówcy. Jak człowiek jest zmęczony (to była druga w nocy), może nie zauważyć przecież. Brak szacunku? To jak można nazwać to: >Na pierwszy rzut krótkowzrocznego oka. albo >"Som czy prowdy: świnta prowda, tyż prowda i gówno prowda." Kpisz? >To nie powód, żeby siedzieć cicho. Po prostu dowodziłem, że ataki na WTC nic nie dały rządowi USA. Dalej nie widzę, żeby korzyści uzasadniały wykonanie tego zamachu. Szczególnie, że Bush do inteligentnych nie należy. Poza tym to nacjonalista. >aby ci, którzy przeżyli mieli kozła ofiarnego i wydali zgodę na wojnę. Od kiedy to społeczeństwo musi wydać zgodę na wojnę? >Jeśli masz czas, to poczytaj Trochę poczytałem. Brak tej stronie NPOV. W dodatku strona wydaje się hołdować twierdzeniu, że "ten budynek nie miał prawa się zawalić". Niestety, nikt nigdy go nie testował na tą okoliczność, więc są to tylko domysły. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Nie ma sensu robić 600% poprawek.Zajrzyj tutaj: "We know that the structural core and its steel was incredibly strong (claimed 600% redundancy) making it unlikely that the core was 'severely' damaged at impact."Podaj mi teraz uzasadnienie tego: > Może w windach, ale skąd takie informacje o innych budowlach? Obliczanie konstrukcji pozwoliło "odchudzić" je 1.5 raza.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Marian (5438 punktów) | > >Nie ma sensu robić 600% poprawek.> Zajrzyj tutaj: "We know that the structural core and its steel was incredibly strong (claimed 600% redundancy) making it unlikely that the core was 'severely' damaged at impact."Tak, przecież codzień na WTC spadało 5 podobnych budynków na raz. Nie podają źródła tej informacji. Mogli tą liczbę równie dobrze wziąć z kosmosu.
|
|
| | |  | | zenek | > www.pentagonstrike.co.uk/pentagon_po.htm> Wskaż mi duży samolot pasażerski na tym filmie.Ten film jest nieprzekonywujący. Relacje świadków - zupełnych ignorantów w dziedzinie lotnictwa - są bezwartościowe. "To brzmiało jak rakieta". Skąd zwykły człowiek wie, że coś brzmiało jak rakieta? Ile razy w życiu słyszał przelatujące nad głową rakiety? Dalej - nagrania z kamer przemysłowych o fatalnej jakości. Może to może samolot, może płyta chodnikowa. Kolejny bezwartościowy element przedstawiany jako dowód na coś. Zgodzę się, że nie widać tam samolotu, bo w zasadzie tam nic nie widać. Brak szczątków samolotu. Widziałem fotografie po kilku katastrofach lotniczych (nawet na tym filmiku są). Ludzie zwykle myślą, że jak samolot taki duży to i duży wrak pozostaje. Tymczasem z samolotu, pełnego paliwa, który uderzył w przeszkodę z dużą prędkością może niemal nic nie pozostać. W każdym razie nic rozpoznawalnego dla laika.
|
|
| | | |  | | pike70 (214 punktów) |
Naprawde mam wrażenie, że nie przejrzeliście wystarczająco uważnie filmikow z podanej na samym początku strony. Są tam obrazy porównujące np. katastrofę lotniczą na jakichś pokazach lotniczych i miejsca (budynki) zaatakowane pociskami rakietowymi. Relacje świadków? Mówia o tym co widzieli takim językiem jaki m potrafią to opisać. "To brzmiało jak rakieta". Skąd zwykły człowiek wie, że coś brzmiało jak rakieta? Ile razy w życiu słyszał przelatujące nad głową rakiety? Niemal codziennie może zobaczyć lub usłyszeć w wiadomoścach, w kinie. Warto obejrzeć poważniejszy dokument na ten temat pod tytułem 911 - Loose Change 2nd Edition, który można najszybciej pobrać z sieci P2P. Tam najpełniej rozwieją podobne wątpliwości:Tymczasem z samolotu, pełnego paliwa, który uderzył w przeszkodę z dużą prędkością może niemal nic nie pozostać. W każdym razie nic rozpoznawalnego dla laika. Otóż wg autorów tego filmu zostaje i to calkiem sporo, a wypalenie się paliwa lotniczego nie zajmuje więcej niż kilka sekund i nie potrafi ono rozgrzać się w czasie spalania do temp. wyższej niż 1100 stopni C, a i to przy założeniu, że będzie się bardzo dlugo palić. Jak szybko wypala się i jakim kolorem płonie, a także jak wybucha widać na filmie z katastrofy z pokazów.
|
|
| | | | |  | | zenek | >Naprawde mam wrażenie, że nie przejrzeliście wystarczająco uważnie filmikow z podanej na samym początku strony. Są tam obrazy porównujące np. katastrofę lotniczą na jakichś pokazach lotniczych i miejsca (budynki) zaatakowane pociskami rakietowymi.
Ale to nie jest tak, że każda katastrofa wygląda identycznie.
>Niemal codziennie może zobaczyć lub usłyszeć w wiadomoścach, w kinie.
Cóż. To co widać w telewizorze czy w kinie to trochę co innego niż rzeczywistość. Możliwe, że właśnie kinowe doświadczenia sprawiają, że ludzie plotą głupoty.
>Otóż wg autorów tego filmu zostaje i to calkiem sporo, a wypalenie się paliwa lotniczego nie zajmuje więcej niż kilka sekund i nie potrafi ono rozgrzać się w czasie spalania do temp. wyższej niż 1100 stopni C, a i to przy założeniu, że będzie się bardzo dlugo palić. Jak szybko wypala się i jakim kolorem płonie, a także jak wybucha widać na filmie z katastrofy z pokazów.
