Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jakub Szela - bohater na trudne czasy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
23-07-2013 15:37Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)
Jakub Szela - bohater na trudne czasy?
Ocena 4 na 8
Wydaje się, że Jakub Szela został w narodowej pamięci postawiony w najdalszym kącie, a może nawet - jako kłopotliwy trup - schowany do szafy, na jej samo dno. Został też skutecznie wyrugowany z panteonu polskich bohaterów narodowych. W wyobraźni polskich elit "spod żyrandola" nigdy nie było miejsca dla człowieka, który mógłby być symbolem buntu i emancypacji niższych warstw społecznych. Dla "Polaków", czyli przede wszystkim szlachty, jako bohater narodowy do zaakceptowania był co najwyżej Kościuszko. Nic w tym dziwnego - dla szlachcica Kościuszki wolność chłopstwa nadal była przede wszystkim narzędziem sprawowania władzy i manipulacji chłopskimi masami, a nie celem samym w sobie. Wolny, zbuntowany i krwawy Szela nie mieścił się w tym schemacie - pokornego posłuszeństwa wobec dobrego pana, który uszczęśliwia chłopów, działając z wyżyn swojej niepodważalnej władzy, uświęconej ekonomią, tradycją i religią.
Co tak naprawdę wiemy o Jakubie Szeli i czego moglibyśmy się na przykładzie jego postaci nauczyć?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

worek kości (2937 punktów)
>czego moglibyśmy się na przykładzie jego postaci nauczyć?

Że lud prosty ciemny jest i skory do krwi inteligenckiej przelewania?


bembergiem w berg
24-07-2013 06:07 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Nie każdego szlachciurę i panka należy od razu uznawać za inteligenta, nie sądzi Pan?

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
sinapis (1725 punktów)
>Co tak naprawdę wiemy o Jakubie Szeli i czego moglibyśmy się na przykładzie jego postaci nauczyć?
>

O Szeli, jak o każdym, tak naprawdę wiemy tylko tyle, ile ktoś o nim napisał, jako że historię tworzy ten, kto ją pisze. Zarazem piszący lub jego komentator wyciąga z opisanych działań postaci nauki, które pasują do aktualnych potrzeb, Tak oto wczorajszy bojownik dziś jest terrorystą, a dzisiejszy bohater wczorajszym zbrodniarzem.
Hegemon (2786 punktów)
>Wydaje się, że Jakub Szela został w narodowej pamięci postawiony w najdalszym kącie, a może nawet -
>jako kłopotliwy trup - schowany do szafy, na jej samo dno. Został też skutecznie wyrugowany z
>panteonu polskich bohaterów narodowych. W wyobraźni polskich elit "spod żyrandola" nigdy nie było
>miejsca dla człowieka, który mógłby być symbolem buntu i emancypacji niższych warstw społecznych.

Nie pierwszy to raz, że bohaterowie ludowi są albo zapominani albo stawiani w złym świetle. Oczywiście nie ma bojowników czystych jak zła, ale inaczej nie da się niczego zmienić. Polskie elity lansują swoich bohaterów podtrzymujących ich władzę czyli takiego Popiełuszka. Kościół ma swojego bohatera, którym może sobie zatuszowywać swoje dokonania na przestrzeni wieków. Bo przecież powiedzą, że to ksiądz walczył z "okrutną komuną" i powinni mu być wdzięczni. Nikt wtedy nie zagłębi się w historię krk i jego powiązań z najbardziej zbrodniczymi na świecie organizacjami faszystowskimi.

>Co tak naprawdę wiemy o Jakubie Szeli i czego moglibyśmy się na przykładzie jego postaci nauczyć?
>

Na pewno tego, że z próbą kontroli i posiadania wszystkiego trzeba walczyć. Wielcy właściciele ziemscy mogli w praktyce kontrolować całkowicie życie swoich "niewolników" bo jak by nie patrzeć byli oni związani ze swoim panem. Inaczej żyć mieliby ciężko. Tak więc warto wyciągnąć naukę, że trzeba kwestionować tych co próbują cię kontrolować. Kiedyś byli władcy ziemscy i pańszczyzna, a dzisiaj są to korporacje i śmieciówki/staże. Zmienia się technologia, zmieniają się realia, ale zapędy pozostają te same. Próbują nam wmówić, że mam dzisiaj jakąś równość i każdy ma szansę osiągnąć sukces i zwojować świat. Tą równość można przedstawić w prostym przykładzie - bogaty ma lód w lato, a biedny w zimę. Średnio oboje są równi, ale realnie nie.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
Selanos (12869 punktów)
>Co tak naprawdę wiemy o Jakubie Szeli i czego moglibyśmy się na przykładzie jego postaci nauczyć?

Marionetka władz austriackich, jedna z lepiej znanych postaci odpowiedzialna za galicyjską rzeź w miniaturce. Mieli całkiem dobre postulaty, nie chcieli darmowej pańszczyzny, ale co z tego wynikło?
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)
>ale co z tego wynikło?

