Racjonalista - Strona głównaDo treści
Znów nie rozumiem logiki Gowina...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-04-2013 18:40Grzegorz (5685 punktów)Znów nie rozumiem logiki Gowina...
Ocena 5 na 5
Gowin: Miliony kobiet boją się urodzić dziecko. To jest problem, a nie legalizacja paramałżeństw

No i trudno nie przyznać mu w z grubsza racji - jeśli chodzi o to co mówi. Bo w końcu to czy zalegalizujemy związki teraz czy za 10 lat nie jest dla nas (za wyjątkiem bezpośrednio zainteresowanych) takim problemem jak to że jeśli obecny współczynnik dzietności się nie poprawi to będzie niewesoło i tego już nie da się odkręcić. Czyli minister Gowin potrafi czasem prawidłowo priorytetyzować problemy.

A co robi? Tu już gorzej. Zamiast machnąć ręką na mały problem (można przegłosować od ręki, zmiany dla budżetu kosmetyczne) i zająć się tym co wg niego jest poważne, woli odgrywać w tym temacie Rejtana czyli de facto blokować rząd od zajmowaniem się poważnymi problemami. Jakoś jestem pewien że mimo tego co mówi, tak naprawdę ma gdzieś w jaki sposób rząd będzie próbował (i czy w ogóle będzie próbował) rozwiązać ten problem (dzieci). Zwłaszcza że do tej pory jakoś go to nie obchodziło, więc podejrzewam że szybko zapomni o temacie. Za to jeśli chodzi o związki to mogę być pewien że jakakolwiek próba rozwiązania problemu (który nie jest przecież wg niego problemem) będzie na tyle istotna że nie zawaha się olać Tuska i zaryzykować dymisji. Gdzie tu logika?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Gowin: Miliony kobiet boją się urodzić dziecko.

Skąd ten damski filozof to wie?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Grzegorz (5685 punktów)
>>Gowin: Miliony kobiet boją się urodzić dziecko.
>Skąd ten damski filozof to wie?
No tak, nie zacytowałem źródła:
wiadomosci(*)html?lokale=wroclaw#BoxWiadTxt
Ogólnie nie chodzi mu o jakieś nieokreślone światopoglądowe "banie się" rodzenia dzieci, tylko o sytuację na rynku pracy która do tego dość mocno zniechęca, czyli mówi całkiem sensownie (mam na myśli ten konkretny kawałek wywiadu).
05-04-2013 21:00 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Ogólnie nie chodzi mu o jakieś nieokreślone światopoglądowe "banie się" rodzenia dzieci, tylko o sytuację na rynku pracy która do tego dość mocno zniechęca...

Dzięki za źródło.
Ale sam Gowin nie podaje, skąd wziął owe "miliony kobiet".
Miliony kobiet to miliony różnych powodów powstrzymywania się od macierzyństwa. Ale w grę wchodzić mogą o wiele głębsze nieświadome przyczyny. Nie podzielam poglądu Gowina, że odpowiednie zagrania polityków zadziałają na małżeństwa jak afrodyzjak. Nie sądzę, aby rodzinę można było w całości zredukować do instytucji, którą można manipulować tak, jak firmą skarbu państwa. Instytucja rodziny zakłada bardziej pierwotne (biologiczne) więzi (ubóstwo niekoniecznie zmniejsza dzietność), i byc może kłopoty pojawiają się właśnie na tym poziomie, a nawet mogą sumowac się. Po prostu kryzys może być głębszy, niż się ministratowi Gowinowi wydaje.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Gowin stosuje tutaj stary demagogiczny chwyt, który polega na wywołaniu wrażenia, że między zjawiskami zachodzi relacja, którą da się opisać tylko za pomocą rozłącznej alternatywy (albo..., albo..., i nie ma innego wyjścia).
Gdy pacjent z artretyzmem ma nadciśnienie, jego problemy zdrowotne wynikają z artretyzmu i nadciśnienia, a więc wypowiedź lekarza w rodzaju: "Pana problemem jest nadciśnienie, a nie artretyzm" to zdanie przynajmniej częściowo fałszywe.
Gdy Gowin próbuje za pomocą swojej prymitywnej retoryki wmawiać, że albo (co?) albo (co?), stosuje właśnie taką bardzo tanią, wręcz jarmarczną retorykę; retorykę wręcz z pogranicza mentalnej prostytucji.
Jeśli stosuje ją spontanicznie, daje niepochlebne świadectwo o swoim aktualnym stanie umysłowym; jeśli z rozmysłem - daje niepochlebne świadectwo o własnym stanie umysłowym i własnej moralności.
Przerażające, że ludzie tego pokroju bywają ministrami sprawiedliwości.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
05-04-2013 19:32 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Gdy Gowin próbuje za pomocą swojej prymitywnej retoryki wmawiać, że albo (co?) albo (co?), stosuje właśnie taką bardzo tanią, wręcz jarmarczną retorykę. Jeśli stosuje ją spontanicznie, daje niepochlebne świadectwo o swoim aktualnym stanie umysłowym; jeśli z rozmysłem - daje niepochlebne świadectwo o własnej moralności.