Widziałem zdjęcia z różnych katastrof z udziałem samolotów pasażerskich. Dlatego bez problemu mogę sobie wyobrazić, że ten samolot wbił się w budynek i to co z niego zostało (bo na pewno trochę zostało) jest nierozpoznawalne dla kogoś kto nie jest specjalistą. Tym bardziej, że źródłem ciepła nie jest tylko spalanie paliwa, jak to sobie wyobrażają twórcy filmu. Uderzenie z taką prędkością w przeszkodę powoduje wyzwolenie bardzo dużej energii w postaci ciepła (gdzieś ta energia kinetyczna masy samolotu musi się podziać). Nawet gdyby samolot był bez paliwa.
|
|
| | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Ten film jest nieprzekonywujący.Pisze się "nieprzekonujący" lub "nieprzekonywający." > Relacje świadków - zupełnych ignorantów w dziedzinie lotnictwa - są bezwartościowe.Ale relacje profesjonalnych pilotów tak. > "To brzmiało jak rakieta". Skąd zwykły człowiek wie, że coś brzmiało jak rakieta? Ile razy w życiu słyszał przelatujące nad głową rakiety?Pewnie niejednokrotnie słyszał samoloty. Mógł przynajmniej wiedzieć jak brzmi samolot pasażerski. > Dalej - nagrania z kamer przemysłowych o fatalnej jakości. Może to może samolot, może płyta chodnikowa. Kolejny bezwartościowy element przedstawiany jako dowód na coś.Raczej jako element budzący wątpliwości. > Widziałem fotografie po kilku katastrofach lotniczych (nawet na tym filmiku są). Ludzie zwykle myślą, że jak samolot taki duży to i duży wrak pozostaje. Tymczasem z samolotu, pełnego paliwa, który uderzył w przeszkodę z dużą prędkością może niemal nic nie pozostać. W każdym razie nic rozpoznawalnego dla laika.Oops.. Ale stołek i książka miały się dobrze.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | | | |  | | zenek | >>Ten film jest nieprzekonywujący. >Pisze się "nieprzekonujący" lub "nieprzekonywający."
Doprawdy. Myślałem, że ta forma jest poprawna. Jeśi nie - dzięki za zwrócenie uwagi.
>>Relacje świadków - zupełnych ignorantów w dziedzinie lotnictwa - są bezwartościowe. >Ale relacje profesjonalnych pilotów tak.
Jeśli takie są to na pewno mają większą wartość.
>>"To brzmiało jak rakieta". Skąd zwykły człowiek wie, że coś brzmiało jak rakieta? Ile razy w życiu słyszał przelatujące nad głową rakiety? >Pewnie niejednokrotnie słyszał samoloty. Mógł przynajmniej wiedzieć jak brzmi samolot pasażerski.
Lecący nad głową na wysokości 3 metrów? Huk musi być taki, że trudno mówić o jakichś niuansach i odróżnianiu czegoś.
>>Dalej - nagrania z kamer przemysłowych o fatalnej jakości. Może to może samolot, może płyta chodnikowa. Kolejny bezwartościowy element przedstawiany jako dowód na coś. >Raczej jako element budzący wątpliwości.
Na symulacji którą wskazywał Marian, fragmentaryczny obraz jakoś tam pasuje do sylwetki samolotu. Ale to oczywiście żaden dowód, bo film jest bardzo złej jakości.
>>Widziałem fotografie po kilku katastrofach lotniczych (nawet na tym filmiku są). Ludzie zwykle myślą, że jak samolot taki duży to i duży wrak pozostaje. Tymczasem z samolotu, pełnego paliwa, który uderzył w przeszkodę z dużą prędkością może niemal nic nie pozostać. W każdym razie nic rozpoznawalnego dla laika. >Oops.. Ale stołek i książka miały się dobrze.
Tylko czemu na miejscu katastrofy lotniczej, w której z samolotu zostają mizerne szczątki, walają się gazety, dokumenty podróżnych, nawet pieniądze. Niemożliwe? A jednak.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Do użytkownika "jeyes", jeśli głosujesz to proszę uzasadnij. Nie wiesz o co chodzi? No, właściwie dlaczego się dziwię skoro przyznałem ci minusik za nieużywanie rozumu, w tym za propagowanie głupot na forum serwisu, gdzie to po prostu nie pasuje.
|
|
| |  | | pike70 (214 punktów) |
>Nie wiesz o co chodzi? No, właściwie dlaczego się dziwię skoro przyznałem ci minusik za nieużywanie rozumu, w tym za propagowanie głupot na forum serwisu, gdzie to po prostu nie pasuje. > Nadal nie podałeś uzasadnienia. Jakim kryterium się kierujesz pisząc, że nie używam rozumu, jakie masz narzędzia do zbadania tego? Najwyrażniej nie zapoznałeś się ze stroną, którą podałem. Ja również mogę powiedzieć żeś cymbał i odjąć Ci 5 punktów z mojego rankingu, bo tak, ale wypadałoby to uzasadnić. Ale nie o punkty tu idzie, bo mam je w nosie. Chodzi o sarkastyczny język, który nie przystoi moderatorowi w tego typu portalu. Zaczynam wątek by wywolać dyskusję wsród mądrych ludzi, ciekawych tematu. Jeżeli nie jesteś zainteresowany, nie wyrażaj opini ani o temacie, ani tym bardziej o mnie, bo mnie nie znasz.
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Chodzi o sarkastyczny język, który nie przystoi moderatorowi w tego typu portalu. Nie jestem moderatorem tego portalu. Za permanentne nieużywanie rozumu otrzymujszesz kolejnego minusa.
