Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara w niewiarę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
22-03-2013 01:42Willmaster (423 punktów)Wiara w niewiarę
Ocena 8 na 8
>"przez to zamykasz się w swoim świecie wierzeń bo też wierzysz że czegoś nie ma prawda?"
Ostatnio kilka razy spotkałem się z próbą zrobienia z ateisty wierzącego w nieistnienie boga, nie tylko przez katolików, a nawet przez osobę która określa siebie jako poganina. Dlaczego oni to robią, po co, czemu ma to służyć?

Dlaczego osoba wierząca stara się wszędzie wcisnąć wiarę, np.:
>"Nasz cały świat opiera się na wierze najprostsze rzeczy wierzysz w to że np. podniesiesz szklankę bo mógłbyś również jej nie podnieść ale masz wiarę!"
>"A co jesteś pewny że ją podniesiesz? Oczywiście że nie!"
Przyznam że spotykam się już drugi raz z podobną próbą, choć nie pamiętam jak dokładnie pierwsza osoba napisała, chodziło o coś w stylu "wiary w to że po wyjściu z domu wróci się do niego".

Bardzo mnie to interesuje, dostrzegam właśnie takie różne podobieństwa w myśleniu w różnych systemach wierzeń. Jest to ciekawe z punktu widzenia psychologi, ciekawe jak oni (psychologowie, psychiatrzy) tłumaczą takie zachowania, a może znajdzie się tu jakiś psycholog?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#1
22-03-2013 02:14
 Ocena 15 na 15
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara w niewiarę
>"przez to zamykasz się w swoim świecie wierzeń bo też wierzysz że czegoś nie ma prawda?"
>"Nasz cały świat opiera się na wierze najprostsze rzeczy wierzysz w to że np. podniesiesz szklankę bo mógłbyś również jej nie podnieść ale masz wiarę!"
>"A co jesteś pewny że ją podniesiesz? Oczywiście że nie!"
>chodziło o coś w stylu "wiary w to że po wyjściu z domu wróci się do niego".
Błąd ekwiwokacji. "Wiara" w to, że się podniesie szklankę, wróci do domu, że jutro słońce też wzejdzie itd. itp. nie ma nic wspólnego z wiarą w istnienie Boga, bogów, aniołów, Nieba, Piekła itd. itp. Pierwsza wynika z doświadczenia, z faktów, druga oparta jest wyłącznie na indoktrynacji.

#2
22-03-2013 03:16
 Ocena 6 na 6
Luxuria (526 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
>>"przez to zamykasz się w swoim świecie wierzeń bo też wierzysz że czegoś nie ma prawda?"
>Ostatnio kilka razy spotkałem się z próbą zrobienia z ateisty wierzącego w nieistnienie boga, nie
>tylko przez katolików, a nawet przez osobę która określa siebie jako poganina. Dlaczego oni to
>robią, po co, czemu ma służyć?

Oczywiście umocnieniu sie w przekonaniu, że nasza pozycja jest równie irracjonalna jak ich.

A co do reszty to tak ja kulka powiedział - ta druga wiara ro po prostu upraszczanie sobie życia i wyciąganie wniosków z tego, co było wczoraj. Ale osobiście nie spotkałam się z taką argumentacją. już prędzej z "a ty wierzysz, że twoja żona/mąż jest wierny mimo, że nie masz dowodów".

#3
22-03-2013 08:41
 Ocena 8 na 8
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara w niewiarę
>Ostatnio kilka razy spotkałem się z próbą zrobienia z ateisty wierzącego w nieistnienie boga, nie tylko przez katolików, a nawet przez osobę która określa siebie jako poganina. Dlaczego oni to robią, po co, czemu ma to służyć?
-Z głupoty to robią. Większość to niestety tępy motłoch, który nie potrafi odróżnić wierzeń od wiary. Sama wiara też może być rozmaicie rozumiana, może być uzasadniona i kompletnie bezpodstawna. No ale do tego rozum jest potrzebny, nie nędzne, nieużywane zwoje mózgowe, w dodatku zainfekowane w dzieciństwie religią.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg


#4
22-03-2013 09:26
 Ocena 6 na 6
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara w niewiarę
Problemem jest tu różnica między wiarą, a "wiarą". W języku angielskim, chociażby, są na to dwa oddzielne słowa, belief i faith. Belief to przeświadczenie o prawdziwości jakiejś rzeczy bez wcześniejszego tej rzeczy przetestowania. "Faith" to wiara religijna. Brak rozgraniczenia tych dwóch terminów w języku polskim powoduje, że wychodzą nam takie kwiatki.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.

#5
22-03-2013 09:35
 Ocena 3 na 3
zohen (3231 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
A może problem w tym, że "wiara w boga" nie jest żadną "wiarą" tylko urojeniem chorego lub zindoktrynowanego mózgu?
Delirium tremens, to wiara w białe myszki?

