 |
Lewicowe spojrzenie na izraelskiego Żyda Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2013 12:26 | Hatus (34 punktów) | Lewicowe spojrzenie na izraelskiego Żyda
1 na 1 | Witam! Choć jestem wieloletnim czytelnikiem racjonalisty, nigdy nie czułem potrzeby podzielenia się swoimi przemyśleniami na forum, aż do dzisiaj. Jest to moja pierwsza wypowiedź na tym portalu, chciałbym więc powitać wszystkich użytkowników.
Od wielu lat interesuję się kwestiami Bliskiego Wschodu i kulturą żydowską. Nie tylko ze względu na wykształcenie (politolog), gdyż wychowywałem się w rodzinie, w której ideały humanizmu stawiane były przed wartościami narodowymi i religijnymi. Uważam się za osobę o centrolewicowych poglądach, co wynika zapewne ze środowiska z jakim jestem związany praktycznie od rozpoczęcia swojej edukacji. Podobne poglądy podzielają moi znajomi.
Ze względu na moje zainteresowania udało mi się odbyć pierwszą w życiu podróż do Izraela, gdzie byłem goszczony przez Ambasadę, co umożliwiło mi liczne spotkania z izraelskimi politykami i aktywistami. Dzieląc się z wrażeniami ze spotkań z przyjaciółmi w Polsce spotkałem się z nietypowymi reakcjami, których w żaden sposób się nie spodziewałem. Jako, że nie popieram polityki palestyńskiej rządzącej obecnie w Izraelu partii bardzo podobały mi się spotkania z działaczami związanymi ze środowiskami lewicowymi (m.in. z politykami partii Meretz, czy aktywistami organizacji Seeds of Peace), którzy w swoim programie polityczny zawierają hasła promujące oddzielenie Państwa Palestyńskiego, czy ostatnio wydzielenie osobnego państwa w Gazie. Moje poparcie dla podobnych poglądów, jakkolwiek spójne z poglądami prezentowanymi przez moich znajomych, spotkało się z uśmieszkami politowania. Choć wszyscy uważamy, iż są to rozwiązania konieczne, dominującym komentarzem w Polsce był pogląd, iż działacze tych partii, tak naprawdę mówią to pod zagraniczną publikę. Jako, że zdawali sobie sprawę z tego, iż pochodzę z Polski, prezentowali poglądy, których w rzeczywistości w żaden sposób nie popierają. W ten sam sposób, jest to prezentowane dla wszystkich przyjezdnych i zainteresowanych poza granicami kraju.
Nie popieram spiskowej teorii dziejów, zastanawia mnie natomiast fakt, z czego wynika ten obraz krwiożerczego Żyda, który uniemożliwia wiarę w intencje aktywistów na rzecz praw człowieka. Znam również osoby, po których takich poglądów mógłbym się spodziewać, lecz w tej sytuacji byłem zupełnie zaskoczony. Zamiast rzeczowej odpowiedzi, zostałem uraczony opowieściami o tunelach pod murem granicznym (sic!), którymi izraelscy żołnierze przechodzą nocą, żeby wyrzynać palestyńskich arabów (sic!), a wszelkie informacje, które uzyskałem podczas wizyty zostały zafałszowane.
Tak naprawdę nie mam pojęcia co o tym myśleć. Całkowicie odrzucam taką argumentację, lecz szokuje mnie to, że ta retoryka prowadzona jest przez osoby, które identyfikują się jako wrogowie antysemityzmu.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Konowal (6291 punktów) | > więc powitać wszystkich użytkowników.Hey. > Podobne poglądy podzielają moi znajomi.Centrolewicowe pod względem obyczajowym czy też i gospodarczym ?? > Dzieląc się z wrażeniami ze spotkań z przyjaciółmi w Polsce spotkałem się z nietypowymi> reakcjami, których w żaden sposób się nie spodziewałem.To albo nie znasz swojego środowiska, albo nie były nietypowe  > Moje poparcie dla podobnych poglądów, jakkolwiek spójne z poglądami prezentowanymi przez moich> znajomych, spotkało się z uśmieszkami politowania. Choć wszyscy uważamy, iż są to rozwiązania> konieczne,Co niekoniecznie jest zgodne z prawdą  > dominującym komentarzem w Polsce był pogląd, iż działacze tych partii, tak naprawdę mówią> to pod zagraniczną publikę.Eeee tam - toż to politycy - co innego mówią co innego robią 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | | Hatus (34 punktów) |
> Centrolewicowe pod względem obyczajowym czy też i gospodarczym ??Raczej obyczajowym. Pod względem gospodarczym jawią się znaczne różnice. > To albo nie znasz swojego środowiska, albo nie były nietypowe  Dla mnie były nietypowe. Choć, muszę się zgodzić, że prawdopodobnie nie znam mojego środowiska. > Co niekoniecznie jest zgodne z prawdą  Być może nie jest zgodne z prawdą, ale jest kwestią światopoglądową. > Eeee tam - toż to politycy - co innego mówią co innego robią  Jasne, choć chodziło mi również o aktywistów, którzy nie uczestniczą w obradach Knesetu (przez niedopatrzenie użyłem wyłącznie słowa "partia"). Nasze rozmowy dotyczyły również poglądów młodych mieszkańców Izraela, których spotykałem "na ulicy". Ogólnie wyszło na to, że Żyd izraelski jest krwiożerczą istotą, której życiowym celem jest zniszczenie Palestyńczyka - i właśnie taki pogląd mnie zaszokował.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | Wydaje mi się że to raczej sprawa dla socjologa.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
1 na 1 | Fafciu (953 punktów) | >Jako, że nie popieram polityki palestyńskiej rządzącej obecnie w Izraelu partii
Odważne słowa na tym forum.