|
|
| | | |  | | pike70 (214 punktów) | . Za permanentne nieużywanie rozumu otrzymujszesz kolejnego minusa. O! Wszechmądry jeyes! Za neiumiejętnośc sformułowania konstruktywnej krytyki ignoruję Cię, bowiem moja ośmioletnia córka jest bardziej wartościowym oponentem niż TY.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Nie wiesz o co chodzi? No, właściwie dlaczego się dziwię skoro przyznałem ci minusik za nieużywanie rozumu,Pike70 jak najbardziej stara się używać rozumu. To Ty nie próbujesz. Przynajmniej nie widać tego, bo nie przedstawiasz żadnych argumentów. > w tym za propagowanie głupot na forum serwisu, gdzie to po prostu nie pasuje.Ale pasuje rozważanie istnienia/nieistnienia boga - problemu, który jest poza wpływem śmiertelników.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
 | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | War is PeaceFreedom is Slavery-- George Orwell, "1984" > Tak więc za 9/11 chyba się nawet nie wezmę[...]To świadczy, że poddałeś się trzeciej maksymie IngSoc: " IGNORANCE IS STRENGTH." Tylko, że to daje nieograniczoną władzę siłom rządzącym, a " partia pragnie władzy wyłącznie dla samej władzy. Nie obchodzi nas dobro ludzkości; obchodzi nas wyłącznie władza. Nie bogactwa, luksusy, długie życie lub szczęście, a tylko władza, czysta władza." > [...] no może dla pośmiania się, kiedyś.Chyba nie będzie Ci do śmiechu: "Partia ma dwa zasadnicze cele: zawładnąć całą kulą ziemską i zlikwidować raz na zawsze swobodę myślenia." Jeżeli nie chcesz badać, pytać, sprawdzać, argumentować, tylko olewasz to, co podsuwają Ci inni... na tacy, byś wkładał minimum wysiłku w dociekanie... co Ty tutaj robisz? Twoja ignorancka postawa spowoduje to: " Jeśli chcesz zobaczyć przyszłość, wyobraź sobie but depczący ludzką twarz - wiecznie!" Na rozgrzewkę pytanka do Ciebie: 1. Kto spalił Reichstag i pod jakim pretekstem? 2. Jakie miało to konsekwencje dla Europy 6 i pół roku później, 12 lat później... i później?
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Linki do obszernych materiałów na ten sam temat znajdują się w zamkniętym wątku Absurd 9/11. Wszystkich niewyżytych tropicieli sensacji zapraszam do zapoznania się z nimi. Na pewno się nie zawiodą! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | pike70 | Nie pisałem czas jakiś, bo byłem nieobecny, ale linki do filmów są OK. Większość z nich obejrzałem i czuję się przekonany. Te materiały trzeba po prostu obejrzeć, bo o czym tu pisać, że boeing 757 nie jest w stanie zmieścić się w otwór o średnicy 4,5 m.; że zostaje zniszczony doszczętnie, ale nie półka z książkami, czy komputer; że nie znaleziono czarnych skrzynek, a znaleziono fragment paszportu porywacza; że aż 9 z porywaczy żyje i ma się dobrze; że wszyscy obecni w okolicach WTC słyszeli eksplozje; że z zasad fizyki wynika ,iż bydynki nie zawalają się z prędkością swobodnie spadającego przedmiotu i że to w ogóle pierwszy raz w historii zdarzył się taki wypadek zawalenia stalowych konstrukcji; że nie wszczęto dochodzenia z prawdziwego zdarzenia; że w ogóle nie zareagowały siły US army , choć do pierwszego ataku od chwili "porwania" minęło 45 min.; że.... jeśli ktoś ma wątpliwości przy tylu i jeszcze więcej że (ale), to znaczy,że amerykańska i nie tylko amerykańska propaganda będzie w stanie wmówić mu,że jest osłem i w to uwierzy. Te przyklady to tylko czubek góry lodowej pytań i nieścisłości z werją oficjalną. OBEJRZYJCIE MATERIAŁY, ABY SIĘ PRZEKONAĆ!
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Te materiały trzeba po prostu obejrzeć [...]Istotnie, należałoby się zapoznać z alternatywną wizją tego, co miało miejsce i w jaki sposób wszystko się rozegrało. Warto wziąć pod uwagę, że część z nich to rozważania naukowe, prowadzą je m.in. profesorowie fizyki. Miałem nadzieję, że goście portalu skierują swoją uwagę na istotniejsze problemy, niż np. usuwanie linka do bloga "Wolna Myśl Religijna," który obecnie zajmuje kilkanaście lub więcej ekranów... Nie skłaniałem nikogo do przyjmowania jakiegokolwiek stanowiska, chciałem jedynie zachęcić do dyskusji na ten temat. Dziwi mnie reakcja moderatorów, którzy utrudniają rzetelną dyskusję, natomiast pozostawiają idiotyczny wątek nietknięty ("usunięcie linka"). > Te przyklady to tylko czubek góry lodowej pytań i nieścisłości z werją oficjalną. OBEJRZYJCIE MATERIAŁY, ABY SIĘ PRZEKONAĆ!Oraz przeczytajcie "1984" Orwella, ponieważ przewidział on dokładnie jak może przebiegać zdobywanie i umacnianie władzy nad ludźmi. Co do wojny w Afganistanie - te tereny są potrzebne USA, by poprowadzić rurociąg z Półwyspu Arabskiego.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| |  | | pike70 |
>Co do wojny w Afganistanie - te tereny są potrzebne USA, by poprowadzić rurociąg z Półwyspu Arabskiego. A może też aby, kontrolować handel narkotykami. W tym roku, choć stacjonują tam siły amerykańskie, produkcja wzrosła i osiągnęła rekordowe wyniki?.
|
|
|  | | zenek | >Nie pisałem czas jakiś, bo byłem nieobecny, ale linki do filmów są OK. Większość z nich obejrzałem i czuję się przekonany.
Już wcześniej byłeś przekonany.
>Te materiały trzeba po prostu obejrzeć, bo o czym tu pisać, że boeing 757 nie jest w stanie zmieścić się w otwór o średnicy 4,5 m.;
Założę się, że da się go jeszcze ciaśniej upakować.
>że zostaje zniszczony doszczętnie, ale nie półka z książkami, czy komputer;
A diabli wiedzą którędy poszedł główny impet.
>że nie znaleziono czarnych skrzynek, a znaleziono fragment paszportu porywacza;
Nie wiem czego to dotyczy (WTC czy Pentagonu), więc nie komentuję. Fragment paszportu nie mógł ocaleć? A to niby czemu?
>że aż 9 z porywaczy żyje i ma się dobrze;
To ciekawe. Skąd to wiadomo?
>że wszyscy obecni w okolicach WTC słyszeli eksplozje;
Bo jak wiadomo, samolot uderza w budynek bezgłośnie.
>że z zasad fizyki wynika ,iż budynki nie zawalają się z prędkością swobodnie spadającego przedmiotu
Chcesz mi wmówić, że budynki zawaliły się wbrew prawom fizyki? Czy CIA jest w stanie nawet prawami fizyki manipulować?