Bardzo dobre pytanie. Może ktoś spróbuje udzielić na nie odpowiedzi?


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Celecrin (6386 punktów)
>Co tak naprawdę wiemy o Jakubie Szeli i czego moglibyśmy się na przykładzie jego postaci nauczyć?
Na pewno nie racjonalizmu. Byłby doskonałym komunistą, faszystą czy ustaszą. Wręcz wymarzonym.

"Austriacy, chcąc doprowadzić do rozdźwięku w polskim społeczeństwie i tym samym zapobiec wybuchowi ewentualnego powstania, wykorzystali niezadowolenie chłopów i rozpuszczając plotkę o tym, że szlachta planuje przeciwko chłopom akcję zbrojną, której celem ma być ich wybicie, pchnęli ich do mordów i plądrowania szlacheckich dworów. Za głównego inspiratora uważany był starosta tarnowski Joseph Breinl von Wallerstern."

"Bandy atakowały także mniejsze oddziały powstańcze zmierzające do Krakowa. Chłopi z wyjątkowym bestialstwem mordowali swoich dziedziców, m.in. odpiłowywali im głowy. Austriacy wypłacali również nagrody pieniężne za głowy zamordowanych ziemian.Ponieważ kwota wypłacana za martwych była dwukrotnie wyższa od płaconej za rannego, wiele osób przywiezionych jako ranne do siedziby starostwa w Tarnowie zamordowano na progu tego budynku stojącego w centrum miasta. Było to tak masowe, że ulicami płynęła krew"

"Szela został internowany 19 kwietnia 1846 i do 6 lutego 1848 przebywał w Tarnowie przyjmowany przez biskupa tarnowskiego Wojtarowicza[1], skąd przesiedlono go następnie na Bukowinę[2], gdzie w nagrodę za postawę otrzymał 30-morgowe gospodarstwo. Stąd późniejsze domniemania, że Szela był agentem władz austriackich, a rozruchy były przez niego inspirowane."
Też mi bohater narodowy...

Bezczelnością jest porównywanie bandyty i mordercy z Kościuszką, nawet jeśli ten bandyta walczył o o poprawę warunków życia chłopów, a może był tylko austriacką marionetką, tego nie wiemy.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Czy źródła, na jakie się Pan powołuje, są wiarygodne? Wydaje się, że ujmują sylwetkę Jakuba Szeli dość jednostronnie (tj. z perspektywy szlachty). Czy powinniśmy bezrefleksyjnie powielać tego rodzaju farmazony?


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
25-07-2013 16:23 
 Ocena 6 na 6
Celecrin (6386 punktów)
>Czy źródła, na jakie się Pan powołuje, są wiarygodne?
Nie powołuję się na żadne źródła. Informacje, które zawarłem w moim poście są faktami. Zauważ, że nie oskarżam Szeli o nic. Jedynie na podstawie tych faktów oceniam, że postać jest co najmniej mglista...

>Wydaje się, że ujmują sylwetkę Jakuba Szeli dość jednostronnie (tj. z perspektywy szlachty).
Podrzynanie gardeł jednostronne może być tylko dla SS-mana.
Podsumujmy:
1. Rzeź galicyjska miała miejsce. Fakt.
2. Zniszczono 90% dworów na terenie tarnowskim. Fakt.
3. Austriacy płacili za głowy szlacheckie. Fakt.
4. Szela dostał od cesarza w nagrode gospodarstwo. Fakt
Inne fakty:
Chłopi zaczęli palić dwory i zabijać szlachtę w nocy 18 lutego na 19. Wybuch powstania oficjalnie ogłoszono 21 lutego. Jednak miało wybuchnąć wcześniej, prawdopodobnie 18 lutego. Tego dnia jednak do Krakowa wkroczył oddział austriacki...W Krakowie nie wiedziano o rzezi jaka trwała już w Galicji, więc w końcu zdecydowano o wybuchu powstania później.

W jedynej bitwie powstania Pod Gdowem, u boku Austriaków walczyli chłopi, którzy wyrżnęli broniącą się do końca piechotę. Wojska austriacke do tej bitwy wyszły z Tarnowa...

Jest tu za dużo przypadków jak dla mnie.

>Czy powinniśmy bezrefleksyjnie powielać tego rodzaju farmazony?
Bez komentarza...
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
Wsi spokojna wsi wesoła... gdyby tak było to rabacja by się nie wydarzyła. Chłop pańszczyźniany miał faktycznie w Polsce status niewolnika. Chłopi byli sprzedawani razem z ziemią jak zwierzęta i byli postrzegani jak własność przez swoich panów. Można kwestionować brutalność, ale czy to trochę nie tak jak gdyby podkreślać brutalność w powstaniu Spartakusa i nazywać go bandytą? Z kim sympatyzujecie oglądając Django? Czy jest sens rozpisywać się o rabacji nie dochodząc rzetelnie jej przyczyn jak to robi Polska historiografia (nie licząc pomówień o Austriackim udziale). Akcja powoduje reakcje.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365