Jeśli chodzi o Meretz, to partia ta z tego co wiem reprezentuje nurt tzw. socjalistycznego syjonizmu. Czy czasem większość wojen rozpoczętych przez Izrael nie miała miejsca za rządów właśnie lewicowych syjonistów? Meretz to co prawda zupełnie inna i młodsza partia niż Izraelska Partia Pracy (czy jej prekursor, Mapai), ale w moich oczach ten nurt się skompromitował. Poza tym, jak to przedmówca stwierdził, toż to politycy...
No i żeby rozwiązać takie konflikty trzeba zacząć od odrzucenia nacjonalizmu, a czym innym jest sam syjonizm?
|
|
 | | Hatus (34 punktów) | >Odważne słowa na tym forum.
Zdaję sobie sprawę z tego, aczkolwiek moje poglądy w kwestii rozwiązania tego konfliktu, też nie zakładają, iż Izrael musi całkowicie wycofać się z terytoriów, najlepiej do granic wytyczonych w rezolucji ONZ nr 181. Uważam, iż sprawa jest o wiele bardziej złożona, aczkolwiek dzisiejsza polityka nie prowadzi do rozwiązania, lecz utrzymuje sytuację patową. Uniemożliwiając dojście do porozumienia. Zresztą te same słowa przypisałbym do polityki Fatahu i Hamasu (oraz innych ugrupowań islamistycznych działających na tym terytorium) w kwestii Izraela, jak również siebie nawzajem. Podobne błędy (choć to raczej złe słowo w tym przypadku) popełniają arabscy sąsiedzi Izraela, którzy angażują się w sprawę Palestyńską, w rzeczywistości jedynie po to, by ugrać coś w oczach opinii światowej.
>Jeśli chodzi o Meretz, to partia ta z tego co wiem reprezentuje nurt tzw. socjalistycznego syjonizmu. Czy czasem większość wojen rozpoczętych przez Izrael nie miała miejsca za rządów właśnie lewicowych syjonistów? Meretz to co prawda zupełnie inna i młodsza partia niż Izraelska Partia Pracy (czy jej prekursor, Mapai), ale w moich oczach ten nurt się skompromitował. Poza tym, jak to przedmówca stwierdził, toż to politycy...No i żeby rozwiązać takie konflikty trzeba zacząć od odrzucenia nacjonalizmu, a czym innym jest sam syjonizm?
Trudno się z Tobą nie zgodzić w kwestii syjonizmu i nacjonalizmu. Meretz również jest partią socjalistyczno-syjonistyczną, wywodzącą się z Mapam. Choć w moim odczuciu Ten blok polityczny nie skompromitował się w zupełności, gdyż właśnie z niego wywodzą się porozumienia izraelsko-arabskie lat 90-tych (Icchak Rabin, Szimon Peres etc.) Faktycznie większość wojen izraelsko-arabskich działa się pod rządami lewicy (właściwie to tylko kampania libańska, nie licząc interwencji na terytoriach okupowanych, miała miejsce podczas rządów prawicy - obecnie rządzącego Likudu). Z drugiej strony jest to bardziej złożone, bo podczas trwania tych wojen działały raczej tzw. "rządy jedności narodowej". Jednak problem, który chciałem poruszyć na tym forum, to raczej zarzucanie złej woli wszystkim członkom sceny politycznej, niezależnie od poglądów przez nich prezentowanych. Ta zła wola ma wynikać przede wszystkim z miejsca zamieszkania, jakim jest Izrael. Chodzi mi o hipokryzję osób, które deklarują, iż antysemitami nie są, lecz z drugiej strony, czy założenie, że każdy mieszkaniec Izraela chce zabijać Palestyńczyków, a deklarowane przez niego poglądy na tą kwestię są jedynie zasłoną dymną, nie jest w gruncie rzeczy podejściem antysemickim?
PS. Meretz jest tak naprawdę czymś, co po angielsku określa się mianem supermarket party i faktycznie jej istnienie jest raczej zabiegiem PR-owym. Przytaczając nazwę tej partii nie chciałem jednak wywoływać dyskusji nad jej programem, lecz przybliżyć poglądy ludzi, z którymi miałem przyjemność obcować w Izraelu.
|
|
|  | | Fafciu (953 punktów) | > Chodzi mi o hipokryzję osób, które deklarują, iż antysemitami nie są, lecz z drugiej strony, czy założenie, że każdy mieszkaniec Izraela chce zabijać Palestyńczyków, a deklarowane przez niego poglądy na tą kwestię są jedynie zasłoną dymną, nie jest w gruncie rzeczy podejściem antysemickim?Osobiście się nie spotkałem z czymś takim. No, chyba że w przypadku narodowców (wcale nie są antysemitami, teraz to się nazywa judeosceptycyzm  ).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|