>i że to w ogóle pierwszy raz w historii zdarzył się taki wypadek zawalenia stalowych konstrukcji;
Faktycznie nie przypominam sobie podobnego wypadku. To bez wątpienia dowód, że to wszystko było niemożliwe. Tylko gdzie się te budynki podziały?
>że nie wszczęto dochodzenia z prawdziwego zdarzenia;
Czyli takiego jak na tych filmikach?
>że w ogóle nie zareagowały siły US army , choć do pierwszego ataku od chwili "porwania" minęło 45 min.
A jak u licha miały zareagować? Bardzo jestem ciekaw.
>że.... jeśli ktoś ma wątpliwości przy tylu i jeszcze więcej że (ale), to znaczy,że amerykańska i nie tylko amerykańska propaganda będzie w stanie wmówić mu,że jest osłem i w to uwierzy.
Spróbuję delikatnie. Przedstawiane przez Ciebie "dowody" są śmiechu warte po prostu. Nie znaczy to, że jestem pewien, że wszystko przebiegało zgodnie z przedstawianym przez władze scenariuszem. Ale pewne rzeczy są niepodważalne moim zdaniem - uderzenia w WTC i Pentagon. Moje wątpliwości budzą, najogólniej rzecz biorąc, dwie sprawy: 1) Problem 4 samolotu, który rozbił się w polu. Tu można mieć wątpliwości czy było tak jak to opisano, bo zwyczajnie trudno coś na ten temat powiedzieć. Być może USAF jednak zareagował? 2) Kwestia na ile służby specjalne wiedziały i były w stanie zapobiec.
I jeszcze jedno. W Twoich ustach tytuł osła brzmi nawet nobilitująco.
>Te przyklady to tylko czubek góry lodowej pytań i nieścisłości z werją oficjalną. OBEJRZYJCIE MATERIAŁY, ABY SIĘ PRZEKONAĆ!
Obejrzałem filmy dot. pentagonu, do których linki podawałeś. Podważałem ich wymowę ale Ciebie to nie przekonuje. Widziałem symulację, do której link podał Marian. Wygląda sensownie. Nie wiem o czym tu można dyskutować.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Te materiały trzeba po prostu obejrzeć, bo o czym tu pisać, że boeing 757 nie jest w stanie zmieścić się w otwór o średnicy 4,5 m.;> Założę się, że da się go jeszcze ciaśniej upakować.Nie w trakich warunkach. Porównaj dziury w wieżach WTC z dziurą w Pentagonie. > >że zostaje zniszczony doszczętnie, ale nie półka z książkami, czy komputer;> A diabli wiedzą którędy poszedł główny impet.Problem w tym, że Ciebie to nie obchodzi. USA jest daleko? Ale chce zbudować poligon doświadczalny (tarcze antyrakietowe) w Polsce. > >że nie znaleziono czarnych skrzynek, a znaleziono fragment paszportu porywacza;> Nie wiem czego to dotyczy (WTC czy Pentagonu), więc nie komentuję. Fragment paszportu nie mógł ocaleć? A to niby czemu?Może mógłby. Jakie jest prawdopodobieństwo? > >że wszyscy obecni w okolicach WTC słyszeli eksplozje;> Bo jak wiadomo, samolot uderza w budynek bezgłośnie.Chodzi o eksplozje poniżej gruntu. W fundamentach WTC. Kilkanaście sekund przed zawaleniem się wież, które były zaprojektowane tak, by wytrzymać uderzenie kilku samolotów. > >że z zasad fizyki wynika ,iż budynki nie zawalają się z prędkością swobodnie spadającego przedmiotu> Chcesz mi wmówić, że budynki zawaliły się wbrew prawom fizyki? Czy CIA jest w stanie nawet prawami fizyki manipulować?Zawaliły się zgodnie z prawami fizyki, ale tylko przy założeniu, że zniszczono ich wewnętrzną strukturę, jak przy kontroloanych wyburzeniach. > >i że to w ogóle pierwszy raz w historii zdarzył się taki wypadek zawalenia stalowych konstrukcji;...z powodu pożaru. > >że nie wszczęto dochodzenia z prawdziwego zdarzenia;> Czyli takiego jak na tych filmikach?Nie, choćby takiego jak przy porno-ekscesach Clintona. > >że w ogóle nie zareagowały siły US army , choć do pierwszego ataku od chwili "porwania" minęło 45 min.> A jak u licha miały zareagować? Bardzo jestem ciekaw.Szybko. > >że.... jeśli ktoś ma wątpliwości przy tylu i jeszcze więcej że (ale), to znaczy,że amerykańska i nie tylko amerykańska propaganda będzie w stanie wmówić mu, że jest osłem i w to uwierzy.> Spróbuję delikatnie. Przedstawiane przez Ciebie "dowody" są śmiechu warte po prostu.Mimo to bardziej racjonalne niż argumenty FEMA. > Nie znaczy to, że jestem pewien, że wszystko przebiegało zgodnie z przedstawianym przez władze scenariuszem. Ale pewne rzeczy są niepodważalne moim zdaniem - uderzenia w WTC i Pentagon.Tylko nie wiadomo czym. Pentagon - na pewno nie Boeingiem. > 2) Kwestia na ile służby specjalne wiedziały i były w stanie zapobiec.A może nie zamierzały zapobiegać. > I jeszcze jedno. W Twoich ustach tytuł osła brzmi nawet nobilitująco.Pewnie inni wyzywają Cie jeszcze gorzej. > >Te przyklady to tylko czubek góry lodowej pytań i nieścisłości z werją oficjalną. OBEJRZYJCIE MATERIAŁY, ABY SIĘ PRZEKONAĆ!> Obejrzałem filmy dot. pentagonu, do których linki podawałeś. Podważałem ich wymowę ale Ciebie to nie przekonuje.Widocznie nie oglądałeś uważnie. P.S. Odpowiadam na post "zenka," ale nie do niego tę odpowiedź kieruję. > Nie wiem o czym tu można dyskutować.Nie trudź się dalszą dyskusją w tym wątku.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | |  | | zenek | >>>Te materiały trzeba po prostu obejrzeć, bo o czym tu pisać, że boeing 757 nie jest w stanie zmieścić się w otwór o średnicy 4,5 m.; >>Założę się, że da się go jeszcze ciaśniej upakować. >Nie w trakich warunkach. Porównaj dziury w wieżach WTC z dziurą w Pentagonie.
