Racjonalista - Strona głównaDo treści
The Trial of Henry Kissinger

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
02-05-2013 20:40paula17 (495 punktów)The Trial of Henry Kissinger
Jeśli ktoś by się kiedyś chciał podjąć - bardzo mi zależy na polskim tłumaczeniu "The Trial of Henry Kissinger" Christophera Hitchensa, jako ebook. Ma 145 stron. Nie ma polskiego tłumaczenia a mój angielski nie poradzi sobie z fachowymi słowami i błyskotliwymi wypowiedziami Hitchensa. Książka ma pierwsze miejsce na mojej liście do przeczytania.
en.wikipedia.org/wiki/The_Trial_of_Henry_Kissinger
Dzięki. Jeśli kiedyś ktoś się za to weźmie to proszę o odpowiedź w tym temacie
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hodża (11172 punktów)
>Jeśli ktoś by się kiedyś chciał podjąć - bardzo mi zależy na polskim tłumaczeniu "The Trial of
>Henry Kissinger" Christophera Hitchensa

A masz zgodę na tłumaczenie? To podpada pod prawa autorskie, a z tym nie ma żartów. I słusznie, twórcy też z czegoś muszą przecież żyć.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
02-05-2013 21:47 
 0 na 2
paula17 (495 punktów)
>>Jeśli ktoś by się kiedyś chciał podjąć - bardzo mi zależy na polskim tłumaczeniu "The Trial of
>>Henry Kissinger" Christophera Hitchensa
>A masz zgodę na tłumaczenie? To podpada pod prawa autorskie, a z tym nie ma żartów. I słusznie, twórcy też z czegoś muszą przecież żyć.
Hodżę i pozostałych perfekcyjnych obywateli prosi się o opuszczenie sali.

Mod:
Czyżbyś nawoływała do łamania prawa?
Mała podpowiedź - lepiej niż powyższa twoja uwaga brzmiałoby uprzejme podkreślenie, że chodzi ci tylko o tłumaczenie na własny użytek.


Okej, nie nawołuję do łamania prawa. Chciałam sobie tylko poczytać a nie znam tak dobrze angielskiego i chciałam żeby ktoś mi przetłumaczył. Nie wiedziałam, że czytając polskie tłumaczenie będę łamała prawo. Nie wiedziałam też, że jeśli ktoś z uprzejmości mi przetłumaczy to też złamie prawo. Sorki Hodża. Już nie będę chciała łamać prawa . Muszę usunąć muzykę bo jakoś mi ciężko na sercu z tyloma popełnionymi przestępstwami. Kurczę, teleekran mi się zepsuł, muszę stuknąć...
02-05-2013 23:38 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Chciałam sobie tylko poczytać a nie znam tak dobrze angielskiego

Tedy właśnie masz powód, by poznać .

>i chciałam żeby ktoś mi przetłumaczył.

Tak po prostu chciałaś, by ktoś siadł i przetłumaczył Ci 145 stron e-booka?


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
02-05-2013 23:53 
 Ocena 3 na 3
paula17 (495 punktów)
>>Chciałam sobie tylko poczytać a nie znam tak dobrze angielskiego
>Tedy właśnie masz powód, by poznać .
Jakoś ciężko mi to idzie Ale myślałam nad tym przed momentem i chyba poszukam książek dla przedszkolaków, niby na próbnej maturze miałam prawie 100% ale na tą książkę po angielsku nie mam co się porywać. Za mało obrazków .
>>i chciałam żeby ktoś mi przetłumaczył.
>Tak po prostu chciałaś, by ktoś siadł i przetłumaczył Ci 145 stron e-booka?
Szczerze? Tak . Może komuś tłumaczenie ebooków sprawia przyjemność, może ktoś interesuje się Henry Kissingerem, może ktoś interesuje się II wojną Indochińską, może ktoś uwielbia Hitchensa - warto spróbować, czemu nie?
03-05-2013 00:05 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>niby na próbnej maturze miałam prawie 100%

Podstawy zatem masz...

>ale na tą książkę po angielsku nie mam co się porywać.

...i dobry motyw, by na tych podstawach coś budować. W odpowiednio duży słownik się zaopatrz i na odpowiednią cierpliwość się zdobądź. Jedno i drugie przyda Ci się jeszcze wiele razy.

>>>i chciałam żeby ktoś mi przetłumaczył.
>>Tak po prostu chciałaś, by ktoś siadł i przetłumaczył Ci 145 stron e-booka?
>Szczerze? Tak .

No, tak...

>Może komuś tłumaczenie ebooków sprawia przyjemność, może ktoś interesuje się Henry Kissingerem, może ktoś interesuje się II wojną Indochińską, może ktoś uwielbia Hitchensa - warto spróbować, czemu nie?

Próbować zawsze można, ale w tym wypadku, obawiam się, to raczej Martwe może będzie.