Fakt, można jego przekłamania ująć właśnie od tej strony.

Co do retoryki to powiedziałbym że ten sposób "argumentacji" wynika ze specyficznej "formacji duchowej" naszego ministra Dość charakterystyczny w pewnych środowiskach, a dla tych którzy myślenie zastępują dogmatem sprawia nawet pozory logicznego rozumowania.
05-04-2013 19:40 
 Ocena 2 na 2
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Co do retoryki to powiedziałbym że ten sposób "argumentacji" wynika ze specyficznej "formacji duchowej" naszego ministra (...)

Być może pan minister po prostu nie ogarnia - zajmowanie się dwiema sprawami naraz to zbyt wiele jak na jego pożal-się-Boże możliwości?

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
05-04-2013 19:47 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Być może pan minister po prostu nie ogarnia - zajmowanie się dwiema sprawami naraz to zbyt wiele na jak na jego pożal-się-Boże możliwości.
To i tak optymistyczna wypowiedź, bo nie wprost zakładałaby że kiedy minister zajmuje się jedną sprawą naraz to jest lepiej
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Dla Gowina legalizacja związków partnerskich nie jest problemem, bo on jest temu przeciwny, parlament też, więc problem znika.

>jeśli obecny współczynnik dzietności się nie poprawi to będzie niewesoło
Naprodukowanie mnóstwa dzieci niczego nie poprawi, wręcz przeciwnie.
Już dziś pracy nie ma ok. 25% dorosłych obywateli (większość pracujących poza Polską też trzeba wliczyć do tutejszych bezrobotnych!), a spora część z zatrudnionych nie ma płaconego ZUS-u ani nie w żaden sposób nie odkłada na emeryturę.


>[Gowin] woli [...] blokować rząd od zajmowaniem się poważnymi problemami
Ach, jakie biedny ten rząd zablokowany przez jednego ze swoich ministrów!
05-04-2013 19:43 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>[color=#330000]Naprodukowanie mnóstwa dzieci niczego nie poprawi, wręcz przeciwnie. Już dziś pracy nie ma ok. 25% dorosłych obywateli (większość pracujących poza Polską też trzeba wliczyć do tutejszych bezrobotnych!) (...)
Oczywiście że naprodukowanie dzieci samo w sobie niczego nie poprawi, i oprócz tego trzeba też zmienić inne elementy układanki.

No ale to jest trudniejsze niż jałowe miotanie się między związkami jednopłciowymi a Smoleńskiem i najwyraźniej przerasta naszych rządzących do tego stopnia że nawet nie chcą próbować. Z drugiej strony widząc ich efekty w dziedzinach gdzie próbują (dające krótko się podsumować słynnym "coby tu jeszcze spieprzyć") to może i lepiej
05-04-2013 20:12
 Ocena 10 na 10
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> jeśli obecny współczynnik dzietności się nie poprawi to będzie niewesoło

Prokreacja nie jest właściwą receptą na błędy koncepcyjne systemu emerytalnego.

Bardzo dobrze że się boją, liczba ludności na świecie wciąż rośnie, a to oznacza że dopiero będzie niewesoło.
Prędzej czy później dojdzie do rozładowania.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Miliony kobiet boją się urodzić dziecko.

Tak jakby to nie rodzice decydowali się na dziecko tylko kobieta.

Katolicki konserwatyzm wychodzi w każdej wypowiedzi tego pana.

Dodatkowo aż uszy bolą słuchając tej hipokryzji. Czy to nie w Platformie Obywatelskiej ciąża jest przeszkodą do ubiegania się o wyższe partyjne stanowiska?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Ratatoskr (4439 punktów)
>Gowin: Miliony kobiet boją się urodzić dziecko. To jest problem, a nie legalizacja paramałżeństw
>


To jest klasyczne: "A u was biją murzynów!".

> No i trudno nie przyznać mu w z grubsza racji - jeśli chodzi o to co mówi.

I Ruskim też trudno było odmówić racji, kiedy stwierdzali, że w Ameryce murzynów się biło.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365