A skąd wiesz? Zupełnie inny materiał budynku. Nawet by było dziwne, gdyby było tak samo.
>>>że zostaje zniszczony doszczętnie, ale nie półka z książkami, czy komputer; >>A diabli wiedzą którędy poszedł główny impet. >Problem w tym, że Ciebie to nie obchodzi. USA jest daleko? Ale chce zbudować poligon doświadczalny (tarcze antyrakietowe) w Polsce.
Ale o czym Ty piszesz? Jakiś nagły zwrot tematyki...
>>>że nie znaleziono czarnych skrzynek, a znaleziono fragment paszportu porywacza; >>Nie wiem czego to dotyczy (WTC czy Pentagonu), więc nie komentuję. Fragment paszportu nie mógł ocaleć? A to niby czemu? >Może mógłby. Jakie jest prawdopodobieństwo?
Trudno ocenić. Ale dużo papierów potrafi przetrwać katastrofy, z tej prostej przyczyny, że są wyrzucone podmuchem, poza zasięg pożaru.
>>>że wszyscy obecni w okolicach WTC słyszeli eksplozje; >>Bo jak wiadomo, samolot uderza w budynek bezgłośnie. >Chodzi o eksplozje poniżej gruntu. W fundamentach WTC. Kilkanaście sekund przed zawaleniem się wież, które były zaprojektowane tak, by wytrzymać uderzenie kilku samolotów.
Pasażerskich? Jedno wiemy - wytrzymały uderzenia pojedynczych dużych samolotów pasażerskich. Nie wytrzymały bardzo wysokiej temperatury pożaru, który był konsekwencją tych uderzeń. Prawdopodobnie stal z której były zbudowane elementy nośne zaczęła tracić właściwości (niekoniecznie od razu topić się jak pisałeś w innym poście). W konsekwencji jej wytrzymałość lokalnie spadła drastycznie. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że projektanci nie przewidzieli takiego scenariusza.
>Zawaliły się zgodnie z prawami fizyki, ale tylko przy założeniu, że zniszczono ich wewnętrzną strukturę, jak przy kontroloanych wyburzeniach.
Co niby na to ma wskazywać?
>>>i że to w ogóle pierwszy raz w historii zdarzył się taki wypadek zawalenia stalowych konstrukcji; >...z powodu pożaru.
Ile było dotąd pożarów w budynkach tego typu, gdzie paliły się dziesiątki ton paliwa lotniczego?
>>>że w ogóle nie zareagowały siły US army , choć do pierwszego ataku od chwili "porwania" minęło 45 min. >>A jak u licha miały zareagować? Bardzo jestem ciekaw. >Szybko.
Błyskotliwe.
>>Nie znaczy to, że jestem pewien, że wszystko przebiegało zgodnie z przedstawianym przez władze scenariuszem. Ale pewne rzeczy są niepodważalne moim zdaniem - uderzenia w WTC i Pentagon. >Tylko nie wiadomo czym. Pentagon - na pewno nie Boeingiem.
Ta... Kamieniem.
>>2) Kwestia na ile służby specjalne wiedziały i były w stanie zapobiec. >A może nie zamierzały zapobiegać.
Nie wiem. Nie sądzę. Ale oczywiście niczego nie mogę dowieść.
>>I jeszcze jedno. W Twoich ustach tytuł osła brzmi nawet nobilitująco. >Pewnie inni wyzywają Cie jeszcze gorzej.
Ludzie waszego pokroju - owszem. Ale tym się nie przejmuję.
>>>Te przyklady to tylko czubek góry lodowej pytań i nieścisłości z werją oficjalną. OBEJRZYJCIE MATERIAŁY, ABY SIĘ PRZEKONAĆ! >>Obejrzałem filmy dot. pentagonu, do których linki podawałeś. Podważałem ich wymowę ale Ciebie to nie przekonuje. >Widocznie nie oglądałeś uważnie.
Wystarczająco uważnie, żeby dostrzec bezsens i głupotę przedstawionej tam argumentacji.
> Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy.
Myślę, że Twój podpis jest pewnym wyjaśnieniem Twojego stanowiska. Wiara, nie rozum. Ze swojej strony kończę tę rozmowę, bo z wiarą nie ma polemiki.
|
|
| | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > > Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy.> Myślę, że Twój podpis jest pewnym wyjaśnieniem Twojego stanowiska. Wiara, nie rozum. Ze swojej strony kończę tę rozmowę, bo z wiarą nie ma polemiki.Ten podpis to właśnie KPINA z wierzących. Nie jest to MOJE stanowisko, tylko pokazuję pewne bezsensowne stwierdzenie, które napotkałem w tym serwisie. Znów nie czytasz dokładnie. A co do wiary... to Ty wierzysz w to, co powiedzieli amerykańscy oficjele. Wierz dalej, matołku.
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | | | |  | | zenek | >Ten podpis to właśnie KPINA z wierzących. Nie jest to MOJE stanowisko, tylko pokazuję pewne bezsensowne stwierdzenie, które napotkałem w tym serwisie.
Wyobraź sobie, że to zauważyłem. Właśnie dlatego wydało mi się to takie zabawne. Bo w innej sprawie prezentujesz dokładnie taki sposób myślenia. Zresztą użycie przez Ciebie inwektyw utwierdza mnie w przekonaniu, że masz do tego emocjonalny stosunek.
>A co do wiary... to Ty wierzysz w to, co powiedzieli amerykańscy oficjele.
Nie. Po prostu większość ich wyjaśnień wydaje mi się bardziej prawdopodobna niż teorie alternatywne. Ale nie oznacza 100% pewności. Są elementy tej sprawy, co do których mam wątpliwości. Że nie rozumiesz tekstu - nie moja wina.
>Wierz dalej, matołku.