Do "wierzenia w coś" muszą istnieć jakieś racjonalne przesłanki do przypuszczeń, że to "coś" istnieje lub się zdarzy i - jak się wydaje - stanowi to punkt wyjścia w każdym procesie badawczym.
Nie ma ani jednej racjonalnej przesłanki świadczącej o możliwości istnienia boga.
Pojęcie "wiara" zostało zawłaszczone przez "uczonych" teologów podobnie jak pojęcie "nauka".

#6
22-03-2013 09:50
 Ocena 4 na 4
kkuj (614 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
W odpowiedzi MajkelSS
> Belief to przeświadczenie o prawdziwości jakiejś rzeczy bez wcześniejszego tej rzeczy przetestowania.

Zgadzam się, że jest różnica znaczeniowa. Wydaje mi się, że innego rodzaju.

www.merriam-webster.com/dictionary/belief
www.thefreedictionary.com/belief

www.merriam-webster.com/dictionary/faith
www.thefreedictionary.com/faith

Te źródła wydają się być zgodne z tym co znam z praktyki użycia tego słowa, otóż belief - jest to przekonanie co do słuszności pewnej tezy, i tutaj na podstawie pewnych wiarygodnych przesłanek, natomiast faith (w sensie wiary) - również przekonanie o słuszności, ale bez przesłanek (ja bym dodał nawet wbrew nim).
Oczywiście belief można stopniować, i nie dotyczy to najczęściej wiedzy powszechnej.
Cytat:
I believe, that there is Austraila continent and I believe my wife loves me.
Co do australii mam spójne, wspierające się źródła, choć są to opracowania. Co do żony, to daje ona wyraz temu, i tu belief jest bardziej bliższe trust.

Teraz jeszcze jest kwestia innyc słów, które w języku polskim są silnie nacechowane religinie, np. doświadczenie (experience), gdzie wielu wierzących będzie twierdzić, że doświadcza boga. Z czym nawet trudno się nie zgodzić. O ile są w tym spójni itp. to nie mam wglądu ani narzędzi, żeby zadać temu kłam, że jest to fabrykowanie "dowodów" pod z góry upatrzoną tezę. Jednak z reprodukowalnym eksperymentowaniem, gdzie można badać zależność akcja-reakcja nie ma to wiele wspólnego.

#7
22-03-2013 10:12
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
>Dlaczego oni to robią,
Prawdopodobnie kieruje nimi lenistwo umysłowe i strach przed nieznanym. W sytuacji niepełnej wiedzy wolą przyjąć byle jakie odpowiedzi podsuwane zręcznie przez religie, niż pomyśleć krytycznie, dopuszczając stanowisko "nie wiem".
> po co, czemu ma to służyć?
No jak to czemu - władzy kapłanów i trzymaniu ludu w wiedzy pozornej.
>Dlaczego osoba wierząca stara się wszędzie wcisnąć wiarę
Cóż.. skoro sama zniżyła się do podległości "autorytetom" bez dania racji, to muszą ją drażnić osoby nieklękające lub choćby podnoszące głowy.

>"A co, jesteś pewny.. "?
Za Richardem F. Feynmanem:
"Czasami ludzie się mi dziwią - jak możesz żyć nie wiedząc? - dziwię się im, całe życie czegoś nie wiem."
Widocznie mniej dociekliwe umysły łatwo wpadają w .. komfort wiary, nawet kosztem otwartości poznawczej.

#8
22-03-2013 10:31
 Ocena 2 na 2
nm123 (423 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
W odpowiedzi MajkelSS
Tam jeszcze mają heaven i sky . Bardzo fajnie to podzieli albo raczej u nas zostało źle podzielone, bo niepodzielone. Co powoduje zamieszanie jest wodą na młyn dla myślicieli religijnych i nie myślicieli.

#9
22-03-2013 10:31
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara w niewiarę
>Ostatnio kilka razy spotkałem się z próbą zrobienia z ateisty wierzącego w nieistnienie boga, nie
>tylko przez katolików, a nawet przez osobę która określa siebie jako poganina. Dlaczego oni to
>robią, po co, czemu ma to służyć?
Katolik, poganin, to bez znaczenia, zarówno jeden jak i drugi to wierzący. Posiadają więc irracjonalny obraz świata i to tego obrazu chcą wszystkich dopasować. Być może nie potrafią też zrozumieć, iż ktoś może sprawniej posługiwać się mózgiem i zwyczajnie wiarę odrzucać.
>Dlaczego osoba wierząca stara się wszędzie wcisnąć wiarę, np.:
Od wierzących niczego mądrzejszego nie oczekiwałem, toż to są "argumenty" na poziomie przedszkola. Starczy zresztą powiedzieć, że za tym, iż np. ową szklankę podniosę przemawia wiele rzeczy, choćby wcześniejsze tegoż uczynienie, czy świadomość jej małego ciężaru. Co do samego wciskania wiary wszędzie to podejrzewam, że to ułatwia sprawę. O ile lżej powiedzieć, nie udało mi się bozia tak chciała, niż zawiodłem, muszę nad sobą popracować.

