Bardzo mi się podoba, że przemysł gier poszedł w stronę osób grających sporadycznie.
Jednakowoż współczesne gry pozostawiają wiele do życzenia. Ekrany ładowania i ciągłe pobieranie łatek z internetu jest frustrujące. Do tego ciągła integracja z portalami społecznościowymi (czyli domyślnie z Facebookiem). W zasadzie korzystanie z nowej wersji kinecta będzie się ograniczać do robienia sobie zdjęć z padem

Jakby nie było Playstation Move to fajna zabawa, ale ścianki wspinaczkowej (przynajmniej na razie) to nie zastąpi.
Z drugiej strony dzięki takim projektom jak kinect, move, czy oculus rift może kiedyś ścianki wspinaczkowe będziemy mieli rozwinięte o dodatkowe wrażenia audiowizualne.
Na razie niestety te gry nie zastąpią archaicznych podwórkowych zabaw, ale jak wiem z doświadczenia wzbudzą zainteresowanie większej części rodziny, a taka integracja to zawsze fajna rzecz. Szkoda, że u nas jeszcze panuje dość powszechne przekonanie, że gry są dla dzieci (tak jak np. komiksy).
Wracając jednak do głównego wątku, tak jak są ludzie, którzy uważają, że czytanie książek rozwija niezależnie od tego co się czyta, tak będą ludzie, którzy będą uważać, że używanie komputerów będzie rozwijać niezależnie od tego co się na nich robi.
Dla mnie we współczesnym świecie największą wagę powinno się przykładać do nauczenia młodego człowieka do sceptycznego pochodzenia do treści, zwracania uwagi na ich źródło. Przy wszechobecnym dostępie do internetu to wydaje mi się największym zagrożeniem dla dzieci - internet jest pełen bzdur i to jest największe zagrożenie dla poznawania świata, bo zabija sceptyczne myślenie.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"