A ja Cię miałem za przyzwoitego faceta z którym można pogadać a choćby i miło się pospierać. Myliłem się, szkoda.
|
|
| | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Zupełnie inny materiał budynku.Stal i beton, jak w WTC. > >>A diabli wiedzą którędy poszedł główny impet.> Ale o czym Ty piszesz? Jakiś nagły zwrot tematyki...Zenek pisał coś o dziesiątkach ton paliwa lotniczego... jaki ma to związek z "impetem," który, gdzie "poszedł," akurat łatwo stwierdzić. Te dziesiątki tysięcy ton paliwa powinny się rozlać naokoło Pentagonu i do wewnątrz budynku, spowodować zapalenie wszystkiego w promieniu kilkunastu metrów co najmniej oraz, wskutek promieniowania cieplnego, jeszcze dalej. Tymczasem tylko jeden z pierścieni Pentagonu został uszkodzony, natomiast w WTC - kilkakrotnie szerszym niż ten jeden pierścień - zostały wybite dziury "na wylot." > Nie wytrzymały bardzo wysokiej temperatury pożaru, który był konsekwencją tych uderzeń.Ale ludzie wytrzymali...? > wytrzymałość lokalnie spadła drastycznieAle nie w obrębie całego budynku. > Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że projektanci nie przewidzieli takiego scenariusza.Przewidzieli. Napisałem to w tym wątku. Czytaj inne posty. > >Zawaliły się zgodnie z prawami fizyki, ale tylko przy założeniu, że zniszczono ich wewnętrzną strukturę, jak przy kontroloanych wyburzeniach.> Co niby na to ma wskazywać?Eksplozje o sile 2,1 - 2,3 w skali Richtera tuż przed zapadnięciem, szybkość, z jaką się zawaliły, symetria upadku, ilość energii wydzielona i zmagazynowana w fundamentach, odległość, na jaką spadły szczątki budynku (do New Jersey), sproszkowanie materiałów, podmuch piroklastyczny (jak z wulkanu), fragmentacja stalowego szkieletu, wybuchy wiele pięter poniżej walących się kondygnacji (widoczne na wszystkich materiałach video), zawalenie WTC7, w którym były biura CIA, FBI i szybkiego reagowania i który był odpowiednio wzmocniony. Właściciel terenu, Larry Silverstein powidział w TV, że WTC7 został celowo wyburzony, natomiast FEMA twierdzi, że zawalił się wskutek pożaru (który był ledwo widoczny). > >>Fragment paszportu nie mógł ocaleć? A to niby czemu?> Ale dużo papierów potrafi przetrwać katastrofy, z tej prostej przyczyny, że są wyrzucone podmuchem, poza zasięg pożaru.> paliły się dziesiątki ton paliwa lotniczegoWiększość paliwa wybuchła na zewnątrz... też o tym pisałem i widać to w materiałach filmowych. Całe paliwo nie mogło się spalić tak szybko, bo nie byłoby dostępu powietrza. > >>A jak u licha miały zareagować? Bardzo jestem ciekaw.> >Szybko.> Błyskotliwe.[...] > Ta... Kamieniem.Błyskotliwe. > Wystarczająco uważnie, żeby dostrzec bezsens i głupotę przedstawionej tam argumentacji.To nie inwektywy? Moim zdaniem autorzy obszernie i szczegółowo omawiają te zagadnienia. W przeciwieństwie do oficjalnych wersji. > większość ich wyjaśnień wydaje mi się bardziej prawdopodobna niż teorie alternatywne.Dobrze, że Ci się "wydaje." Pomyśl, to nie boli, ale wymaga trochę czasu. > Że nie rozumiesz tekstu - nie moja wina.Doskonale rozumiem. > A ja Cię miałem za przyzwoitego faceta z którym można pogadać a choćby i miło się pospierać.Ja już napisałem, że nie z Tobą dyskutuję, ponieważ od dawna widzę, jak się zachowujesz i jaki cel mają Twoje wypociny. Powtarzam jeszcze raz - polemizuję z Twoimi "argumentami" dla pożytku innych czytelników, z Tobą osobiście - nie widzę celu i nie zamierzam. "Matołek" to zdrobnienie od "matoł," a matołectwo nie jest inwektywą, a naukowym (medycznym) określeniem opóźnienia rozwoju umysłowego, najczęściej (ale nie zawsze) spowodowanego niedoczynnością gruczołu tarczowego. Nie badałem Cię, ale śledząc tok Twojego rozumowania mogę wyciągnąć daleko (ale nie zbyt daleko) idące wnioski...
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy. [ źródło]
|
|
| | | | |  | | zenek | >"Matołek" to zdrobnienie od "matoł," a matołectwo nie jest inwektywą, a naukowym (medycznym) określeniem opóźnienia rozwoju umysłowego, najczęściej (ale nie zawsze) spowodowanego niedoczynnością gruczołu tarczowego. Nie badałem Cię, ale śledząc tok Twojego rozumowania mogę wyciągnąć daleko (ale nie zbyt daleko) idące wnioski...
W chamstwie jesteś dobry. Szkoda, że nie można tego powiedzieć o Twoim sposobie rozumowania...
|
|
 | | default | OK. Dyskusja się trochę rozjechała. Sczerze mówiąc, otwierając wątek Absurd 9/11, liczyłem na nieco więcej rozsądku i na to, że ktoś tutaj wskaże mi błędy w rozumowaniu autorów materiałów. W razie, gdyby [autorzy] mieli rację, należałoby się zastanowić, co robić z tym dalej. Zamiast tego zostałem sam z dwoma trollami, którzy starali się wykazać, że jestem oszołomem szukającym sensacji. Wobec tego sam odnalazłem wiarygodne źródło. Serwis ten m.in. wykazuje z dyżym prawdopodobieństwem, że w Pentagon uderzył Boeing 757. Jednocześnie wykazuje, że zdjęcia z kamer obok Pentagonu były podrobione, uświadamia, że dowody na uderzenie samolotu były celowo ukrywane i podaje po co (PSY-OPS). Ponadto znajdują się tam szczegółowe projekty architektoniczne WTC, dowody na kontrolowane wyburzenie wieżowców WTC 1 i 2, jak również WTC 7. Można tam również znaleźć relacje o powiązaniach ibn Ladena z CIA oraz mnóstwo przesłanek, które wskazują, że cała akcja z 9/11 mogła być zorganizowana przez siły wewnętrzne USA. W serwisie 911 Research rozprawiono się szczegółowo z błędami, popełnionymi w materiałach filmowych, do których linki podałem we wspomnianym wątku. Informacje podane są w formie tekstowej z ilustracjami, fotografiami, krótkimi materiałami filmowymi. Szczerze zachęcam do zapoznania się z tą stroną. Ścisła naukowo i bogata faktograficznie argumentacja oraz krytyczne podejście do tematyki powinna przypaść do gustu gościom "Racjonalisty" oraz jego gospodarzom. Mam nadzieję, że ci ostatni znajdą chwilę na zapoznanie się z tematyką i być może odniosą się do niej na łamach swojego serwisu. Pozdrawiam.
