Racjonalista - Strona głównaDo treści
W imię nauki i czystości rasy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-04-2013 14:32mrSpock (2845 punktów)W imię nauki i czystości rasy?
Ocena 1 na 1
Francuska stacja telewizyjna zrealizowała około godzinny program na temat nazistowskich eksperymentów na żydach. Celem tych bestialskich i nieludzkich zabiegów było zachowanie materiału genetycznego rasy, która została skazana na śmierć. W dokumencie zapewne ukazana zostanie ciemna strona nauki być może będzie pożywką dla wszystkich przeciwników in vitro. W filmie mają zostać pokazane twarze nie tylko ofiar, ale też i oprawców.
Uważam jak najbardziej uzasadnione aby takie programy powstawały jako ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń i powinny one być pokazywane publicznie w godzinach najwyższych oglądalności. Jednak chciał bym kiedyś zobaczyć film w tv publicznej na temat zbrodniach kościoła katolickiego.
W 2005 roku na tablicy pamiątkowej poświęconej ofiarom tej zbrodni zostało wyryte:
"...posłużyli jako króliki doświadczalne w imię nauki w służbie zła"
Czy ten film będzie anty reklamą nauki?
wiadomosci(*)razajacym_nazistowskim.html#MT
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Brzostowski (7067 punktów)
Ja bym jednak poczekał z opiniami do obejrzenia filmu.
Hodża (11172 punktów)
>Czy ten film będzie anty reklamą nauki?

O eksperymentach naukowych nazistów wiadomo od dawna. Nauka równie dobrze może służyć dobrym, jak i złym celom. Czy fizyka jądrowa jest zła tylko dlatego, że Kim przyłożył atomową spluwę do skroni Wuja Sama?

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Irracja (4721 punktów)
>Francuska stacja telewizyjna zrealizowała około godzinny program na temat nazistowskich eksperymentów na żydach. Celem tych bestialskich i nieludzkich zabiegów było zachowanie materiału genetycznego rasy, która została skazana na śmierć.

    ... może być ciekawy. Ale ciekawsze by było, gdyby jakaś telewizja zainteresowała się bardziej ogólnie "faszystowską nauką" na polu genetyki i antropologi. Np. berlińskim Instytutem Antropologi, którego długoletnim członkiem (a od 1942 roku dyrektorem) był Otmar Freiherr von Verschuer. Zajmował się np. badaniami nad bliźniakami i był protektorem takiej "sławy medycyny faszystowskiej" jak Mengele. Niestety, "ruszenie" tematu Otmara Freiherr von Verschuer może być trochę "trudne" - zmarł (1969) jako "szanowany" kierownik (nomen omen) Instytutu Antropologii Uniwersytetu we Freiburgu.

    ... albo działalność Instytutu Genealogiczno-Demograficznego Niemieckiego Towarzystwa Badawczego Psychiatrii w Monachium, którego kierownikiem był Ernst Rüdin ( zaangażowany w propagowanie idei eugeniki negatywnej oraz w tzw. Akcję T4, w hitlerowskich Niemczech). Choć to też temat trudny - był Szwajcarem...

    ... albo chociaż o powojennych losach wielu "faszystowskich naukowców", z których wielu uciekło w ramach (nomen omen) "Operacji Szczurzy Korytarz". Ale tutaj też będzie problem, ze względu choćby na Aloisa Hudala (znany też jako Luigi Hudal). Jeszcze by to ktoś uznał za atak na KRK (?)...

    ... miłego wieczoru, życzę...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Kowalski4 (762 punktów)
Nie wszystko, co się samo za naukę uważa, nauką jest.
Oczywistym niebezpieczeństwem jest sprzedawanie tez ideologicznych, jako wiedzy naukowej. Tak było z założeniem, że Żydzi stanowią osobną rasę.
Zdaję sobie sprawę, że łatwo krytykować z perspektywy czasu, trudniej dostrzegać podobne nadużycia, gdy one mają miejsce, bo przecież dostrzegalne oznaki nauki, jak tytułu naukowe głoszących tezy, zajmowane przez nich katedry i tworzone dla nich wydziały, dokumentowały naukowość omawianych prac...
meercat (934 punktów)
(zablokowany)

Nauka nie mogłaby sobie pozwolić na zmarnotrawienie dorobku badawczego III Rzeszy. Wchłonęła literalnie wszystko. Bardzo dużo zyskała farmacja, lotnictwo i kosmonautyka. Można by wymieniać bez końca dziedziny nauki, które poszły do przodu dzięki nauce nazistowskiej. Nie wspominając o tym, że nazistowscy naukowcy zachowali ciągłość pracy zawodowej.
Oczywiście to wszystko wydarzyło się nieoficjalnie.

Nauka nie ma moralności. Nie ma czegoś takiego jak "ciemna strona nauki".
To nie jest... racjonalne określenie.
Konowal (6291 punktów)

>Nauka nie ma moralności.
W wersji ateistycznej. Wychodząc z tego założenia, wystarczy zmienić prawo (czyli większość w sejmie) żeby można było wrócić do eksperymentów w stylu Mengele, ale jednak ludzkość się na to nie decyduje - więc może całkiem nie jest to takie nieracjonalistyczne że istnieje "ciemna strona"

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365