#10
22-03-2013 12:51
 Ocena 7 na 7
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
> Ostatnio kilka razy spotkałem się z próbą zrobienia z ateisty wierzącego w nieistnienie boga

Proszę nie kierować się definicjami ateizmu pisanymi przez teistów, tylko pytać u źródła. Ateista zauważa jedynie, że ciężar dowodu spoczywa na teiście i do czasu przedstawienia przezeń przekonującego materiału dowodowego brak jest podstaw do odrzucenia naturalistycznej "hipotezy zerowej". Nie ma tu mowy o żadnej wierze.

> Dlaczego osoba wierząca stara się wszędzie wcisnąć wiarę

Próba złagodzenia dysonansu poznawczego po zdaniu sobie sprawy z nieracjonalności swojego światopoglądu.
Analogiczny mechanizm jak w przypadku: "może i jestem złodziejem, no ale przecież wszyscy kradną".

> wierzysz w to że np. podniesiesz szklankę

Fakt, że nasza empiryczna wiedza o świecie nie jest pewna na 100%, a "jedynie" uprawdopodobniona ponad wszelką rozsądną wątpliwość, nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla żywienia wiary typu religijnego (czyli pomimo braku, albo i nawet wbrew przesłankom). A nazywanie wiedzy "wiarą" jest semantycznym nadużyciem.

Willmaster (423 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
Dalszy ciąg absurdu, bo to z forum.

Cytatami odpowiedzi oponenta
>A co jesteś pewny że ją podniesiesz? Oczywiście że nie! (tyczy się wiary w podniesienie szklanki)
Nie myślę nad tym przed jej podniesieniem, a tym bardziej nie opieram się na wierze jeśli nie ma takiej potrzeby.
>Oczywiście że NIE MYŚLISZ myślisz o tym podświadomie twoje myśli są duże podświadomość mała jak w tym zdaniu.

Gdy wychodzę z domu to nie po to by wierzyć że do niego wrócę, nie bądźmy paranoikami.
>Oczywiście że wierzysz! A dokładniej masz nadzieje że do niego trafisz a nadzieja to główny element wiary!

To mnie najbardziej rozwaliło, ile w tym jest prawdy? Może podświadomie tak się dzieje, ale jakoś w to wątpię.

Po śmierci jest to co ma być.

Willmaster (423 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
W odpowiedzi setarkos
>No jak to czemu - władzy kapłanów i trzymaniu ludu w wiedzy pozornej.
A jak wygląda to w przypadku osób nie indoktrynowanych religijnie (w ogóle nie ochrzczonych i nie uczęszczających do kościoła i religię), które same się nawróciły, np. na neo-pogaństwo?


Po śmierci jest to co ma być.

Willmaster (423 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Katolik, poganin, to bez znaczenia, zarówno jeden jak i drugi to wierzący. Posiadają więc irracjonalny obraz świata i to tego obrazu chcą wszystkich dopasować. Być może nie potrafią też zrozumieć, iż ktoś może sprawniej posługiwać się mózgiem i zwyczajnie wiarę odrzucać.
Co ciekawe wierzący (myślę że nie wszyscy) uważają niewierzących za takich którzy jak to napisałeś nie posługuje się sprawnie umysłem, cytat:
>...bo widzisz że zrobili z niego intelektualne zombi
To dlatego że czytam racjonalistę

Po śmierci jest to co ma być.

#14
22-03-2013 13:59
 Ocena 1 na 1
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara w niewiarę
W odpowiedzi Luxuria
>>robią, po co, czemu ma służyć?
>Oczywiście umocnieniu sie w przekonaniu, że nasza pozycja jest równie irracjonalna jak ich.
-Tudzież odwrotnie, umacniają się w przekonaniu, że ich pozycja jest równie racjonalna jak wszystkich innych, bo ich zdaniem wszyscy w coś wierzą.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg

Willmaster (423 punktów)Odp: Wiara w niewiarę
W odpowiedzi Ojciec Ateusz
>Próba złagodzenia dysonansu poznawczego po zdaniu sobie sprawy z nieracjonalności swojego światopoglądu.
>Analogiczny mechanizm jak w przypadku: "może i jestem złodziejem, no ale przecież wszyscy kradną".
Nie przyszło mi to do głowy, ale nie mogę się specjalnie zgodzić, ponieważ oni nie uważają tego za irracjonalne. Sam byłem wierzący (może jeszcze jestem, nie myślę o tym specjalnie), ale nigdy nie byłem w sytuacji żeby komuś mówić że wierzy w niewiarę, czy też że wierzy że wróci do domu, gdyby tak było mógłbym sobie przypomnieć i przemyśleć dlaczego taka reakcja.
Przyszła mi pewna hipoteza do głowy, może oni chcą ukazać że wiara jest czymś naturalnym, przy okazji nie odróżniając wiary religijnej od wiary w swoje możliwości itp., czy też zastępując wiarą, nadzieję (np. jak w przykładzie, o wierze w powrót do domu, zamiast wiary można wstawić nadzieję i takie zdanie ma wtedy sens logiczny, ale czy podświadomie mamy nadzieję, czy wiarę w powrót do domu?).

Po śmierci jest to co ma być.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365