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | |
|
|  | | Marian (5438 punktów) | >Zamiast tego zostałem sam z dwoma trollami, którzy starali się wykazać, że jestem oszołomem szukającym sensacji. Kogo nazywasz trollem? Wygląda na to, że mnie i Zenona, bo nikt inny nie polemizował z "jedynie prawdziwymi faktami". Myślałem, że mam do czynienia z poważnym rozmówcą. >Wobec tego sam odnalazłem wiarygodne źródło. Może dla Ciebie "911 research" jest wiarygodnym źródłem. Nie wymagaj jednak od innych, że uwierzą na słowo zawartym w tej witrynie informacjom.
|
|
| |  | | pike70 | 1. Jacku, nie zostałeś sam, ot mam trochę roboty i rzadko bywam ostatnio w domu, ale jeśli znajdę chwilę z pewnościa wspomogę Cię w walce o pełniejsze przedstawienie wydarzeń 9.11. Widzę jednak, że dysponyjesz odpowiednią siłą argumentów, wiedzą i czasem aby tą dyskusję ciągnąć sam. 2.Panowie tak głośno krzyczący, że do was nic nie przemawia, prosilem co najmniej 2 razy , abyście zapoznali się z podanymi materiałami, a przynajmniej z ich częścią, i dopiero póżniej zabierali głos, a nie prosili, aby wam opisać filmy, bo to jest niepoważne. Generalnie idzie o to, że nic z werji oficjalnej nie trzyma się kupy, a próby zadawania pytań się wyśmiewa, ignoruje lub zastrasza. 3.Nie byłem od początku przekonany o tym, że to amerykańska administracja dokonała sabotażu? Mordu na własnych obywatelach w imie własnych interesów, lecz doszedłem do takich wniosków pod wpływem stron i filmów, które wnikliwie obejrzałem. Jesli nie dysponujecie odpowiednim łączem, aby te filmy pobrać, materiały, które mam gotów jestem udostępnić- przesłać pocztą po pokryciu przez zainteresowanych wszelkich związanych z tym oplat. 4.Zenek, pisząc o osłach chcialem zwrócić uwagę na manipulacje, związane nie tylko z zagadnieniem 9.11. i nie było moją intencją nikogo obrażać.
|
|
| | |  | | zenek | >2.Panowie tak głośno krzyczący, że do was nic nie przemawia, prosilem co najmniej 2 razy , abyście zapoznali się z podanymi materiałami, a przynajmniej z ich częścią, i dopiero póżniej zabierali głos, a nie prosili, aby wam opisać filmy, bo to jest niepoważne. Generalnie idzie o to, że nic z werji oficjalnej nie trzyma się kupy, a próby zadawania pytań się wyśmiewa, ignoruje lub zastrasza.
Pike. Bądź choć odrobinę sprawiedliwy. Przecież ani Ciebie nie zignorowałem, ani nie próbowałem zastraszyć. Co do wyśmiewania - może i do tego doszło, ale dopiero po tym kiedy zacząłeś sugerować, że kto nie podziela Twojego zdania jest osłem i tyle (pomijam atak jeyesa, który był niesmaczny - ale ja i Marian nie mamy z tym nic wspólnego). Używałem logicznych argumentów tylko w odniesieniu do tez, które widziałem w tych filmach i do tych, które swoimi słowami przedstawiłeś. Nie widziałem wszystkich filmów - bo zwyczajnie mam obowiązki i nie starcza czasu. Ale to nie znaczy, że nie mogę polemizować z tezami z filmów, które widziałem. Nie mogę się zgodzić, że nic się w oficjalnej wersji kupy nie trzyma (choć są wątpliwości - o czym pisałem). Inaczej to oceniamy - trudno. Tylko to nie powód, żeby się obrzucać obelgami.
>4.Zenek, pisząc o osłach chcialem zwrócić uwagę na manipulacje, >związane nie tylko z zagadnieniem 9.11. i nie było moją intencją nikogo obrażać.
Ok. Zresztą to jeszcze nie miało charakteru ataku personalnego i nie poczułem się obrażony. Jak widziałeś odpowiedziałem szyderstwem ale uważam, że bez przekaraczania pewnych granic.