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
03-05-2013 14:18 
 Ocena 3 na 3
paula17 (495 punktów)
>>niby na próbnej maturze miałam prawie 100%
>Podstawy zatem masz...
>>ale na tą książkę po angielsku nie mam co się porywać.
>...i dobry motyw, by na tych podstawach coś budować. W odpowiednio duży słownik się zaopatrz i na odpowiednią cierpliwość się zdobądź. Jedno i drugie przyda Ci się jeszcze wiele razy.
Posłuchałam cię i już mam wstęp za sobą Dokończę tylko "Wietnam. 1962-1975" Artura Dmochowskiego i zabieram się za "The Trial of Henry Kissinger" To moja pierwsza książka po angielsku. Z czasem mi będzie szło lepiej z angielskimi książkami? Póki co to dramat jest Wielkie dzięki za radę!
03-05-2013 14:23 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
Brawo!
Lacz przyjemne z pozytecznym.
03-05-2013 15:14 
 Ocena 2 na 2
Gbursson (106 punktów)
> Posłuchałam cię i już mam wstęp za sobą Dokończę tylko "Wietnam. 1962-1975" Artura Dmochowskiego i zabieram się za "The Trial of Henry Kissinger" To moja pierwsza książka po angielsku. Z czasem mi będzie szło lepiej z angielskimi książkami? Póki co to dramat jest Wielkie dzięki za radę!

Tak, będzie Ci coraz łatwiej. Praktycznie z książki na książkę zauważysz zmiany. I coraz więcej słów zaczniesz rozumieć z kontekstu. Warto!

Odi profanum vulgus et arceo
02-05-2013 23:12 
 Ocena 2 na 2
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
>A masz zgodę na tłumaczenie? To podpada pod prawa autorskie, a z tym nie ma żartów. I słusznie, twórcy też z czegoś muszą przecież żyć.

Z żalem muszę stwierdzić że twórca już nie żyje...
Hodża (11172 punktów)
>Z żalem muszę stwierdzić że twórca już nie żyje...

To nie ma znaczenia. Prawa autorskie przypuszczalnie ma jego wydawca bądź spadkobiercy.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
>>Z żalem muszę stwierdzić że twórca już nie żyje...
>To nie ma znaczenia. Prawa autorskie przypuszczalnie ma jego wydawca bądź spadkobiercy.

Saddam Hussain był zapewne równie pewny swoich praw do Eposu o Gilgameszu. Prawa tworzą ludzie którzy popełniają błędy. Nie wszystkie obowiązujące prawa zasługują na szacunek:

Cytat:
-Anglia
Kobietom nie wolno jeść czekoladek w środkach publicznego transportu. -Dopuszczalne jest, by mężczyzna sikał publicznie, ale tylko wtedy, jeśli czyni to na tylnym kole samochodu, a prawa ręka mężczyzny dotyka pojazdu. -Naklejenie do góry nogami znaczka pocztowego z wizerunkiem królowej uważane jest za zdradę. -Chłopcy w wieku poniżej 10 lat nie mogą oglądać nagich manekinów. -Do Walijczyka można strzelać w Chester tylko z łuku i tylko po północy, ale nie wolno w niedzielę w okolicach katedry.
Grecja
-W Atenach traci się prawo jazdy za prowadzenie samochodu w stroju kąpielowym. -Mężczyzna ma prawo spóźnić się do pracy, jeśli spowodowane to było porannym seksem z żoną.
Francja
-Popielniczka traktowana jest w sądzie jako śmiertelna broń. -Na karę więzienia narazi się rolnik, który swoją świnię nazwie Napoleon. -Zabronione jest całowanie się w pociągach francuskich.
Izrael
-W soboty nie można dłubać w nosie. -W Hajfie nie wolno przyprowadzać niedźwiedzi na plażę. -Jeśli prowadzona jest nielegalnie stacja radiowa dłużej niż 5 lat, staje się ona legalna.
Arabia Saudyjska
-Lekarz mężczyzna nie ma prawa badać kobiety i odwrotnie, przy czym kobietom w ogóle nie wolno być lekarzami. -Przedstawicielom obu płci zabrania się całowania nieznajomych. -Kobietom, nie wolno prowadzić samochodów, a za przestępstwo będzie uznane także to, gdy pojawią się publicznie bez męskiego towarzysza.


Czytaj wiecej: www.wiadom(*)_i_nakazach_102109-1--1-d.html

Czym różni się ściągnięcie pirackiego ebooka, od wypożyczenia książki z biblioteki albo przekazania jej znajomym/rodzinie? Czy jest sprawiedliwe że organizacje zrzeszające właścicieli praw autorskich otrzymują wpływy z podatku od czystych nośników? To nie jest takie proste jak się wydaje. Czy jesteś za tym by zdelegalizować biblioteki?
Hodża (11172 punktów)
>Czym różni się ściągnięcie pirackiego ebooka, od wypożyczenia książki z biblioteki albo przekazania jej znajomym/rodzinie? Czy jest sprawiedliwe że organizacje zrzeszające właścicieli praw autorskich otrzymują wpływy z podatku od czystych nośników? To nie jest takie proste jak się wydaje. Czy jesteś za tym by zdelegalizować biblioteki?

To już zupełnie inny temat na osobny wątek. Ja piszę o tym, co jest, Ty - o tym, co według Ciebie powinno (lub nie powinno) być.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365