Natomiast z tamtym chamem nie będę już dyskutował na żadne tematy.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Przeczytaj proszę dokładnie całego posta i zrób sobie przerwę, zanim odpowiesz. Ja cały czas od ostatniej rozmowy poszukiwałem w internecie źródeł (czytaj dalej, nie zawiedziesz się). Teraz mam materiał na dość wyczerpującą rozprawę. Ale wszytko po kolei. > nikt inny nie polemizował z "jedynie prawdziwymi faktami". Hm. Jeżeli można to nazwać polemiką, to była nieskuteczna. Oczekiwałem więcej: >Sczerze mówiąc, otwierając wątek Absurd 9/11, liczyłem [...] na to, że ktoś tutaj wskaże mi błędy w rozumowaniu autorów materiałów. Tymczasem twierdzisz, że masz ciekawsze zajęcia, ignorujesz każde moje źródło, od torrentów począwszy, podajesz w wątpliwość wagę moich argumentów, stwierdzasz: > Ty tak uważasz. Jednocześnie sam nie podałeś żadnego źródła. Na stronie, którą Ci pokazałem przedstawione są argumenty, które porzekonały mnie, że były to istotnie samoloty pasażerskie. Szkoda, że zmarnowałeś taką okazję do dowiedzenia mi tego. Choć pewnie też byś się krzywił i wybrzydzał. Co do "PHP i CGI" w innym wątku... Cóż, CGI nie jest językiem programowania, a więc nie można w tym niczego napisać. Można w ASP (Active Server Pages, czyli VisualBasic, przynajmniej składniowo, ale w to się nie bawię - nie znoszę MS), lub javie ( JSP - Java Server Pages). CGI jest jedną z metod obsługi dostępu do danych/skryptów na serwerze WWW. Nieuważnie czytasz (lekceważenie), albo strasznie chcesz się wykazać: napisałem że można 'własnoręcznie wpisać' adres strony; zapewne uważasz, że nie wpadłem na 'kopiuj wklej', ale to, moim zdaniem, nieistotna, z praktycznego punktu widzenia, różnica. A to mnie wkurza przeokropnie, odbieram to jako brak szacunku i to silniej niż wulgaryzmy, czy jawny argument ad personam. Inna sprawa poza jakością argumentacji to estetyka języka, która również świadczy o lekceważeniu rozmówcy. Ze swojej strony bardzo dbam o obie sprawy (patrz niżej), często podglądam własną wypowiedź. Pisząc: > Prawda jest taka, że [...]niczym się nie podpierasz i tylko wyrażasz własną opinię, a więc robisz to samo, co zarzucasz mnie. Dodatkowo nie potrafisz zinterpretować cudzysłowu. Cóż, może nie wiesz, że to cytat, czyli nie mój atak na Ciebie, czy retaliacja (jak "błyskotliwie"). Cytat jest z x J. Tisznera, który je "zdefiniował." A aforyzm zwykle krąży w gwarze góralskiej, której fonetykę chciałem w ten sposób przedstawić. W razie, gdybyś nie rozumiał o co chodzi, to właśnie o to, że nie możesz oczekiwać, bym zaakceptował Twoje stanowisko operając się na Twojej deklaracji, że jest prawdziwe. Po raz kolejny trafiam Cię Twoim własnym argumentem, ale się nie unoś. Mam na celu jedynie wykazanie, że sprawnie posługuję się językiem i retoryką. Z resztą studiowaniu sztki argumentacji też poświęciłem nieco czasu. Od rozmówcy (i od siebie, tym bardziej, że ja to postuluję) oczekuję przede wszystkim jakości argumentacji, a nie postulatów. Forma nie musi już być doskonała. Co do tezy, jakoby Amerykanie byli bezkarni... Analiza NATO z 2003. roku podaje: > >Promowanie projektów związanych z budową grecko-tureckiego rurociągu doprowadzającego ropę naftową i gaz z basenu Morza Kaspijskiego do Europy Zachodniej mogłoby wzmocnić współpracę pomiędzy Bułgarią, Rumunią, Grecją i Turcją. Rurociągi te z dużym prawdopodobieństwem przechodziłyby przez Bułgarię i Rumunię a także wprowadziłyby nowy wymiar - bezpieczeństwo energetyczne - do stosunków czterostronnych.Spójrz, proszę na tę polityczną mapę Środkowego Wschodu, z pewnością zwrócisz na coś uwagę. Irak graniczy od północy z Turcją, Syrią i Jordanem, od zachodu z Arabią Saudyjską, od południa z (malutkim) Kuwejtem a na wschodzie jest Iran. Hmmm. Na wschód od Iranu leży Afganistan. Robi się ciekawie? A niedaleko jest Rosja i Chiny, które, nota bene, dopominają się u USA o zwolnienie więzionych w Guantanamo Muzułmanów. Robi się naprawdę interesująco. Chyba widzisz, że Amerykanie muszą robić prowokacje, żeby zdobywać te tereny, nie ryzykując konfliktu z Rosją i Chinami. Sztuka dyplomacji to powiedzieć komuś "spier..." w taki sposób aby poczuł podniecenie na myśl o wyprawie. Pamiętasz masakrę w Biesłanie? W Rosji powszechnie uważa się że to nie byli Czeczeńcy. > Może dla Ciebie "911 research" jest wiarygodnym źródłem. Hmmm. Należałoby chociaż rzucić okiem. Ten serwis czyni pewne zastrzeżenia, którymi sam się zobowiązuje do neutralnego podejścia, którego brak zarzucałeś. Autor polemizuje zarówno z tekstami oficjalnymi jak i wersjami alternatywnymi. Ponadto przyznaje się, że sam zmieniał zdanie (choćby w kwestii Pentagonu, o tym później) ale podaje " changelog" treści. Można tam obejrzeć m.in. krytyczną dyskusję z treścią Loose Change. Wyszedł ostatnio "Przekrój" z DVD. Materiał video koncentruje się na (nie)kompetencji i zaniedbań władz. Fajnie się Rice jąka przed sądem  . > Myślałem, że mam do czynienia z poważnym rozmówcą. A jak teraz uważasz? Masz ochotę poczytać już na temat? Chciałbym jednak po kolei i przede wszystkim od następnego postu podchodzimy do tematu poważnie - dbamy o jakość argumentacji, podajemy konkretne źródła i bez tekstów ad personam. Ponadto sugerowałbym założenie nowego wątku, od początku, bo tu, jak wspomniałem, straszne śmieci - nieprzystęny estetycznie. W tym odniosę się tylko do wątków pobocznych, w które dałem Ci się wciągnąć  .
Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta. -- 1984
|
|
| | |  | | tylko ja | nie wiem o czym piszecie ale wiem jedno, ze wtc bylo budowane z zapasem wystarczajacym, na uderzenie samolotu boeing (707 chyba.)
|
|
| | | |  | | kimak (2276 punktów) | >nie wiem o czym piszecie ale wiem jedno, ze wtc bylo budowane z zapasem wystarczajacym, na uderzenie samolotu boeing (707 chyba.)
Nie wiem, o czym piszesz, ale chyba pomyliłeś dział Forum, w dodatku nie na tym portalu, co chciałeś się wypowiedzieć.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|